Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Dziś 65 urodziny obchodzi matka Stiflera.
Sto lat proszę pani!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gwiazdor

w Hydepark

25piorunów

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Heheszki

23piorunów

Woda i cień, w dupach się komuś poprzewracało, chcecie mieć komunizm?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Heheszki

27piorunów

Dzień 294., strona nr 217

Młody menedżer ukradkiem wybrał z kont firmy, w której pracował, ćwierć miliona dolarów i wszystko stracił, usiłując zarobić na spekulacjach giełdowych. Gryzł się potem, że sprawa lada moment wyjdzie na jaw. A gdy jeszcze porzuciła go jego śliczna małżonka, myślał już tylko o samobójstwie.

Udał się na odludzie, stanął na wysokim moście nad głęboka rzeką i już miał skoczyć, gdy ujrzał w pobliżu starą jędzę, która zaczęła go odwodzić od samobójstwa.

- Jestem czarownicą - poinformowała starucha. - Mogę spełnić twoje trzy życzenia.

- Mnie już nic nie pomoże - odparł zdesperowany mężczyzna i zwierzył się babie ze swoich udręk.

- Przecież nie ma problemu - stwierdziła jędza. - Abrakadabra: firmowe fundusze wpłynęły znowu do banku. Abrakadabra: twoja żona wróciła do domu i już zawsze cię będzie kochała. Abrakadabra: twoje własne konto w banku powiększyło się o pół miliona dolarów!

- Czuję się bardzo zobowiązany - dziękował zdumiony niedoszły samobójca. - Jak mogę się za to wszystko odwdzięczyć?

- Spędź ze mną noc w łóżku - rzekła starucha, szczerząc bezzębne dziąsła.

Była wprawdzie odrażająca, lecz mężczyzna przemógł swoje wśzelkie opory, dedukując, że nie będzie to w końcu zbyt wysoka cena za otrzymany właśnie ratunek.

Następnego ranka, gotując się już do wyjścia z motelu po wspólnie spędzonej nocy, starucha zapytała młodego kochanka:

- Synu, ile masz lat?

- 30 - odrzekł.

- I ty jeszcze wierzysz w czary?!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Lider

w Wybierz Społeczność

48piorunów

W pewnej parafii, na wsi był pijak. Nie byłoby w tym nic dziwnego,
gdyby nie to, że cała wioska nie piła, a on owszem. Tak jest - w
Polsce na wsi nie pili oprócz jednego. Tak więc ten pijak działał
wszystkim na nerwy, a zwłaszcza miejscowemu proboszczowi. I tak
pewnego dnia proboszcz spotkał pijaka nad rzeką. Podszedł do niego
i grożąc palcem powiedział:
- Synu, za dużo pijesz! Chodź, ochrzczę Cię w wodzie niczym Jan, a
wtedy odnajdziesz Jezusa.
A że proboszcz na wsi ma autorytet, to pijak się zgodził. Zresztą i
tak był w takim stanie, że nie bardzo mógł protestować. Weszli więc
po pas do rzeki, a proboszcz chwycił
pijaka za kudły i sruuuuu... jego głowę pod wodę. Potrzymał go tam
z 5 sekund, wyciągnął i pyta:
- Synu, czy odnalazłeś już Jezusa?
Na co pijak czknął i pokręcił przecząco głową. Wtedy ksiądz znowu
go pod wodę. Tym razem na 10 sekund. Po czym wyciąga go i pyta:
- Synu, czy odnalazłeś już Jezusa?
Pijak pociągnął nosem i znowu pokręcił przecząco głową. Wtedy
proboszcz się wkurzył chwycił go za łeb i do wody. Na pół minuty!
Następnie wyciąga go i krzycząc pyta:
- SYNU! CZY ODNALAZŁEŚ JUŻ JEZUSA?!
Na co pijak podniósł palec do góry, wypluł wodę i spokojnie
zapytał:
- A jeszt ksiąc pefien, sze tu wpadł?!