Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rower

Fenomen

w Rowerowy Równik

17piorunów

374 074 + 77 = 374 151

Kręcenie po Kaszubach, sporo wznosu, sporo szutru, a my zabraliśmy ziomka, co za dużo nie jeździ xD troche umierał

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

13piorunów

373 922 + 152 = 374 074

Zamkniecie sierpnia. 1900 m. up. Ciężko się jechało. Wysokie tętno. Słaby sen. Trochę za ciepło, gardło coś suche...

Aha. I dzisiaj wyjątkowy dzień. Na trasie spotkałem więcej flatbarowców niż barankowców. Oczywiście jak to u flatbarowych, wielu bez kasków i oczywiście nikt nie machnie ani nie odmachnie, nawet ci w kaskach. Zero wychowania...

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk3piorunów

Jakie kurła zamknięcie, jutro 31

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Rowerowy Równik

25piorunów

373 869 + 53 = 373 922

Znowu wyszło 53 km trzeci dzień pod rząd XD Nie wiem, może to jakiś znak? Może zdechnę w tym wieku, czy coś. Ale moje podejście jest takie, że to nie tyle przypadek co konsekwencje ustawiania średniodystansowych tras.

Wchodzę dziś po śniadanku do rowerowni a leśniak krzyczy już "a ja?! zapomniałaś o mnie?".

Nie, nie zapomniałam. Spakowałam bidony i żelki i ciach w traskę znaną i lubianą. W lesie oczywiście wyścig po grzyby, więc samochodziarzy więcej niż zazwyczaj. Nawet mi ich nie szkoda jak się tłukli nadwoziem po tych dołkach na szutrze XD No ale zawsze to 50 metrów bliżej do grzybków, c'nie? ;)

Miło było, leciutko sobie kręciłam, bardziej rozkoszując się lasem. Ostatnie kilometry lasu i patrzę pańcia z psem trochę większym, luzem idący obok niej. Myślę sobie, po co ryzykować, jak normalna to zareaguje - więc gdy byłam 15 metrów przed nią dałam znać dzwonkiem - pańcia raz-dwa psa na smycz, wymieniłyśmy uprzejmości i włala! Można być normalnym psiarzem? Można. Miłe to było - teraz zawsze będę dzwonić.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk4piorunów

Na grzyby to właśnie dobrze rower zabrać nie po to by się nie tłuc autem w środek lasu, a właśnie żeby wjechać na tyle głęboko żeby mało kto tam docierał na piechotę.

Fanatyk

w Rowerowy Równik

26piorunów

373 809 + 60 = 373 869

Szybki wypad, serwisówką przy berlince. Potem dzida z wiatrem do Fromborka i dalej po płytach do Nowej Pasłęki.

Tak szybko jechałem, że aż się osiągnięcia na Stravie popsuły 😅

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Rowerowy Równik

23piorunów

373 768 + 41 = 373 809

Ostatnie podrygi lata cza wykorzystać 💪🏻

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Tak. To było wystarczające na osiągnięcie

Dokumentalista (20 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Fanatyk

w Rowerowy Równik

36piorunów

373 675 + 28 + 6 + 29 + 30 = 373 768

Ładna pogoda, wyszedł by człowiek, strzelił chociaż 50km ale nie. Kobita choróbsko przywlokła do domu. Przez tydzień myślałem, że uda się uniknąć ale od wczoraj już zdycham więc na ten miesiąc koniec jazdy ;/

Uzupełniam więc staty o parę małych przejażdżek i idę się dąsać gdzie indziej.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen

w Rowerowy Równik

51piorunów

373 435 + 200 + 40 = 373 675

Wczoraj w końcu przejechałem dwuseteczkę, dzisiaj kolano działa, więc mogę chyba śmiało powiedzieć, że nareszcie wszystko dobrze ;)

Poleciałem sobie po kwadraty w rejony, w których nie ma nic. Są tylko pola, łąki, rolnicy, lasy, bieda, żule i brak perspektyw, a o kieleckie tylko zahaczyłem, więc dalej nie jest lepiej. Średnia wpadła fajna jak na gravelowanie, 24,5. Byłaby większa, ale część ujebowa była okropna i ledwo się toczyłem przez leśne piachy i pola tychże rolników, którzy tak poorali te dojazdówki, że wygodniej chyba byłoby jechać przez te kukurydzę. Celu poza kwadratami nie było - bo nic tu nie ma, ale nawet dobrze, bo można było się skupić na kręceniu. Późno wyjechałem, bo o 11, więc średnio pasowały jakieś posiadówki dłuższe.

To ja się powolutku wygaszam rowerowo i czas do dwumiesięcznej pracy po 16h :/ Powrót na poważnie w listopadzie i robię formę na sezon. Oby tylko w zdrowiu tym razem.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość8piorunów

Zasrany gowniarz kuternoga ledwo na siodełko usiadł i już po 200 km wali... Trzymaj formę przejedź się raz na jakiś czas to w listopadzie już dostanę urlop sobie zrobimy 150 - 200 zrobimy po Warszawie i okolicach 😉

Osobistość4piorunów

@npnptcn jak Ty chcesz zrobić formę bez podstawowej znajomości dzieł K. Wyszyn... Eee bez poważnych dystansów - dobra 150 km spichlerz w Nowym Dworze i połówka Kampinosu :smiley:

Fenomen1piorunów

@mirek1512 no jakoś może ugram. Na grudzień byłoby lepiej, bo w listopadzie to ja dętka po robocie jestem :stuck_out_tongue_winking_eye: Zwłaszcza, że w październiku nie będzie nawet 1km na rowerze, bo zwyczajnie nie znajdę 10 minut wolnego. Niemniej rok temu 1200 zrobiłem w listopadzie, tylko że setkę to dopiero w drugiej połowie miesiąca.

Pokaż więcej komentarzy (33)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

W Hiszpanii wystartowały zawody Badlands z naszym @Wagabundowy

Podaje link, bo sam się namęczyłem aby tę jego kropę odnaleźć 😉

https://www.followmychallenge.com/live/badlands26/?participantId=3042&z=18

Z wpisu na FB Marcina wynika, że chce jechać na strzała (bez spania) 800 km, 16 k UP... Powodzenia !

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Rowerowy Równik

28piorunów

373 334 + 84 + 17 = 373 435

Przedwczorajszy wyjazd na pożegnanie z Wielkopolską (szczerze jak dla rowerowego kręcenia Wlkp > Maz > Mało, więc mam nadzieję kiedyś pojeżdzic więcej). Najpierw samemu na nieco dłużej, potem z mini-me.

Kościoły, wiatraki i XVII-wieczny Chad na muralu. Taka sytuacja.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

Osiągnięcie

W sumie... (400 km)*

Dokumentalista (40 zdjęć)*

istnieje. Teraz niestety także w Twoim profilu.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

GURU

w Hydepark

27piorunów

PBT Polska - Ostatni Taniec.

Ostatnia prosta po 15 dniach zmagań (ok, za 10 minut będzie, zaokrąglam). Na trasie został tylko Hubert, który już od Suwalszczyzny jedzie z lekką, lecz stabilną przewagą nad limitem. Ma czas dziś do wieczora i zostało mu 83km po mniej więcej płaskim, więc na spokojnie dowiezie, szczególnie że po noclegu

Ukończyło już 20 (będzie 21) na 31 którzy wystartowali, więc zacne 2/3 zawodników ukończyło* całą pętlę. Zacny wynik. Ładnie widać też że liczy się mocno tempo - z zawodników co za 1000km byli przed kropką limitu dojechał każdy. Każdy - bez wyjątku. A przecież były zmęczenia, urazy, awarie. Ale to nic z czym mając tyle czasu nie zawalczysz - zakładając tylko, że masz odpowiednie tempo.

Taki trochę wpis o tym, co pisałem raz w komentarzu - jak wspolczesne czasy wspomagają takie ponad tygodniowe zawody i że widać wzrost liczby ukończeń.

1. Orleny i podobne całodobowe stacje, który jest coraz więcej. Miejsca gdzie masz kibel i ciepłe żarcie (może być i na raz jak jesteś wystarczająco zdesperowany), gdzie na spokojnie możesz zostawić rower pod kamerami bez strachu że ktoś za⁎⁎⁎ie

2. Żabka. Serio. Sklep, który czynny jest prawie 3/4 doby, także w niedzele, gdzie zjeśc i napijesz się coś ciepłego, miejsca gdzie nie masz watpliwości że sklep będzie otwarty, a nie że pani Krysia ma urlop. I też nie musisz się zastanawiać co tam będzie, bo wiesz co bedzie

3. Booking.com i pokrewne. Jak czytalem relacje z MRDP dekadę temu, to stałym motywem jest godzina dzwonienia po ośrodkach w poszukiwaniu dostępnego noclegu. Tutaj to gamechanger - widać było na ostatnim MRDP, że zasadniczo do zera spadła liczba ludzi nocujących w terenie (a wcześniej serio sporo ludzi jeździło ze śpiworami czy nawet mini namiotami). Nie trzeba dodawać, jak regeneracja lepsza jest w prawilnym noclegu, a gdzieś na polu w temperaturze spadającej pod zero.

4. Ogólnie internet i rozwój sieci GSM - komunikacja grupowa z organizatorami na żywo przez whatsappy i inne rzeczy, co możesz sobie na żywo sprawdzać, coraz dokładniejsze prognozy pogody, możliwość szybkiego wyszukania warsztatu rowerowego itp itd.

5. Lepsza jakoś dróg (nawet na zawodach Gravelowych jak te - masz sporo asfaltu)

Oczywiście na samym końcu jest kolarz co musi machnąć korbą parę milionów razy. Tego nie przeskoczysz

https://poltrax.live/pbt-polska - mapa

Osobistość

w Rowerowy Równik

27piorunów

373 130 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 14 = 373 334

Dojazdy do pracy oraz jedna każda testowa. Wjechała nowa lampka przednia sprawuje się całkiem nieźle (zalety: dużą bateria, mocne światło, odcięcie światła żeby nie oślepiać). Jestem ciekaw również opinii kto ma pierwszeństwo w przypadku jak ze zdjęć: rowerzysta jadący podporządkowana czy rower.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Mogłem tego nie sprawdzać. Ale sprawdziłem. Zdobywasz osiągnięcie

Dokumentalista (50 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

GURU3piorunów

@Koloalu ze zdjęcia wynika, że chcesz jechać pod prąd na tej jezdni, więc na pewno rowerzysta na przejściu, przejeździe dla rowerów, nawet gdybyś jechał prawidlowo to musisz ustąpić.

GURU1piorunów

@Koloalu ten, mała pomylka zaszła, rowerzysta na przejeździe jest traktowany po staremu, czyli jak dawniej pieszy, musi się zatrzymać, dopiero kiedy wjedzie na przejazd ma pierwszeństwo.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rowerowy Równik

33piorunów

373 005 + 1 + 122 + 2 = 373 130

Dzisiejszy Rajd do Bram Mazur. Jazda z kolegami z pracy. Zapisałem się w pracy do sekcji rowerowej i jest obowiązek startu w zawodach raz w roku w stroju firmowym. Firma opłaca wpisowe. I tak pierwszy raz wystartowałem właśnie dzisiaj w wyścigu. Oczywiście ściganie mam w wielkim poważaniu. Ale koledzy to inna liga - tempo osiągalne przeze mnie przez pierwsze 10 km a później sobie odpuściłem.

Ale wracając. Akurat dzisiaj miał przejść front deszczowy. No i przez pierwsze 40 minut nie padało. Później padało. A potem przez 4 godziny lało... Piaskow prawie nie było. Za to błoto - do wyboru koloru w każdej ilości. Jazda błotem, strumieniami wody kamieniami itp. na 122 km 100 km było w deszczu i błocie oprócz odcinków asfaltowych. Dawno dawno tak nie jeździłem błotami a już na pewno nie taki dystans. Wytelepalo mnie niemiłosiernie wszystko chrzescilo i hałasowało oplecione błotem. Ze się nie wyjeb... w tym blocie. Po 100 km miałem już serdecznie dosyć. Generalnie dojechałem w dobrym tempie 20 km/h mimo warunków patrzę a kolega tempo 27 km/h - kosmita... Aha na trasie miło cały zestaw rowerzystów i rowerzystek z pozytywnym spierd... zawsze można było zagadać o pogodzie i błocie :) w

Na dłuższy czas mam dosyć ale powtórki za rok nie odmowie :)

A za 3 tygodnie Warmia i Mazury. Zastanawiałem się nad 189 km ale już mi przeszło...

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Rowerowy Równik

31piorunów

372 952 + 53 = 373 005

W sumie nie wiedziałam pół dnia czy zdarzy się dziś kręcenie ponieważ troszku padału, a potem wiało - za mocno jak dla mnie. Ostatecznie doszłam do wniosku, że spojrzę o 16 na prognozę i zdecyduję czy dziś rower czy siłka.

Ale prognoza pokazywała wiatr dalej, tylko już nieco słabszy, a pod wieczór już zero wiatru. Więc tak, ułożyłam sobie (choć raz!) trasę tak, że pierwsza połowa z wiatrem, a z powrotem już i tak bez różnicy.

Pojechałam taką drogą, której unikam zazwyczaj bo spory ruch, ale w sobotę podejrzewałam, że będzie lżej. I tak było, spokojnie sobie dojechałam do ścieżynki zwyczajowej rowerowej.

Nie chciało mi się, muszę przyznać, miałam zrobić góra 30 km i wracać, ale z drugiej strony ile jeszcze rowerowania w tym sezonie zostało? Może sporo, ale pogoda będzie coraz bardziej kapryśna a dni coraz krótsze.

Do tego jak już jechałam to nagle chęci na dalsze kręcenie pojawiły się naturalnie. Rower-power!

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

25piorunów

372 912 + 40 = 372 952

600 m. up. Dzisiaj krótko ale intensywnie, PR na treningowych górkach powpadały :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Osiągnięcie

W sumie... Hardkor edyszyn! (1 500 km)*

przyznane bez zbędnych emocji.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Osobistość

w Rowerowy Równik

26piorunów

372 870 + 42 = 372 912

Zaklepałem sobie rower, ale zanim odbiorę swoją pierwszą szosę, trzeba jeszcze taczką pojeździć. Wskoczyłem dziś na szlak muru berlińskiego i lekko przypedaliłem. Jedziemy, lecimy , ciśniemy, nie śpimy 💪🏻

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Rowerowy Równik

45piorunów

372 852 + 2 = 372 854

To sobie dzisiaj pojeździłem

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk6piorunów

Bylo hamowane na drifcie

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

33piorunów

372 055 + 5 + 83 + 123 + 130 + 124 + 133 + 146 + 34 + 9 + 2 + 8 = 372 852

Pierwsze kilometry to do serwisu i z powrotem, bo po wypadku musiałem mieć pewność, że rower będzie przygotowany na.... Szlak rowerowy Nysa-Odra (oraz fragment R3 ze Świnoujścia do Szczecina Dąbia)!

W ramach urlopu razem z Różową sprawdziliśmy czołem czy to co mówił @Furto jest prawdą i szlak jest w porządku. Swoją podróż zaczeliśmy w Tanvald, ponieważ z powodu obfitych opadów pociąg nie mógł dojechać do Jablonca nad Nisou, a do autobusu się nie chcieliśmy pakować, także zaliczyliśmy też fragment pod górę (chociaż jak spojrzeć na mapę to cały szlak jest pod górę, bo morze jest na górze mapy ^^). Ogólnie to podsumowałbym to tak:

trasa? top

nawierzchnia? top w Saksonii i Brandenburgii, Pomorze Przednie już gorzej (i jak jechałem kiedyś z Rugii to też miałem zastrzeżenia do tego landu), Czechy ok.

pogoda? top - cały tydzień słońca, wiatr przez większą część podróży boczny, 2 ostatnie dni już musieliśmy z nim walczyć, bo jak wjechaliśmy na Uznam to był wschodni, a my podążaliśmy na wschód, zawsze (przez ten dzień) na wschód, z kolei w piątek był południowo wschodni, a my z Wolina do Szczecina xD

forma Różowej? to powinno wyglądać trochę lepiej, ale ja nie jestem akurat zaskoczony i starałem się być wspierającym na tyle na ile mogłem ^^

ogólnie bardzo fajny wyjazd, trasę mogę polecić każdemu z pewnymi zastrzeżeniami - np. dla szosowcom sugerowałbym odbicie w Gartz na Szczecin już.

Na samej trasie niewiele osób, głównie to starsi ludzie na rowerach wspomaganych elektrycznie, co mnie cieszyło :) Jednym z możliwych powodów tego, że tak mało osób było może być to, że w Niemczech już rozpoczął się rok szkolny (1 września to oni mogą zacząć wojnę, a nie edukacje).

Z rzeczy wartych odnotowania to położenie szlaku umożliwia kombinowanie - tak długo jak to było możliwe bez wielkiego nadkładania drogi to uprawialiśmy konsumpcjonizm w Polsce i tutaj też nocowaliśmy (niech podatki zostaną w Polsce, a co!). Na Nysie jest dużo mostów, gorzej to wygląda na Odrze, ale też i rzeka większa, natomiast po wyjeździe z Brandenburgii odbija się już od rzeki, a duże polskie miasta są właśnie nad Odrą, więc tam nie było już wyboru.

Swoją drogą odnoszę wrażenie, że Niemcy za bardzo się nie przywiązali do swojej wschodniej granicy - trójstyk po niemieckiej stronie w żaden sposób nie wyeksponowany, a do miejsca styku prowadzi wydeptana ścieżka, podczas gdy zarówno Czesi, jak i Polacy mają ładne ścieżki i jakieś kamienie z tabliczkami. Podobnie jeżeli chodzi o najdalej na wschód wysunięty punkt Rzeszy - trzeba było odbić ze ścieżki i przez jakieś 3km jechać po polach nieoznaczoną drogą, by trafić na małą wiatkę i tyle, podczas gdy najbardziej na zachód wysunięty punkt Polski w zakolu Cedyni to maszty z flagami, kamień z tablicą ze współrzędnymi i znaki wskazujące, że to już tu, tu musisz skręcić.

W komentarzach dorzucę zdjęcia rzek lub zalewów z każdego odwiedzonego regionu (Kraj Liberecki, Saksonia, Brandenburgia, Meklemburgia-Pomorze Przednie, Zachodniopomorskie).

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba8piorunów

Epicka wyprawa i ciekawy opis :smiley: Gratki! Różowa nie narzekała, czy coś tam kręci?

Gruba ryba9piorunów

@Furto jeden poważny kryzys na 10km przed Wolinem, ale przepracowała go. Ogólnie jestem z Niej bardzo dumny, bo dzielnie walczyła przy wsparciu woltarenu ze swoimi demonami :P

Swoją drogą jak ruszaliśmy na pierwszy bikepacking 5 lat temu na R10 to ja miałem też kryzys przed Wolinem (jechaliśmy wtedy drogą wojewódzką, która była w remoncie, a ja bez rękawiczek), przy czym ja byłem bardziej stanowczy i powiedziałem, że jak dojedziemy do Świnoujścia to wsiadam w pociąg i wracam do domu ^^ na szczęście wtedy do Świnoujścia nie dojechaliśmy (skończyliśmy w Międzyzdrojach), a od tego czasu to uczeń przerósł mistrza i teraz to ja musiałem być tym wspierającym ^^

Osobistość5piorunów

Muszę poinformować, że zdobyłeś osiągnięcie

Walnij setkę! (sierpień)*

W sumie... Hardkor edyszyn! (750 km)*

Dokumentalista (50 zdjęć)*

Wzruszenie nie występuje.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (13)