Zjadłem już i muszę się umyć i spać.
Dopiero w czasie biegania okazało się jaki jestem zmęczony - ciągłym zimnem w sumie.
Jutro robię butle heheherbaty i wrzucam pod sweter aby mnie grzało bo ma być najzimniej od początku rotacji. Na szczęście ostatni dzień i do domu.
* Zjedzone: 4 950 kcal
* Spalone: 4 700 kcal
* Kroki: 19 300
* Rower: 12 km po zakładzie w pracy+ 15 minut na rowerze stacjonarnym (średnio 227 watów; 128 średnie tętno jak komuś coś to mówi bo mi nic, nie mam porównania)
* Bieg: 6 km na bieżni
* Norweski: słuchanki, trochę próbowałem mówić, zrobię jeszcze ćwiczenie przed snem
O tyle dobry dzień, że dzisiaj się sobie w odbiciu w lustrze podobałem, co ostatnio się często nie zdarza.

Nie musisz 😊
@TyGrySSek Dobra nie muszę, nawet nie chcę ale robię to bo dbam o mental.













