Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Rozkminy

Kategoria: Hydepark

  • 627 członków
  • 1360 wpisów

Gwiazdor

w Rozkminy

7piorunów

Drodzy zebrani,

Zanim powiem cokolwiek więcej, zapytam was o jedną rzecz. Czy zdarzyło wam się kiedyś obudzić z myślą, która była jaśniejsza niż cały poprzedni dzień? Albo iść bez celu ulicą, patrzeć przed siebie i nagle wiedzieć, co zrobić, choć chwilę wcześniej nie mieliście pojęcia? Jeśli tak, to już byliście bardzo blisko tego, o czym dziś mówię.

Od wieków wierzymy, że geniusz rodzi się z wysiłku, z napiętej koncentracji, z zaciśniętych zębów. Uczono nas, że trzeba myśleć mocniej, szybciej, sprytniej. A jednak historia mówi coś innego. Najlepsze idee nie przychodziły w salach narad ani przy biurkach pełnych notatek. Przychodziły w snach. Przychodziły pod prysznicem. Przychodziły podczas spaceru, gdy stopy same niosły ciało, a myśl nie musiała niczego udowadniać.

Dlaczego tak się dzieje?

Ponieważ wtedy ego schodzi za kurtynę.

Ego jest potrzebne. Daje nam imię, twarz i odwagę, by wstać rano i działać. Ale ma też jedną wadę. Chce kontrolować wszystko. Chce decydować, co jest mądre, a co głupie, co bezpieczne, a co ryzykowne, co wypada, a czego nie. Gdy ego stoi na scenie, geniusz siedzi na widowni i milczy.

Spójrzcie na sen. Gdy śpimy, ego traci głos. Nie pilnuje reputacji, nie liczy strat, nie sprawdza, czy ktoś nas ocenia. I wtedy umysł zaczyna łączyć rzeczy, których na jawie nigdy by nie połączył. Obrazy, wspomnienia, emocje i pytania splatają się w nowe wzory. Rano mówimy czasem, że to tylko sen. A jednak właśnie tam rodziły się przełomowe idee, melodie, wzory matematyczne i rozwiązania, które zmieniały świat.

Podobnie jest podczas spaceru. Idziesz, oddychasz, patrzysz. Nie próbujesz niczego wymyślić. I nagle coś się układa. To nie przypadek. To chwila, w której ego przestaje przeszkadzać, a umysł robi to, do czego został stworzony. Widzi całość, nie tylko własne lęki.

Wielu ludzi myśli, że aby być genialnym, trzeba mieć większe ego. Być głośniejszym, pewniejszym, bardziej przekonanym o swojej wyjątkowości. To złudzenie. Prawdziwy geniusz nie krzyczy. On słucha. I słyszy najwięcej wtedy, gdy wewnętrzny narrator na chwilę milknie.

Nie chodzi o to, by ego zniszczyć. Bez niego nie zrobilibyśmy ani jednego kroku. Chodzi o to, by nauczyć się je odsuwać, gdy przychodzi czas odkrywania. Najpierw cisza, potem wgląd. Najpierw sen, spacer, chwila nudy. Dopiero później plan, analiza i działanie. Geniusz rodzi się w ciszy, ale potrzebuje odwagi, by wyjść na światło dzienne.

Dlatego mówię wam dziś coś prostego, choć niełatwego. Jeśli chcecie nowych idei, przestańcie je wymuszać. Jeśli chcecie mądrych decyzji, przestańcie je szarpać. Dajcie sobie prawo do odpoczynku, do snu, do bezcelowego chodzenia. Tam, gdzie ego nie domaga się uwagi, tam pojawia się to, co naprawdę nowe.

Na koniec zostawię was z myślą, którą warto zapamiętać. Geniusz nie znika, gdy przestajemy kontrolować. On dopiero wtedy ma szansę się odezwać. A gdy już to zrobi, waszym zadaniem nie jest mu przeszkadzać, tylko mieć odwagę go wysłuchać.

Dziękuję.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Rozkminy

31piorunów

Im bardziej zagłębiam się w tematy zdrowotne, hormony, neuroprzekaźniki tym co raz bardziej rozumiem że to jacy jesteśmy jest warunkowane biochemicznie a nie cechami charakteru czyli często to czy ktoś jest leniwy czy pracowity, towarzyski czy zamknięty jest dziełem biologii i życiowych doświadczeń.

Jesteśmy tylko robotami których zachowania zależą od poziomów różnych substancji.

Istnieją też badania które dowodzą że układ nerwowy podejmuje decyzje zanim o tym wiemy.

Wiedząc to wszystko medycyna moim zdaniem powinna maksymalnie skupić się na umiejętności bezpiecznego manipulowania hormonami i neuroprzekaźnikami w ludzkim organizmie które przez współczesny styl życia mocniej dostają niż kiedyś.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Osobistość

w Rozkminy

7piorunów

Politycy mówią, że trzeba się szykować na atak Rosji. A ja się tak zastanawiam, dlaczego nie szykować się na atak na Rosję?

Nie chodzi mi o prowokację, wiem że to absurdalny pomysł niby. Ale dlaczego to my się mamy bronić a nie Rosja? Przecież za jakiś czas, Rosja będzie niezdolna do czegokolwiek. Chiny by bardzo chętnie też skorzystaly.

To Rosja powinna bać się Europy a nie na odwrót. Co myślicie?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Rozkminy

195piorunów

Ja to nie widzę sensu kupowania i palenia tych zniczy. Codziennie produkujemy masę śmieci dla żywych a jeszcze sporo dla martwych jakby im to robiło jakąś różnicę. Na każdym grobie mogłby być tylko 1 duży znicz z uniwersalnym wkładem i zmiana tylko jak się wypali.

Do tego zamiast wielkiej płyty trawka i tylko pionowa płyta z napisami z miejscem na znicz i kwiaty.

A Wy jak myślicie?

Pokaż więcej komentarzy (69)

Fanatyk

w Rozkminy

24piorunów

Po zrobieniu w tym tygodniu około 1k km po Polsce widzę że kierowcy ciężarówek wrócili do starych zwyczajów wyprzedzania się przez kilka minut. Odcinek Łódź-Wwa chyba najgorszy choć na a4 też jest ciekawie. Przez jakiś czas po zmianie przepisów się trochę hamowali ale dziś wszystko jest po staremu. Odległości oczywiście też nie są zachowane.

Jeżeli komuś mało wrażeń to UE pracuje nad dopuszczeniem do zawodu ludzi od 18 lat a nie jak obecnie od 21. Wszystko to z powodu braku kierowców. Według mnie zamykają oczy na prawdziwe przyczyny braków tworząc iluzję robienia czegoś w tej sprawie.

Gruba ryba5piorunów

@Enzo Tak samo było po podniesieniu kwot mandatów kilka lat temu. Przez miesiąc wszyscy jeździli równe 50 tam, gdzie wolno 50. Po miesiącu sytuacja wróciła do normy.

Aczkolwiek co do tego zakazu wyprzedzania, to nigdy przekonany nie byłem. Generalnie cierpliwy na drodze jestem, jak utknę na wyścigami słoni, to dramat mi się nie dzieje. Natomiast wyjazd z MOPu, gdy trafiałem na kolumnę kilkudziesięciu tirów zajmujących prawy pas i nie miałem innego wyboru jak wbić między nie, to już mi skutecznie podnosił ciśnienie z emocji.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Specjalista

w Rozkminy

21piorunów

Z chęcią bym został władzą państwa San Escobar, piękny kraj.

Fanatyk3piorunów

To było piękne. Najgłupszy minister spraw zagranicznych chyba w historii Polski i nikt mu raczej tego nie odbierze

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rozkminy

20piorunów

EDUKACJA ZDROWOTNA

Czasem, kiedy słucham, jak wyglądała edukacja a'la seksulana u moich rówieśników, myślę sobie, że ja miałam w tym trochę szczęścia. Nie wiem, jak to wygląda teraz i dlaczego wprowadzenie do szkół przedmiotu o edukacji zdrowotnej wzbudza aż takie kontrowersje, ale na pewno uważam, ze próby stworzenia wartościowego przedmiotu z tej kategorii jest bardzo ważne dla każdego młodego człowieka, a taka dobrze przekazana widza pomogłaby uchronić od podejmowana głupich decyzji.

U mnie, jak u wielu dzieciaków z lat 90., rolę nauczyciela WDŻ-u przejmował katechetka, czy ksiądz. W mojej podstawówce była to katechetka i jej lekcje pamiętam do dziś. Były naprawdę na wysokim poziomie. Nie tylko uczyła nas o różnicach anatomicznych między chłopcami i dziewczynkami, o dojrzewaniu obu płci, o tym, jak radzić sobie z PMS-em czy miesiączką, ale też przygotowywała nas mentalnie do budowania relacji międzyludzkich i związków. Podkreślała, jak ważne jest zaufanie, że związek powinien się na nim opierać, że najpierw warto się zaprzyjaźnić, a dopiero potem myśleć o dalszych krokach. Uczyła też, by znać granice swojego ciała i nie pozwalać, aby ktoś nas dotykał bez naszej zgody, by szanować siebie.

Nie chcę tutaj pisać o oczywistościach, które każdy dorosły (a przynajmniej powinien) znać, ale to właśnie przygotowanie mentalne do relacji najmocniej zapadło mi w pamięć. Wiadomo, hormony i tak robią swoje. Ona sama powtarzała, parafrazując, że „hormony potrafią zrobić kisiel z mózgu”. Na tych lekcjach nie było religijnego „pitu-pitu” ani straszenia grzechem, tylko skupienie na biologii i relacjach międzyludzkich.

Niestety później w gimnazjum WDŻR był już beznadziejny. Zrezygnowałam po kilku lekcjach. W liceum ten przedmiot praktycznie nie istniał. Zawsze jednak myślałam, że w szkołach bardzo przydałby się przedmiot, który faktycznie koncentrowałby się na zdrowiu, nie tylko seksualnym, ale też psychicznym i fizycznym, ucząc o żywieniu, budowaniu relacji i bezpiecznym seksie. Sa ma dużo bym dała, żeby otrzymać wartościową wiedze na temat żywienia w czasach kiedy byłam nastolatką, wtedy wiedziałam co najwyżej, ze fastfoody i słodycze są szkodliwe i trzeba je ograniczać, a to troche za mało lub jakbym otrzymała jakaś wiedze na temat zdrowia psychicznego i tego jak łatwo sobie je zepsuć złymi nawykami lub relacjami. No ale coz moge jedynie życzyć młodym by trafiali na odpowiednie źródła wiedzy.

Fanatyk15piorunów

@Cori01

Młodzi ludzie w wieku 10-11 lat mają pierwszą styczność z twardą pornografią.
Część dziewczyn nie ma żadnego pojęcia o skutecznej antykoncepcji i chorobach wenerycznych.
Stąd młodociane ciąże.

Większość młodych chłopców uważa podduszenie za oczywistą przyjemność w czasie seksu (bazując na treściach porno)
Nikt dzieciakom nie tłumaczy, że relacja kobieta-mężczyzna to nie tylko "popęd" seksualny, a coś więcej.
Nikt dzieciakom nie tłumaczy, że są zaburzeni ludzie (nie tylko faceci), którzy sięgają po dziwne treści i mogą tym dzieciakom zrobić krzywdę przez określone zachowanie, namawianie do pewnych zachowań, czy szantażować etc.

Treści porno nie mają nic wspólnego z rzeczywistą relacją damsko - męską.
Treści w filmach romantycznych nie uczą budowania relacji - tylko zaburzają ogląd na tę sferę.
Masturbacja nie jest grzechem, nie jest zaburzeniem czy czymś nienormalnym.
Popęd seksualny to element życia każdego człowieka.
Każda ze stron zbliżenia ma prawo powiedzieć nie w każdym momencie.
Każdy szuka przyjemności w inny sposób i to też jest OK. Nie wszystko musi tobie pasować, co partnerowi.
Zaburzenia erekcji czy przedwczesna ejakulacja może się zdarzyć. To nie koniec świata.

Kościół Katolicki to rak na zdrowej tkance społecznej. Wpierdala się w to, co nie jest jego terenem.
Ludzie nie bazują na wiedzy, tylko przekonaniach i strachu.

GURU2piorunów

@Cori01 WDŻ w formie, którą ja miałem, mógł i moim zdaniem powinien być częścią biologii. Tak samo jak pewnie spora część planu zdrowotnego. Rozwiązałoby to 2 problemy

1. Nie trzeba by było wprowadzać nowego przedmiotu, więc mniejszy ból d⁎⁎y

2. Biologia wreszcie zaczęłaby być użyteczna

Ale jak to ma być w takiej formie, o jakiej ty mówisz, gdzie to wychowanie do życia w rodzinie wykracza poza strefę fizyczną, to jestem w stanie za tym stanąć. Chociaż równie dobrze mogłoby to być częścią godziny wychowawczej, która też jest bezużyteczna i jest w zasadzie wolnym między lekcjami.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Rozkminy

29piorunów

Ta sama woda w dyskoncie kosztuje 1.5 zł, w restauracji 6 zł, na lotnisku 15 zł.

Jeżeli gdzieś jesteś niedoceniany lub mało ci płacą to może nie chodzi o ciebie a o miejsce w którym jesteś.

Albo po prostu jesteś ch⁎⁎⁎wy.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Specjalista

w Rozkminy

5piorunów

A co by się takiego wydarzyło, jakby każdy przestałby korzystać z kart i aplikacji do sklepów. Jak każdy wyłączyłby lokalizację i przypisane do nic paragony. Ceny by spadły? A co jeżeli od dzisiaj klienci przestali stawać w kasach samoobsługowych?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Rozkminy

55piorunów

Boję się ludzi.

Nie jest to paniczny lęk, uniemożliwiający mi codziennie funkcjonowanie. Po prostu nie lubię być zaczepiany przez ludzi, gdy idę przez miasto i jestem pogrążony w myślach. Nie lubię zwracać na siebie uwagi innych. Wolę, gdy zostawiają mnie samemu sobie.

Podobnie mam z gwarem rozmów. Nie przeszkadza mi głośna muzyka, jednakże głośno prowadzone rozmowy to dla mnie dramat. Czasem trudno jest mi wytrzymać w supermarketach, gdy dochodzą do tego bardzo głośne dźwięki kas samoobsługowych.

Wybawieniem okazały się dla mnie słuchawki. Mimo że nie do końca rozwiązują problem zaczepiania przez ludzi, to odcięcie się od zewnętrznych bodźców jest niezmiernie przyjemne.

Co śmieszniejsze, nie odczuwam tego problemu tak bardzo, gdy ktoś mi towarzyszy. Pewnie dlatego, że wtedy skupiam się na tej osobie.

Ostatnio stwierdziłem, że jednak w ten sposób wiele tracę i próbuję przezwyciężyć swój dyskomfort po prostu nie nosząc słuchawek. Jasne, bardzo szybko przypomniałem sobie, dlaczego zacząłem je nosić - chociażby słysząc, jak mocno pijany mężczyzna w autobusie bełkocze do siebie - momentalnie się zestresowałem i źle czułem przez całą podróż.

Z drugiej strony w pociągu usłyszałem bardzo miłą rozmowę pomiędzy starszym panem, który po raz pierwszy od czterdziestu ośmiu lat wybrał się w podróż koleją, a absolwentką intrygującego kierunku studiów. Wiem, że nieładnie tak podsłuchiwać, ale nie było to trudne w prawie pustym wagonie. Cieszę się, że byłem jej świadkiem, mimo że to nie było nic wyjątkowego. Już tak mam, że czasem zachwycam się zupełnie prozaicznymi rzeczami.

To doprowadziło mnie do w sumie oczywistej konkluzji: chcąc uniknąć złych rzeczy, często można stracić szansę na doświadczenie dobrych.

Osobistość1piorunów

Kup sobie potężne ochronniki słuchu jakbyś pracował na lotnisku, powinny załatwić problem z głośnością i zaczepiania przez ludzi. U mnie większym problemem od głośności jest ilość głosów, zjebany mózg próbuje je wszystkie wyłapac i zrozumieć.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Rozkminy

11piorunów

Ja pierdziele. Szury ostatnio mają nudę więc podłapały temat że ktoś steruje pogodą, że w innych sąsiednich krajach świeci słońce a w Polsce pada deszcz. Piszą to swoim imieniem i nazwiskiem, na fb jest tego teraz pełno.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Rozkminy

5piorunów

Ptaki to takie ryby, które pływają w powietrzu. A latające owady to skorupiaki.

Po prostu one są tak lekkie, że dla nich nawet powietrze jest gęste. Tak gęste, że można się na nim unosić jak my na wodzie.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Rozkminy

28piorunów

Takie mnie dzisiaj przemyślenia naszły: z jednej strony mówi się, ze gastronomia to bardzo trudny biznes, że marże niskie, dużo nowych knajp szybko upada. A z drugiej strony można otworzyć knajpę nie mówiąc po polsku, nie będąc w stanie przetłumaczyć jednego, prostego zdania na polski i wydrukować (patrz foty poniżej) i funkcjonować, będąc jednocześnie jednym z tańszych lokali w okolicy. I nawet smacznie i do syta.
Oglądałem też ostatnio kilka odcinków Kuchennych Rewolucji. Można prowadzić knajpę z grupą praktycznie upośledzonych osób, które nie rozpoznają warzyw i mięs i jakoś utrzymywać się na powierzchni. Jak...

Przy okazji, może ktoś ktoś związany z albo branżą gastronomiczną będzie kojarzył - jak to jest, że każda knajpa tego typu ma te same zdjęcia, to samo menu i ten sam POS do obsługi zamówień? Znalazłem tylko informację, że to program Barman 6.3 Freeware, ale nigdzie nie mogłem go znaleźć. Jakiś pra-emigrant z Wietnamu dystrybuuje to na cały kraj wśród diaspory z dalekiej Azji?
Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Rozkminy

19piorunów

Zniknęło ciepło, zniknęło słońce i wrócił gorszy nastrój. Zauważyłem że jestem bardzo uzależniony od pogody i w lecie jestem innym człowiekiem.
Tak, zimą suplementuję wit. D

Fenomen4piorunów

Poza sezonem lataj na Maltę, do Hiszpanii, czy innego Egiptu. Jeśli tylko możesz to ze dwa razy. Więcej czasu spędzaj na zewnątrz (posiadanie psów pomaga).

I trzymaj się tam!

Pokaż więcej komentarzy (6)