Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gry

Kategoria: Gry

Społeczność dla graczy. W niej: -Informacje na temat gier -wspominki klasycznych tytułów -pogawędki

  • 1197 członków
  • 7197 wpisów

Fanatyk

w Gry

13piorunów

Epopeja w ramach trwa w najlepsze, chociaż w sumie warto sobie zadać pytanie czy to nadal

Pojawiły się pewne problemy z Super Mario 3D Land na 3ds - spowolnienia emulacji. Na upartego można grać, ale postanowiłem poszukać rozwiązania. Zmiany ustawień graficznych nie pomogły. Wymiana zasilacza na 65W, czyli taki jak powinien być, też nie. Swoją drogą sprzedawca mówił, że ma 40W, ale to nie jest właściwy. Ostatecznie podmieniłem z mojego Dell Wyse, który nie potrzebuje takiej mocy.

W końcu zapytałem AI i powiedziało, że emulacja 3ds jest trudna ze względu na dwa procki. I, że Wii U będzie znacznie lepiej śmigać (z tym tytułem, choć nawet wymagające powinny dać minimum 30 FPS). Co ciekawe reszta tytułów na 3DS działa spoko. Nie chciało mi się wierzyć, że 7 gen (i to mobilnego) procka uciągnie, ale okazuje się, że śmiga w zasadzie w 60FPS. A ponoć są jeszcze jakieś patche możliwe do pobrania w samym emulatorze, podciągające grafikę. Na dodatek śmiga bez żadnych zjebanych mapowań jak w przypadku Wii. Ot włączacie i działa. Do tego można jednocześnie grać we dwójkę na raz. 3DS tego nie oferował. Jestem w szoku, bo to 8 generacja konsol. Ponoć emulator Cemu jest świetnie zoptymalizowany.

Mimo sukcesów w zasadzie los Batocery jest przypieczętowany. Po co się bawić z Linuxem skoro jest Retrobat. Szkoda, że od razu go nie odkryłem. Licencję na Windowsa NUC ma w BIOS. No i gry na Windows będą śmigać. Ostatecznie odpaliłem na Batocerze Ignition w 3dfx, ale co się nasiedziałem to moje, a i tak jest problem z przełączeniem skalowania i zmapowaniem dwóch padów na raz. Przeniesienie romów i zapisów powinno być bezbolesne, bo to to samo emulation station. Działam, gdy tylko dzieci pojadą na wakacje - złapałem bakcyla :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Gry

58piorunów

Konsole stają się pułapką. PlayStation i Xbox coraz mniej sprzedają sprzęt, a coraz bardziej kontrolę

Sony zarabia już głównie na cyfrowych treściach, dodatkach i usługach, Xbox drożeje, a regulaminy wprost mówią, że cyfrowe gry są licencjonowane, nie sprzedawane. Konsola coraz mniej wygląda jak sprzęt do grania, a coraz bardziej jak zamknięty terminal do sklepu jednej korporacji. #gry

Osobistość

w Gry

28piorunów

Szósty wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek

Poprzednio pominałem Shadow Warrior z 2013 roku – przy czym nie szkodzi bo gra przy odpalaniu zalicza crash i nie działa.

Wkraczamy w epoke gier której nie cierpie. Epoke symulatorów chodzenia i ogladania cutscenek z okazjonalnym kliknieciem przycisku akcji (np. Echo). Epoke gier w której systemy ulepszen są tak rozbudowane a gameplay udziwniony ze według mnie psuje to gre. Czesto gry są za długie a bardzo dobra oprawa graficzna powoduje monotonność lokacji. Gier z poprzednich lat nie przechodziłem głównie przez poziom trudności, tutaj zaczynaja pojawiac sie tytuły które odpadna przez bycie zbyt nudnymi, zbyt rozbudowanymi, zbyt skomplikowanymi.

Dochodzi do sytuacji że jeżeli chcemy znależć dobra strzelanke która nie ma tych dziwnych mechanik to musimy kierować się do gier indie a i tutaj trzeba unikac gier z dopiskiem roguelike . Na szczescie już od nastepnego wpisu pojawi się sporo takich gier. Epoka psucia sie duzych gier to również epoka zalewu rynku masą gier od małych tworców.

2015

1.Wolfenstein: The Old Blood - Wolfenstein nie wie czy być dobra strzelanka czy dobra skradanka więc wychodzi nijak. Odpadłem dosyć szybko, w drugim etapie trzeba się przekraść wyłaczajac jakieś roboty, no nijak mi to nie wychodziło, po kilku nieudanych próbach odpusciłem. Brak oceny.

2016

2.Superhot - była niedawno opisywana na hejto. Prosty koncept strzelanki gdzie ruch postaci to ruch wrogów. Przechodzimy ponad 30 krótkich plansz, które wymagaja troche powtórek. Jedyny minus tej gry to to ze jest za krótka. Przejscie to coś koło 2h w zaleznosci od skilla.

3.Doom 2016 – również niedawno opisywana na hejto. Gra która mocno podzieliła fanów strzelanek. Po 12 latach od poprzedniej cześci - Doom 3 wyszła kolejna gra, bez numeru, stanowiąca reset serii, zmiany były tak duże ze podzielily fanów strzelanek jak i cały gatunek „strzelanek nierealistycznych” na dwa obozy, dwie scieżki.

Jedna to nowa szkoła bazujaca na nowych czesciach Dooma zawierajace takie elementy jak szybki gameplay, system ulepszeń, skakanie po platformach, finishery, pionowe plansze itp.,

Druga to stara szkoła, dla której gameplay strzelanek z lat 90 i 2000 to peak strzelanek którego nie należy rozbudowywać.

Ja należe do wielbicieli starej szkoły, ta cześć Dooma była dla mnie zjadliwa, choć było widać że seria idzie drogą z która się minę, cierpliwie zniosłem koniecznosc ciagłych finisherów na starcie by mieć amunicje, system ulepszeń nie był tak przytłaczający. Męczyłem się w kilku miejscach ale gre przeszedłem. Za to Eternal odinstalowałem po nastu minutach gameplayu.

4 i 5.Bioshock 1 i 2 remastered – to dla mnie jedna z najlepszych gier jakie grałem, niesamowity dystopijny klimat, stylizowana grafika ciekawe lokalizacje, znajdzki skłaniajace by zagladać w każdy kąt by odkrywac historie niejako alternatywnego świata, osadzone w koncepcja prostej strzelanki (choć z supermocami i rodzajami amunicji), bez całej tej nowoczesnej naleciałości, Dwójka była dla mnie pod pewnymi wzgledami zbyt rozbudowana mechanicznie względem jedynki, ale nadal to stary dobry Bioshock. Obie cześci są dosyć krótkie ale tak ma być, gra ma wciagnać, zostawić lekki niedosyt, a nie wymęczyć długością/grindem.

Wydany w 2010 Bioshock 2 to dla mnie peak gamingu AAA – po tym okresie gry AAA zaczeły iść w dwie strony – nudne symulatory chodzenia (fabuła przewazajaca nad gameplayem) lub w gry ze zbyt rozbudowanym gameplayem i długoscia – straciły ten balans.

6.Shadow Warrior 2 – grając w tą gre czułem się jakbym grał w coś co stanowiło punkt wyjscia dla Cyberpunk 2077, podobny gameplay choć grało się dziwnie, strzelanie było jakieś pokraczne, nie pasujace do gry, cieżko to okreslic ale było w nim cos grubo nie tak. Gra to mix pierwszoosobowej strzelanki z broniami białymi z gra rpg. Gra zawiera zbyt dużo rzeczy typowych dla gier AAA abym mogł ją przejść. W grze jest za dużo wszystkiego, od jakiś skilli, perków, ciagle nowych broni aż po wrogów którzy są wrazliwi na jedno niewrazliwi na drugie ogólnie to wszystko wszedzie na raz i nie mam na mysli zrzucania na mnie hordy wrogów , do tego szybko doszedłem do punktu gdzie poziom postaci jest zbyt niski by zrobic misje główną. Ograłem jedna misje poboczna ale to nie pomogło.

W takim Cyberpunku rozumiano że gracze są rózni i umozliwiono by gre przejsc w parę godzin, robiac tylko główne misje, bez skazywania gracza na grind na misjach pobocznych.

2017

7.Immortal Redneck – taki Ziggurat na sterydach i to sprawiło że jest to całkiem znośna gra ale nie w moim typie. Podobnie jak w poprzedniku zaczynamy gre w jednym pokoju by przejsc do innego zabic wrogów i tak w kółko z tym że tutaj już kształty pokojów, ich wyglad jest dużo bardziej urozmaicony, tez wertykalny. W grze zabijamy wrogów by zdobyć złoto, za które kupujemy ulepszenia by móc preżyć dłużej, zatem jesteśmy skazani na ciagle porażki, wydaje mi się ze pokoje są generowane, więc przynajmniej nie gramy ciagle na tych samych mapach, natomiast często dochodzimy do slepej uliczki i musimy się sporo cofać. Nienawidze takich gier, gdzie jestesmy z góry skazani na porażke i konieczność ponownego przechodzenia etapu, dla mnie takie mechanizmy są dobre tylko w jakiś grach na androida do pogrania na kiblu a nie w grach do których siadam na dłużej.

8.STRAFE – gra w stylu pierwszego dooma – chodzimy po jakieś stacji kosmicznej, zabijamy wrogow by zdobyc hajs za hajs kupujemy amunicje,pancerz,ulepszenia. Mozliwosc wlaczenia latwego trybu trudnosci. Poziomy są calkiem proste, ciutke korytarzowe ale nie ma tragedii do tego nie było gubienia. Pomimo tutorialu nie rozumiałem o co chodzi z niektórymi rzeczami w tej grze, po kazdym etapie robilem opcje wyjscia do menu i zapisania gry, na trzecim etapie podnioslem jakiś item który eksplodował zzerajac większość mojego zdrowia, nacisnalem escape i kliknalem quick restart – by wczytac jakiś save czy checkpoint, a tymczasem gra cofnela mnie do samego początku. Pózniej doczytalem że tak ma być bo to roguelike, jak ja nie cierpie tego gatunku

9.Echo - trzecioosobowka miała być strzelanka, a jest symulator chodzenia. Po odpaleniu gra przypomina Cronos the new dawn – z ta róznicą w w cronos mieliśmy bron i strzelaliśmy od początku, strzelania było sporo. A tutaj ogladamy cutscenke, spacerujemy sluchajac dialogu, chwile biegniemy, by znow zwolnic i posluchac dialogu. Lądujemy na jakieś obcej planecie gdzie wszystko wyglada prawie tak samo, by pozniej zejsc do jej podziemia, do pałacu, gdzie znów wszystko wyglada, prawie tak samo, otwieramy jakieś drzwi, by przejsc do etapu gdzie wszystko wyglada tak samo, a nasze AI mówi że mozemy tak bładzić godzinami, po chwili daje nam wskazówke że za 300m coś się znajduje, to ruszam, tylko ze po chwili znów z biegu przełacza się na spacer i sluchanie dialogu i c⁎⁎j mnie strzelił.

Gówno naszych czasów, bo ma 72/100 na metacritic a nic się w tej grze nie dzieje przez pierwsze 40 minut grania. I nie hejtowałbym tej gry tak, wkoncu wszystko jest dla ludzi, symulatory chodzenia też tylko że gog umiescił tą gre w kategorii strzelanek, w opisach jest uznawana za survival horror - to drugie bardziej pasuje jezeli uznamy probe nie umarcia z nudów podczas grania za survival

10. Wolfenstein 2 the new collosus – ogladanie cutscenek z elementami strzelania. Nie pograłem długo, bo jeżeli odpalam gre na 40 minut, a gameplayu jest w niej na jakieś 10-15 o coś jest dla mnie nie tak na tyle ze nie ma sensu sprawdzać, zwłaszcza gdy jest to strzelanka a nie gra narracyjna. Nie powinno łaczyć się strzelanek „w stylu rambo” jakim jest wolfenstein z dlugimi, leniwymi cutscenkami to przypomina jazde samochodem gdzie ktoś cały czas albo mocno przyspiesza albo hamuje, to się nijak nie komponuje, na dodatek wciskano elementy woke na siłe o dziwo gra dostała dobre recenzje. Druga część to rozbudowana pierwsza część tylko rozbudowane zostaly te elemeenty które mi nie pasuja przez co z dobrej gry zrobiła się słaba

Moje oceny:

Perełki – Bioshock 1 i 2 Remastered, Superhot

Dobre gry – Doom 2016,

Słabe gry – Shadow Warrior 2

Brak oceny – Wolfenstein the old blood,
Roguelike - Immortal Redneck, Strafe (obie mocno grywalne)

Dno – Echo, Wolfenstein 2 the new collosus.

Kosmonauta1piorunów

Brutal dooma sobie ogarnij, ja się bawiłem jak dziecko 😉 a gatunek którego szukasz to się chyba nazywa boomer shooter, ostatnio dobre recenzje zbiera mouse pi for hire, gra wygląda świetnie ale nie mam na czym w to grac

Sum1piorunów

Nie jestem fanem strzelanie, grałem w echo jako opowieść i mechanika (planowanie co użyjesz bo potem klony też tego używają) ale jak zaczęło się poważniejsze strzelanie to odpadłem.

Widać gry stojące rozkrokiem między grupami czasem będą odrzucone przez obie grupy ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯

Chociaż jako niestrzelankowy gracz polecam deathloop.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w Gry

14piorunów

Postęp z w ramach

Dzieci cały dzień przesiedziały z Mario Kart Double Dash. Śmiechom nie było końca. Dobrze że mam ANC.

Bezproblemowo działają gry z Nintendo DS i 3DS. Z wii to kwestia dobrania konfigu pod konkretną grę, ale po prostu nie miałem czasu. Kontrolery ruchowe wymagają nieco więcej przemyślenia.

Walczę też z UDS Ignition z 3dfx, ale póki co nie wygrałem.

Widziałem też spolszczenia, bo młoda chciała grać w zeldę, ale nie umi w angielski . Niestety na gamecube jest tylko do jednej zeldy i to nie do tej, w którą gra.

Tak czy siak spory postęp i strzał w dziesiątkę. Gdy już ograją to co jest dostępne na działające platformy, pomyślę nad mocniejszą maszynką pod kątem nowszych konsol. No ale to, póki co mówimy o 500-600$.

Gruba ryba

w Gry

4piorunów

Po cutscence z Wielkim Przebudzeniem z jakiegoś powodu Aleph I jakiś inny enpec z kopalni (imię na B, nie pamiętam) zostali zaznaczeni, że nie żyją xd. Bug czy jest to fabularnie uzasadnione?

Gruba ryba

w Gry

9piorunów

Przeszedłem już mysiego detektywa, bawiłem się całkiem nieźle, wiadomo chciałoby się większego zróżnicowania wrogów (większość to reskiny poprzednich, biorąc to pod uwagę to jest tylko kilka ich typów), poziom trudności był na początku banalnie niski, potem wzrósł, ale nie przez mocniejszych przeciwników a większą ich liczbę (niestety), paru bossów mocno irytujących a samo strzelanie całkiem przyjemne. Fajne jest to, że np. robisz z ogona helikopter, double jump wydaje goofy ahh dźwięk "boing!" a Jack traktuje to śmiertelnie poważnie. Niestety jest platforming, ale nie wkurwiał tak jak w Eternalu. Werdykt: 7/10, good game. Parę dni temu zacząłem gothiczka i z jednej strony wciąga pomimo drewna, z drugiej nigdy nie grałem w tak zabuggowaną grę (włącznie z moimi własnymi) - już trzy questy mi się zablokowały bo nie ma opcji dialogowych, w tym główny quest w akcie II (choć w 2 przypadkach naprawiło to przejście na beta branch "public testing"), na szczęście scrashowała "tylko" raz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Gry

16piorunów

Bąbelki przybyły. Pokazałem im jedyną póki działającą gierkę z wii, czyli Sonica i nie było dzieci. Warto było :grinning:

Myślę, że reszta gier to kwestia poprawnego zmapowania, ale miałem mega problemy z padami F710 i ich kiepskim zasięgiem na NUC. A że i tak chodził za mną nowy pad to kupiłem i.. nie działa z batocerą - łączy się tylko BT i działa ok, ale ciągle wibruje :grinning: Muszę poczekać aż linux dogoni softem sprzęt. W międzyczasie AI podpowiedział, żeby użyć przedłużaczy i odsunąć nadajniki od portów USB 3.0 w NUC, bo to znany problem zakłóceń. I działają spoko :grinning: Obecnie grają w Mario Sunshine na Gamecuba :smiley:

Także mam pada dla siebie od MK i inne nowsze gierki. W sumie nawet spoko bo by pewnie popsuły - za dużo emocji 😛

Aha, dla NES, SNES i N64 co się zjebało i obraz się przesunął na maxa w prawo. Nie znalazłem póki co przyczyny ale wyłączyłem ramki boczne i przynajmniej nie jest przycięty.

Przyniosłem sobie też z garażu klawiaturę z touchpadem i działa spoko w porcie i pomaga gdy trzeba pogrzebać w ustawieniach (można też przez SSH). I myślę też czy steam link zadziała do streamu bardziej zaawansowanych gierek z PC stojącego na górze. Póki co używam do tego pary programów snshine/moonlight.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Gry

9piorunów

Coś tam działa, ale z różnym szczęściem. Strasznie dużo czasu zajmuje kombinowanie jak uruchomić grę. Niektóre się po prostu zawieszają. Musiałbym chyba całe popołudnia siedzieć na discordzie batocery. Tam też zresztą mi napisali, że w sumie to co jest na ich wiki to nic nie znaczy.

Sprawdzę jeszcze inne konsole, bo w sumie na WII udało mi się uruchomić tylko jedną grę - tę ze zdjęć. Mario kompletnie nie reaguje na kontroler. Z kolei inny obraz się zawiesza, podobnie jak Sonic Unleased.

Dobrze że nie mówiłem dzieciom, więc nie będzie zawodu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Gry

15piorunów

Jak tam, Pan Gaben już wam wydrenował portfele czy jeszcze nie?

Gruba ryba1piorunów

@MrGerwant Issac fajny, The invicible dla fanow Lema :], meccha grałem czekam aż mlody bedzie na tyle kumaty by pograc razem bo spolecznośc polska to szkoda gadać :/, The last of us koncówka straszne rozczarowanie za szybko.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Gry

14piorunów

I kto jest teraz k⁎⁎wa King of the woods sk⁎⁎⁎⁎synu rozjebales mnie i zostawiles jak 2jke w umywalce na dworcowym kiblu ale przetrwalem znalazlem mosinka i headshocik, teraz bede T bagowal twoje zwloki ha tfu.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Gry

23piorunów

102 + 1 = 103

Tytuł: Final Fantasy XVI
Developer: Square Enix
Wydawca: Square Enix
Rok wydania: 2023
Gatunek: RPG akcji
Użyta platforma: PlayStation 5
Ocena: 6/10

Jakoś nie zachwyciła. Dobra gra, ale w inne części grało się dużo lepiej, choćby nawet XV splatynowałem. Co mnie tu odpychało to ilość i długość przerywników. Gra skończona tylko dlatego, że daleko już zabrnąłem to wypadało skończyć, nie odpychała, ale i niczym nie przyciągała.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Gry

6piorunów

nie wiem czy to dobry pomysł, grałem w to kilka lat temu i za dobry nie byłem, wybrałem wszystkie negatywne perki na hc, jeszcze nie wyszedłem z domu a henryczek się cały czas trzęsie przez te drgawki xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Gry

24piorunów

nawet spoko gierka, pobugowana bardziej niż oryginał, ale zachowała schemat rozgrywki z oryginału więc grało się tak przyjemnie, że postanowiłem zrobić na 100%, poczekam na jakiegoś większego patcha i jeszcze wrócę

Gruba ryba0piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf a z ciekawości, jak zrobiłeś to trofeum w którym trzeba 3 magiczne efekty nałożyć na jednego przeciwnika? I jakimi czarami?

Bo za cholerę tego nie mogę zrobić :d

Autorytet0piorunów

@A_I ogień, lód i energia

ja na początku myślałem, że trzecim jest wiatr i nie wchodziło

i ważne żeby ZADAĆ dmg nie tylko rzucić czar

nie pamietam na czym to robiłem

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Gry

38piorunów

100 + 1 = 101

Tytuł: Doom
Developer: Bethesda Game Studios, id Software
Wydawca: Bethesda Softworks
Rok wydania: 2016
Gatunek: strzelanka
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 11,9 h
Ocena: 9/10

pełną gębą. Chłop kupił grę sprzed dziesięciu lat i świetnie się przy niej bawił.

Lubię żartować, że skoro jestem mięczakiem, to przynajmniej w grach mogę role-playować badassów. Co nie zawsze ma miejsce, ponieważ moją ulubioną, wykreowaną przeze mnie postacią był nieśmiały, jąkający się początkujący mag, który wylądował na naukach u hedonistycznego czarodzieja. ; )

Wracając jednak do „Dooma”, to gra pozwala nam się wcielić w Big Fucking Guya z Big Fucking Gunem (bardzo podoba mi się nazwa tej broni), który nie boi się niczego, nawet największych skurwieli-demonów. A trzeba przyznać, że twórcom udało się wykreować naprawdę obrzydliwe i budzące postrach kreatury. Nie chciałbym spotkać na swojej drodze takiego Barona Piekła. :' )

Wybrałem drugi z poziomów trudności - nie przepadam za strzelankami, w których są punkty życia. Co zresztą widać, ponieważ wszystkie „Call of Duty” z automatycznie regenerującym się życiem, w które grałem, przeszedłem na najwyższym poziomie trudności. W przypadku „Dooma” do pewnego momentu nawet na tym normalnym poziomie trudności potrafiłem się spocić.

No bo wiecie, w „CoDzie” wystarczy wychylać i chować się za osłoną. ewentualnie czasem odbiec, gdy wróg rzuci granatem, ale w gruncie rzeczy mało co potrafi wykurzyć z bezpiecznego miejsca. W „Doomie” nie ma bezpiecznych miejsc. xD Gra wymaga nieprzerwanego poruszania się, co jest tym trudniejsze, że wrogowie potrafią przewidywać, gdzie za chwilę znajdzie się gracz, więc dodatkowo trzeba lawirować pomiędzy ich pociskami. No ale żeby nie było zbyt łatwo, to część przeciwników dąży do walki w zwarciu. Wymaga to nie tylko znajomości aren, na których się walczy, ale też umiejętności ustalenia priorytetów, którego wroga pokonać najpierw oraz doboru broni. Bo tak, wrogowie są wrażliwi na niektóre bronie i tego też trzeba się najpierw dowiedzieć, żeby ułatwić sobie rozgrywkę.

Chociaż we wspomnianym wcześniej pewnym momencie udało mi się znaleźć runę (taką dodatkową pasywną umiejętność), która sprawia, że amunicja jest nieskończona, o ile posiadany przeze mnie pancerz przekraczał określoną liczbę. Dzięki temu mogłem stać w kącie i bezkarnie strzelać do każdego niemilca, który się tylko pokazał, ale jestem pewien, że taka strategia nie przeszłaby na najwyższym poziomie trudności.

Oprawa graficzna? Świetna. „Doom” idealnie pokazuje, że gry sprzed nawet dziesięciu lat dzisiaj dalej potrafią wyglądać bardzo dobrze, więc tym bardziej nie czuję parcia na ogrywanie najnowszych produkcji. Które i tak potrafią być źle zoptymalizowane, a mam już czteroletniego kompa ze średniej półki (Ryzen 5 5600X, RTX 3060Ti), więc po co się spieszyć z czymkolwiek? Tym bardziej, że „Dooma” kupiłem za 8 złotych. xD

Muzyka? Fenomenalna. Soundtrack polubiłem jeszcze, zanim zacząłem w ogóle grać. Bardzo lubię połączenie muzyki elektronicznej z ciężkimi gitarowymi riffami.

Bardzo polecam, jeśli jeszcze nie ograliście.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Osobistość1piorunów

Wraz z tą grą powstało określenie boomer shooter. Fani klasycznego dooma widząc zmiany w tej grze wymyślili taki termin na grę bez tych nowoczesnych udziwnień.
I to też w niedalekiej przyszłości zapoczątkowalo ere gdzie zaczęło powstawać sporo takich klasycznych strzelanek od małych studiów.

Ja gram na najniższym poIomie trudności zawsze, bo choćby i tutaj mamy że na tego wroga trzeba stosować taka broń a na innego taka. Pewnie w tym doomie to jest na zasadzie ciut mniejszego damage, ale są nowsze produkcję gdzie jak wybierzesz niewłaściwa broń to możesz sobie strzelać i strzelać.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Gry

3piorunów

103-1=102

Tytuł: House Flipper

Developer: Empyrean

Wydawca: Frozen Disctrict, PlayWay S.A.

Rok wydania: 2018

Gatunek: symulator

Użyta platforma: PC

Półeczka: TYLKO DLA MANIAKÓW

Odpalając tytuł "ze stajni" PlayWay nie spodziewałem się gry wybitnej. I się nie zawiodłem :smiley:

Nie mam pojęcia, skąd tam "przytłaczająco pozytywne" recenzje - serio. Może dlatego, że gra nie wygląda aż na takiego crapa, jak późniejsze "symulatory" i nie ma tragicznych błędów czy niedociągnięć?

Nie wiem. Jak dla mnie gra jest nudna. Bierzesz zlecenie, coś tam malujesz, sprzątasz, kupujesz wyposażenie. I tak w kółko. Za wykonywanie czynności dostajemy punkty, które powodują, że malujemy szybciej, wyburzamy szybciej, sprzątamy szybciej itd.

Jak zrobimy kilka zleceń, to możemy kupić jakiś dom, na szybko go wyremontować, wstawić meble i sugerować się podpowiedziamy ewentualnych nabywców albo nie :smiley: A potem kli i sprzedany z zyskiem. I tak w kółko, coraz droższe domy, kupujemy, sprzedajemy. Nic nowego się nie pojawia.

Według mnie znakiem, że gra sie szybko nudzi, jest lista osiągnięć. Jak wejdziemy w zakładkę "osiągnięcia globalne", to widzimy, że pierwsze ma ponad 90% graczy (ukończenie pierwszego zlecenia, czyli jakieś 10 minut gry), a kolejne zdobyło tylko 31% graczy. Czyli tylko 1/3 ludzi zagrała na tyle długo, żeby zdobyć coś poza pierwszym zleceniem :smiley:

Grafika bez szaleństw i bez jakichś fajerwerków. Mechaniki gry nawet ciekawe, bo np. montując prysznic czy pralkę, musisz wszystko dokręcić, włożyć na swoje miejsce, zamocować itd.

Muzyczka w tle nie przeszkadza.

Jakbym miał komuś polecać grę o budowaniu i remontowaniu, to poleciłbym tureckie ContractVille - może graficznie nie powala, ale jest więcej rzeczy do robienia, ciekawsze zadania, mechaniki itd.

https://www.youtube.com/watch?v=j2zuq4MEYOs

Autorytet1piorunów

Próbowałem kiedyś w to grać, ale to jest ciągłe bezsensowne klikanie w kolejne obiekty.

Fenomen1piorunów

@Bigos Dokładnie to. W nowszych produkcjach dodają jakąś szczątkową fabułę, jakiś rozwój widać, a tutaj po 10 minutach widzisz, że niczego nowego nie będzie.

Pokaż więcej komentarzy (2)