Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

45piorunów

JESTEM GRUBOM RYBOM, BUL BUL! ! !

pingWIN został grubą rybą
W końcu jesteś tym co jesz
Fanatycy coś tam krzyczą
"Ja już byłem, przecież wiesz"

Fanatyka kiedyś wbiję,
Wy już grubej ryby nie,
Więc darujcie sobie drwinę,
Bo skończycie gdzieś na dnie

W pewnym momencie tam byłem
Uwierzcie, to był okropny ból
Bul. Bul bul bul bul

A na dnie pod tym mułem, pyłem,
Osobistości tyle z IQ równym NULL,
Nawet tam nie wychodzą ze swych ról

----------------------------------
Pozakonkursowe |

Gruba ryba5piorunów

Oj tam of razu grubą, dobrze odrzywioną

GURU5piorunów

Bulbul

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Szybko, bo nie ma czasu!

W życiu można zaniedbać wiele rzeczy: można zaniedbać sen, można zaniedbać zdrowe odżywianie, można zaniedbać pracę albo można zaniedbać żonę. Tym, czego zaniedbać nie można jest natomiast napisanie cotygodniowego sonetu w ramach Cyklu Grudziądzkiego, i nie ma tutaj żadnych głupich wytłumaczeń, że Jerzy napisanie takiego wiersza mógłby zaniedbać na przykład z takiego powodu, że nie żyje, no bo się utopił:

*

Bogów nie ma (przynajmniej tych wodnych)

Tonący się chwyta choćby pagaja,
który przepływa w wodnym unosie;
ach! – Posejdonie!; Aksiokersosie! –
pomóż! Wyciągaj! Ratuj! Ocalaj!

Nie znalazł Jerzy w wodzie pagaja,
bo bogów nie ma – same łososie;
łosoś Jerzemu zagra na nosie –
do Ave Maria ten nos nastraja.

Tak biedny Jerzy, wzorem kotwicy,
przez grawitację na dno ściągnięty
na wodny wypór nie miał co liczyć,

więc leży Jerzy już utonięty,
a świat w zasadzie nie przejął się niczym:
karp dalej pluska, ważka wciąż brzęczy.

*


Fanatyk8piorunów

@George_Stark Jerzy już utonięty - fleksja tej frazy mnie urzekła xd

Mistrz7piorunów

@George_Stark mam tylko nadzieję, że Jerzy w kolejnej edycji mimo wszystko zmartwychwstanie. W końcu to Wielkanoc, czyż nie? 🐣

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Okna umyte, ciasta upieczone, jaja ugotowane i pomalowane, warzywa na sałatkę pokrojone - nie ma jak świąteczny odpoczynek. Teraz tylko wspólne obżarstwo, rodzinne kłótnie przy stole, jęki dzieciaków "kiedy pojedziemy do domu" - ot! świąteczna atmosfera.

W związku z powyższym, wszystkim Państwu, utworem poniższym życzę tego, czego się życzy na święta i jeszcze zdrowia i cierpliwości. I pieniędzy. Tych też Państwu życzę, chociaż z wystarczającą ilością zdrowia i cierpliwości to na pieniądze można się doczekać.

Bardzo lubię święta, bardzo lubię święta, bardzo...

Matka drze się w kuchni - ojca uspokaja,
Córka bez smartfona stado much ma w nosie,
Syn uwalił krawat jedząc żur jak prosię,
A za politykę - ciotka wuja łaja.

Potraw różnorodność - jeśli lubisz jaja,
Stare o ślub brata wypytują ciocie,
Wszystkim z zaskoczenia stryjek strzela focie,
Jeden przez drugiego - drze się cała zgraja.

Szlag już zdążył trafić cały mój stoicyzm,
Kiedy biedna głowa świąt "urokiem" brzęczy,
Więc przed całym światem chowam się w piwnicy,
I sam - w błogiej ciszy - nad sonetem ślęczę.

A tak przy okazji, chciałbym wszystkim życzyć,
By się radowali, miast - jak ja - tetryczeć...

GURU8piorunów

Komentarz usunięty

Wirtuoz5piorunów

A gdzie czas na modlitwę? Żartowałem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Z racji przekonującego zwycięstwa mam zaszczyt otworzyć LXXIII edycję naszej zabawy na sonety :smiley:

Już było tyle edycji, że nie chciałbym zrobić gafy i wrzucić sonetu który już się pojawił więc zmuszony jestem sięgnąć do twórczości mniej znanych ale nie mniej wybitnych poetów. Tym razem wygrzebałem coś na sportowo z najbardziej doniosłych wydarzeń w historii, autorstwa świętej pamięci @moderacja_sie_nie_myje [*].

Wielki Endrju

Łapie murzyn się za _jaja_
Czy na pewno to po _ciosie_ ?
sądząc po piskliwym _głosie_
nowe głoski tak _przyswaja_

Drze swe mordy czarna _zgraja_
punkt odjęty po _bełkocie_
w ringu głośno ktoś _chichocze_
to nasz Andrzej, żadna _faja_

przegra, wygra - bez _różnicy_
cel już prawie _osiągnięty_
smoluch trafi do _kostnicy_

lecz ten sędzia, gad _przeklęty_
macha ręką, cośtam _krzyczy_
koniec walki, smoluch _jęczy_

Kryteria oceniania i wyboru zwycięzcy są znane i jawne - kto zbierze więcej piorunków ten wygra :smiley:

Niestety nie pamiętam ile jest czasu na napisanie sonetu ale chyba to był tydzień od teraz.

Zapraszam serdecznie do zabawy.


Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Szanowni,

Pora zakończyć bieżącą, LXXII edycję naszej zabawy , w której rymowaliśmy do utworu Jana Kasprowicza.

Udział wzięli:

* Szanowny @George_Stark wraz ze swoimi sonetami _Mokry (z)gon_, Gadzie pożądanie,
* Szanowny @splash545 wraz ze swoim sonetem _Sonet o kapuście_,
* Szanowny @moderacja_sie_nie_myje3 wraz ze swoim sonetem _bez nazwy, lub o roboczym tytule Niestety, nie wytrzymałem_ :confused:

*

Przed ogłoszeniem wyników zapraszam na komunikat od sponsora tego wydarzenia, producenta leku Febrisan:

Przepraszam Cię, Kochanie, że Cię zaraziłam

Mój luby
Kochaj mię
W traumie
Choroby

Jak z tuby
Smarkanie
Zaflegmię
Cię, ślubny

Febrisan piję
Na kaszel prochów
Tonę zużyję

Wnet Ciebie trzasło.
Ty żonę własną
Od morderstwa uchów

*

Jak zapowiedziałam, że w tej edycji warto się postarać, tak widzę, żeście się pięknie postarali.
Otóż kryterium wygranej w tej edycji jest najmniejsza liczba zdobytych piorunków. A tak się składa, że najmniej zdobył ich [@moderacja_sie_nie_myje3](/uzytkownik/moderacja_sie_nie_myje3) — gratulacje i kondolencje! :candle:

*

Nagrody pocie... wyróżnienia? A pewnie, że są.

@splash545 otrzymuje Srebrny Szybkowar do przygotowywania pysznych gołąbków w trymiga. Bo jak kapusta, to gołąbki. :yellow_heart:

@moderacja_sie_nie_myje3 staje się dumnym właścicielem Tombakowej Gwiazdki Szeryfa - symbolu prawa, sprawiedliwości i porządku. Może nie oficjalnego, ale symbolu.

@George_Stark — za swój podwójny wkład w tę edycję otrzyma ode mnie parę Grudziądzkich Butów z Krokodylej Skóry. Tylko nie leć w nich samolotem, bo straż graniczna może je zatrzymać.

Pięknie dziękuję za udział i życzę Wam, żebyście się nie pochorowali. :yellow_heart:

Fanatyk7piorunów

@Wrzoo podziwiam kreatywność w doborze nagród wyróżnienia 😁
I ogromne gratulacje dla wszyskich autorów oraz wyrazy współczucia dla @moderacja_sie_nie_myje3

Pokaż więcej komentarzy (15)

Osobistość

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Niestety, nie wytrzymałem :confused:

Ale @George_Stark może jednak coś napisze jeszcze.

Z dali widać tułów gruby
a z nim chudy, ramię w ramię
prędzej, prędzej, czarny chamie,
wracaj do swej z gówna budy!

Zaraz zdechną czarne czuby
kulą zmyje z nich infamię
z karabinem i w piżamie,
Szeryf nigdy się nie znudzi

Lecą kule w czarne ryje
Żaden z wstrętnych dwóch czarnuchów
tego ranka nie przeżyje

O litości! któryś wrzasnął
lecz żywoty oba gasną
nie ma z nami już smoluchów



GURU6piorunów

Xdd szeryfo klasycznie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Wytwór wytworzony będąc podpuszczony przez @moll

Sonet o kapuście

Jesteś chudy, czy też gruby?
Czyś katolik, czy w islamie?
Mówią do cię panie, chamie?
Szukasz szczęścia, czy też zguby?

Gdy chcesz powód mieć do chluby
Zjedz kapustę, powiedz mamie
Zyskasz w oczach jej uznanie
Wtem fanfary rozbrzmią, dudy

Kto kapustę je, nie tyje
Można zrobić z niej racuchów
Się ze szczęścia skręcą ryje
Gdy kapustę ledwie mlasną

A gdy dzieci głodne wrzasną
Głąb im wepchnij wprost do brzuchów

Mistrz8piorunów

@splash545 narobiłeś mi ochoty na kapustę, taką młodą zasmażaną 💛

Fanatyk3piorunów

@splash545 No i mnie uprzedziłeś 😩

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Postaram się nie obciążać koleżanki @Wrzoo zanadto, stąd jest to prawdopodobnie ostatni mój wytwór w tej edycji (chyba że kolega @moderacja_sie_nie_myje3 nic do piątku nie napisze, to wtedy, zgodnie z zapowiedzią – groźbą? – zrobię to za niego ja).

Jest taki stereotyp (albo topos – jak kto woli), że jeżeli stara pana, no to z kotem. A stary kawaler? I oto, w ramach walki o równouprawnienie, przychodzę do Państwa z odpowiedzią:

*

Gadzie pożądanie

„Krokodyla daj mi luby!” –
takie właśnie wymaganie
zakończyło podrywanie
gdy mi we łbie były śluby.

Nie że byłem ja za gruby,
nie że zbyt oddany mamie,
ale gadzie pożądanie
przyczyniło się do zguby.

Lecz nie z rozpaczy, a z radości piję,
gdy widzę moich kumpli-geniuszów
co żony trzymają ich nie marchwią: kijem.

I nie mam wcale problemów by zasnąć,
i kawalerkę mam nawet własną
gdzie krokodyla drapię po brzuchu.

*


Fanatyk1piorunów

@George_Stark niczym Don Johnson w Miami Vice 😎

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Mokry (z)gon

Zwłoki. Topielcy. Zwyczajne trupy.
Nie przy niebiańskiej, a przy Wodnej Bramie,
przy bramie, gdzie święty Pieter nie stanie,
bo stoją tam diabły i belzebuby.

I spod tej bramy orszak wyruszył
– takie grudziądzkie kolędowanie –
a gdy pod domem ten orszak stanie
to już za późno by pływać się uczyć.

Zaś Wisła znowu inaczej się wije –
po raz kolejny mapy retuszuj!;
uwzględnij: teraz ku Czechom płynie!

Orszak wyruszył już poza miasto
i ciągnie za sobą tę swoją straszność:
zmierza wzdłuż Wisły ku miastu Otmuchów.

*


Lider2piorunów

A bardzo ładna wodna brama i jej okolica również. 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry, cześć i czołem. Każdego z Was witam w LXXII Edycji Najlepszej Zabawy Pod Słońcem Na Sonety!

W tym tygodniu dość niespodziewanie wróciła zima, zimno, ciemności i przykrości. A skoro zimno i ciemności, to strachy. I z racji strachów mam dla Was Jana Kasprowicza. I jego duby. Smalone. Ot, taka .

Jan Kasprowicz
VI ("Co?... naprawdę?... Eh! smalone duby!...")

"Co?... naprawdę?... Eh! smalone duby!..."
"Jako żywo! wiecie, że nie kłamię:
Jak mgła siny stał przy samej bramie -
Widać nie ma spokoju duch Kuby.

Albo wtenczas, gdym z Bartkowej huby
Wracał do dom - święte krzyża znamię! -
Ten pies czarny!... te dwa węgle w jamie!
Panie! chroń mnie od powtórnej próby!"

I tak gwarzą, a deszcz w okna bije,
Drzwi coś skrzypią, słychać szczęk łańcuchów.
Wicher jęczy, pies w podwórku wyje.

Na kominku resztki ognia gasną,
Północ wciska się w izdebkę ciasną,
Strach przejmuje w tę godzinę duchów...

A że kryteria wygranej pozostaną nieznane do finału, to uprzedzę Was tylko — warto się postarać ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

GURU6piorunów

@Wrzoo jeśli w końcu czas przyjdzie
by pleść duby smalone
nigdy nie wierz głupocie
bo co autor widzi, a patrzy, a nie chce
no coś tam wiersz napisze, połechce
nic chyba dobrego z tego nie wyjdzie
konkluzja, sprawdzone:
pewnie lepiej niż w bagnie
kąpać się w błocie

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Jest piątek. A skoro jest piątek, to jest mi, jak zwykle niezmiernie miło poinformować Państwa, że właśnie dobiegła końca kolejna - LXXI (słownie: 71) edycja naszej zabawy w Kawiarni .

Na początek muszę się Państwu przyznać, że otwierając tę edycję niecały tydzień temu, kiedy to w sposób arbitralny - żeby nie napisać bezczelny - narzuciłem wymagania ilościowe, naszły mnie wątpliwości. Całe dwie mnie one naszły:

Po pierwsze, czy aby nie nadużywam pozycji - nie bójmy się tego słowa: siły*, wynikającej z faktu bycia organizatorem? W końcu daleki jestem od bycia despotą. A przynajmniej nie chciałbym być za takiego uważany, a “legalistę” od “despoty” cienka zapewne dzieli granica.
* Po drugie, co to będzie jeśli nie uda się nam dać z siebie tych 10% i nie zbierze się grupa siedmiorga (i jednej dziesiątej) autorów?

Na szczęście nikt mnie nie zlinczował, @George_Stark mnie z Kawiarni nie wyrzucił a @bojowonastawionaowca bana nie dał. Państwo natomiast, nie wiem czy to dzięki zgrabnym rymom wiersza Juliana Tuwima, czy dzięki mojej brutalnej w swojej formie zachęcie, dzielnie stanęliście na wysokości zadania za co serdecznie i z całego, radującego się serca - dziękuję!

Czas zatem na cyferki. Do rywalizacji przystąpiło, zgodnie z moimi obawami, dokładnie (z dokładnością do jednego miejsca po przecinku) 7.1 poety. Poeci Ci opublikowali łącznie 15 utworów, z czego Pan @George_Stark wyprodukował ich sztuk osiem, Pan @splash545 dwa, a pozostałe osoby, które za chwilę szczegółowo wymienię - po jednym.

Przejdźmy teraz do najciekawszej części tego podsumowania - przeglądu tygodnia.

Antoni Tonący by @George_Stark :zap:️11
Tradycyjnie już pierwszy na scenę wyrwał się Pan @George_Stark , z kolejnym klasykiem z Cyklu Grudziądzkiego. Gdyby nie fakt, że rymy do momentu ogłoszenia są niewiadomą to pomyślałbym, że on te wiersze ma przygotowane "na zaś". Co zaskakujące, bohaterem wytworu nie jest znany nam wszystkim Jerzy (ani Wiesiek). Poznajemy więc nową postać - Antoniego, któremu mamy okazję towarzyszyć w czasie kiedy z chłopca przeistacza się w młodego mężczyznę. Obserwujemy jak za sprawą buzujących hormonów na jego dziecięcych, strażackich fascynacjach pojawia się pierwszy zarost, strażaków zmieniając w "strażaczki" (dziwny ten zarost...), a chłopięcą fascynację, w pierwszą młodzieńczą miłość. I jak to z pierwszymi miłościami bywa - jest ona nieszczęśliwa. Co z kolei prowadzi do tragedii “grudziądzkiej”. W tym momencie możemy odetchnąć tylko z ulgą, że jednak nie był to Jerzy…

1/10 poety by @splash545 :zap:️14  
Pomimo moich próśb i uwag, żeby nie traktować kwestii "porcjowania" autorów zbyt dosłownie, Pan @splash545 oczywiście (OCZYWIŚCIE) postanowił spełnić wymagania literalnie - co do joty - dostarczając dziesiątą część poety. Nie dowiadujemy się, która to jest 0.1 część poety - choć może to i lepiej. Wiemy natomiast, że pozostałe 0.9 się nie zmarnowało: "Poety koniec żywota, Nakarmmy zwłokami kota" i że ten mały ułamek poety "Wiersza napisać nie zdołał". Mam tylko nadzieję, że autor nie uszczuplił w ten sposób naszego Kawiarnianego grona. Jeśli znowu ktoś zaginie to wiecie kogo winić…

Bywa czyli Degradacja klasowa by @George_Stark :zap:️11
Rymy Tuwima ewidentnie przypadły do gustu Panu Dżordżowi, bo dosłownie chwilę po pierwszym wytworze przybiega do nas z kolejnym. W utworze zachwyca nas przede wszystkim (choć nie tylko) jego forma. Mistrzowska zabawa słowem, wieloznaczeniowością i rytmem. “Być było dobrze: gdzie mógł być – bywał; lecz bywać przestał, bo tak już bywa” wgniata w fotel nie mniej niż podróż pociągiem, do której autor nawiązuje opisując życiowe - nomen omen - “koleje” losu podmiotu lirycznego. A smakowite, niewinne nawiązanie w ostatniej, refleksyjnej tercynie do twórczości innego Georga - Orwella: “albowiem byt jego jest bytem prola” - to już tylko wisienka na tym wielowymiarowym torcie.

Problem zardzewiałych zawiasów by @George_Stark :zap:️16  
Z “Problemem zardzewiałych zawiasów” miałem niemały… problem. Bo utwór ten dotknął mnie osobiście. To znaczy nie tyle dotknął mnie, co dotknął uszkodzonego zawiasu w jednej z szafek w mojej kuchni. Dotknął również faktu, że zawias ten pozostaje uszkodzony już od dłuższego czasu. Od czasu tak długiego, że żona przestała mi nawet co pół roku o nim przypominać. I nie ważne ile razy czytam ten wiersz, to nie mogę się zdecydować, czy jest on wezwaniem - swoistym podprogowym przekazem - żebym się tym zawiasem zajął, czy może zgodnie z ostatnim wersem "Weź i ten zawias idź i mu olej" powinienem sprawę jednak olać. Na razie, póki co wciąż myślę…

Czarna polewka by @moderacja_sie_nie_myje3 :zap:️13
Powrót z zaświatów, proszę Państwa. Czyli rzec można Sonet zombie… Pan @moderacja_sie_nie_myje3 wykorzystawszy, niczym kot, już dwa życia i cieszący się trzecim, przychodzi do nas z klasycznym motywem zbrodni i kary. Fakt, zaproponowana przez autora kara - terminalna - może wydawać się nam odrobinę zbyt brutalna, jak na zbrodnie:

* łakomstwa ("Grube smoluchy siedzą i chleją"), 
* braku higieny ("Brudne paluchy do szklanic się kleją"
* czy nieobyczajnego zachowania ("Bekać im teraz się głośno zachciewa")

Musimy jednak zrozumieć, że czasami, za pomocą wyrazistych środków literackich ("pierwszy już leży w krwi własnej brei" czy "nie dobiegł dalej niż do żywopłota"), trzeba zbudować atmosferę grozy aby skupić, jakże rozproszoną dzisiaj, uwagę czytelnika-adresata. W tym wypadku zapewne współczesnej, źle wychowanej młodzieży. A przewijający się gdzieniegdzie w wytworze kolor ”czarny” nie ma tu przecież żadnego znaczenia…

Pączki by @George_Stark :zap:️11
Jak dobrze, że otoczony jestem ludźmi życzliwymi. Ludźmi, którym wzajemne nasze dobro czy też może bardziej - dobrostan, ten fizyczny i duchowy - leżą na duszy. Utworem “Pączki” Pan @George_Stark , jak zresztą sam pisze, postanowił zadbać o moje samopoczucie dostarczając mi kolejnych materiałów do głębokiej analizy i zadumy oraz radości z dzielenia się z Państwem wnioskami z tej analizy wyciągniętymi. A temat jest ważki, bo pod postacią “pączka” traktujący o wieku. Wieku tak zwanym słusznym i związaną z nim, coraz mocniej ograniczoną paletą przyjemności. Zwłaszcza tych na literę “P”. Wspólnie z autorem dochodzimy do wniosku, że z dostępnych w moim wieku przyjemności (na “P”), to nawet w kwestii pierdzenia należy zachować daleko idące środki ostrożności. W związku z tym, tytułowy “pączek” faktycznie może być ostatnią bezpieczną przystanią. Taką przystanią przez słodkie “P”. (Nie ukrywam, że sytuacji tej smaczku dodaje fakt, że podsumowanie to piszę spożywając pączek właśnie)

Pączki czyli Żart wiosenny by @George_Stark :zap:️11
Pączki czyli Żart wiosenny” jest wyrazem tęsknoty. Tęsknoty za rzeczą utraconą. Mawiają, że do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja. A ci co tak mawiają, to samą prawdę prawią. Dlatego kiedy zostaliśmy chwilowo otuleni i rozpieszczeni pachnącym, ciepłym i świeżym ciałem pani wiosny, a ciało to zostało nam gwałtownie odebrane na rzecz starej, dogorywającej i zgryźliwej zimy, to ograbieni tą przerwaną pieszczotą z rozkoszy - cierpimy. A wyraz tego cierpienia i tej tęsknoty za świeżym i jędrnym - autor zawarł (w imieniu nas wszystkich) w swoim wierszu właśnie. Dziękujemy Panie @George_Stark .

Klasyczny sonet namawiany by @splash545 :zap:️17
Panie @splash545 - źle, źle i jeszcze raz źle. No jaki klasyczny, jak nie klasyczny. Ten sonet znaczy się. Sonet klasyczny, proszę ja Pana, to ma wersów 14. Wersy te, proszę ja Pana, to powinny układać się we dwa tetrastychy i dwie tercyny. Co więcej, żeby on był naprawdę taki klasyczny i czysty to jeszcze powinien mieć po 13 zgłosek w tych wersach. Więc ten Pana sonet, proszę ja Pana, to on jest “antyklasyczny”. Ale przyznać muszę, że w dwóch kwestiach ma Pan całkowitą rację:

* w tym, że "fonfi z Dźordżem się starzeją"
* w tym, że "wełniasty stwór beczący, do zabawy nie dołączy(ł)"
* i w tym, że "fonfi z Dżordżem bardzo by chcieli, żeby płeć druga, urodziwa…", no chcieliby, chcieli...

Czyli jednak nie w dwóch, a w trzech kwestiach tę rację Pan ma…

Mam ostatnio smaka na ryby by @Wrzoo :zap:️25
Mam ostatnio smaka na ryby” to utwór, w którym autorka - Pani @Wrzoo - za pomocą dwóch rybek małej uklejki i nie tak małej serioli (wiedzieliście, że seriole mogą osiągać rozmiary do 2m długości?!), powala nam zajrzeć w swoje stany emocjonalne. Uklejka to panegiryk (trudne słowo) poukładanego, spokojnego i niemąconego problemami pierwszego świata, życia autorki. Życia, którego już nie ma, ponieważ skuszona "tłustym robakiem" Pani @Wrzoo , daje się złapać na haczyk i zmienia pracę. Alegorią (troszkę mniej trudne słowo) tej zmiany jest właśnie seriola. Seriola, która orientuje się, że nie dość, że została z bezpiecznej wody wyciągnięta, to jeszcze wylądowała na talerzu. A na dodatek gdzieś w tle słychać niepokojące: “Z rybom, tak?!”

Tu!! by @adamszuba :zap:️12  
Wszyscy wiemy, że Pan @adamszuba lubi operować obrazem. Żeby operować obrazem, czy to w fotografii, czy w poezji trzeba mieć spostrzegawcze oko i dostrzegać nim okazje, albo może raczej inspiracje tam, gdzie pozornie o nie ciężko. Inspiracja, o czym dyskutowaliśmy już wielokrotnie, potrafi człowieka zainspirować w najmniej oczekiwanych okolicznościach. W autobusie. Na przejściu dla pieszych. Albo dajmy na to w toalecie. Poezję kloaczną już tutaj mieliśmy, fotografii raczej bym nie chciał oglądać… Jednak w tym konkretnym przypadku Pan @adamszuba zainspirował się - na szczęście - na spacerze. A efekt tej inspiracji możemy podziwiać nie tylko na klimatycznych fotografiach, ale również w obrazie malowanym słowem. A nawet słowami. Ubranymi w 16 wspaniałych wersów.

O zgubnych skutkach tupania nóżką by @fonfi :zap:️14
Tupnięcie nóżką okazało się być, wbrew tytułowi wiersza, bardzo owocne. Nie dość, że udało się zmobilizować Szanownych Państwa do wiosenno-poetyckiej aktywności, to jeszcze obrodziło nam utworów tyle, że nie wiem kiedy uda mi się skończyć to podsumowanie. Zwłaszcza, że kątem oka widzę, że @George_Stark nie przestaje dbać o moje dobre samopoczucie i podrzuca kolejny wytwór. A i nóżka już nawet - dziękuję - boleć przestała…

O tym jak Jerzy trafił do stomatologa by @George_Stark :zap:️15
Niewiele brakowało, a umknęła by mi w podsumowaniu ta perełka. Zapewne poprzez celowe nieotagowanie jej przez autora. A wielka szkoda by była i to nie tylko przez fascynujący zwrot na określenie aktu miłosnego: "przyssać się", który jest jednocześnie tak uroczy i tak obleśny, że do tej pory nie mogę się zdecydować jaki jest bardziej. Głównie jednak dlatego, że utwór ten dowodzi ostatecznie (co zauważył już nawet Pan @splash545 ), że nie tylko ja, ale i Pan @George_Stark się starzeje i najwyższa pora by kompleksowo zadbać o swoje zdrowie. Zacne to i chwalebne, że Jerzy wybrał się do stomatologa. Ale chyba czas zbadać też o oczy. Bo autor ewidentnie źle doczytał. Mnie w tej edycji chodziło o 7 AUTORÓW, a nie 7 UTWORÓW, które to Pan @George_Stark łaskaw był skwapliwie sam osobiście dostarczyć. I to nawet nie licząc tego jednego właśnie opisywanego. Dlatego Panie Jerzy, zapraszam do okulisty. A jakież z wyleczonym wzrokiem będą widoki na ten dekolt u dentystki…

Tęskny wiersz poety tęskniącego by @George_Stark :zap:️13
Motyw tęsknoty nad wyraz często przewija się w obecnej edycji. A to tęsknoty za wiosną. A to za utraconym spokojem w życiu. A to za młodością. Tym razem jest to tęsknota za jednym z nas. Mogę jedynie napisać, że życzę i sobie i Państwu, żeby ktoś kiedyś dał tak wspaniały wyraz tęsknoty za nami, kiedy nas już gdzieś zabraknie. Chociaż mam nadzieję, że w Kawiarni nikogo już więcej nie zabraknie. Prawda Panie @splash545 ? PRAWDA?! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Na przykład w połowie maja w Warszawie by @KatieWee :zap:️16
No nie wiem czy mogę się zgodzić z tezą stawianą przez Panią @KatieWee , że "z braku słońca i ciepła poeci smutnieją". Jak to mawia moja teściowa: “polemizowałbym się”. Patrząc na cały zimowy okres, w czasie którego miałem przyjemność uczestniczyć w Kawiarnianych zmaganiach, to raczej nie mamy na co narzekać. Chociaż już z kolejnym stwierdzeniem, że "Gdy panny na ulicy zaczną się rozdziewać, Wszystkiego po poetach można się spodziewać" “polemizował się” nie będę. Zwłaszcza, że wyraźnie mowa jest o poetach, a nie o poetkach. W każdym razie jest mi niezmiernie miło, że postanowiła Pani jednak "Rzucić się (…) na szerokie pola" i dołączyć do nas w bieżącej edycji bo nie dość, że dopełniła Pani swoją osobą grupę siedmiorga autorów to i wytwór wspaniały.

Po sobotnim treningu by @George_Stark :zap:️13
“Kyrie eleison”! - jakby powiedziała Pani @UmytaPacha . Chyba muszę anulować synowi karnet na siłownię! Szybko kończę tę edycję, bo jeszcze - nie daj boże - ten utwór wygra!

W tym miejscu, jak zwykle dochodzimy punktu, gdzie jedyne co nam pozostaje to ogłosić zwycięzcę. Albo, jak na przykład dzisiaj - zwyciężczynię. Ponieważ w LXXI (słownie: 71) edycji naszej zabawy , przygniatającą przewagą głosów, pierwsze miejsce przypada Pani @Wrzoo za jej wytwór “Mam ostatnio smaka na ryby”.

Gratuluję.
Współczuję.
Pozdrawiam.

Lider3piorunów

@Wrzoo gratuluję i cieszę się, że wygrałaś bo Twój sonet podobał mi się najbardziej. 😁

Mistrz5piorunów

Matko boska @fonfi ;_;
Dziękuję. Postaram się wrzucić nowy sonet dziś jeszcze przed tym, gdy Kopciuszkowi wybije zegar.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Ponieważ kolega @Dziwen ubolewa, że symulacja mu się sypie i że w kawiarence nie jest już tak jak dawniej bywało , postanowiłem wyjść mu naprzeciw i jakoś mu tę symulację spróbować załatać. Chęci miałem dobre, wymyśliłem nawet – całkiem moim zdaniem zgrabny – ostatni wers, który później (nawet w prawie niezmienionym brzemieniu) użyłem w wersji ostatecznej poniższego wytworu. Droga do tego wytworu była jednak kręta i, przyznaję, zgubiłem się na niej. Nie osiągnąłem zamierzonego celu, bo wiersz miał być o czymś zupełnie innym, ale patrząc na ten wers, który miał wieńczyć zamierzony utwór, pomyślałem sobie że przywołany w nim mięsień może boleć również z innych powodów, nie tylko w wyniku zbyt obfitej defekacji, co miało być tego zamierzonego wiersza tematem przewodnim. No a skoro o mięśniu mowa, a mięśnie się przecież trenuje, to osiągnąłem cel inny niż zamierzony, ale moim zdaniem również zgrabny:

*

Po sobotnim treningu

Siłownie wieczorną porą pęcznieją –
chłopaki ostro żelazo grzeją!
Rzeźby się jeden z drugim spodziewa:
bicka, co będzie twardy jak heban.

Myśli, że będzie suczki wyrywał,
a tu kolega tylko podziwia
ciało błyszczące od potu, olei –
komplement rzuci, rady udzieli.

Uwaga, jaka by tam nie była,
zawsze mężczyźnie jest przecież miła.
A więc kolejny wieczór – sobota,
odwiedził kolegę, ten go omotał,

bo inne mięśnie trenować by wolał:
później przez tydzień zwieracz go bolał!

*


Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Na przykład w połowie maja w Warszawie

Z braku słońca i ciepła poeci smutnieją
Dopiero zaś w słońca promieniach promienieją
I wena przychodzi, choć się nikt nie spodziewa
Wraz z pierwszymi kwiatami na jabłoni drzewach

Gdy panny na ulicy zaczną się rozdziewać
Wszystkiego po poetach można się spodziewać
Zaczynają wyłazić z beznadziei kniei
Szukając właśnie w wiośnie promyka nadziei

I jak to ptaszę ku niebu wena się wzbija!
Lecz niestety miasto slamów ona omija
I zimowa jeszcze Katie - jakaż to sromota!
Pomiędzy weną a beznadzieją się miota

Rzucić się musi chyba na szerokie pola!
Może to już właśnie na hejtopiwo pora?

Aby mózg rymami już wściekle tętniący
Zamienić w wielki tygiel wierszami wrzący!

Inspirator4piorunów

@KatieWee
Czytam, czytam i przeczytałem:

Gdy panny na ulicy zaczną się rozdziewać
Wszystkiego _w portkach_ można się spodziewać

Fanatyk4piorunów

@KatieWee Czemu mi to w powiadomieniach nie wyskoczyło?! Piękne, prawdziwe, życiowe... No i mamy "siedmiu wspaniałych". A nawet siedmioro. 😁

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

To było tak, że koleżanka @UmytaPacha wspomniała. Mnie się wtedy łza w oku zakręciła i też wspomniałem. I zatęskniłem. I tym tęsknym, załzawionym wzrokiem spojrzałem na nasze wspaniałe logo i wtedy zatęskniłem jeszcze bardziej. Więc napisałem:

*

Tęskny wiersz poety tęskniącego

W kawiarni nad kawą goście smutnieją,
bo on był jeden, a dziś jest zero;
i pustka z jego miejsca rozbrzmiewa,
bo stolik pusty – gdzież się podziewa

orator, który nas głosem swoim porywał
kiedy wytwory nasze nagrywał
i myśmy wtedy podwójnie się śmieli?
I znów podwójnie śmiać byśmy się chcieli.

Co go zabiło? Grypa czy kiła?
A może wąsa mu ogoliła
niewiasta, którą urokiem omotał?
I wstyd bez wąsa wyściubiać mu nosa?

Więc pytam: Kolego! Gdzie żeś ty polazł?
Zostało nam po nim logo Mongoła.

*


GURU3piorunów

Komentarz usunięty

GURU3piorunów

Ehh Mongole wracaj do nas

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Serce rośnie, jak tak patrzę jak się Państwo ożywiliście. Jakbym wiedział, że wystarczy tupnąć nóżką, to nóżką tą tupnąłbym zdecydowanie wcześniej. Chociaż w moim wieku tupać nóżką jest niebezpiecznie. O czym traktuje poniższy sonet.

O zgubnych skutkach tupania nóżką

Pan Fonfi się bardzo tym przejął,
Że chyba poeci rdzewieją,
No bo wciąż tylko ktoś ubolewa,
Że niby chciałby - lecz rady nie da.

A już najbardziej fakt ten przeżywał,
Że tu w sonetach, sonetów ubywa,
Przez co myśl w myślach taką wciąż mielił:
Co by tu zrobić, by zechcieć chcieli?

Więc zaraz w tonie na pozór miłym,
Nóżką jął tupać z całej swej siły,
I siedem sonetów zarządził - despota.

Teraz społeczność w kawiarni się miota,
Łącząc wysiłki we wspólnej niedoli,
A jego - nóżka od tupnięcia boli...

PS. Jeśli dobrze liczę, a zazwyczaj liczę dobrze, to brakuje nam już tylko jednego poety do kompletu. Ale proszę się na kolegów nie oglądać - im więcej tym lepiej!

Gruba ryba1piorunów

Ech. Ten tytuł to chyba jakiś znak od kolegi Imperatora, bo wyszperałem sobie przypadkiem taki konkurs i jak w konkursach raczej raczej nie biorę udziału, tak w tym mam zamiar wziąć, bo pomysł wydał mi się świetny i świetnie mi się pisało. Może i kolega zatem skorzysta? - że tak zapytam zmniejszając swoje potencjalne szanse na wygraną. 😉

„Tukanie, co dalej...” – weź udział w konkursie literackimMiejska Biblioteka Publiczna im. Gustawa Daniłowskiego w Sosnowcu to mieszcząca się w centrum miasta nowoczesna Zagłębiowska Mediateka (uruchomiona po remoncie w czerwcu 2018) oraz sieć 18 prężnie działających filii, z których każda jest aktywnym centrum kulturalnym swojej dzielnicy. Na co dzień zapewniamy mieszkańcom Sosnowca i okolic bezpłatny dostęp do bogatych, stale uzupełnianych zbiorów (książki, audiobooki, e-booki, gry planszowe i elektroniczne, winyle itp.), rzetelnych informacji i popularnych wydarzeń kulturalnych (spotkania autorskie, projekcje filmowe, koncerty, warsztaty, wystawy itp.).Biblioteka
Fanatyk0piorunów

@George_Stark Kusisz... kusisz... :face_with_raised_eyebrow:

Gruba ryba1piorunów

@fonfi Serio zabawa jest świetna tak wplatać wyrażenia całkiem z dupy w dość krótki jednak tekst. :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Tu!!

Porośnięte wioski knieją
Dusze się na słońcu grzeją
Zamiast domów rosną drzewa
Zbrodni owoc tam dojrzewa

Jerzego to historia ckliwa
Choć nieznana jest prawdziwa
Szedł raz w lutym pośród kniei
W krzakach zbójcy zaś siedzieli

Okrutna zasadzka to była
Bo go zbójców banda ubiła
Tam też dokonał żywota
Lecz dusza wciąż wśród chaszczy się miota

Taka bowiem ofiary niedola
Że nie opuści ziemskiego pola
Aż Temidy miecz karzący
Nie spadnie na zbójów jak grom z nieba gorący.

Wytwór ten zainspirowany jest historią zbrodni bez kary, którą to wczoraj poznałem i na łamach hejto przedstawiłem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Mam ostatnio smaka na ryby

Czasami chciałabym być ukleją
Co nie przejmuje się, że wichry wieją
Że walają w kniei stare drzewa
A gałęzie giną w suchych kostrzewach

I nie narzeka na ceny paliwa
Nie martwi się, że złe będą żniwa
Że trzeba wystrzegać się podłych złodziei
Nic z tego nie rusza małej uklei

Jak ryba bez zmartwień bym sobie żyła
Bez ocen innych ryb, że chuda, otyła
Że czoło me marszczy wieczna sromota
Bo nie inwestuję w lokaty i złota

Tymczasem z talerza zerka seriola
Skończyła się strasznie jej rybia rola
Bo dała się złowić na haczyk nęcący
Robakiem smaczniejszy los obiecujący

PS. A sonet powstał w odpowiedzi @splash545 — może dziebko stoicki nawet wyszedł 😉

Gruba ryba6piorunów

Koleżanka ma jakiś pociąg do ryb, tak mi się wydaje. Nie naoglądałaś się w młodości za dużo Małej Syrenki może?

Mistrz9piorunów

@George_Stark Po prostu wpadłam do kociołka ze śledziami, w końcu z Pomorza jestem

Gruba ryba7piorunów

@Wrzoo I śledzie opowiedziały o życiu uklei. Mnie to się klei.

Piękny wierszyk. :smiley:

Mistrz5piorunów

@George_Stark 💛

Lider6piorunów

@Wrzoo faktycznie dosyć stoicki. 😉 A oprócz tego bardzo mi się podoba, że jego bohaterem jest taka mało poetycka ukleja. Prawdopodobnie to pierwszy wiersz o uklei w historii! 😁

Mistrz5piorunów

@splash545 na pewno pierwszy na Hejto!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Klasyczny sonet namawiany. 😁 Wołam osoby występujące, których nicki nie wpasowały mi się w rymy: @George_Stark @UmytaPacha @KatieWee @bojowonastawionaowca

[@fonfi](/uzytkownik/fonfi) z Dżordżem się starzeją,
więc znów zrzędzą i boleją, 
że sonety brać olewa.
Nie ma ziaren, same plewa.

Żaden z nich też nie ukrywa, 
że płeć druga, urodziwa,
sonetem się rzadko dzieli,
a oni by bardzo chcieli:

By [@moll](/uzytkownik/moll) częściej rym skroiła.
By Paszka się z wierszem wzbiła.
By Katie głaskając kota,
może z [@Wrzoo](/uzytkownik/Wrzoo) sonecik zmota?

Czy się zgodzą? Boska wola.
Lecz stawiam na to obola, 
że wełniasty stwór beczący
do zabawy nie dołączy.

GURU5piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Śnieg stopniał i słońce wyszło no to poszłem se na spacer, niedziela w końcu. I marzłem trochę, ale widziałem nadzieję. Na drzewach ją widziałem, a co widziałem to i zapisałem:

*

Pączki
czyli _Żart wiosenny_

Tak jak na ranek koguty pieją,
tak też i kiedy jaskółki szaleją
– więcej niż jedna, to przyznać trzeba –
i kiedy pączki puszczają drzewa…

No właśnie: pączki – jest co podziwiać!
Aura się w końcu stała życzliwa
i doczekaliśmy, jak żeśmy chcieli
wiosny! I czapki żeśmy już z głów ściągnęli…

A wiosna nam jednak psikus zrobiła:
miała być z nami, a tylko była
dni ledwie kilka – znów mróz i słota.
A pączki przecież na drzewach! – popatrz!

Wiosno! Ten żart twój jednak trochę zabolał!
Wracaj już do nas! Najwyższa pora.

*


Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Ponieważ kolega @fonfi twierdzi, że lubi pisać podsumowania, no to ja tak, z sympatii głównie, zapragnąłem mu dostarczyć jeszcze więcej materiału żeby musiał jeszcze więcej w podsumowaniu napisać i w związku z tym zaznał jeszcze więcej przyjemności. A w związku z tym z kolei, że od jakiegoś czasu toczy się u nas w kawiarni mniej lub bardziej otwarty i mniej lub bardziej liryczny dyskurs na temat wieku w ogóle, a wieku zaawansowanego w szczególe, to postanowiłem wziąć na warsztat przyjemności, które w tym zaawansowanym wieku człowiekowi pozostają. Stary dowcip mówi, że z czterech przyjemności na „p” to zostało mi już tylko pierdzenie, ale ten dowcip oparty jest na fałszywym założeniu. Zgodnie z zasadami logiki, żeby obalić tezę wystarczy jeden dowód przeciw i ja taki dowód przeciw założeniu tego przytoczonego wcześniej dowcipu we wierszu dostarczam. Przychodzę bowiem z jeszcze jedną, piątą już przyjemnością na „p”, a dostępną ludziom w każdym wieku, choć z pewnymi jednak zalecanymi – jak w przypadku każdej chyba przyjemności – ograniczeniami:

*

Pączki

Słodziutkie. I jeszcze lukrem zwykle się kleją.
I marmoladą je czasem nadzieją.
Albo i różą się czasem nadziewa.
I dobrze! Bo z różą też mi się czasem zachciewa.

Nie lubi ich moja cukrowa krzywa,
a i dietetyk nagle przybywa
nad ramię, jak kreskówkowi anieli
i krzyczy wtedy: – Kalorie przelicz!

Ale cóż zrobić gdy cukierni bryła,
wzniesiona po to żeby kusiła
mą silną wolę zdolna podkopać?

I tak codziennie, diecie na opak,
gdy osłabiona ma silna wolna
myśli ulegam: – „Ale bym pojadł!”

*


Fanatyk5piorunów

@George_Stark z tym pierdzeniem to też trzeba uważać, bo mówi się, że na starość to nie można już ufać oczom, uszom i bąkom. A nadmienię tylko, że ja już na lewe ucho niedosłyszę, właśnie odbieram nowe okulary więc… te pączki to w samą porę! 😁

Gruba ryba2piorunów

@fonfi Bo pierdzieć to w kontrolowanych, bezpiecznych warunkach należy. Wtedy ryzyko nie zachodzi i można już bez obaw.

Gruba ryba2piorunów

@Statyczny_Stefek Jeśli pranie jest dla Ciebie zabawą, to proszę bardzo - baw się ryzykownie. 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)