Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Lider

w Hydepark

8piorunów

Sum1piorunów

Wygląda na jakiś AI slop, więc proszę zginąć i przepadnąć.

Gruba ryba6piorunów

@szatkus-7 To nie jest AI slop. Od II wojny światowej brytyjskie czołgi mają tzw. boiling vessel. Nie jest to zastawa jak na zdjęciu, co miało nadać efekt humorystyczny (zdjęcie sprzed czasów AI), ale zestaw do parzenia herbaty jest jak najbardziej na wyposażeniu brytyjskich pancerniaków.

Gruba ryba1piorunów

@Earl_Grey_Blue żeby jeszcze w tej UK mieli jakieś dobre herbaty. W marketach wybór mizerny, a na mieście to dają PG Tips z worow jak na psia karmę. Zawsze po bawarce miałem odruch wymiotny ale tam się nauczyłem pić herbatę z mlekiem.

A spróbuj poprosić o zielona herbatę z jaśminem to oczy mają jak pięć złotych.

Gruba ryba3piorunów

@NatenczasWojski PG to syf. Z takich masówek to Yorkshire jest (była?) dobra. Zarówno zwykła, jak i smakowa ciasteczkowa. W Anglii po raz pierwszy spróbowałem dymnej herbaty (Smoky Twinnings, a później Lapsang Souchoung) i mi zasmakowała, ale ja jestem pojebany pod względem dymów i wędzonek.

GURU2piorunów

@NatenczasWojski spokojnie, są herbaciarnie z prawdziwego zdarzenia. Booths ma dobry wybór herbatek.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Debiutant

w Dyskusje

12piorunów

Trochę wstyd pisać ale co mi tam.

Historia

Od jakiegoś czasu oglądam (przeważnie nie z własnej woli) serial animowany Bluey, właściwie to obejrzałem wszystkie odcinki jakieś 3-4 razy. Generalnie kreskówka ukazuje życie małej dziewczynki i jej zabaw z rodzicami czy rówieśnikami. Rodzice zawsze chętnie się bawią, są wyrozumiali, nie krzyczą, itd. No w zasadzie tak to teraz wygląda w realu. Trochę inne realia niż to czego doświadczyliśmy te kilkadziesiąt lat temu za naszego dzieciństwa. Wiadomo, inne czasy.

Pomysł

Wpadłem więc na pomysł ukazanie tego uniwersum bardziej w realiach przeszłości, trochę wspomnień z dzieciństwa, trochę przerysowanych sytuacji. Każdy z nas pamięta jakieś dramy czy dziwne sytuacje które byłyby teraz nie do pomyślenia.

Realizacja

Pierwszy odcinek Pilot powstał kilka dni temu, został wrzucony tutaj z anonima. Pomyślałem że dodam własny tag i będę wrzucać odcinki. Drugi już powstał, jego premiera jest ustawiona na przyszły tydzień. Jeśli chodzi o jakość to jest słabo (średnio nie wystarczy xD) w pilocie głos to AI, ale od drugiego odcinka dubbing jest już mój. Kiedyś może będzie lepiej, na razie jest jak jest.

Dlaczego to robię?

Mam ostatnio trochę bardziej stresujący okres w życiu, mogę sobie w ten sposób odreagować i wyrazić się w autystyczny... Przepraszam, artystyczny sposób. Fajnie jest zrobić coś innego niż zwykle - w tajemnicy przed innymi, chujowo ale za to szybko, bez pochłaniania cennego czasu.

Odezwę się za tydzień w sobotę.

Na czarno można dawać tag "bul"

Wrzucam jeszcze link do kanału: https://youtube.com/@the-real-bul

Link do pilota: https://youtu.be/wqtxPqLic0k

Gruba ryba

w Heheszki

34piorunów

Edycja wieczorna, zaspałem do pracy i nie było czasu xD

Dzień 257., strona nr 321

Na posterunku MO skarży się okradziony przed chwilą mężczyzna:

- Jakiś cudzoziemiec ukradł mi zegarek.

- Cudzoziemiec? Może Amerykanin?

- Nie - odpowiada poszkodowany.

- Anglik? Może Francuz?

- Ani Anglik, ani Francuz.

- To kto to mógł być? - pyta dalej posterunkowy.

- Myślę, że Fin - mówi niepewnie okradziony.

- Obywatelu, Finów w Polsce nie ma! Może rosjanin?

- Tak, ale to pan powiedział, panie posterunkowy.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Lider10piorunów

@Furto Znam to w wersji: Amerykanin, był brudny, nosił walonki i śmierdział wódką.

Jaki Amerykanin, to ruski!

Aaa, to już nie ja powiedziałem obywatelu

Gruba ryba

w Heheszki

19piorunów

Jestem biedronkowym wózkiem sklepowym i przysięgam na moje piszczące, wiecznie blokujące się lewe kółko, że to, co wydarzyło się dziś na dziale warzywnym, przejdzie do historii.

Przygarnęła mnie sympatyczna rodzinka. Jeździło się miło, trafiały do mojego wnętrza standardowe zakupy: warzywa, słodycze, chemia. Nagle zza palet wyłonił się on, facet w wielkich słuchawkach na uszach i dzikim szałem w oczach. I wtedy zaczął się mój dramat.

Typ podszedł i zaczął ładować we mnie kilogramy warzyw. Moja rodzina stała w szoku.
– Panie, co pan robisz? Zero reakcji. Nagle dorzucił taką ilość bananów, że zaczynałem obawiać się o granice mojej nośności. Ojciec rodziny w końcu go szturchnął, a ten tylko popukał się w czoło i robił dalej swoje.

Moja rodzina machnęła na to ręką i w końcu sobie poszła, a ja i mój oprawca udaliśmy się w stronę kasy numer 3. Teraz stoję pusty, jest 30 stopni w cieniu, a ja się cały trzęsę jakby to była styczniowa niedziela niehandlowa. Nie wiem jak ja mam się po tym teraz pozbierać... A pierdzielę, od jutra jadę na L4!

Fanatyk6piorunów

@strzepan no, L4 na ~trzeszczące~ piszczące ~kolano~ kółko dostaniesz na pewno. Tego nie wolno bagatelizować, bo to zagrożenie dla ~życia~ konstrukcji i możesz kopnąć w kalendarz (który się wyjał z palety na dziale papierniczym).

Trzymaj się i oszczędzaj ~z kartą moja biedronka~!

Fanatyk

w Hydepark

84piorunów

Byłem dzisiaj w biedronce z rodziną. Normalnie robiłem zakupy, trochę warzyw, słodkości i chemii. Po chwili patrzę i w koszyku mam nawalone papryki jak dla armii. No dobra, lubimy paprykę to moze ktoś wziął, choć dopiero co robiliśmy zapiekane papryki, więc po co ktoś brał je znowu?

Odwracam się i patrzę na półkę w poszukiwaniu dobrych paluszków (Beskidzkie ofc.), biorę paczkę i chcę ją wsadzić do koszyka, odwracam się a tam mam marchewkę. Wtf?

Stoję i się gapię do koszyka, w międzyczasie przychodzi członek rodziny i też się gapi do koszyka pytając, że po co nam jej tyle. Wtem nadchodzi jakiś facet w słuchawkach i wkłada nam całą reklamówkę cebuli do środka.

Gadamy do niego "panie, co pan robisz" a ten nic, odwraca się i idzie dalej. Idziemy za nim, gadamy do niego, a ten dalej nie reaguje, w międzyczasie wziął chyba z tonę bananów jakby chciał całą rzeszę małp w zoo wykarmić. No dobra, w pobliżu jest patologiczna podstawówka, więc okej - może są jakieś półkolonie. A ten robi parę kroków i cyk znowu wkłada nam je do koszyka.

Szturcham go i pytamy głośno co on wyprawia, a on stuka się tylko w głowę udając chyba, że nie słyszy. Wtem bierze nasz koszyk, zawiesza na plecach za rączkę (jak wiedźmin z mieczami) i urządza wspinaczkę górską na palety w stronę mitycznych kas samoobsługowych.

Idę do Lidla. W sumie widzę w appce, że jest promocja na proszek do prania, więc może dobrze, że tak wyszło.

GURU5piorunów

Byłem tą marchewką

Fanatyk6piorunów

@skorpion a nie bananem? Jesteś za "rzułty"

Gruba ryba4piorunów

leczo z marchewką?!?!

Fanatyk4piorunów

@roadie no właśnie nie wiem na co mu tyle marchewki. Skoro banany dla małp, to może marchewka dla królików? Może ma jakieś zoo ( ͡° ͜ʖ ͡°)?

Pokaż więcej komentarzy (8)