WatluszPierwszyFanatyk
5piorunów#podroze #wlochy #wakacje #lato
Bergamo, Como, Lombardia część 4.
Dziś wpis dotyczący samego Lecco do którego dotarliśmy po krótkiej wizycie w Bergamo. Lecco to taki trochę pasaż spacerowy dla ludzi przyjeżdżających nad Como. Samo miasto ma 40 tys. mieszkańców i generalnie uchodzi za turystyczne, ale jakoś nie odczuliśmy tego. Jak wiele włoskich miast dzieli się na starszą i nowszą część. Starsza ma w zasadzie dwie główne uliczki i dwa place. Jak na miejsce o którym czytałem, że w sezonie jest typowo turystyczne, to jest w nim zaskakująco spokojnie. Na pewno wpływ na to ma fakt, że w samym mieście nie ma jako takiej plaży. Na Najbliższą jest jakieś 4 km pieszo i jest ona raczej niewielka. Mi bardzo to odpowiadało. Jest tam przyjemnie, przychodzą raczej lokalsi, którzy częściej leżą na leżakach czy ręcznikach niż taplają się w wodzie. Włosi to ciekawy naród, który spędza sporo czasu na czymś co u nas jest w zaniku, a mianowicie czytaniu gazet i rozwiązywaniu krzyżówek. Robią to wszyscy od młodych ludzi po emerytów. Jednego dnia obok nas usiadły na plaży młode dziewczyny (na oko 20-25 lat), rozebrały się do bikini i... wyciągnęły gazetę z krzyżówkami. Następnego dnia to samo zrobił jakiś chłopak ze swoją dziewczyną. Włosi zresztą siedzą pijąc kawę a do kawy obowiązkowo gazeta. Prasa codzienna ma tam niezłe nakłady a samych dzienników sportowych ukazuje się kilka. Widziałem to już we Włoszech kilka razy, a teraz się powtórzyło. Jak wiać gazetka i krzyżówka, to chyba ich styl życia 😉 Dobra... zboczenie zawodowe z tymi mediami. Do sedna. Lecco w części starszej jest bardzo przyjemne. Sporo knajpek, restauracji. Odkryliśmy też rewelacyjnie zaopatrzoną księgarnię. Nie ma straszących zewsząd sklepów z pamiątkami a w okolicach godziny 20:00 na ulicach zaczyna panować kojący spokój. W nowszej części miasta o takiej porze, to już w ogóle jest pusto i sennie. Warto wspomnieć o Palazzo Delle Paure czyli po prostu muzeum, które bardzo nas zaskoczyło. Świetna wystawa poświęcona twórczości Hokusai Katsushiki do tego stała ekspozycja sztuki współczesnej, nowoczesnej oraz sala w której można zapoznać się z historią alpinizmu w Lecco i okolicach. Ja oczywiście odwiedziłem też stadion Calcio Lecco 1912, który okazał się zamknięty, więc mogłem sobie najwyżej popatrzeć na... okalający go wysoki mur. Generalnie Lecco jest bardzo przyjemne, nieco rozleniwione i jak dla mnie idealne jako baza wypadowa do spacerów, których odbyliśmy kilka.




















