Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gamesmeter

Lider

w Wybierz Społeczność

18piorunów

7+1=8

Tytuł: Rustler
Developer: Jutsu Games
Wydawca: Modus Games
Rok wydania: 2021
Gatunek: gra akcji
Użyta platforma: PC/ Lenovo Legion Go
Ocena: 8/10
Czas do ukończenia: 12h (cała fabuła, prawie wszystkie misje poboczne)

Nie bez powodu dostała przydomek Grand Theft Horse.
Jeśli lubisz gry typu GTA 2, tony humoru w stylu Monty Pythona, nie odrzuca cię nieco niedokładne odwzorowanie średniowiecznych realiów (np konie policyjne z czerwono-niebieskim światłem na głowie) to ta gra jest dla ciebie.
Gra się przyjemnie, a to, że jest dosłownie nadziana humorem i aluzjami do popkultury ani trochę nie przeszkadzało.

Na howlongtobeat współczynnik porzucenia tytułu to zaledwie 2%, więc jeśli opis cie zaciekawił to śmiało kup przy następnej wyprzedaży.

 

Fanatyk5piorunów

@Felonious_Gru skopiowałes mój wpis i nie zwiększyłes licznika i nie zmieniłeś czasu ukonczenia ¯\\(ツ)

Lider0piorunów

@Zielczan i co z tym zrobimy?
Z licznikiem to zjebałem bo zamiast zwiększyć to drugi raz to samo wpisałem xd

Lider1piorunów

@Zielczan to jak z tym czasem ukończenia, dobry wpisałem czy zły ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Bo wydaje mi się, że jednak przesadzasz z tym rzekomym przeklejaniem wpisu xd

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

32piorunów

7 + 1 = 8

Tytuł: Dredge
Developer: Black Salt Games
Wydawca: Team17
Rok wydania: 2023
Gatunek: role-playing adventure game
Użyta platforma: PC/Steam Deck
Ocena: 8/10
Czas do ukończenia: 12h (cała fabuła, większość misji pobocznych)

W grze przyjmujemy posadę rybaka w lokalnej miejscowości, łowimy ryby, by zarobić na nowe części i projekty do łódki, to pozwala na łowienie nowych ryb etc. Fabuła kręci się wokół tajemniczych artefaktów potrzebnych do wykonania rytuału przywołania. Powtarzalne, ale dość wciągające, sporo misji pobocznych, bad ending bardzo fajny.

Gruba ryba1piorunów

@Zielczan

Nawet nie wiedziałem, że „domyślne” zakończenie jest tym złym. :')

Mnie trochę zmęczyły misje poboczne - nie chciało mi się szukać konkretnych rodzajów ryb tym bardziej, że był podział na dzień i noc.

Fanatyk3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk no ta, są męczące, ale jak się idzie siłą rozpędu to jakoś lecą. Na sam koniec gry już się nie chce ich robić, więc najlepiej w ramach podróżowania do nowych biomów od razu znajdować co się da w obszarze

Fanatyk1piorunów

Amazon rozdawał to niedawno, po twoim opisie brzmi jakbym chciał spróbować

Fanatyk3piorunów

@ZohanTSW Epic, przynajmniej ja mam z Epica

Fanatyk1piorunów

@Zielczan tak, rzeczywiście Epic też rozdawał na święta, a Amazon chyba na początku grudnia, tylko że GOGową wersję

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Gry

17piorunów

6 + 1 = 7

Tytuł: Hokus Pokus: Różowa Pantera
Developer: Wanderlust Interactive
Wydawca: Ravensburger Interactive Media
Rok wydania:: 1988
Gatunek: point and click
Użyta platforma: Steam Deck
Ocena: 8/10

Świetny dubbingi humor, gościnnie jedna piosenkę śpiewała Natalia Kukulska. Poziom trudności - średni jak dla mnie. kilka razy przeoczyłem jakiś przedmiot i długo błądziłem i traciłem powoli cierpliwość.
Polecam odpalić przez ScummVM - zero problemów na nowszych systemach

https://16bit.pl/download.php?uuid=hokus_pokus_pink_pc_67859d37e829d&title=hokus%20pokus%20pink

Fanatyk1piorunów

Aż mi się przypomniala Różowa Pantera w którą grałem i szokłem kiedy zobaczyłem po ile to dzisiaj chodzi. To najprawdziwszy różowy kruk!

Osobistość1piorunów

@SuperSzturmowiec ten czerwony to Neil De Grass Tyson

Gruba ryba1piorunów

@Neq w grze tyrulował się jako apollo

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Gry

55piorunów

5 + 1 = 6

Tytuł: Baldur's Gate 3
Developer: Larian Studios
Wydawca: Larian Studios
Rok wydania:: 2023
Gatunek: RPG
Sceneria: fantasy
Użyta platforma: PC (Master race :stuck_out_tongue_closed_eyes:)
Ocena: 9/10

Ponad 170 godzin zajęła mi rozgrywka. Grałem magiem aby odróżnić mój styl grania od tego jaki preferuje w grach hack&slash gdzie zazwyczaj gram barbarzyńcą 😉

Wciągnęło mnie tak naprawdę od drugiego odpalenia, za pierwszym, samo wygenerowanie postaci zajęło ok 1,5 godziny.
Bez spoilerowania fabuły, napiszę tylko, że warto ! Największym plusem gry jest mnogość rozwiązań i wyborów które podejmujemy wędrując przez kolejne lokacje. 12 poziomów doświadczenia spokojnie wystarcza, chociaż, trochę szkoda tych ton expa z 3 aktu, który już na nic się nie przydaje 😉

Dlaczego nie 10 ? Gra wciąż ma bugi :expressionless: Np. zacinające się animacje w filmikach po finale.
Plus nie można było uprawiać seksu w trójkącie ! xD Gra umożliwia Tobie seks praktycznie ze wszystkimi: ludźmi, potworami, niedźwiedziami xD Ale seks w trójkącie to już nie, beee, ty zboczeńcu, co ty sobie wyobrażasz :grinning:

P.S. specjalnie założyłem rodzinę na Steam aby móc udostępnić grę ojcu, który mimo 65 lat (w tym roku) cały czas łupie w gierki. Jest to mój sposób aby się odwdzięczyć za to, że w dzieciństwie mogłem grać w oryginalne gry takie jak właśnie seria Baldurs Gate, Planescape Torment czy Diablo II :smiley:

Osobistość2piorunów

Zazdro z tatą :grinning:

Gruba ryba3piorunów

@Gilgamesh moja żona napierdoiliła w BG3 prawie 600 godzin. Po⁎⁎⁎⁎na gra jakaś.

Gruba ryba1piorunów

@Gilgamesh ona tak ma, że jak już zaczyna w coś grać, to potrafi przejść 4x pod rząd, na różne sposoby i oczywiście na hardzie. Mnie też męczy żebym grał, ale ja pograłem kilka godzin i mi się znudziło.

Gruba ryba0piorunów

@Kaligula_Minus dla niej są trzy niezbędne elementy, aby gra była dobra: tworzenie postaci, romanse i wysoki poziom trudności. Rzadko się trafiają wszystkie trzy, więc jak już jest, to katuje do oporu.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Gry

14piorunów

4 + 1 = 5

Tytuł: Duke Nukem Land Of The Babes
Developer: n-Space
Wydawca: Infogrames (US)/Take Two Interactive (EU)
Rok wydania:: 2000
Gatunek: strzelanka z widoku trzeciej osoby
Sceneria: science-fiction (przyszłość)
Użyta platforma: PlayStation (a tak naprawdę PS3)
Ocena: 5/10

Hail to the King, baby.

Mam wrażenie, że w ogólnej swiadomosci, Duke Nukem miało tylko 3 części: 3D, Manhattan Project i Forever - zapewne dlatego, że były wydane na PC. Ja długo nie miałem komputera, ale przygody z grami zacząłem z konsolą PlayStation (tata ogarnął gdzieś w Niemczech). Konsola była przerobiona, by móc odpalić piraty. Dzięki temu możliwe było zagranie w Duke Nukem i to chyba całkiem niedługo po premierze - starszy brat załatwił od kolegi, który miał przegrywarkę płyt. I tak oto poznałem Księcia, lecz jako dzieciak nie rozumiałem wiele z tego, co tam się dizeje, poza językiem przemocy i że za sikanie do sedesu dostaje się życie (teraz wiem, że ego a nie życie). A mamy tam nawiązania do Terminatora, Gwiezdnych Wojen i można by pomyśleć, że do rodzimej Seksmisji, ale ciężko mi uwierzyć, że to rzeczywiście byłaby inspiracja.
Ta gra to był mój nemesis, nigdy jej nie ukończyłem, dlatego teraz się zabrałem (z sukcesem), ale na PS3, bo poczciwemu szarakowi laser padł gdzieś w okolicach 2017 roku i nie potrafię dorwać takiego, który by działał.
Fabularnie, Duke zostaje teleportowany do przyszłości, by ratować Ziemię. Planetę atakują kosmici, wybili wszystkich mężczyzn, a pozostająca przy życiu garstka kobiet (wszystkie z dużym biustem) utworzyły ruch oporu. Więc generalnie trzeba uratować kilka osób, rozwalić masę kosmitów, uratować tym samym świat i na koniec rozpocząć mission procreation (żeby uratować świat jeszcze bardziej).
Zdejmując okulary nostalgii, które trzymały mnie przy tej grze, moim zdaniem nie zestarzała się dobrze. Sterowanie jest okrutnie toporne (na dzisiejsze standardy), ale to cena za to, żeby zagrać w 3rd person shooter na padzie, który nie posiadał analogów. Nie pomaga również fakt, że czasami Książe nie reaguje na skok, a gdy wyskoczymy w złym momencie, może on nie dolecieć do celu, lub się odbić od ściany. Gra jest bogata w elementy platformowe i łamigłówki, co jest jej sporą zaletą - wydają mi się ciekawe i zdecydowanie nietypowe jak na dzisiejsze czasy. Łamigłówki często bywają trudne i nie mamy za bardzo podpowiedzi co zrobić, by przejść dalej. Kilka razy musiałem się wesprzeć filmami "walkthrough" z YouTube, bo po prostu nie miałem już pomysłów - a rozwiązaniem okazało się no mieć jetpacka zdobytego w poprzednich misjach (bo w obecnej nie było) i przelecieć w pewne miejsce. Do dyspozycji mamy też dość pokaźny arsenał (coś około 20 broni) co również pozwala urozmaicić czyszczenie korytarzy.
Gdy teraz o tym piszę, myślę sobie, że to nawet niezła gra. Niestety każda zaleta ma jakieś "ale". Sekcje platformowe - toporne sterowanie bardzo ujmuje. Łamigłówki - czasami miałem wrażenie, że nie do końca przemyśleli je i ciężko wykminić rozwiązanie. Dużo broni - ale skutecznymi był Laser Blaster, Laser Gatling Gun, Mini Laser Gatling. Rozumiecie o co chodzi? Następne były trochę słabsze jak Combat Shogun i kilka broni które nawet jeśli zadawały spore obrażenia, to miały bardzo krótki zasięg. Ciekawy był jeszcze shrinker, który zmniejszał przeciwników do rozmiarów robaka, więc ich żywot kończył się zgnieceniem przez buta.
Ogółem mam wrażenie, że zabrakło trochę dopieszczenia, jeszcze trochę postarania. Wtedy gra byłaby bardzo spoko. Same misje też były dość unikatowe, były np misje podwodne - a nawet w pewnym momencie musimy zwiedzić podwodne miasto w uszkodzonym stroju do nurkowania, więc tlen się szybko kończy - a to był moment którego nie byłem w stanie przejść jako dzieciak. Za bardzo mnie to stresowało. I dziś powiem że nie jest to łatwe, bo sterowanie (:
Na YT widziałem w komentarzach, że nie tylko mi się śnił po nocach ten etap.

Czy polecam?
Jeśli lubisz Duke Nukem, możesz spróbować. Jeśli jesteś w stanie "przecierpieć" toporne sterowanie - a spróbuj sobie!

Fenomen4piorunów

@ZohanTSW jestem tak stary, że mój pierwszy Duke to pierwszy Duke (ʘ‿ʘ)

Fanatyk1piorunów

@BiggusDickus jak zobaczyłem ile części to ma to się zdziwiłem. Z jednej strony marka, z drugiej nikt już o tym nie pamięta ani nie tęskni

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Gry

21piorunów

3+1 = 4

Tytuł: Broken Sword 2: The Smoking Mirror
Developer: Revolution Software
Wydawca: Virgin Interactive
Rok wydania: 1997
Gatunek: przygodówka
Użyta platforma: PC/SteamDeck
Ocena: 9/10

Najlepsza seria przygodówek. 9/10, bo w mojej opinii ciut gorsza od BS1, której dałbym dyszkę.

GURU0piorunów

kurde kupiłem wersje remaster na steam bo niby ma mieć tez oryginalna do wyboru i lipa. NIe ma

Fenomen2piorunów

@SuperSzturmowiec no właśnie nie byłem pewien czy o to pytasz. Rzeczywiście nie ma pod to spolszczenia :confused:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Gry

13piorunów

2 + 1 = 3

Tytuł: RAGE 2
Developer: Avalanche Studios, id Software
Wydawca: Bethesda Softworks
Rok wydania: 14.05.2019
Gatunek: strzelanka
Sceneria: science-fiction - postapokalipsa
Użyta platforma: PC
Ocena: 5/10

Średnia gra.

Początek był niemrawy - zacząłem wątpić, czy chcę dalej w to grać.

Po prologu przed graczem staje otwarty świat wypełniony aktywnościami pobocznymi - dla mnie pogłębiający wątpliwość, czy naprawdę powinienem kontynuować rozgrywkę. Dałem szansę ze względu na świetny model strzelania. Naprawdę, strzela się bardzo dobrze.

Jednakże szybko zaczęło mi towarzyszyć uczucie, jakbym już grał w tę grę. Nie myliłem się - „RAGE 2” baaardzo przypomina „Mad Maxa”. Kolega uświadomił mnie, że nad tymi grami pracowało to samo studio. I kurczę, mogli się wykazać większą kreatywnością. Mam wrażenie, że postanowili wykorzystać wszystko, co już wcześniej stworzyli.

Struktura fabuły opiera się na trzech głównych zadaniach, których wykonanie pozwoli nam na pokonanie Głównego Złego. Dokładnie tak samo było w „Mad Maxie” - trzeba było udać się do trzech miast i zyskać przychylność ich przywódców. Pomagało w tym wykonywanie aktywności pobocznych, które również zostały przeniesione prawie jeden do jednego do „RAGE 2”. Mamy Wieże Władzy do zniszczenia, forty/bazy bandytów do wyczyszczenia, ba, po pustkowiach jeżdżą nawet konwoje podobne do tych z „Mad Maxa”. Twórcy wykazali się ogromnym lenistwem.

Dlatego mimo że rdzeń rozgrywki został wykonany bardzo przyzwoicie, bardzo szybko znudziłem się wykonywaniem aktywności pobocznych i po ulepszeniu postaci oraz interesujących mnie broni (a tych było niewiele, o czym za chwilę), zająłem się głównym wątkiem. Który w ogóle nie jest interesujący i w żaden sposób nie zaskakuje. Fabuła jest po to, żeby była.

Początkowy zachwyt nad modelem strzelania uległ rozczarowaniu, jakie mnie spotkało przy zdobywaniu nowych pukawek. Jedynie strzelba sprawiała mi ogromną frajdę - na wysokim poziomie trudności (3/5) przeciwnicy z czasem stali się niezłymi gąbkami na pociski i korzystanie z podstawowego, mimo że ulepszonego, karabinu było bezsensowne. Lepiej było podbiec do niemilców i wpakować im trochę śrutu z bliska. Czułem się trochę jak Teddy "T.K." Baha z „Borderlands 1”. :')

Kolejny raz stwierdzam, że otwarte światy, które są wypełnione nudnymi i powtarzalnymi aktywnościami, to zdecydowanie rzecz nie dla mnie. Wiem, że nikt nie każe mi robić wszystkiego, jednakże nie po to gram w grę, żeby olać większość nieinteresującej mnie zawartości.

Fanatyk1piorunów

A podobno dwójka jest dużo lepsza niż pierwsza część. Pierwszej nie dałem rady przejść

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Gry

16piorunów

1 + 1 = 2

Tytuł: Against The Storm
Developer: Eremite Games
Wydawca: Hooded Horse
Rok wydania: 01.11.2022
Gatunek: strategia, symulator, indie, RTS
Sceneria: Fantasy
Użyta platforma: PC
Ocena: 8,5/10

Against the Storm to rogulite city builder osadzony w świecie fantasy od polskiego studia Eremite Games.
W grze zostajemy namietnikiem który w imieniu królowej tworzy kolejne osady. Każda osada jest ograniczona czasowo. Wygrywamy jeśli napełnimy pasek reputacji. Przegrywamy jeśli pasek zniecierpliwienia królowej się napełni. Brzmi prosto. I tu wchodzi element losowości. W grze mamy cztery rasy plus piąta w dodatku. Na każdą wyprawę jednak wylosowane zostaje tylko trzy. Każda z nich ma swoje plusy i minusy.
Budynki potrzebne do zbierania zasobów oraz ich przetwarzania także w większości są losowe. Wybieramy je z danej przez gre puli na początku gry i pdczas zdobycia odpowiednich progów reputacji.
Do tego w podstawowej wersji gry dostajemy sześć róznych biomów każdy z innym rodzajem zasobów i wymagający czasami innego podejścia do gry. Samo budowanie osady wymaga od nas przebijania się przez wrogi las w poszukiwaniu surowców. Sprawia to, że czasami musimy zmierzyć się z wydarzeniami. Ich ignorowanie może mieć bardzo negatywne skutki dla naszej osady. Element rogulite przejawia się możliwością kupowania ulepszeń w cytadeli za zasoby zdobyte za ukończenie osady co ułatwia trochę grę. To wszystko i jeszcze więcej sprawia, że każda nowa osada to inne wyzwania co ma duży wpływ na regrywalność.

Oprawa audiowizualna jest na wysokim poziomie. Graficznie gra bywa momentami bardzo ładna jak na indyczka. Muzyka to bardzo przyjemny ambient który świetnie oddaje atmosferę gry. Momentami można się zrelaksować innym razem wzmaga uczucie niepewności. Developerzy odwalają kawał dobrej roboty. Wysłuchują uwag społeczności co ma wpływ na QoL w grze.

W AtS spędziłem już ponad 450 godzin grając od bety. Raz już ją "przeszedłem" ale po zmianach próbuję osiągnąc to po raz drugi. Mimo tylu godzin nie udało mi się jeszcze doświadczyć całej dostępnej zawartości. Uważam, że takie swieże podejście i połączenie city buildera z elemantami losowości i rogulite oraz wymuszanie kończenia swoich osad wprowadziło świeży powiew w tym gatunku gier.

Against the Storm polecam ludziom lubującym się w zarządzaniu "miastem" szukającym czegoś nietypowego w tym gatunku, jakiegoś wyzwania. Nie polecam za to osobom które odrzuca element losowości w grach.

Osobistość1piorunów

@LeniwaPanda Protip:

* linki do gameplayu, jakiś przykładowy fragment z longplay, bez komentarza
* czy jest na gogu / steamie (najlepiej przez steamdb) oraz potencjalnych portach

Autorytet8piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

30piorunów

0 + 1 = 1

Tytuł: No Man's Sky
Developer: Hello Games
Wydawca: różni (505 Games, Sony Interactive Entertainment, Hello Games)
Rok wydania: 2016 (PC, PS4)
Gatunek: sandbox, survival
Sceneria: science-fiction
Użyta platforma: PC
Ocena: 8/10

Prawdopodobnie każdy, kto interesuje się grami komputerowymi, słyszał o No Man's Sky. Oczekiwania przed premierą były ogromne, ale debiut w 2016 roku niestety "nie dowiózł". Wielu funkcji brakowało, a gra zdecydowanie nie spełniła oczekiwań.
Grałem na premierę i, chociaż nie poddałem się fali hype'u, niestety trochę się rozczarowałem. Po prostu nie za bardzo było co w niej robić.
Dziś jednak No Man's Sky to opowieść o tym, jak grę można naprawić. Co prawda twórcom zajęło to trochę czasu (można przyjąć że jakieś 6 lat 😉 ), ale darmowe aktualizacje stopniowo wprowadzały nowe mechanizmy i rozszerzały możliwości gracza. Regularnie wracałem do gry przy okazji większych aktualizacji i za każdym razem bawiłem się świetnie.
Jak wspomniałem wcześniej, na początku brakowało w grze rzeczy do zrobienia, ale obecnie daje ona naprawdę dużą swobodę w wyborze stylu gry. Można eksplorować, walczyć, budować bazy, handlować, konstruować statki czy zarządzać osadami. To, co podoba mi się mniej, to fakt, że po rozpoczęciu nowej gry jesteśmy wręcz zasypywani zadaniami, które mają wytłumaczyć wszystkie mechanizmy. I chociaż mechanizmy te są dobrze wyjaśnione i odpowiednio rozbudowane, brakuje im większej głębi, ale dla mnie balans ten był odpowiednio wyważony. Warto jednak wspomnieć o pewnym stopniu grindu, który nie każdemu przypadnie do gustu.
Gra jest także bardzo ładna, nawet mimo upływu lat.

Spędziłem w No Man's Sky ponad 150 godzin, choć nigdy jej tak naprawdę nie "ukończyłem" — chociaż nie da się jej tak naprawdę skończyć. Dziś jednak sytuacja się zmieniła, bo właśnie "zaliczyłem" trzy główne misje, które gra oferuje.

Czy wrócę jeszcze do No Man's Sky? Oczywiście!
Czy polecam tę grę innym? Tak, ale tylko jeśli lubisz gry eksploracyjne i dobrze się bawisz, gdy gra nie narzuca ci jasno określonych celów. No i jeśli masz sporo czasu.

Mistrz7piorunów

@BiggusDickus ooo, widzę zalążek nowego tagu - dobrze, dobrze 😆

GURU5piorunów

@bojowonastawionaowca gdyby mi się chciało tak dodawać ukończone gry retroaktywnie, jak ty dodajesz książki... XD

A No man's sky jest spoko. Fabuła troszkę podważa konstrukcję świata dla mnie i sens budowy w nim, choć sama w sobie jest jednym z moich ulubionych wyjaśnień tego, czym może być nasz wszechświat. xd

Sum1piorunów

@BiggusDickus Świetnie się gra na VR, lepiej niż bez

Fenomen0piorunów

@Orzech Niestety, nie posiadam VR. Chętnie bym kiedyś spróbował, ale nie znam nikogo kto by miał pożyczyć jakieś gogle ˙◠˙

Fenomen0piorunów

@Orzech Kurde, tego się nie spodziewałem. Serio pożyczyłbyś sprzęt warty ładnych parę złotych randomowi z internetu? To znaczy ja jestem chętny, ale raczej nie teraz, bo jeżeli by się okazało, że nie mam choroby morskiej w VR, to bym pewnie wsiąkł w NMS na dłużej, a mam kilka innych gier do przejścia 😅

Sum0piorunów

@BiggusDickus wracam pod koniec stycznia. Jak będziesz chętny to pisz pw

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Gry

19piorunów

Jak mamy i to może ktoś byłby chętny na ?
Sądzę że osoby grające w gry komputerowe mają na swoich "kupkach wstydu" kilka gier, które warto by było jednak przejść (*^-^).

Ze swojej strony mam zamiar dokończyć No Man's Sky (trzy główne misje), a potem się zobaczy - niestety, jest z czego wybierać ʕ⁠•⁠ᴥ⁠•⁠ʔ

Pokaż więcej komentarzy (6)