Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#feels

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Odnośnie tego wpisu:https://www.hejto.pl/wpis/w-tym-roku-minie-13-lat-odkad-moja-mama-zerwala-z-nalogiem-alkoholowym-od-tamtej

Mama dzwoniła i sobie miło pogadaliśmy, jak zwykle zresztą, ucieszyła się bardzo z gratulacji i piorunów, chociaż chyba nie do końca ogarnęła czym jest hejto i ludzie, którzy jej gratulują.
Na wieść o prawie 150 piorunach i kilku komentarzach padło pytanie, co to za znajomi, z pracy czy prywatni😂

Urocze jest to nieogarnięcie starszych ludzi, ale chyba udało mi się z pomocą młodszego brata, który był obok niej, wytłumaczyć co i jak.

Mama bardzo zadowolona i czułem przez słuchawkę, jak rośnie w siłę, ale się nie wzruszyła, co mnie nie dziwi, bo to twarda sztuka.
Ja się musiałem powstrzymywać:stuck_out_tongue_winking_eye:

Takimi drobnymi gestami staram się uszczęśliwiać ludzi, bo raz że sam się dobrze czuję dzięki temu, a dwa że druga osoba ma lepszy dzień albo kilka.
Szczegolnie w takim wieku jak mama - rocznik’49.

Dziękuję wszystkim za piorunki i komentarze.
Kochajcie swoich rodziców, jeśli na to zasłużyli, zadzwońcie może albo odwiedźcie w miarę możliwości.
Oni potrzebują tego bardziej niż może się wydawać na pierwszy rzut oka.

 

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

58piorunów

W zeszłym roku zabiło sie moich dwóch kolegów. O śmierci pierwszego dowiedziałem się po trzech miesiącach, to był nasz stały klient kiedy jeszcze pracowałem na hurtowni. Bardzo miły gość prowadzący własny sklep. Czekając na paletę pomagał innym klientom nosić zakupy mimo że tam nie pracował, a przy remontach z automatu szedł pomagać chłopaką, potem szef miał problem bo było trzeba mu płacić na siłę. Spotykał się z dziewczyną z domu dziecka która później u niego zamieszkała i prowadziła sklep. Po bodajże czterych latach próbował zmienić swój sklep w bar - co mu się nie udało. Po nieudanym przebranżowieniu zamknął sklep i zaczął pić. Którejś nocy pokłócił się z dziewczyną, wyszedł na miasto i się powiesił. Z drugim kolegą chodziłem do jednej szkoły, byłem w tej samej klasie co jego młodszy brat, jak i mąż moje cioci mieszkał obok niego, co doprowadziło do naszego nomen omen zakolegowania. Gość był dosyć ogarniętym budowlańcem, został plytkarzem i wykonywał parę usług dla mojej rodziny, nauczył się języka założył działalność i wyjechał do niemiec. W zeszłym roku wrócił do polski na święta, można założyć że dobrze wiedział po co wraca. W trakcie świąt pokłócił się z ojcem, powiedział że idzie się powiesić i wyszedł z domu. Nad ranem wujkowie znaleźli go w lesie, wisiał na drzewie. Jego pokój był otwarty a na biurku leżały przygotowane pieniądze z listem pożegnalnym. Ciekawe co w moim życiu wydarzy się w tym roku.

Gruba ryba1piorunów

@Saint Dlaczego mężczyźni nie szukają pomocy, kiedy są w depresji, tylko od razu idą się wieszać? Przecież są jakieś linie pomocy, telefony zaufania, albo choćby kumpel, który pomoże ogarnąć problem.
Albo czemu taki nie zje paczki Draży Korsarzy, nie wyjedzie do Tajlandii i zacznie wszystko od nowa. Można przynajmniej spróbować tej Tajlandii, a nie od razu się wieszać!

Zawodowiec1piorunów

"pomagać chłopaką" Po jakiemu to?

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Hydepark

149piorunów

W tym roku minie 13 lat odkąd moja Mama zerwała z nałogiem alkoholowym.
Od tamtej pory nie wypiła nawet grama, przynajmniej tak twierdzi, a ja jej wierzę.

Nieskromnie przyznam że sporo w tym mojej zasługi, ale bądźmy szczerzy, jakby sama chciała dalej chlać, to moje wysiłki nic by nie dały, tym bardziej że ma podobny charakter jak Ja i lubi sama o wszystkim decydować.

Jestem z niej bardzo dumny i z siebie samego też, bo i Ja pokonałem swoje demony.

Pamietajcie że wszystko jest dla ludzi, ale z momentem, kiedy robimy coś przeciw sobie i tracimy kontrolę, to już oznacza, że jesteśmy czarnej d… i czas zastanowić się czy warto, bo dalej jest tylko równia pochyła i autodestrukcja.

  
 

Gruba ryba3piorunów

Pogratuluj mamie! U mnie dopiero 24 godziny od zerwania z piciem...

Gwiazdor4piorunów

Dzisiaj byłem na pogrzebie kolegi. Zapił się. Wielokrotny odwyk itp. Młody gość

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

36piorunów

Nie paliłem fajki ze 20 lat. Mój tato palił, mój dziadek palił, pradziadek ma zdjęcie z fajką w zębach... Jak tato odszedł z tego świata zostawił po sobie kilka fajek. Ta która najbardziej lubiłem, podkradlem ze skromnej kolekcji która po nim zostala. Długo nic z nią nie robiłem, aż poznałem gościa który pali fajkę regularnie, i na podstawie tego co sam zaobserwowałem jako dzieciak obserwując mojego tatę i dziadka, oraz tego czego nauczył mnie ów jegomość popalalem sobie fajkę okazjonalnie. Czas do tego wrócić. Widzę że Amphora nadal do kupienia, co ucieszyło mnie podwójnie. Bo to przyzwoity tytoń, a jednocześnie ulubiony tytoń mojego taty i dziadka. Tęsknię za nimi, to dobre chłopy byli.

Tytan6piorunów

@dziki klasa, stary miał dobry gust 😎

Tytan1piorunów

@dziki

Ja tylko Amfore full. Original to jakieś smrody.
Ten Cavendich - jaki ma "smak" - jak odór papierosów czy delikatny?

Ale szanuje za "hobby" i podtrzymanie tradycji.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Wirtuoz

w Dyskusje

7piorunów

Ugułem poparzył by sobie chłop w gwiazdy, ale niebo ciągle zachmurzone, wszędzie światło z latarni. No i siedzieć tak samemu w styczniu w nocy na dworze to smutno i zimno.

:confused:

   

GURU1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

48piorunów

Dobija mnie starzenie się, przemijanie i że nie da się cofnąć ani zatrzymać czasu. Wszystko jest ulotne. Zrespiło nas w randomowym miejscu na mapie gry zwanej świat i trzeba grać itemami jakie się posiada. Jedni mają lepsze, a inni gorsze.

 

Fanatyk2piorunów

@evilonep Mnie też to dobija że człowiek się starzeje i niewiadomo co później. Dla świata jesteśmy tylko owocem który najpierw dojrzewa, przez jakiś czas jest świeży a później spada i gnije.

Gruba ryba3piorunów

@evilonep mnie tez dobija uplyw czasu, swiadomosc tego ze mamy go coraz mniej i jest to proces nieodwracalny.

Jak przezyc zycie aby go nie zmarnowac? Cokolwiek robimy to nie robimy wszystkiego innego.

Poswiecic sie pracy, rozrywce, rodzinie, rozwojowi umyslu i swiadomosci, zdrowiu, pieniadzom, innym ludziom, kontemplacji chwili? Jak zajmuje sie jednym, to pozostale cierpia. Jak zajmuje sie wszystkimi po troche to wiem ze w zadnej nie osiągnę wielkiego sukcesu, bo ten przychodzi gdy czlowiek poswieci sie czemu całkowicie...

I zwykle sparaliżowany wyborem, przygnieciony możliwościami, przestraszony konsekwencjami zlego wyboru... nie robie nic.

Marnuje zycie na mialkie rozrywki, zeby tylko ten dzien sie juz skonczyl i zaczal nastepny, w ktorym moze juz bede wiedzial co robic.

To jest dopiero marnowanie zycia...

Pokaż więcej komentarzy (31)

Wirtuoz

w Dyskusje

1piorunów

Ehh ale by sie chlop przytulił do sarejmyszki

https://www.youtube.com/watch?v=7P66kloA_Og
   

Osobistość0piorunów

był tu kiedyś wielbiciel szarych dzikich myszy podobno usunął konto, pięknie tagujesz jak na nowicjusza 😉
>Dołączył/a: 31.12.2023 - ponad przeciętnie witamy na pokładzie
pzdr

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

jak dotąd 5 szarychmyszek 6/10 na mnie się dobierało. Wszystkie chciałem ale wszystkie odrzuciłem. Żadnej się nie oświadczyłem.

Bo szukam tej jedynej a nie jednej z wielu. I chyba znalazłem.

Traz chyba znalazłem moją miłość do końca życia!!!

    

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

166piorunów

Tomeczki, siedzę na poczekalni na onkologii. Ojcu podają chemie. Wątroba zareagowała na leczenie. Parametry się poprawiły. Spadły do wartości dopuszczalnych. Jeśli to się utrzyma to następnym razem nawet dostanie drugi lek. Żadko tak bywa że wyniki są lepsze niż poprzednio. Zazwyczaj dostawaliśmy informacje że jest tylko gorzej i gorzej. Nie znaczy to że tata wyzdrowieje, ale na pewno daje to nam jeszcze trochę czasu w miarę dobrej kondycji. Dziękuję wszystkim za wsparcie i za modlitwę tym którzy to zrobili. To będą wesołe święta :smiley:

Dwa nowotwory to ciężki przeciwnik ale ojciec się jeszcze nie poddał. Jak ma siłę to wstaje i robi kółka po pokoju żeby się poruszać.

Wszystkiego dobrego.

 

Zawodowiec1piorunów

Panowie zycze powodzenia i szczesliwego zakonczenia.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

48piorunów

W sytuacji, w której się obecnie znajduję, lubię myśleć o przyszłości, zwłaszcza o dniu, gdy mój dobry ojciec zamknie oczy po raz ostatni. Przedemną jeszcze długa droga życia. Zaopiekuję się matką, zabiorę ją do siebie, zorganizuję dla niej miejsce w salonie, gdzie będzie mogła w spokoju dojść do siebie. Zdecydujemy się na sprzedaż domu, bo znajduje się on w miejscu bez rodziny wokół, a mamie znajdę przytulne mieszkanko w ładnej części miasta, w którym mieszkam, aby móc ją często odwiedzać. Dzięki temu będzie miała też bliżej do siostry, która mieszka daleko, a lotnisko i dobre połączenia ułatwią jej podróże. Może trafi się kolejne dziecko. Czuję, że teraz jestem lepszym rodzicem, dużo nauczyłem się wychowując córkę. Myślę, że moje życie będzie szczęśliwe, chociaż bez obecności taty, ale wiem, że on będzie nas obserwował z drugiej strony i kiedyś nas tam przywita. Dobranoc, koledzy i koleżanki.

 

Gruba ryba2piorunów

@DexterFromLab ja po śmierci ojca, któremu daleko było do ideału zrozumiałem, że część rzeczy, które robił to była w dużej mierze wina matki.
Co do matki, nie wziąłbym jej do siebie. Zapewniłbym jakiś dobry dom pomocy ale w życiu nie wziałbym jej do domu. Potrafi odwiedzać siostrę swoją, matkę (babcia mieszka 1km ode mnei), a mi rzygać, że nie odwiedzam jej z moją córką, a ona nigdy nie ma dla pierwszej wnuczki czasu. Za to znajduje czas, żeby robić video korepetycje dla swojej siostrzenicy.

Eh, musiałem się nieco pożalić.

Osobistość0piorunów

@jarezz W pełni zrozumiałe, nie ma tak w życiu, że każdy jest doskonały i bez wad. Ceńmy póki z rodzicami jest jeszcze kontakt :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)