Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Autorytet

w Książki

23piorunów

1341 + 1 = 1342

Tytuł: Fundacja

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: ebook

ISBN: 9788381883405

Liczba stron: 204

Ocena: 8/10

Kolejny klasyk science fiction. Zabrałem się kiedyś już za to ale że tak powiem od d⁎⁎y strony... znaczy niby poprawnie, bo przeczytałem pierwszą część z cyklu, ale chronologicznego a nie w kolejności powstawania co jak później doczytałem ma o wiele więcej sensu. Dlatego zapewne Preludium Fundacji wydało mi się dość średnie.

No i rzeczywiście, oryginalna Fundacja wjechała mi już elegancko, i za niedługo pewnie złapię za kolejną część bo mam wrażenie jakby ten tom urywał się w połowie.

Historia Fundacji rozpoczyna się od poznania Hariego Seldona, a raczej jego świeżo upieczonego współpracownika i późniejszego biografa Gaala Dornicka który przybywa do stolicy Imperium Galaktycznego aby podjąć pracę u sławnego w całej galaktyce matematyka. Na miejscu okazuje się że Hari popadł w niełaskę władców galaktyki bowiem poprzez rozwinięcie swojej matematyczno - statystycznej metody przepowiadania przyszłości zwanej tu psychohistorią głosi wszem i wobec rychły updatek Imperium Galaktycznego.

Za tego typu herezje, jak to zazwyczaj bywało należy się odpowiednia kara, dosyć sędziwy już Hari zostaje więc wraz z ekipą oddanych mu naukowców zesłany na małą planetkę leżącą na rubieżach galaktyki gdzie może sobie w spokoju pracować na swoją psychohistorią, galaktyczną encyklopedią i temu podobnymi bzdurami. Ów naukowy kolektyw zostaje nazwany jakżeby inaczej - Fundacją.

Zawiązanie akcji jest ciekawe i musze przyznać że jak na dość lichą objętość tej pozycji jest ona napakowana akcją po brzegi. Autor dość żwawo skacze przez kolejne dekady i przystaje jedynie w decydujących momentach biegu historii - punktach zwrotnych przewidzianych statystycznie w psychohistorycznych obliczeniach Hariego które działają jeszcze długo po jego śmierci.

Będziemy więc śledzić poczyniania kilku bohaterów wokół ktorych kręcić się będzie cała oś powstawania i nabierania w galaktyce znaczenia przez ową Fundację, a którzy świadomi spuścizny Hariego ale nie będący w posiadaniu jakiejkolwiek wiedzy na temat jego przepowiedni starają się w miarę możliwości sterować wydarzeniami tak aby wyjść z kryzysowych sytuacji z tarczą.

Pomysł jest całkiem ciekawy i chociaż czuć już że książka jest dość leciwa to jednak nadal czyta się to bardzo dobrze, głównie dlatego że więcej tutaj politycznych i socjologicznych rozkmin a cała otoczka Sci-Fi jest trochę na uboczu. Zwroty akcji są całkiem zaskakujące, akcja nie zamula i przyznam że czytało mi się to z niemałą przyjemnością, do tego stopnia że połknąłem całą książkę chyba na dwa posiedzenia.

Największą imo wadą jest to że akcja urywa się jakby w połowie wydarzeń, niby mamy zakończenie odpowiedniego wątku ale nie ma tutaj żadnej konkluzji ani nic takiego, po prostu cyk i koniec :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

39piorunów

Patrzcie jakie piękności przyjechały ze mną do domu 🤓

Osobistość1piorunów

@l__p One flew... bardzo polecam, takoż Rodeo tego autora choć całkiem inny klimat, taka sielanka :-)
Hemingway budzi we mnie mieszane uczucia, Śniegi w miarę ale Komu bije dzwon to moim zdaniem grafomania jest, jeśli porównać to do W hołdzie Katalonii (to tak żeby poruszać się w obrębie literatury anglojęzycznej i wojny domowej w Hiszpanii jednocześnie) Orwell jest klasę wyżej w każdym aspekcie literackim.
Według łotra i Nagiego celu Snerga też bym nie pomijał, choćby za bardzo oryginalne warianty rzeczywistości :-)
Jest jeszcze Oro tegoż autora ale nie polecam.

Gx

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mocarz

w Hydepark

19piorunów

1340 + 1 = 1341

Tytuł: Kto zgasi światło? Opowieści z Mołdawii.

Autor: Miłosz Szymański

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Za rubieżą

Format: książka papierowa

ISBN: 9788396788917

Liczba stron: 198

Ocena: 7/10

Podcastową twórczość Miłosza śledzę od prawie samych początków "Za rubieżą" w związku z czym byłem swiadom, że w naszym kraju znajdziemy niewiele osób które byłyby w stanie pisać o Mołdawii z takim uczuciem i wiedzą jak autor. Na szczęście nie dał on się prawdopodobnej pokusie, żeby pisać o niej bez końca. Książka objętościowo jest skromna a reportaży w niej upchnięto sporo, ale dzięki temu są one ciekawe i "czytają się same". Dodatkowym plusem jest także ich szeroko zakrojoną tematyka - dzięki temu możemy poznać mnóstwo małych kawałeczków Mołdawii obserwowanych z różnych stron.

Jeżeli ktoś lubi czytać rzeczy pisane przez ludzi z pasją i uczuciem a do tego ceni sobie raczej jakość tekstu niż jego ilość to nie powinien czuć się rozczarowany - nawet jeżeli Mołdawia do tej pory go nie interesowała.

Tytan

w Ciekawostki

8piorunów

Robert Maziarz, Rozkaz: zdeptać Europę. Siły powietrzne III Rzeszy i ZSRR na terenie lotniska Kołobrzeg

Nakładem Wydawnictwa Brda ukazała się książka „Rozkaz: zdeptać Europę. Siły powietrzne III Rzeszy i ZSRR na terenie lotniska Kołobrzeg”. Jest to pełna historia lotniska zlokalizowanego w pobliżu miasta Kolberg\Kołobrzeg i jego roli w historii regionu oraz Europy. Robert Maziarz jest pasjonatem

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada książkę o najsłynniejszej Polce. "Maria Skłodowska-Curie i jej córki" Claudine Monteil ma zaplanowaną premierę na 10 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 272 strony, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wolne, niezależne, odważne, wykształcone.

Niezwykła historia o przezwyciężaniu przeciwności, odwadze i zwycięstwie.

Mimo trudnych początków, ubóstwa i braku praw kobiet do wyższych studiów w XIX-wiecznej Europie, Maria Skłodowska-Curie zdołała ukończyć studia. Wraz z mężem rozwinęła badania nad promieniotwórczością i zrewolucjonizowała medycynę; jako pierwsza kobieta została profesorem na paryskiej Sorbonie. Biografia wybitnej naukowczyni i dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla nie byłaby jednak pełna, gdyby nie historia jej życia rodzinnego, która odsłania postać fascynującej kobiety i matki na tle skomplikowanych relacji z córkami i otoczeniem. Irena, starsza z córek, także zostanie laureatką Nagrody Nobla w dziedzinie chemii i będzie walczyć o prawa kobiet. Ewa wybierze literaturę i dyplomację: napisze kultową biografię matki i odegra ważną rolę w Siłach Zbrojnych Wolnej Francji u boku generała de Gaulle’a.

Portret trzech niezwykłych kobiet o złożonych losach. Kobiet, których odwaga, inteligencja i zaangażowanie wpłynęły na kształt stulecia, w którym przyszło im żyć.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Lider

w Książki

16piorunów

1337 + 1 = 1338

Tytuł: Bez planu B

Autor: Lee Child, Andrew Child

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 384

Ocena: 4/10

A idzcie panowie w c⁎⁎j z takim Reacherem. Po przeczytaniu miałem minę z mema Look how they massacred my boy.

Najgorszy Reacher do tej pory - kropka.

W jednej z pierwszych scen ktoś próbuje rozjechać Reachera, a on ładuje w niego cały magazynek pistoletu. Reacher który nie nosi broni, a jedyną jakiej używa to ta zabrana napastnikom, na których podziałała jego perswazja manualna. Gdy ich koledzy lecą na niego w pełni uzbrojeni.

Fabuła - nudna jak flaki z olejem.

Bohaterowie - kartonowi i nijacy.

Reacher - najmniej empatyczny, za to strzelający już od pierwszych stron.

Jakby Lee poszedł do kibla, a jego brat naskrobał w tym czasie pół książki, póżniej Lee wraca i czytając wypociny brata, bierze się za poprawianie tego, co on spierdolił. Ale już było za późno. Historia zaczyna być Reacherowa, od momentu jak trafiają do motelu i dogadują się z recepcjonistą na dwa pokoje za podwójną stawkę, jeśli nie zostanie po nich żaden ślad. A później Reacher go oszukuje i dostaje dorobioną kartę do 3 pokoju.

Tylko to wszystko przyszło już w momencie, gdy każdy inny czytelnik rzuciłby ją w kąt i oznaczył jako DNF. Ja jestem niestety uparty i mam zamiar dokończyć serię, więc ten wariant w grę nie wchodził, może i dobrze. Ale bracia z książki 2/10 w pierwszej połowie, zrobili książkę 6/10 w drugiej, a sumarycznie 4/10.

Dawno nie byłem tak rozczarowany tomem tej serii 😒

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

18piorunów

1336 + 1 = 1337

Tytuł: Obserwatorzy

Autor: A.M. Shine

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Muza

Format: ebook

Liczba stron: 320

Ocena: 5/10

Kiedy przeczytałem w jednej z recenzji, że "Obserwatorzy" to połączenie "Nie otwieraj oczu" Josha Malermana, "Wayward Pines" Blake’a Croucha, filmu "Ciche miejsce" i klasycznych historii o tajemniczym domu na odludziu, właściwie nie potrzebowałem dalszej zachęty. To przecież dokładnie ten rodzaj literatury, który lubię. Odizolowane miejsce, niewyjaśnione zjawiska, garstka ludzi próbujących przetrwać i tajemnica, której rozwiązanie może okazać się znacznie gorsze od niewiedzy.

Brzmiało świetnie. Szkoda tylko, że znacznie lepiej wypada w opisie niż w samej książce.

Główną bohaterką jest Mina, która podczas podróży przez Irlandię trafia do lasu, którego próżno szukać na mapach. Jej samochód odmawia posłuszeństwa, a próba znalezienia pomocy kończy się w osobliwym betonowym schronieniu, zamieszkanym przez nieznajomych.

Szybko okazuje się, że mieszkańcy muszą przestrzegać kilku zasad. Najważniejsza? Przed zapadnięciem zmroku trzeba znaleźć się wewnątrz budynku. Jedna ze ścian schronienia jest ogromnym weneckim lustrem, za którym każdej nocy gromadzą się tajemniczy Obserwatorzy. Oni widzą wszystko, co dzieje się w środku. Uwięzieni ludzie nie mogą jednak ich zobaczyć.

I przyznam, że sam punkt wyjścia jest kapitalny. Przede wszystkim podoba mi się pomysł na odwrócenie typowego horrorowego schematu. To nie bohaterowie obserwują nieznane zagrożenie, lecz sami stają się obiektami obserwacji. Są zamknięci w czymś na kształt klatki, a ich przetrwanie zależy od przestrzegania zasad, których pochodzenia i sensu nie znają i nie rozumieją.

Problem w tym, że po bardzo obiecującym początku historia zaczyna tracić impet. Zabrakło mi przede wszystkim tego charakterystycznego poczucia osaczenia, które tak dobrze działało w "Nie otwieraj oczu". Tam zagrożenie było niemal namacalne, nawet jeśli nie mogliśmy go zobaczyć, choć tu też nie możemy. W "Obserwatorach" zbyt często miałem wrażenie, że obserwuję bohaterów wykonujących kolejne czynności, zamiast rzeczywiście obawiać się o ich życie.

Nie pomaga również fakt, że postacie są kartonowe i nie wzbudziły we mnie większego zainteresowania. A przecież zamknięcie kilku obcych sobie ludzi w jednym miejscu, bez możliwości ucieczki, daje ogromne pole do popisu. Konflikty, narastająca paranoja, wzajemna nieufność czy desperackie próby zrozumienia sytuacji mogłyby stanowić równie ważną część historii jak samo nadprzyrodzone zagrożenie.

Podobnie jest z tajemnicą. Najbardziej interesowało mnie to, czego jeszcze nie wiedziałem. Kim są Obserwatorzy? Dlaczego zachowują się w określony sposób? Co właściwie kryje się w lesie? Niestety wraz z odkrywaniem kolejnych odpowiedzi moja fascynacja zamiast rosnąć, stopniowo malała. Nie mialem opadu szczęki jak po poznaniu historii w Wayward Pines, a sam motyw ucieczki był mocno - meh.

Trudno jej dać wyższą ocenę, ale z chęcią obejrzę ekranizację "The Watchers" w reżyserii M. Nighta Shyamalana.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dark Crayon przedstawia szatę graficzną do nadchodzącej premiery. "Wiara zwierząt" Jamesa S.A. Coreya jest planowana na listopad 2026 roku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

     

Kompan0piorunów

Pierwszy tom to było straszne gówno. Kiedyś pewnie przeczytam jak już zakończą serię.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

41piorunów

Nie wiem co, ale chyba coś poszło nie tak w moim planie kupienia jak najmniejszej liczby książek, żeby było łatwo zapakować się do pociągu

xd

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Książki

26piorunów

1336 + 1 = 1337

Tytuł: Era supernowej
Autor: Liu Cixin
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: ebook
Liczba stron: 448
Ocena: 6/10

Zaczyna się fajnie, robi nadzieje na ciekawy przegląd zmian na Ziemi w dalekiej skali, ale... od połowy książki tempo spada, autor koncentruje się na zmaganiach militarnych, a podejście "CHINA NUMBER ONE!" mocno rzuca się w oczy i inne stereotypy o pozostałych krajach trochę nużą. Końcówka już zakrawa delikatnie o parodię.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

13piorunów

Spotkanie autorskie z Chrisem Carterem 😎

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Książki

23piorunów

1335 + 1 = 1336

Tytuł: Mistrz i Małgorzata

Autor: Michaił Bułhakow

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: ebook

ISBN: 978-83-8188-655-0

Liczba stron: 582

Ocena: 9/10

W końcu zmierzyłem się z tą klasyką rosyjskiej literatury nie wiedząc o tej książce absolutnie nic i zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - nie tego się spodziewałem.

Nie mam nawet pojęcia jak to zrecenzować więc chyba nie będę próbował xD Moskwa lata 30 XX wieku. Diabeł ze swoją świtą swawoli po cały mieście i wpędza ludzi w obłęd. Multum bohaterów, wątków, wydarzeń a wszystko robi się coraz bardziej odklejone im dalej w odmęty szaleństwa.

Za⁎⁎⁎⁎ste, polecam w opór.

Fanatyk

w Książki

11piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada następny zbiór opowiadań grozy. "Cień bestii" Roberta E. Howarda w księgarniach od 24 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 480 stron, w cenie detalicznej 59,99 zł . Poniżej okładka i krótko o treści.

Robert E. Howard, jeden z najwybitniejszych autorów fantastyki XX wieku, twórca takich kultowych postaci jak Conan Barbarzyńca, Kull i Solomon Kane, pisał także liczne opowiadania grozy.

Akcja utworów zebranych w tej antologii rozgrywa się w różnych epokach i miejscach, a same opowiadania pochodzą z wielu cykli zapoczątkowanych przez pisarza. Wśród nich znalazły się historie o przygodach Brana Mac Morna, Solomona Kane’a, a także utwory zainspirowane twórczością H.P. Lovecrafta i mitologią Cthulhu.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Osobistość

w Dyskusje

23piorunów

1334 + 1 = 1335

Tytuł: Anna Karenina

Autor: Lew Tołstoj

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Hachette Livre

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368068801

Liczba stron: 950

Ocena: 7/10

Życie szlachty to była bajka?

Pierwsze co bardzo zdziwlo w tej ksiazce to, to ze 19 wieczna rosysjka szlachta żyła jak w jakies bajce Disneya. Z jednej steony wiem, ze Tołstoj z wiekiem zaczal miec nagetywne nastawienie do zycia na bagoto kosztem ciezkiej pracy chłopów i na pewno widac jak miedzy slowami ta filozofia jest przemycana w postaci Lewina, ktory odbiegal od reszty szlachty wystepujacej w ksiazce. Tak mimo wszytko, az nienaturalnie brzmi to, ze glownie co robila szlachta to chodzila na rozne spotkania towarzyskie, albo podrozowala po swiecie i to na wypasie. Nawet jak nie bylo jej na to stac.

Z drugiej strony jest to historia kobiet, ktora miala zerowy wplyw na swoje decyzje zyciowe i byly calkowicie zalezne od tego jak decydowali za nie mezczyzni. Czesto musialy sie płaszczyc przed nimi, zeby prosic ich o ich "wspanialomyslnosc" albo ponosic konsekencje dlugow, ktore zaciagali.

Dodatkwo zdziwlo mnie, ze Karenina, średnio jest glowna bohaterką tej książki, malo jest Kareniny w Annie Kareninie, a to wlasnie jej irozdzialy czytało sie najlepiej.

Wracajac, nie mam zielonego pojecia jak ta powiesc jest interpretowana w swiecie kultry, ale dla mnie to przedewszystkim powiesc feministyczna, obraz uwiezienia i zaleznosci kobiet, ktora tak niedawno zostala obalona i latwo jest zapomniec o tym w jaki sposob czlowiek sie traktowal nazwajem, zreszta do dzis w wielu krajach kobieta jest mniej "wazna" od krowy. W Annie Kareninie jednak nie tyle "krowa" była wazniejsza, a męska duma, ktora byla duzo wyzej w hierarchii od tego czego pragnely w swoim życiu kobiety. Zresztą duma odgrywa glowna role w tej powieści, ta żeńska też, przez co mimo upluwu lat to pod tym wzgledem jest to bardzo aktualna ocena ludzkich schematow zachowań :smiley:

Mocarz1piorunów

Spłycając interpretacje do poziomu rynsztoku to po prostu jej się w d⁎⁎ie poprzewracało od dobrobytu

Osobistość1piorunów

@John_polack ja bardziej bym powiedziala, ze "narktyki zmiotły ja z planszy" ale przyznam, ze bylam podwrazeniem jak niedoslownie zostalo to opisane

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Dlaczego na stronach wydawnictw książki są często droższe? Nawet bym ich wsparł jakby było tyle samo co w księgarni, ale jak jest drożej to na co oni liczą, że złapią frajera co se myśli chlip chlip bidny wydawca, dopłacę mu? Przecież i tak zarobiliby więcej bo odpada koszt pośredników. xD

Osobistość2piorunów

@Hilalum dlatego bezpośrednio kupuję tylko od MAGa. Najtaniej na rynku i do tego pakują wybitnie - na ponad 100 książek chyba tylko 4 wymieniałem.

Najbardziej mnie śmieszą posty pod nowosciami Zyska: rabat 20% na nowości, a ludzie preorderują jak potłuczeni i jeszcze płacą kilkanaście zł za przesyłkę dla jednej książki. Mnie by skręciło, gdybym miał tak zrobić.

Gruba ryba0piorunów

@Cerber108 ja kupuję głównie Vesper w papierze bo nie ma ebooków. I jak zrobią "promocję", to kosztuje u nich tyle, co w Świecie Książki standardowo. Ale jak w tym samym czasie ŚK też zrobi promocję, to już jest spora różnica na koszyku i nie wiem w imię czego miałbym przepłacać. Teraz planuję kupić kilkanaście książek i różnica to prawie 70 zł. ¯\\(ツ)/¯

Fanatyk2piorunów

Spokojnie, na pewno na stronach wydawnictw jest taniej niż obecnie stacjonarnie w Empiku xD pojebało ich tam zdrowo. Chciałem kupić książkę Wiedźmin na prezent i patrzę - a to kosztuje 90zł. Online na Empiku 40 xD ale jak zamówisz online to nie dostaniesz tego w tej chwili, musisz czekać ze 3 dni aż się tam ogarną i to wyślą do własnego salonu

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Książki

17piorunów

1333 + 1 = 1334

Tytuł: Białe kości

Autor: Graham Masterton

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Format: ebook

Liczba stron: 384

Ocena: 7/10

Jednak nie taki Masterton zły, jak go pamiętam. Już nawet nie wiem jak na to wpadłem, ale skoro jest kolejny cykl o policjantce, której przyszło żyć w ponurym świecie okrutnych zbrodni to jak mógłbym sobie odmówić lektury w ponure jesienne wieczory? Oczywiście nie jest to do końca policyjny procedural, bo to jednak Masterton. Czyta się przyzwoicie i póki co siadam do kolejnego tomu.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość0piorunów

@Nemrod Pamiętam, że słuchałem audiobookuów Mastertona, Zwierciadło Piekieł i Dziecko Ciemności. Przy obu mocno się zawiodłem.

Twórca1piorunów

@Nemrod Nie dawno skończyłam słuchać cały cykl. Po za pierwszą częścią, która mi się całkiem podobała tak każda kolejna coraz gorsza. Ogólnie nudna. Wątek romantyczny w ogóle iks de.

Gdyby nie to, że mam potrzebę kończyć coś co zaczynam to po 3 części dała bym sobie spokój.

GURU1piorunów

@Veesper O dzięki. Ja nie mam problemów z porzucaniem cykli, a nawet czasem samej lektury w połowie, więc zacznę ten 2 tom z czystej ciekawości.

Twórca1piorunów

@Nemrod kto wie, może Tobie ten cykl przypadnie do gustu. Wiadomo, każdy ma swój gust/preferencje.

Z tego typu książek mi się podobają te od Tess Gerritsen i cykl o detektyw Rizzoli.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Książki

20piorunów

1331 + 1 = 1332

Tytuł: Pride and Prejudice

Autor: Jane Austen

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Wordsworth Editions Limited

Format: książka papierowa

ISBN: 978-1-85326-000-1

Liczba stron: 325

Ocena: 6/10

Nie do wiary... Myślałem już, że ta chwila nie nadejdzie, ale udało się. Zacząłem czytać tę książkę w lipcu 2025 i zwyczajnie mnie pokonała. Uparłem się, że nie przeczytam nic innego, dopóki nie pokonam tego dzieła i w końcu nadszedł ten dzień, gdy odzyskałem wolność.

Na trudność w szybszym przeczytaniu książki złożyło się kilka elementów. Po pierwsze, czytałem w oryginale i zwyczajnie szło to ciężej, niż się spodziewałem. Uważam, że całkiem nieźle znam angielski, ale nie widocznie nie aż tak dobrze: rozbudowane słownictwo i archaiczna konstrukcja zdań skutecznie utrudniały czytanie i trochę zajęło, zanim się przestawiłem.

Drugą przeszkodą okazała się sama tematyka. Powieści obyczajowe chyba zwyczajnie mnie nie interesują. Duma i Uprzedzenie to w zasadzie Ploty: Książka. Jest w niej dużo humoru, wyraźnych postaci, pod koniec nawet się rozkręca, ale ogólnie przerosły mnie ciągłe domysły, knucia, osądzania... Uprzedzenia? Rozumiem zamiar, jestem w stanie docenić pomysł, kunszt pisarski i formę, ale cóż z tego, skoro ostatecznie nie byłem w stanie zmusić się do zainteresowania tym, co było opisywane i przez ponad połowę książki zwyczajnie się męczyłem.

Ostateczną ocenę podnosi kilkadziesiąt ostatnich stron, przy których poczułem już jakieś emocje, byłem w stanie się zaangażować, wszystkie wątki zaczęły się dopinać. Ktoś może uznać, że to i tak niska ocena, bo Duma i Uprzedzenie to klasyka literatury i winny jej większy szacunek, oceniam jednak jako zwykły, prosty, ale też prostolinijny chłop.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS przygotowuje limitowaną edycję. Sześciotomowe "Kroniki Diuny" Franka Herberta w księgarniach od 10 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy łącznie 4219 stron, w cenie detalicznej 499 zł. Pakiet zawiera pudełko i grafikę Wojciecha Siódmiaka. Poniżej szata graficzna i, by uniknąć spojlerów, krótko o treści pierwszego tomu.

Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu - substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości.
Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają planetę, swe największe źródło dochodów. Diunę otrzymują w lenno Atrydzi, ich zaciekli wrogowie. Zwycięstwo księcia Leto Atrydy jest jednak pozorne - przejęcie planety ukartowano.
W odpowiedzi na atak połączonych sił Imperium i Harkonnenów dziedzic rodu Atrydów, Paul - końcowe ogniwo planu eugenicznego Bene Gesserit – staje na czele rdzennych mieszkańców Diuny i wyciąga rękę po imperialny tron.


 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Kompan0piorunów

@Whoresbane a jest jakiś wiedźmin na rynku w podobnym wypasionym wydaniu? w końcu by człowiek zebrał. albo czy sie zapowiada wydanie ponowne po najnowszych ksiazkach sapkowskiego?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Książki

21piorunów

1329 + 1 = 1330

Tytuł: Gra w chowanego

Autor: Chris Carter

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Sonia Draga

Format: ebook

Liczba stron: 480

Ocena: 9/10

Jestem wielkim fanem autora i jego serii z Robertem Hunterem. Nigdy tego nie ukrywałem, dlatego byłem lekko zdziwiony gdy dowiedziałem się, że Chris Carter napisał książkę bez detektywa, makabrycznych morderstw i psychopatów prześcigających się w wymyślaniu coraz bardziej wyrafinowanych sposobów zadawania cierpienia. Nie do końca wiedziałem, czego się spodziewać. Tymczasem dostałem książkę, która okazała się świetnym mariażem thrillera psychologicznego i powieści obyczajowej. Połączeniem, które na papierze może brzmieć trochę dziwnie, ale w praktyce sprawdza się znakomicie.

Główną bohaterką jest Sam Stewart, kobieta, której udaje się wyrwać z toksycznego małżeństwa i doprowadzić do skazania znęcającego się nad nią męża. Nelson Stewart trafia do więzienia, ale chwilę wcześniej, tuż po ogłoszeniu wyroku, obiecuje żonie, że ją odnajdzie i się zemści. Sam otrzymuje więc nową tożsamość i jako Mary Smith próbuje rozpocząć życie od początku na drugim końcu kraju. I całkiem sprawnie jej się to udaje, poznaje mężczyznę, w którym się zakochuje, i z którym jak jej się zdaje, jest szczęsliwa.

Problem w tym, że od przeszłości nie zawsze da się uciec, nawet jeśli zmieni się nazwisko, adres i całe dotychczasowe życie.

I właśnie tutaj Carter pokazuje zupełnie inne oblicze swojego rzemiosłą. Przez sporą część książki obserwujemy codzienność bohaterki. Jej próby odnalezienia się w nowej rzeczywistości, budowania relacji, podejmowania kolejnych decyzji i odzyskiwania kontroli nad własnym życiem. Z nieustannym oglądaniem się za siebie po każdym kroku. Chwilami bliżej tej historii do powieści obyczajowej (nawet delikatnego erotyka) niż klasycznego thrillera. Tyle że gdzieś z tyłu głowy cały czas pozostaje świadomość, że zagrożenie nie zniknęło i gdzieś się czai.

I Carter doskonale potrafi o tym przypominać, gdy czytelnik raczy zapomnieć. Kilka razy naprawdę miałem poczucie, że życie bohaterki wisi na włosku. Autor bardzo sprawnie buduje napięcie, pozwala nam na chwilę uwierzyć, że sytuacja się uspokoiła, po czym przypomina, że bezpieczeństwo Mary może być tylko złudzeniem. Co ciekawe, nie potrzebuje do tego makabrycznych scen, z których jest przecież tak dobrze znany.

Jeszcze bardziej spodobało mi się jednak to, jak stopniowo zmienia się nasze postrzeganie głównej bohaterki, gdy autor odkrywa karty.

Początkowo wydaje się, że mamy do czynienia z dość prostą historią kobiety uciekającej przed brutalnym mężem. Z czasem zaczynamy jednak dostrzegać, że Mary wcale nie jest tak krystalicznie czysta, jak mogłoby się wydawać. Coraz więcej szczegółów budzi wątpliwości, pojawiają się pytania o jej przeszłość, decyzje i prawdziwe motywacje. W pewnym momencie trudno już jednoznacznie stwierdzić, ile właściwie wiemy o osobie, której przez kilkaset stron kibicowaliśmy.

I to jest dla mnie jedna z największych zalet tej książki.

Carter bardzo umiejętnie rozgrywa informacje, które przekazuje czytelnikowi. Nie zdradza zbyt wiele, ale też nie mam poczucia, że celowo ukrywa przed nami wszystko tylko po to, żeby na koniec wyciągnąć z kapelusza absurdalne rozwiązanie. Kolejne elementy układanki pojawiają się stopniowo, a pełniejszy obraz sytuacji otrzymujemy dopiero w ostatnich rozdziałach.

Zwroty akcji są naprawdę świetne. Kilka razy wydawało mi się, że wiem już, w jakim kierunku zmierza historia, tylko po to, żeby na kolejnej stronie przekonać się, że jestem zagubiony.

Największym zaskoczeniem pozostaje jednak to, że Carterowi udało się stworzyć tak angażującą historię bez korzystania ze swojego najbardziej rozpoznawalnego przepisu na sukces. Zamiast kolejnego brutalnego śledztwa dostajemy opowieść o budowaniu życia od nowa, strachu, tajemnicach i konsekwencjach wcześniejszych wyborów. A wszystko to podszyte nieustannym poczuciem, że coś jest nie tak. Choć w pewnym momencie jakby dostajemy pomysł rodem z serii z Hunterem, to jest on również pewnego rodzaju zmyłką.

Gra w chowanego udowodniła mi, że Carter nie potrzebuje Roberta Huntera ani wyjątkowo pomysłowego seryjnego mordercy, żeby napisać znakomity thriller. Wystarczy ciekawa bohaterka, dobrze poprowadzona historia i umiejętność odkrywania kolejnych kart dokładnie wtedy, kiedy czytelnik najmniej się tego spodziewa.

Nie można dawać połówek, a dla mnie ta książka to 8,5/10, więc dodaję te 0,5 za ulubionego autora i wychodzi 9/10.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)