Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#alkoholizm

Mistrz

w Hydepark

19piorunów

Szwecja ma bardzo dziwne (dla nas) przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu. Oprócz istnienia państwowej sieci sklepów alkoholowych można czasem kupić alkohol w restauracji, barze lub hotelu. Haczyk jest taki, że nie wolno opuszczać jego obszaru (nie wyjdziesz na fajkę z butelką w ręku). Działa to do tego stopnia, że właśnie czekam aż portier w hotelu przyniesie mi piwerko, bo musi mieć pewność, że to dla mnie i z nim nigdzie nie wyjdę xD

 

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

Onet: "Wsiadł pan za kółko pod wpływem alkoholu. CO BYŁO W TYM NAJTRUDNIEJSZE DLA PANA?" XDDDDD

 

Sum21piorunów

@KasiaJ Patrzę i nie wierzę. Typ uważa, że jest ofiarą tej sytuacji? I jeszcze wydaje jakieś swoje gównopamiętniki, w których opisuje, jaki dramat przeżył, bo został napiętnowany za to, za co każdego powinno się piętnować?

Gość pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty!

Fenomen0piorunów

@KasiaJ Fakt, że gościu prowadził po pijaku jest haniebny i zawsze, i każdy powinien być piętnowany za tego typu sytuacje. Nieważne kim jest, jest to po prostu nieodpowiedzialne i powinien odpowiadać za usiłowanie zabójstwa.

Niestety wprowadzasz manipulację, pytanie było o to co w tym czasie było dla niego trudne (w sensie w życiu i jak sobie radził z tą sytuacją), a nie to co piszesz  "Wsiadł pan za kółko pod wpływem alkoholu. CO BYŁO W TYM NAJTRUDNIEJSZE DLA PANA?" XDDDDD 
Abstrahując od tego, że dorabianie się na takim czynie (pisanie pamiętników i ich wydawanie) jest krótko mówiąc ch⁎⁎⁎we, tak warto by było dobrze zrozumieć pytanie które zadali , a nie szukanie poklasku jak nomen omen człowiek ze screena.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Ile czystego spirytusu konsumujecie miesięcznie?

14 piw 5% to 0,35 L
4 wina 13% to 0,4 L
1 litr wódki to 0,4 L

U mnie wychodzi coś ok 1 L głównie wino ok 6-8 butelek miesięcznie, do tego czasem kieliszek brandy lub whisky XD
Sam nie wiem czy to dużo, 12 litrów rocznie. Piwa nie lubię pije może 2-3 w miesiącu, a mocnych alkoholi nie mam kiedy pić kilka razy w roku jest okazja w większym gronie.

   

Ile czystego spirytusu konsumujesz miesięcznie?

  • 0 - abstynent 100%32% (16 głosów)
  • 0-0,2 L26% (13 głosów)
  • 0,2 - 0,5 L8% (4 głosy)
  • 0,5 - 1 L16% (8 głosów)
  • 1 L +18% (9 głosów)

50 głosów

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

58piorunów

Zdjęcie zmobilizowanego naprutego ruskiego, który wygrażal bronią współorkom z jednej hordy.

Oryginalny podpis Tak związują zmobilizowanych, którzy piją na umór i w delirium tremens rzucają się z karabinami maszynowymi na kolegów.

Źródło jest rosyjskie i wiarygodne

NieTV

     

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Przegryw

15piorunów

BUM!
Mija właśnie druga rocznica mojej abstynencji od alkoholu.
Co się zmieniło przez ten czas? Niewiele, za to pogrążyłem się w emocjonalnym marazmie.

  

Fenomen5piorunów

Gratuluję wytrwałości, u mnie brak alkoholu też nie odmienił mojego życia o 180 stopni... ale jest lepiej. I będzie lepiej, mam nadzieję. Zdrówko (sokiem TOMATOWYM)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Greek tiger Red (Ouzo+Sok z pomarańczy+Strawberry Limes)

    

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

All inclusive chlanie, raj dla alkusów.

   

Koneser1piorunów

@Loczek18 To w takich hotelach dają napoje w plastiku? Trochę słabo.

Gruba ryba7piorunów

@Wojbody all inclusive to nie to samo co exclusive.

Plastiki są najczęściej dawane w strefie basenowej nawet w najdroższych hotelach, chyba nie muszę wspominać dlaczego.
Nic nie stoi na przeszkodzie by poprosić szkło i wypić przy barze lub udać się do innego baru gdzie bez problemu dostaniesz w szkle.

W hotelach jest z reguły kilka-kilkanaście barów

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Dobre to.

   

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Hydepark

10piorunów

chciałbym mieć dziewczynę dobrą pracę i założyć rodzinę w przyszłości. być dobrym człowiekiem, uprawiać sport, medytować cieszyć się życiem. póki co pije któryś już browar, słucham depeche mode i leżę. ugh...

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

zaczynamy imprezę

  

Osobistość0piorunów

U mnie stypa, a nie impreza

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Naszło mnie żeby opisać pewną banalną sytuację z mojego życia, która sądzę że zapadnie mi w pamięć na dłużej przez moją zmianę nastawienia do życia.

Zacznijmy od tego, że szykowałem się do wyjazdu na wczasy własnym autem. Samochód przejrzany przez zaprzyjaźnionego mechanika wszystko gra. No i jak to w takich przypadkach bywa na półtorej tygodnia przed wyjazdem na desce rozdzielczej pojawiła się czerwona kontrolka poduszki powietrznej. Czym prędzej pojechałem do elektryka, który po podpięciu urządzenia diagnostycznego stwierdził, że jest to błąd poduszki powietrznej od strony kierowcy. Ponoć częsta sprawa spowodowana przetarciem się taśmy kierownicy. Oczywiście ja jak to ja musiałem sobie kupić auto do którego można kupić tylko części eksploatacyjne a reszty to szukaj nie wiadomo gdzie.
 Okazało się na szczęście, że są firmy zajmujące się regeneracją danej części, tylko najbliższa była 150km od mojego miejsca zamieszkania. Firma była nastawiona na naprawę wysyłkową także wszystko gra. Część wysłana w środę, naprawione i w piątek wysłana spowrotem do mnie. W poniedziałek przyszła paczka, zawiozłem ją do elektryka który powiedział że jest szansa na zamontowanie tego samego dnia. Popołudniu dzwoni do mnie i mówi, że taśma jest za krótka bo jakoś dziwnie ciężko chodzi i nie mogą ustawić czujnika kół więc muszę odesłać spowrotem z reklamacją. Do tamtej firmy udało mi się dodzwonić dopiero we wtorek i stwierdziłem, że nie mam już czasu żeby bawić się w wysyłki bo do piątku może się uda a może nie a nie mogłem ryzykować wyjazdu na wczasy. Umówiłem się, że w czwartek przyjadę na 8 rano samochodem z popsutą taśmą przez co miałem niesprawny ABS i kontrolę trakcji i zrobią mi naprawę od ręki, w czasie półtorej do dwóch godzin. 
Czwartek 6:10 zapakowałem się z plecakiem w samochód i dotarłem na miejsce 3 minuty przed 8. I teraz miałem wybór albo opcja A więc to co wybierałem zawsze do tej pory w podobnych sytuacjach bo wydawało mi się, że jest to jedyna opcja czyli

Opcja A: Myślę, że standardowy wybór wielu osób w takiej sytuacji czyli siedzenie na krzesełku gdzieś w kącie u mechanika, gapienie się w telefon i wkurwianie na to, że musiałem tu przyjechać. Myślenie o tym czemu mnie to spotkało, czemu naprawa nie mogła pójść tak jak powinna za pierwszym razem, czemu teraz musiałem wydać pieniądze na paliwo i ogólnie popsucie humoru na resztę dnia.

Tymczasem uświadomiłem sobie, że nie jest to jedyna opcja a jest ich sporo. Postanowiłem więc iść na przekór dawnego siebie i wybrałem

Opcję B: Wziąłem plecak z samochodu i sprawdziłem sobie na telefonie mapę okolicy, 2,5km od miejsca w którym zostawiłem samochód było jezioro. Obrałem je sobie za cel i ruszyłem na wycieczkę. Po drodze minąłem zakład pogrzebowy o wdzięcznej nazwie Twaróg xd 
Minąłem resztę miasteczka i wszedłem w las na skraju którego zobaczyłem domki letniskowe-beczki, widać że postawione chyba w czasie PRL-u. 
Po drodze pomyślałem, że mogłem wziąć ręcznik i kąpielówki skoro idę nad jezioro ale doszedłem do wniosku, że nikt mnie tu nie zna i wlece na waleta albo w gaciach i potem do domu wrócę już bez gaci w samych spodenkach 😁
Po 25 minutach marszu dotarłem nad jezioro i okazało się, że jest w połowie wyschnięte a wody przy dobrych wiatrach jest po kolana więc opcja z pływaniem umarła śmiercią naturalną :upside_down_face:
Siadłem sobie na ławce przed wiatką PZW i wziąłem się za jedzenie śniadania - dwie wcześniej przygotowane kanapki, dopiłem też resztę energola, którego siorbałem sobie po drodze. Zacząłem czytać książkę ale po niecałej stronie spojrzałem na to wyschnięte jezioro i stwierdziłem, że przygoda wzywa 😁
Ruszyłem brzegiem jeziora i po chwili spotkałem 2 wąsatych wędkarzy z którymi pogadałem chwilę o stanie wody w jeziorze. Jeden z nich pyta się mnie gdzie mam wędkę a ja mówię, że ja tu tylko do mechanika przyjechałem xd To też było dla mnie coś nowego bo zazwyczaj starałem się unikać kontaktów z obcymi ludźmi. Idąc dalej brzegiem jeziora stwierdziłem, że całkiem ładna ta okolica i spędzenie weekendu w domku-beczce zaczęło wydawać mi się kuszące a tu dzwoni majster, że auto do odbioru bo zacząłem się rozkręcać z wycieczką. Tak na serio to nie przejąłem się i wróciłem w dobrym humorze odebrać samochód. Jeszcze po drodze spotkałem padalca którego jak debil musiałem dotknąć xd
 Auto odebrałem i ruszyłem do domu a dobry humor towarzyszył mi przez resztę dnia :)

Nic niezwykłego ani ciekawego, jednak na mnie ten dzień zrobił wrażenie bo po raz pierwszy świadomie wybrałem radość i dobry humor zamiast wkurwienia i zjebanego dnia. 
Nie było by to możliwe, gdybym nie zaczął od początku czerwca praktykować stoicyzmu a w następstwie tej praktyki nie zrezygnował z alkoholu i suszu konopnego, z którymi to używkami od dłuższego czasu ostro już przeginałem. Polecam każdemu zrezygnować z nałogów i odzyskać radość życia a jeśli nie masz problemów z używkami to polecam się zastanowić czy warto się wkurwiać na rzeczy, które nie są zależne od Ciebie czy może lepiej wybrać opcję B :)

   

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Poezja/Cytaty/Proza

1piorunów

Jestem przepocony, przepity i przećpany oblech.
Poczułem woń gówna, to zapewne moj oddech.


 

GURU1piorunów

Jakbyś powąchał moje ciompy z nosa to byś zszedł. 😅

Osobistość1piorunów

@SuperSzturmowiec brawo! Kolejny kolega który bardzo chętnie wrzuci filmik jak rozbił sobie jajka na deskorolce byleby tylko był fejm. Kiedyś tylko rodzina wiedziała żeś debil. Fajnie się tak chwalić swoimi negatywnymi cechami i zachowaniami?

Pokaż więcej komentarzy (5)