100mphLider
29piorunówPojebalo mnie i wczoraj zonie psa kupilem... #gownowpis #pies

@100mph Nie kupiłeś tylko zajebałeś żonie @bartek555
@100mph ankiete zrob czy fajny pies ^^ ( ͡~ ͜ʖ ͡°) gratulacje
Kategoria: Hydepark
100mphLider
29piorunówPojebalo mnie i wczoraj zonie psa kupilem... #gownowpis #pies

@100mph Nie kupiłeś tylko zajebałeś żonie @bartek555
@100mph ankiete zrob czy fajny pies ^^ ( ͡~ ͜ʖ ͡°) gratulacje
kitty95Gruba ryba
26piorunówKażdego dnia, miesiąca, a nawet roku, utwierdzam się coraz bardziej w przekonaniu, że Polska to jest społeczeństwo totalnych przygłupów.
Jest jakiś wypadek na wojewódzkiej, no to towarzystwo zaczęło objeżdżać którędy się da.
No i k⁎⁎wa trzeba 150 zapierdalać wąską ulicą na 500 metrowym odcinku w zabudowanym, bo jeden z drugim srania do chałupy nie dowiezie, jak 5 sekund później dojedzie.
@kitty95
| Każdego dnia, miesiąca, a nawet roku, utwierdzam się coraz bardziej w przekonaniu, że Polska to jest społeczeństwo totalnych przygłupów. |
Jest. Tak na moje niewprawne oko w 80%
@kitty95 mów mi. Szybki rys sytuacyjny- ulica przy której mieszkam jest powiedzmy ze równolegle do takiej "główniejszej" drogi w okolicy i z tąże łączy łączy się naturalnie łukiem z jednej strony i takim wąskim łącznikiem z drugiej. Łącznik ma 3 cechy- jest dość długi, żeby się na nim rozpędzić (wg map googla jakieś 250 metrów), jest prosty jak stół i na skrzyżowaniu z moją ulicą ma znak stop, przez co nie da się przez niego przejebać na partyzanta. Efekt? Czasem strach było tamtędy chodzić, bo nie było dnia, żeby jakiś przyjeb nie dawał po garach. Tylko po co skoro za te 200 metrów i tak każdy hamował z piskiem- niezbadane są procesy myślowe genetycznych zjebów za kółkiem. I tak sobie to trwało latami, aż wreszcie ktoś mieszkający przy tym łączniku się wkurwił, zrobił młyn, że w końcu kogoś tam zabiją i nagle cud- pojawił się idealnie w połowie tego łącznika próg zwalniający. "Jak renkom odjoł".
OnestoneGURU
47piorunówEch, ostatnie 2 tygodnie to szpital w domu, córka chora, żona chora, syn nie śpi, bo ząbkuje. I jak wszystko powoli wróciło do normy, to dziś mnie dopadł ból gardła, kaszel i ból głowy...
@Onestone Pocieszę Cię, że u mnie choroby to też meksykańska fala. Tym razem idzie trybem córa -> żona -> ja -> młody xD
@Onestone Rób combo test na grypę -rsv-covid, prawdopodobnie i tak ci grypa wyjdzie i wtedy ogarnij sobie leki przeciwwirusowe typu Tamiflu
macc67Inspirator
105piorunów13 dni temu pytano czy mamy jeszcze choinki. Powiedziałem, że do samego końca. Nikt nie prosił o dowód, więc wrzucam. Teraz już jest lux gitówa, nawet igieł nie gubi za wiele :rolling_on_the_floor_laughing:.
#gownowpis

@macc67 wieloroczna widzę
pierdonauta_kosmolonyGruba ryba
1piorunów#gownowpis
Jak się nazywa niebieski mocz?
.
AdBlue
Serio, sprawdźcie sami. #ciekawostki
@pierdonauta_kosmolony w sensie mocz, że mocznik?
wombatDaiquiriGruba ryba
9piorunów5 nowych wpisów to ja mogę napisać w tydzień a nie w 24 godziny
napisz a potem skasuj
BiggusDickusFenomen
14piorunówPierwszego wyzwania już wiem, że nie zaliczę ¯\\(ツ)/¯

Po prostu napisz z 400 postow dzisiaj, na pewno sie uda
JaklyOsobistość
30piorunówTo musi być znak od losu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mc Color
Na końcu teczy czeka garniec szejka truskawkowego
Yes_ManLider
8piorunówBędzie #gownowpis , dosłownie 😉
Kontrolne siku u mnie w pracbaza, myję ręce, wchodzi typ z produkcji, też myje ręce. W sumie to opłukał, szybko wytarł, ale wchodzi dalej na cześć z pisuarami :thinking_face:
Kończę wycieranie rąk i słyszę spuszczanie wody w pisuarze, a typ wypierdala od razu do drzwi. Kurtyna
#pracbaza

Był taki film "shape of water" co niema baba się w chłopie-rybie zakochała i zrobiła se z domu akwarium. W filmie był też taki złol, emanacja "toksycznej męskości", co również mył ręce przed pójściem do pisuaru. Robił tak z szacunku do swego buzdygana.
Tak mi się skojarzyło ¯\\(ツ)/¯
@Yes_Man - mam nadzieję, że kolega z produkcji nie pracuje przy produkcji jedzenia :neutral_face:
kitty95Gruba ryba
5piorunówMamy to!

Masz sosny wkoło? Przywlekli to ścierwo i się rozlazło. Jesienią nie do wytrzymania. Namolnie się wpycha w każdą lukę w zabezpieczeniach.
Ha tfu na śmierdziela
kitty95Gruba ryba
34piorunówLata temu, gdy kupowałem swe pierwsze lokum, o oszałamiającej na dzisiejsze czasy powierzchni 46m2, rodzice uparli się, że kupią mi zmywarkę, bo to "nowoczesne" i "my w blokach takiej nie mieli".
W zasadzie, była to niespodzianka.
Towar zakupiony, jadę pełny ach i och, odebrać prezent i cóż się moim oczom ukazuje?
Ano zmywarka tzw. nablatowa (jak na zdjęciu poniżej).
Okazało się, że w sklepie sprzedawca przekonał, że taka będzie "idealna" na "start", no to kupili.
Juści, że idealna. Na start w kamperze albo innym domku holenderskim.
Uprzejma próba odmówienia prezentu, skończyła się wielką awanturą. Rodzice stwierdzili, że jak nie chcę super urządzenia, to oni tego nie oddadzą i będzie czekać, aż zmienię zdanie.
I tak czeka...
Od tamtej pory przeprowadzałem sie z 5 czy 6 razy i temat zmywarki zawsze wracał. A wiesz, bo może jednak ci się przyda. Podobnie teraz przy domu. Ale wiesz, że ta zmywarka, co wtedy...
Zmywarka osiągnęła właśnie pełnoletniość i poważnie się zastanawiam nad opcją oddania do muzeum albo zostawienia jako lokata kapitału. :thinking_face:

@kitty95 ja bym to wydała za darmo już z 10 lat temu XD
Za darmo dostał i wybrzydza
wombatDaiquiriGruba ryba
9piorunówkoncept który ułożyłem sobie w głowie w zeszłym roku i pozwolił mi zwiększyć wydajność w każdym typie pracy o ~70%* w branży kreatywnej
pierwszy recenzent - osoba, która będzie odbiorcą wykonywanej przez nas pracy i od której będziemy oczekiwać akceptacji
pierwszym recenzentem nie może być autor.
pierwszym recenzentem Waszej pracy może być manager, który da Wam podwyżkę albo nie. Ale jeśli skrócicie czas demonstracji, to pomóc Wam może kolega z pracy albo kolega z innego działu - nie liczy się w końcu to, jak Ty oceniasz swoje osiągnięcia, ale jak widzą je ludzie dookoła.
pierwszy recenzent jest kluczowy, żeby zweryfikować czy macie schizofrenię, czy świat oszalał
polecam poddać się krytyce jednej zaufanej osoby, zanim poddacie się krytyce świata. Tak jest łatwiej.
możecie też zamknąć się w przekonaniu o tym, ze wystarczy Wam Wasza własna ocena swojego postępowania. Jak żonie Trynkiewicza
#rozwojosobisty #gownowpis #tworczoscwlasna #programowanie (sprawdza się przy stwierdzaniu w code review „czy mój kod jest dostatecznie czytelny”)
* - dane wymyśliłem ale oparłem je na moich odczuciach, reakcjach i deklaracjach środowiska
@wombatDaiquiri - ostatnio robiłem dużą zmianę na produkcji i bez pierwszego recenzenta pominąłbym wiele informacji, których od jakiegoś czasu wymaga CAB - więc zamiast się babrać w małe poprawki po odrzuceniu zmiany i marnować około 2 tygodnie na "back and forth" zmiana została za pierwszym razem stworzona poprawnie dzięki pomocy kolegi po fachu co sam ostatnio walczył z CAB i zaakceptowana i zaimplementowana w ciągu kilku dni - już od lat nie boję się pytać o pomoc i polecam każdemu takie podejście.
kitty95Gruba ryba
10piorunówAmerykanie narzekają, że są najgrubszą nacją na świecie. Ale jak można nie być grubym, jak się chla landrynki w płynie i to w rozmiarze XXL?

@kitty95 ale przecież zero sugar!
Amerykanie mają przecudowne jedzenie w knajpach. Nigdy nie jadłem tyle razy pod rząd tak smacznie. Wielkość posiłków dla mnie to 2x za duża - a gruby jestem. Byłem z rodziną, stąd wiem, że śniadania i inne dania w restauracjach/barach - przygotowane dla dzieci mają mniej więcej kaloryczność około 1200-1500kcal (jeden posiłek).
Podtrzymuję - Amerykanie umieją dać dobrze zjeść, rewelacyjnie posolone i tłuściutko. Tylko chyba nie za zdrowo. Finansowo - $11 koszt posiłku dla dziecka - robiąc to co wszyscy mówią, aby nie przeliczać na pln, tylko 1:1 - bo tak ludzie tu zarabiają - za taką kasę sam bym nie gotował, ale widać tutaj tkwi pułapka :smiley:
Aby nie być gołosłowny: $65 470 średni dochód roczny amerykanina za 2023r. U nas roczny 93,888zł, czyli jakoś z 15zł za śniadanie nie do przejedzenia...
pierdonauta_kosmolonyGruba ryba
0piorunów#gownowpis
@StepujacyBudowlaniec szaluje schody.
Hejto szkaluje @StepujacyBudowlaniec.
@pierdonauta_kosmolony ja go nie szkaluje, już dawno zablokowałem tego czubka :p
ipoqiGruba ryba
14piorunówDzień wolny po sześciu dniach pracy. Godzina 5.45 , tata, mama wstawaj. I co zrobisz, nic nie zrobisz. #gownowpis #dzieci
100mphLider
10piorunówo cholercia #gównowpis

@Cybulion bierz go! :saluting_face:
@100mph Ha! Może i dłużej jestem, ale za to ranga niższa :grinning:
kitty95Gruba ryba
8piorunówBywają zimą takie dni, że czuję straszny wkurw na otaczający świat. Nosi mnie. Rozpierdoliłbym wszystko i wszystkich. Puścił bombę atomową i polał napalmem. Zaorał, do⁎⁎⁎ał meteorytem tunguskim i jeszcze raz atomówką. Zasiał trawkę na zgliszczach cywilizacji i odpoczął. Nie jest to "work frenzy", bo te objawia się maksymalnym skupieniem i robię wtedy jak robot przemysłowy. Może mam dwubiegunówkę? 😁

polecam te dwie książki
Normalny objaw :)
drakashKosmonauta
117piorunówNa starcie chciałem przeprosić za wołanie, ale miałem roczną przerwę od hejto i stwierdziłem, że odpowiem na swój dawny post https://www.hejto.pl/wpis/eh-panowie-rok-2023-to-najgorszy-rok-w-moim-zyciu-w-skrocie-w-lipcu-skonczylem-g Przede wszystkim chciałem podziękować piorunującym, bo w tamtym momencie życia byłem w czarnej D i nie widziałem wyjścia z chujowej sytuacji życiowej, a piorunki, które otrzymałem i komentarze wsparcia wywołały uśmiech na mojej twarzy i jakoś pomogły przetrwać tamten okres. Tworzę ten wpis głównie po to, że może dotrze do ludzi w ciężkiej sytuacji psychicznej czy dołku czy tzw. przegrywów i pomoże przetrwać ciężki okres.
Muszę szczerze powiedzieć, że @tosiu miał totalną rację i 2024 to był najlepszy rok mojego życia, mimo że nie był idealny. Przede wszystkim zmieniła się głowa i to jak odbieram różne rzeczy. Złapałem bardziej "stoic mind" i nie przejmuję się tak wszystkim. Ogólnie powiedziałbym, że jestem daleki od ideału, ale w końcu przestałem starać się zrobić wszystko na raz i zmieniać nawyki małymi krokami. Przestałem się też tak przejmować, że bardzo daleko mi do ideału i po prostu cieszę się życiem. Nie udało mi się rzucić fajek. Gdzieś w lecie przerzuciłem się na vape i teraz od dwóch tygodni nie palę. Czy tym razem się uda? Zobaczymy... Jeśli chodzi o wagę to jestem cały czas mniej więcej na tym samym poziomie ulania, ale powiedziałbym, że w tym roku odżywiałem się dużo lepiej niż w poprzednich latach, chociaż mnóstwo fastfoodów też się przewinęło. Jeśli chodzi o alko to w tym roku definitywnie postanowiłem odsunąć je całkowicie. W 2024 popijałem, ale powiedziałbym, że niedużo (były miesiące kiedy w ogóle nie piłem). Jest to spowodowane głównie tym, że zacząłem strasznie ciężko przechodzić kaca i robić się śpiący po wypiciu 1-2 piw. Jeśli chodzi o kodowanie to była ciężka przygoda. Ogólnie całkiem mi się to spodobało, ale zniechęciło mnie jak wyśrubowane są teraz wymagania, żeby w ogóle wejść do branży i ludzie z doświadczeniem x lat szukają pracy po pół roku, więc odpuściłem sobie na razie. Może jeszcze do tego wrócę, ale bardziej 4fun. Plany mi się pozmieniały i postanowiłem pójść na studia zaoczne.
Ogólnie szybko porzuciłem pracę w kołchozie i udało mi się dzięki pomocy kolegi załatwić pracę w Krakowie. Przyjaciele przekimali mnie przez miesiąc zanim sobie coś znalazłem za co (i nie tylko za to) będę im dozgonnie wdzięczny. Cały rok przesiedziałem w Krk pracując w sumie w 3 różnych miejscach. Na początku załapałem się jako handlowiec, ale szybko zrezygnowałem, bo szło mi spoko, ale stwierdziłem, że to nie dla mnie. Wolę jednak spokojny etat, niż uganianie się za klientem. Później posiedziałem kilka miesięcy w sklepie, aż trafiła mi się okazja złapać do korpo. Myślałem, że wrócę do starego trybu życia i raju korposzczurstwa, który popija sb kawkę w eleganckim biurze. Oj, jak bardzo się pomyliłem xDDD Generalnie trafiłem do tzw. korpokołchozu, który w chujowości przebijał wyłącznie zwykły kołchoz, w którym pracowałem. Wysiedziałem w nim grzecznie do końca roku, bo już wszyscy ze znajomymi z pracy zaczęliśmy się sypać (psychiatra, wypalenie zawodowe). Mimo tej przygody los się do mnie uśmiechnął.
Dlaczego w ogóle wylądowałem w Krakowie i co z mieszkaniem od prababci, o którym było w poprzednim wpisie? Otóż prababcia się rozmyśliła xD Kaprysy starych ludzi. Natomiast jakieś 2 miesiące temu stwierdziła, że już nie radzi sobie z mieszkaniem samemu i poszła mieszkać do mojej babci, więc ostatecznie dała mi to mieszkanie (jak na 96 lat i tak za⁎⁎⁎⁎ście sobie radziła tyle czasu sama). W końcu koniec z chujowymi najmami i możliwość organizacji swojej przestrzeni pod własne "widzimisię". Ostatecznie więc po roku wróciłem na stare śmieci, ale tym razem mam własny kąt i inną głowę, jestem w trakcie zakupu samochodu (będę miał własny po 7 letniej przerwie), także inaczej spoglądam w przyszłość. Wciąż ciężko mi uwierzyć jak w rok może odmienić się życie człowieka. Potrzeba trochę pracy i cierpliwości. No i nie oszukujmy się szczypty szczęścia, bo bez pomocy innych na pewno nie byłoby tak super (ale nadal średnio czyli za⁎⁎⁎⁎ście, jak mawiał klasyk #pdk ). No i znaleźć metodę na siebie, także jeżeli macie przejebany okres może to będzie jakieś światełko w tunelu, które pomoże przetrwać ciężkie chwile.
Sukcesy 2024 r.:
-spłaciłem wszystkie długi
-pierwszy raz odłożyłem 10k
-zacząłem inwestować (wyszedłem na plus)
-inny mindset, dużo mniej się stresuje, 0 myśli "s"
-byłem bardziej aktywny fizycznie niż w roku poprzednim
-adoptowałem psiaka, który jest moim oczkiem w głowie
-poznani ciekawi ludzie
-mogłem pomóc ludziom, którzy pomogli mi

Piękne psisko. Idealnie pasuje do wnętrza 😉 Ile ma lat i jak się nazywa?
Zdecydowanie to nie jest #gownowpis
Gratulacje!
kitty95Gruba ryba
0piorunówMuszę zapłacić podatek od najmu, a bardzo nie mam motywacji. Są jakieś opcje?
@bartek555 Może chociaż jakiś talon na k⁎⁎wę i balon na zachetę, a nie tylko dej i dej.
@kitty95 oszukiwać państwo polskie chcesz? Ładnie to tak?
OkrupnikGURU
8piorunów#telefony #kiedystobylo #gownowpis
W poprzedniej wrzucie było o nokii 520, chwilę pomyślałem i przypomniały się dla mnie nokie z symbianem :grinning:
Mianowicie:
Nokia 500 - Bardzo dobrze wspominam, taka bardziej młodzieżowa z wymiennymi 4 obudowami w różnych kolorach(!)
Nokia N82 - Cholernie droga, używaną kupiłem. Niesamowity telefon, działa do dzisiaj pewno (leży na strychu)
Nokia C6 - Jeśli dobrze pamiętam to pierwszy telefon z wifi jaki miałem (wtedy jeszcze miałem telefoniczną neostradę heh) i ekran oporowy i problemy z taśmą między klawiaturą a ekranem były
Motorola V3 jes krul jak szczupak jes krul sawanny!
@Okrupnik Masę symbianów przerobiłem, N-ki, E- itd.
Najlepszym (na tamte czasy) był model 6600, nawet film o nim zrobili :stuck_out_tongue_winking_eye:
Dwa wakacyjne miesiące na niego pracowałem jakoś w 2005..
Wszystkie nowsze Symbiany to już była powolna droga w dół niestety 😒