madhouzeAutorytet
5piorunówIle zapłacilibyście za te zakupy w Polsce. Mnie wyniosły w jedynym z tańszych dyskontów Aldi £21,37. Tak na szybko patrząc, to wychodzi taniej niż w Polsce.
#pytanie #uk #emigracja

madhouzeAutorytet
5piorunówIle zapłacilibyście za te zakupy w Polsce. Mnie wyniosły w jedynym z tańszych dyskontów Aldi £21,37. Tak na szybko patrząc, to wychodzi taniej niż w Polsce.
#pytanie #uk #emigracja

Bardzo miło jest usłyszeć pozytywną ocenę swojej pracy.
Tak wyszło, że w tej rotacji zmieniłem ekipę w jakiej pracuję i trafiłem z takim starszym monterem, bardzo inteligentnym gościem (po studiach co w tej branży JEST wyróżnikiem) z ogromnym doświadczeniem. Wczoraj pyta mnie:
-Adelbert, a ile ty robisz na rurkach?
-Nooo w sumie to niecałe dwa lata... (A tak naprawdę to rok, ale się nie przyznam.*)
Kiwając akceptująco głową.
-Jestem naprawdę pod dużym wrażeniem.
*Z racji, że wśród rusztowaniowców są różne poziomy wykształcenia a często pracuje się- no powiedzmy wprost- z głąbami, to poziom umiejętności mierzą oni latami pracy.
Poprzednia ekipa patrzyła na mnie jak na głupiego jak im mówiłem, że w dwa miesiące nauczę się tego, co inni w dwa lata. xD

pol-scotGruba ryba
10piorunówJutro wychodzę...
#pracbaza #praca #offshore #emigracja #uk

@pol-scot za dobre sprawowanie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@pol-scot twoje to na gałęzi czy na dole śpisz?
splatchGwiazdor
57piorunówKilka tygodni temu pisałem o ofercie pracy z Emiratów ( https://www.hejto.pl/wpis/dostalem-propozycje-pracy-za-granica-emiraty-i-jestem-w-kropce-czy-ja-przyjac-gl ) i tym, że mam zagwozdkę czy ją brać czy nie brać. Wbrew opinii wyłaniającej się z komentarzy, które odradzały, zdecydowałem się na nią. W przyszłym tygodniu czeka mnie lot wraz z 30 kg bagażu, w którym muszę zmieścić wszystko co potrzebne do przetrwania upałów. 😉 Może nie jest to podróż w nieznane, bo byłem parę razy w delegacji na bliskim wschodzie, ale jednak całkiem nowe miejsce w nowym środowisku. Czeka mnie również przeprowadzka rodziny. Zarówno dzieci jak i małżonki. Zatrzymam się przy niej, ponieważ demokratycznie zdecydowała, że chce pożyć w innym miejscu niż Polska. Swoje wojaże postaram się od tej pory opisywać w tagu #kierunekzea / #klierunekzea.
Co na mnie czeka w emiratach? Przede wszystkim po przylocie czekają na mnie temperatury rzędu 34C, i minimami sięgającymi obłędnych 25C gdzieś między 6 a 7 rano (w lecie 35-45C). Zaznaczę, że nie lubię upałów i nie przepadam za klimatyzacją. Nie mam nic przeciwko śniegowi. Oprócz upałów na miejscu, czeka na mnie zaklepany przez pracodawcę hotel. Będę załatwiał nową kartę sim, wynajem auta, szukał szkoły i kwatery (żeby była blisko) oraz organizował przeprowadzkę wspólnie z drugą połówką, która będzie wciąż w PL. Próbujemy posłać dzieciaki od stycznia do szkoły na miejscu. Dzieciaki są na bieżąco tj. są świadome tego, że czeka je przeprowadzka do nowego miejsca, z domu do bloku. Być może nie zdają sobie w pełni sprawy ze skali całej operacji, ale to swoim tokiem.
Jeszcze w tym tygodniu czeka mnie zawieszenie mojej jednoosobowej działalności gospodarczej, która jest aktywna od 15.12.2008, a więc blisko 16 lat (#programowanie), wypowiedzenie i cesja części umów/abonamentów. Dlaczego? Ponieważ gdybym tego nie zrobił to kochany urząd skarbowy stwierdzi, że należy im się podatek od przychodów za granicą. A przesłanką do tego, by płacić PIT może być to, że płaci się abonament za telefon.. głupia zasada (bo dlaczego miałbym kasować numer, który mam od 16 lat?), ale jest ona przesłanką do określenia tzw. centrum interesów życiowych i dowalenia podatku.
Tyle jeśli idzie o plan, samo wykonanie, wyjdzie w praniu.
Dwa słowa na temat powodów - nauka angielskiego w tym kraju to farsa. Starsza córka uczyła się go w przedszkolu, zerówce, 1 oraz 2 klasie (bodajże 4h w tygodniu!). Gdyby nie zajęcia dodatkowe z native speakerem do tej pory by nie przyswoiła podstawowych formułek. Wyjazd na stałe zmusi nas wszystkich do tego, by ten przeklęty angielski szlifować. Pozwoli on również na oderwanie się od krajowego kanonu lektur szkolnych, te będziemy mogli przerabiać w czasie wolnym. Mam po prostu nadzieję, że moje córki będą mogły za tę parę lat czytać prozę po angielsku. Sam mimo 20 lat w IT wciąż tego nie potrafię/nie robię.
Ostatni punkt tego przydługiego monologu - decyduję się na powrót do biura i pracę z ludźmi w dwóch celach. Po pierwsze najwyższy czas ustabilizować przychody i pozamykać zobowiązania finansowe i plan emerytalny (hehe), po drugie zupełnie po ludzku zastanowić się co dalej z "karierą" i czy nie zmienić pozycji na inną. Może pamiętacie heheszkowy obrazek ze śmiercią, która przychodzi po denata siedzącego przy biurku zamiast z rodziną, który "robił karierę", na którym śmierć cynicznie zauważa "ty to nazwałeś karierą?". Nie czuję się dokładnie tak, ale stan rynku pracy dla programistów nie napawa mnie optymizmem. Znajomy ze szkoły córki, któremu wspominałem w czerwcu na zakończeniu roku szkolnego, że jest kiepsko.. mierzy się od kilku tygodni z wizją braku zatrudnienia. W grudniu kończy mu się umowa, a na styczeń, mimo usilnych starań nic nie udało mu się zorganizować. Sam zauważył, że tak kiepskiej koniunktury nie pamięta od początku swojej pracy.
Od strony zawodowej - pracowałem zdalnie praktycznie bez przerwy od 2010 roku. Przez cały ten czas organizowałem sobie zlecenia dłuższe lub krótsze, raczej z zagranicą niż klientami krajowymi. Niestety od 1,5 roku w obydwu przypadkach z #it jest źle. Mógłbym zacytować Ferdynanda Kiepskiego, że "dla ludzi z moimi kwalifikacjami nie ma pracy". Bo oferty pracy w kraju, na które zacząłem aplikować w sierpniu (po po trzymiesięcznej przerwie i usunięciu wieki z CV) skończyły się słownie 1 ofertą. Druga nie doszła do skutku, bo projekt nie ruszył, w dwóch przypadkach skończyło się na testach a w czterech na odmowie puszczenia mnie na testy bo w CV brakowało mi X lat doświadczenia z czymśtam. Po niemal 20 latach pracy zawodowej, śmiem twierdzić, że znajomość technologii nie świadczy to o umiejętności programowania, ale to nie ja rekrutowałem, tylko oni.
Finalnie oferta z kraju, z której zrezygnowałem dała by mi kolejne 2 lata pracy zdalnej na B2B. Mógłbym się być może mianować #programista15k +10k. Kosztem tej oferty był bez wątpienia dojazd raz w tygodniu do centrum stolicy oraz konieczność odnalezienia się w dużej organizacji, na którą w taki czy inny sposób mają wpływ politycy. Fakt, że przez miniony rok żartowałem, że szybciej się wyprowadzę z Polski niż będę dojeżdżał z domu do pracy, ale z ręką na sercu przyznaję że mówiłem o Mokotowie, a nie o centrum. Oferta z kraju nie była zła, jednak po dodaniu do wypłaty z Emiratów dopłaty do szkoły dla córek (2x), wypadła blado. Nawet po uwzględnieniu niemałego kosztu wynajmu mieszkania w ZEA, oferty wciąż nie były sobie bliskie.
Czuję, że potrzebuję zmiany, przerwy i złapania oddechu i resetu od pracy na B2B. Wyjazd do pracy na etat oraz #emigracja jest poniekąd narzędziem, bo ZEA nie jest celem. Finansowo w kraju nie wyszedłbym źle, ale wciąż nie tak dobrze jak tam. Jak za kilka miesięcy zacznę narzekać na tagu #kierunekzea, że jest mi źle - przypomnijcie mi to wszystko. Ament. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
PS. Przez te upały będzie łatwiej wrócić, prawda?
#klierunekzea

o grube przedsięwzięcie
Nie wiem ile lat mają dzieci ale sądzę, że wyrosną na międzynarodowych, wykształconych specjalistów z masą ogarniętych znajomych.
Osobiście rozważyłbym zapisanie ich na naukę Arabskiego/Chinskiego.
No i w ZEA zarabiasz a wydajesz… gdzie chcesz.
Zapraszam do LakeDistrict w UK.
Tutaj dużo ludzi z Gulf przyjeżdża by zmoknąć i się wyziębić za horendalne pieniądze ;)
Mr.MarsGURU
13piorunówPrzedstawiciele Ministerstwa Pracy, Migracji i Zatrudnienia Republiki Tadżykistanu podpisali memorandum o wzajemnym porozumieniu z Koreą Południową. Dokument przewiduje wysyłanie obywateli Tadżykistanu za granicę za pośrednictwem Systemu Pozwoleń na Pracę (EPS), informuje służba prasowa

festiwal_otwartego_parasolaLider
174piorunów
@festiwal_otwartego_parasola Aż mi się stary mem przypomniał xD
@festiwal_otwartego_parasola tak dla uzupełnienia xD
https://x.com/michalT09
Gepard_z_LibiiFanatyk
21piorunówWreszcie wolne jutro, nawpierdalam się kwasów i zjaram dobrego zioła.
Muszę zresetować łeb, narazie karton zjadłem 150, badam grunt, morda się cieszy, ale czuję że ze dwa mogę jeszcze podjeść xD
230 godzin w tym miesiącu przerobiłem, kolana wyginają mi się w drugą stronę, a na kartofle nie mogę patrzeć, to jest nawet nie jedna czwarta tego co wykopaliśmy, nawet nie chce mi się strzępić ryja ile tego już pojechało do Berlina i co ciekawe z Polski tiry przyjeżdżają nawet do Niemiec po ziemniaki.
Muszę zapomnieć o tych je⁎⁎⁎⁎ch kartoflach, potrzebuję terapii, prania mózgu, dużo basu tuci tuci
https://youtu.be/_YPbpWeIx2Q?si=9qkTMY3sTeQWS73q
#pracbaza #emigracja #narkotykizawszespoko #psychodeliki #muzykaelektroniczna

Myślałem, że to foto ze stadionu xD
Ale bym sobie kartona zarzucił.... Albo dwa.... Niestety nie mam dostępu...
SoothingBlissDebiutant
4piorunówGdzie się teraz wyjeżdża za pracą/życiem? Sam jestem byłym emigrantem, ale kraj, w którym byłem, UK, to zdaje się teraz nie dość, że ktokolwiek za bardzo się tam nie pcha poza książętami Orientu, to nawet sami Brytyjczycy z tamtąd uciekają, analogicznie jest w Kanadzie. Francja, Niemcy, Holandia, to w zasadzie też już jest game over, bo to są kalifaty muzułmańskie in progress. Włochy, Hiszpania, Portugalia, Grecja, to bieda jeszcze większa niż u nas. Jedyne co mi przychodzi na myśl, to Stany Zjednoczone, lub Szwajcaria, ale w tym drugim trzeba znać niemiecki, a z tym już gorzej, a ten pierwszy sam ma swoje problemy. Ciężki temat, bo polski bantustan jeszcze jako tako nadaje się do życia i pracy, ale nie wiadomo na jak długo.
#emigracja #praca #zycie #francja #kanada #usa #stanyzjednoczone #holandia #niderlandy #uk #wielkabrytania
@SoothingBliss U mnie na wsi w lubelskim nie ma żadnego Murzyna i tylko jedna rodzina muzułmańska. Wystarczy znać polski. Idealne miejsce do życia. Zapraszamy.
@SoothingBliss wyjeżdżaj gdziekolwiek, tylko na tym zyskamy.
pol-scotGruba ryba
2piorunówFAMI.02.01-IZ.00-004/24 - tworzenie Centrów Integracji Cudzoziemców (CIC) na obszarze Polski
432 bańki...
#polska #imigranci #emigracja #polityka
https://www.gov.pl/web/dfe-mswia/fami0201-iz00-00424---tworzenie-centrow-integracji-cudzoziemcow-cic-na-obszarze-polski

Mr.MarsGURU
6piorunówChoć emigracja polska do Chile kojarzy się głównie z Ignacym Domeyką, to jednak na przestrzeni dziejów kraj ten odwiedziło wiele innych Polaków. Zwłaszcza ci pierwsi Polacy w Chile, przybywający tam w XIX wieku, swoją walką, badaniami, odkryciami czy działalnością biznesową

MarianoaItalianoGruba ryba
28piorunówRodzi mi się powoli w głowie pewien plan, z racji tego że zbliża mi się powoli trzydziestka a mam obecnie 28. Mianowicie chcę wrócić do Polski na stałe.
Pewnie niektótrzy wyśmieją że debil, wraca mając takie mozliwości rozwoju w UK, mając tamtejsze doświadczenie i edukację ale chodzi o zupełnie co innego. Do tej pory mieszkam tu z rodzicami,nie jestem w stanie niestety z normalnej pracy jako singiel pozwolić sobie na samodzielne wynajęcie mieszkania tutaj gdzie mieszkam w okolicach Londynu, a nawet jeżeli by się to w jakiś sposób udało oznacza to że nigdy nie odłożył bym na coś swojego i przepaliłbym swoje oszczędności w dość szybki sposób na spłatę czyjegoś kredytu. W obecnej chwili mam odłożone ok. 50 tysięcy funtów w gotówce ale udało mi się to tylko i wyłącznie odłożyć dlatego że mieszkam z rodzicami i praktycznie nie korzystam z życia planując kupno tego wymarzonego mieszkania ale niestety ceny odskakują coraz bardziej od rzeczywistości i jako singiel nie jestem w stanie tego pokonać i przeskoczyć króliczka. Martwi mnie też perspektywa wiązania się kredytem na kolejne 25-30 lat.
Rozważałem swego czasu przenosiny na północ Anglii gdzie mieszkania są dużo tańsze ale coraz mniej podoba mi się ten pomysł. Po pierwsze wymaga to również zmiany pracy, po drugie byłbym tam zupełnie zdany na siebie bo rodzina by została tu gdzie jest. W Polsce natomiast mam dwa potencjalne domy w których mógłbym zamieszkać - jeden nasz rodzinny w Radomiu, 2 pokoje, kuchnia łazienka i niewielki ogórdek, na tym samym podwórku mieszka siostra cioteczna mojego taty w drugim domu. Druga możliwość to niewielki dom pod miastem który służy jako letniskowy moim dziadkom, przepisany jest już na mojego tatę a dziadkowie jeżdżą tam tylko czasami latem ale nie śpią tam nigdy już teraz tylko wracają do siebie do bloków. Nie jest to żadna altana ani nic, normalny dom murowany wybudowany na początku lat 90, wymaga tylko drobnego przystosowania do XXI wieku typu założyć internet, wymienić eternit na dachu na blachodachówkę, odmalować ściany, kupić panele czy kupić meble ale takie coś to jestem w stanie sam zrobić w międzyczasie własnym sumptem z tych odłożonych pieniędzy - oczywiście nie wszystkich. Ważne jest to że mieszka w okolicy duża część naszej rodziny z którą utrzymuję regularny kontakt. Pomimo tych lat w UK wcale nie czuję się jakoś bardzo odklejony od polskiej rzeczywistości więc to jest na duży plus w tej sytuacji.
Zastanawiałem się już nad potencjalną pracą - no w Radomiu oraz okolicach nie jest o to niestety tak łatwo jak w innych częściach kraju, ale myślę że prędzej czy później gdzieś bym się załapał. Nawet jak zarobki będą mniejsze to odejdzie mi koszt wynajęcia mieszkania, auto też początkowo mogę mieć to z UK póki będzie sprawne, myślę że byłbym w stanie się utrzymać samodzielnie, bo nie prowadzę i nie zamierzam prowadzić jakiegoś przesadnie wystawnego stylu życia.
Jedna sprawa którą muszę doprowadzić przed wyjazdem - mówimy tu o perspektywie najbliższych dwóch lat to wyrobienie sobie angielskiego obywatelstwa, tak żebym mógł w każdej chwili wrócić do UK jakby mi się coś nie udało i mieć szansę na normalne znalezienie pracy. No i potencjalnie dzieci czy jakaś partnerka (też liczę na ułożenie sobie spraw sercowych bo tu mi coś nie idzie) też na tym zyskają bo automatycznie będą mieli angielskie obywatelstwo więc będziemy mogli zawsze wrócić razem w razie czego.
Rozmawiałem na ten temat z rodzicami - oni są dość sceptyczni, sugerują żebym najpierw znalazł pracę i dopiero myślał o potencjalnej przeprowadzce i że w ogóle po co mi taki pomysł wrócił, no tylko że oni mają wizję Polski z czasow jak sami mieli tyle lat i wyjechali za lepszym życiem. No i poniekąd są tutaj szczęśliwi tak mi się wydaje i nie wyobrażają sobie powrotu do Polski.
Z dziadkami na miejscu nie rozmawiałem na ten temat, ale dominuję raczej pogląd że głupio bym zrobił jakbym wrócił, niemniej jednak bardzo na nich liczę przy przeprowadzce do Polski, tak po prostu żeby nie być samemu. Zresztą nie tylko oni bo mam też wujka który niedawno wrócił z Irlandii z rodziną - no tylko że oni byli w lepszej sytuacji bo kupili tam dom (ceny kilka razy mniejsze niż w UK), wujek wyremontował i sprzedał z dość dobrą przebitką więc mieli na dokończenie budowy domu w PL i zaczęcie tam nowego życia, aktualnie wujek otworzył własną firmę budowlano-remontową, ciotka znalazła pracę w hotelu na recepcji i od ok. 2 lat żyje im się dość dobrze według tego co opisują.
Jeżeli dobrnęliście do końca - będę wdzięczny za jakiś komentarz czy coś, nie mam po prostu z kim o tym porozmawiać. Kolegów w pracy niezbyt by to obchodziło pewnie a ze swoimi znajomymi ze studiów czy szkoły mam dość rzadki kontakt, każdy poszedł w swoją stronę.
@MarianoaItaliano kolejna rzecz- nie trzymaj forsy w skarpecie, bo to straszne marnotrawstwo. Konta oszczędnościowe mają bardzo niskie oprocentowania, inflacja Ci zje te pieniądze.
Rozejrzyj się za LISą (25% bonus do odłożonych 4k rocznie, tzn. dostajesz za darmo 1k rocznie do depozytu na pierwsze mieszkanie), albo czymś w rodzaju help to buy (20% wartości mieszkania w bonusie do depozytu). Korzystałem z obu programów, mega to jest pomocne.
>sprzwdać chyba po 6 miesiącach od kupienia go jakby Ci nie pykło.
Tak. I zmień 50k na (-50k).
Ktos coś mowil o investycji zamiast skarpety. Dobra porada.
Przez 2 IATA mozesz isc do college i zrobic darmowe uprawnienia * zależy od sytuacji. Pytaj na career advice uk gov. Zrób cos konkretnego np accounting = Praca zdalna.
Jak chcesz sex, taniej wyjdzie hotel albo samochod zamiast mieszkania.
Nie planuj kosztów wokoło innej osoby bo się przeliczysz.
Kasa to 99% problemów, ty to wiesz ale chciałbyś żyć inaczej i "pali cie się d⁎⁎a".
Posłuchaj Dave Ramsey YT.
kopytakoniaGruba ryba
4piorunówMieliśmy z półtora miesiąca w robocie dwóch "chinczykow" z agencji gosc przywiózł bo się Ukraińcy skonczyli i miał skośnookich. Nie wiem jakiej narodowości byli, przytulali się i raczej byli homo i para, ale nikt im nic nie dogadywał (ja jak coś jestem tolerancyjny, ale mam w robocie prostaka, czy dwoch). Ciężko się było z nimi dogadać, nie mówili po polsku, angielsku, jedynie trochę po rosyjsku. Więc większość w tym ja często też mówiliśmy między sobą jak coś o nich było "idź powiedz chińczykom", czy "chińczyki to robia" "gdzie są chinczyki" itp. Nawet nie wiem do tej pory jak mieli na imię. Ale wracając chodzi o to, że się zwolnili uzasadniając to tym, że byli obrazani z powodu narodowości i rasizm itp xD
A chodziło raczej o to nazywanie "chinczyk" bo nikt inaczej nie mówił jakoś "gorzej" choć nie widzę nic obraźliwego w tym nazywaniu, tym bardziej że nie szło się nimi dogadać.
Tak chciałem się z tą dziwna sytuacja podzielić bo mi się nudzi.
#pracbaza #rasizm #praca #emigracja
@kopytakonia w sumie racja po ich stronie
Miałem kiedyś w załodze Chińczyka, którego imienia nikt nie potrafił dobrze wymówić. Przylgnęła do niego ksywka "Sweet'n'Sour" i nawet się cieszył, że tak szybko został zaakceptowany przez zespół i uznany za swojego.
Mr.MarsGURU
15piorunówW projekcie przyszłorocznego budżetu pojawił się plan cięć podatkowych dla osób poniżej 35. roku życia. Mają one objąć także mieszkających w Portugalii na stałe obcokrajowców. Według obecnych przepisów podatkowych osoby, które zarobią rocznie mniej niż 20 tys. euro, płacą

#smietankaemigracji polskiej.
Wielka dyskusja, o dziwo przy innym stole niż wczoraj, że:
"Ser bezglutenowy zawiera więcej glutenu niż normalny."
...
Powstrzymuję się od komentarza, Boże, dzięki ci za silną wolę!
@AdelbertVonBimberstein qrde fajnie Ty tam masz xD
@AdelbertVonBimberstein laktoza, gluten. Jeden c⁎⁎j. Producenci klamiom !
Kontynuując temat #smietankaemigracji polskiej, wczoraj sytuacja jak z kreskówki.
Jadą chłopaki rano do pracy, jedno rondo, drugie i na ostatnim rondzie tylne przesuwane drzwi od busa się otwierają, gościu prawie wylatuje trzymając się ramy ostatkiem sił wisząc na zewnątrz targany przez żywioł siły odśrodkowej, w momencie gdy kierowca hamuje, pasażer wypada na środku drogi. XD
Wszyscy wokół się zatrzymują, a skoczek wsiada do auta i krzyczy:
-Jedź!
-Ale plecak leży na środku, weź plecak.
Nadal w szoku
-C⁎⁎j tam z plecakiem! Jedź!
:grinning:
Plecak zabrali, a morał jest taki, że warto zapinać pasy.
Ogólnie jest nerwowa atmosfera bo na poniedziałek podobno zapowiedzieli testy narkotykowe i teraz ta polska inteligencja dzieli się metodami na ich oszukanie. Na razie słyszałem o kwasku cytrynowym i tabletkach musujących plusz.
@AdelbertVonBimberstein taki pomysł im podrzuć xD
Będziesz więcej historii pod tym tagiem wrzucał? :smiley:
1. Elo ziomal pojedziemy po zioło, weźmiemy też dla chłopaków i przy okazji okradniemy kolegów jarając z ich gramów po drodze.
2. Palą lola w drodze powrotnej w samochodzie (kierowca i pasażer).
3. Kierowca znacznie przekracza prędkość.
4. Heeeei øøøøø heeeei øøøøø
5. "O nie to en bagetten."
6. Kierowca zatrzymuje się, uchyla okno
7. "My znamy ten zapach, zapraszam na test."
8. *W tym czasie pasażer chyłkiem spierdala do lasu z towarem."
9. ...
10. ..
11. .
12. Oliwa sprawiedliwa- 50k nok mandatu i zakaz prowadzenia pojazdu w Norwegii. xD
13. Wszyscy dowiedzieli się, że rąbiecie ich na towarze.
W ogóle mi ich nie żal, banda patusów. Dobrze, że mam kilku normalnych ludzi.
Śmietanka polskiej emigracji normalnie.
#pracbaza #narkotykiniezawszespoko #marihuana #patologia #emigracja #norwegia

To jest tak typowe, jakbym słyszał o moich znajomych.
Jeden głąb jeździł DHL i sobie jarał normalnie z bonga na pace i to prawdziwy głąb, który nic innego nie potrafi i prawko poszło do więzienia, a mosiek musiał wracać do mamusi
@AdelbertVonBimberstein Główny powód dlaczego zrezygnowałem z wyemigrowania- zbyt duże stężenie patologi na m2.
Na samą myśl, ze z takimi tytanami intelektu mógłbym dzielić pokój, aż mnie skręca.
Mr.MarsGURU
10piorunówObywatele Turkmenistanu, którzy chcą wyjechać za granicę, napotykają wciąż nowe trudności; według najnowszych doniesień z kraju nie są wypuszczane osoby, które wzięły pożyczkę w banku - informuje portal Radia Wolna Europa/Radia Swoboda. Najwięcej informacji o takich działaniach

MielonkazdzikaGruba ryba
34piorunówStary ryz z jeszcze starsza kapusta.
I tak sie zyje na tej #emigracja no lekko nie jest w tym #uk 😉
#nietylkomielonka #gotujzhejto #jedzenie

Własne kim-chi - a co to za rozpasanie??
@Mielonkazdzika za stara kapustę zawsze Wykop/piorun.
pol-scotGruba ryba
2piorunówJak wszystko dobrze pójdzie to jutro zjazd na ląd a w piątek wsiadam w samochód i kierunek Polska. Mam nadzieję, że ten mój 26-letni pojazd pociągnie jeszcze 26 setek kilometrów w jedną stronę...
#szkocja #emigracja #polska #podroze
@pol-scot O samolotach słyszałeś? Szkoda, życia na takie długie trasy.
Komentarz usunięty przez moderatora
maximiliananMistrz
51piorunówJuż się nie mogę doczekać tej jutrzejszej podróży :v chyba pierwszy raz będę robił taką trasę solo.
Planuję postoje co 50 km i drzemke po 2 godzinach #pdk

Pokonywałem taki dystans jednego dnia, jest to jak najbardziej wykonalne, choć nie bardzo się potem chce, między innymi, grać na flecie.
Najgłupszy pomysł to wyjazd o 16:00 po roboczym dniu, dotarłem do celu około 3:00 półżywy. Nigdy więcej, następnym razem przekimałem po robocie w hotelu, ruszyłem o 7:00 i dotarłem o 18:00 względnie mało wymięty, zważywszy dystans.
Zapas żarcia, picia, trochę napojów energetycznych (ale te głównie powodują u mnie przemożną chęć szczania, a nie zasnę jak chce mi się szczać, więc jakoś to działa), postoje co kilka godzin na przewietrzenie siebie i samochodu.
@maximilianan cały czas rozkminiałem, że ty rowerem jedziesz i wtedy mi pasowało. Dopiero w komentarzach zrozumiałem, że samochodem. No cóż, moja rada jest taka - podziel se to na 3 × 300 km. Będzie w c⁎⁎j nużąco.