Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#feels

Lider

w Wiadomości Polska

74piorunów

Dzisiaj 16 rocznica katastrofy smoleńskiej. W jej momencie sam miałem 16 lat... Wielka tragedia, naród stracił wiele wspaniałych osób.

Niestety dla mnie jest też to data pęknięcia, degradacji w czasie norm, kultury, wzajemnego szacunku w polityce, które później z szybkością błyskawicy przeniosły się na społeczeństwo polaryzując je i wyciągając z polaków co najgorsze - nienawiść do drugiego człowieka bo popiera inną opcję polityczną - a efekty widzimy do dzisiaj.

Tytan1piorunów

A to ja jestem o tyle lepszy, że ludzi nie lubiłem przede katastrofą i nie lubię tak samo po. Może trochę bardziej ale to wina wieku. Mam 40 lat i żaden prezydent nie był moim prezydentem. Tylko w sumie coś dobrego mogę o Kwaśniewskim powiedzieć a przede wszystkim jego żonie.
Śmierć darmozjadów katastrofy smoleńskiej jest dla mnie taką samą tragedią jak śmierć randomowej osoby - czyli w sumie żadną bo jak kogoś nie znam to ciężko mi powiedzieć czy był dobrym człowiekiem czy być może żonę kablem w domu napierdalał. To już chyba mi bardziej szkoda rodziny z Kia bo tam dziecko zginęło.

Gruba ryba3piorunów

> Wielka tragedia, naród stracił wiele wspaniałych osób.

@inty oprocz załogi to sqme chwasty. Jeszcze kilku bym mogl wskazac do tego lotu

Pokaż więcej komentarzy (11)

Inspirator

w Dyskusje

38piorunów

Cóż mogę rzec, prosiak w piątej wersji w końcu dotarł do mnie z jednodniowym opóźnieniem, jaram się jak dziecko którym byłem podczas odpalania po raz pierwszy Gran Turismo 4 na PS2. :smiley: Powracam do rodziny po wielu latach absencji, jednak z też nie rezygnuję - nie prowadzę śmiesznych wojenek i myślę, że na hejto mało kto prowadzi batalie na tym tle. Czas na splatynowanie Astro Bota na pierwszy ogień. 😛

Fanatyk1piorunów

@Desmod - elegancko :smirk:

Do tego gry z Astro są super!

Fanatyk1piorunów

@Desmod GT4 było super. Pamiętam jak zostawiałem włączoną konsolę, żeby bot wygrał wyścig 24h XD od PS2 też (jeszcze) nowszej konsoli nie miałem. Enioy 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

67piorunów

Dzisiaj jest piątek 13-go ale dla mnie ten tydzień był pechowy już we wtorek. Pierwszy raz, w mojej trzynastoletniej karierze jako sejfciak na mojej budowie doszło do poważnego wypadku.

Sam wiem, że prawie pewny jestem, że podczas normalnego obchodu nie zauważyłbym tego błędu. Z resztą nie zauważyłem, bo sprawdzałem wcześniej dwukrotnie, czy chłopaki przestrzegają podstawowych zasad jak ŚOI, permity, inspekcje przed użyciem sprzętu.

Nie podaje szczegółów, bo wcześniejsze wpisy trochę moją tożsamość ujawniły.

Do czego zmierzam? Dwa dni mi siedziało w głowie na ile jest w tym mojej winy. W sumie dopiero dzisiaj odpuściłem sobie - nie jestem ekspertem od każdego tematu na projekcie, pracuję w ramach informacji jakie mam podane i przepisów, które obowiązują. Nie znam każdej maszyny w detalach.

Mimo to siedziało mi to w głowie i chyba musiałem się tu trochę pożalić.

PS. Chłopak żyje.

Gruba ryba6piorunów

@jarezz rozumiem że chodzi o kable podpięte do prądu i pozostawione niezabezpieczone do montażu w urządzeniu?

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

16piorunów

Spylam swoje biżu na Vinted, a w zamian kupuję na Vinted książki. Fair deal. Pierwsza wpadła mi w oko i właśnie przyszła jedna, którą kupiłam ze względu na tematykę wikingów oraz autora, którego już jedną książkę mam - "Ruś Wikingów".

Zaczęłam czytać od razu po wyciągnięciu z paczki i powiem wam, ze przeszły mnie ciary po plecach. Książka jest o biżuterii i ozdobach, chociaż ani tytuł, ani okładka tego nie sugerują. Jedni powiedzą, że to zaawansowane podpowiedzi kontekstowe sztucznej inteligencji, inni nazwą to przeznaczeniem.

Mam to specyficzne uczucie, które odczuwa się, oglądając ozdoby w muzealnych gablotach. Poczucie ponadwiekowego piękna i estetyki, więź z ludźmi, którzy je tworzyli i nosili.

Patrzę na swoje gliniane koraliki, które już chyba wystarczajaco wyschły i jutro będę próbować wypalać w prymitywnym palenisku na dworze, wpatrując się w zamyśleniu w płomienie.

GURU2piorunów

@GazelkaFarelka a tak ogólnie to robisz też bransoletki dla chłopa? Bo kurde chętnie bym kupił taką, mam deficyt na lewej ręce xD

Osobistość2piorunów

Nie lubię tych wszystkich immersyjnych, multisensorycznych, multimedialnych muzeów. Dla mnie to są disneylandy, a nie muzea. Ale kiedy widzę jakiś artefakt, nawet pospolity, który ma ileśset tam lat, to mam to dziwne uczucie "łączności" czy "bliskości". A jeśli jeszcze widać na nim jakieś drobne niedoskonałości, to już _wogle_.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Ostatnio fajną rozmowę słyszałem takich młodych dziewczynek jakieś na oko późna podstawówka.

Ubrane tak na luzacko, jedna miała deskorolkę wystającą z plecaka były 3.

Ja z młodym akurat na spacerze byłem no i stanęliśmy na pasach.

Dziewczynki coś tam miały rozkmine i jedna się żali, że ktoś jej powiedział, że nie zna się na hip hopie.

Nie podsłuchiwałem ale coś tam mimowolnie doszło do mnie o Ryśku Peja, chodziło o znajomość tekstów czy coś i właśnie dotarło do mnie że już jestem stary, a z Ryśkiem w 2006 miałem okazję się wódeczki napić na jednej imprezce :innocent: kiedyś to były czasy, teraz to nie ma czasów.

Fenomen2piorunów

@Odwrocuawiacz bylo zagadac, ze znasz Rycha, wtedy bys byl tym co to na niego dziewczyny patrza tak jak na innego nigdy nie spojrza xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

150piorunów

Widzę tu coraz więcej wpisów o szukaniu pracy, o frustracji, o 300 osobach na jedno ogłoszenie. I chcę wam powiedzieć jedno: to nie jest wasza wina. Rynek jest obiektywnie zepsuty.

Ofert pracy w Polsce jest najniżej od 15 lat — 26 tysięcy miesięcznie wobec 88 tysięcy rok wcześniej. Europejski przemysł się sypie sektor po sektorze: automotive, stal, chemia, budownictwo. Nasi główni klienci — Niemcy — są w trzecim roku recesji. Do tego wojny handlowe, koniec taniej energii i cały region związany wojną na Ukrainie.

A za co "rośnie" PKB? Za pożyczki i sektor wojskowy. Polska ma najwyższy deficyt w UE — ponad 6% PKB. Wydajemy 5% PKB na obronność. To jest ekonomia zbitej szyby — szklarz zarabia, ale nikt nie pyta co można by kupić gdyby szyba była cała.

Pierwszy prognostyk poprawy? Koniec wojny na Ukrainie. Od tego momentu region zacznie odzyskiwać siłę. Jeśli wojna się skończy w tym roku, to do stanu z 2019 wracamy mniej więcej w 2032. A jeśli wszystko pójdzie dobrze — automatyzacja, AI, 4-dniowy tydzień pracy, realna poprawa jakości życia — to perspektywa 15 lat, nie 5.

Co z tym zrobić? Nie powiem wam co robić. Ale powiem co ja robię: będę się przekwalifikowywał jeśli trzeba, pracował za mniejszą stawkę jeśli trzeba, ale nie będę się przejmował ponad miarę. Trzeba mieć co włożyć do gara i za co opłacić rachunki. Resztę ogarniemy. Życie jest za krótkie żeby je poświęcać na panikę.

Trzymajcie się tam. Nie jesteście sami i nie jesteście leniwi. Czasy są po prostu ciężkie.

Gruba ryba2piorunów

@DexterFromLab przy spadku dzietności powinniśmy wprowadzić 6-dniowy tydzień pracy, by nie było trzeba tyłu imigrantow

Koneser3piorunów

@DexterFromLab co tu gadasz. Pracuje w automotiv i mamy obecnie duże zamówienia

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Hydepark

74piorunów

Moja rodzina jest z repatriantów z Galicji. Prababcia nie umiała czytać po polsku jak przyjechała do Polski. Pradziadek to był gość co budował i tracił majątki na dwóch kontynentach – Stany, Serbia, Polska. Nie mógł usiedzieć na miejscu. Ciekawa osobowość, ponoć miotało nim po świecie.

I była taka kobieta. Nauczycielka w szkole podstawowej. Mąż oficer, zginął w obronie przed Niemcami. Mogła się załamać. Zamiast tego przyszła do mojej rodziny i zaczęła uczyć. Za darmo. Bo widziała potrzebę.

Nauczyła prababcię czytać. Potem widziała że babcia ma problem z nauką – usiadła z babcią. Potem z wujkiem. Potem z moim ojcem. Przychodziła do domu, żelazna dyscyplina, godziny nad książkami. Cztery pokolenia jednej rodziny przeszły przez jej ręce. Stawaliśmy przed nią ze spuszczoną głową. Babcia mówiła „tak trzeba". I miała rację.

Ojciec maturę zdał dopiero jak ja byłem w szkole. W wojsku wymusili. Siedział całe wieczory i próbował zapamiętywać rzeczy które nie chciały wejść do głowy. Angielski szedł mu ciężko. Przeżywał że nie umie się uczyć jak koledzy. A potem ode mnie wymagał dużo. Bo znał tylko jedną drogę – siłą woli, więcej wysiłku, nie odpuszczaj. Tę drogę dostał od niej.

Mnie też próbowała uczyć. Zanim zacząłem szkołę. Pamiętam że to było dość traumatyczne przeżycie. Kazała siedzieć nad książką i uczyła literek. Mama się przestraszyła i mnie zabrała. Ale ta kobieta wiedziała co robi. Znała nas lepiej niż my sami.

Ja miałem dwójki z dyktand. Całe dzieciństwo. Nieważne ile godzin siedziałem nad zeszytami. Imion nie zapamiętywałem, dat nie zapamiętywałem, miesięcy po kolei nauczyłem się jak miałem dwadzieścia lat. Z historii co najwyżej trójka – rozumiałem wszystko ale nie mogłem zapamiętać kto kiedy i gdzie. Szkoła miała mnie za lenia. A ja po prostu miałem inaczej działający mózg. Nikt tego wtedy nie wiedział.

Teraz wiem że to ADHD. Pamięć robocza na minusie, ale jak mnie coś wciągnie to w jeden dzień robię to co inni w tydzień. Buduję systemy automatyzacji w pracy, ogarniam rzeczy które wymagają głębokiego myślenia. Ale zapamiętać numer telefonu albo imię nowo poznanej osoby? Tragedia. Musiałem mieć imię żony zapisane na kartce i przypominać sobie przed spotkaniem bo nie znałem nikogo z takim imieniem i nie miałem z czym skojarzyć.

Ojciec miał to samo. Pradziadek pewnie też – to się dziedzczy. Babka Śmietankowa nie znała słowa ADHD ale widziała ten wzorzec wracający z pokolenia na pokolenie. Robiła jedyne co umiała – wbijała dyscyplinę siłą, bo innej metody wtedy nie było.

Teraz patrzę na swoje dziecko i widzę to samo. Tylko że moja córka nie będzie musiała przez to przechodzić w ciemno jak ja, ojciec, babcia i wszyscy przed nami. Bo ja jestem pierwszy w tej linii który rozumie co to jest.

Nie znam imienia tej nauczycielki. Mówiliśmy na nią Babka Śmietankowa. Każde pokolenie mojej rodziny dodało coś od siebie. Pradziadek miał ten gen i wolność. Babka Śmietankowa dodała dyscyplinę. Ojciec przekazał siłę woli. Ja dodaję zrozumienie.

Dobra robota, Babko Śmietankowa.

GURU6piorunów

Lubię takie opowieści.
Na przyszłość daj więcej tagów żeby dotarło do zainteresowanych.
Co do Twoich dzieci to diagnoza a potem edukacja abyś wiedział jak prowadzić bąbelka. No i imo dyscyplina jest ważna, choć już bez traumy Babki ale się przyda.

Gruba ryba1piorunów

@Lubiepatrzec jakie tagi proponujesz? Nie jestem w tym najlepszy :grinning: może owiec doda?

Kosmonauta1piorunów

> Ja miałem dwójki z dyktand. Całe dzieciństwo. Nieważne ile godzin siedziałem nad zeszytami. Imion nie zapamiętywałem, dat nie zapamiętywałem, miesięcy po kolei nauczyłem się jak miałem dwadzieścia lat. Z historii co najwyżej trójka – rozumiałem wszystko ale nie mogłem zapamiętać kto kiedy i gdzie.

Mam wrażenie jakbyś opisywał całą moją edukację. Jedyna różnica to, że ja jeszcze nie zapamiętuje również ludzkich twarzy, co mocno utrudnia poznawanie nowych ludzi.

Gruba ryba1piorunów

@Umpolung też miewam z tym problem... Ale generalnie nie jakiś poważny. Jeżeli ktoś ma jakąś charakterystyczną cechę wyglądu to zapamiętam. Czasami nie za 1 razem ale zobaczę kogoś 2/3 razy i jest git. Ale z imionami jest dużo dużo gorzej.

Pokaż więcej komentarzy (45)