zomersFanatyk
0piorunówPowiem wam, chyba Sobie za bardzo dopierdzieliłem psychicznie/fizycznie w wrześniu. W pracy ożywienie, po sezonie ogórkowym i nie wygląda, że odpuści do końca roku. Intensywnie dzieciakami, bo teraz już oboje w szkole, plus atak znajomych, czasem ma do 8 dzieciaków w domu. Na to wszystko jeszcze wzięliśmy się za Ogrodowe Rewolucje, gdzie jest od cholery kopania i dźwigania, w weekend przerzuciłem jakieś 2 tony wyrobów betonowych. W międzyczasie od sierpnia wziąłem się za odchudzanie, już poszło dobre 6kg, z 10kg, które planuje. Jako wisienka na torcie, na dzień chłopaka Sobie zamówiłem nowy samochód, niby na plus, ale akcja była na szybko, rabaty duże, a na decyzję tak naprawdę kilka godzin, więc też dało popalić. Biorąca na to wszystko korektę, że już jestem solidne #hejto40plus , to naprawdę dało mi to wszystko w kość. Mam nadzieję, że zima będzie spokojniejsza. Dobra, kończę te #zalesie, bo młody ma atak bólu nóżek, trzeba mu jakiegoś ibuprofena zapodać, ehh.














