Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Dicho z pola

Wódkę dał pszenicy kłos

Teraz Ty mi miłość daj

Bo Ty baba jesteś sztos

I nie robię sobie jaj

Niech się miłość w nas rozgości

Niechaj się rozgości w nas

Od miłości się nie pości

Na kochanie nadszedł czas

Bzyczy pszczoła, śpiewa ptak

Jakoś tak to chyba szło

Daj mi miła jakiś znak

Że mnie kochasz albo co

Kwitną łąki, pachną bzy

Miłość jaka jest już wiesz

Choć mnie w d⁎⁎ę gryzą gzy

Kocham Cię jak dziki zwierz

(lol)

Fanatyk4piorunów

@Piechur arcydzieło! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

7piorunów

Mnóstwo niestety jest w naszym narodzie zawiści. Jeden drugiemu rzuca kłody pod nogi, często zupełnie bez powodu i to nawet nie dla własnej korzyści, ale wyłącznie po to, żeby bliźniemu było gorzej. Frustracja wylewa się wszędzie, w tym i na drogach, a może na drogach to wylewa się nawet szczególnie. Kogo nikt nigdy nie popędzał długimi światłami na lewym pasie autostrady, na kim nikt nigdy nie wymusił pierwszeństwa, przy okazji pozdrawiając go wyprostowanym środkowym palcem, kto nigdy nie został obtrąbiony bez żadnego powodu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Najlepiej w szybę tego nowego auta, co to je sąsiad sobie nie wiadomo za jakie pieniądze ostatnio kupił i postawił pod blokiem żeby inni zazdrościli.

Na szczęście są też przykłady pozytywne i takie przykłady należy nagłaśniać, co też w poniższym wytworze starałem się uczynić, powracając przy okazji do dawnego, a ostatnio trochę niestety zaniedbanego tematu przewodniego naszej kawiarni :

*

Sonet szesnastowersowy o solidarności i wzajemnym wsparciu kierowców w czasie przypadkowego spotkania na stacji benzynowej, ale też i o tym, że efekty naszych działań zależą przede wszystkim od nas samych, choć czasami do tego żeby osiągnąć sukces potrzebujemy jednak jakiegoś bodźca z zewnątrz

A kiedy zza drzwi usłyszałeś głos:

– „Nie wal konia, tylko sraj!”,

wtedy pojąłeś, że jest też ktoś,

kto, tak jak i ty, przemierza kraj.

Też na stacji pod Zamościem

się zatrzymał zalać bak,

też pomyślał, że najprościej

będzie wysrać się na zaś.

Może spedytor w trasę go gnał?

Może się spieszył spotkać z żoną?

A może inne powody miał

żeby tak krzyczeć przed kabiną?

Tylko że jakoś nie leciało ci –

może za mało błonnika jesz?

Ale się spiąłeś: raz, dwa i trzy! –

wszystko potrafisz, gdy tylko chcesz.

*

Gruba ryba2piorunów

@George_Stark alternatywne zakonczenie

Ale się spiąłeś: raz, dwa i trzy! –
Tak się pracuje na hemoroidy
Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Niby mamy lipiec...

Niby mamy lipiec, a marznie mi nos –

wyjątkowo zimno, prawie tak jak maj.

Siedzę, rymy składam, niczym jakiś Łoś –

graj piękny Cyganie, na harmonii graj!

Chciałbym się wywiązać z mojej powinności,

którą bez przymusu sam wziąłem na kark,

w cyklu o Krakowie nie chcę zaległości –

muszę coś napisać! Słownym jest George Stark.

Gdyby się zjawiła mucha… Albo pchła?

Herbata wystygła, już zapada zmrok…

Niech mi ktoś pomoże! Kto rym do „pchła” zna?

A myśl z pierwszej strofy? Może to jest trop?

Niby mamy lipiec, a nos marznie mi…

Nawet już nie pchła, ale choćby wesz…

W Kielcach są ulewy, od jakichś trzech dni.

A w Krakowie, na Brackiej, kwaśny deszcz.

*

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Przepraszam za opóźnienie i już rozpoczynam CXXXIII edycję ! Akurat dziś wróciłem z trasy i mam sporo rzeczy do nadrobienia, a energii niewiele, więc wrzucam pierwszy sonet, który wpadł mi w ręce!

*

Zenon Martyniuk - Sonet Dla Miłości

_Miłość zesłał nam los
A mnie obiecał raj
Byłem jak inny ktoś
Z nadzieją na życie naj_

_Sonet, sonet, sonet dla miłości
Choć poeci opiewali ją nie raz
Sonet zaufania i zazdrości
Bo była, jest i będzie tak jak czas_

_Miłość to Ty i ja
I życie co nie jest grą
Słowa niepewne tak
A kruche, jak cienkie szkło_

_Miłość samotne dni
I kłamstwo odejdź, gdy chcesz
Pustka, zbyt słone łzy
Ach nie to tylko deszcz_

*

Utwór musiałem trochę skrócić, bo miał refren i podejrzanie dużo wersów, jak na sonet. No ale skoro jak byk w tytule stoi "Sonet", to musi być to sonet! Prawda?

Proszę dobrze się bawić i pisać jak najbardziej przaśne rymowanki!

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry bardzo!! Witam na podumowaniu CXXXII, czyli 132 edycji !

Była to pierwsza edycja organizowana przeze mnie, dziękuję bardzo koledze @fonfi za wywyższenie! Mieliście państwo cały tydzień żeby upisać coś do zaproponowanego przeze mnie sonetu. Zgłosiło się trzech poetów, każdy z nich przedstawił po jednym wierszu:

1. Niezawodny kolega @George_Stark z sonetem z cyklu krakowskiego: **Sonet o Krakowie, ale za to z morałem**

2. Ulubiony pajęczak całej kawiarenki @splash545 z wierszem nostalgicznym za **Bar mleczny**

3. No i winny temu że to właśnie ja piszę to podsumowanie @fonfi, który na ostatnią chwilę przedstawił sonet pod tytułem **Luksus**

Jak sami państwo widzicie, sonetów być może wiele nie ma, ale za to na jakim poziomie!! Jakość nie ilość, to mi się podoba, to propsuję. No cóż, coś jednak trzeba wybrać... Więc wybieram! Następną, CXXXIII, czyli 133 edycję poprowadzi kolega @splash545!! Fanfary i gratulacje dla poety!

GURU5piorunów

Dałbym sobie paznokcie obciąć, że do końca lipca był termin! :thinking_face:

GURU6piorunów

@sireplama nie dawałem żadnego terminu :stuck_out_tongue_winking_eye: miałem ochotę przedłużyć edycję bo tylko 2 sonety to tak smutno, ale jak @fonfi wrzucił swój to stwierdziłem że 3 to wystarczająca liczba :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk1piorunów

@sireplama Właśnie, piszesz to opowiadanie? Nagroda czeka!

GURU1piorunów

@fonfi nie miałem czasu siąść 😒

Gruba ryba6piorunów

Kurde, a ja mam cztery sonety zaczęte i żadnego nie udało mi się skończyć. 😉

No, cóż - dziękuję za edycję, koledze @splash545 gratuluję i czekam na otwarcie nowej.

Aha, @Endrevoir, @Evivalarte, jedziecie do Grudziądza? Bo zastanawiam się nad transportem.

GURU5piorunów

@George_Stark Sonety zawsze możesz wrzucić później w ramach :stuck_out_tongue_winking_eye: a do Grudziądza jednak nie pojedziemy, zmieniły się nam plany...

Gruba ryba5piorunów

@Endrevoir Szkoda.

A wrzucić nie mogę, bo są nieskończone.

Gruba ryba4piorunów

@Endrevoir No właśnie nie mogę! Jakbym mógł, to bym skończył. :smiley:

Fanatyk1piorunów

@George_Stark Proponuję w ramach kawiarenki otworzyć kącik poezji nieskończonej 😛

Gruba ryba2piorunów

@fonfi

Nieskończone wiersze

ranią moje serce

lecz co mogę w sumie,

gdy skończyć nie umiem?

Fanatyk3piorunów

@George_Stark
Wiedząc jak lubisz cytaty,

Wyciągnę taki brodaty:

Miller, jak miał jeszcze bajer,

Rzekł “po tym się chłopa poznaje,

Jak kończy, a nie jak zaczyna”.

Lecz nie miał racji chłopina,

Bo taki wiersz nieskończony,

Zachwycał byłby uczonych,

Mnogością interpretacji,

Choć żaden nie miałby racji,

Bo wiersza nie skończył Jerzy,

(możecie na słowo mi wierzyć)

Bez żadnych tajemnic w kulisach -

Po prostu długopis wypisał.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Przy okazji jakiś tam niedawnych dyskusji wśród znajomych, naszła mnie taka refleksja na temat tego jak różną mamy w dzisiejszych czasach definicję luksusu. Podzielę się tą refleksją dzisiaj z Wami, bo gdybym podzielił się nią wtedy, ze znajomymi uczestniczącymi w dyskusji, to pewnie miałbym dzisiaj trochę mniej znajomych. Cholera, chociaż teraz tak sobie myślę, że może trzeba było się z nimi wtedy podzielić?

Luksus

Czy wiek to już jest ten - czcigodny, stateczny,

Że nudzą mnie wszystkie nowinki i mody,

I w nosie głęboko mam jakieś zawody

O aplauz, status i poklask społeczny?

Bo mierżą mnie drogich hoteli wygody,

Gdzie wciąż kotłujący się tłum niedorzeczny,

Wystawia swe życie fałszywie bajeczne,

Na instagramowe konkursy urody.

Bo gdy Pobierowo, wyjazd za granicę,

Czy w innych kurortach zatłoczone dzielnice,

Dla mas są luksusu obecnie ikoną,

To dla mnie luksus - to wspólny czas z żoną,

Gdy w telefonie, cichutko, ostrożnie,

Tryb "nie przeszkadzać" włączam nabożnie.

Gruba ryba5piorunów

Bardzo łady sonet,

proszę pozdrowić żonę!

A teraz spadam

i już "nie przeszkadzam". :

Fanatyk4piorunów

@George_Stark a dziękuję i również Państwa pozdrawiamy :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Bar mleczny

Przy ulicy stoi zamknięty bar mleczny.

Kiedyś "Słoneczny" przynosił dochody,

lecz dzisiaj za chmurą jesiennej pogody,

w cieniu jej odszedł na spoczynek wieczny.

Kiedyś w nim gwarno, zapachy, rozmowy.

Miał bar, niewątpliwie, swój aspekt społeczny.

Dziś cisza wybrzmiewa, a dźwięk to niewdzięczny,

gdyż na koniec życia dostarcza dowody.

Bar zastygł, jak stygła w nim jajecznica.

Stęchlizna w nim pachnie, już nie polędwica.

Działkę, w której stoi, niedawno kupiono,

by po tym zakupie budynek zburzono.

Nie ma przy ulicy rudery upiornej,

dziś jest tu boisko do piłki nożnej.

Gruba ryba1piorunów

I dobrze. Zamiast kolejnej Magdy Gessler przydałby się nam jakiś nowy Kazimierz Deyna.

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Słyszałem kiedyś teorię, że nie należy wstrzymywać bąków, bo – zgodnie z prawami fizyki – gazy unoszą się do góry, trafiają do mózgu i stąd się biorą posrane pomysły. Może podobny wpływ na nasze myśli ma i skład powietrza, którym oddychamy? No a w Kielcach ostatnio wiało. Niby nic nowego, ale wiało od Krakowa.:

*

Sonet o Krakowie, ale za to z morałem

Powietrze (rzec można) kolor ma mleczny

(o ile jest to mleko od kozy

i rozpuszczone w nim kozie boby)

w mieście (jak by nie patrzeć) to ex-stołecznym.

W takich okolicznościach (chyba?) przyrody

(mnóstwo jest o niej relacji sprzecznych,

przez widok zaćmiony – niedostateczny)

rzuciła się kiedyś Wanda do wody.

Że niby Grudziądz i topielica?

Nie – trup na miejscu, później kostnica

i kurhan, który dla niej wzniesiono.

A morał z wiersza, pro wasze bono,

niech zapamięta, dyrektor czy woźny:

w Krakowie nie smok, a smog jest groźny.

*

GURU3piorunów

@George_Stark cykl krakowski widzę dobrze się miewa!! :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@Endrevoir Nie że miewa, tylko cały czas ma się dobrze! 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Dzień dobry bardzo! Kolega (tsa, kolega.... koledzy się tak nie zachowują!) @fonfi wywyższył mnie i uczynił zwyciezcą 131 edycji , tak więc pora na rozpoczęcie jej CXXXII czyli 132 edycji!!

Zacznijmy sobie od tego do czego będziemy rymować. Zapraszam!

Leopold Staff

SONET SZALONY

Włóczęga, król gościńców, pijak słońca wieczny,

Zwycięzca słotnych wichrów, burz i niepogody,

Lecę w prześcigi z dalą i złudą w zawody,

Niewierny wszystkim prawdom i sam z sobą sprzeczny.

Pod gwiezdnym niebem w polu rozkładam gospody.

Snem i płaszczem nakryty, śpię wszędzie bezpieczny.

U głowy mej zatknięty kij, jak krzew jabłeczny,

Rodzi mi kwiat marzenia i owoc swobody.

Lekkomyślność śpi ze mną, płocha weselnica,

Sakwę, gdziem mądrość chował, przedarła psotnica...

W drodze szczęśliwiem zgubił swą mądrość znużoną.

Proszę cię, duszo moja, bądźże mi szaloną,

Bo ukradłem nadzieję gdzieś w karczmie przydrożnej!

Ciesz się zgubą! Niech będzie przeklęty ostrożny!

Pogodę mamy szaloną, jesienną a nie letnią. Zróbmy proszę na hejto trochę lata!! Powodzenia wszystkim i czekam na soneciki!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Chryste, jak ja nie lubię zdalnej pracy. Niby fajnie, niby w domku, niby dojeżdżać nie trzeba, ale wszystko się rozsynchro… rozsynchronizowywyuwy… no rozjeżdża się. Tak jak mnie piątkiem zaskoczył koniec tygodnia, tak samo wczoraj, niedzielą zaskoczył mnie koniec weekendu. A zaskoczył mnie przed samą północą słowami małżonki: “chodź spać, bo jutro trzeba wstać do roboty”. Jak to do roboty?! I wtedy dotarło do mnie, że nie dość, że mój sonet na bieżącą CXXXI (słownie: 131) edycję leży rozgrzebany (a teraz to już nawet pogrzebany) to jeszcze należałoby tę CXXXI (słownie: 131) edycję zakończyć. Jako że szans na sklecenie podsumowania w kilka minut, a co za tym idzie zakończenie jej w terminie, który sam sobie i Państwu narzuciłem, nie było, więc z poczuciem winy położyłem się spać aby rano podejść do tematu ze “świeżą głową”. Niestety rzeczone poczucie winy spowodowało u mnie zaburzenia snu, więc ze świeżością u mnie dzisiaj na bakier. Ale spróbujmy.

Edycja była długa, bo trwała prawie dwa tygodnie. W tym czasie swój akces zgłosiło trzech (słownie: 3) poetów, którzy napisali w sumie osiem (słownie: 8 ) wytworów. A oto one.

Nessie po Brexicie by @George_Stark :zap:️10

Utwór kolegi @George_Stark operuje bogatą metaforyką. Tytułowy Brexit w zestawieniu z ukrytym pod postacią legendarnej Nessie podmiotem, mówi nam o przekraczaniu granic. Lecz ostrzega jednocześnie, że są granice, których przekroczenie może zderzyć nas z brutalną i twardą rzeczywistością. Na przykład z rzeczywistością o konsystencji krakowskiego smogu. Wychodzi na to, że o losie mitycznych bestii decydują bardziej wskaźniki PM2.5 niż prawa natury. A to jest dla nas kiepska prognoza. Oj kiepska.

Prawie jak Dante by @George_Stark :zap:️8

Kolejny utwór kolegi stanowi interesującą reinterpretację motywu piekła, przenosząc go z obszaru metafizyki do rzeczywistości administracyjno-księgowej. Albo na odwrót - nie jestem pewien. Faktem pozostaje natomiast to, że ani tu, ani tam, na żadne negocjacje miejsca nie ma.

Anetka by @George_Stark :zap:️7

Poprzez postać Anetki autor - zaskoczę Państwa: @George_Stark - podejmuje uniwersalny problem współistnienia ludzi w przestrzeni biurowej. Wygląda na to, że cywilizacja osiągnęła etap, na którym wojny o temperaturę skutecznie wyparły spory ideologiczne. Może to i dobrze?

Anetka II by @George_Stark :zap:️8

Kolejny utwór kolegi @George_Stark, to fenomenalna, intertekstualna synteza dwóch wcześniejszych wizji – dantejskiego piekła oraz biurowej epopei o Anetce, przy czym na szczególną uwagę zasługuje inkluzywny wymiar utworu - Anetkowy „siusiak”, który subtelnie podważa niebinarne schematy interpretacyjne. It’s beautiful!

Prokrastynacja by @George_Stark :zap:️7

O! - a ten wiersz to akurat jest o mnie. 😎

Po śmierci by @splash545 :zap:️18

W swoim utworze Pan @splash545 próbuje pogodzić tradycyjną eschatologię z filozofią stoicką. Charon, piekło i niebo pełnią tu rolę rekwizytów, których znaczenie zostaje skutecznie zneutralizowane przez zdrowy brak zainteresowania: “Powiewa mi wszystko to mocno i lata. Nad życiem po śmierci nie dla mnie debata.” I trzeba przyznać, że trudno z tym dyskutować.

Mewa by @splash545 :zap:️12

Kolejny utwór kolegi @splash545 wchodzi w przewrotny dialog z piosenką „_Tupot białych mew_” Kabaretu Dudek. Tam mewy zwiastowały romantyczny nastrój, tutaj stają się akustycznym ekwiwalentem młota pneumatycznego i skutecznie dekonstruują marzenie o spokoju. A wszystko opakowane w stoickie refleksje o śmierci nad gnijącym ptasim truchłem.

Sonet o byciu zmęczonym by @Endrevoir :zap:️12

Cytując klasyka - jak kolega @Endrevoir obieca sonet, to nie ma… I to rozumiem. No to przeanalizujmy. Wygląda na to, że autor podejmuje próbę rewizji klasycznej formy sonetu, podporządkowując ją doświadczeniu skrajnego zmęczenia. Herbata oraz mata do masażu przestają pełnić funkcję zwykłych przedmiotów, urastając do rangi ostatnich filarów podtrzymujących współczesną cywilizację. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałaby sztuka renesansu, gdyby taki Petrarka z Kochanowskim mieli taki wybór herbat i rzeczone maty masujące.

A teraz najważniejsze. Zwycięzcą obecnej edycji zostaje kolega @Endrevoir.

Moje najszczersze kon... znaczy się gratulacje 😅

GURU4piorunów

@fonfi ej! Co to ma być? Dżordzu napisał 5 (słownie PIĘĆ!!!!1111ONEONE), Pajonk 2, ja jeden malutki i ja wygrałem? Toż to skandal! Żądam ponownego przeliczenia głosów!!

GURU3piorunów

Ech po co ja się trudzę, wiedziałem że tak będzie xD Ale jakby coś, następna edycja to Twoja wina!!

Fanatyk3piorunów

@Endrevoir No tak. A to nie napisałem, że wygrywa ten co napisze najmniej sonetów? Chyba pisałem, skoro @splash545 i @George_Stark przysłali po kilka na wszelki wypadek :thinking_face: :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU1piorunów

@Endrevoir ech... Życie wygrał :smiling_face_with_tear:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Jak obiecałem tak zrobiłem… omsknęło mi się pióro XD

Sonet o byciu zmęczonym

Dzisiaj nic nie robię! Tak oto rzekłem.

I ucieszę się kubka herbaty ciepłem.

Nie będę myślał o trudach jutra jeszcze,

Tylko męki dnia dzisiejszego wam streszczę.

Choć ledwo dech po robocie łapię,

Na wygodnej kanapie sobie klapnę.

Na zaparzenie herbaty tylko czekam,

I że wyszła strasznie słaba narzekam.

Do jakich dziwnych dożyłem czasów,

Że herbata miast słodko ma zapach kwasu?

Lecz czy to dziwne gdy obowiązków mam mrowie?

Nie wytrzyma tyle żaden normalny człowiek.

Chyba wzywa mnie do masażu mata.

Może dzięki niej znajdę siłę do świata?

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Mewa

Idę pod blokiem, leży pisklę zdechłe,

a mewy na dachu wciąż skrzeczą zaciekle.

Życie... tak bywa, że bywa bezwzględne –

tak myślę, wciąż patrząc w te piórka rozmiękłe.

Psa ciągnę do domu, bo na truchło sapie.

Na fotelu siadam, bo nie na kanapie.

A mewy wciąż skrzeczą – nie będę narzekał,

choć przy medytacji coś drży mi powieka.

By posiedzieć sobie, nie mam dziś czasu.

Chcę rześki wstać z rana, nie jak na kacu.

Dziś mewy, miast owiec, w swej liczę głowie.

Liguryjską plażę wyobrażam sobie...

Wnet o słońca brzasku za oknem dziobata,

skrzecząca mewa sen z oczu mych zmiata.

GURU3piorunów

Co jest bardziej irytujące? Mewy czy gołębie?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Po śmierci

Czy kiedy umrę, to znajdę się w piekle,

i będę wygrzewać się tam w ognia cieple?

A może przekonam przed Charona srebrem,

by wwiózł mnie do nieba pod jakimś brezentem?

Ja jednak tym wszystkim się wcale nie trapię.

Zrobiłem sam sobie skuteczną terapię.

Co ma być, będzie, nie będę dociekał,

i gdzie wyląduję, nie będę narzekał.

Pewnego razu najadłem się kwasów,

uderzył mnie wtedy ten życia absurd,

że co będzie dalej, czasem się głowię,

a może ten koniec jest w dziurze lub rowie?

Powiewa mi wszystko to mocno i lata.

Nad życiem po śmierci nie dla mnie debata.

Fanatyk4piorunów
Powiewa mi wszystko to mocno i lata.
Nad życiem po śmierci nie dla mnie debata.


@splash545 wiedziałem, że przedłużenie to będzie dobra decyzja :heart_eyes:

Lider2piorunów

@fonfi skierowałeś moją uwagę w stronę sonetów, nie powiem. 😁

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jest niedziela, 5 dzień lipca, czyli najwyższa pora na podsumowanie CXXXI edycji zabawy . Ale jak bym nie sumował, odejmował, czy różniczkował to wychodzi mi, że wszystkie pięć (słownie: 5) zgłoszonych utworów jest autorstwa kolegi współorganizatora @George_Stark.

Ja rozumiem, że sezon urlopowy, upały, krótki termin (bo od wtorku) - no jakby nie patrzeć, to pod górkę.

W związku z tym, wychodząc naprzeciw Państwa - oczywistym, choć niewypowiedzianym - oczekiwaniom, ogłaszam iż bieżąca edycja zostaje przedłużona o kolejny tydzień, czyli do 12.07.2026. A zatem do roboty!

Rzekłem 😎

i nie całkiem

GURU5piorunów

I dobrze, że zmiana terminu :smiley: za gorąco by rymować :smiley:

Fanatyk1piorunów

@sireplama zdecydowanie za gorąco

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

7piorunów

Jednak udało się chyba zdążyć. Na czas:

*

Prokrastynacja

Gdyby się chciało, tak jak się nie chce

może nie byłoby tylu spraw jeszcze

do załatwienia? I może wolne by było wreszcie,

gdyby się chciało, tak jak się nie chce?

Gdyby załatwić we właściwym czasie

to, co bez trudu załatwić wszak da się,

więc gdyby załatwić, a nie z tym zwlekać

może bym nie czuł, że czas mi ucieka?

Choć czasem naprawdę mało mam czasu,

a czas ma czasami pretensje zawczasu,

że czas już na coś, a ja nic nie robię,

a ja po prostu poleżałbym sobie! –

leżnie nie w cenie w dzisiejszych czasach,

ale czy wszystko się musi opłacać?

*

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dobra dobra, przyznaje się, znów zapomniałam ale cóż, od tygodnia co dzień to jeszcze gorszy.

W każdym razie jedziemy z tym wtorkiem

Temat:

Rymy: wkurwienie - pretensje - nastawienie - pensje

Gruba ryba5piorunów

Ogólnopracowe trwa wkurwienie

wokół krzyki, płacz i pretensje

zmienić trudno będzie nastawienie

gdyż księgowy zniknął, ukradł pensje

GURU5piorunów

We wtorek zmęczenie goni wkurwienie

Stres rodzi wzajemne żale i pretensje

Szef mówi uśmiech, zmieńcie nastawienie

A nam nie do śmiechu biorąc takie pensje.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Nie prowokował, a sprowokował:

*

Anetka II

W piekle coraz częściej słychać głosy wściekłe:

– Kto tu, do cholery, zarządza tym ciepłem?!

Ja wszystko rozumiem: wiecznej kary miejsce,

ale z ciepła zdechnąć, kiedy raz już zdechłem?

A Anetka w górze, na swoim tarasie

pilnie nadzoruje temeraturografię

i choć sam Belzebub nawet już się wścieka,

ani drgnie jej brewka (czy inna powieka).

Żadnego urlopu i żadnych wagarów,

żadnego wolnego, ani tych dni paru –

ciągle przy robocie! Niczym stachanowiec!

I przy tej robocie tak powtarza sobie:

– Choćbyście pocałowali nawet mnie w siusiaka,

dalej będę grzała! Taki w końcu nakaz.

*

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

7piorunów

Specjalnie dla kolegi @bojowonastawionaowca. Nie zapytał wprost, ale przecież na pewno chciał.

*

Anetka

Ja bym chciała zmienić miejsce!

Ja tam lubię siedzieć w cieple!

Ja tu osiem godzin jestem,

i ja marznąć więcej nie chcę!

Jeszcze przeziębienie złapię!

Gardło mam wrażliwe takie,

że na abonament LEK-AM

zamiast Multisporta czekam!

A w ogóle, panie Jasiu,

choć ten wentylator skasuj!

Już zatoki czuję w głowie,

mam tak delikatne zdrowie!

Już mnie chyba łapie katar!

Na L4! – nie ma bata!

*

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Prawie jak Dante

Zapraszam państwa na tournée po piekle!

Kotłów przed państwem zdejmiemy dekle,

niejeden państwo poznacie sekret,

i przekonacie się, co to za miejsce.

Mamy ostatnio tu niezły zapieprz –

przychodzą, rzec można, całe parafie!

Jeden za drugim, tynkarz czy lekarz –

cali są w grzechach! Lecz nie narzekam,

ale nie przypisuję też sobie zasług,

ja kuszę tylko od czasu do czasu,

głównie zaś swoją robotę robię –

za przewodnika. I za księgowę.

Słucham? Nie, nie da się płacić w ratach.

Rachunek przyjdzie, później zapłata.

*

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Mówią, że w literaturze dobrze jest budować sytuację narracyjną na zasadzie kontrastu. No a na północy Szkocji podobno mają czyste powietrze:

*

Nessie po Brexicie

Te stalaktyty w jaskini naciekłe

są jak kły bestii, bestii oślepłej,

oślepłej przez toksyczne powietrze,

które zastała ta bestia w mieście.

W oczy ją szczypie i w gardło drapie,

dym w mieście, które ukochał papież,

które wydało wielkiego człowieka,

o którym to dym przekazał przekaz.

A dym w powietrzu pH ma kwasu,

dymu stężenie wzrosło w trójnasób

w ostatnim czasie w mieście Krakowie

i ledwo co może wytrzymać to człowiek,

a co dopiero bestia z wielkiego świata,

co zwykła kiedyś nad Loch Ness latać.

*