PomagamyRosnacWirtuoz
90piorunówUroki bycia przedsiębiorcą…
Przelałem 129 tys zł netto podwykonawcy za świetnie zrealizowaną współpracę. Razem zrobiliśmy projekt dotacji dla przebudowy hotelu, gdzie mieliśmy mieć success fee w formie % od pozyskanej dotacji.
Projekt na 15 mln zł, w tym 8 mln dotacji.
Firma, dla której zrealizowaliśmy zlecenie stwierdziła, że jesteśmy drożsi od minimalnej rynkowej oferty i nam nie zapłaci. Oczywiście, jak to w życiu - cwaniakiem jest znajomy, który jest jednocześnie radnym powiatowym.
W imię etyki i kręgosłupa moralnego usiedliśmy ze współpracownikami do stołu, zapłaciliśmy wszystkie należne im pieniądze, a teraz ruszamy do sądu. Za kilka lat pewnie cokolwiek zobaczymy na koncie :disappointed:
Może i jesteśmy drodzy, ale chwalimy się skutecznością na poziomie 98% projektów, które faktycznie podpisały umowę dofinansowania. A tematów ogarnęliśmy już na prawie miliard złotych, a nie dotacje na start z ZUS. Eh, szkoda strzępić ryja.
współczuję 😒
Plus mam wrażenie, że większość takich cwaniaków „jedzie” na tym, że sądy dlugo mielą więc albo ktoś odpuści albo będą mieli „darmowy kredyt” ileś lat. Słabo.
A typa wrzućcie na czarna listę i obrabiajcie mu d⁎⁎ę w środowisku (nienawidzę takich ludzi - zapłata za pracę rzecz święta )
Jak szkoda
Tu trzeba drzeć mordę albo i lepiej, ale nie będę tego pisał, bo to karalne
















