Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejto30plus

GURU

w Ciekawostki

43piorunów

To jak już się zrobiło tak nostalgicznie i 'komórkowo' to pewnie pamiętacie też taki relikt jak telekarty czyli karty zdrapki do pierwszych prepaidów - Simplusa, TakTak'a i POP'a - żadna z tych wspaniałych nazw handlowych już nie funkcjonuje niestety, zresztą jak i nazwy dwóch z trzech największych sieci.. Era wchłonięta przez niemiecki T-Mobile i Idea przejęta przez francuski Orange.

Dopiero po paru latach zaczęły powstawać tzw. operatorzy wirtualni czyli 'subbrandy' korzystające z infrastruktury sieci matek takie jak Heyah , Sami swoi czy 36,6, a początkowo poniekąd również P4, których kartę SIM testowałem (zresztą żonglowałem numerami i telefonami, i chyba wszystkich dostawców sprawdziłem w tamtych latach :stuck_out_tongue_winking_eye: ) i które zanim stało się Play'em z własną infrastrukturą działało na nadajnikach Plusa na zasadach tzw. roamingu krajowego (ich umowa obowiązywała jeszcze do 2019 roku)



(zdjęcia bezwstydnie skradzione z allegro lokalnie)

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Ciekawostki

106piorunów

Mapa zasięgu sieci GSM dla operatorów ERA i Plus GSM w październiku 1997 - rok po uruchomieniu cyfrowej telefonii komórkowej w Polsce.

W połowie roku 1997 telefon Hagenuk Duet Plus z aktywacją kosztował już 'tylko' 601 złotych, spadły też ceny usług. Za najtańszy abonament płaciło się 35 złotych, a koszt jednej minuty rozmowy wahał się w jego ramach od 70 groszy do 1,80 złotych. Tak duży rozstrzał wynikał z dwóch taryf - dziennej i nocnej. Aby oszczędzić na telefonie, dzwoniło się wieczorami, kiedy ceny połączeń były najniższe. A naliczania sekundowego jeszcze nie było..

Wraz z cyfrową telefonią komórkową zadebiutowały u nas wiadomości SMS - w sieci Plus płaciło się za nie wówczas 60gr za każdą wysłaną wiadomość.

To wszystko przy minimalnej krajowej 450zł brutto i średniej pensji 1131zł brutto!

Trzy lata później - pod koniec roku 2000 abonentów było już 4 miliony, a zasięg obejmował 85% populacji.

Gruba ryba26piorunów

@zuchtomek Do tej pory pamiętam, jak jakoś w okolicy 2000 roku byłem na jakiejś wycieczce szkolnej w Warszawie i na ulicy zobaczyłem (a właściwie usłyszałem), jak gość przez komórkę pyta żony, co ma kupić w sklepie. Nie mogłem uwierzyć, że można na takie bzdury wydać taką (wtedy dla mnie) fortunę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość16piorunów

@zuchtomek To uczucie gdy puszczało się kumplowi sygnał żeby wyszedł z mieszkania a ten debil odebrał i za sekundę rozmowy naliczyło złotówkę. Złotówka w tamtych czasach, dla gówniarza, to była kupa forsy!

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Hydepark

146piorunów

Lata mijają a ja nadal tęsknię za klimatem starych for internetowych. O czym można tam było poczytać? Ano o wszystkim. Były fora dla miłośników konkretnych gatunków muzycznych, modelarzy, filatelistów, miłośników przyrody, filmu, książek, fetyszystów, nałogowych zbieraczy puszek po napojach... co kto chciał. Do wyboru do koloru. Sam miałem dwa fora na których udzielałem się dość często i nawet wziąłem udział w jakimś zlocie forumowiczów. Na forach rodziły się przyjaźnie, wybuchały spory a nawet gorące romanse. To byli czasy...

Gwiazdor2piorunów

@WatluszPierwszy Miałem kiedyś forum noki n95 :smiley: Jak zrobiłem zrzutkę na serwer to chyba 1.5k zebrałem w parę dni…

Tytan1piorunów

Fora istniały, bo ludzie siedzieli na PC. Mogli zrobić długi manual, ze zdjęciami rozwiązujacy np. problemy motoryzacyjne. Teraz każdy na telefonie i nie ma już czasu na długie posty.

Pokaż więcej komentarzy (46)

GURU

w Hydepark

51piorunów

Jednak się starzeję.

Ledwie dwie nieprzespane noce pod rząd i trzeciego dnia się czuję jakbym miał zaraz umrzeć.

Fanatyk0piorunów

Nie gadaj. Hobbit złapał wirusa to też tu jęczałam że czuje się jak g... A kiedyś to było....

Fenomen0piorunów

@entropy_ No witam w klubie, u mnie zarządzanie snem to cały skillset z rozpiskami mentalnymi co kiedy mam robić żeby się wyspać w miarę i kiedy mogę sobie pozwolić na zarwanie, a kiedy nie xD

Pokaż więcej komentarzy (17)

Autorytet

w Hydepark

31piorunów

Czy marnowanie energii na kobiety to warta uwagi strategia?
Z jednej strony fajnie mieć kogoś, z drugiej brzydzi mnie próżność i brak zaangażowania z ich strony.
Zaimponować i poruchać? No spoko, ale to nie mój klimat.
Mam trochę dystansu do siebie, swoje zainteresowania i pasje, ale aplikacje randkowe mam wrażenie, że wysysają ze mnie tą energię.

Nie jestem typem, który musi mieć kogoś, bo czuje się szczęśliwy sam ze sobą, ale fajnie byłoby też dzielić się tym szczęściem.
Czy próżność to obecny sposób na życie?
Czy elokwencja to przywilej?
Czy obecnie naprawdę trzeba udawać kogoś, żeby być z kimś?
Trochę mnie to zastanawia.

Gruba ryba7piorunów

Też byłem na appce randkowej wiele lat temu.

Sorry, ale 95% kobiet tam to absolutny scam.

Niska inteligencja intelektualna i emocjonalna, roszczeniowosc, pycha, materializm. Na co dzień człowiek obraca się w swojej bańce, pełna kulturka I w ogole I nie zdaje sobie sprawy, jak wygląda społeczeństwo.

Jeśli studiujesz cos to lepiej szukać np na uczelni, po znajomych, gdziekolwiek.

Chodzi mi o to, że fajne kobiety istnieją, tylko na Tinderze jest gorzej niż statystycznie na ulicy. Selekcja negatywna.

Fanatyk3piorunów

@l100e jestem w podobnej sytuacji, co jakiś czas próbuję szczęścia na którejś z aplikacji. Zazwyczaj gdy okazuje się, że komuś się udało. Jednak najczęściej kończy się po 2 randkach, gdyż zainteresowanie musi być z obu stron. Jak laska się nie angażuje, sama z siebie nawet nie rozpoczyna rozmowy, to po co nad nią pajacować ?

Zmieniłem tindera na bumble, ale laski w takiej okolicy jak Gdańsk skończyły się po tygodniu przeglądania 😅 nie skasowałem konta, liczę na cud xD

Pokaż więcej komentarzy (39)