Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5758 członków
  • 255878 wpisów

GURU

w Hydepark

0piorunów

W okolicach Kupiańska walki toczą się również pod ziemią. Ukraińcy wykorzystują rurociągi do przemieszczania się i walki.

https://streamable.com/iv7iao

Przypomina to realia Metra 2033

Autorytet

w Hydepark

1piorunów

Miałem okazje czytać niedawno ciekawy artykuł z którego wynikało, że w Szwecji prawica jest w kwestiach ekonomicznych bardziej lewicowa niż tamtejsza socjaldemokracja.

Od wzorcowej socjaldemokracji do raju dla miliarderów. Tak Szwecja przestaje być humanitarnym mocarstwem

Jak zauważyła, Szwecja to kraj paradoksów, w którym skrajna prawica opowiada się za państwem opiekuńczym w postaci powszechnej opieki stomatologicznej, podczas gdy to socjaldemokraci obniżyli podatki dla najbogatszych i usunęli podatek od majątku oraz nieruchomości.

Może się to wydawać paradoksalne patrząc na to z perspektywy naszej rodzimej lub amerykańskiej sceny politycznej gdzie prawica jednoznacznie kojarzy się z wspieraniem wolnego rynku oraz klasy bogaczy. Szwecja działa jednak obecnie inaczej. Efektem są rosnące nierówności społeczne.

najbogatsi nie wypłacają zysków na swoje prywatne konta, bo tam musieliby zapłacić gigantyczny, wynoszący niemal 50 proc. podatek dochodowy.

Zamiast tego kumulują kapitał wewnątrz własnych spółek holdingowych. Od pieniędzy zatrzymanych w firmie płacą jedynie podatek korporacyjny (wynoszący w Szwecji niewiele ponad 20 proc.), a zgromadzone środki mogą swobodnie reinwestować. W efekcie ich realny majątek błyskawicznie rośnie, podczas gdy w oficjalnych zeznaniach podatkowych (PIT) wykazują oni sztucznie zaniżone dochody.
Choć problem rosnącego rozwarstwienia w Szwecji jest powszechnie znany (według Global Wealth Index za rok 2024 tylko w sześciu krajach – m.in. ZEA, Rosji, RPA, Arabii Saudyjskiej i USA – nierówności są większe), dane zespołu Zucmana pokazały, jak bardzo kwestia ta wyrwała się Szwedom spod kontroli.
Patrząc na tzw. dochód fiskalny, czyli ten wykazywany w zeznaniach podatkowych, udział 1 procenta najbogatszych Szwedów wzrósł między 2000 a 2020 rokiem z 5,9 do 7,6 proc. – pozornie ledwie o 1,7 p.p. Jednak po doliczeniu zysków z holdingów ich udział w dochodzie narodowym, czyli w puli pieniędzy, które faktycznie powiększyły ich zasoby, wzrósł z 7,2 do 12,2 proc. – aż o 5 punktów procentowych.

Oznacza to, że korzyści ze wzrostu gospodarczego były coraz mocniej koncentrowane na samej górze rozkładu. Ta wąska grupa, choć stanowi zaledwie 1 proc. dorosłych, przejęła ponad 12 proc. całego dochodu – ponad dwunastokrotnie więcej, niż wynikałoby z jej liczebności.

Kto więc ponosi obecnie koszty za istniejące tam państwo opiekuńcze? Klasa średnia.

Dodatkowym problemem jest to, że Szwedzi generalnie płacą wysokie daniny. Efektywna stawka dla klasy średniej to około 50 proc., podczas gdy wśród najbogatszych spada do 15-20 proc. (po wliczeniu danych z holdingów).

Nie jest to w pełni nowy trend. Jak wskazuje sam artykuł USA zapoczątkowało zwrot w kierunku neoliberalizmu już w latach 70-80 i reszta świata poszła za tym trendem łącznie z samą Szwecją.

Szwecja zmierzała ku neoliberalizmowi już wcześniej, a ścieżkę dla prawicy wybrukowali zresztą sami socjaldemokraci, którzy od czasów rządów Görana Perssona sprzyjali przedsiębiorcom. Przez lata przejmowali też język konserwatystów, co opłacili utratą kontaktu z ludźmi, którzy byli ich głównymi wyborcami (robotnikami i niższą klasą średnią).
Wysokie podatki sprawiały, że ze Szwecji odpływał kapitał. Zareagowano w latach 90., gdy najwyższą stawkę podatku dochodowego obniżono z 70 do 50 proc., a danina od kapitału stała się liniowa. W 2004 roku zniesiono podatek spadkowy, a trzy lata później – majątkowy. Ponadto w ostatniej dekadzie podatek korporacyjny spadł z 26,3 do 20,6 proc., a pojawiały się też propozycje, by obniżyć go nawet do 20 proc.

Efekt końcowy jest więc jaki jest.

Szwecja stopniowo stawała się coraz bardziej przyjazna biznesowi i bogaczom, podczas gdy zwykli obywatele byli obciążeni wysokimi podatkami.

Póki co nie jest to problem który mógłby zachwiać istniejącym porządkiem i wywołać wzrost radykalizmu jak to ma miejsce chociażby w ameryce gdzie taki Luigi Mangione ma dla wielu status bohatera. Jednak w przyszłości może się to zmienić.

Inspirator

w Hydepark

9piorunów

Dawno nie było nic z w , a jak obiecywałem wracam na hejto i stwierdziłem, że trzeba dodać cegiełkę aktywności od siebie.

Tym razem na zdjęciu prezentuje się zimowy pętliczek. Kursuje od pętli do pętli, bo do noclegowni go pijącego nie przyjmą ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯

Intensywność zapachu mocne 6/10, gdyż najpierw go poczułem, a dopiero później zobaczyłem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Hydepark

13piorunów

To chyba nieintuicyjne, ale wydaje mi się, że najlepszym działaniem przeciwwypaleniowym jest własny projekt, w którym można dłubać. W pracy dłubanie dla kogoś, często nie tak jak się chce, tylko tak jak trzeba jest jak wrzucenie do klatki.

Gruba ryba4piorunów

U mnie taką odskocznią jest bieda home lab. Albo nawet w robocie, jak trafi się coś innego niż zazwyczaj i można podłubać, popróbować, dowiedzieć się czegoś, coś zepsuć.

Rutyna zabija (radość życia)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Zawodowiec

w Hydepark

14piorunów

Ehhh, nie mam siły, siedzę w robocie na nocnej zmianie, potem szybkie spanko i wio na budowę, żeby się przeprowadzić na święta. Nie mam już kompletnie siły na nic a do przeprowadzki daleko :confused:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Link on Github --> https://github.com/Nieuport/news-and-links/blob/gh-pages/docs/2026.10.23.md

Inside the Intel 8087 chip: floating-point addition and subtraction - https://www.righto.com/2026/10/8087-addition-subtraction-microcode.html

CloudKeyVaultEvents: Azure Key Vault Logs, Schema and KQL Hunting - https://kqlquery.com/posts/cloudkeyvaultevents/

Building a Malware Development Lab, Part 1: Elastic EDR with a Self-Hosted Elastic Stack - https://blog.bsdrip.tech/maldev-lab/01-elastic-edr-lab-setup/

Casse-Spip - From an Unauthenticated SQL Injection to Remote Command Execution - https://blog.lexfo.fr/casse-spip-sqli-to-rce.html

Microsoft Paint and Photos Embed Server-Issued GUIDs as Invisible Watermarks in Locally-Generated Images - https://xusheng.dev/posts/reversing/mspaint_invisible_watermark/main/

Twórca

w Hydepark

1piorunów

CYFROWY PARALIŻ ŚWIATA. JAPONIA BIJE NA ALARM, POLSKA WYŁĄCZA STRONY

Najlepszy "Naleśnik" - DSA ma nas chronić m.in. przed dziurami typu 0-Day / krytycznymi lukami w jakimś oprogramowaniu. Co za debil! xD Przy okazji... Mam nadzieję, że Nawrocki zawetuje tę cenzurę!\ \ #polityka #nalesniki #platformaobywatelska #php #cybersecurity #php2shell #dsa

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

1328 + 1 = 1329

Tytuł: Atlas Chmur

Autor: David Mitchell

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: ebook

Liczba stron: 592

Ocena: 7/10

Dawno temu oglądałem film na podstawie tej książki, skuszony Tomem Hanskem wyzierającym z materiałów promocyjnych, ale niestety albo stety absolutnie nic z niego nie zapamiętałem, oprócz tego że był jakiś dziwny. Nie pomogło że z połowę filmu przedrzemałem xD Po książkę sięgnąłem więc z lekką rezerwą, no ale skoro warto było zrobić na jej podstawie film to chyba coś tam musi być ciekawego.

No i cóż, bawiłem się całkiem nieźle, ale niestety nie przez cały czas 😛 Największym bajerem całej książki jest jej niecodzienny format, cała historia rozpoczyna się bowiem w czasach agresywnej kolonizacji okolic Morza Karaibskiego i ciągnie się długo długo w przyszłość ludzkości. Tak naprawdę jest to 6 oddzielnych opowiadań osadzonych w coraz to późniejszych okresach historycznych i łączących się ze sobą czasem w dość subtelny a czasem całkiem bezpośredni sposób. Żeby jednak nie było za nudno każde z owych opowiadań jest jakby przerwane w połowie i kiedy docieramy do ostatniego, wiatr zaczyna wiać w drugą stronę i autor leci z zakończeniami każdego z nich, w odwrotnej kolejności.

Nie powiem jest to dość niecodzienny zabieg i trochę nie mogłem skumać co właściwie czytam bo pierwsze kilka historii zdaje się nie mieć ze sobą nic wspólnego, potem całość zaczyna nabierać rumieńców i sporo rzeczy wskakuje na miejsce. Niestety nie wszystkie historie trzymają równy poziom, wątek Cavendisha mnie strasznie wymęczył i nie jestem nawet pewien po co on się tam znalazł bo jest chyba najbardziej oderwany od reszty wydarzeń. Trzeba też zwrócić uwagę na bogactwo językowe bo Mitchell pisze albo stara się pisać w stylu w jakim pisano w danych okresach historycznych, no pod względem różnorodności nie da się tu niczego zarzucić. Jednocześnie format ten sprawia że brakuje jakiejś kulminacji całości, a raczej znajduje się ona no cóż, mniej więcej w połowie książki. Całą historię się przez to dość ciężko śledzi i mam wrażenie że potencjał tego ciekawego zabiegu nie został w pełni wykorzystany, bo wszystko powinno się przeplatać i łączyć ze sobą o wiele bardziej.

Ciężko też jednoznacznie przypisać gatunek tej pozycji, jest tu trochę powieści historycznej, trochę sensacji, szczypta dramatu i sporo sci-fi z posypką fantasy. Jeśli ktoś szuka niecodziennych pozycji no to tutaj raczej się nie zawiedzie.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz