Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chlopskadyscyplina

Lider

w Hydepark

60piorunów

(blokujesz ten tag gdy nie interesuje cię moja droga ku formie twarożej)

19 miesięcy liczenia kalorii
16 miesięcy aktywności (zacząłem od roweru, potem pompki, potem siłownia i biegi do tego)

Średnio 5 treningowych dni w tygodniu.
Wszystkie dni tygodnia w jakikolwiek sposób aktywne (spacery, kroki, nawet głupie brzuszki)

Kilogramy zjedzonego twarogu

No i ta cholerna

Motywację możecie od razu spuścić w kiblu.

Wiek: 35 lat
Waga: 80.7 kg
Wzrost: 182 cm
Talia: 79 cm
Udo: 62.5 cm
Łydka: 41.5 cm
Biceps: 38 cm

Disclaimer: od maja tego roku (2025) ze względu na historycznie niskie wyniki w badaniach laboratoryjnych (kolejno 194, 290, 260 ng/dl w ciągu półtora roku) i związane z tym tragiczne poczucie psychiczne jestem na 100mg testosteronu tygodniowo (podzielone na dwie dawki po 50 co 3.5 dnia) zapisane i zalecone przez lekarza endokrynologa. Wynik obecnie to: 501.8 ng/dl.

Ten testosteron w końcu sprawił, że- nie zmieniając intensywności treningu- moję mięśnie faktycznie zaczęły rosnąć. 10 lat temu przez to porzuciłem swoje ćwiczenia na siłowni bo jak kondycja się pojawiała tak nie było wizualnych efektów. Być może naturalnie mam niski poziom testosteronu... albo jakieś uszkodzenie jąder bo pamiętam jak 15 lat temu zacząłem jeździć konno to przez rok zmagałem się z bólem i nawet badałem się andrologicznie. Pamiętam uwagę lekarza "czy miał pan kiedyś badane hormony?" ale poza tym niestety zignorował temat. ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Twaróg z wami!

PS Nie mam zdjęcia przy początku mojej drogi (108 kg) a to z porównania jest z wagi 99 kg (pierwsze dwie cyfry na wadze) ;).

Następny update jak mi bicek trochę urośnie.

PS2 Wprowadziłem do treningu halfreps ... niepełne powtórzenia gdy podnoszę- już naprawdę- ostatnie poprawne powtórzenie to robię je na dobicie po tym- aby trochę zrobić poza upadek mięśniowy.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Robim to podsumowanie bo późno a muszę się jeszcze umyć.

* Zjedzone: 3 300 kcal
* Spalone: 3 650 kcal
* Kroki: 23 700
* Bieg: 12.37 km
* Trening: push na siłowni + 3x cable crunch ale ostatnia seria słabo weszła coś nie mogłem docisnąć- no nic, następny trening odpuszczę brzuch na ciężar i zrobię na ilość dla odmiany.
* Książka: kilka stron

Przesadziłem z kofeiną w pewnym momencie i musiałem iść to rozbiegać.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Byłem u endokrynologa. Mam kilka przemyśleń ale to temat na wpis jakiś. Może jutro.

* Zjedzone: 3 000 kcal
* Spalone: 3 150 kcal
* Kroki: 7 000
* Rower: 15.15 km + 27.1 km

Fajnie było z młodym na rowerze. Coraz lepiej mu idzie i mniej się przejmuje. Jak pytałem to mówił, że mu się podobało a trasa lepsza niż ostatnio bo nie było "kocich łbów".

Odpuściłem trening siłowy dzisiaj bo był wybór, albo to albo spędzić czas z synem. Jutro zrobię.


Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

19piorunów

Jednodobowy wypad z dziećmi na biwak uważam za udany, ale na więcej niż dwie noce to bym się nie wybrał.

Pooglądałem sobie ludzi i nie miałem się do kogo porównywać. Było może na plaży z kilkadziesiąt rodzin a w ciągu dnia się trochę przewinęło i faceci w wieku... powiedzmy 25+ wszyscy brzuchaci.

Chodziłem dużo bez koszulki- prawie do wyjazdu o 14- ale żona skompletowała mnie... że jestem jak blenda i odbijam światło. XD I faktycznie nic mnie nie ruszyło dopiero ten popołudniowy bieg mnie zaróżowił (właśnie nabrałem kolorów jak prosiak :D).

* Zjedzone: 3 125 kcal (ale dołożę jeszcze z 500) edit: wyszło 3 770 kcal i tak zostawmy
* Spalone: 4 000 kcal
* Kroki: 28 500
* Bieg: 6.5 km (rano) + 16 km z przebieżkami (popołudniu)
* Edit: Rozciąganie po biegu: 15 minut. Zapomniałem wpisać.

Zrobiłbym norweski ale nie mam dzisiaj już siły. Dołożę jutro. Jutro endokrynolog.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Ćwiczyłem, jeździłem teraz nocą, wcześniej mieliśmy w domu kino: popcorn, pistacje, soki z lodem, cytryną, pomarańczą i kolorowymi ozdobnymi słomkami i Iniemamocni 2. :grinning:
Z tego powodu leki surplus.


* Zjedzone: 3 375 kcal
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 10 000
* Trening: pull na siłowni
* Rower: 21.4 km
* Książka: kilka stron

Jutro zabieram dzieciaki na jedną noc pod namiot. Muszę kupić jakiś prowiant dla nich i twarogu dla siebie bo mi się kończy. Wstanę wcześniej, wszystko przygotuję, posprawdzam materace i w drogę!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Dobry trening, dobry oj dobry. Jak przychodzi taki moment, że ciało nie chce, wszystko mi mówi- nie rób tej serii, odpuść- ale siła woli pcha ten hantel do upadku, to chyba będą z tego za rok, dwa dobre efekty. Czasami mam lęk przed kolejną serią. :grinning:

Przestałem robic cable rope triceps pushdown dwoma rękoma i robię teraz każdą rękę osobno.
W sumie najbardziej lubię takie maszyny, to się chyba iso lateral nazywa, co obie ręce pracują osobno. Dlatego też lubię hantle.

Dobry bieg też wpadł. Niby miałem nie biegać w dniu treningu siłowego ale walić to. Jakbym mógł swobodnie układać plan dnia pod siebie to bym inaczej robił ale w harmonogramie: wstać-przedszkole-dom-siłownia-obiad-przedszkole (a mam 16km przez miasto w jedną stronę)-dom- tatajescpićZROBIŁAMKUPEbajkamlekoTAAATAAKUPAAAmyciezebowkapiel-spac... Jak tam gdzieś upchnę bieganie to jest sukces i wielka wyrozumiałość mojej żony.

* Zjedzone: 3 120 kcal
* Spalone: 3 420 kcal
* Kroki: 19 700
* Bieg: 10 km
* Trening: push + cable crunch (2xrir1-2, 1xrir0)
* Książka: kilka stron i poczytam teraz

Zrobię jutro tę twarogową pizzę - obiecuję!

Lider

w Hydepark

12piorunów

Posprzątałem piwnicę. Byłem u fryzjera. Nie było czasu na żadne aktywności ale może to dobrze bo zegarek kazał dzisiaj odpoczywać.
Jutro siłownia i jak Twaróg pozwoli to rower ewentualnie bieg.

* Zjedzone: 2 550 kcal
* Spalone: 2 550 kcal
* Kroki: 9 000
* Rower: 8 km z dziećmi heh
* Książka: była i może chwilę będzie

Muszę znaleźć w przyszłym tygodniu trochę czasu tylko dla siebie.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Biegałem, ćwiczyłem, teraz będę czytał książkę ot co!

* Zjedzone: 2 850 kcal
* Spalone: 3 180 kcal
* Kroki: 17 500
* Bieg: 9 km
* Trening: pull na siłowni + ab wheel i leg raise

W treningu ominąłem shrug dzisiaj bo nie było miejsca na siłowni (ludzie przy hantlach, ludzie przy racku) a mi się spieszyło... No i nie za bardzo lubię je robić. Bo zakładać opaski to mnie wkurza (100+ muszę załadować aby był sens) a bez nich chwyt mam za słaby. Muszę znaleźć alternatywę dla tego.


Mam psychicznie poczucie... zastoju.

No to ten moment, że muszę zrobić chyba mini podsumowanie, przejrzeć zdjęcia z drogi aby udowodnić sobie znowu: jesteś w dobrym miejscu i wszystko co osiągnąłeś zawdzięczasz sobie! Trzymaj tak dalej!

W sumie brak mi podróży- przygody takiej z prawdziwego zdarzenia...

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Robię leczo będzie dla żony do pracy a dla mnie do twarogu. Przynajmniej gotowanie z głowy jutro.

Zrobiłem dzisiaj do treningu dodatkowo przysiady i po wczorajszym biegu... powiedzieć, że czułem to- mało.
Poszedłem lekko na początek 70kg12, potem 80kg10 i to już czułem w udach (zwłaszcza w lewym) a 90kg tylko 4 razy ale to i tak nieźle biorąc pod uwagę moje wymagające biegi i krótkie a szybkie treningi kolarskie ostatnio.

* Zjedzone: 3 150 kcal
* Spalone: 3 110 kcal
* Kroki: 18 000
* Spacer: 6 km wieczorem
* Trening: push + squat + cable crunch

Zrobiłem sporo treningów siłowych w lipcu i prawie każdy dzień w aktywności w ogóle. Trochę biegania a nawet jak był okres regeneracji to spacery/rozciąganie. Dużo mi to rozciąganie dało bo ból d⁎⁎y praktycznie już minął, a przyczynę ustaliłem i wyeliminowałem (bieganie po lewej stronie asfaltu, gdy droga ma mocne nachylenie od środka, co skracało mi krok w prawej nodze i obciążało od łydki po d⁎⁎ę).

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Na szczęście weekend się już kończy.

* Zjedzone: 3 200 kcal
* Spalone: 3 700 kcal
* Kroki: 20 000
* Bieg: 17 km
* Rozciąganie: 15 minut po biegu (edit bo zapomniałem dopisać)

Dorzucę jutro do treningu góry przysiady i leg extension albo co. Pomyślę nad tym.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Myślałem, żeby dobić kroków ale nie ma co szaleć. Jutro rano pobiegam.

Nadwyżka dzisiejsza to z tego sernika baskijskiego. Bardzo dobry nie powiem ale chyba wolę wiedeński. W sumie zbierałem deficyt bo dwa dni temu było minus ponad 500 kcal.

* Zjedzone: 3 800 kcal
* Spalone: 3 300 kcal
* Kroki: 7 200
* Rower: 31+9= 40 km

Wstanę jutro przed dziećmi i zrobię sobie tak godzinkę bieg w bazie.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Spać.

* Zjedzone: 2 600 kcal
* Spalone: 2 650 kcal
* Kroki: 17 200
* Spacer: ~7 km z młodym po sklepach

Wymieniłem łańcuch w rowerze, zrobiłem przerzutkę, hamulec, umyłem go fest, okleiłem co podrapane prawie nówka. Jutro pojadę na godzinkę albo dwie sprint.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Byłem biegać, pierwsze 5 km wrzuciłem w tempo lekko poniżej 5:00, potem zluzowałem nie mogę się wyrypać, mam jutro badania krwi muszę być gotowy.

* Zjedzone: 3 100 kcal
* Spalone: 3 650 kcal
* Kroki: 23 800
* Bieg: 12.37 km
* Trening: push na siłowni+ cable crunch 3x do odcinki
* Norweski: zrobię zaraz w kąpieli

Zjebałem guwniarzy na siłowni bo zajęli bramę i stoją w trzech jak te p⁎⁎dy obok i gapią się w telefon. Podchodzę więc, chcę założyć uchwyt na wyciąg, "ej ziomek jeszcze tu robimy po dwie serie".
"To róbcie po kolei a nie się jak p⁎⁎dy w telefon patrzycie".
Zaczęli robić o nawet zrobili. Następnym razem jak ich przyczaje to zrobią dopiero jak ja skończę albo niech wypierdalą z telefonami. Niech wiedzą kto jest samiec T (Twaroży).

Niby 550 kcal deficytu ale po bieganiu to mnie nie ssie (zjadłem 400g Twarogu z awokado i pestkami dyni) więc zostawię na jutro ten deficyt i może pojem co dobrego.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Byłem z dziećmi w Parku Dinozaurów w Solcu Kujawskim.
Nie jest tanio, nie jest drogo. Polecam tak w sumie bo wszystkie atrakcje w środku w cenie biletu (bilety zamówione online tańsze jakby co).
Potem zjedliśmy w knajpce (nie chciałem w parku jeść chociaż zaplecze gastronomiczne spoko, ale kolejki już były) w Solcu, która była w wagonie kolejowym.
Klimatyczne miejsce, frytki słabe, pizza średnia (sos chyba był słaby bo ketchup do frytek smakował podobnie i też był słaby), burger spoko za to niezbyt drogo - a jaka atrakcja dla dzieci, że jadły w wagonie!

* Zjedzone: 2 800 kcal (piszę z lekką górką bo rozbiłem burgera na części pierwsze ale ile tego sosu majonezowego było to nie wiem. Wpisałem 25 g, mogło być tyle, część zdrapałem.)
* Spalone: 3 100 kcal
* Kroki: 11 500
* Rower: 30 km
* Norweski: wrzucam zaraz słuchanie

W ogóle pierwszy raz odkąd mam garmina wszedł mi stan wytrenowania: bezproduktywny.
No nie, tak nie może być. Koniec tego deloadu, nasyciłem się glikogenem, nosi mnie, czas porobić tyle ile mogę- z wakacyjnym dzieciakiem na głowie.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Zbyt ciemno już na rower bo w tym kraju po zmroku to ja nie jeżdżę.

Się nastałem w kuchni dzisiaj, a że dorwałem mięso jagnięce na ragout za 8 zł 400g w Auchan to zrobiłem coś w rodzaju kofty (papryka słodka, cebula, natka pietruszki, przyprawy w to) dla żony jutro do pracy.
Generalnie duma mocno bo wydaje mi się, że smaczne i wartościowe menu na cały dzień mi wyszło i wszystko zmieściłem się w 1500 kcal (1504 wyszło dokładnie).

Jak mi w końcu przyjdzie torba z ubraniami to pójdę pobiegać bo obie pary butów do biegania trzyma InPost luj wie gdzie od piątku. Może nadanie tego bagażu paczkomatem to nie był taki dobry pomysł? :grinning:

* Zjedzone: 2 850 kcal
* Spalone: 2 850 kcal
* Kroki: 9 500
* Rower: 26 km z młodym w jego tempie


Dawać mnie moje buty bo mnie nosi.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Aktywności na zewnątrz dzisiaj odpadły ze względu na pogodę, ale to dobrze. Niech pada. Nie jestem takim egoistą niech przyroda też coś ma dobrego. Twaróg trawie błogosławi, ta rośnie, krowy jedzą na chwałę Kultury Mlecznej.

Zrobiłem zatem trening na siłowni. Młodego zostawiłem w domu sam na sam z Minecraft 😉 Nie narzekał.
Trening push z małą adaptacją ćwiczeń bo ludzi na siłowni sporo i brama zajęta, więc skorzystałem z moich ulubionych hantli.

Wyrwałem jednak miejsce na cable crunch koncentrując się na powolnej negatywnej fazie ruchu, kontroli napięcia brzucha i głębokim dynamicznej fazie koncentrycznej. Poczułem dobrze wszystkie mięśnie brzucha i na tyle zmęczyłem w 3 seriach (2 ostatnie RIR 0), że darowałem sobie już hanging knee raises.

* Zjedzone: 2 750 kcal
* Spalone: 2 950 kcal
* Kroki: 12 000
* Trening: push + cable crunch
* Norweski: zrobię za chwilę

> :mag: Co to jest RIR?
> RIR – "Reps In Reserve", czyli ilość powtórzeń "w zapasie", które byłbyś jeszcze w stanie wykonać przed osiągnięciem całkowitego zmęczenia mięśni (do upadku mięśniowego).
> :bar_chart: Przykłady RIR:
> RIR 0 – nie jesteś w stanie wykonać już ani jednego powtórzenia więcej (trening do upadku).
> RIR 1 – mógłbyś wykonać jeszcze 1 powtórzenie, ale ledwo.
> RIR 2 – zostałyby Ci jeszcze 2 solidne powtórzenia w zapasie.
> RIR 3+ – trening daleko od granicy zmęczenia.
Kupiłem pierwszego w życiu tanktopa i żona mówi, że jeszcze bardziej pedalska niż spodenki kolarskie. Ech. Trudno być pięknym w tym kraju. XD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

40piorunów

Niektórzy pewnie odnieśli wrażenie, że poza internetem wpierdzielam się ze swoimi neofickimi twarożymi mądrościami nie zapytany.

Do tematu, ludzie sami zaczynają dociekać: co zrobić aby schudnąć?; albo ci bardziej zorientowani czyli ćwiczący co zrobić aby wyciąć brzuch?*

I zaczynam wtedy mówić o diecie, że to kwestia bilansu zjedzonych i spalonych kalorii. Nie ma w tym magii, nie ma magicznych diet: jak masz deficyt kaloryczny to chudniesz- a jak nadwyżkę to tyjesz.

W tym momencie pytają:
-To co? Mam się ograniczać?
-Tak.
-Ale ja lubię jeść...

Kurwaaaa. KURWAAAAAAAA I SZLAG MNIE TRAFIA.

KAŻDY K⁎⁎WA KAŻDY* LUBI JEŚĆ LENIWA BULWO!

Jedna łajza nawet mi powiedziała: ale ja tak lubię czipsiki.

Ja pi⁎⁎⁎⁎le, każdy lubi czipsiki, lody, czekoladę, kebaby i inne przepyszne kurestwo. Jest wyjście- rusz d⁎⁎ę. Nie chcesz zmienić diety? Spoko. Zrób dodatkowo 1 500 kcal z kardio. Wyjdź na 4 godziny spacer, albo 3 godziny fest rower. Przebiegnij papaton.
Nie dajesz rady? To wpierdalaj mniej. Lepszej jakości, więcej warzyw. I nie, smażone mięsko bo kotlecik to białko hehe, to nie jest alternatywa.

Zacznę stosować przemoc fizyczną, plaskun na ryj, jak jeszcze raz to usłyszę.
I przypomnę: oni sami mnie pytają i wiem, że znają odpowiedź bo ja też ją znałem. To nie genetyka tylko twoje ch⁎⁎⁎we nawyki i słaba wola.

Zostałem wczoraj zapytany przez babcię mojej żony, czy nadal jestem na diecie. Po sekundzie zastanowienia powiedziałem jej, że nie. Po prostu teraz już tak jem.

*poza promilem ludzi z mocnymi dysfunkcjami.

mentalne

Osobistość1piorunów

No dobra, to całkiem na poważnie chciałbym poznać Twoje zdanie w takiej sytuacji: ustawiasz sobie sensowne treningi i nawyki żywieniowe (o które dbasz od lat), rozsądny deficyt kaloryczny i masa sobie powoli spada. Dochodzisz do sporo niższej masy i BMI, d⁎⁎a zaczyna się robić chuda jak u gimnazjalisty, twarz czy ręce to sama skóra i kości, a na brzuchu oponka jak była tak jest. Od razu powiem, że testosteron w środkowych widełkach.

Lider1piorunów

@nyszom za duży deficyt, zbyt dużo węglowodanów względem białka/tłuszczy. Brak treningu siłowego.
Byłem w tym miejscu. 10 lat temu. Pierwszy raz schudłem popełniając każdy możliwy błąd: nie budowałem dobrych nawyków żywieniowych, obciąłem zbyt dużo kalorii a zwłaszcza (!) z tłuszczu (to poważny błąd). Robiłem tylko kardio/aeroby nie ćwicząc siłowo, obcinając zbyt dużo kalorii.

Minimum 2g białka na kg/mc. Minimum 40 procent zapotrzebowania kcal z wartościowych tłuszczy.
Trening siłowy polecam zacząć od fbw.

GURU2piorunów

@nyszom "a na brzuchu oponka jak była tak jest"

Same here, każdy nadmiarowy gram tłuszczu zawsze idzie w bebzon, nigdy w cycki.

Insulinooporność, genetyczna skłonność do cukrzycy jest powiązana z odkładaniem tłuszczu w tym regionie - poszukaj sobie w google "visceral fat and insulin resistance" - jest mnóstwo badań i materiałów na ten temat. Krótko mówiąc, tkanka tłuszczowa brzuszna przyjmuje na klatę nadmiar węglowodanów, których nie chciały inne tkanki i przerabia je na tłuszcz. Pomaga obcięcie węgli, jedzenie małej ilości węglowodanów, o niskim indeksie glikemicznym. Możesz porobić badania pod kątem insulinooporności, cukrzycy.

Fenomen2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Możesz polecić jakąś apkę/kalkulator do w miarę łatwego i szybkiego liczenie bilansu kalorycznego uwzględniającą ruch wykonany w danym dniu?

Lider2piorunów

@DKK fitatu w wersji płatnej obsługuje różne aplikacje sportowe i wlicza aktywności. Jak to się sprawuje nie wiem bo ja po prostu patrzę na spalone na zegarku i porównuje z tym co wpisałem, że zjadłem w fitatu.

Pokaż więcej komentarzy (48)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Psychicznie zmęczony jestem. Już mnie tak fest muliło więc wyszarpałem godzinę na spacer.
Pogoda niby na deszcz.

Zjadłem kilka jagodzianek i były smaczne ale to jednorazowy wybryk. Wypieki mi nie podchodzą bo - śmiejecie się niby, że idą pule po twarogu- ale jak po drożdżach walicie to nikt nic? Po twarogu to nawet nie śmierdzi i mało.

* Zjedzone: 3 000 kcal
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 13 000
* Rower: 12 km z dziećmi
* Spacer: 7 km
* Norweski: był i tym razem nie odpuszczam w Polsce.
Jutro idę na szybki trening. Będę musiał jakoś zorganizować sobie plan dnia bo następne trzy tygodnie młody jest w domu- wakacje, niestety wakacje.

Odpuściłem kolację, zjadłem trochę pomidorków koktajlowych i borówek tylko.
Ten spacer i butelka Muszynianki pomogła mi pokonać głód. Bo te cholerne węglowodany z wypieków w ogóle nie sycą.


Gruba ryba2piorunów

Psycha sitting? A tak serio psychicznie zmeczony często jesteś? Czy po prostu dziś? Polec jakies produkty tylko nie zenszen bo mi w pracy r⁎⁎⁎ac sie strasznie po nim chce.. Tak pytam bo napewno jesz pijesz jakies witaminy itd środki pozdrawiam gorąco nowego właściciela

Lider2piorunów

@Hajt raczej dzisiaj bo pogoda była średnia a dzieciaki hiperaktywne.
Na zmęczenie to nie wiem. Na pewno dobry sen. Dietę samą w sobie uważam, że mam bardzo dobrze ogarniętą bo dużo białka, dużo wartościowych tłuszczy, bardzo dużo warzyw i to głównie zielonych: szpinak, sałata, brokuły; kalafior, pomidory, rzodkiewki, awokado, cebula; trochę mniej strączków, może trochę mało orzechów ale to że względu na kalorie.
Do tego na zmęczenie to na pewno suplementacja witaminy d cały rok może pomóc (biorę 4k jednostek codziennie), oraz mocna suplementacja omega 3 ja biorę pod 1.5g do 4-5g w zależności czy pojawi się łosoś w diecie danego dnia czy nie.
Do tego selen może pomóc.

Suplementuje jeszcze boron, b complex, cynk. Na sen melatoninę, magnez i ashwagandhe ale po niej mam pojebane, realistyczne sny chociaż już się uspokaja. XD
A i jeszcze spirulina bo czemu nie. Podobno dobra na wątrobę, cholesterolu i kij wiele jeszcze co i chyba na poziom glukozy, a mam w rodzinie historię cukrzycową to co mi zaszkodzi jakoś drogie nie jest.

I przypominam: jestem na dawce testosteronu 100mg/tydzień a ty najlepiej działa na energię i ogólny stan psychiczny- oczywiście jeżeli są ku temu medyczne przesłanki a u mnie były i to z decyzji endokrynologa. Co nie znaczy, że jakby mi nie dał to bym sam tej decyzji nie podjął- zrobiłbym to po to aby zadbać o swoje zdrowie psychiczne bo niski poziom u mnie powodował mocne huśtawki, wybuchowość i myśli depresyjne-może nie samobójcze- ale takie, że chciałem bardziej nie żyć niż żyć.

Pokaż więcej komentarzy (5)