@conradowl
Dobra, przesluchalem. Nie w 100%. Na wyrywki.
Facet robi wrażenie chlopka-roztropka. Być może to zamierzone, niestety na mnie nie robi dobrego wrażenia.
Po pierwsze, jego argumenty to gry sprzed nastu lat i filmy na DVD, oraz to, że udało się kiedyś postawić prywatne serwery dla kilku gier online.
Po drugie, jego przesłanie - kupiłem, to mam mieć dostęp.
Pomijam wycieczki osobiste, kolokwializmy i memiaste porownania.
Jeśli chodzi o punkt pierwszy. Może i ma rację co do gier sprzed nastu lat. Co do obecnych, raczej nie.
Większość gier budowanych jest w oparciu o cudze frameworki, korzysta z usług dających ochronę przed piratami, dających multiplayer, dystrybucję etc.
Jeśli gra nie zarabia na siebie, to wszystkie te elementy są wyłączane. A brakujące rzeczy trzebaby zapewnić z innych źródeł przepisując kod.
No i co wtedy? Ano zamiast płacić dalej, gre się zamyka.
A powiedz autorowi, że ma uwolnić swój kod, bo ktoś inny może będzie to robić, to go szlag trafi i powie nie.
Więc, podsumowując pierwszy punkt: takie podejście psuje krew wszystkim, którzy chcą coś zrobić, ale nie chca oddawać swojej pracy za free.
Po drugie, kupiłem, to mam mieć. Jak filmy na DVD. Zgadzam się. Niech będzie. Ale bez zmuszania kogokolwiek do dalszej pracy.
I tu docieramy do kwestii usług. Jeśli gra jest usługą, to gdzie należy ustalić granicę odpowiedzialności.
Jeśli gra jest częścią większej całości, to jak to ma zostać zabezpieczone? A współczesne gry często takie są. Od zależności od lokalnego systemu, przez usługi online do parametrów technicznych platform. I jak Google wyjdzie z SafetyNet i przejdzie na PlayIntegrity, to co, twórca ma iść na cmentarz, wykopać truchło, i je przerabiać by zombie dalej działało?
Powtórzę. Inicjatywa szczytna, ale źle pomyślana.
Co bym zmienił?
Ustalił np. minimalny okres wsparcia (jak z gwarancją), zwolnił twórców z odpowiedzialności powyżej niego. Żadnego oddawania gry w dobre ręce. Natomiast zwolnił z odpowiedzialności modderow i entuzjastów, jeśli gra osiągnęła swój End of Life. Wymógł na twórcach podawania daty EOL (pierwszy EOL równy gwarancji), z prawem do przedluzenia pod warunkiem zgłoszenia przedłużenia do 30 dni po upływie EOL. Przedłużenie o dwa lata.
A potem skierowalbym to do konsultacji z działem prawnym. A potem dopiero przedstawił to do inicjatywy.
Tyle.