RACOFanatyk
3piorunów
RACOFanatyk
3piorunów
MahjongFenomen
14piorunów1091 + 1 = 1092
Tytuł: Everytime
Rok produkcji: 2026
Reżyseria: Sandra Wollner
Czas trwania: 2h 1m
Ocena: 9/10
Dopiero po wyjściu z kina skojarzyłam, że ten film był na Nowych Horyzontach. No nic, nadrobione.
Potężna pozycja. Oglądało mi się wybornie, opowieść pod koniec ostro skręca, co wkręca spory szok, przynajmniej u mnie tak było, ale w sensie pozytywnej oceny na ogół obrazu.
Ella ma dwie córki, 17-letnią Jesse i młodszą Melli. Mają wyruszyć na wakacje, ale noc wcześniej Jesse wymyka się ze swoim chłopakiem Luxem. Dochodzi do tragedii.
Rok później znów wszyscy się spotykają, już bez Jessie - Lux mimowolnie szuka obecności matki jego zmarłej dziewczyny i siostry, zapewne burzony wyrzutami sumienia. Ale życie toczy się dalej, widocznie żałoba zaschnęła gdzieś w środku. Lux nie jest niemile widziany u Elli, nie przeszkadza jej nadmierna obecność nastolatka w ich życiu uboższym o jedną córkę.
Ella postanawia, że wyruszą w trójkę na te same wakacje, na które mieli wyruszyć rok wcześniej, tuż przed śmiercią Jessie. Tam dopiero kumuluje się w onirycznym klimacie żałoba, która zdziera strupy i domaga się swojego istnienia.
Wspaniały to był film, cudowny snuj codziennego życia, pogodzonych (czy w ogóle można być pogodzonym ze stratą dziecka?) z odejściem bliskiej osoby, który lekkim, prawie niezauważalnym krokiem zmierza do przedziwnego finału, którego nie musimy zrozumieć.
Musimy go poczuć.
9/10. Świetne kino, które w zastygnięciu emocji przejawia je w podskórny sposób. Niby w kinie czułam się jak neutralny obserwator, ale po seansie nie mogłam przestać myśleć o tym filmie i przeżywać go na nowo.
Nie dziwię się teraz już wcale Niemcom, że postanowili odrzucić "Ojczyznę" Pawlikowskiego (na rzecz Polski, hihi) i postawić na "Everytime" w wyścigu po tegoroczne Oscary.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongFenomen
12piorunów1090 + 1 = 1091
Tytuł: Czas, który nie nadszedł
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat / Sci-Fi
Reżyseria: Julia Rogowska
Czas trwania: 1h 45m
Ocena: 5/10
Akcja filmu dzieje się w świecie, w którym zdecydowana większość ludzi wybrała rewolucyjną kurację antygeriatryczną - czyli zachowują młodość do końca życia. Ci, którzy wybrali naturalny tok życia, starzeją się w specjalnie stworzonych ostojach.
Jedną z takich osób jest Sara, która jednak ma dość życia tam. To typ babki, która zawsze idzie pod prąd więc udaje jej się uciec z takiego ośrodka (owe ostoje przypominają trochę więzienia - reszta "młodego" społeczeństwa nie chce widzieć staruchów na ulicach, więc tacy ludzie nie mogą opuszczać ostoi).
W wyniku niespodziewanej okoliczności Sara, zamiast od razu wylądować na promie, który ją wywiezie w jakieś bezpieczne miejsce, trafia do miasta. Tam odnajduje Oskara, typa z którym kiedyś była mocno związana, ale ich ich losy rozdzieliły się gdy on wybrał pozostanie młodym. Oskar ma swoje życie, swoją partnerkę i tak sobie dogorywa do tzw. deadlajnu (czyli gdy skończy się jego okres przydatności - jego młode ciało po prostu umrze).
W Oskarze budzą się dawne uczucia i mimo, że Sara wygląda jak 60-letnia babka, postanawia jej pomóc.
Rozumiem wszystko, co chciano przedstawić w tym filmie: rozważania nad sensem starzenia się (w tym filmie zrozumiałam, jak bardzo może być przydatna starość, choćby w identyfikowaniu wieku - np. aktualna partnerka Oskara chyba nawet nie wie, że typowi za kilka lat skończy się okres przydatności - Oskar udaje przed nią, że Sara to jego matka). Do tego okres przydatności widocznie jest z góry narzucony, a starzy żyją aż umrą, jakkolwiek to brzmi.
Rozumiem też, że można postawić pytanie o wielkiej miłości i czy ona przetrwa gdzieś tam w ludziach mimo takich odchyłów w wyborze ścieżki życia.
Ale mimo to nie czułam tam zbyt wiele. Agata Kulesza w roli Sary jest znakomita, ale nie oszukujmy się - miała dziesiątki lepszych ról.
Razi też sterylność "młodych". Wyglądają jak sztuczni ludzie, zmuszeni do cieszenia się swoją młodością, brak w nich naturalności, którą mają dogorywający staruszkowie w ostoi. Co ciekawe, Oskar wraz z obecnością Sary też odzyskuje kawałek dawnej naturalności.
Więc jak widzicie, wszystko jest tu czarno-białe, wyłożone jak na tacy.
O wiele fajniejszy motyw odsuwanych staruszków pojawia się w brazylijsko-meksykańskim "Błękitnym szlakiem", gdzie co prawda nie ma motywu "młodości" ale też jest zamykanie starszych w enklawach i ucieczka przed takim losem.
Ale w gruncie rzeczy to dwa odrębne filmy, choć mają wspólne warstwy - Sarze nie spieszy się na drugi świat, wciąż chce żyć buntowniczo, po swojemu.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Nie widziałam filmu ale od wielu lat Kulesza naprawdę pokazuje że zna się na rzeczy
MahjongFenomen
11piorunów1089 + 1 = 1090
Tytuł: Tajny Agent
Rok produkcji: 2025
Reżyseria: Kleber Mendonça Filho
Czas trwania: 2h 38m
Bez oceny, bo pogmatwała mi się fabuła, a nie wiem czy chce mi się oglądać ten film drugi raz tak szybko.
Akcja dzieje się w Brazylii w 1977 roku, w czasach dyktatury wojskowej.
Głównym bohaterem jest Marcelo (Wagner Moura), naukowiec, który wraca do rodzinnego miasta Recife, próbując uciec przed prześladowcami i zapewnić bezpieczeństwo swojemu synowi. Wplątany w konflikt z wpływowymi ludźmi, staje się celem skorumpowanego systemu i musi walczyć o przetrwanie.
Mimo wszystko polecam, bo choć film dość długi, nie ciągnie się ani sekundy i jest tam wiele smaczków typu już na początku filmu: typ ze stacji czeka aż policjanci zajmą się trupem leżącym niedaleko, ale gdy w końcu przyjeżdżają to w innej sprawie. Albo kwestia wynajęcia cyngli za grubą kasę, którzy... za ułamek otrzymanej forsy rekrutują do zadania miejscowego podwykonawcę. No bajer, po prostu takie smaczki.
Wątków jest natrzaskane sporo, ciężko ocenić ile z nich jest potrzebnych do ogółu fabuły, ale w sensie obserwowania trochę absurdalnego świata tamtych czasach sprawdza się dość dobrze.
Dużo tu humoru, akcji i empatii dla głównego bohatera, który wręcz nie ma wielkiego wyboru i jest targany niefortunnym losem.
Czasem film skręca w inne rejony - jak na przykład motyw współczesny z odsłuchiwaniem taśm.
Ten miszmasz moim zdaniem trzyma się ledwo na trytytkach, ale trzyma się. Z 5 nominowanych do Oscarów najmniej mi się podobał, ale to nie jest zła ocena, bo poziom tam był przepotężny w tym roku.
Do obejrzenia na HBO.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Mahjong Też się pogubiłam i gdyby nie pomoc mojej dziewczyny, która temat zna dość dobrze, to bym miała problem z oceną, co mnie też skłania do wniosku że drugi seans za parę lat mogę bardziej docenić. W każdym razie Filho trafia na moją listę obserwowanych reżyserów
Al-3_xAutorytet
2piorunówhttps://www.youtube.com/watch?v=2cMWS_KfBPs
Kane Parsons czyli twórca filmy backrooms wydaje się znać akceleracjonizm.

@Al-3_x to teraz czas się zapoznać ze sztuką robienia dobrych filmów
@gwf-hegel-fangirl Mi się ten film podobał jak na dzieło początkującego. Ma czas by się wyrobić. Na pewno jego dużą zasługą jest to, że przywrócił częściowo koncept backroomsów do jego oryginalnych założeń zanim "fani" go zniszczyli licznymi głupotami których nawet nie chce mi się wymieniać.
Ten_typ_sie_patrzyOsobistość
17piorunów
Wygląda jak najlepszy melanż ever! (ever śpiewnym głosem)
szatkus-7Osobistość
8piorunówJakieś fajne sci-fi?
@szatkus-7 For all mankind
Herr_TygrysekFenomen
12piorunów1088 + 1 = 1089
Tytuł: Kid Galahad
Rok produkcji: 1937
Kategoria: Dramat / Kryminał / Romans
Reżyseria: Michael Curtiz
Czas trwania: 1h 42min
Ocena: 7/10
Ward Guisenberry (Wayne Morris) to naiwny młody mężczyzna, dorabiający jako goniec hotelowy. Podczas swojej pierwszej nocnej zmiany wdaje się w bójkę, stając w obronie Louise "Fluff" Phillips (Bette Davis). Świadkiem całego zdarzenia jest Nick Donati (Edward G. Robinson), który dostrzega w mężczyźnie potencjał i postanawia wypromować go na gwiazdę boksu. Ward pod pseudonimem "Kid Galahad" staje się częścią niebezpiecznego bokserskiego świata. Tymczasem Donati planuje wykorzystać nowego podopiecznego do odwetu przeciwko Turkey'owi Morganowi (Humphrey Bogart)
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

👍
tomwolfGruba ryba
5piorunów"Ziemia Obiecana" Wajdy, poszukiway stream :smiley: ktoś coś? :smiley:
Filman.cc? Wymaga konta, ale możesz założyć na lipnego maila typu niepodam.pl
@Lopian Filman c.c - bieda laptop z linuxem. google chrome, odtwarza filmy. nie wymaga rejestracji ale adsy lecą jak sraczka - o tyle dobrze że nie zawirusuje mi dysku :grinning:
@LinuxPierwszeKroki no bez ublockera to tam nie wchodź. Ale z nim to zapraszamy, bramy otwarte.
@Lopian mam konto na filman ale nie ma tam Ziemi Obiecanej…
@tomwolf poprawiam się, po około 20 minutach filmu przerwało stream, uruchomienie playera to niekończące się kółeczko ADS
Proszę towarzyszu
https://ok.ru/video/4527985527515
szatkus-7Osobistość
4piorunówWłaśnie się dowiedziałem, że gówniara z Kickassa zaraz będzie miała 30 lat. Czuję się staro...
@szatkus-7 co gorsza zaraz sylwester i nowy rok
starebabyjebacprademFanatyk
10piorunów
Herr_TygrysekFenomen
12piorunów1087 + 1 = 1088
Tytuł: Akcja na Eigerze
Rok produkcji: 1975
Kategoria: Thriller / Akcja
Reżyseria: Clint Eastwood
Czas trwania: 2h 5min
Ocena: 8/10
Płatny morderca tropi zabójcę swojego przyjaciela. Udaje się na wyprawę alpinistów, wśród których znajduje się oprawca.
Adaptacja średnia z jednej strony część szczegółów się zgadzało a z drugie inne pominięte czy zmienione .
Z głównej obsady jedynie z nami są Clint, Brenda Venus - Indianka i Reiner Schöne - filmowy Freytag. Reszta w młodym wieku odeszła
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Herr_Tygrysek fajny film i fajna przybrana córka tego typa, co ja bałamucil Clint. No i rozwiązanie fabuły też mi się podobało.
@Zielczan akurat ta Indianka kompletnie mi się nie podobała
@Herr_Tygrysek a dla mnie sztos
boriMistrz
20piorunów1086 + 1 = 1087
Tytuł: Lalka
Rok produkcji: 2026
Kategoria: dramatobyczajowy / Kostiumowy / Dramat obyczajowy
Reżyseria: Maciej Kawalski
Czas trwania: 162 min
Ocena: 7/10
Skoro powiedziało się "A" i obejrzało "Lalkę" na Netflixie, to trzeba powiedzieć "(Ę)Ą" i obejrzeć "Lalkę" filmową.
Film jest wierną adaptacją powieści, więc fabuły przedstawiać nikomu nie trzeba, bo zna ją każdy maturzysta w Polsce xD Mocną stroną są kostiumy i scenografie - czuć tutaj ducha epoki i realizm. Bogactwo lokacji działa na plus. Fabuła jest poprowadzona sprawnie, a wprowadzone ze względu na filmową formę skróty zrobione pomysłowo i zgrabnie. Mocny nacisk położono też na nierówności społeczne. Z minusów dzieła to lekko rozczarowało mnie aktorstwo - mimo plejady wielkich nazwisk, część postaci wydaje się źle wykreowana. Rozczarował mnie przede wszystkim Rzecki - po Kondracie spodziewałem się więcej. Podobnie hrabia Łęcki - Seweryn stworzył postać zdziecinniałą i niepoważną. Na drugim biegunie jest Kulesza i jej pani Meliton - postać pełna energii i wprowadzają dużo humoru do filmu. Dobrą rolę zaliczyła także Maria Dębska - w postaci Wąsowskiej widać głęboko skrywane emocje.
Podsumowując, mimo wymienionych przywar, film jest bardzo dobry, i warto obejrzeć go w kinie jeśli jeszcze ktoś nie był a planuje.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Moim zdaniem Łęcki faktycznie był śmiesznym bankrutem.
Ale właśnie też się zgadzam z tym że Maria Dębska i Kulesza były przeganialne
MahjongFenomen
10piorunów1085 + 1 = 1086
Tytuł: Mścicielka
Rok produkcji: 2016
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Walter Hill
Czas trwania: 1h 35m
Ocena: 5/10
Moja podróż po filmach średnich trwa w najlepsze. Tym razem na tapetę trafił typowy film akcji z komiksową pojebanowością i dziwną aktorską śmietanką w tym dość krindżowym dziele kina akcji.
Frank Kitchen to bezwzględny i dokładny zabójca na zlecenie. W takim fachu łatwo narobić sobie wrogów. Jedną z nich jest wyniosła i przekonana o swojej wielkości doktor Rachel (w tej roli Sigourney Weaver), której Frank zabił brata.
Porywa więc pani doktor sposobem Franka i zmienia mu płeć w ramach zemsty. Tak, kurka wodna. Robi to idealnie, bo jest za⁎⁎⁎⁎sta w tym co robi - ale jeśli dalej wam to nie pasuje, to niech wytłumaczeniem będzie, że to na podstawie komiksu, a tam zawsze akcyjne po⁎⁎⁎⁎ne pomysły mają większy limit.
Więc Frank budzi się jako laska (Franka gra Michelle Rodriguez) i postanawia wymierzyć zemstę i chodzi sobie i zabija ludzi. To jedna strona tego filmu, druga to rozrywki psychologiczne, gdy po wszystkim już doktor Rachel siedzi w psychiatryku i rozmawia z psychiatrą.
Trzeba powiedzieć jedno, że starano się stosować charakteryzację, by zachować jedną aktorkę do grania i męskiego Franka i po operacji zmiany płci - więc Michelle z gęby wygląda jak facet i nawet mamy obnażenie, owłosiona klata i przyrodzenie, a tymczasem z tyłu kobiece plecy i kształtna dupka - niby chcieli się przyłożyć, ale chyba budżetu starczyło tylko na przednią część ciała XD
Ale już gdy Michelle jest laską i gra Franka w ciele faceta - to wszystko działa.
Dziwny, nierówny film, niepozbawiony wad, a jednak nie narzekam, oglądałam bez nudy, czując ową komiksową formułę przenikającą do filmu, co niwelowało krindż do zaledwie kilku dawek.
Nie polecam ogólnie, bo to można by ocenić jako akcyjne gówno, które mimo, że ma motyw gender, nie ma nic tam genderowego. Ale ja lubię zgłębiać kino na wielu płaszczyznach i od jakiegoś czasu lubię też po prostu to, że się dobrze bawię. Tu się dobrze bawiłam, nic wybitnego, ale dało mi fun, zresztą lubię Michelle, pewnie sentyment po Rain z Resident Evil.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Mahjong Michelle Rodriguez to niesamowita babka, w elitarnym klubie aktorów, którzy mają tak wąski zakres umiejętności, że w każdym filmie gra tą samą osobę xD
enderwigginFenomen
17piorunówJak Wam się nudzi to polecam na ten czwartkowy wieczór...
Blues Brothers.
Wspaniała gra aktorska, sceny które kosztowały jakieś chore pieniądze.
I najlepsze bluesowe czarnuchy every made.
Aretha Franklin, Billy Ray Charles, James Brown i j⁎⁎⁎ny John Lee Hooker xD
@enderwiggin jeszcze ta franca Minnie Moocher. :stuck_out_tongue_winking_eye:
Herr_TygrysekFenomen
17piorunów1084 + 1 = 1085
Tytuł: Czarownice
Rok produkcji: 1922
Kategoria: Dokumentalny / Horror / Niemy
Reżyseria: Benjamin Christensen
Czas trwania: 1h 45min
Ocena: 8/10
Christensen łączy dokument z fabułą, bierze na warsztat średniowieczne opętanie czarownicami. Ukazując ilustracje z epoki, daje najpierw widzowi wgląd w świat wyobrażeń owych czasów, aby następnie, juz w scenach sfabularyzowanych, przedstawić plastycznie wiarę w czarownice.
PS. W filmie podano że na stosach itp stracono 8 mln czarownic. Obecnie przyjmuje się około 40 - 50 tysięcy.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

skorpionGURU
11piorunówPolecam film. Serio, niby lajtowy, ale jednak w pewnych momentach oczy się pocą.
Uciekający przed policją złodzieje ukrywają się na letnim obozie dla niepełnosprawnych, gdzie syn udaje pensjonariusza a ojciec opiekuna.
Tacy jak my
https://www.filmweb.pl/film/Tacy+jak+my-2024-10053468
z pozdrowieniami dla @deafone - świetny dystans do różnych sytuacji na terenie francuskiej prowincji :smiley:

@skorpion ooo, francuskie kino :heart_eyes: - merci
Francja jak widać obecnie popularna się zrobiła
🇫🇷
MahjongFenomen
13piorunów1083 + 1 = 1084
Tytuł: Żyjemy dalej
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Tyler Perry
Czas trwania: 1h 48m
Ocena: 6/10
Ten film jest dość słaby, to trzeba przyznać. Scenariusz taki se, dialogi jak wyjęte z harlekina, aktorstwo szoruje po dnie. A jednak ten wzruszający dramacik dostarcza na swój nieco komiczny sposób.
Anika nie ma łatwo w życiu. Sparzyła się na jednym kolesiu i będzie samotnie wychowywać jego dziecko, chce iść na pielęgniarstwo, ale brak kasy na semestr. Do tego musi opiekować się chorą matką, gdy jej siostry mają wyjebane.
Dorabia jako strażniczka więzienna. Pewnego dnia wybucha bunt i więźniowie chcą ją zgwałcić. Z opałów ratuje ją Carousel, młody facet, który resocjalizuje się tutaj już od 14 roku życia (został skazany jak dorosły). Potem wymieniają między sobą listy, a gdy mężczyzna wychodzi na wolność - zaczynają się spotykać.
Oczywiście matka i siostry gdy dowiadują się, że Anika spotyka się ze skazańcem - dostają jobla i suszą głowę dziewczynie.
Cały myk polega na tym, że Carousel to po prosto pan Jezus w ciele młodego, przystojnego mężczyzny, który przez więzienie nigdy nie poczuł co to miłość z kobietą. To znaczy, nie dosłownie Jezus - koleś jest po prosty DOBRY. To chodzące dobro, chce każdemu pomóc, Anice w wychowaniu córeczki, nawet nienawistnej matce, która co chwilę go obraża.
Chociaż to skazaniec i pracuje jako śmieciarz jest najbardziej wartościowym człowiekiem chodzącym po tej ziemi. Dlatego też mocno kibicujemy Anice, by pokochała typa i z nim była, mimo przeciwności losu.
Naprawdę, ten film jest naiwny, ckliwy, dialogi czasem powodowały u mnie wybuchy śmiechu już, a jednak muszę przyznać, że bardzo dobrze mi się oglądało ową historyjkę.
Można powiedzieć, że to taki komfort typu oglądanie bajki dla dzieci, gdzie dobro wygrywa i jest happy end. Comfort movie style.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

szatkus-7Osobistość
18piorunów1082 + 1 = 1083
Tytuł: Lalka
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Horror
Reżyseria: Rod Blackhurst
Czas trwania: 83 minuty
Ocena: 6/10
Nie czytałem książki, ale wydaje mi się, że to niezbyt wierna adaptacja. Fabuła standardowa dla takich filmów: zła postać porywa i torturuje dobrą postać, i tak się miotają dopóki jedna nie zabije drugiej.

Pasuje też do polskiej lalki w pewnym sensie xd
@szatkus-7 dziwna ta Łęcka tutaj XD
szatkus-7Osobistość
6piorunówUjawnił się już polski dystrybutor i polski tytuł. W rodzimych kinach do zobaczenia w listopadzie. Długość produkcji to prawie 3 godziny. Oceny wyglądają nadzwyczaj dobrze. No i ta dwójka zapowiada niezłą jazdę.

Ach, te filmy o oszustach, o ich wybujałym ego, wspaniały gatunek.
Nie.