jaczyliktooGruba ryba
32piorunówZ dziecięcego rowerka przechodzimy na MTB! Jaram się jak pochodnia, będę miał z kim po górach i lasach hasać 😁
#rower #dzieci

Kategoria: Sport
Wszystko co związane z rowerami. https://www.strava.com/clubs/hejto Rowerowy równik: https://www.hejto.pl/spolecznosc/rowerowy-rownik Kontakt: mejwen
jaczyliktooGruba ryba
32piorunówZ dziecięcego rowerka przechodzimy na MTB! Jaram się jak pochodnia, będę miał z kim po górach i lasach hasać 😁
#rower #dzieci

FurtoGruba ryba
32piorunówW #ultrakolarstwo wybuchła afera jeszcze większa od tej autorstwa Radka Gołębiewskiego na Trans Balkan Race.
Największy organizator samowystarczalnych wyścigów Lost Dot ogłosił, że Max Agut został dożywotnio zdyskwalifikowany z ich wyścigów, wskutek niedozwolonego wsparcia na trwającym aktualnie Trans Pyrenees. To oszukiwanie nie było bynajmniej bananem i kolą, a po prostu został zauważony przez samochód kontrolny, jak na jednym z podjazdów trzymał się busa. Zapytany o to, odpowiedział że został przez tego kierowcę prawie potrącony i wyjaśniali to sobie. Jechał wówczas na pierwszej pozycji, ale wycofał się po upadku kolejnego poranka. Organizator zażądał od niego zapisów z pomiaru mocy i po analizie okazało się, że gówno prawda, nie tylko na tym jednym podjeździe oszukiwał.
Pełny raport, wraz z analizą zamieszczono na stronie Lost Dot.
https://www.lostdot.cc/blog/max-aguts-tprno6-disqualification-report
Max Agut to jedno z najgłośniejszych nazwisk w rowerowym ultra, był zawodowcem zdyskwalifikowanym za EPO. Rozpoczął w ubiegłym roku, stawał na podium Badlands, The Traka, Unbound XL, a Trans Pyrenees 2025 nawet wygrał.

TrypsynaLider
31piorunówPrzyjmę wszelkie polecajki dla oświetlenia rowerowego. Zarówno przednie jak i tylnie.
@Trypsyna Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka która świeci, kosztuje 200zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i czekał dwa tygodnie na pomoc, to wodę mogę lizać ze ścian, ale latarka zgaśnie mi po 7 dniach nieustannego świecenia. A to przecież absolutnie nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkowicie dyskwalifikujący jest fakt że raz w roku będę musiał zmienić baterię, a w wypadku gdybym wpadł do oceanu to przeciekają po godzinie. Mieli też dział DYI w którym pokazywali np jak użyć sprzętu pomiarowego za 5tys zł żeby ustalić jak zmienić fabryczny rezystorek coby latarka miała pół lumena więcej. I do tego odpowiedzi na kilkanaście stron z gratulacjami i bluzgami na producenta że sam na to nie wpadł. Latarkę kupiłem w końcu za 9zł w pierwszym lepszym markecie. Nie wpadłem do jaskini ani do oceanu a baterie wymieniłem po roku.
Na przód polecam cyclami x7 z alieexpress, tania, wymienne ogniwa i garminowe mocowanie, na tyl mam knog plus, dlugo swieci w trybie Eco, niby do 40h
damwGURU
15piorunówW nawiązaniu do wpisu: rower już ma nowe opony i dętki, przy okazji trochę go umyłem i zrobiłem jazdę próbną😁
Jest gites!
No i stwierdzam, że nadal spoko wygląda jak na 13 letniego staruszka.

Staruszka? Ledwo młodzieniec. Mój Puszek ma ca 50 lat
damwGURU
31piorunówJakiś czas temu zobaczyłem, że na oponie z tyłu zrobiły mi się 2 "bombelki".
Zgodnie z mottem: "wszystko ok, jeździć, obserwować" tak właśnie robiłem, aż w końcu oponka po 13 latach i kilkudziesięciu tysiącach km (xD) odmówiła posłuszeństwa.
Farewell oponko, dobrze służyłaś, do paczkomatu już lecą nówki sztuki (+ dętki), bo przednia też zaraz pewnie strzeli.
Jakby co, polecam te Marathony 😆

@damw kilkadziesiąt k km i jeszcze tyle bieżnika? Jak mi po szuterku opona 5k przejedzie to jestem w opór zadowolony. Chociaż zazwyczaj umierają znacznie wcześniej poprzecinane na kamieniach xD
rust-n-dustSpecjalista
6piorunówWitam rowerowych świrów! Możecie mi doradzić jakieś sprawdzone mocowanie pod licznik Wahoo Bolt v3 z dodatkowym mocowaniem na lampkę?
Chciałbym, żeby licznik i lampka były zamontowane jednocześnie i nie przeszkadzały sobie nawzajem.
Trudność polega na tym, że większość dostępnych opcji, zwłaszcza z Ali, jest projektowana pod Garmina. Nawet jeśli w opisie pojawia się dopisek „Wahoo", nie mam pewności, że uchwyt faktycznie będzie pasował. Standard mocowania Wahoo jest obrócony o 90° względem Garmina, więc po obróceniu wkładu mocującego okazuje się, że nie można już przykręcić dolnego mocowania lampki.
K-Edge ma w ofercie interesujące mnie mocowanie, ale za 250 zł... Sporo.
Czy ktoś z Was używa Bolta z lampką na jednym wysięgu i może polecić konkretny model? Będę wdzięczny za nazwy producentów, linki lub zdjęcia własnych zestawów.

Druk 3d powinien pomóc
Gdybyś nie znalazł odpowiedzi masz jeszcze jedna możliwość żeby nie upychać wszystkiego na kierownicy - majfrendy robią też uchwyty na liczniku montowane w miejsce kapsla na mostku.
FurtoGruba ryba
43piorunówW Hiszpanii wprowadzają właśnie nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego i zapisy dotyczące rowerzystów są rewelacyjne.
Źródło: Ultrakolarz na fb
Wyprzedzasz rowerzystę? Najpierw zwolnij.
Na drogach poza terenem zabudowanym kierowca podczas wyprzedzania roweru będzie musiał poruszać się co najmniej 20 km/h wolniej niż wynosi dopuszczalna prędkość.
Przy ograniczeniu do 90 km/h oznacza to maksymalnie 70 km/h.
Dlaczego?
Bo samo zachowanie 1,5 metra nie rozwiązuje całego problemu. Im większa różnica prędkości między samochodem a rowerem, tym mniej czasu na reakcję i tym poważniejsze mogą być konsekwencje błędu.
Hiszpania zaczyna więc regulować nie tylko odległość, ale również prędkość manewru wyprzedzania.
Bardzo dobry przepis, ciekawe jak będzie z egzekwowaniem tego.
1,5 metra pozostaje absolutnym minimum.
Jeżeli w danym kierunku są co najmniej dwa pasy, kierowca wyprzedzający rowerzystę musi całkowicie zająć sąsiedni pas.
Chodzi o odejście od sytuacji, którą każdy jeżdżący dużo na rowerze zna aż za dobrze: samochód „przeciska się" obok rowerzysty, formalnie próbując zmieścić się w tym samym pasie.
50% polskich mistrzów kierownicy: to można tak wyprzedzać?
Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.
W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.
To bardzo istotna zmiana podejścia.
Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.
Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.
Powinno tak być absolutnie w każdym kraju.
Samochód minimum 5 metrów za rowerzystą.
Wprowadzony zostaje również minimalny odstęp 5 metrów dla pojazdu jadącego za rowerem tym samym pasem.
Sens jest prosty: samochód jadący metr czy dwa za kołem roweru praktycznie odbiera rowerzyście możliwość bezpiecznej reakcji na dziurę, przeszkodę albo nagłą sytuację.
A jednocześnie sam kierowca ma bardzo niewiele czasu na reakcję, gdy rowerzysta zahamuje.
U nas jest przepis o dystansie od poprzedzającego pojazdu wynoszącym prędkość/2, ale jest standardowo martwy.
Rower będzie mógł sprawniej poruszać się w korku.
Rowerzysta będzie mógł przejeżdżać obok stojących lub wolno poruszających się samochodów z prawej albo lewej strony - zależnie od tego, która możliwość jest bezpieczniejsza.
Pozwala to m.in. dostać się przed samochody do śluzy rowerowej przed skrzyżowaniem.
Tu również widać filozofię zmian: skoro rower zajmuje niewiele miejsca i może sprawnie przemieszczać się przez zatłoczone miasto, przepisy nie powinny zmuszać go do stania w tym samym korku co samochody.
U nas jest tak od dawna, albo źle to interpretuję. W każdym razie, ustawa PoRD normalnie dopuszcza wyprzedzanie prawą stroną aut poruszających się w korku, bądź skręcających w lewo.
Grupa rowerzystów ma być chroniona jako całość.
Jeżeli pierwszy rowerzysta z grupy rozpoczął już przejazd przez skrzyżowanie lub wjechał na rondo, pierwszeństwo obejmuje także kolejnych jadących w grupie.
Chodzi o to, aby samochód nie próbował „,przecinać" jadącej grupy.
Bardzo fajny zapis
Więcej ulic jednokierunkowych dostępnych w obu kierunkach dla rowerów.
Na ulicach z jednym pasem i ograniczeniem do 30 km/h lub mniej samorząd może dopuścić jazdę rowerów w obu kierunkach, pod warunkiem odpowiedniego oznakowania.
Takie rozwiązanie od lat działa w wielu europejskich miastach.
Pozwala tworzyć dla roweru krótsze i bardziej bezpośrednie trasy bez konieczności budowania osobnej infrastruktury na każdej ulicy.
U nas też to już funkcjonuje (a przynajmniej we Wrocku), często na drodze jednokierunkowej są rowerowe kontrapasy lub znaki z wyłączeniem.
Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.
W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.
To bardzo istotna zmiana podejścia.
Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.
Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.
Droga rowerowa ma być preferowana, ale nie zawsze obowiązkowa.
Samo istnienie drogi rowerowej nie oznacza automatycznie obowiązku korzystania z niej.
Jeżeli władze chcą taki obowiązek wprowadzić, muszą zrobić to odpowiednim oznakowaniem.
To może mieć szczególne znaczenie dla szybszych rowerzystów, kolarzy szosowych albo w miejscach, gdzie infrastruktura rowerowa jest źle zaprojektowana.
:heart_eyes:
Przepisy zaczynają też traktować rower jako realny środek transportu.
Reforma dokładniej reguluje przewóz dzieci, wykorzystanie przyczepek, przewóz ładunków i funkcjonowanie rowerów cargo.
Nie jest to przypadek.
W uzasadnieniu zmian wskazano m.in. rosnącą rolę rowerów w miejskiej logistyce i dostawach ostatniej mili.
Większe prawa nie oznaczają braku obowiązków.
Poza terenem zabudowanym kask pozostaje obowiązkowy, a reforma usuwa dotychczasowe wyjątki od tego obowiązku.
Osoby zawodowo poruszające się na rowerze będą musiały korzystać z kasku również podczas pracy w mieście.
Czyli tak jak zawsze powinno być.
@Furto ja się staram jeździć moim pełnoletnim gruzem cywilizowanie i robić podobne rzeczy jak tu opisali, ale w Polsce należałoby ucywilizować nie tylko kierowców, ale także pedalarzy. ¯\\(ツ)/¯
@Furto Do połowy się stosuję i nie obchodzi mnie jak wygląda prawo. Czyli nie przyklejam się do boku drogi, nie korzystam ze ścieżki, jeśli jest gównem, jeżdżę w kasku cały czas, wyprzedzam w korku - ale tylko w korku, nie mijam i nie przesuwam się np stojąc na zwykłych światłach.
Co do reszty? Bajera. W zasadzie nic specjalnie odkrywczego, bardzo ludzkie prawo, które zwraca uwagę na fakt, że rowerzyści istnieją.
W naszym prawodawstwie skupiłbym się PRZEDE wszystkim na wyprzedzaniu. Resztę jakoś można przeboleć. Uważam, że jeśli ktoś mnie wyprzedza na trzeciego, a ja miałem kamerkę - utrata prawka od ręki. A jak nie zszedł całkowicie na drugi pas, to mandat. Po prostu nienawidzę.
A tak poza tym - przepisy nie byłyby konieczne, gdyby istniała zwykła kultura. Na niektóre zachowania wskazuje logika. Zwłaszcza przy ewentualnych konsekwencjach. Bo ktoś akceptuje, że jedzie jakiś traktor i grzecznie za nim pyrka, ale już rowerzysta to c⁎⁎j, widzi margines na 3 centymetry - dawaj, wlatuje.
Szlak Orlich Gniazd 200km rowerem w dwa dni :man-mountain-biking:.
Najtrudniejsze kilometry, które przejechałem w życiu, ilość podjazdów gdzie brakowało mi mniejszych przełożeń na zębatce była zaskakująca:man-gesturing-ok:. Konsekwentnie deptałem w pedał i tylko raz pchałem rower pod górę przez jakiś piach. Miło było wspomnieć pieszą wędrówkę tutaj, która zaliczyłem 10 lat temu. Dużo pozmieniało się na lepsze chociaż zdziwiła mnie opłata 20zł za bilet aby podejść pod zamek Bobolice, wejściówka w mury to dodatkowe 10zł. W lasach pełno grzybiarzy, rowerzystów już praktycznie nie było. Nocleg miałem zarezerwowany w Ogrodzieńcu także udało się jeszcze zaliczyć wieczorną imprezę Juromanii 😉. Nudne odcinki to 30km od Krakowa i 20km przed Częstochową. Kręciło się całkiem dobrze tylko drugiego dnia pod koniec trasy już strasznie bolało siedzenie, mimo spodenek z pampersem :man-shrugging:.

@Z_buta_za_horyzont za Jurę zawsze pierdyknę pierona.
Takie 200, to jak 300, gratulacje! :smiley: Ładne zdjęcia
Kręcę Szlak Orlich Gniazd od Krakowa do Częstochowy :man-mountain-biking:.

Szerokości
W moich okolicach jestes
@Z_buta_za_horyzont to wkrótce będziesz u mnie. Szkoda że czasu nie mam, wyskoczyłbym kawałek cię podenerwowac xd
boriMistrz
91piorunówBędzie teraz jeżdżone

@bori ale fajnie. Podrzucam foto z wakacji dla dodatkowej motywacji:
@bori zabezpieczyles ramę zeby jajcami nie uszkodzic?
boriMistrz
14piorunówWitajcie Rowerowe Świry,
ze względu na to że mój MTB wykazuje pewne niedostatki w dłuższych trasach, zaczynam rozglądać się za jakimś gravelem. Teraz mam Krossa Hexagon X9, zastanawiam się nad kupnem Eskera. Czy ze swojego doświadczenia polecacie szczególnie jakąś markę? Budżet raczej bez szaleństw, chciałbym się zamknąć w 5k.

@bori ja ci już mówiłem, bierzesz tego z foty, czyli to gówenko na którym jeżdżę i będziesz zadowolony.
Ramę ma świetną, masz też karbonowy widelec, co naprawdę robi robotę na gravelu. Cała baza roweru jest w zasadzie ideolo w tej cenie.
Gdyby włożyć w tego Eskera od razu lepsze podzespoły, to kosztowałby na tej samej ramie 8/9k. To tu jest zaoszczędzone, bo masz microshifty chociażby.
Niemniej to ma też zalety takie, że ja po 10k na tym rowerku, wymieniam podzespoły i w sumie nie robię upgradu. To dobry napęd, tylko może deczko mniej trwały, ale sam w sobie do wymiany kosztuje wszystko śmieszne pieniądze. Hollowtecha masz, hamulce hydrauliczne i automatyczne przerzutki to dla pedałów, albo jak ktoś chce tyrać zawody. No ewentualnie dla powalonych górali, więc nie widzę potrzeby, a to podbija cenę i z nimi to już na tej samej ramie powyżej 10k rower.
Masz super bazę i możesz zrobić co chcesz. Ten Path2, to moim zdaniem doskonały wybór w gravelach do 5k. Bo obtanione masz na rzeczach, które możesz albo zmienić, albo są tanie do podmiany, a działają bardzo dobrze. Niemniej baza niczym nie różni się od czegokolwiek tam nie wybierzesz typu Spece. Może niektóre są ładniejsze, ale osiągi nie.
Bierz jak najbardziej. Na twoje potrzeby nic lepszego w tej cenie nie znajdziesz.
DeykunLider
14piorunów
@Deykun kiedy synchronizuje się to z pedałowaniem to wygląda jak z kreskówki
Bardzo podejrzana konstrukcja. Na pewno służy tylko do jeżdżenia?
HajtGruba ryba
22piorunówNie ma nic lepszego niz rozwalony rower w deszczową pogodę i c⁎⁎j wie gdzie. #rower #wycieczka moja środa xd
PS to nie łańcuch a pasek 🙃

@Hajt Jak Ci sie udało zerwać "niezrywalne"?
Mi pasek chodzi po głowie od dawna, ale że dwunożne śmieci potrafią czasami ciąć opony w rowerach pod stacjami metra, to i pasek by pewnie mogły. Więc sobie darowałem.
TrypsynaLider
12piorunówOd dłuższego czasu chodzi za mną kupno trenażeru rowerowego, wleciała na amazonie ciekawa promka na wahoo https://www.pepper.pl/promocje/trenazer-wahoo-kickr-core-2-kaseta-lub-zwift-cog-linki-w-opisie-1322156
Pytanie - w mieszkaniu mamy dwa rowery, Triban rc100 oraz merdię krossową, crossway. Na jakie parametry muszę spojrzeć aby mieć pewność, że chociaż jeden z nich będzie „kompatybilny” z sprzętem?
Chyba opcja z kasetą wchodzi bardziej w grę, jeszcze nie wiem czy chcę być „uziemiona” do zwifta.
Czy ktoś posiada jeden z tych trenażerów i potrafi powiedzieć czy mają jakieś plusy i minusy?
Sprzęt swoje kosztuje, nie chciałabym kupować w ciemno.
#trenazer #rower #rowerowehejto #stacjonarnyrownik #pedalarze
Mam dokładnie taki sam, ale jeszcze nie testowałem, bo w zamyśle czeka na zimę 😅 Więc tylko chwalę się, bo nawet jak się zbiorę, to nie będzie to rzetelna ocena.
Nie wiem, czy tylko Cog nie wchodzi u ciebie w grę, bo małe masz kasety 7 i chyba 9 rzędową.
Chyba opcja z kasetą wchodzi bardziej w grę, jeszcze nie wiem czy chcę być „uziemiona” do zwifta.
to w zasadzie obojętne, bo możesz wymienić jedno na drugie, trenażery mają adaptery umożliwiające montaż obu opcji
ja mam coga i wirtualne biegi mi odpowiadały 😉 zazwyczaj jest też kod na 2 miesiące Zwifta gratis
muteFenomen
9piorunówJedna z największych grup rowerowych w Europie znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Holenderski Accell Group, właściciel marek Haibike, Lapierre, Ghost, Raleigh, Winora, Koga, Sparta, Batavus, Babboe i XLC, poinformował o rozpoczęciu postępowania upadłościowego (suspension of payments) dla swoich

FurtoGruba ryba
13piorunówOd początku mojej rowerowej zajawki, chętnie sięgałem po wyroby firmy Quest Sport, rodzinnie powiązanej z Mają Włoszczowską. Bardzo dobra jakość (jedynie zawiodłem się na potówce), świetne wkładki w bibsach i cecha wspólna: ogólnie świetny stosunek jakości do ceny. Bibsy na promo kupowałem po 200 z hakiem, koszulki jeszcze taniej, a to co dzisiaj zobaczyłem na ich stronie, mogę określić jednym słowem - smutek. Absurdalne wyceny, zwykłe koszulki za prawie 400 zł, bibsy prawie 500, tyle to nie. Do tego zrobili jakiś czas temu odświeżenie strony i dziwnym przypadkiem zniknął program lojalnościowy, a miałem w nim stałe -10% za punkty ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Trudno, czas się porozglądać za czymś innym.
@Furto wołaj jak znajdziesz... sam się rozglądam za rodzimą marką w rozsądnej cenie
@Furto znając pedalarzy pozorantow to dopiero teraz zaczną kupować, bo za tanio było na premium, a wiadomo, że im drożej tym lepiej xD
QwapiGruba ryba
5piorunówSzukam na przyszły sezon przyczepki rowerowej i robię powoli już mały rekonesans. Raczej będę szedł w używki z olx. I pytam się was, bo pamiętam, że czasem ktoś z przyczepką mi mignął na hejto. Co polecacie od siebie, a czego byście nie brali?
Wstępnie mój wybór pada na croozer kid keeke lub vaaya. Ale to wszystko wstępnie.

fonfiFanatyk
10piorunówDzień dobry się z Państwem,
Ktoś chętny na Zieloną Siódemkę, Gdańsk -> Warszawa, w najbliższą sobotę?
Plan jest prosty:
* pociąg Piątek, 31.07 o 22:56 z Warszawy
* start z Gdańska o 01:49
* i teoretycznie przed zachodem słońca z powrotem w stolicy
* tempo konwersacyjne :face_with_peeking_eye:
* niezapomniane widoki gwarantowane (albo piękny wschód słońca, albo strugi deszczu)
Ostatni bilet w pociągu został :smiley:
#rower #szosa #300km #glupiepomysly #szybkozanimdomniedotrzezetobezsensu
@fonfi jechałbym chyba z dwa tygodnie
LeniwaPandaGruba ryba
15piorunówWitam. Ostatnio chodzi za mną myśl aby zmienić rower. Aktualnie jeżdżę crossowym no namemem i przy tym typie roweru chciałbym zostać. Szukam czegoś do jazdy na codzien 20 - 50 km i na weekendy 100 km na wyprawę. W przyszłości chciałabym jeździć na kilkudniowe/weekendowe wypady z namiotem. Aktualnie rzuciło mi się w oczy to , to lub to. Budżet tak plus minus 4000. Trasy jakie robię to 80/70 % asfalt reszta drogi polne, leśne.
@LeniwaPanda Zerknij na https://lazaro-bike.pl/
Za reklamę mi nie płacą , ale kupiłem u nich już 6 rowerów i ze wszystkich jestem mega zadowolony. Unikaj tylko tych marki KANDS. Wszystkie kupiłem online, kurier przywiózł, ja złożyłem w 15 minut i bomba jest! :grinning:
Rowery LazaroStrona zawiera przedstawienie oferty producenta rowerów LazaroRowery Lazar@LeniwaPanda mam od 6 lat lazaro integral V3 i jest nie do zdarcia a w super cenie. Robię dystanse takie jak ty
GilgameshFanatyk
27piorunówNo dobra, po przejechaniu 10 400 km na jednym łańcuchu, są "lekkie" ślady zużycia :stuck_out_tongue_winking_eye:

jak często czyścisz napęd? bo to pewnie kluczowa sprawa żeby nie rezać po napędzie mieszanką oliwki i piachu.
@Gilgamesh jeździć, obserwować, kupić ubezpieczenie na życie