Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ogladajzhejto

Gruba ryba

w Filmy

20piorunów

77 + 1 = 78

Tytuł: Avatar: Ogień i popiół

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17min

Ocena: 8/10

Wybrałem się ostatnio na nowego Avatara (3D IMAX, bez HFR).

Jak ktoś widział drugą część, to tutaj może spodziewać się więcej tego samego. Fabularnie nie ma tutaj nic zaskakującego ani porywającego, jest kontynuacja tego samego konfliktu który już znamy. Pojawia się nowe plemię Na'vi z fajną postacią przywódczyni Varang i to w sumie największa nowość. Ale nie po to się chyba idzie do kina na Avatara - a przynajmniej mnie nie na tym najbardziej zależało.

Film jest przepiękny wizualnie i robi ogromne wrażenie. To jest pieprzone kosmiczne National Geographic - natura Pandory wygląda obłędnie, wszystko to podbija świetne 3D (to w sumie jedyna seria filmów w której to widziałem zrobione dobrze). Można się zatopić w tym świecie i go chłonąć przez te ponad 3 godziny.

Jeśli ktoś oczekuje czystej rozrywki w pięknej odsłonie, a nie głębokiej filozoficznej fabuły to bardzo polecam i w takiej kategorii go oceniam.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen2piorunów

@Vakarian Podpisuję się rękoma i nogami! To jest wizualne niebo, nie ma co szukać skomplikowanej fabuły czy czegoś odkrywczego - magia świata ma nas porwać. Mnie porwała po raz trzeci i mam nadzieję, że nie ostatni.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

23piorunów

74 + 1 = 75

Tytuł: Dziki robot

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Animacja / Przygodowy

Reżyseria: Chris Sanders

Czas trwania: 1h 41m

Ocena: 8/10

Wizualnie przepiękny film - zachwyciłem się już pierwszym kadrem. Z czasem strona wizualna mi „spowszedniała”, ale i tak wciąż zdarzały się momenty, w których pojawiał się zachwyt.

Ponadto byłem przekonany, że to animacja dla dzieci, ale pierwsze kilkanaście minut skutecznie wybiło tę myśl z mojej głowy. Zaskoczyła mnie brutalność niektórych scen - może to źle zabrzmi, ale pozytywnie, ponieważ rozbawiły mnie kilkukrotnie. W pewnym momencie odniosłem wrażenie, że twórcy jednak się opamiętali i stwierdzili, że resztę filmu spokojnie mogą obejrzeć dzieciaki. Fabuła stała się naiwnie optymistyczna, siła miłości i przyjaźni wszystko zwyciężyła, nawet technologiczne bariery et cetera. Szkoda, że poszło to w tę stronę i za to odjąłem dwa punkty.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Filmy

38piorunów

64 + 1 = 65

Tytuł: Oppenheimer

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Christopher Nolan

Czas trwania: 3h

Ocena: 8/10

Głośna biografia jednego z najwybitniejszych fizyków XX wieku, ojca bomby atomowej, Roberta Oppenheimera. Opowiedziana zostaje jego młodość, praca naukowa, związki z amerykańskimi komunistami, praca nad bombą atomową, a potem powojenne lata i problemy spowodowane niechęcią do dalszego rozwoju broni masowego rażenia.

Dobry film, widać solidną, nolanowską robotę, od strony technicznej i aktorskiej ciężko cokolwiek mu zarzucić. Jednak w mojej opinii zabrakło mu "tego czegoś", co zapewne było spowodowane koniecznością mocniejszego umocowania fabuły w rzeczywistych wydarzeniach, nie pozwalając reżyserowi w pełni rozwinąć swych skrzydeł.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@Vampiress Sam film bardzo fajny, nie był męczący. Chociaż z drugiej strony mogła to być kwestia tego, że z przyczyn rodzicielskich oglądaliśmy go na 3 razy xD

Fanatyk10piorunów

@bori no właśnie Mnie dość wymęczył. Technicznie i może dobry, ale czułem się jakbym oglądał reportaż, a nie film, zwłaszcza na końcu. Sporo postaci, ciężko ogarnąć kto jest kim i jaka ma rolę, intencje...

Nie oczekiwałem akcji z pościgami I wybuchami (choć wybuch był... pośrednio xd), ale po prostu mnie dość przynudzał nie mogąc znaleźć jakiegoś punktu zaczepienia. Nawet reportaż potrafi zaciekawić, a tu na końcu zaserwowana jakaś rozmowa-przesłuchanie i wszystko takie meh... Ale to moje zdanie 😛

Fanatyk10piorunów

@bori Jak ogólnie czytałeś projekt Manhattan szczegółowo, albo brałeś w nim udział (w sumie wiekowo + stworzenie kieleckiego się zgadza huehue) to jest łatwiej.

Po prostu można było trochę mniej postaci usadzić dając im trochę więcej antenowego I byłoby lepiej 😛

GURU6piorunów

Ale to serio jednym okiem musiales ogladac zeby dac 8/10 … przecie to zamula totalna nic sie nie dzieje puska totalna, nolan bez efektow specjalnych to jest max mid tier rezyser, ja bym dal 6/10 max i to za leading role, calkowicie sie zawiodlem na tym fimie.

GURU2piorunów

@bori tylko ten test na pustyni byl ok, myslalem ze taki bedzie caly film, a tu serio nic, ten test i cameo einsteina takto calkowicie zapominalny… no nie moge jego brat mial lewicowe poglady no jprd ale draka…

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Filmy

32piorunów

60 + 1 = 61

Tytuł: Spirited Away: W krainie Bogów

Rok produkcji: 2001

Kategoria: Anime

Reżyseria: Hayao Miyazaki

Czas trwania: 2h 5m

Ocena: 8/10

Przepiękne anime, warto obejrzenia choćby dla podziwiania kunsztu artystów pracujących nad tą animacją.

Jednocześnie żałuję, że nie jestem w stanie w pełni docenić „Spirited Away: W krainie Bogów”, ponieważ niezbyt dobrze znam japońską kulturę i mitologię, przez co pewnie pominąłem wiele odniesień do różnych postaci przewijających się na ekranie. Stąd nie mam też zbyt wiele do napisania.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba7piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Studio Ghibli i Miyazaki na zawsze zostaną w moim serduszku. Odniesień do Japońskiego folkloru i samego shinto jest wiele (sam pewnie nie ogarnąłem wszystkich). Mi w filmach Miyazakiego podoba się szczególnie tradycyjna japońska struktura narracyjna (kishotenketsu) i sposób przedstawienia postaci kobiecych.

Gruba ryba3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Kishotenketsu - czteroaktowa struktura narracyjna, która nie opiera się na konflikcie. Bardzo ciężko ją zrozumieć, bo w świecie zachodnim konflikt jest podstawą :smiley:

Ki - Wstęp

Sho - Rozwinięcie

Ten - Zwrot / Twist

Ketsu - Zakończenie

Polecam ten film na youtubie, który dużo lepiej to wytłumaczy niż ja kiedykolwiek będę w stanie. Świetnie ten koncept widać w anime "Your Name" - polecam obejrzeć :smiley:

Happy Endings Suck, Ghibli Endings Are BetterAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Gruba ryba2piorunów
GURU6piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Z tego czego sam jestem świadomy tytuł oznacza zjawisko nagłego i tajemniczego zniknięcia ludzi (uważano, że zostali porwani przez duchy, a bohaterka doświadcza właśnie takiego zjawiska). Poza tym łaźnia w japońskiej kulturze to również symbol oczyszczenia duchowego, a nie sama czynność higieniczna. Dobrze tutaj też widać japońskie podejście do klienta w miejscu pracy w trakcie części scen.

Podoba mi się postać Boga bez twarzy gdzie jego twarz przypomina teatralne maski, które mają inny wyraz ze względu na oświetlenie i kąt obserwowania. To sprawia, że postać ta jest ukazana jako ktoś kto odbija swoje otoczenie i widzimy jak zachowuje się otoczony przez chciwców, a jak w otoczeniu bohaterki.

Scena z rodzicami zamieniającymi się w świnie to bodajże z buddyzmu gdzie chciwość sprawia, że odradzasz się jako zwierze. Dawno już nie widziałem tego filmu ale to są główne motywy jakich sam jestem świadomy.

TLDR
Film to wyraz narzekania autora na współczesną Japonię, która zapomina o swoich korzeniach i szacunku do natury.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Filmy

17piorunów

55 + 1 = 56

Tytuł: Simona Kossak

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Adrian Panek

Czas trwania: 1h 40m

Ocena: 5/10

Nie znam zbyt dobrze postaci Simony Kossak - jedynie z paru opowieści z drugiej ręki oraz z rozmów z osobą, która interesuje się biolożką. I nie uważam, żeby film wykorzystujący jej imię i nazwisko pomógł mi ją lepiej poznać.

Jest trochę o jej relacji z toksyczną matką, jest trochę o jej relacjach z nie do końca odpowiednimi mężczyznami, jest trochę o jej relacji z naturą, trochę o dziedzictwie Kossaków - dużo tych „trochę” i odniosłem wrażenie, że żaden z wątków nie został należycie rozwinięty, przedstawiony.

Tak to całkiem w porządku film. Niektóre ujęcia były ładne, ale wszystko jakieś takie bez szału. To na pewno nie jest film, który zapadnie w moją pamięć.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba3piorunów

czytałem jej ksiązki i widziałem zwiastun filmu. W moim odczuciu patrząc na trailer to wyszło słabo i nie mam ochoty oglądać, wręcz coś mnie od filmu odrzuciło po obejrzeniu zwiastuna, a ksiązki łykałem jak młody pelikan. wydaje mi się, ze za dużo w filmie maczało palców ekooszołomów, którzy chcieli z Simony zrobić cos na swoje podobieństwo. No nic może kiedyś obejrzę i bede miał pełniejszy obraz, choc po tym wpisie nie czuje sie zachecony do obejrzenia filmu, w przeciwieństwie do jej książek, które bardzo lubię.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

48 + 1 = 49

Tytuł: Zgiń kochanie

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Psychologiczny

Reżyseria: Lynne Ramsay

Czas trwania: 1h 59m

Ocena: 3/10

Jennifer Lawrence wciela się w Grace, kobietę która przechodzi ciężką depresję poporodową. Akompaniuje jej Robert Pattinson w roli jej zagubionego przez chorobę żony partnera.

Chciałbym opisać jakoś fabułę, ale ten film jej nie ma. Nie ma tu rozwoju depresji, nie ma pokazanego jej wpływu na główną bohaterkę, na jej bliskich, nie ma jakiegoś rozwiązania. Tu już nie chodzi o to że film jest niechronologiczy, to częsty zabieg przy filmach pokazujących historie z problemami psychicznymi, ale nawet kiedy sceny, miejsca, wydarzenia się mieszkają da się świetnie zachować fabułę co wielokrotnie udowodnił Tarantino, Richie, czy ostatnio Smarzowski w "Domu dobrym". Tu się to nie udało, a może nie miało się udać.

Poszedłem na ten film, bo temat depresji poporodowej jest mi bliski, uważam go za turbo ważny i nadal zbyt mało poruszany. Ale ten film w niczym nie pomoże. Jest na siłę wypchany symboliką, praktycznie wylewa się ona z każdego wątku. Gdyby ją usunąć to film nic by nie stracił, ale zamknąłby się w sześćdziesięciu minutach. Według Lynne Ramsay depresja poporodowa to losowe uderzanie głową w ściany, bycie bez przerwy napalonym i chodzenie na spacery i w sumie nie wiemy skąd, czemu, jak. Lawrence starała się jakoś pokazać rozpad osobowości, który często towarzyszy kobietom wpadającym w depresję poporodową, serio po niej to widać że starała się jak mogła, ale scenariusz i reżyseria skutecznie jej w tym przeszkodziły. Oprócz przeintelektualizowanych symboli w filmie mamy jeszcze stereotypy, a jakże. Pattinson gra tu swoją pierwszą rolę gdzie można nie zauważyć że po Jude Law jest drugim najprzystojniejszym mężczyzną na świecie (nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym). Pattinson zagrał człowieka absolutnie żałosnego. Kogoś kto nie widzi problemów i potrzeb żony, kto przestaje widzieć w niej kobietę a zaczyna jedynie matkę swojego dziecka, kto stawia tylko na siebie i swój punkt widzenia, a przy tym wszystkim jest chorobliwie nieporadny. W większości scen wygląda jakby miał wybuchnąć z zagubienia, usiąść i się rozpłakać czekając aż przyjdzie mama i przytuli.

Film ma dwa plusy. Pierwszym jest pokazanie że w depresji poporodowej często nie chodzi o dziecko. Tu dziecko było postacią nawet nie czwartoplanową, było dużo dalej. Czasem można było nawet zapomnieć że ono jest. Bałem się trochę że film będzie straszeniem płaczem, karmieniem, przewijaniem itp., ale tego tu nie ma. Drugim plusem jest budowanie nastroju dźwiękiem. Ten film jest głośny, momenty kulminacyjne są bardzo głośne i jest to drażniące, wywołuje dyskomfort. Tu szczekanie psa, tu kapanie wody, tu skrzypienie huśtawki, tu głośne jedzenie - to się kumuluje i świetnie współgra z tym jak czuje się główna bohaterka. Z drugiej strony, kiedy jest cisza, to widać też równowagę u głównej bohaterki. To wyszło świetnie.

Także podsumowując - świetna rola Lawrence, dobra gra dźwiękiem. Taki film do puszczenia na jakimś festiwalu aby widownia mogła w przerwie między jednym a drugim filmem poudawać że pochyla się nad ważnym problemem i wejść na kolejny film, a potem zapomnieć że go w ogóle widziała.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

44piorunów

46 + 1 = 47

Tytuł: Droga

Rok produkcji: 2009

Kategoria: Dramat / Psychologiczny / Thriller

Reżyseria: John Hillcoat

Czas trwania: 1h 44m

Ocena: 9/10

Film, który wtłacza w fotel. W taki sposób można go opisać i aż byłem zaskoczony, że nikt go tu nie opisywał. Może dlatego, że ciężko go znaleźć w necie (jakby co - pw). Opowiada nam o tytułowej drodze na południe, tj. tułaczce nienazwanego ojca i syna. Łączy ich bardzo mocna więź przetrwania szaro-burym, post-apokaliptycznym świecie przypominającym Bytom przez 8 miesięcy w roku. I mimo iż można odnieść takie wrażenie patrząc na skalę zrujnowanych budynków i wszędobylską biedę oraz patologię, rzecz się dzieje w USA.

Film skupia się przede wszystkich na ich relacji, trudach, daje szczyptę uśmieszku, ale przede wszystkim zadaje pytania o człowieczeństwo w kryzysowych sytuacjach. Ukazuje ich przygody w owej tułaczce, gdzie liczą że na południu dotrą do miejsca, w którym jest bezpiecznie i będą mieli jedzenia pod dostatkiem. Nie ma fajerwerków, nie ma zombie ani nic takiego. Po prostu walka o przetrwanie z interesującym zakończeniem.

Film charakteryzuje bardzo mroczny, ciężki klimat i naprawdę skłania do wielu rozmyślań. Jedyne do czego mogę się przyczepić to 3 rzeczy:

1. Chłopak drze pi... ryjca. Nawet jak powinien być cicho, to ciągle gada i wydaje odgłosy. Nie jest to małe dziecko i powinien już to rozumieć.

2. Brakuje mi wyjaśnienia takiego stanu rzeczy post-apokaliptycznego świata. Co to spowodowało, od jak dawna trwa?

3. Te szare kolory to aż miejscami do przesady, rozumiem że jest to efekt tak jak pomarańcz w Meksyku, ale jednak miejscami było to aż prześwietlone.

Niemniej mimo to bardzo, bardzo polecam. Dawno żaden film mnie tak nie zaskoczył. Gdyby nie te 3 rzeczy, a nawet dwie (bez dwójki) to film miałby dziesiątkę. A jak dotąd na kilkaset filmów tylko Zielonej Mili, Ojcu Chrzestnemu, Przełęczy Ocalonych oraz Królestwo Niebieskiemu takie dałem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk3piorunów

Uwaga spoiler!

No nie wiem, tam było więcej takich rzeczy, z tego co pamiętam to była scena z jakimiś ludźmi zombie trzymanymi w piwnicy i kilka podobnych ukłonów w stronę amerykańskiego widza. Dla mnie w filmach postapo najbardziej przerażający jest realizm, pokazanie jak świat może faktycznie wyglądać. Natomiast tutaj momentami ten ciężki mroczny klimat przypomina horror klasy B.

A szkoda, bo takimi zagrywkami wycelowanymi w przyciągnięcie amerykańskich fanów zombie zepsuli naprawdę fajny film. Przynajmniej tak to pamiętam, może obejrzę ponownie...

Kosmonauta5piorunów

@voy.Wu Spojler: w książce i w filmie to nie byli zombie a ludzie. McCarthy chciał pokazać "Żywą spiżarnie". Tak jak krety obgryzają dżdżownicom końcówki by nie uciekały tak nawet w książce był opis człowieka z obciętymi nogami aż do bioder i przypalonymi kikutami.
@Atexor parę razy ten film był tutaj przytaczany. Idea szarości wzięła się z tego że zatrzymała się cała wegetacja, stąd młody przy scenie pod wodospadem krzyczy "Kolory!".

Właśnie sobie uświadamiam jak bardzo mnie ten film i książka wgniotły mimo tego że widziałem to z 15 lat temu.


Edit:
W książce jest jeszcze scena z noworodkiem, jedyne co mogę powiedzieć że "Ludzkość zjada własną przyszłość". Podobno nawet nagrali ten fragment ale reżyser uznał to za zbyt drastyczne.

Fanatyk6piorunów

@m_h Tak, też mnie zaskoczyła ta scena. Razem z małym bunkrem to była miła odskocznia. A z noworodkiem nie znałem, ale domyślam się... Z tą wegetacją też mialem rozminę, bo było widać zimę, a wiele drzew czy krzewów miało jakieś stare liście itp. Ta apokalipsa trwała parę lat, więc powinny się one rozłożyć :P. No i dziwne, że wszystko przestało rosnąć a powietrze jest zdatne do oddychania. Dlatego brakuje mi jakiegoś wyjaśnienia.

Co do przytaczania filmu to ostatnio ktoś go wspomniał na jakimś tagu VHS cos tam, ale go nie pokazał. Sam uzupełniłem parametry.

@voy.Wu - kolega wyżej wyjaśnił. To ludzie, jeden pamiętam w ogóle bez kończyny. Żywy inwentarza trzymany w ciemnicy dla kanibali, a w łazience były resztki z ich oporządzania. Przecież nikt by zombie nie jadł.

Kompan2piorunów

Mam na liście do obejrzenia. Książka bardzo utkwiła mi w pamięci.

Ciekawostka: jest fanowska teoria, mówiąca, że przyczyną apokalipsy był wybuch superwulkanu. Ma to sens a jak ja uslyszałem to nawet jeszcze bardziej "poczułem" ten świat. I jeszcze bardziej uderzył mnie opis świata z martwymi roślinami.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

16piorunów

45 + 1 = 46

Tytuł: Charlie i fabryka czekolady

Rok produkcji: 2005

Kategoria: Fantasy

Reżyseria: Tim Burton

Ocena: 7/10

Był już dzisiaj oryginał, więc czas na remake. Styl - czysty Burton, nie da się pomylić tego z niczym innym. Wizualnie i fabularnie jest lepszy od oryginału (oczywiście inne czasy i możliwości). Choć mam mieszane uczucia, czy to wciąż jest film familijny. Z pewnością nie jest za to tak nachalnie moralizatorski.

Do seansu zachęciła mnie informacja, że główną rolę gra Johnny Deep. I nie wiem, czy nie jest on czasem jedną z największych wad tego filmu. Wykreował postać, która mi się kojarzy z... Michaelem Jacksonem? A nie wiem, czy o to chodziło. Zdecydowanie wolę tego psychopatę z oryginału. I umpalumpów również, z tą ich powtarzającą się piosenką i ciekawymi układami. Choć ten również ma swoje, nieliczne, momenty (zwłaszcza koncert w telewizji - mistrzostwo). Gdyby wrzucić te elementy z oryginału do tej wersji, to mogłaby być petarda.
[w tej wersji przynajmniej zobaczyliśmy pozostałe dzieci, jak opuszczają fabrykę - ciekawe, ale w sumie w tamtej wersji nie zobaczyliśmy ich później wcale - jeszcze ciekawsze]

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

14piorunów

43 + 1 = 44

Tytuł: Willy Wonka i fabryka czekolady

Rok produkcji: 1971

Kategoria: Familijny / Fantasy

Reżyseria: Mel Stuart

Ocena: 7/10

Oprócz mema do filmu jest sporo nawiązań, zwłaszcza w kulturze amerykańskiej, więc postanowiłem w końcu obejrzeć. Pierwszy raz się zastanawiałem jaki rodzaj tripa by pasował do tego filmu. Bo narkotyki na pewno by pomogły. Wonka to niezły psychol - szkoda, że zrobili z tego film z morałem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Filmy

21piorunów

41 + 1 = 42

Tytuł: Czwartkowy Klub Zbrodni

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia kryminalna

Reżyseria: Chris Columbus

Czas trwania: 2h

Ocena: 4/10

Grupa emerytów mieszkają w domu spokojnej starości co czwartek spotyka się, by rozwiązywać zagadki kryminalne. Wskutek chciwości lokalnego biznesmena sami lądują w środku kryminalnej intrygi, którą próbują rozwiązać zanim zrobi to policja.

Strasznie sztuczny dla mnie to był film. Świat jak z żurnala, mało brudu i "elementu" społecznego. Do tego sama intryga kryminalna też średnia. Filmu nie ratuje plejada wybitnych aktorów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

33 + 1 = 34

Tytuł: Pomoc domowa

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Paul Feig

Czas trwania: 2h 11min

Ocena: 8/10

Trudny film do opisania, poprzez łatwość do zaspojlerowania.

Niech będzie więc: dziewczyna obejmuje posadę w roli pomocy domowej u pewnego małżeństwa. Obydwie strony mają swoje sekrety xD

Książki nie czytałem, czego po seansie trochę żałuję, bo pewnie by mi podeszła, a tak to trochę bez sensu do niej siadać. Film w każdym razie polecam, bardzo mi się spodobał. Ocena może ciut nad wyrost, ale z kolei 7 byłoby małym niedociągnięciem.

PS. Jak zawsze "spóźniliśmy się" na film aby uniknąć reklam, dzisiaj jedyne 11 minut... i przeżyliśmy szok, bo film się właśnie zaczynał. 11 minut w Cinema City, wieczorem, w dzień wolny od pracy - niebywałe.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

31 + 1 = 32

Tytuł: Avatar: Ogień i popiół

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17m

Ocena: 8/10

Ładny, z głupkowatą i nieciekawą fabułą, ale jednak ładny. Efekty 3D nienachalne - nie wiem, czy to kwestia ekranu (seans odbył się w kinie studyjnym) czy taka była decyzja twórców. Pod koniec prawie już nie mogłem wysiedzieć, ale to w końcu ponad trzy godziny oglądania.

W swojej kategorii, czyli czystej rozrywki, solidne 8/10. Jakby zadbano o lepszą fabułę, to mógłbym pomyśleć o wyższej ocenie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk0piorunów

Aha. Ch⁎⁎⁎wa 3 godzinna fabuła gdzie nie można z nudów usiedzieć 8/10.

Czy ty jesteś normalny?

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

18piorunów

30 + 1 = 31

Tytuł: Wyspa psów

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Animacja / Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Wes Anderson

Czas trwania: 1h 41m

Ocena: 8/10

Opowieść o dwunastoletnim japońskim chłopcu imieniem Atari, którego wychowuje skorumpowany burmistrz wielkiego miasta Megasaki. Gdy na mocy specjalnego dekretu wszystkie psy domowe wygnane zostają na ogromne wysypisko odpadów, Atari leci na miniaturowej machinie powietrznej na „wyspę śmieci”, by odnaleźć swego ukochanego psa. Na miejscu gromadzi wokół siebie grupę czworonożnych przyjaciół i wraz z nimi wyrusza na wielką wyprawę, która zadecyduje o losach i przyszłości całej Prefektury

Specyficzny styl filmów Wesa Andersona nie jest dla każdego, ja również nie jestem fanem jego twórczości, ale tę animację bardzo fajnie się oglądało.

Animacja jest przyjemna dla oka, fabuła nie skomplikowana, dubbing (angielski) jest świetny, ale końcówka trochę zepsuła całokształt.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

28 + 1 = 29

Tytuł: Sny o pociągach

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Clint Bentley

Czas trwania: 1h 43min

Ocena: 8/10

Pierwszy film jaki obejrzałem w 2026 roku to Sny o pociągach. Spodobał mi się głównie przez spokojne tempo akcji i sposób, w jaki pokazano przemijanie. Bardzo na plus były widoczki i leśny klimat, które budowały fajną, naturalną atmosferę. Całość dawała takie powolne, relaksujące doświadczenie — bez pośpiechu, bardziej do odczuwania niż do analizowania. Niekiedy smutny, ale ostatecznie chillujący film godny polecenia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Specjalista

w Filmy

16piorunów

21 + 1 = 22

Tytuł: Buena Vista Social Club
Rok produkcji: 1999
Kategoria: Dokumentalny / Muzyczny
Reżyseria: Wim Wenders
Czas trwania: 1h 41m
Ocena: 6/10

Wim Wenders wybrał sie do Kuby nakręcić dokument o grupie muzycznej łączące najlepszych muzyków z tego kraju. Sama muzyka jest 10/10, szkoda tylko że tak mało dokumentu zostało wykrzesane z członków grupy. Zdjęcia Kuby ładne, oglądanie ziomka grającego solo z gitarą za plecami robi wrażenie, ale kiedy staje sie dokumentem, ogranicza sie tylko do gadających głów mówiących "nazywam sie X, urodziłem sie w Y gdzie nauczyłem sie od dziecka grać na Z" przez 90% czasu. Za mało. Następnym razem wystarczy odpalić album na spotify

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

23piorunów

19 + 1 = 20

Tytuł: Anakonda

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Tom Gormican

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 6/10

Najnowsza "Anakonda" to przygodowa komedia, w której kilku przyjaciół wyrusza do Amazonii, aby nakręcić nową, niskobudżetową wersję ich ulubionego filmu z dzieciństwa. Kilka znanych pysków, całkiem zgrabna reżyseria, parę śmiesznych scen i w sumie to tyle. Nie zapamiętam tego filmu na długo, ale w kategorii lekka komedia na wieczór, całkiem się ratuje. Obecnie w kinach i tak są 3 ciekawe filmy na krzyż.

Lider

w Filmy

25piorunów

15 + 1 = 16

Tytuł: Żywy czy martwy: Film z serii "Na noże"

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia / Kryminał

Reżyseria: Rian Johnson

Czas trwania: 2h 24m

Ocena: 5/10

Na plebanii w stanie Nowy Jork w tajemniczych okolicznościach, w czasie wielkopiątkowej mszy ginie kapłan, który słynął z trudnego charakteru i skrajnych poglądów. Na miejscu pojawia się światowej sławy detektyw Benoit Blanc by ustalić sprawcę. Czy jest to młody wikary z którym proboszcz był w konflikcie? Czy któryś z parafian którym denat groził? A może ktoś z zewnątrz? Sprawa wydaje się wyjątkowo dziwna, a kolejne wydarzenia jeszcze gmatwają sytuację.

Trzeci film z cyklu "Na noże". I niestety w mojej ocenie najsłabszy. Mimo dobrego aktorstwa fabuła wydaje się przekombinowana, do tego brakuje tutaj też świeżości i ilości zwrotów akcji co wcześniej. Stąd ocena taka a nie inna.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

14 + 1 = 15

Tytuł: Bulion i inne namiętności

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Melodramat

Reżyseria: Anh Hung Tran

Czas trwania: 2h 25m

Ocena: 10/10

Absolutnie przecudowny film, bardzo ciepły, z pięknymi, powolnymi ujęciami, z subtelną erotyką. Zakochałem się w nim i nie będę tego ukrywał - nawet przez chwilę nie nudziłem się, oglądając przygotowania kolejnych potraw. Z tych scen bił taki spokój, mimo że wiele się działo, a działania bohaterów były bardzo harmonijne - czuć było chemię pomiędzy aktorami odgrywającymi główne role, jakby rzeczywiście pracowali ze sobą codziennie przez dwadzieścia lat.

Jedyną rzeczą, która mi się nie spodobała, że to nie jest „komfortowy” film. Żałuję, że całość nie została utrzymana w ciepłych tonach. W pewnym momencie wkrada się lodowaty powiew wiatru, który odbiera trochę przyjemności ze śledzenia historii.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

Ja łagodnie uśmiechnięty

Fenomen6piorunów

oo to bede jeszcze wiecej oszczedzal nieposiadajac ani radia ani telewizora

Gruba ryba2piorunów

@DEATH_INTJ a nie masz auta? No jakoś mi się nie chce wierzyć że specjalnie radio z niego wymontowałeś. Ja tam oszczędzę więcej posiadając radio i TV, ale mając je zwyczajnie niezarejestrowane :kissing:

Kosmonauta3piorunów

"100 dni mineło
Jak jeden dzień"
Jedna obiecanka wyborcza w te czy we w te..
Polacy wytrzymają😁

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Seriale

18piorunów

1 + 1 = 2

Tytuł: Stranger Things - sezon 5

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Horror / Sci-Fi

Reżyseria: Matt Duffer, Ross Duffer

Czas trwania: 8x ok. 78 min

Ocena: 4/10

Finałowy sezon głośnego serialu Netflixa, opowiadającego o miasteczku w Hawkins w którym zaczyna się dziać tytułowe "Dziwniejsze Rzeczy"

UWAGA SPOILER

Grupa nastolatków musi stawić czoła rosnącemu w siłę Vecnie i żołnierzom wujka Sama, tak by ocalić swoje miasteczko i małą społeczność przed wlewającym się do niej złem. Dodatkowo odkrywają prawdziwą naturę tego, co jest "po stronie". W tym czasie Vecna porywa dzieci z Hawkins by zdobyć moc, która pozwoli zaatakować świat.

KONIEC SPOILERA

Ostatni sezon pozostawił spory niedosyt. Przede wszystkim był zbyt rozciągnięty, odcinki są sztucznie napompowane, a tę samą treść w mojej ocenie można by spokojnie przedstawić w standardowych godzinnych odcinkach. Do tego krindżowa scena z Willem oraz za długi epilog. Samo zakończenie zbyt cukierkowe i zachowawcze, szczególnie widząc "plot armor" niektórych postaci.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba1piorunów

@bori zacząłem oglądać pierwszy epizod i nie skończyłem, takie to meh było. Zabili chociaż kogoś z głównej obsady, czy jak zwykle jakiś randomów wprowadzonych w tym sezonie?

Pokaż więcej komentarzy (6)