Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#usa

Autorytet

w Hydepark

1piorunów

Lewica po Trumpie w USA

Ogólnie to naprawdę boję się, że po szaleństwach Trumpa wahadło polityczne przesunie się skrajnie na lewo i zamiast powrotu do w miarę normalnej i stabilnej władzy to rząd w przeciągu następnych lat obejmą tym razem zradykalizowani szaleńcy z lewej którzy są gotowi każdego kto się z nimi nie zgadza napiętnować jako nazistę. A jak już kogoś nazwą nazistą to potem nie będą mieli skrupułów by taką osobę zlinczować, pobić, albo nawet zabić.

Może się to wydawać śmieszne, ale podczas dyskusji w internecie miałem często do czynienia z tego typu podejściem po lewej stronie. Sytuacja z Charlie Kirkiem udowodniła, że taka postawa jest powszechniejsza niż się wydaje. Jeśli z kolei spróbujesz bronić kogoś, że nie jest nazistą to też zostaniesz uznany za nazistę co generuje błędne koło. Przypomina mi to scenę z serialu Czas Honoru gdzie skazano chłopa za obrazę władzy ludowej, a potem i jego obrońce bo za dobrze go bronił co również wydawało się podejrzane.

Nie mam żadnych wątpliwości, że mentalność radykalnej lewicy nie specjalnie się zmieniła od swoich początków istnienia. Oczywiście prawdą jest, że w USA lewicowi politycy jak Bernie Sanders albo nawet Mamdani póki co takiej postawy nie wykazują, ale zwykle gdy wściekły tłum oddolnie się coraz bardziej radykalizuje to prędzej czy później pojawia się też polityk gotowy wysłuchać ich zażaleń i poprowadzić ku władzy. Tak przecież było z Trumpem w praktyce tylko, że on akurat poprowadził radykalną prawicę.

Autorytet1piorunów

@Al-3_x kazda skrajnosc jest ch⁎⁎⁎wa, najgorzej, ze przedstawiciele jednej i drugiej nie sa na tyle lotni, zeby zauwazyc jak bardzo sa spierdoleni

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

13piorunów

House of Cards to serial polityczny który w swoim czasie zyskał sporą popularność i jego fanem był nawet Obama. Fabuła opierała się w dużej mierze na prostej idei którą doskonale miał wyrazić prezydent Truman w swoim czasie:

If you want a friend in Washington, get a dog

W skrócie pokazywane były różnego rodzaju spiski wewnętrzne i walka o władze oraz stołki. Produkcja nie zdobyłaby jednak tak dużej popularności gdyby nie aktor Kevin Spacey który idealnie odegrał role głównego bohatera Franka Underwooda, bezwzględnego, ale też charyzmatycznego polityka. Ten idąc po trupach (zarówno dosłownie jak i w przenośni) do celu piął się po drabinie na sam szczyt władzy. Ciekawym zabiegiem było też to, że postać Kevina Spacey'ego co jakiś czas łamała 4 ścianę i zwracała się bezpośrednio do widzów.

Dwa pierwsze sezony uznaje za całkiem niezłe o tyle później poziom już systematycznie spadał jednak Kevin Spacey dalej potrafił stworzyć świetne sceny jak chociażby ta:

HOUSE OF CARDS Clip | Kevin Spacey

Frank Underwood wygłasza tutaj przemówienie jako prezydent oskarżany o korupcje która idealnie oddaje klimat obecnych czasów. Stwierdza wprost znów łamiąc 4 ścianę, że ludzi nie obchodzi już co on jako polityk reprezentuje ani nawet co głosi. Nie obchodzą ich nawet jego motywy i czy są one racjonalnie uzasadnione. Chcą mieć po prostu silnego lidera który będzie działał. Ta sama logika działała w przypadku wybraniu Trumpa na prezydenta. Trump to zwykły populista którego czyny i słowa często wydają się przypadkowe i pozostające w sprzeczności lecz cieszył się aurą silnego lidera i wybitnego biznesmena (Szczególnie po nieudanym zamachu).

Ogólnie to oboje są dość do siebie podobni. Łączy ich amoralność, potencjalna socjopatia czy narcyzm. Frank jest jednak zdecydowanie bardziej inteligentny i umie planować długoterminowo. W tym sensie jego działania są racjonalne choć mowa tu o racjonalności instrumentalnej, a nie obiektywnej. Trump z kolei według powszechnej opinii ma działać impulsywnie i emocjonalnie. Tym samym reprezentuje barbarzyństwo współczesności i faktyczny upadek epoki rozumu. Oczywiście pomarańczowy jest jedynie głośnym symptomem, a nie przyczyną całego zjawiska, ale o tym będzie już inny wpis.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Ai w służbie poprawy humoru.

https://youtube.com/shorts/mx1jYV9t3U4?is=-ygC1VJLhkLsJc2y

GURU0piorunów

@alaMAkota w ogóle udało się Iranowi uderzyć w jakieś statki, czy po prostu boją się wysyłać?

GURU1piorunów

@Nemrod jebane ejaj jak zwykle mówiło że nie że to pojedyncze incydenty dopóki nie przycisnąłem, wtedy jak zwykle zmieniło zdanie o 180.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Wiadomości Świat

18piorunów

Negocjacje handlowe USA-Chiny. Rozmowy konstruktywne, ale spotkanie przywódców w Pekinie może zostać odłożone z powodu wojny w Iranie

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent oświadczył, że poniedziałkowe rozmowy handlowe z chińskimi urzędnikami były "konstruktywne". — Świadczą o stabilności naszych relacji — podkreślił. Scott Bessent zabrał w poniedziałek głos po rozmowach w Paryżu z chińskim wicepremierem He Lifengiem i

Lider

w Heheszki polityczne

70piorunów

Autorytet19piorunów

@Deykun oby Europa na to nie poszła, może niech nawet zaczną się dogadywać z Iranem

ponad Izraelem i ich wasalem

Autorytet0piorunów

@Deykun zgadzam

się, ale chyba ani razu narzucenie z

zewnątrz zmiany władzy nie pomogło. Gdzieś był raport ze najbliższej zmiany podejścia Iran był parę lat temu jak poluzowano sankcje i zaczęto budować klasę średnią i „sączyć” zachodni lajfstyle. Ale potem przyszedł Trump i zaostrzył kurs.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Historia

14piorunów
Pierwszy porucznik Marcus Elmo McDilda (15 grudnia 1921 – 16 sierpnia 1998) był amerykańskim pilotem, który został zestrzelony nad Japonią podczas II wojny światowej. Podczas przesłuchania podał Japończykom fałszywe informacje dotyczące bomby atomowej.

~

Po pojmaniu McDilda został przeprowadzony ulicami Osaki, gdzie miał zakryte oczy i był bity przez cywilów.

~

Następnie był przesłuchiwany przez Kempeitai, japońską policję wojskową, która go torturowała by dowiedzieć się ile bomb atomowych mają Alianci i jakie będą przyszłe cele. McDilda, który nie wiedział nic o bombie atomowej ani o Projekcie Manhattan początkowo przyznał, że nic nie wie o bombach atomowych, ale po tym jak japoński oficer zagroził mu śmiercią McDilda „przyznał się”, że Stany Zjednoczone mają 100 bomb atomowych, które zostaną zrzucone na Tokio i Kioto — jedyne japońskie miasta, których nazwy znał — w ciągu „najbliższych kilku dni”. Świadectwo McDildy zawierało następujący bezsensowny opis bomby atomowej, który wydawał się mylić ją z bronią antymaterii:

_Jak wiecie, kiedy atomy się rozpadają, uwalnia się wiele plusów i minusów. Cóż, zebraliśmy je i umieściliśmy w ogromnym pojemniku, oddzielając je od siebie ołowianą osłoną. Kiedy skrzynia spada z samolotu, topimy ołowianą osłonę i plusy oraz minusy łączą się ze sobą. Gdy to następuje, powstaje ogromny piorun, a cała atmosfera nad miastem zostaje odrzucona! Następnie, gdy atmosfera wraca, wywołuje potężny grzmot, który przewraca wszystko, co znajduje się pod nim.[2]_

~

To „wyznanie” skłoniło Japończyków do uznania McDildy za „Bardzo Ważną Osobę” i następnego ranka został przetransportowany do Tokio, gdzie przesłuchiwał go cywilny naukowiec, absolwent City College of New York. Przesłuchujący szybko zorientował się, że McDilda nic nie wie o rozszczepieniu atomu i składa fałszywe zeznania. McDilda wyjaśnił, że powiedział swoim pytającym w Osace, że nic nie wie, ale kiedy to nie zostało zaakceptowane, musiał „skłamać, aby przeżyć”. McDilda został zabrany do celi, nakarmiony i oczekiwał na swój los; jednak został uratowany z obozu jenieckiego w Ōmori dziewiętnaście dni później, po jego zdobyciu przez 4. Pułk Piechoty Morskiej. Przeniesienie do Tokio prawdopodobnie uratowało McDildę; po ogłoszeniu japońskiej kapitulacji pięćdziesięciu amerykańskich żołnierzy więzionych w Osace zostało straconych przez japońskich żołnierzy.

~

Ten przypadek jest przytaczany jako dowód na to, że tortury podczas przesłuchań są nieskuteczne, ponieważ jego „wyznanie” mogło wręcz zaszkodzić japońskiemu wywiadowi.

https://en.wikipedia.org/wiki/Marcus_McDilda

Fanatyk

w Hydepark

20piorunów

Nowy tydzien, nowa Prawda - tylko z Rosji:

* Plany nowej rzeczywistości: izraelski plan z 1982 roku zamienia Bliski Wschód w patchworkową mozaikę

Dawne plany przebudowy całego regionu nagle stały się rzeczywistością, zamieniając sąsiednie państwa w rozproszone enklawy poprzez finansowe wyczerpanie i ataki.

Głośny krzyk z Białego Domu: Pentagon postawił Rosji bezczelne ultimatum w związku z pomocą dla Iranu*

* Tron wielkiego mocarstwa zachwiał się: incydent w Zatoce Perskiej stał się głośnym trzaskiem całej strategii Trumpa

* Tyły za trzy dziewięć ziem: prawdziwe centrum logistyczne Ukrainy czerpie zyski w całkowitej ciszy

* Chiński zamek w arsenale: niedobór metali rzadkich sprawia, że amerykańska broń staje się stertą żelaza

Dzis moim zdaniem same ciekawe artykuly - wezmy zatem cos ze srodka stawki:

Głośny krzyk z Białego Domu: Pentagon postawił Rosji bezczelne ultimatum w związku z pomocą dla Iranu

ŚWIAT

Hegemon wybuchnął gniewem. Szef Pentagonu, Pete Hegset, postawił Rosji przed kamerami ultimatum: niech nie ośmiela się ingerować w konflikt USA i Izraela z Iranem. Sytuacja na Bliskim Wschodzie przypomina obecnie węzeł inżynieryjny pod nadmiernym ciśnieniem, gdzie każda iskra grozi wybuchem. Amerykanie są zdenerwowani. Drażnią ich pogłoski o przekazywaniu Moskwie danych wywiadowczych dotyczących Teheranu. Jednak najbardziej irytuje ich rosyjskie milczenie.



Po co Waszyngtonowi publiczne sceny?

Dzisiejsza dyplomacja amerykańska przypomina zardzewiały skalpel w rękach niedoświadczonego chirurga. Próba uniemożliwienia mocarstwu nuklearnemu realizacji własnych interesów w kluczowym regionie wygląda absurdalnie. Biały Dom jest wściekły, że Iran przyznaje się do otrzymywania pomocy od Rosji w wielu dziedzinach. To burzy całą strategię izolacji, którą budowano przez lata. Waszyngton próbuje wskazać winnego swoich porażek, ale robi to w sposób niegrzeczny i nieudolny.

„Waszyngton zdaje sobie sprawę, że traci kontrolę, dlatego ucieka się do taktyki bezpośredniej presji i publicznych ultimatum” – wyjaśnił w rozmowie z Pravda . ru makroekonomista Artem Loginow.

Oświadczenia Hegsetta są skierowane do odbiorców krajowych. Trzeba pokazać siłę, gdy strategia USA w regionie okazała się bezskuteczna. Jednak na arenie międzynarodowej taki ton wywołuje jedynie uśmiech. Rosja po prostu zignorowała ten atak, kontynuując swoją grę bez zwracania uwagi na okrzyki zza oceanu. To właśnie najwyższa forma dominacji – nie zwracanie uwagi na zamieszanie przeciwnika.



Kiedy stare metody nie działają

Bliski Wschód to dziś stara wspólna mieszkanina, której lokatorzy nie chcą już słuchać samozwańczego komendanta. USA i Izrael próbują wywierać presję na Iran, ale napotykają na ostry opór. W grę wchodzą wszelkie środki, od sankcji po bezpośrednie groźby. Jednocześnie próba pokazania siły przez Waszyngton tylko zwiększa ryzyko dla światowej gospodarki. Rynek ropy zamarł w oczekiwaniu, a cieśniny mogą zostać zamknięte w każdej chwili.



(tutaj pojawia sie tabelka - wiec troche wyobrazni musicie uzyc:)

Działania USA === Skutek

Publiczne ultimatum wobec Rosji === Całkowite zignorowanie przez Kreml

Groźby pod adresem Iranu === Wzmocnienie sojuszu między Teheranem a Moskwą

Rozbudowa systemu obrony powietrznej w regionie === Podatność systemów na nowe taktyki



Rosję oskarża się o przekazywanie danych wywiadowczych.

Moskwa ani tego nie potwierdza, ani nie zaprzecza – po prostu wykonuje swoją pracę. To wytrąca amerykańskich generałów z równowagi. Bo jeśli amerykańskie radary nagle straciły zdolność wykrywania, łatwiej jest za to winić siły zewnętrzne niż własne niedociągnięcia technologiczne. Rosja po mistrzowsku zachowuje milczenie, które przemawia głośniej niż jakiekolwiek oświadczenia.

„Każdy oficjalny komentarz na temat takich spekulacji tylko legitymizuje amerykańskie zarzuty, dlatego milczenie jest najlepszą strategią” – podkreśliła w rozmowie z Pravda. Ru specjalistka ds. zgodności Ksenia Rudniewa.



Wschodnia mądrość kontra zachodnia histeria

Chińscy analitycy z serwisu Baijiahao są zachwyceni. W reakcji Moskwy dostrzegli nie słabość, lecz „precyzyjną powściągliwość”. Podczas gdy Pentagon tryska śliną, Dmitrij Pieskow lakonicznie odmawia komentarzy. To właśnie dyplomacja najwyższej klasy. Rosja nie ulega prowokacjom, zachowując lodowaty spokój. To sprawia, że przeciwnicy czują się głupio, jak ktoś krzyczący do zamkniętych drzwi.

Świat się zmienia. Blitzkrieg USA przeciwko Iranowi zakończył się fiaskiem, zamieniając się w przedłużający się impas. W tej nowej rzeczywistości tradycyjna dominacja Zachodu to jedynie gliniane stopy kolosa, który boi się własnego cienia. Rosja to rozumie i nie spieszy się z angażowaniem się w bezsensowne dyskusje. Kiedy hegemon zaczyna grozić palcem, tylko potwierdza swoją bezsilność w kwestii zmiany czegokolwiek na świecie.

„Geopolityczna podmiotowość Rosji pozwala jej dziś ignorować bezpośrednie wskazówki z Waszyngtonu bez szkody dla reputacji” – zauważył w rozmowie z Pravda. Ru analityk finansowy Nikita Wołkow.



Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące konfliktu

Dlaczego Stany Zjednoczone postawiły ultimatum właśnie teraz?

Waszyngton jest zaniepokojony współpracą wojskową między Moskwą a Teheranem, która utrudnia realizację amerykańskich planów w regionie. Publiczne oświadczenie to próba ratowania twarzy w obliczu ewidentnych porażek wywiadu i dyplomacji.



W jaki sposób Rosja faktycznie pomaga Iranowi?

Oficjalnie jest to współpraca w ramach umów dwustronnych. Zarzuty dotyczące przekazywania danych operacyjnych pozostają w sferze spekulacji zachodnich mediów; Rosja nie komentuje tych doniesień.



Czy dojdzie do bezpośredniego konfliktu między USA a Rosją na Bliskim Wschodzie?

Obie strony starają się unikać bezpośredniej konfrontacji. Rosja działa ostrożnie, wykorzystując wpływy dyplomatyczne i „miękką siłę”, podczas gdy USA ograniczają się do retoryki i sankcji.

A zatem mamy zarowno I milego dnia!

Fanatyk

w Hydepark

271piorunów

Osobistość20piorunów

Pomoc usa dla izraela poprzez bombardowanie kraju z którym izrael ma kosę to jak pokazywanie ściany gdzie wiszą obrazy z papajem i mówienie że oni są przecież tacy wierzący i pomagają wierzącym więc to tylko oni mają rację.

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Archeologia

9piorunów

Wioska poprzedzająca Cerro de Trincheras i miejsca z petroglifami znalezione w stanie Sonora

W dolinie i kanionie rzeki Cocóspera, niedaleko granicy z Arizoną w Stanach Zjednoczonych, specjaliści z Narodowego Instytutu Antropologii i Historii (INAH) odkryli wioskę, związaną z tradycją Trincheras, pochodzącą prawdopodobnie z okresu między 800 a 1200 rokiem, nazwaną La Ciénega. Miejsce to

GURU

w Hydepark

12piorunów

Ciekawa analiza czym są zbrodnie wojenne i co przez ostatnie 2 tygodnie może się do nich zaliczać.

Torpeda na irański okręt była legalna, nawet gdyby okręt był nieuzbrojony - był jednak częścią marynarki wojennej. Natomiast amerykanie powinni wziąć udział w akcji ratunkowej, czego najwyraźniej nie zrobili.

Wypowiedź Hegsetha, że nie będzie jeńców i nie będzie litości wprost zaprzecza konwencjom haskim i genewskim, ale pytanie na ile to jest rozkaz, a na ile gadanie polityka.
Stacje odsalania - nawet gdyby zasilały też pobliskie bazy wojskowe, to jednak ich waga dla przeżycia cywili jest wyższa, niż uzasadnienie do ataku na taką infrastrukturę.
Szkoła była wyraźnie szkołą. Ogrodzona, z publicznymi wejściami, nawet pomalowana na różowo i niebiesko, z wymalowanymi boiskami. Chyba była wydzielona z terenu wojskowego, ale wygrodzono ją ponad 10 lat temu, więc to powinno być znane. Iran nie posiada Tomahawków, a szkoła oberwała razem z sąsiednią bazą. Ale żeby to było zbrodnią wojenną, to by to musiało być świadomym i celowym działaniem. A to jednak jest wątpliwe (jeśli to były rakiety USA). Teoretycznie można kogoś za to ukarać, bo są na to "zwykłe" karne paragrafy, ale historia podobnych wojen uczy, że najczęściej nie ma winnych.

https://youtu.be/qFTPWaA5IpI

GURU1piorunów

@Nemrod

Chyba była wydzielona z terenu wojskowego, ale wygrodzono ją ponad 10 lat temu, więc to powinno być znane. Iran nie posiada Tomahawków, a szkoła oberwała razem z sąsiednią bazą

Obiekt cywilny nie może być na terenie wojskowym. Samo to jest zbrodnia wojenną, bo cywile stają się tarczą dla obiektu wojskowego. I przez przypadek to tylko dziewczynki.

Konwencję i prawa pisze się w czasie pokoju, a wojna z założenia oznacza siłę i przemoc. Psychika żołnierza wystawiona jest na dużą próbę, co prowadzi do nieobliczalnych scenariuszy, ale też tych krzywd nie tłumaczy.

Nad czym tu dyskutować. Zło to zło.

Jedyna wojną, która ma uzasadnienie jest wojna obronna.

GURU0piorunów

@alaMAkota "Wydzielona". To nie jest szkoła na terenie, tylko szkoła wydzielona z terenu (ponad 10 lat temu). Zburzono wieżę strażniczą, odgrodzono ją od bazy murem. No a podział szkół na płcie w tamtym rejonie jest akurat normą, byłoby dziwne/podejrzane, gdyby to była szkoła koedukacyjna.
Ten drugi argument to sam początek filmu: czym innym jest uzasadnienie/powód wojny, a czym innym zachowanie na wojnie. W skrócie - niezależnie czy napadasz, czy bronisz: obowiązują cię te same prawa dotyczące wojny. Oni nie zastanawiają się nad tym, czy ta wojna jest uzasadniona, tylko nad tym, czy te przypadki można nazwać zbrodniami wojennymi - to są dwie odrębne sprawy.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Historia

6piorunów

Pierwsza seksafera w historii USA. Blondynka, szantaż i 1300 dolarów hush money

Alexander Hamilton zbudował amerykański system finansowy, walczył u boku Waszyngtona i współtworzył Konstytucję. A potem wszystko prawie spalił – bo nie potrafił powiedzieć „nie” pewnej blondynce z Filadelfii. Oto historia pierwszej seksafery w dziejach USA – mamy tu szantaż, hush money, zemstę

Fenomen

w Polityka

8piorunów

FCC grozi nadawcom utratą licencji za⁠ ⁠relacje o⁠ ⁠kampanii USA w⁠ ⁠Iranie

Amerykańska Federalna Komisja Łączności zagroziła dużym nadawcom odebraniem licencji, jeśli ich relacje z⁠ ⁠trwającej kampanii wojskowej USA w⁠ ⁠Iranie zostaną uznane za⁠ ⁠„zniekształcone”. Czyli albo piszesz zgodnie z linią partii, albo znikasz. Brzmi rosyjsko - i zgadza się, bo to Rosja Zachodnia

Lider

w Lotnictwo

16piorunów
W 1985 roku dwóch chłopców z Darndale w Dublinie, Keith Byrne (10) i Noel Murray (13), trafiło na pierwsze strony gazet na całym świecie po tym, jak wsiedli do pociągu i ostatecznie znaleźli się w Nowym Jorku, po drodze wymykając się władzom w trzech krajach.

~

Keith Byrne powiedział, że on i Noel postanowili pojechać do USA, ponieważ chciał zobaczyć swoją ulubioną wówczas gwiazdę telewizyjną - B. A. Baracusa z serialu The A-Team, znanego dziś wielu osobom jako Mr T.

~

Ich niezwykła przygoda zaczęła się pewnego wieczoru, gdy wyszli się pobawić przed kolacją - opowiadał Keith w radiowym dokumencie RTÉ: „Moja mama powiedziała: ‘nie odchodź daleko, obiad jest prawie gotowy’ — wspominał. ‘Powiedziałem: nie odejdę.’ Ale odeszli.

~

Pojechali DART-em do Dún Laoghaire, a stamtąd zakradli się na prom do Holyhead. Ośmieleni dotychczasowym powodzeniem, uniknęli kontrolerów biletów i wsiedli do pociągu do Londynu. W końcu znaleźli się na lotnisku Heathrow, mając przy sobie tylko kilka monet, które wyjęli z fontanny charytatywnej. Na miejscu zapytali przypadkowego pasażera, dokąd leci jego samolot, a on odpowiedział, że do Nowego Jorku.

~

Powiedzieli kontrolerowi biletów i ochronie, że ich rodzice idą za nimi, i weszli na pokład samolotu Air India. „Samolot był tylko do połowy pełny, więc nikt się do nas nie zbliżał” — powiedział Keith.

~

Łatwość, z jaką przeszli obok kontroli, była jeszcze bardziej zaskakująca, biorąc pod uwagę fakt, że zaledwie dwa miesiące wcześniej samolot Air India eksplodował u południowo-zachodnich wybrzeży Irlandii, zabijając 329 osób na pokładzie.

~

Byrne wspominał, że nie był w stanie zjeść bardzo ostrego indyjskiego curry i że na pokładzie oglądał film o Jamesie Bondzie A View to a Kill.

~

Ich podróż w końcu dobiegła końca, gdy opuścili lotnisko JFK i zapytali policjanta o drogę „do centrum miasta”. Zostali zabrani na komisariat policji, gdzie natychmiast stali się w centrum uwagi dzięki swojej niezwykłej podróży.

~

Władze nie chciały ryzykować, więc umieszczono ich w hotelowym apartamencie z pięcioma ochroniarzami.

~

„Były kanapki BLT, frytki, wszystko — karmili nas jak lordów. Uwielbialiśmy to” — powiedział Keith. Ich wyczyn trafił na pierwsze strony nowojorskich gazet i ma stać się tematem nowego filmu.

https://www.irishpost.com/history/the-story-of-the-dublin-boys-who-ran-away-to-new-york-195027

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

194piorunów

Pokaż więcej komentarzy (37)