Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diriposta

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Nienachalnego upominania się o wiersze ciąg dalszy. Z dedykacją dla @KatieWee 😉

Traktat o głaskaniu kota

Zaległa jej na szyi, z łapą na twarzy,

Ząbkami za rąbek szczypie kołnierza,

Ruszyć Karmelci się Katie nie waży,

Bo przecież to taki jest słodki zwierzak.

Więc leży tak z kotem, niemalże w ciszy,

Wtulona w ciepełko kociego ciała,

A kot tylko mruczy i się kotliszy,

By Katie za uchem ją jeszcze drapała.

Za uchem, po grzbiecie, po czubek ogona,

Bo kot na pieszczoty jest ciągle łasy,

Więc co może Katie? Cóż zrobić ma ona?

Wszak człowiek dla kota jest jeno pariasem...

A wiersze, a tomik? Poczeka, nie zginie!

A nerwy Fonfiego? Są już w ruinie...

Pokaż więcej komentarzy (30)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Przygotowania do tomiku kawiarnianych wierszy idą pełną parą i już prawie wszyscy podesłali mi swoje wybrane wiersze.

Prawie...

Samozachwyt Splasha

Usiadł w fotelu, herbatę zaparzył,

Poduszką się podparł z gęsiego pierza,

Na zarośniętej skupienie ma twarzy -

Swoje sonety Splash przejrzeć zamierza.

A przejrzeć je musi bo Fonfi coś kwiczy,

Że lista do niego wciąż nie dotarła,

A on to by chciał już wszystko rozliczyć -

A idźże Fonfi, cholero, do diabła!

Tak więc zatopił się Splash w swoich słowach,

Odnalazł w nich stare z kawiarni czasy,

I wiersze, w których się uczył rymować.

A taki się wzbudził w nim samozachwyt,

Że widok rymu o owczej dupinie,

Tak go podniecił, że aż się obślinił!

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Sonet angielski, w którym autor mierzy się z własnymi pretensjami, wyrosłymi z oczekiwań, których nikt mu nie obiecał i dziecinnym poczuciu zdrady i porzucenia.

Chwila ciszy, wytchnienia mi się marzy,

Bez walki o spokój tego przymierza.

Bez kpin tych, co to co mamy lekceważą,

Ten ukojenia własny strzęp wybrzeża.

Waszych głosów bym sobie słuchać życzył,

By śmiechów mnogość mnie na co dzień wsparła,

By pustych krzeseł dokoła nie liczyć,

Po grupie co wspólne chwile wyparła.

Więc chwytam co mogę w moich ramionach,

Obdarty tak z optymizmu zapasu,

Że sprawa ta już dla Was jest stracona,

Że tylko runięcia czekamy hałasów.

Dziecinny to żal, co leczę go rymem,

W końcu najwyżej To, jak wszystko, przeminie.

Fanatyk3piorunów

@sireplama ależ mi się ton tego sonetu podoba. A najbardziej podobają mi się te wersy :heart_eyes:

By pustych krzeseł dokoła nie liczyć,

Po grupie co wspólne chwile wyparła.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Dzień dobry się z Państwem w ten smutny dzień,

Poniższym utworem chciałem podziękować koledze @bojowonastawionaowca za tę ciężką pracę, którą - całkiem bezpłatnie - dla nas robił. Teraz nie będzie już czasów...

Beeeeee

Każdy z nas wiedział, że to się wydarzy,

Bo pewne to było jak amen z pacierza,

Że nad plusami minusy przeważą,

W komórkach excela pewnego zwierza.

Bo kiedy tak sobie wszystko podliczył,

To prawda do niego brutalna dotarła,

Że on już się nie chce więcej pierniczyć,

Gdy w nim nadzieja na zmiany umarła.

Więc kiedy północ wybrzmiała na dzwonach,

By raz na dobre wyjść z tego impasu,

Odeszła Owca Bojowo Nastawiona.

Na hejto już tęskno nam do z nią czasów.

Byłeś nam matką, ojcem (czy ojczymem?),

Niech Ci się w życiu tam wiedzie Maksymie.

Fenomen2piorunów

Jakby na to nie patrzeć to praca moderatora to jest drugi etat a ileż się można użerać że starymi ludźmi 365 dni w roku. Także rozumiem chociaż szkoda 😒

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Uwielbiam tarzać się w tej naszej twórczości. Mógłbym czytać tę naszą "poezję" bez końca. A przynajmniej tak mi się jeszcze do niedawna wydawało. Okazuje się jednak, że można doprowadzić do przeciążenia systemu...

(z dedykacją dla naszego ojca założyciela, kolegi @George_Stark 😛 )

Poetry Stark overflow

Długo nie mogłem się zebrać, odważyć,

(rzec można jak pies się zbierałem do jeża)

By zebrać do kupy co Jerzy wysmażył,

W odmętach swojego twórczego alkierza.

Lecz zbliża epizod się nam wydawniczy,

Więc swoje pośladki nareszcie zwarłem,

W almanach wiersze zebrałem i liczę -

W połowie tysiąca zdębiały zamarłem!

I czytam wiersze o Grudziądzkich zgonach,

I takie tęskne, "że kiedyś były czasy",

I o bakłażanach, o miłości, o łonach,

A nawet o sraniu jest wiersz pierwszej klasy.

Od wierszy Jerzego już mózg mam w malignie,

A jestem w połowie... Chyba se rzygnę!

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Perspektywa

Bez sił poległem dzisiaj przed perspektyw bramą,

Sam sobie wyznaczając swój proces surowy,

Licząc w jego wyroku na ów rozdział nowy,

Co stanie się w końcu dla mnie przyszłego ramą.

Lecz nim się znów pognębię tą kolejną dramą,

Zanurzając się w zły prąd przemyśleń niezdrowy,

Wykrzyczeć pragnę wreszcie głośny zew odmowy!

By perspektyw przede mną zalśnił panoramą.

Bo gdzie teraz zaniesie mnie ów zew zepsuty?

Czy mój jęk tak żałosny kogoś jeszcze wzrusza?

Jaką przyszłość mi niesie byt tym żalem skuty?

Dosyć! Basta! Ten jęk już do cna mnie ogłusza!

Niechaj chęć chcenia wreszcie ruch na mnie wymusza!

Naprzód wyruszę dumnie, w uśmiech swój okuty!

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Ciężko mi jakoś ostatnio myśli pozbierać. Nie wiem czy za dużo obowiązków, czy za mało zapału, czy wszystko na raz. Ale jak za długo się nie zbieram, to wtedy mi się zbiera. A jak mi się uzbiera, to mnie ugniata. Więc dzisiaj się w końcu zebrałem i postanowiłem spisać to co mnie gniotło i uwierało. No i wyszło mi takie o:

Do siebie

Że pióro weźmiesz, do lustra łgasz rano,

Że sonet w końcu napiszesz nowy,

Choć setki wymówek masz już gotowych,

Ty leniu!... co chcesz, by poetą Cię zwano.

Lecz skoro masz w głowie nie rym, a siano,

A zapał - jak widać - u ciebie zerowy,

O byciu poetą nie może być mowy -

Nie zasługujesz, trutniu, na takie miano!

A mógłbyś ruszyć łbem swym zakutym,

Te kilka komórek szarych rozruszać,

Zamiast mitrężyć przez palce minuty.

Musi być przecież gdzieś w tobie dusza,

Musi cię przecież jeszcze coś wzruszać,

Nie możesz przecież aż tak być zepsutym...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Trochę ostatnio jestem w niedoczasie, więc z duuuuuużym opóźnieniem nadganiam . Jako, że miałem rozgrzebany utwór do poprzedniej jeszcze edycji (tej co prowadził ją kolega @splash545), który to utwór został zainspirowany jedynym zgłoszonym wtedy sonetem "Potwór pod łóżkiem" autorstwa koleżanki @Kaligula_Minus, to siadłem i go dzisiaj dokończyłem. Smacznego.

Rekwizyt

Ciągle mi duszno, gorąco i parno,

Rady nie dają już lody, słodycze,

Ciało o rozkosz bezgłośnie wciąż krzyczy -

Czy chuć taka rzeczą jest naturalną?

Mąż na bieliznę nieczuły figlarną,

Na gesty i wdzięki nie zważa dziewicze,

Pewnie znudziło go moje oblicze -

Jak zaspokoić tę rządzę wulgarną?

Wtem, gdy sięgałam w lodówce po picie,

Mój wzrok się zatrzymał na rekwizycie,

Co w końcu nudne ożywił pożycie.

Po wszystkim, gdy wolna od pokus jest głowa,

Rekwizyt już w garnku i prawie gotowa

bulgocze zupa. A jak - ogórkowa!

No, to teraz czas napisać coś do edycji bieżącej :face_with_rolling_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dojrzały pęczek rozmarynu

Urwę, co z działki upolowany.

Podsmażę, a z wysączonego płynu

Aromat o mocy nieopisanej

Do kropli zbiorę. Ziołami erzacu

Udekoruję, nadając nutę

Prowansalskiego proletariatu,

Arcyprzepyszną zupę

Dorwę na targu handlarza który

Uprawia wszystko, i bób, i miętę,

Posiada przy tym cycaste córy,

A które czyste są i nietknięte.

Doproszę by one tknieniem Midasa

Uprawy rwały. Wypełniwszy chałupę,

Potem gotować rękawy zakasam,

Arcyprzepyszną zupę

Dębową chochlą, od prababki miałem,

Ukręcę boską, diabłom na złość,

Porównywalną z Jezuska ciałem,

Ambrozję, której nikt nie ma dość.

Dobrą, pożywną, wielbioną jak tlen,

Ugoszczę nią z Teamsa grupę.

Protein brakło? Jak dopełnię resztę?

A twoim, przechuju, trupem!

Link do

https://www.hejto.pl/wpis/z-racji-ze-bojkotuje-kawiarenke-i-nasonety-nie-przyjmuje-werdyktu-splash545-oraz

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Bez Puenty

Tak odwlekam bezwiednie na dni pewnie sto,

Uwiera to we mnie jak w przełyku ość,

Jakbym do matury miał wejść znowu w to,

Choć ryby nie jadłem, taki ze mnie gość.

Budzisz się codziennie porankiem kojota,

Odgryziesz swą rękę i powiesz - już pas?

Lecz nadal zostaniesz w uściskach pejota,

Stracisz coś na zawsze, praca pójdzie w las.

W codziennosci amoku myśli mi się młocą,

Daj mi o losie choć pomysłów kiść,

Wskaż mi gościniec jeszcze przed nocą,

Nie chcę prozaku dawki następnej już gryźć.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Skoro koleżanka @Kaligula_Minus nie zakończyła jeszcze bieżącej edycji , to pozwolę sobie, jak zwykle na ostatnią chwilę, do tej naszej zabawy dołączyć 😁

Tramwaj

Budzi się Warszawa uliczną sonatą,

Szeptami przechodniów brzmi libretto nieśmiało,

Tramwajem odgrywa na szynach staccato,

Sennych ludzi wioząc w codzienności szarość.

A w ich smutnych oczach widać ból, tęsknotę,

Niemy w ustach zamarł samotności wrzask,

Choć na uśmiech mają nieśmiało ochotę,

To ich twarze skrywa telefonów blask.

Stoją obok siebie, ramię w ramię tłoczą,

Ale każdy jeden jakby był tu sam,

Mur obojętności wokół siebie wznoszą,

Za budulec im służy ten cyfrowy chłam.

I tak odpychamy się sami nawzajem,

W inne strony jadąc tym samym tramwajem.

Fanatyk5piorunów

@fonfi bardzo mnie się podoba ten wytwór

A tutaj dla ciekawskich jak ja mały słowniczek:

Sonata – gatunek muzyki instrumentalnej, zwykle, choć nie zawsze, mający budowę wieloczęściową i przeznaczony dla jednego wykonawcy, duetu albo niewielkiego zespołu kameralnego. Nazwa sonata pochodzi od włoskiego czasownika suonare lub sonare, oznaczającego „brzmieć”, „dźwięczeć” albo „grać”.

Libretto – tekst stanowiący podstawę dzieł sceniczno-muzycznych, takich jak opera, operetka, kantata, musical czy balet.

Staccato - technika artykulacji w grze na instrumentach muzycznych, w której kolejne dźwięki są grane oddzielnie, ze skracaniem ich wartości. W grze na gitarze czy wykonuje się poprzez natychmiastowe uciszenie struny po jej szarpnięciu, lub poprzez szarpanie strun już lekko przytrzymanych.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Wiersze inspirowane szerokopojętą twórczością śpiewaną są zazwyczaj domeną kolegi @George_Stark. Jednak tym razem to ja zostałem w ten sposób zainspirowany. Zainspirowany pośrednio. Pośrednio przez żonę, która przypomniała mi piosenkę "Niebo było różowe" Kaśki Sochackiej, kiedy wspólnie podziwialiśmy piękny, różowy zachód słońca nad Warszawą, stojąc w kolejce do McDrive'a. A poniżej możecie Państwo zapoznać się z wynikiem tej inspiracji.

A niebo tak różowe

A niebo tak różowe jak na wiśni kwiecie,

A powietrze pachnące jak po deszczu w lecie,

A my w fale wsłuchani pieszczące nabrzeże

czekaliśmy, aż ciemność resztki dnia zabierze.

I wydawało nam się, że zatrzymał się czas,

I że nie ma na świecie już nikogo prócz nas,

I nadzieją nam w sercach ożyło pragnienie,

By tak było już zawsze - nie przez oka mgnienie.

Dłonie ciasno splecione, w siebie zapatrzeni,

W milczącym wyznaniu miłości zatopieni,

Na tej plaży, na piasku, kiedy dzień z wolna bladł.

Lecz w bajkowy ten pejzaż wziął dysonans się wkradł,

Kiedy ciszę krzyk rozdarł, co się wyrwał z ciebie:

Brajan wolniej! Nie biegaj! Bo się wyjebiesz!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Ja to się dopiero przed chwilą zorientowałem, że koleżanka @Evivalarte, to nam konkretne tematy prac do napisania zadała. Pewnie dlatego bieżąca edycja wciąż trwa. No więc wybrałem sobie jeden z brakujących tematów i zapraszam do lektury wytworu, który w bardzo luźny sposób nawiązuje do "szklanki z wodą".

Krótka historia o nawadnianiu

Za oknem pogoda - rzec można barowa,

Lecz bar był się trafił nasłoneczniony,

Więc patrząc w lustro, epitet "spalony",

Wiernie oddaje znaczenia słowa.

Bo chociaż miała być skóra brązowa,

To przez to, że z kremem przegnałem precz żonę,

Ramiona i nogi mam teraz czerwone,

I wiem już - wieczorem będę żałować…

Lecz resztką rozsądku (choć niezbyt zdrowego),

By głowy mi całkiem tu nie przegrzało,

- wszak głowa poety to coś cennego -

Ze szklanki z wodą nawadniam swe ciało.

A teraz od wody tej znacznej ilości,

Choć nie mam udaru - i tak mam mdłości.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

W tych pięknych okolicznościach przyrody, i ten… no… niepowtarzalnej, przychodzę do Państwa z wytworem sonetowanym. Wytworem co miał być miłosny, a wyszło - jak zwykle :face_with_rolling_eyes:

Sonet w domyśle miłosny

Pełna mętnych myśli puchnie moja głowa,

Składać się próbują świeżo rozbudzone,

W coś na kształt idei - nagiej, zawstydzonej,

Którą trzeba ubrać w odpowiednie słowa.

A że ja się lubię w słowach rozsmakować,

Więc je wpierw próbuję: ostre, wyważone,

Gorzkie i subtelne, sensu pozbawione -

Aż się jedno z drugim zaczną komponować.

Stawiam sobie pierwsze, drugie obok niego,

Potem jeszcze rymy - już mam strofę całą,

Jeszcze mała pomoc od Kopalińskiego,

Jest już sonet cały? Chyba się udało!

I fakt nawet taki wcale mnie nie złości,

Że wyszedł o niczym - choć miał o miłości…

Gruba ryba1piorunów

O! To jest bardzo dobry wiersz! Nie dość, że z gatunku tych, jakie lubię najbardziej, bo nie dość, że zaskakujący i o niczym, to jeszcze świetnie obrazuje, jak wygląda pisanie według planu! :grinning:

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jako że jutro będę najprawdopodobniej zajęty opracowywaniem coraz bardziej desperackich metod nieumierania w trzydziestostopniowym upale, a pojutrze (bez względu na skuteczność tych metod) będę sobie już po cichu umierał, to wbrew osobistej tradycji wrzucania sonetów na ostatnią chwilę, jestem zmuszony przystąpić do konkursu już dzisiaj.

Głupie pomysły Fonfiego

Krzyczy wściekła żona, z nerwów prawie siwa,

Że na starość zgłupłem, i że coś wydziwiam,

Że w mym wieku ludzie to już ziółka piją,

I w bamboszach w domu na kanapie ~gniją~ tyją.

Od tygodnia nie chce przestać utyskiwać,

(w domu tylko w nocy jeszcze spokój bywa)

Aż mi w uszach dudni, jakby biły dzwony,

Od tego jojczenia mej kochanej żony.

Choć może kochana moja żona warczy,

Bo jej mych pomysłów "genialnych" wystarczy,

I tak ją rozsierdził ten mój koncept nowy:

By jechać "pięćsetkę" w rajdzie rowerowym?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Jak zwykle na ostatnią chwilę przybywam do Państwa z utworem rymowanym, którym to utworem zgłaszam swój akces do konkursu w kawiarni . Z wielu podanych przez organizatora tematów wybrałem sobie chyba ten najpopularniejszy. Zapraszam do lektury.

Oda do prezerwatywy

Zdarzyło się w aucie, pewnego ranka,

Gdy się spotkała z nim potajemnie,

Były całusy, i były mizianka,

Rzec można - było przyjemnie.

A gdy rozszalały się feromony,

Gorąco się nagle zrobiło,

Ty bezpieczeństwa pilnujesz spoconych

Dwóch ciał, złączonych na chwilę,

I nagle już koniec, i nie jest już ciasno,

Zużyta w rynsztoku się zwijasz,

A dzieci miliony powoli gasną -

Leżysz zalana, choć nic nie piłaś.

Fanatyk5piorunów

@fonfi powiedziałabym, że wyszedł ci z tego nawet erotyk. A obsadzenie gumy w roli strażnika to świetny zabieg poetycki

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Mam wrażenie że kolega @fonfi ten jeden temat zrobił specjalnie pode mnie xd a jako że w pracy miałem chwile czasu, to zapraszam na moje !

Po co herbaciarzowi łyżeczka?

Pełna herbaty szklanka

Zadowala mnie strasznie

Jeszcze lepiej gdy to Czarka

Ale w niej łyżeczki - nie!

Dla dobrej herbaty - ukłony

Do niej cukru nie trzeba było

Po łyżeczce spuśćmy milczenia zasłony

Kochanej babci oko jej brak cieszyło

Uwielbiam jak dobra herbata pachnie

Chwila z nią jest mi bardzo miła

Bez dnia z nią nigdy nie zasnę

Tylko gdzie się ta moja ulubiona ukryła?

No tak, przecież ja już wypiłem

Tak miłe są z nią parzenia chwile!

Fanatyk3piorunów

@Endrevoir

No piękny Ci Panie Kolego ten utwór wyszedł :heart_eyes:

I do tego sonet!

ALE - jak to herbata bez cukru?! (╯°□°)╯︵ ┻━┻

A że niektórzy twierdzą, że jestem "formalistom" (i mają rację), to dodaj tag a zmień na bo później mi to przy podsumowaniu gdzieś umknąć może 😉 (albo kolega @bojowonastawionaowca, niech nas tu poratuje)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Imprezy, imprezami. Można jeść, pić, gadać, generalnie pysznie się bawić do późnej nocy, ale później trzeba rano wstać, żeby (na ostatnią chwilę) dokończyć sonet, bo się przecież edycja kończy.

Na tym polega odpowiedzialność.

Albo nerwica natręctw.

Leśna ptaszyna

Gdzie owoc na krzaczku jeżyny dojrzewa,

Skąpany w objęciach słonecznego żaru,

Piecuszek - choć ptaszek to lichych rozmiarów,

Melodyjne trele dźwięcznym głosem śpiewa.

Lecz milknie po chwili, żeby nie rozgniewać,

Pani piecuszkowej, która wśród konarów,

W gniazdku miała czekać na obiad z komarów,

I jajeczka kruche ciepłem swym ogrzewać.

Więc on się uwija, aż z wysiłku kwili,

Łapie muszki w locie i pajączki z ziemi,

Licząc, że małżonka starania doceni.

Lecz nadzieje prysły w gnieździe w jednej chwili,

Bo mizernym nagle zdał się zbiór obfity,

Gdy sześć, żreć chce dziobów w skorupkach rozbitych.

Mistrz5piorunów

@fonfi Rano trzeba wstać. Na tym polega odpowiedzialność

Mistrz8piorunów

@fonfi Strasznie wczoraj zahejtopiwowałem. Waliłem sonety do piątej rano. Film mi się urwał jak leżałem w smoczej jamie. Teraz mnie krzyż napierdala. Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki. Mam Kawiarenkę. Niektórzy mówią, że nie można się wyspać jak się ma , ale to nieprawda. Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność.

GURU3piorunów

@fonfi

Można [...] pić

Namówił.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Ha - myśleliście, że nie zdążę?! Też tak myślałem. Ale chyba zdążyłem 😉

Sielanka

Kiedy już za oknem świt się jaśni blady,

Budzą się do życia ptaki i owady,

Jak soczewka - okno pierwszy promyk skupia,

Żeby mógł na twarzy śpiącej się wygłupiać.

Ale o pobudce być nie może mowy,

Zatem unik robisz lekkim ruchem głowy,

I znów się owijasz ciasnym snu oplotem,

Utulony ciepłem i ptaków świergotem.

Szepczesz czule żonie z ręką pod piżamą -

Spij, śpij sobie jeszcze, wciąż jest wcześnie rano,

A budzika dźwięki to wciąż pieśń odległa.

Lecz sielanki scena nagle w gruzach legła,

Kiedy głośnym darciem kot oznajmił tobie:

Jest już dwie po piątej! Weź mi żreć daj, człowiek!

i trochę

GURU3piorunów
Ha - myśleliście, że nie zdążę?!

@fonfi Chorąży zawsze zdąży, zwłaszcza jak jest potrzeba wsadzić coś w tyłek @pingWIN owi nielotowi

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Trudne rymy się wylosowały, niemniej dorzucam do zestawu sonet z suspensem.

Lęk

Gdzieś w kącie w ciemności coś nagle szeleści,

Za oknem mroczna ulica,

Strach z przerażeniem szaleje w tętnicach,

A w gardle z żołądka treści.

Zimna stal lufy już skroń moją pieści,

Lecz głucho szczęka iglica,

Powietrze gęstnieje niczym żywica,

Spazm mnie poraża boleści.

Za drzwiami już słyszę z piekła rodem jęki,

Potworny chłód mnie przenika,

Wwiercają się w duszę te nieludzkie dźwięki,

Oczy i uszy zatykam.

UKLĘKNIJ!

Tylko zegar tyka…

Pokaż więcej komentarzy (2)