AlvaroSolerAutorytet
0piorunówNatalia z działu zapisała się na kurs hiszpańskiego.
Koszt: 520 zł miesięcznie.
Pytam:
- Po co ci hiszpański?
- Chcę podróżować i rozmawiać z ludźmi.
Czyli najpierw płaci za naukę języka, a potem będzie płaciła za bilety, hotele i restauracje, żeby móc go używać.
Klasyczna pułapka kosztów komplementarnych.
Powiedziałem jej, że przez całe życie podróżowałem bez znajomości języków. Wystarczy mówić wolniej po polsku, wskazywać palcem i zachowywać pewność siebie. Byłem na trzech firmowych wyjazdach zagranicznych:
W Czechach działało.
Na Węgrzech też.
W Niemczech zostałem wprawdzie wyproszony z restauracji, ale do dziś uważam, że to była kwestia różnic kulturowych, a nie mojego zachowania.
Natalia powiedziała, że chce rozwijać się dla przyjemności.
Dla przyjemności można przeczytać raport kwartalny spółki energetycznej. Jest napięcie, są zwroty akcji, czasami ktoś znika z zarządu.
A przede wszystkim jest za darmo.
Źrodlo: FB Alkoholowy Inwestor

















