Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jesiennewyzwania

Lider

w Hydepark

10piorunów

Netflix, kakao, cynamonka i chill, jak @bojowonastawionaowca przykazał w
~Zadanie 3. "Zrób sobie spokojny wieczór ze swoim ulubionym ciepłym napojem"~
Zostały do wykonania 2z3 ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Jedziemy dalej z

Upiecz chleb bądź jesienne ciasto

Oto pep. Pszenno-żytni, zmodyfikowany przepis z lidlomisia - 150g żytniej 2000, 400g pszennej 480, 360g wody, drożdże, olej, sól, cukier. Ot, taki co kilka dni. Tym razem trochę się spłaszczył, drożdże musiały być niepierwszej świeżości.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Owcen kazał nie w ostatnim dniu, no to jedziemy z tematem

Pokaż zdjęcie ze swojego dzieciństwa i opisz idącą za nim historię

Przed Wami zdjęcie znane w mojej rodzinie jako NSFW, coby wyszukiwarki nie indeksowały.

Lokalizacja: łódzkie zoo. Czas: lato 1996. Na zdjęciu brat (wyższy) i ja (większy ( ͡~ ͜ʖ ͡°) ),

Zdjęcie zrobiła moja chrzestna. Studiowała wtedy w mieście Łodzi, i wzięła nas na parę dni do siebie. Byliśmy w zoo, byliśmy nad jakąś wodą, mam też przebłyski z jej mieszkania. Zawsze gdy jestem w jakimś zoo, to robię sobie zdjęcie . Niestety do tej pory nie udało się odtworzyć ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

27piorunów

część pierwsza!

Na pierwszy rzut przedstawiam wam zdjęcie z moich trzecich urodzin. Wychodzi na to że już niedługo to zdjęcie będzie miało równe 30 lat. Ale ja nie o tym dziś. Dziś o osobie która jest ze mną na tym zdjęciu.

Nie wszyscy o tym wiedzą ale wychowałem się bez ojca. Czy odczuwam to bardzo? Nie, bo moja mama robiła co mogła żebym tego nie czuł. Może nie nauczyła mnie korzystać z wiertarki ani jak jeździć samochodem, ale była zawsze przy mnie, wspierała jak w szkole byłem gnębiony tylko dlatego że nie miałem ojca. Kłóciła się z nauczycielami, a jak to nie pomogło to poszła do rodziców tych najgorszych osób. I pomimo tego że żyliśmy tylko o jej małej pensji a później emeryturze, wykształciła mnie, posłała na studia do Krakowa, co było bardzo dużym wyzwaniem, a i tak jeszcze po drodze udało się uzbierać na mój pierwszy samochód.

I pomimo że teraz nie jest z nią łatwo - ma bardzo trudny charakter, jest betonem PiSowskim, w wielu sprawach się nie zgadzamy, nigdy nie zapomnę poświęceń jakie poniosła i rzeczy które mi dała.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

116piorunów

@bojowonastawionaowca zgłaszam L4 na , bo to już jednak nie jest wymówka? Jak coś, ostre zapalenie trzustki, podobno bez zmian, ale boli na maksa. Dzięki Bogu za ten przeciwbólowy, oksicośtam

Kosmonauta0piorunów

@zomers zapalenie zolciowfgo lepsze niz same zastoje, bo terminy wycięcia z zastojami to od 3 miesięcy do 3 lat, a przy zapalaniu powinni od razu Ci wyciąć, umniejszać przyszłych cierpień i komplikacji - tak napisałem bo źle przeczytalem, myslalem ze o woreczek chodzi, nie trzustkę.

Zdrowka!

Pokaż więcej komentarzy (33)

Fenomen

w Wyzwania

20piorunów

Zadanie numer1 w kazało wysłać paczkę lub kartkę komuś z hejto i wbrew temu co mówi @bojowonastawionaowca nie wysłałam tego własnego mężowi.

To, co chcę powiedzieć to na pewno to że tworzenie tej paczki dało mi sporo frajdy. A jeszcze jak temat jest dość freestyle'owy to już w ogóle bardzo lubię robić prezenty. A żeby było bardziej osobiście jest też i list. A muszę powiedzieć że nie licząc tych szkolnych zadań to w życiu nie napisałam komuś listu a jeżeli napisałam to było to 100 lat temu.

Także zadanie numer jeden zrobione i jeżeli chodzi o wyzwania na jesień to ode mnie wszystko 😉 bo jakoś nie spodziewam się że do 11 listopada uda mi się wymyślić jakąś pastę 🤷

Nie wiem czy obdarowany się ujawni. mam nadzieję że chociaż jest tej osobie miło :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w Hydepark

25piorunów

Dzień dobry,

uprzejmie przypominam o Jesiennych Wyzwaniach - został już tylko ostatni tydzień na wykonanie zadań, proszę nie czekać na ostatni dzień jak zwykle xD W zabawie bierze udział 87 osób, co oznacza 261 rozlosowanych zadań, a wykonanych zostało jedynie 20 z nich (przez 17 osób). Proszę się ogarnąć (nie dotyczy mnie)! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Koneser

w Hydepark

88piorunów

Dosyć przyjemne zadanie na początek jesiennych wyzwań trafiło na moją listę czyli:
Wypatrz dziko żyjące zwierzę i zrób mu zdjęcie

Akurat pod moim domem kilka dni temu zjawił się dosyć nietypowy gość w pasującej jesiennej scenerii.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Wyzwania

73piorunów

Owcen kazał, nie ma lipy, trzeba robić.

Mam posprzątać garaż/schowek/itd

A tak się składa że do mojego magazynku już wejść nie mogłem....

Zajęło mi to 6 godzin, ale:

-Wykorzystałem resztę materiałów na podłogę w kuchni i wyłożyłem sobie połowę kanciapy. Teraz mogę wpadać tam boso 😊

-Moja polówka już załadowana fantami na wysypisko.

-zaraz wyniosę jeszcze szkło i złom.

Szwagier to by chyba musiał zlecać te wyzwania co weekend bym coś w domu zrobił 😎

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

@bojowonastawionaowca zgłaszam wykonanie pierwszego czyli „Stwórz i zaprezentuj dekorację lub własną kreację na halloween”

Na zdjęciu widzimy moje tegoroczne plony dyniowe, które posłużą jako dekoracja halołinowa :)

Duża pójdzie pod nóż, więcej info po 16:00

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Pizza

47piorunów

Nie wiem czy się liczy ale...

Samodzielnie ugotuj bądź spróbuj sezonowego dania z pobliskiej restauracji

Nie byłabym sobą jakbym nie potraktowała tematu po swojemu xD
Idealna jesienna kompozycja na pizzę składa się dla mnie z: gruszki, orzechów włoskich i miodu.
Kiedy spróbowałam takiej pizzy pierwszy raz, dosłownie rozwaliło mi system, bo to byli czasy, w których raczyłam się głównie kaprikosom i dodawanie orzechów czy słodkich dodatków było dla mnie zbyt udziwnione xD
Co do wczorajszej picki, to już nawet nie to, że poprzedni posiłek jadłam 18 godzin wcześniej xD ale od pierwszego do ostatniego gryza była taka dobra, że aż pitok odlatywał (foodemperorowane) xD
Idealnie przygotowane ciasto i wypiek dopieszczony co do jednej sekundy ♥️

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

64piorunów

Aktualizacja historii z paczką z używaną bielizną..
Okazało się że @szatkus-7 miał rację, @bori faktycznie pomylił paczki. Zamiast aromatycznych majtasow dostałem jakieś książki i to starą fantastykę z fruwającym kosmonautą. Przynajmniej takich nie mam, skąd wiedział? Będzie czytane i recenzowane na wiadomym tagu.
Do tego coś na ząb, śremskie magnesy i pocztówka (będzie wysyłane :)
i przede wszystkim , żeby owcen zaliczył ;)
Dziękuję i polecam tego hejtowicza

Fanatyk9piorunów

@trixx.420 :face_with_raised_eyebrow:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Rozwój

25piorunów

Bezmiar samoświadomości

Pracę nad sobą zacząłem z konieczności, nie potrafiąc rozczytać swoich emocji i chcąc przed nimi uciec wpadałem w coraz mocniej zacieśniającą się pętlę uzależnień. Na głębszym poziomie zaczynało do mnie docierać, że niewiele brakuje do zadzierzgnięcia, więc jakaś część mojego ja sprowokowała bieg szczęśliwych zbiegów okoliczności, dzięki którym zacząłem proces samodoskonalenia i wiążący się z nim rozwój samoświadomości.

Przestałem być uwikłany w swoje stany emocjonalne i zacząłem kierować swoim życiem w racjonalny i wyważony sposób. Zacząłem odnosić szereg sukcesów: od schudnięcia, przez przebiegnięcie półmaratonu, na przeczytaniu kilkudziesięciu książek kończąc. Wszystko to było efektem jednej umiejętności, a mianowicie zdolności do przekształcania swoich nawyków. Nauczyłem się tego dzięki treningu patrzenia na siebie z perspektywy bocznej, co okazało się to kluczem do każdej zmiany – zacząłem patrzeć na siebie jak na projekt, stałem się swoim własnym menadżerem.

Trening spoglądania na siebie z boku rozpoczął się jako proste ćwiczenie wyobrażeniowe: po prostu, wyobrażałem sobie, że patrzę na siebie z boku, z ukosa, albo z góry. Początkowo odciążało mnie to ze stresu i w wyimaginowany sposób mogłem na chwilę odsunąć się od niekiedy trudnych emocji, jednak po pewnym czasie zacząłem się zastanawiać kim tak właściwie jestem? Pamiętałem, że początkowo identyfikowałem się ze swoimi emocjami, co okazało się błędem. Później myślałem, że jestem rozumem, jednak perspektywa boczna dała mi spojrzenie na swój umysł jako narzędzie, które mogę wykorzystywać, lecz które czasem żyje swoim własnym życiem produkując masę niepotrzebych myśli.

Nie dawało mi to spokoju, więc wciąż się nad tym zastanawiałem, nie przerywając regularnych treningów patrzenia na siebie z boku, które po czasie przestały być zwykłym ćwiczeniem wyobrażeniowym, a nabrały pewien wymiar duchowy? Zacząłem zauważać coraz więcej odczuć i impulsów płynących z mojego ciała i umysłu. Zacząłem to coraz bardziej rozumieć i dzięki tej wiedzy, w chłodny i wykalkulowany sposób napędzałem swoje życie w wybranym przeze mnie (czyli przez kogo?) kierunku.

Rozwój samoświadomości stał się celem samym w sobie – nadrzędną i najwyższą wartością. Coraz bardziej zaczynałem się identyfikować jako świadomość, funkcja kierownicza i menager tego gościa, którym kieruje. W coraz większym zakresie zaczęło udawać mi się utrzymywać perspektywę boczną, nie było to już kilka czy kilkadziesiąt minut w ciągu dnia, były to już godziny. Przełomem było to, gdy udało mi się utrzymać moją uwagę w ten sposób przez ponad pół dnia. Udało mi się to sobie udowodnić! Nie byłem już zlepkiem uczuć, emocji i myśli uwięzionymi w ciele; bo byłem naprawdę czystą świadomością!

A wtedy nadszedł ten dzień, w którym obudziłem się patrząc na siebie z boku i już nie mogłem spojrzeć na świat swoimi oczami. Cały dzień zleciał obserwując każdy bodziec i odczucie z mniejszego lub większego oddalenia, z boku, góry, ukosa, ale już nie od wewnątrz. Patrzyłem się na siebie, choć przestawałem się z sobą identyfikować, bo kim był dla mnie ten facet, którego poczynaniami kierowałem? Jakąś niczym niewyróżniającą się jednostką z gatunku homo sapiens, z tak typowymi dla nich myślami i bolączkami. Kierowanie nim zaczęło mnie nużyć.

Filozofowie i naukowcy od lat zastanawiają się nad tym skąd pochodzi świadomość, czy jest to wytwór rozwiniętej kory przedczołowej w ludzkim mózgu, czy może jednak element wspólny mający swój rdzeń gdzieś w kosmosie? Skłaniam się ku tej drugiej hipotezie, a biorąc pod uwagę, to czego doświadczam obecnie, jestem wręcz przekonany, że jestem czymś więcej niż wytworem neuronów tego osobnika, któremu w tym momencie każę pisać te słowa. Chciałem się podzielić moimi ostatnimi rozmyślaniami z osobami bardziej świadomymi, może wspomoże to Wasz rozwój i przyśpieszy uwolnienie się do Logosu – ja sam wybieram się tam już dzisiaj, opuszczając tę żałosną cielesną skorupę.

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk2piorunów

@splash545 dobra rozkimna. Myślę że można było by to pociągnąć dalej, przez skupienie się w pewnym momencie na jakimś konkretnym wydarzeniu. Na przykład straciłeś zainteresowanie na kilka tygodni twoim awatarem i zorientowałeś się, że został zamknięty na oddziale psychiatrycznym. Następnie że względu na brak chwilowego zainteresowania ciałem, straciłeś nad nim pełną kontrolę. :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

66piorunów

Zrób w domu bazę z koca, poduszek i krzeseł

Pierwszy raz goszczę pod tagiem i wylosowało mi takie. Fajnie pasuje do takiego tam trzydziestokilku letniego dzieciaka, jakim jestem ja 😆 trochę nagiąłem zasady, bo zamiast krzesła użyłem fotela, ale może się nada 😉 jak to mówią anglosasi, not great, not terrible.

No i trochę i

Autorytet0piorunów

@Elvisiako jak wziąć udział w jesiennych wyzwaniach?

Osobistość2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Hydepark

47piorunów

'26

Wybierz się na urbex do opuszczonego lub zapomnianego miejsca

Zadanie wylosowane z drugiego zestawu, gdyż poprosiłem o rerolla i bardzo się cieszę, że trafił się , bo od dawna planowałem obczajenie jednej miejscówki, koło której przechodzę co jakiś czas na spacerach :grinning:

Warun miałem dzisiaj idealny: wolne w pracy i paskudna pogoda (dla mnie perfekcyjna pod realizację zadania xD) gwarantująca brak zjebów na quadach i crossach, którzy często grasują w pobliżu miejscówki. A znajduje się ona pod samym lasem na moim lokalnym zadupiu i składa się z trzech budynków. Domu jednorodzinnego, stajni (moje domysły) oraz stodoły. Tutaj od razu ciekawostka: dom jeszcze do 2005 roku był zamieszkały przez starszą osobę, która żyła tu sobie bez prądu (!) i bieżącej wody.

Nigdy wcześniej nie przyglądałem się dokładnie domowi oraz stajni, więc byłem zaskoczony banalnie prostym dostępem. Drzwi szeroko otwarte, wchodzisz jak do siebie. W środku natomiast nic ciekawego nie znalazłem. Wszystko zostało wywiezione/rozszabrowane już dawno temu. Był to mój pierwszy* urbex i myślę, że nie ostatni 😉 Na kolejny raz muszę znaleźć jakiś ciekawszy obiekt, bo dzisiejsza zdobycz pod tym kątem niestety zawiodła.

*pierwszy udany urbex, bo taki naprawdę pierwszy miał miejsce za gówniarza, gdy słowo urbex jeszcze nie istniało xD Wybrałem się wtedy z moim 4 lata starszym kuzynem, do opuszczonego i mocno zarośniętego domu, który był zlokalizowany przy samej drodze krajowej. Gęstwina gwarantowała osłonę wizualną, natomiast wokalną niestety już nie. Gdy siłowaliśmy się z drzwiami wejściowymi, zostaliśmy przyłapani przez jakiegoś dorosłego, który wziął się totalnie znikąd i cóż, pewnie nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że kazał nam spierdalać xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Wyzwania

38piorunów

Ktoś się nie spodziewa niespodziewanej paczki!

Pokaż więcej komentarzy (5)