VampiressFenomen
18piorunów67 + 1 = 68
Tytuł: Milczenie
Rok produkcji: 2016
Kategoria: Dramat historyczny
Reżyseria: Martin Scorsese
Czas trwania: 2h 41m
Ocena: 5/10
Japonia, XVII w. Dwóch portugalskich misjonarzy przybywa na wyspy by odnaleźć księdza, który w czasie prześladowań chrześcijan wyparł się swojej wiary.
Na Milczenie czaiłam się już jakiś czas, ale niestety, film mnie zawiódł. Piękne zdjęcia, ciekawa historia, lecz nudny jak flaki z olejem. Scorsese zrobił kino artystyczne, ale bez artyzmu, który zrekompensowałby niepotrzebnie wydłużoną o dobre 30-45 min historię.
Jest to moje osobiste wrażenie, ale ani przez moment nie odczułam dramatyzmu wydarzeń. Dla mnie równie dobrze na początku mogli zaszlachtować obu jezuitów, tyle mnie obchodzili. Dodatkowo, irytowała mnie gra Andrew Garfielda - w roli Sebastiana, jak na początku pobytu w Japonii się rozkleił, tak całą resztę filmu zagrał na tej samej, płaczliwej nucie. Może to właśnie sprawiło, że nie odczułam tak jego osobistej tragedii, gdy przyszło mu dokonać wyboru, który zaważył na reszcie jego życia, bo typ niemal cały czas miał łzy w oczach.
Jeśli szukacie filmu, po którym się nawrócicie, to na pewno nie będzie nim Milczenie.
Dostępny na filmanie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Vampiress krytyczna ocena. U mnie ma 7/10 minimum, doceniam historię i rozterki głównego bohatera, nie było dla mnie dłużyzn, choć fakt, że film się lekko ciągnie, jest długi, też sądzę, że parę cięć nie zaszkodziłoby ale to mistrz Scorsese, więc w sumie oglądanie więcej jego twórczości to nie minus. Sama w sumie w trakcie oglądania zastanawiałam się czy to film o wierze, czy może bardziej o uporze,.
Zresztą zawsze to ciekawie zobaczyć represje wobec katolików, a nie na odwrót jak np. w "Misji". 😉


























