Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Przemyślenia

Kategoria: Hydepark

  • 2 członków
  • 64 wpisy

Autorytet

w Przemyślenia

12piorunów

Obserwując ostatnie działania administracji tovarishcha Pomarancheva, coraz trudniej nie zauważyć niepokojącego trendu. Z jednej strony mowa tu o zakazie ataku na rosyjską infrastrukturę naftową, odcięciu Ukrainy od części danych wywiadowczych czy ograniczeniu usługi Starlink tak, aby nie mogła być wykorzystywana w BSP poruszających się szybciej niż 160 km/h. Z drugiej strony mieliśmy już wcześniej do czynienia z ograniczeniami dostaw broni ofensywnej, takiej jak HIMARS czy ATACMS, a także sprzętu defensywnego, połączonymi z naciskami na Kijów w celu wymuszenia ustępstw wobec agresora. Do tego dochodzi jeszcze najnowsze porozumienie dotyczące dostaw rosyjskiego diesla do USA.

Co pocieszające, podejście to budzi opór także w samych Stanach Zjednoczonych, gdzie grupka senatorów z ramienia Partii Republikańskiej i Demokratycznej wprost krytykuje te decyzje. Wskazują oni jednoznacznie, że takie pomysły uderzają nie tylko w Ukrainę, ale też w wiarygodność relacji z lojalnymi, formalnymi sojusznikami.

Mamy kolejny sygnał dla Europy, by spięła dupsko i wreszcie wzięła odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Powinniśmy konsekwentnie promować koncepcję połączonej armii europejskiej, wspólnie rozwijać rodzime technologie wojskowe (dzięki czemu unikniemy form nacisku i szantażu) oraz stworzyć system odstraszania o sile porównywalnej z bronią jądrową. Całe szczęście, że Francja dysponuje własnym, niezależnym arsenałem nuklearnym, co już teraz w pewnym stopniu buduje parasol ochronny nad sojusznikami Francuzów.
Co oczywiste, nie ma koncepcji idealnej, jednak połączenie kilku elementów powinno okazać się wystarczające, aby zagwarantować trwały pokój na naszym kontynencie. Chodzi o dużą, świetnie wyszkoloną i wyposażoną armię broniącą wspólnych interesów (od gospodarki i powiązań ekonomicznych, przez łańcuchy dostaw i wymianę informacji, po wspólne technologie), rozmieszczenie skutecznych środków odwetowych w całej Europie i na morzach oraz wdrożenie doktryny obronnej opartej na natychmiastowej anihilacji agresora.

Pomaranchev jeszcze swoje nawywija, a gorzej, że w jego administracji pełno jest pokemonów jego pokroju.

NATO bez USA to wciąż ogromna siła. Dochodzi do tego jeszcze Korea Południowa, Japonia i pewnie parę innych państw, które nie są oficjalnymi członkami sojuszu, jednakże współpracowałyby w razie potrzeby. Własne technologie, silna armia oraz potencjał ekonomiczny i produkcyjny mogą uchronić nas przed szantażem i zredukować ryzyko niekorzystnych zjawisk politycznych, które bezpośrednio będą na nas oddziaływać.

Pytanie tylko, czy Europejczycy kiedykolwiek osiągną jedność w takim myśleniu.

Kosmonauta1piorunów

Trump to prawdę mówiąc bardzo dobry klaps w dziąsło.

Europa zobaczyła że nie można się patrzeć na amerykę jako ochroniarza.

I serio tu piszę, że Trump to najlepsze co mogło nam się przydarzyć, bo wystawił na nas dupsko w czasie relatywnego pokoju.

Gorzej by było jakby ktoś nam pokazał takiego fakura podczas rzeczywistej wojny.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Przemyślenia

5piorunów

adresowo.pl nie ma apki natywnej na androida.

Trzy prompty Claude później już ma dzialajaca z logowaniem pełnoprawną aplikację natywną.

Szesc promptow pozniej ma juz z zapisywanie ofert i liczeniem statystyk cen mieszkań. Do tego pokazuje takie rzeczy jak mieszkanie pod ilośc dzieci, starość osiedli oraz czy dzielnica w której jest bezpiecznie na podstawie zgłoszenia z policji o piciu alko i rozrubach.

Moze zostanę w przyszłości kołczem jak kołcz majk kiedyś w stroju barata będę urządzał zawody świniaków po kebaba. Albo bede żywym generatorem prądu za jedzenie?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Przemyślenia

1piorunów

Bedzie beka nad beki, gdy okaze się, ze encyklika byla tworzona w stylu Olgi Nawoja Токрчук. Czyli "zawsze się trochę czatuje z Gepettem".

A może jest wlasnie tak, że to AI powolutku walczy z kościołem?

Każdy z modeli, ktory nakarmiłem encykliką twierdzi, ze to wytwór jakiegoś modelu językowego.

To jest w interesie AI, by tak twierdzić. Ehh ta niefalsyfikowalność.

Chyba narazie schowam strój krzyżowcado szafy.Jak cos to mozna go kupić za 300 zl na Etsy.

GURU2piorunów

Akurat ponoć polskie tłumaczenie jest na tyle kiepskie, że już latają heheszki, że przynajmniej widać, że nie było tłumaczone AI xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Przemyślenia

135piorunów

Ostatnio zmuszony bo chwilowo bez auta pojeździłem trochę pociągami.

Wszędzie gdzie jechałem czy to blisko polregio czy daleko intercity płaciłem tyle ile wydałbym sam na paliwo jadąc np. autem z silnikiem 1.6 tdi albo małym benzyniakiem. Oprócz tego dochodzą koszty komunikacji miejskiej lub taxi z i do dworca pkp. Czas podróży również podobny a nawet dłuższy jak pociąg często staje.

Według mnie to coś tu jest nie tak z tymi cenami, nie są w ogóle zachęcające żeby odpuścić auto na rzecz komunikacji zbiorowej a co mówić gdy jedzie więcej niż jedna osoba.

Mocarz1piorunów

Klasyka. Wystarczy że mam pasażera, z którym się dzielimy kosztami i przejazd przez całą Polskę wychodzi taniej i nawet szybciej samochodem. Jak jadę sam to wychodzi z grubsza tak samo. Moim zdaniem też bardziej komfortowo, ale co kto lubi. Nie muszę też polegać na rozkładach jazdy, lokalizacjach przystanków itp., tylko sam sobie jestem sterem, żeglarzem, okrętem.

Dosłownie nie widzę ani jednego powodu żeby wybrać pociąg, gdy się ma samochód.

Też tak macie, że ilekroć rozważacie dalszy przejazd pociągiem, to sprawdzacie ceny i myślicie sobie "chyba ich pojeło"? Jedynie pociągi dojazdowe z przedmieść do miasta mają jakieś normalne ceny.

Lider1piorunów

Dla mnie jedyną zaletą pociągu jest to, że realnie mogę trochę odpoczać (z pewnymi wyjątkami oczywiście), zamiast skupiać się na drodze. Ale cała reszta, zaczynając od ceny, po czas, opóźnienia itd. już na duży minus.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Przemyślenia

7piorunów


Oglądam dzisiaj i tam info, że 5 ludzi się wjebało na łódkę bez kapoków, z pijanym sternikiem.
2 osoby się utopiły. Pijany sternik przeżył oczywiście i zgnije w Sztumie.
Pierwsza moja reakcja? Pusty śmiech.
Jaką skończoną amebą trzeba być, by się wpierdalać na pływającą łajbę w 5. pod wpływem alkoholu, w nocy, z pijanym sternikiem, gdzie taka łajba max obsłuży 3 ludzi.
Selekcja naturalna na pełnej pani z zamtuza.

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/11242093,tragedia-na-jeziorze-salinskim-dwie-osoby-nie-zyja-pijany-sternik-zatrzymany.html


Lider1piorunów

@fadeimageone

Jaką skończoną amebą trzeba być, by się wpierdalać na pływającą łajbę w 5. pod wpływem alkoholu, w nocy, z pijanym sternikiem, gdzie taka łajba max obsłuży 3 ludzi.

Może nie odpowiedź, ale jednak- a pamiętasz ten case, gdzie inny pijany przygłup zrobił dzieciakowi jakiś test harcerzyka, gdzie kazał mu jakieś jezioro przepłynąć wpław i w komplecie ciuchów? Na⁎⁎⁎⁎ny typ, który miał go asekurować i dodatkowo w nocy- no kto by mógł przypuszczać, że dojdzie do tragedii, co nie? To jest właśnie efekt tego, że takich zjebów się nie utylizuje, tylko głaszcze po główce.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Przemyślenia

11piorunów

Na przemyślenia z d⁎⁎y mnie wzięło. 😛

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Przemyślenia

8piorunów

Właśnie zamawiałem sobie jeden mały suplement i jedną z opcji dostawy był odbiór w punkcie pocztex przy mojej poczcie.

Tak sobie myślę gdyby poczta polska chciałaby być konkurencja i nie zostawać w tyle to mogliby powiększyć skrzynki na listy tak żeby mieściły się małe paczki typu suplementy, kosmetyki, książki, nieduże ubrania i pewnie mieli by kupę zleceń a wiele osób wybierałoby tą opcję dostawy mając odbiór w swojej klatce schodowej.

Fenomen1piorunów

Nawet paczkomat przed poczta gdzie możnaby odebrać awizowana paczkę bez stania w kolejce starych bab, byłby na tyle dużym usprawnieniem że moze pp nie byłaby u mnie skreślona.

Mistrz2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Przemyślenia

5piorunów

Kontynuując wpis: https://www.hejto.pl/wpis/caly-dzisiejszy-dzien-z-przerwami-na-spacerek-jedzonko-shitposting-i-te-sprawy-s

Trochę za namową kolegi @100mph postanowiłem dać szansę meblom z Ikeji. Zamówiłem kilka szafek wiszących, żeby było porównanie do tych szafek wiszących co wziąłem z tego innego niebieskiego sklepu.

Chyba zaszła jakaś pomyłka, pomyślałem po otrzymaniu paczki, przysłali mi puste opakowania. Nie. Oni sprzedają ekspandowany paździerz w okleinie jako mebel.

Na duży plus - łatwość montażu. Jeśli ktoś nie umie składać mebli, nie lubi składać mebli, nie ma narzędzi - to jest zdecydowanie produkt idealny. Dalej, jeśli ktoś potrzebuje mebelków na szybko - logistyka i kurierka działały minimalnie trochę lepiej niż u tych z poprzedniego wpisu. Na zdecydowany plus waga, jakby ktoś musiał to wnosić na czwarte piętro. Kolejny plus to niskie obciążenie ściany - jak mają służyć głównie do lekkich pierdół, to na kartongipsie bym nawet specjalnie się nie bał ich wieszać. Kolejna sprawa: bardzo fajny konfigurator na stronie, to jest cały system w różnych rozmiarach, ale mogący być złożony do jednego "modułu".

Na minus. Rany boskie, DMUCHANY KARTON AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. Mimo prostoty składania, udało mi się od pierwszego strzała powkładać nie tak jak trzeba... Dalej - TO JEST SKŁADANE NA PLASTIKOWE WCISKANY KLIPSY. CZY WY SIĘ BOGA NIE BOICIE?! Na tamtych szafkach po skręceniu ich na ścianie jedna do drugiej wkrętami mógłbym spać albo i coś weselszego robić, a na tych boję się piwo otwarte postawić, bo szkoda piwa żeby się rozlało jak się wszystko urwie i połamie. Mam generalnie obawy o długowieczność i wytrzymałość produktu. Nosząc z pokoju do pokoju bałem się uderzyć o framugę czy ścianę żeby nie roz⁎⁎⁎⁎⁎olić mebla - gdzie normalnie boje się żeby nie roz⁎⁎⁎⁎⁎olić sobie kolana albo ściany. Najważniejszy chyba aspekt: CENY "akcesoriów" to są żarty. O ile samo pudło szafki jest w niezłej cenie (chociaż patrząc na to z czego jest wykonane, to mam wątpliwości), to po dodaniu elementów które są w standardzie przy zakupu "normalnej" szafki to cena się robi zaporowa. Drzwiczki? Dopłać. Zawiasy? Dopłać. Uchwyty do zawieszenia na ścianie? Dopłać. KLAMKA DO DRZWICZEK? HEHE - DOPŁAĆ.

Generalnie mebel dla ludzi którzy nie lubią mebli i mają za dużo pieniędzy.

Ścieżka dźwiękowa w temacie: https://www.youtube.com/watch?v=9gIMZ0WyY88

  

Lider1piorunów

kolego, ale ja mówiłem o szafkach kuchennych (seria metod), gdzie faktycznie dopłaca się za każdy element bo na tym polega fenomen tej serii - możliwości dowolnego konfigurowania 😉 Ty chyba piszesz o szafkach "salonowych" o konstrukcji plastra miodu i dawno nie dostałeś wyceny od stolarza 😉

Fanatyk1piorunów

@100mph Wziąłem PLATSA, bo rozmiarówka mi bardziej pasowała - potrzebowałem 40cm bok. A patrząc na ilustrację METOD to na moje to jest ten sam materiał.

https://www.ikea.com/pl/pl/p/platsa-obudowa-bialy-50330970/

vs

https://www.ikea.com/pl/pl/p/metod-obud-sza-sc-bialy-80205535/

A co do stolarza: to jest dla odmiany opcja dla ludzi co lubią meble i mają za dużo pieniędzy.

Następne szafki sam chyba zrobię jak będę potrzebował. Te wizualizacje z Ikeji zainspirowały mnie, żeby zrobić w jednym z pokojów zabudowaną całą ścianę. Muszę się jeszcze tylko podoktoryzować z drzwi przesuwnych.

Attention Required! | CloudflareIkea
Lider1piorunów

@eloyard no i wszystko jasne :smiley: ja jestem z metod bardzo zadowolony :smiley: jesli nie bede mial czasu na zamawianie formatek i ich skrecanie to nastepna kuchnie tez zrobie z szafek metod

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Przemyślenia

26piorunów

Wczoraj @cebulaZrosolu męczył się na weselu a ja na kawalerskim.
Ostatni wpis był o zmęczeniu psychicznym.
Później poleżałem sobie na bujanym fotelu, Zielony zrobił muzyczny sabotaż i zmienił muzykę. Nikt się nie zczaił a jednak lepsza była.
Dorwaliśmy piłkę i zaczęliśmy grać w siatkówkę plażową 3x3, ostatni raz grałem może z 10 lat temu.
Niezła zabawa, i ten wysiłek poprawił mi samopoczucie. Mimo że przejebaliśmy w setach. Nawet skusiłem się na dwa kawałki kiełbasy z grilla, kolacyjka jak ta lala. Później zagraliśmy jeszcze jednego seta, ciemno już było i ciężko się grało. 0 22:30 zostawiłem towarzystwo i pojechałem do domu, bo jedyne co zostało im do roboty to walenie wódy, browarów i spać, a spać to ja wolę w domu, zwłaszcza że mam 30 min drogi.

Jak wróciłem to akurat zgasły lampy uliczne o 23 i został tylko widok gwieździstego nieba.
Postałem i patrzyłem tak z 10 minut.
I doszedłem do takich konkluzji:
Człowiek jest nic nie warty w ogromnej pustce kosmosu, ale jednocześnie ten ogrom kosmosu jest nic nie znaczący dla życia zwykłego człowieka.

Nawet udało mi się zrobić kilka nie rozmytych zdjęć gwiazd.

A teraz kończę szklaneczkę i idę się przebiec z 10km.

Fanatyk

w Przemyślenia

5piorunów

Cały dzisiejszy dzień (z przerwami na spacerek, jedzonko, shitposting i te sprawy) skręcałem meble kuchenne z pewnego znanego sklepu rymującego się z Kastorama, z serii rymującej się z Acord.

O samych meblach można powiedzieć tyle, że są dobre bo tanie. Same panele nawet równo przycięte i okleina jest tylko minimalnie poszarpana - w tych miejscach, w których i tak nie widać. To że każdy panel ma jakiś minimalny łuk, to jest w sumie detal - stara szafka do której zacząłem mocować tę serię miała jeszcze większy xD Ale składanie tych mebli, swobody jakie zostały zastosowane przy nawiercaniu otworów pod kołki, a i też dopasowanie długości wkrętów... no cóż - mam nadzieję że nikt na tym spać ani strzelać z tego nie będzie.

Polecam tym, którzy skręcają meble pod letnią kuchnię, mieszkanie dla studenciaków i - ważne - złożyli już trochę mebli w życiu, i to nie tylko taboret z Ikei, a każdy moment w którym się okazuje że fabryka pozwoliła sobie minimalnie zażartować, traktują jako wyzwanie. Mi się w sumie podobało - wszystko się udało, ale posiłkowałem się swoimi wkrętami, kołkami i zakrętarką - jakbym miał ręcznie kręcić to albo wszystko wyszłoby krzywo, albo jutro miałbym biceps jak u Pudziana xD

Fanatyk

w Przemyślenia

121piorunów

Jutro wracam po 2 tygodniowej przerwie od pracy. W trakcie urlopu ciężko pracowałem robiąc remont. Dziś sobie uświadomiłem jak bardzo nie lubię swojej obecnej pracy i tych ludzi że wolałbym dalej robić remont niż do niej wrócić.

Osobistość1piorunów

@Enzo No ale to nie ma co porównywać. Rękodzieło budowlane jest dla siebie. Bezpośrednio. Nie przez konto bankowe. Indywidualnym, z mierzalnym efektem. I satysfakcją z wysiłku, nierozmytą zakładową skalą procesów.
Przy czym robota w wygrzanej zakładowej niszy to nic w porównaniu z nową, w której się nic albo mało co ogarnia. To dopiero jest stres i nienawiść xD

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Przemyślenia

12piorunów

Bywam czasem w Radomiu przejazdem (nie lubię ich rond) i sobie tak myślę że to dość duże miasto w dobrej lokalizacji, prawie centrum Polski. Bardzo biedne, duże bezrobocie w mieście a w powiecie to już w ogóle.
Takie miasto według mnie powinno być wojewódzkim i lepiej wspierane przez państwo. Po co kolejne osiedla w Wwie i rozrastanie jej do granic absurdu jak pod nosem jest miasto z potencjałem i nawet swoim lotniskiem
( ͡° ͜ʖ ͡°) Teraz jest dobry moment żeby obudzić potencjał tego regionu bo od lat słyną z produkcji broni, a kiedy jak nie teraz inwestować w produkcję broni itp.
Decentralizacja jest w Polsce potrzebna ze względów społecznych ale też strategicznych.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Przemyślenia

13piorunów

kurde, chyba :smiley:

Przemija obraz świata? Nie: Przemija postać świata. Wszystko umiera. Nawet miejsca, które kiedyś były.. miejsca, których byliśmy szczęśliwi. One też. Niszczeją, walą się, są rozbierane. Ludzie, z którymi mamy wspólne wspomnienia. Mieliśmy, bo teraz mamy tylko wspomnienia, w których występują oni. Świętej pamięci.
Nawet te wspomnienia, które mamy umierają powoli. Są bledsze i chłodniejsze i pewnego dnia powstaje pytanie "Dlaczego to było ważne? Dlaczego tyle lat to było ważne?? Przecież to nic nie znaczy. Wspomnienie, które nie rozgrzewa serca, nie zatrzymuje oddechu. Wspomnienie nieistotne". Leżą więc zimne i już niezrozumiałe, by umrzeć ostatecznie, kiedy umieramy my.
Wiecie, że z częścią was umrą nie tylko wspomnienia waszych miłości czy dobrych żartów albo wielkiego płaczu po stłuczeniu kolana, ale też np piosenka z czołówki filmu, jaki oglądaliście mając pięć lat. Nie ma jej już nigdzie. To nie jest prawda, że w internecie nic nie ginie. Ona jest jeszcze tylko w pamięci waszej i kilku tysięcy innych. To dużo? Kilkaset tysięcy umiera ludzi w Polsce rocznie. Spokojnie. Jeszcze pożyjecie, ale wszystko umiera. Więc umrze i ta piosenka, jak umarło ich dziesiątki tysięcy na przestrzeni historii Świata.

I w związku z tym, mam dla was ofertę. Tanie cyfrowe dyktafony, na które możecie nagrać takie właśnie stare... :smiley:

Nie. Nie mam. To tylko żart. To, że wszystko umiera żartem nie jest, chociaż nie jest też tragedią. Jest smutne, kiedy umiera piesek, kotek albo... ktoś.. Bardzo smutne czasami.

I to tyle. Tak mi przyszło do głowy, bo tu się wymieniam na Telegramie linkami do plików STL i niektóre są śmieszne 😉

dodatkowo oraz

EDIT: Jeszcze fotka miała być, bo była też inspiracją 😉

Dobrej nocy :slightly_smiling_face:

GURU3piorunów

“Proszę tu podpisać ten protokół zniszczenia
Co było wszystkim niegdyś co dziś nie ma znaczenia
Co siedzi na ramieniu co pisane każdemu
Co w świetle zimnych gwiazd i co w milczącym kamieniu
Proszę tu pokwitować swoim palcem na wodzie
Co było niewyraźne w życia kalce na co dzień
Co wie każdy przechodzień a co już zapomniane
Co w słońcu lśni jak Zakopane w nim pani z panem
Co było w tamtych oczach na starych fotografiach
Dawało cień uśmiechu a od czego szlag trafiał
Co wprawiało w harmonie co grzało zimne dłonie
Co zachwycało nagle jak chmury na nieboskłonie
Jak po deszczu większy potok
Nadali diabli mniejszy kłopot
Jak po flaucie żagli pierwszy łopot
Co w kształcie zapomnianych imion
Wzruszanych potokami znamion
Co zbyte wzruszeniami ramion
Co było w świecie ramion i talii linii
Co było w zgiełku miast co w milczeniu pustyni
Co było w ciał komunii i na ognia linii
Co było w oczach graczy? Kto dziś pamięta wynik?”

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Przemyślenia

24piorunów

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Przemyślenia

3piorunów

Miałem coś pisać o naturalnej ludzkiej skłonności ludzi do zabijania innych przedstawicieli swojego gatunku, o religii i innych takich, ale mi się nie chce.
Napiszę, że szkoda i że wolałbym widzieć ten uśmiech w "normalnej" sytuacji. Ale nie, że sobie bym tego życzył tylko jej.
I wszystkim innym podobnym. W podobnych miejscach na świecie. Żeby mieli życie, jak w krajach, gdzie wydarza się "okropna tragedia", a nie w krajach, gdzie "cóż, takie jest życie".
Podobno już nie żyje, ale przeczytałem to w internecie, a niby skąd ktoś w internecie miałby to wiedzieć.

Tu, jak widać, niewiele brakowało. Niewiele brakowało, żeby był to filmik, którego nie chcą oglądać normalni ludzie.

https://streamable.com/lxfpw0

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Przemyślenia

12piorunów

Jakie sny wolisz?

sen przyjemny:
+ że przyjemny
- że się skończył i trzeba wracać do rzeczywistości

sen nieprzyjemny:
+ że powrót do życia na jawie to zmiana na lepsze
- że nieprzyjemne sny nie są fajne

jakie sny wolisz

  • przyjemne91% (68 głosów)
  • nieprzyjemne9% (7 głosów)

75 głosów

Gruba ryba1piorunów

@Opornik tylko przyjemne xd zazwyczaj mam coś pomiędzy czyli sny przygodowe - ogląda się to jak dobry film! Czasem uda się śnić świadomie, te są chyba najlepsze.

Najgorszy jednak jest paraliż senny mmmm :japanese_ogre:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kompan

w Przemyślenia

4piorunów

Dzisiaj już siódmy ziomal z neta urwał kontakt i słuch o nim zaginął.
Nie lubię jak ktoś kogo znam przez neta tak robi, zwłaszcza jak pisaliśmy codziennie

dla uwagi

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Przemyślenia

4piorunów

Te przyczepiane nakrętki są irytujące.
Niektóre są przemyślane lepiej, niektóre gorzej.
Ale pomysł, żeby dawać je w jogurtach pitnych jest jednym z tych gorszych.

Więc jogurt ma taką większą nakrętkę. Jak widać na obrazku, nakrętka jest wyżej niż kończy się szyjka butelki (nie da się jej bardziej odgiąć, bo wraca do tej pozycji ze zdjęcia).

Więc jak ustawić ją, żeby się napić?
Dając nakrętkę na górę, ujebiemy nos jogurtem.
Dając nakrętkę na dół ujebiemy brodę jogurtem.
Więc jedyną opcją jest dać ją na bok - w tym przypadku jest szansa, że ujebiemy wąsy i część brody, ale można zlizać językiem, więc do przeżycia.

Za to jak wstrząśniemy (a na butelce jest napisane, aby wstrząsnąć - pic rel 2) to część jogurtu zostanie w nakrętce. Jak będziemy pić z nakrętką z boku, to jest 100% szansy, że będzie z niej kapać. Więc upierdoli wam bluzę, albo spodnie (koniecznie czarne). Wszyscy w okół oczywiście będą myśleć, że chodzicie z zaschniętą spermą.

A jakbyście chcieli wypić np. pół jogurtu i go zakręcić, to taki c⁎⁎j. Trzeba pierw tą nakrętkę na siłę zatrzasnąć, a dopiero później zakręcić - w momencie zatrzaśnięcia, ujebiecie ręce jogurtem.

Lider4piorunów

I właśnie z tego konkretnego powodu odrywam te jebane nakrętki. Nieważne czy to jakieś mleko, cola, czy- to już jest szczyt- soki hortexa i napój tymbarka w tej charakterystycznej butelce. Bez oderwania nakrętki praktycznie się tego nie da pić.

Pokaż więcej komentarzy (4)