Coś tam nazbierałem to zrobiłem zupę z kani, podgrzybkow, opieniek i fioletowych gąsek, do tego grzanki z kozioowczym serem #grzyby#jedzenie#gotujzhejto
@Cybulion poszet na #grzyby to stwierdziłem, że też skocze po pracy. Na razie tylko 4 kanie i 3 podgrzybki ale jestem dopiero 15 minut. #nivaznegdziedroga#las
Cykady są fenomenalne, to fakt, nie opinia. Dzieciństwo cykady wieloletnie (zależnie od gatunku trwające 13 lub 17 LAT), spędzają schowane pod ziemią popijając roślinne soczki i cykadząc sobie beztrosko. Po tym czasie następuje ich masowe zsynchronizowane wkraczanie w dorosłość – wykopują się z ziemi, przeobrażają i koncentrują całe dalsze jestestwo wokół dymania. Mają specjalne organy do głośnego rzępolenia do siebie, żeby się odnaleźć, postukać, złożyć jaja i odwalić kitę.
Ich masowe wypełzanie to kulminacyjny moment w życiu innego gatunku, który wykorzystuje cudzy spektakl, żeby zainscenizować najbardziej posrane py-o-ry-ny-o o jakim słyszał świat.
Pasożytniczy grzyb Massospora cicadina przerasta ciało zainfekowanej cykady penetrując jej tkanki aż odpadnie jej tylna część odwłoka wraz z narządami rozrodczymi. W miejscu nieobecnych genitaliów wyrasta biała, puchata masa grzybowych zarodni.
Lokalizacja nie jest przypadkowa, na pierwszym etapie inwazji, grzyb postanawia bowiem brać aktywny udział cykadziej orgii.
Pozbawiona kluczowych elementów cykada zamiast popaść w egzystencjalny kryzys i wycofać się z życia towarzyskiego, wykazują niesłabnący zapał matrymonialny usiłując stukać co popadnie swoim zagrzybiałym kikutem tyłka.
Pasożyt wytwarza konidiospory, które muszą jak najszybciej trafić na inne dorosłe cykady latające w danym sezonie, dlatego stymuluje układ nerwowy cykady zmieniając ją w segzualne zombie.
Zainfekowany samiec wciąż potrafi rzępolić jak normalny chłop, przywabiając do siebie panny, jeśli jednak w pobliżu śpiewa inny, zdrowy samiec, zakażony osobnik zaczyna ponętnie pstrykać skrzydłami jak dziewczyna. Chłopaki dają się nabrać na ten podstęp, nadlatują i próbują skonsumować związek z pozoratorem, wciskając swoje narządy w pulchniutką masę zarodni i zarażając się grzybem.
Kiedy pasożyt wyszaleje się do woli i zaspokoi chore żądze, przerzuca wysiłki na stabilizację i inwestowanie przyszłość, bo musi teraz jakoś przepękać kilkanaście lat do kolejnej org.i.i.
Zainfekowany owad przechodzi w tryb zagrzybiałej solniczki - grzyb wymusza na nim zwiększenie aktywności lotnej. Zombie cykada frunie więc w świat, a z jej puchatej, wyklaskanej pupci zarodniki sypią się radośnie na glebę, gdzie przeleżą sobie grzecznie do następnej imprezy masowej…
Przez tego internetowego trolla Cyc-Bulionu musiałem iść do lasu po fla... grzyby, żeby skołatane nerwy ukoić, bo mnie zdjęciami opieniek od wielu dni męczy.
Nic mnie tak nie uspokaja i wycisza jak wyjscie do lasu. Niedziela, w tle slychac jak ktos na pobliskiej strzelnicy sprawdza swoje stare mossiny, pepesze i kalachy (a nawet serie dwie puscil), zero ludzi bo ci sie boja... A ja zbieram #grzyby
Zeszotygodniowe spacerki i dzisiejsze grzybobranie. Trafiłem na piękny okaz purchawka chropowata (jeżowata) jest uważana za gatunek rzadki potencjalnie zagrożony wymarciem
@Gustawff przy głównej ścieżce na plac zabaw - chciałem go zostawić ale dziewczyny stwierdziły że zbieramy. No i tak mamy 3 suszarki grzyba XD 12 sztuk koło siebie doliczyliśmy i takich kilka kęp