Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kiciochpyta

Autorytet

w Hydepark

0piorunów

Od czasu do czasu @Made_In_China wrzuca wpisy z jakimiś promocjami, często tam się pojawia jakiś . Taguje, gatunek póki co zazwyczaj ignoworany. No i tak sobie dziś klikając w obrazek patrzę sobie na cenę dysku HDD 6tb, oczywiście droższy niż kilka miesięcy temu (może jakaś poprawka co do modelu, nie chcę głębiej sprawdzać). I to zastanowiło mnie, czy nie sprawić sobie dysku do mojego .

Opowiem więc, co mi dolega. Na początku lutego kupiłem sobie SSD M.2 za 329 zł w mediaexpert (teraz taki sam chodzi po 379 zł). Włożyłem go do laptopa, wyjąwszy SSD M.2 1TB, i postanowiłem zainstalować sobie (distro hopping, na ubuntu to jeździłem od 2023, w tych zamierzchłych czasach SSD SATA 128GB kosztował 45 zł). Stary dysk z laptopa miał pójść do w celu przechowywania nań kroniki . Na malince postawiłem umożliwiający spełnianie przezeń wielu funkcji naraz. Skręciłem zestaw i okazało się, że malinka nie widzi dysku. Trochę kombinowałem, moduł do odczytu M.2 działał (czytało mi ten świeżo zakupiony dysk z laptopa), okazało się, że ten SSD to jakiś western digital co się nie lubi z malinką. Kupiłem więc obudowę zewnętrzną na ten dysk 1TB na alledrogo za 130 zł, malinka przez tę obudowę już widziała dysk. Mogłem w końcu zsynchronizować węzeł Bitcoina, ale na tym dysku już robiło się ciasno. Gdy chciałem włączyć serwer electrs, to się jednak okazało, że do tego trzeba zindeksować kronikę, co zajmuje miejsce. I tego terabajta było mało. Obudowa na dysk SSD miała jeszcze port na kartę SD, więc kupiłem kartę 256 GB, wsadziłem, przeniosłem tymczasowo kronikę na HDD i zacząłem kombinować z utworzeniem woluminu btrfs obejmującego SSD i SD. Ale przy próbie kopiowania pojawiały się błędy niestworzone, czytnik SSD nie wyrabiał zapewne. Miałem gdzieś w domu pendrive 256 GB, więc zamiast karty SD jest wolumin btrfs obejmujący SSD i pendrive. A do karty SD sobie dokupiłem czytnik i teraz to ona mi robi za ten pendrive. No i tak się patrzę na te ceny dysków SSD, przez te całe ej aj ceny już wyjebało, i się zastanawiam, czy czegoś sobie nie dokupić, w razie gdyby wyjebało jeszcze bardziej. Format może być zarówno SATA (mam pierdołkę SATA-USB3), jak i M.2 (tylko żeby nie gryzło się z malinką). Jeżeli chodzi o pojemność, to 2 TB no to by było fajnie, a jeżeli chodzi o 4 TB, to na teraz to trochę byłby overkill, ale jeżeli ceny mają jeszcze bardziej rosnąć, a potrzeby się zwiększą (może pobieranie dystrybucji linuxa? jakieś media, niby mam ten hdd 6tb, ale myślę, że on to głośny jest i póki co odłączony), to w sumie wolałbym teraz przeboleć zakup tych 4TB, żeby potem znów nie kombinować tak jak teraz z tym btrfs.

No więc tomeczki, oto moje

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

39piorunów

Dobra... bo mnie zaraz szlag trafi...

Ale do rzeczy. Chcę sobie zamontować 4 halogeny nad szybą (na bagażniku dachowym) w swoim Freelanderze. I chcę, żeby to było całkowicie na legalu. Czytam przepisy, ale też czytam opinie i jak to bywa, ile ludzi, tyle opinii.

Z jednej strony, jest napisane, że można użyć takich halogenów, jeśli mają homologacje i nie przekraczają liczby cechowania 100. Więc chcę kupić polskie halogeny Wesem, które mają homologacje E20 na nasz kraj i jeden halogen ma ilość cechowania 12,5. Są określone jako "reflektory dodatkowe, światła przeciwmgielne/drogowe". Czyli przy czterech, suma wynosi 50. Na papierze, wszystko w ramach przepisów. Ale potem gdzieś czytam, że takie światła nie mogą być niżej niż 250mm od podłoża i nie wyżej niż światła drogowe. Przy braku homologacji, muszą być zasłonięte. Z tym akurat luz, bo te Wesemy mają w zestawie zaślepki. Po za tym, przepisy mówią, że takie certyfikowane halogeny, muszą być zintegrowane ze światłami drogowymi w aucie. Ale ja nie chcę, żeby one się zapalały za każdym razem, kiedy wbije światła długie. Chcę je osobno, pod osobnym przełącznikiem. Oczywiście mogę zastosować przełącznik dwustopniowy, żeby było i tak i tak, ale wtedy znowu pada pytania: czy tak można? Jedni piszą, że na dachu mogą być światła robocze (takie do maszyn rolniczych i budowlanych) a inni, że to muszą być dodatkowe dalekosiężne, lub przeciwmgielne albo drogowe. To kto jest k⁎⁎wa synem kogo? Chat GPT to ślepa uliczka, bo ten kretyn miksuje, wszystkie źródła, które przeczytałem i wychodzą absolutne bzdury. Nie chcę żadnej listwy led ani chińskiej, ani markowej, bo chcę zwykłe reflektory halogenowe, zgodnie z rocznikiem mojego auta. I tutaj trafiamy do sedna. Czy ktoś z was miał doświadczenie z takimi instalacjami/modyfikacjami na samochodzie? Jak jest z kontrolą Policji? Jak jest z z przeglądem technicznym? Widzę przecież, że busy, terenówki, ciężarówki, mają całe elektrownie zamontowane na dachach. Wiem, że to świeci a nie jest zamontowane jako atrapa. Krótko mówiąc: Jak to zrobić legalnie, bez przypału?

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Nocoiner hier.

A to nie jest tak, że krypto trzymało się na dyskach? Więc skąd ta afera?

A po drugie, to nie było podobnie z Mt Gox czy coś? Jakieś ograniczone zaufanie do serwisów?

A teraz chcą zakazać krypto, bo... nie rozumiem jak działa?

Specjalista1piorunów

Niby jestem debilem, ale zawsze zdawało mi się, że giełda to jest po to, żeby wpłacić, kupić, wypłacić. Dawno temu, w pierwszych poradnikach jak ogarniać krypto, stało, że giełda to nie bank i kasy się tam nie trzyma. Ale widać, że dzisiaj nawet to jest zbyt trudne do pojęcia dla przeciętnego obywatela. Za wiele wysiłku wymaga przeczytać coś więcej niż dwa słowa. A żeby jeszcze zrozumieć? Nie ma przyszłości. Tak już jesteśmy głupi, że nawet mi nas nie żal. Nie zasługujemy na nic więcej jak tylko knut kolejnych zakazów i regulacji...

Autorytet2piorunów

@wielkaberta toxic bitcoin maximalist here.

Primo, not your keys, not your coins. Posiadanie danych satoszy można udowodnić poprzez podpis cyfrowy. Zonda wskazała na jakieś satosze, twierdząc, że klucze zostały zgubione. Takie wskazywanie palcem na satosze może zrobić każdy.

Secundo, don't trust, verify. Trzymanie "satoszy" na giełdzie to ryzyko porównywalne z uczestnictwem w piramidzie finansowej. Wszelkie zakupione satosze należy natychmiast wypłacać na swój portfel.

Tercjo, radziłbym uzbroić się w satosze teraz, nikt bez posiadania twojego klucza ci ich nie zabierze, a w przyszłości mogą okazać się naprawdę przydatne. Satosze najepiej jest kupować w bitomacie za gotówkę: brak konieczności rejestracji i brak możliwości wycieku danych, satosze trafiają wprost na twój portfel, bank nie widzi żadnych podejrzanych transakcji.

Powtórzę jeszcze raz najważniejszą rzecz wyróżniającą Bitcoina: nikt ci bez klucza nie może powiedzieć, co masz robić z satoszami, w przeciwieństwie do fiatu (bank może ci zablokować konto, wypytywać, etc.)

Uwaga: 1 bitcoin to 100 milionów satoszy, tak jak 1 złoty to 100 groszy.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

125piorunów

Piszę aby się pożalić i z prośbą o poradę od osób, które być może mają jakieś skuteczne strategie do radzenia sobie z dużą presją, stresem i nawałem obowiązków w pracy.

Działam jako terapeutka SI w przedszkolu integracyjnym. Jakiś miesiąc temu okazało się, że mamy poprawiać (czyt. ktoś popełnił błąd i boją się że dotacje im zabiorą) dokumentację specjalistyczną od września 2025 r. To jest ponad 1000 papierów. Do tej pory robiłyśmy wszystko skrupulatnie, sumiennie i gówno warta ta nasza praca. Zrobiliśmy z zespołem (dwie specjalistki- bystre dziewczyny), jakieś 20% do kontroli. Okazało się, że znowu coś ktoś źle zrozumiał i k⁎⁎wa nowe wzory i nowa robota. Wzory były do niczego-formatowanie rozlazłe, zbędne przerwy, błędy merytoryczne no dramat dla estety. Chaos w komunikacji, dużo myślenia, zastanawiania się co do czego. Okazało się że musimy dorobić jeszcze ponad pół tysiąca totalnych durnoctw dokumentalnych. Wszystko zrobiłyśmy po swojemu, zoptymalizowałyśmy i tym razem tylko dwójkę dzieci posłalismy do kontroli. Znowu ma być inaczej!! Nie to, że jest źle. Ma być inaczej!

Boże, ja już dzisiaj chciałam coś robić, ale mój mózg odmawia posłuszeństwa. Siedziałam przed kompem tonąc w papierach ze świadomością, że dokumentacja bieżącą leży, warsztaty w piątek, dzieci nie widziały mnie od 3 tygodni, zaraz w czerwcu szczegółowa ocena pracy terapeutycznej wszystkich dzieciaków z którymi pracujemy (29), a również w tym miesiącu mam ponad tydzień urlopu, bo mama po zabiegu będzie i potrzebuje wsparcia.

Do tej pory dawałam radę, wspierałam koleżanki, które płakały tam i groziły zwolnieniem się (stoicyzm power). Prowadziłam rozmowy z koordynatorką, aby tamte się z nią nie pokłóciły, planowałam działania ale teraz nie wiem co sama mam zrobić. Jak do tej pory jakoś miałam założenia do pracy tak teraz pustka. Od dłuższego czasu nie mam siły na nic. Nawet treningi odpuściłam, które bardzo lubiłam bo nie mam siły. Słabo jem bo mimowolne ścisk. Źle to wszystko idzie.

Nie chcę się zwalniać, lubię tę pracę ale nie umiem już tego psychicznie zorganizować, aby widzieć w ogóle możliwość zrobienia tego wszystkiego. Siedzimy z gabinecie i totalna rezygnacja. Nigdy tak nie miałam. Pomocy Tomeczki i Tomkinie, co z tym fantem zrobić. Jak przełamać tę rezygnację?

Zawodowiec1piorunów

@Fafalala Ostatnio miałem też ciężką sytuację w pracy (IT) i podobną blokadę o której mówisz. Podzielę się sposobem, choć nie wiem czy będzie łatwy do zastosowania - daj znać albo dopytaj o szczegóły jeśli coś będzie niejasne.

Sama technika jest oparta na 4 szlachetnych prawdach, w skrócie: Istnieje cierpienie, istnieje przyczyna cierpienia, istnieje ustanie cierpienia i istnieje droga prowadząca do ustania cierpienia. Musisz spojrzeć na to co odczuwasz jak na cierpienie - najlepiej w domu, kiedy leżysz wygodnie, albo siedzisz z prostymi plecami, ważne żeby nikt Ci nie przerywał, tak jak na medytacji. Kiedy patrzysz na to cierpienie, staraj się być obserwatorem i nie wchodzić w historie/myśli które próbuje Cię wciągnąć. Spróbuj zlokalizować je w jednym miejscu w ciele - zobaczyć gdzie się manifestuje. Zwykle cierpienie u mnie pojawia się w okolicy splotu słonecznego (dotyczące zmysłowych pragnień) ale w przypadku tej blokady to było coś co 'łapało mnie za serce' i trochę paraliżowało zdolność do pracy. Popatrz trochę na to co czujesz, postaraj się być akceptująca, tak jakbyś obserwowała ból fizyczny który pewnie trochę łatwiej zaakceptować (np. uderzenie się w krzesło nogą). Spróbuj zobaczyć że 'tak właśnie jest' cierpienie po prostu istnieje.
Kolejnym etapem, który zrób po chwili obserwacji jest przejście do przyczyny cierpienia - wciąż będąc obserwatorem postaraj się zwerbalizować o co chodzi, jakie pragnienie za tym stoi, a może jaka niechęć. Często bardzo silne cierpienie spowodowane jest przez silną awersję do tego co jest - na przykład sytuacji w pracy. Czasem jeśli to nazwiesz, napięcie momentalnie znika, czas nawet jeżeli Ci się to uda to cały czas tam siedzi. Jakkolwiek będziesz się czuła po, postaraj się być cały czas uważna. Czyli jeżeli wrócisz do normalnych obowiązków po tej sesji, postaraj się trzymać wewnętrzny wzrok na tym odczuciu dyskomfortu. Stawiaj się w pozycji obserwatora, który niejako przytrzymuje wijący się umysł w jednym punkcie.
Jeżeli będziesz to powtarzać, to powinnaś zdobyć więcej doświadczenia w radzeniu sobie z danym rodzajem napięcia i napięciem w ogóle.

Pokaż więcej komentarzy (79)

Sum

w Hydepark

14piorunów

Tomki, miał ktoś z Was jakieś doświadczenie z wprowadzaniem strefy zamieszkania na osiedlu?

Teraz mamy niby drogę wewnętrzną (niby, bo jest znak wyjazdu z drogi wewnętrznej, ale ktoś zapomniał dać znak, że się na taką drogę wjeżdża) i cały teren jest tak masakrycznie pozostawiany autami, że z drogi dwukierunkowej zrobiła się jednokierunkowa, a zakręty są tak ciasne, że nie ma możliwości przejazdu dla karetki, czy straży pożarnej.

Straż miejska odmawia interwencji, twierdząc, że nie mają podstaw prawnych do przyjazdu. Chyba tylko zmiana organizacji ruchu mogłaby tu pomóc.

Ktoś coś?

Tytan3piorunów

U mnie na osiedlu jest strefa zamieszkania co w teorii oznacza zakaz parkowania poza miejscami wyznaczonymi.

Straz miejska wpada od czasu do czasu i laduje blokady, mandaty.

Troche czasu minelo i jest poprawa wzgledem tego co bylo wczesniej. Dalej pojedyncze auta parkuja poza parkingami, ale jest znacznie lepiej niz bylo.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kosmonauta

w Hydepark

5piorunów

Siema,

ma ktoś z was ten kultowy stary syntezator mowy Ivona? Wiem, że moge sobie posłuchać tu: https://s2g-online.pl/ ale pamiętam, że ta wersja demo, która była używana przy np przeróbkach do gothica była bardziej memiczna. Mam pewien pomysł i chętnie bym go wykorzystał.

GURU

w Hejto

24piorunów

Od jakiegoś czasu wyświetlają mi się posty z oznaczeniem (początkowo) Hejto Poleca, a aktualnie Materiał Partnera.

Zgodnie z wytycznymi prezesa wpisy, z których autor czerpie jakiekolwiek korzyści powinny być oznaczane w sposób zrozumiały i oczywisty dla wszystkich, a nie powinny być w sposób niejednoznaczny (pic2 rel).

Czy takie jak obecnie oznaczenie jest dla was jednoznacznym oznaczeniem płatnej współpracy czy to ja jestem jakiś dziwny i odbieram to jako zwykłą, a nie płatną polecajkę?

Czy ktoś z opłacających rogale może się wypowiedź czy wbrew obietnicom 'Całkowity brak reklam na każdym urządzeniu' - jemu również wyświetlają się wpisy sponsorowane?

Czy takie oznaczenie jest dla Ciebie oczywiste, że to płatna współpraca?

  • Tak60%
  • Nie31%
  • Przestań się czepiać9%

124 głosów

Gruba ryba1piorunów

Jeszcze jakby propagandę polityczną oznaczali jako Materiał Partnera...

Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek wyświetlał się, potem wrzuciłem na czarną i się nie wyświetla, ale niesmak pozostał

Pokaż więcej komentarzy (19)

Kosmonauta

w Prawo

4piorunów

Chyba musze znaleźć prawnika od spraw medycznych. Moje dokumenty medyczne zostały wysłane na niewłaściwy adres.

Mial ktos z was podobne ekscesy z paniami Anetkami z recepcji? To sie nadaje do sądu.

Fenomen1piorunów

@dziad_saksonski hehe, mialem podobna sytuacje, jak wyniki moich badan zostaly wydane komu innemu a jego wyniki zostaly wydane mi. Slij maila do nich, nie zapomnij wspomniec o rodo i obserwuj jak bardzo im leci sraka po nogawkach

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Dyskusje

7piorunów

Mam pytanie leciał ktoś z Was z Balic i zostawiał tam auto na którymś z parkingów przy lotnisku? Jak wrażenia? Można zostawić?

Pozdr

Lider8piorunów

@TwojStaryJeSuchary ja zostawiałem dwa razy na parkingu "Samolocik" transport na i z terminala o każdej porze dobry w cenie

Pokaż więcej komentarzy (15)

Kosmonauta

w Hydepark

3piorunów

Ostatnio natknąłem sie na jakis kawał papieru w ZUS. Księgowa spytala mnie czy posiadam "choroby spoleczne".

Zacząłem się zastanawiać na cholerę jest to wpisywane w deklaracji ZUS? Zapytałem sie księgowej o co chodzi, mowi, ze ZUS zbiera statystyki.

Mieliście coś takiego?

Zaraz sie okaze, ze nasz rząd czy tam ZUS opycha te dane Palantirowi czy tam jego odpowiednikowi.

Fanatyk4piorunów

Nawet nie wiem co to choroby społeczne. Że uważam wszystkich za debili czy to choroba społeczna?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Majówka

Na pewno już skończył się weekend majowy?!

Bo ja do pracy nie mam chęci i głowy!

A może jest weekend i ja na tarasie,

Śnię koszmar przy grillu po tłustej kiełbasie?

Gruba ryba7piorunów

To nie kiełbaska i nie karkówka

Nie od browara boli Cię główka

To po weekendzie stan standardowy

Zwący się: Syndrom Poniedziałkowy

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Dyskusje

2piorunów

Czy ktokolwiek na hejto kiedykolwiek rozważał wejscie w kaplanstwo/bractwo? Bardzo mnie to ciekawi, czy mamy na hejto jakiegos mnicha dominikańska albo innego księdza wikariusza.

GURU12piorunów

@dziad_saksonski chciałem kiedyś wstąpić do zakonu, ale po tym jak mi się owca do rzeki wpierdoliła to zrezygnowałem i dołączyłem do najemników na farmie Onara

Gruba ryba1piorunów

@dziad_saksonski wrzuca co jakis czas ktos te filmiki o chlebie czy jakos tak. Tam podbij jesli na powaznie pytasz

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Dyskusje

18piorunów

Dylemat z szeroko pojętej kultury zachowań.

Jeśli idziemy z obcą kobietą po schodach to:

A. Puszczamy ją przodem, jednocześnie zaszczepiając jej myśl, że możemy całą drogę wpatrywac się w jej pośladki.

Czy też B. Idziemy jak cham i prostak z przodu świecąc sraką jej w oczy?

zapraszam do głosowania. dyskusja tez mile widziana.

jak wyżej

  • A86%
  • B14%

173 głosów

Gruba ryba1piorunów

@FodiJoster tylko swoją żonę puszczam przodem (głównie późną wiosną i latem), reszta kobiet jest dla mnie bez znaczenia. C⁎⁎j mnie boli sawłar-wiwr, jest 2026 i obcych ludzi traktuję tak samo niezależnie od ich płci. Oglądanie obcych bab raczej mnie nie kręci.

Fanatyk1piorunów

@FodiJoster oczywiście odpowiedź B. Leniwe buły za wolno chodzą a ja nie mam ochoty się wlec i obcej babie w duspko patrzeć.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fenomen

w Dyskusje

5piorunów

Używa ktoś noży ze stali damascenskiej? Kupić czy lepiej nie?

Tytan2piorunów

Trochę tani jak na stał damascenska, Ai mi mówi, ze to dobry wybór

Kompan2piorunów

A kup sobie coś ze stopu 10cr15comov. Ja kupiłem chińskie Hezhen z ali za 150. Wzorków nie ma, ale też jest za⁎⁎⁎⁎ście.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

A widzieliście kiedyś draże bananowe? Kumpel kupił w Holandii w polskim sklepie, ja takich nigdy nie widziałem

GURU7piorunów

@roadie One są 'bananowe w smaku', a nie "o smaku bananowym" ;P

W składzie:
"przecier banana suszony 0,9 %"

A tak w ogóle to przypomniał mi się stary dowcip:

Jedzie baca bryczką przez granicę.
Zatrzymuje go żołnierz i pyta:
- co wieziecie w tej beczce baco?
- sok z banana.
- ale banan nie ma soku.
- to masz pan, spróbuj.
Żołnierz próbuje. Krzywi się i mówi:
- fuj a jedź se baco dalej.
Na to baca do konia:
- Banan!! Wio!!
Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Sporo było o , a teraz . A jeszcze wszelakie zbiórkach ogłaszanych .

Na razie nie chcę o , bo to zawiłość tematu będzie za duża bodajże.

Ja chciałbym się spytać o parę rzeczy

Chyba głównie do @bojowonastawionaowca , bo chyba się najlepiej znasz.

Zacznijmy od podstawowego pytania.

Zakładając, że zbiórka osiągnęła okrągłe 100 mln by łatwiej liczyć.

Jak taka "złotówka" powinna być rozdzielona. Czy istnieje jakiś idealny wzorzec, że potem się nikt nie dowala w stylu "za dużo se biorą"

W ogóle jaki jest odgórny podział hajsu?

Bo w jednej infografice pada hasło, że proporcjonalnie jest "bezpośrednio", a potem "na administrację" i jeszcze na "lokaty".

* Dlaczego wydatki administracyjne są proporcjonalne? Przecież to brzmi kuriozalnie. Roczną stawkę na listę płac, etc to idzie policzyć. Każda organizacja wydarzenia to jakaś wyliczona kwota.

* Czy naprawdę pieniądze w fundacjach idą na jakieś "lokaty"? Że to niby, fundacja bawi się w inwestowanie pieniędzy by potem na przykład z miesięcznych dywidend / aktywów / etc. mieć stały miesięczny dochód na "bezpośrednie" działanie? Czy to jest etyczne? I dlaczego za tym hasłem ciągnie się smród?

Dalej pytanie to wydatek na "bezpośrednie". Jak to idzie. Oddolnie do pacjenta czy do NFZ?

Przedostatnie pytanie. Wiele razy na padały wzmiany czy to nie znowu przypadki pacjentów, którzy robią jakieś egzotyczne, nierefundowane, eksperymentalne zabieg na granicy szarlataństwa dostępne jakieś w innych kontynentach. Zrozumiane jest motywacja rodziców i samego pacjenta szukających jakiejkolwiek deski ratunku.

I ostatnie w sferze . Czy tutaj na politykach kolejnych to rządów można wylewać jad i wyzywać ich wszystkich w rządzie od conajmniej od nierządnic? Czy można słusznie zarzucać / a nawet lepiej udowodnić ich cynizm i wbudowaną kalkulację pochodzącą od happeningów jak wosp w budżecie państwowym?

BONUS MODE: Czy gdyby istniał ZAKAZ zbiórek, lub chociaż takie WOSPy nie istniały? Czy to jakiś cudem wymusiło może w końcu działania polityków i faktycznie uzdrowiły NFZ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen7piorunów
@wielkaberta BONUS MODE: Czy gdyby istniał ZAKAZ zbiórek, lub chociaż takie WOSPy nie istniały? Czy to jakiś cudem wymusiło może w końcu działania polityków i faktycznie uzdrowiły NFZ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tu jest wg mnie sedno, nie powinnismy nazywac sie krajem rozwinietym, jezeli musimy sami zbierac kase. Tego typu wydarzenia zawsze daja pole do naduzyc. Wiadomo, odruch serca, solidaryzowanie sie, dobry uczynek itp itd, to nie podlega zadnej dyskusji. Ale rodzi wlasnie pytania o stan panstwa a siegajac glebiej - tak jak piszesz - o to czy politycy juz nie kalkuluja, ze po co uzdrawiac nfz skoro ludzie sami je wspolfinansuja.

Temat wszelakich zbiorek to juz wg mnie lekka przesada, bo rozleniwia takze samych ludzi, ktorzy np nie ubezpieczaja nieruchomosci, bo po co, jak cos sie wydarzy to cyk - zbioreczka i elo.

Ciezko jest krytykowac sama akcje, tym ludziom nalezy sie wielki szacun, ale spogladajac glebiej mozna jednak dostrzec wady systemowe.

Kwestii dodawania sobie na tym popularnosci przez celebrytow nie bede nawet podnosil bo bez ich udzialu nie uzbieraliby pewnie nawet polowy tego, wiec im tez naleza sie podziekowania. Tak samo firmy, dla ktorych jest to po prostu pewien sposob na reklame, ale ich wklad jest nieoceniony

Pokaż więcej komentarzy (3)