Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ornitologia

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

Nie jestem birdwatcherem, który łazi z lornetką po bagnach. Po prostu lubię obserwować przyrodę dookoła siebie. Atlas ptaków mam opatrzony tak, żeby potem mieć szansę na rozpoznanie czegoś, co mi mignie w krzakach. No i mam zagwozdkę oraz być może kupę szczęścia.

Usłyszałem w lesie coś jak szczekanie psa średniej wielkości. Środek leśnego oddziału, jedyne co mi przyszło do głowy, że koś przywiązał burka do drzewa. Wtem... na gałęzi siedzi on. Coś jak kot tylko z piórami 😉 Nie widziałem nigdy sowy na żywo ale szybka eliminacja innych możliwości i wyszło że to musi być puszczyk (wielkość, brak uszu, upierzenie, popularność). Tyle, że miał bardzo czarną gębę i wydawał takie niesowie odgłosy. Normalne pohukiwania znam dobrze bo w zimie drą się jak opętane zaraz za płotem. Oczywiście kiedy odpaliłem merlina to już się nie odezwał. Potem bezczelnie przeleciał ze dwadzieścia metrów przed mną na jakieś dalsze drzewo i wypiął się d⁎⁎ą. Zdjęcie kartoflem niewiele wnosi ale na grupie na FB ktoś się przychylił do mojej konkluzji, że może to być uralski do czego doszedłem przegrzebując nagrania w necie.

A wam coś przychodzi do głowy? Wiem że jest tu paru ptasiarzy. Wschodnia małopolska, tuż przed granicą pogórza.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

33piorunów

a właściwie

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

59piorunów

już są u mnie na stopro

sezon letni uważam za otwarty

Fanatyk4piorunów

O Cie uj. Lelek.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

80piorunów

A pochwalę się, co mi tam...

Często rano, jadąc do pracy, specjalnie wydłużam sobie trasę i zahaczam o zalew w Rzeszowie.

Wczorajszy wyjazd od początku zapowiadał się wyjątkowo. Praktycznie w jednym miejscu spotkałem kozła sarny, bażanta, sójkę (jeśli ktoś zastanawia się, czy jest na zdjęciu — warto się dobrze wpatrzeć 😉) i dzięcioła zielonego. A to był dopiero początek. Ruszyłem dalej, bo miałem konkretny cel. Kilka minut później usłyszałem dokładnie to samo, co dzień wcześniej. Dźwięk, dla którego dziś tu przyjechałem — wilgę.

Rower zostawiłem przy ścieżce rowerowej i poszedłem na słuch przez krzaczory. Im dalej szedłem, tym bardziej czułem, że jest blisko. W końcu wyszedłem na małą polankę…

I wtedy ją zobaczyłem!

Jakość zdjęć może nie jest rewelacyjna, a nawet dobra, ale są — i to się liczy :smiley:

Lider17piorunów

wilga

zazdro nigdy nie udało mi się zaobserwować

Lider15piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing ja do wczoraj również ale od tego czasu już 3 razy xD teraz jest najlepsza pora - przyleciały ale nie ma jeszcze takiej bujnej roślinności.

Są duże, piękne no i ten śpiew - chyba nie do pomylenia z niczym innym

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Ornitologia

46piorunów

Czy ktoś mógłby polecić lornetkę dla początkujących do obserwacji ptaków? Budżet 500 złotych.

dla zasięgu

GURU3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk

https://www.ceneo.pl/42579925?srsltid=AfmBOoqvrfcOFo75Y1cCQAE8G6iBVocCbBReivgF8cMhHvo6PGUp-wMk

Dachopryzmatyczna, kompaktowa z dużym powiększeniem, żona takiej używa. Wbrew pozorom dosyć jasna

Ceneo - porównanie cen, sklepy internetowe - kup najtaniejCeneo
Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Ornitologia

20piorunów

A jednak wróciły ❤️


Choć Sójki to generalnie nasz rodzimy gatunek i potrafią przetrwać zimę w Polsce, to 'rodzinka' gniazdująca u mnie od trzech-czterech lat, to ewidentni migranci bo wypatrzone przeze mnie gniazdo pozostaje zimą puste - czy wędruje po kraju czy po Europie - tego nie wiem, ale na pewno nie wybiera się za morze 😉

W tym roku się trochę obawiałem bo niestety rok temu dopadło jedną jakieś wstrętne kocisko ;(


Pamiętacie wiersz z dzieciństwa?

"Sójka"
Jan Brzechwa


Wybiera się sójka za morze,
Ale wybrać się nie może.

„Trudno jest się rozstać z krajem,
A ja właśnie się rozstaję”.

Poleciała więc na kresy
Pozałatwiać interesy.

Odwiedziła potem Szczecin,
Bo tam miała dwoje dzieci,
W Kielcach była dwa tygodnie,
Żeby wyspać się wygodnie,
Jedną noc spędziła w Gdyni
U znajomej gospodyni,
Wpadła także do Pułtuska,
Żeby w Narwi się popluskać,
A z Pułtuska do Torunia,
Gdzie mieszkała jej ciotunia.
Po ciotuni jeszcze sójka
Odwiedziła w Gnieźnie wujka,
Potem matkę, ojca, syna
I kuzyna z Krotoszyna.
Pożegnała się z rodziną,
A tymczasem rok upłynął.

Gruba ryba2piorunów

Kiedyś taką wyskoczyła przede mnie prosto z krzaków. O Matko, prawie zawału dostałem. Piękny ptak.

GURU

w Wiadomości Polska

3piorunów

Nad Polską pojawią się setki tysięcy ptaków. Wiemy, kiedy patrzeć w niebo

Zbliża się kulminacja wiosennej migracji ptaków. Ale już teraz można zobaczyć i usłyszeć wiele gatunków wracających do Polski z ciepłych krajów. Część ptaków, choćby bociany, wróciła do naszego kraju pod koniec lutego. Inne przylatują teraz, a na ostatnie - m.in. żołny i

Lider

w Hydepark

51piorunów

Takie ptaszki udało mi się ostatnio zaobserwować: sikora uboga, rudzik, cyraneczka, tutaj nie mam pewności ale AI podpowiada, że paszkot oraz sójka.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Hydepark

98piorunów

Krawczyk zamieszkujący południową Azję sporządza przędzę z włókienek bawełny lub łyka oraz pajęczyn, łącząc krótkie kawałki w dłuższą nić. Przekłuwa dziobem otwory wzdłuż krawędzi dużego liścia, po czym, posługując się dziobem niby igłą, zesznurowuje nicią oba brzegi liścia, tak jak my sznurujemy buty. Gdy się nić skończy, zawiązuje węzeł albo splata ją z inną nicią i szyje dalej. W ten sposób sporządza z dużego liścia torebkę, w której wije gniazdo.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Bazar

36piorunów

494 + 1 = 495

*

Tytuł: Sensacyjne życie ptaków

Autor: Adam Zbyryt

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: audiobook

Długość: 10h

Liczba stron: 320?

Ocena: 7/10

*

Mam problem z tą książką. Z jednej strony daje masę ciekawostek o życiu ptaków i to dużo bardziej zróżnicowanych niż poprzednio, ale… dygresje. Pełno dygresji. Już na starcie autor zaznacza, że to nie jest tytuł wyłącznie o ptakach i faktycznie to czuć.

"Sensacyjne życie ptaków" to coś w rodzaju przeglądu popcornowych tematów z ptasiego świata - od ptaków pijących krew, przez trujące przepiórki, ptasią masturbację, jedzenie odchodów, "kosmetyki", samoleczenie, kończąc na ptasim homoseksualizmie. Jakiś bori mógł zostać pominięty. Z pozoru clickbejt, w praktyce dość naukowa opowieść, choć autor ucieka od tego stwierdzenia. Każde zagadnienie tak, jak w poprzednio recenzowanej przeze mnie książce jest analizowane z wielu perspektyw, a autor nie skacze na hipotezy, jak jurny królik i jasno zaznacza kiedy czegoś nie wiemy.

Gdzie problem? Cóż. Czasem autor leci do ciepłych krajów próbując zarysować pewien koncept, a jak już wraca, to się okazuje, że powiązanie między dygresją, a tematem przewodnim bywa luźne, a w sporadycznych przypadkach, nie ma go w ogóle. Nie jest aż tak tragicznie, jak w "Rzeczy o ptakach" innego autora, ale bywa to lekko dezorientujące. Zwłaszcza w połączeniu z okazjonalnym chaosem. Nie raz musiałem się cofnąć, żeby sprawdzić czy coś przeoczyłem, by odkryć, że nie, po prostu autor musiał zastosować jakiś skrót myślowy i mnie zgubił. Mam też wrażenie, że dużo więcej jest tu prywatnych przemyśleń, czasem za dużo.

Ogólnie uważam, że tym co najmocniej ciągnie ten tytuł w dół, jest brak odpowiedniej korekty, a sama treść jest fajna. Trochę jak dobry schabowy, ale dostajemy go na tekturowym talerzu i mamy kroić plastikowym nożykiem. Adam Zbyryt ma bardzo fajny sposób przekazywania wiedzy o ptakach, ale chyba przydałby się ktoś, kto by przy nim stał z dmuchanym, balonowym kijem bejsbolowym i robił boink za każdym razem jak wlatuje za gruba dygresja. XD

Nadal uważam, że to dobra książka. Po prostu trzeba być gotowym na to, że tego schabowego będziecie jedli łapkami.

*

:bird: To już trzecia książka ornitologiczna jaką zrecenzowałem. Nie wiem czy będę kontynuował, zobaczymy. Inne recenzje znajdziecie tutaj:

:small_orange_diamond: 9/10 - **Czego się boją ptaki?** - Adam Zbyryt

:small_orange_diamond: 5/10 - **Rzecz o ptakach** - Noah Strycker

*

>

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Bazar

38piorunów

487 + 1 = 488

Tytuł: Czego się boją ptaki?

Autor: Adam Zbyryt

Kategoria: popularnonaukowa, reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: audiobook

Długość: 9h 33min

Liczba stron: 336

Ocena: 9/10

Po absolutnie tragicznej "Rzeczy o ptakach" sięgnięcie po kolejną książkę ornitologiczną z tej samej listy "najlepszych" mogło wydawać się ryzykowne, a nawet zakrawać o masochizm. Tym razem jednak było warto. Choć na Lubimy Wkurzać obie pozycje mają bardzo zbliżone oceny (7,5 i 7,6 na 10), różnica jakościowa między nimi jest ogromna. Dosłownie jak między "Zmierzchem" a "Władcą Pierścieni".

"Czego się boją ptaki?" to książka o wpływie stresu na niemal każdy aspekt życia ptaków. Autor zaczyna od podstaw - wyjaśnia, skąd wiemy, że odczuwają stres - a następnie prowadzi czytelnika przez ich reakcje na zagrożenia, wpływ stresu na sukces lęgowy, strategie radzenia sobie z niebezpieczeństwem, aż po kwestie związane z jajami i tym, jak stres rodziców oddziałuje na potomstwo. Temat okazuje się znacznie szerszy, niż mogłoby się początkowo wydawać. No, przynajmniej ja się nie spodziewałem, że będzie tak rozległy i spleciony z masą innych rzeczy.

Dobrym przykładem jest tu temat częstotliwości zdrad samic modraszek w zależności od poziomu stresu i tym, jak starają się je ukrywać. Czy rogacz może to zaakceptować?

Największą siłą tej książki jest sposób, w jaki wiedza została przedstawiona. Niemal wszystko jest logicznie wplecione w opowieść opartą na ptakach. Tutaj nie da się już skakać po rozdziałach, bo auror lubi je ze sobą łączyć, co dla mnie jest pozytywne. Ludzie pojawiają się rzadko, głównie w formie anegdot, a jeśli autor odwołuje się do zjawisk psychologicznych, robi to krótko, przystępnie i z wyraźnym wskazaniem źródeł. Co ważne, nie przyjmuje bezkrytycznie każdej ptasiej hipotezy - jasno zaznacza, które obserwacje mogą nie przetrwać próby czasu. Całość opiera się w dużej mierze na solidnych danych, co dodatkowo wzmacnia wiarygodność książki. Przynajmniej w moich laickich oczach.

Nie oznacza to jednak, że jest ona pozbawiona wad. Najbardziej zauważalnym problemem dla mnie jest okazjonalne moralizatorstwo - nie tyle w kontekście zmian klimatu, bo z tym nie mam problemu, co raczej sugestii dotyczących tego, jak żyć i co myśleć, czasem kompletnie w oderwaniu od tematu. To typowa słabość tego typu publikacji i choć pojawia się sporadycznie, potrafi wybijać z rytmu. Na szczęście stanowi to może kilka procent całości, co wypada bardzo dobrze zwłaszcza w porównaniu z "Rzeczą o ptakach", gdzie podobne wstawki były znacznie częstsze i bywały zupełnie nie na temat.

Książka wyróżnia się także ogromną liczbą ciekawostek i historii. Jest ich tak dużo, że praktycznie niemożliwe jest zapamiętanie wszystkiego po jednym podejściu - co paradoksalnie działa na jej korzyść. To jeden z tych tytułów, do których warto wracać, by zapamiętać więcej szczegółów. Ja rzadko wracam, bo wychodzę z założenia, że mamy do wyboru tyle pozycji, że lepiej skoczyć po coś innego, niż zaliczać jakiś tytuł ponownie, ale tu z pewnością zrobię wyjątek i zapoluję na wersję papierową.

Gdzieś przy końcu autor pokazuje też gdzie szukać informacji o ptakach i jak można je rozpoznawać np. przy użyciu telefonu. Nie jest to zbyt rozbudowany segment, ale może komuś pomoże. Sam używam aplikacji Merlin Bird ID, o które autor też wspomniał.

Warto też zaznaczyć, że to dopiero moja druga książka ornitologiczna, więc pewnie istnieją jeszcze lepsze tytuły. Na ten moment jednak "Czego się boją ptaki?" zrobił świetne wrażenie. Zacząłem już kolejną książkę tego samego autora - "Sensacyjne życie ptaków" - i obecnie zapowiada się dobrze.

*

Na ten moment daję DZIWEŃSKI ZNAK JAKOŚCI i polecam serdecznie. W wersji audio za każdym razem jak pojawi się ważny, nowy ptak, dostajemy jego śpiew w ramach bonusu. Uwielbiam, choć wiem, że niektórych mogłoby wkurzać takie przerywanie na kilka sekund.

*

>

i

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

10piorunów

To najsmutniejsze wideo jakie dzisiaj oglądnięcie i zapewne top 10 ever.

W 1987 roku biolog John L. Sincock nagrał ostatniego znanego samca tego gatunku w rezerwacie Alakaʻi na wyspie Kauaʻi.

Kauaʻi ʻōʻō był ostatnim członkiem rodziny Mohoidae – jedynej rodziny ptaków, która całkowicie wyginęła w czasach nowożytnych. Nagranie to służy jako bolesne „memento mori” dla bioróżnorodności, przypominając nam, że gdy dana linia genetyczna znika, jej unikalny „głos” przepada we wszechświecie na zawsze.

😒

https://www.youtube.com/watch?v=x2KH5AoyeBc

GURU

w Bazar

41piorunów

468 + 1 = 469

*

Tytuł: Rzecz o ptakach

Autor: Noah Strycker

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Muza

Format: audiobook

Długość: 9h 29min

Liczba stron: 336

Ocena: 5/10

*

Przyznam szczerze, że pod pewnymi względami jest to jedna z najgorszych książek, jakie ukończyłem w życiu (bo złych lub przeciętnych najczęściej po prostu nie kończę). W zasadzie dobrnąłem do końca chyba tylko dlatego, że jest tak powszechnie polecana jako jedna z najlepszych pozycji o ptakach. Jeśli to faktycznie jedna z najlepszych, to aż boję się tych gorszych. No, ale zacznijmy od początku.

O czym właściwie jest ta książka? Wrzucę po prostu opis ze strony „Lubimy wkurzać tragicznym UI”:

W dzisiejszych czasach cechy uznawane za tradycyjnie ludzkie, zdają się już takimi nie być. Czy stwierdzenie, że ptaki wykazują również zachowania analogiczne do ludzkich emocji, byłoby zbyt daleko idące? „Inteligencja, altruizm, samoświadomość, miłość... Jak pisze autor: Badając ptaki, ostatecznie dowiadujemy się czegoś o nas samych.

Czy o tym jest ta książka? Moim zdaniem nie - i stąd moja niska ocena. Nie jest to jednak aż tak tragiczny tytuł, żeby schodzić jeszcze niżej w mojej skali. W praktyce dostajemy miks ciekawostek o ptakach, które z czasem coraz częściej stają się tylko pretekstem do „głębokich” przemyśleń autora oraz opowieści o ludziach, ich naturze i psychologii.

Żeby nie być gołosłownym, jeden rozdział zawiera w sumie może kilka zdań o omawianych ptakach i ich charakterystycznej cesze, a całą resztę stanowi wykład o dylemacie więźnia i jemu pokrewnym zagadnieniom u ludzi, jak i o altruizmie, przy którym Stryker stwierdza coś w stylu, że lepiej wierzyć, że on naprawdę istnieje, bo alternatywa jest straszna. No nie jest.

Autor często używa porównań, żeby wyjaśnić pewne ptasie zachowania - i to też mocno mnie męczyło. W jednym rozdziale spędza sporo czasu na tłumaczeniu zasad awansów w tenisie oraz różnicy między systemem pucharowym a kołowym, żeby… Wybaczcie, ale tak mnie tym zmęczył, że nawet nie wiem, do czego właściwie miało to prowadzić. To najbardziej jaskrawy przykład, ale podobnych dygresji jest tu mnóstwo.

Największym kuriozum jest dla mnie to, że w książce o ptakach jest po prostu za mało ptaków. Początek jest jeszcze całkiem niezły i tej ludzkiej narracji prawie nie ma, ale z każdym kolejnym rozdziałem jest jej coraz więcej, a autor ma też tendencję do zapętlania się w tych samych wnioskach, kończąc rozdziały jakimś moralizatorskim stwierdzeniem wyciągniętym z książek Coelho. Wiem, trochę wrednie tak napisać z mojej strony, ale serio, niektóre stwierdzenia pasowałyby do telewizji śniadaniowej.

Nie mogę się przyczepić do sposobu, w jaki tłumaczy ludzkie aspekty psychologiczne czy neurologiczne - w tych uproszczonych pojęciach raczej nie ma błędów. Akurat czytam teraz „Zachowuj się” Sapolsky’ego, więc mam jakieś porównanie. Pytanie tylko, czy tego właśnie oczekujemy od ornitologa i książki o ptakach.

Jestem w stanie zrozumieć, dlaczego ktoś może uznać tę książkę za interesującą. Im dłużej jednak o niej myślę, tym bardziej mam wrażenie, że można by ją zastąpić filmem o gołębiach z kanału Uwaga! Naukowy Bełkot i kilkoma artykułami na angielskiej Wikipedii - a człowiek tylko zaoszczędziłby czas. Zwłaszcza jeśli kogoś interesują ptaszki chwastówkowate, bo to im trafił się rozdział o dylemacie więźnia.

Trochę rozgrzeszę przez to, że to pierwsza książka autora, a do tego napisana na czyjąś prośbę jak miał 26 lat. Mimo wszystko nie polecam.

*

Książkę mam za darmo w klubie Audioteki. Gdybym za nią zapłacił, to pewnie płakałbym bardziej. xD

*

>


Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

60piorunów

Jeżdżąc do pracy przejeżdżam przez pewien park, a w nim swoje lokum ma para kowalików. Jest to jedyny gatunek w Europie który potrafi chodzić po drzewach głową w dół.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

41piorunów

Kurde ciężkie życie landlorda, nie dość że się lokatorzy z trzech mieszkań wynieśli po cichu to jeszcze zostawili za sobą syf i nasrane.

No ale płacili bardzo regularnie pracując na moim ogrodzie bo szkodników na drzewkach nie było kto wie jak dużo.

Wiosna idzie to mam nadzieję że uda się wynająć mieszkania młodym parom xD

Fanatyk5piorunów

U nas w lesie nastawiali dziesiątki budek. To jakaś zorganizowana akcja?

Fanatyk3piorunów

@starebabyjebacpradem nie tylko własnej, ptaszki też będą usatysfakcjonowane. 😉

Na jesień widziałem pełno budek zrzuconych z drzew, rozwalonych ( pokurwowalem oczywiście jakiemu chujowi przeszkadzały) a to było widocznie przygotowanie pod wymianę na nowy sezon.

Pokaż więcej komentarzy (7)