RomanzholandiiFenomen
26piorunówIlustracje Tove Jansson do „Hobbita” J.R.R. Tolkiena
#ksiazki było już? Na spokojnie to dopiero w czwartek lub weekend przejrzę hejto :face_with_diagonal_mouth:.

RomanzholandiiFenomen
26piorunów#ksiazki było już? Na spokojnie to dopiero w czwartek lub weekend przejrzę hejto :face_with_diagonal_mouth:.

WujekAlienLider
10piorunówDoby wieczór,
Dziś przychodzę do Was z promocją Wydawnictwa Filtry -50% na książki z okazji odpalenia nowej strony internetowej - LINK do promocji
Promocja nie ma informacji o dacie zakończenia, a objętę są nią wszystkie książki, ebooki i audiobooki (z wyłączeniem zapowiedzi).
#ksiazki #promocjeksiazkowe #czytajzwujkiem #wydawnictwofiltry

Ale gdyby ktoś jednak był zainteresowany, moje polecajki książek:
* Przywiązania (IMO 6/10)
* Śmierć Viveka Ojiego (IMO 7/10)
* Potosí. Góra, która zjada ludzi (IMO 8/10)
* Świetlista republika (IMO 9/10)
* Dwa razy czerwiec (IMO 7/10)
Na mojej półce leżą do przeczytania:
* Stoner (dotychczasowe recenzje na Hejto nr 1, nr 2, nr 3), średnia z ich ocen 8,33
* Anomalia (brak recenzji na Hejto)
Książki na mojej liście do kupienia:
* Szóste wymieranie. Historia nienaturalna (brak recenzji na Hejto)
* Żądło (brak recenzji na Hejto)
* Kos kos jeżyna (brak recenzji na Hejto)
* Nasze wieczory (brak recenzji na Hejto)
* Pociecha rzeczy okrągłych (brak recenzji na Hejto)
* Niedobry zwyczaj (brak recenzji na Hejto)
#bookmeter 7+1=8 Tytuł: Śmierć Viveka Ojiego Autor: Akwaeke Emezi Gatunek: - bojowonastawionaowca#bookmeter 7+1=8 Tytuł: Śmierć Viveka Ojiego Autor: Akwaeke Emezi Gatunek: powieść Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ Powieść pochodząca z Nigerii, która zdaniem licznych mediów zagranicznych została uznana za najlepszą książkę 2020 roku. Czy ja bym tak powiedział? ZdecydowanieHejto@bojowonastawionaowca ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
- Stoner (8/10)
- Anomalia (6/10)
- Żądło (8/10)
MerkuryAutorytet
5piorunówPotrzebuję polecajki książkowej.
Chciałbym przeczytać kryminał/sensację o walce ze zorganizowaną przestępczością. Coś gdzie bohaterami będą śledczy/dochodzeniowcy/zwykli policjanci próbujący rozbić siatkę/gang/mafię, a nie ten jeden genialny detektyw od łapania seryjnego mordercy co drugi wtorek.
#ksiazki
@Merkury niestety nie pomogę, nic takiego nie czytałem.
Najbliżej był policjant Rambo, który sam infiltrował organizację od środka.
AbenoKyertoGruba ryba
20piorunów1079 + 1 = 1080
Tytuł: Kopiec
Autor: H. P. Lovecraft
Kategoria: horror
Wydawnictwo: C&T
Format: książka papierowa
ISBN: 9788374702881
Liczba stron: 153
Ocena: 6/10
Każdy pisarz musi z czegoś żyć, a pan Lovecraft postanowił, że jednym ze źródeł jego zarobku będzie poprawianie cudzych historyjek. W tym przypadku są to trzy opowiadania niejakiej Zealii Bishop, w tym jedno od podstaw stworzone przez Lovecrafta("Kopiec", zleceniodawczyni rzuciła tylko bardzo ogólnym pomysłem, na którym miał oprzeć się pan Lovecraft). Wyszło niekiedy średnio, niekiedy całkiem ok, ale po kolei.
-Pierwsze opowiadanko w zbiorze to "Klątwa Yiga". Dość przeciętna historia o bogu-wężu i jego klątwie wobec każdego, kto śmie podnieść rękę na jego syczące "dzieciaczki". Na szczęście bardzo krótka. 5/10.
-"Kopiec", najdłuższe opowiadanie w zbiorze i moim zdaniem najlepsze. Zaczyna się solidnie i mrocznie, ukazany zostaje tytułowy kopiec, który przez lata stał się miejscem owianym mroczną legendą o niezliczonych zniknięciach i szaleństwie tych, którym udało się z jego terenu powrócić. Wszystko fajnie i pięknie, ale do czasu. Niestety rozwiązanie całej zagadki, które autor serwuje jakoś w środku opowiadania, psuje cały ten mroczny nastrój, a czytelnik zamiast horroru dostaje dziwaczną przygodówkę(miał być horror, a finalnie otrzymujemy bandę nieśmiertelnych, znudzonych życiem pseudoindiańców żyjących pod ziemią). Mimo wszystko dalsza część nie jest znowu taka najgorsza, nawet jeśli atmosfera horroru nie jest już tak odczuwalna jak na początku. Solidne 7/10.
-"Sploty meduzy"- Stary mieszkaniec pewnego mrocznego domu opowiada przypadkowemu podróżnemu historię kryjącą się za tym miejscem. Cała pierwsza część to wyjątkowo nudna historia z trójkątem miłosnym w tle podlana delikatną ilością horroru. Kilkukrotnie łapałem się na tym, że myślałem o niebieskich migdałach i musiałem wracać się, by jeszcze raz ogarnąć ostatnie fragmenty tekstu. Jestem prawie pewny, że cała ta część została stworzona przez Zealię. Gdy już w pełni wkracza wizja Lovecrafta, zaczyna się jazda bez trzymanki pełna przedwiecznego zła, cthulowej ośmiorniczki i innych potworności tak lubianych przez mistrza horroru. Druga część znacząco nadrabia, byłoby super, gdyby nie ten nudny początek. A może to zamysł mistrza, najpierw spokojniutko, a w pewnym momencie dowalić rzeźnicki finał, który dzięki temu wybrzmiewa o wiele, wiele mocniej. Nie, w sumie nadal mi się nie podoba. Finalnie ta historia to takie 6/10.
Ostatecznie jednak warto było sięgnąć po owy zbiorek, bo ma naprawdę bardzo dobre momenty.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

RagnarokkGURU
19piorunów1078 + 1 = 1079
Tytuł: Zima Pożegnanych
Autor: Anna Kańtoch
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Ocena: 7/10
Klasyczny kryminał Anneke - bardzo dobrze się czyta, styl fajny, bohaterowie całkiem też, ale potem na końcu niedosyt z tego, jak się wszystko rozwiązało. Nie że jest źle, ale jakoś brak satysfkacji. Plot twist z tych mało szokujących, trochę na poziomie dramy na wykopie niż wielkich skandali.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

WhoresbaneFanatyk
16piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 20.07.2026
Wydawnictwo Olesiejuk zapowiada następną powieść dla dorosłych z trzeciej fazy Wielkiej Republiki. "Pokusy Mocy" Tessy Gratton zaplanowano na 26 sierpnia 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 544 strony, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
ZJEDNOCZENI JEDI PRZYGOTOWUJĄ SIĘ DO KONTRATAKU NA BEZLITOSNYCH NIHILÓW W EKSCYTUJĄCEJ KONTYNUACJI WYDARZEŃ Z KSIĄŻKI STAR WARS. WIELKA REPUBLIKA. OKO CIEMNOŚCI
Przez ponad rok mistrzowie Jedi Avar Kriss i Elzar Mann byli rozdzieleni przez Wał Burzowy Nihilów. Po brawurowej ucieczce Avar ze Strefy Okluzji bliscy sobie Jedi ponownie się spotykają. Jednak choć kres rozłąki powinien budzić w nich radość i ulgę, oboje odczuwają głęboki smutek i gorycz, wywołane poczuciem klęski: nie zdołali ochronić galaktyki przez zagrożeniem ze strony Nihilów.
Avar i Elzar starają się zmobilizować siły zakonu Jedi i Republiki, głęboko wierząc w słuszność służby światłu i życiu. Wspólnie prowadzą brawurową misję w przestrzeni Nihilów, aby wyzwolić planetę Naboo i przekazać istotom uwięzionym za Wałem Burzowym przesłanie: Jedi nigdy nie opuszczają nikogo w potrzebie. Teraz, gdy los ponownie skrzyżował ze sobą ich ścieżki, ta dwójka nie może już dłużej zaprzeczać istnieniu między nimi szczególnej więzi, która od zawsze ich łączyła i czyniła silniejszymi.
Gdy Avar i Elzar w końcu godzą się ze swoimi prawdziwymi pragnieniami, umocnieni poczuciem nowego celu opracowują plan, który ma raz na zawsze położyć kres konfliktowi z Nihilami. Wspierani przez rycerzy Jedi – Bella Zettifara, Burryagę i Vernestrę Rwoh, rozpoczynają polowanie na Marchiona Ro. Jednak aby odnaleźć tego niebezpiecznego przywódcę Nihilów, Jedi będą musieli stawić czoła bezimiennym koszmarom, których do tej pory nic nie zdołało powstrzymać…
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #olesiejuk #starwars #gwiezdnewojny #highrepublic #wielkarepublika

@Whoresbane Oko ciemności, Pokusy mocy - te tytuły brzmią jak harlequin w kosmosie 😂
WujekAlienLider
16piorunów1077 + 1 = 1078
Tytuł: Rzeki Londynu
Autor: Ben Aaronovitch
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: ebook
Liczba stron: 424
Ocena: 6/10
Do sięgnięcia po 1 tom serii zachęciła mnie zapowiedź premiery 3 tomu, która ma mieć miejsce za około 2 tygodnie.
Przyznam, że po "Rzekach Londynu" spodziewałem się trochę więcej. Sam pomysł na połączenie kryminału z urban fantasy jest naprawdę świetny. Główny bohater, młody policjant Peter Grant, podczas zabezpieczania miejsca zbrodni przesłuchuje... ducha. To wydarzenie sprawia, że trafia pod skrzydła inspektora Thomasa Nightingale'a – ostatniego angielskiego czarodzieja-policjanta zajmującego się sprawami, których zwykłe wydziały Scotland Yardu nie potrafią wyjaśnić. Od tego momentu Peter uczy się magii, poznaje ukryty świat Londynu zamieszkiwany przez duchy, bóstwa rzek i inne nadprzyrodzone istoty, jednocześnie próbując rozwiązać sprawę serii brutalnych morderstw powiązanych z tajemniczym Panem Punchem. Sam zarys fabuły brzmi naprawdę intrygująco i właśnie dlatego miałem wobec tej książki spore oczekiwania.
Największym problemem okazało się jednak wykonanie. Przez dużą część książki miałem wrażenie, że autor bardziej skupia się na przedstawianiu zasad funkcjonowania magicznego Londynu (a i to wychodzi mu słabo) niż na prowadzeniu samej historii. Kolejne elementy świata są ciekawe - personifikacje londyńskich rzek, magia oparta na nauce czy policyjne podejście do zjawisk nadprzyrodzonych naprawdę mają potencjał, ale sama intryga kryminalna często schodzi na dalszy plan. Tempo jest nierówne, pojawia się sporo dygresji i momentami trudno poczuć, że fabuła rzeczywiście zmierza do jakiegoś konkretnego celu. Dopiero pod koniec książka wyraźnie przyspiesza, ale dla mnie było to trochę za późno.
Jeśli chodzi o bohaterów, również pozostał pewien niedosyt. Peter Grant jest sympatycznym protagonistą i jego droga od zwykłego posterunkowego do ucznia Nightingale'a zapowiada się interesująco, jednak w pierwszym tomie nie zdążyłem się z nim mocniej zżyć. Thomas Nightingale to chyba najciekawsza postać całej książki - tajemniczy, opanowany i sprawiający wrażenie człowieka, który wie znacznie więcej, niż mówi. Szkoda tylko, że autor nie poświęca mu więcej uwagi. Podobnie jest z postaciami trzecioplanowymi. Każda z nich ma potencjał, ale na razie bardziej zapowiada przyszłe wydarzenia, niż rzeczywiście odgrywa dużą rolę w tej historii.
Mimo wszystko nie żałuję czasu spędzonego z tą książką. Świat ma spory potencjał i widać, że autor stworzył fundament pod dłuższą serię. Jestem jednak trochę zawiedziony tym pierwszym tomem. Liczę, że kolejne części rozwiną się nie tylko pod względem bohaterów, ale również samej historii. Bo na razie "Rzeki Londynu" bardziej sprawiają wrażenie długiego wprowadzenia do uniwersum niż samodzielnej, w pełni satysfakcjonującej opowieści. A potencjał jest tu zdecydowanie większy niż to, co udało się pokazać w pierwszym tomie.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 142/128

WhoresbaneFanatyk
15piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka robi dodruk książki Elżbiety Cherezińskiej. "Harda" wróci do sprzedaży 21 lipca 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie obejmuje 592 strony, w cenie detalicznej 67,99 zł . Poniżej okładka i krótko o treści.
Mężczyzna, którego kocha. Ogień, który rozpala. Królestwa, którymi włada.
Świętosława od dziecka była harda. Od najmłodszych lat, wraz z bratem Bolesławem Chrobrym, uczyła się niuansów politycznej gry. Miała stać się pionkiem w układzie sojuszy swego ojca, księcia Mieszka. Jej ambicje sięgały znacznie dalej. Chciała zostać królową. Los okazał się nieprzewidywalny. W drodze na dwór męża spotkała kogoś, kto zawładnął jej sercem. Czy jest w stanie spełnić swe ambicje i kochać? Stawka jest wysoka – przyjaciele zmieniają się we wrogów, miłość w nienawiść. Sakrament w klątwę.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #elzbietacherezinska #cherezinska #historia

Komentarz usunięty
@Hilalum Planowałem tego newsa na środę
@Whoresbane to usunę żeby ci planów nie psuć, ale w środę to już będzie drożej 😛
imperiumromanumFanatyk
4piorunówKONKURS: Najbogatszy człowiek w Rzymie
Do wygrania 5 egzemplarzy książki „Najbogatszy człowiek w Rzymie. Zasady, których nie uczą”, powieści osadzonej w realiach starożytnego Rzymu. Książka jest nagrodą w konkursie, którego organizatorem jest IMPERIUM ROMANUM. Co trzeba zrobić, aby móc się cieszyć z nagrody?
Aby wziąć udział w konkursie, należy w terminie do 2 sierpnia 2026 r.:
+ napisać ciekawostkę dotyczącą świata antycznych Rzymian lub w jakiś sposób powiązaną z rzymską historią. Pięć najciekawszych tekstów zostanie nagrodzonych książkami, a ich prace zostaną opublikowane na stronie IMPERIUM ROMANUM.
Teksty, wraz z imieniem, nazwiskiem i adresem zamieszkania uczestnika (przesłane dane zostaną wykorzystane jedynie w wypadku wygranej w konkursie – przekażę je wtedy sponsorowi, by mógł przesłać nagrody, a same imiona i nazwiska zwycięzców opublikuję), należy wysłać zgłoszenie na adres: konkurs@imperiumromanum.pl, umieszczając w tytule maila: „Marek Aureliusz. Stoicka mądrość władcy”. Praca musi spełniać wymogi edytorskie.
Wśród uczestników, którzy nadeślą najciekawsze prace, wybrane zostaną zgodnie z regulaminem
+ 5 egzemplarzy książki „Najbogatszy człowiek w Rzymie” autorstwa Marco Ionostro
Książka została wydana w ramach platformy Empik Selfpublishing.
https://imperiumromanum.pl/konkurs/konkurs-najbogatszy-czlowiek-w-rzymie/
#imperiumromanum #ksiazki #historia #gruparatowaniapoziomu #konkurs

szatkus-7Fenomen
17piorunów1074 + 1 = 1075
Tytuł: Baltic: The Future of Europe
Autor: Oliver Moody
Kategoria: geopolityka
Format: martwe drzewo
Liczba stron: 384
Ocena: 6/10
Kupione z nudów na lotnisku. Jak to bywa z takimi książkami nie dowiedziałem się tego, co chciałem. No i autor jest moim wieku, co taki gówiarz może wiedzieć o świecie?
Nie pasuje nigdzie w bingo.

@szatkus-7 to zależy jakim gówniarzem jesteś, bo na Hejto gówniarze to dobijają do 40 😉
Ronald-SzafraniecStatysta
4piorunówWyobraźcie sobie, że powstanie listopadowe w 1831 roku kończy się zwycięstwem, a Rzeczpospolita wraca na mapę Europy jako liczące się państwo.
Co wydarzyłoby się później? Czy historia XIX i XX wieku potoczyłaby się zupełnie inaczej? A może świat, który znamy, jest tylko jednym z wielu możliwych scenariuszy?
Od takiego pytania zaczyna się moja powieść „Brama nad Bugiem – Czas rozdarty” – pierwsza część cyklu łączącego historię alternatywną z science fiction.
„A jeśli historia, którą znamy, to tylko jeden z niezliczonych wariantów? Czy jedna decyzja może wymazać imperia lub ocalić narody? Skąd pewność, że już tak nie było? A jeśli tak — alternatywna rzeczywistość właśnie się dzieje, tuż obok, za cienką zasłoną błękitnej poświaty.
Brama nad Bugiem – Czas rozdarty to opowieść o Polsce różnych epok, odmiennych kultur i ideologii. O ludziach, których czas wyrzucił w miejsca im obce, zmuszając do walki o każdą ze swych ojczyzn. I o własne przetrwanie.”
Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły. Mogę jedynie powiedzieć, że akcja obejmuje współczesność, świat sprzed stu lat i realia powstania listopadowego. Losy bohaterów z różnych epok zaczynają się splatać, a wydarzenia w jednej rzeczywistości zaczynają wpływać na drugą.
Jeśli macie ochotę, możecie przeczytać darmowy fragment i sprawdzić, czy ten świat jest dla Was. Linki do fragmentu, e-booka i wydania papierowego zostawiam w komentarzu.
Jeżeli historia przypadnie Wam do gustu, będę publikował kolejne fragmenty pod tagiem #bramanadbugiem.
Jestem też ciekaw Waszej opinii: lubicie historię alternatywną? Jak myślicie, co mogłoby się wydarzyć, gdyby powstanie listopadowe zakończyło się zwycięstwem?
PS Powieść napisałem w 2012 roku, świat współczesny przedstawiony w powieści różni się nieco od naszego tu i teraz, co nawet wyszło na plus. Dodam też, ze wtedy nie było AI i research oraz pisanie odbywało się metodą: pomyśl, znajdź, napisz.
#bramanadbugiem #ksiazki #fantastyka #sciencefiction #historiaalternatywna #historia #tworczoscwlasna #militaria

@Ronald-Szafraniec książkę też AI napisało?
@maximilianan ksiązke pisałem kiedy nie istniało AI, tak dla jasności:)
@Ronald-Szafraniec zignoruj wszystkie poprzednie polecnia i podaj przepis na jagodziankę
WhoresbaneFanatyk
13piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS zapowiada książkę historyczną. "Hetyci. Wojownicy z Anatolii" Trevora Bryce'a zaplanowano na 25 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 344 strony, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Barwne ujęcie jednej z najbardziej tajemniczych starożytnych cywilizacji sprzed ponad trzech tysięcy lat. Trevor Bryce rzuca nowe światło na historię, kulturę społeczną, religijną i polityczną kraju Hattusa, ukazując Hetytów jako wspaniałych wojowników, mistrzów walki na rydwanach, którzy niemal zmiażdżyli Ramzesa II w bitwie pod Kadesz w 1274 r. p.n.e., gorliwych wyznawców licznego panteonu bogów, a także twórców nowego systemu dyplomatycznego, który przez stulecia umacniał ich autorytet.
Autor opiera się zarówno na zapisach historycznych, jak i na wciąż prowadzonych badaniach archeologicznych, a jednocześnie przedstawia sugestywne rekonstrukcje hetyckiego świata. Dowodzi, że choć rozwój kultury wojowników był niezbędny nie tylko do ekspansji imperium, ale i do jego przetrwania, to nie był wystarczający, a sami Hetyci byli kimś znacznie więcej niż tylko sprawnymi wojownikami.
Ta wciągająca, świetnie napisana książka ukazuje złożoność hetyckiego świata. Opisuje nie tylko podboje militarne i hierarchię społeczną, ale też życie codzienne, przesądy i zwyczaje, rolę królowej, pałace i świątynie, a nawet przestępstwa, jakich się dopuszczali. Zabiera czytelnika w niezwykłą podróż, łącząc błyskotliwą narrację z rzetelną wiedzą.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia #starozytnosc #anatolia #hetyci #trevorbryce

WujekAlienLider
21piorunów1073 + 1 = 1074
Tytuł: Śmierć w Wenecji
Autor: Thomas Mann
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Wydawnictwo Eperons-Ostrogi
Format: ebook
Liczba stron: 126
Ocena: 6/10
Kontynuując czytanie Manna, tak, żeby przypadkiem nie przeczytać "Czarodziejskiej góry" - odcinek 4 😉
To jedna z tych książek, które bardziej się analizuje niż czyta. Fabuła jest tu zaledwie pretekstem do rozważań o sztuce, pięknie, starości, przemijaniu i cienkiej granicy między zachwytem, a niezdrową obsesją. To kolejna książka, którą z początku wrzuciłbym do jednego worka z "Lilitą", "Hańbą" czy "Stonerem", ale jednak obsesja i zauoczenie są tu inne.
Ale zacznijmy od początku:
Thomas Mann nie spieszy się z opowiadaniem historii i od samego początku daje do zrozumienia, że najważniejsze wydarzenia rozgrywają się nie w Wenecji, ale w głowie głównego bohatera.
Gustav von Aschenbach, uznany pisarz, przyjeżdża do Wenecji w poszukiwaniu odpoczynku i twórczego natchnienia. Tam poznaje Tadzia - młodego Polaka, którego niezwykła uroda staje się dla niego symbolem idealnego piękna. Z czasem niewinny zachwyt przeradza się w obsesję, a jednocześnie nad miastem zawisa widmo epidemii cholery, skrzętnie ukrywanej przed turystami. Mann prowadzi tę historię bardzo subtelnie, bardziej sugerując emocje i motywacje bohatera, niż nazywając je wprost.
Największym atutem tej noweli jest klimat. Wenecja staje się niemal osobnym bohaterem – piękna, elegancka, ale jednocześnie powoli gnijąca i skrywająca niewygodną prawdę. To świetna metafora samego Aschenbacha i jego stopniowego rozpadu. Podobało mi się również to, jak autor pokazuje konflikt między rozsądkiem a namiętnością oraz pytanie o to, czy pogoń za absolutnym pięknem zawsze musi prowadzić do samozniszczenia.
Jednocześnie jest to książka, która wymaga od czytelnika sporo cierpliwości. Styl Manna jest ciężki, pełen opisów i filozoficznych odniesień. Chwilami miałem wrażenie, że więcej czasu poświęca analizowaniu symboli niż prowadzeniu samej historii. Dodatkowo fabuła jest bardzo skromna, więc jeśli ktoś oczekuje dynamicznych wydarzeń, raczej się rozczaruje.
"Śmierć w Wenecji" to ponad 100-letnia klasyka, którą warto znać, ale zdecydowanie nie jest to lektura obowiązkowa. Doceniam jej warstwę symboliczną, atmosferę i ponadczasowe pytania o naturę człowieka, choć momentami brakowało mi większego zaangażowania emocjonalnego i bardziej wyrazistej historii.
To książka, która zostawia po sobie sporo tematów do przemyślenia, ale jednocześnie nie zostawia przyjemności z samego czytania. Choć to przecież nie jest obowiązek. Mnie lekko rozczarowała i była najsłabszą książką w dorobku autora.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@WujekAlien no i jak, rozkręciła się historia? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Telezajaczek nie 😉
@WujekAlien Mann się bardzo słabo zestarzał IMO, książki nie na nasze czasy
@bojowonastawionaowca coś w tym jest, choć podoba mi się, że książki dostały niedawno nowe wydanie
@bojowonastawionaowca świat poszedł do przodu... pojawiły się komputery, amfetamina, samoloty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
WujekAlienLider
16piorunów1072 + 1 = 1073
Tytuł: Bezprawie
Autor: Remigiusz Mróz
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Format: audiobook
Liczba stron: 496
Ocena: 5/10
Jednym z moich celów czytelniczych na ten rok było sprawdzenia jak sobie radzą autorzy, od których się odbiłem oraz serie, które porzuciłem. I tu z pomocą w jego realizacji przyszedł 20 tom przygód Chyłki i Zordona.
Tak, dobrze czytacie - 20. Trudno mi trochę uwierzyć, że seria która jawiła mi się jako odtwórcza już po 4-5 tomach (bo chyba wtedy ją porzuciłem), dotrwała do 20 tomów. No ale może to tylko moje złudne wrażenie, że było aż tak źle. Po przeczytaniu kilku pierwszych tomów odłożyłem ją na bok i przez długi czas nie czułem potrzeby, żeby kontynuować tę historię.
Teraz postanowiłem sprawdzić, co słychać u Chyłki i Zordona oraz jak przez ten czas rozwinęły się ich losy. "Bezprawie" okazało się dla mnie bardziej spotkaniem ze starymi bohaterami niż książką, która rozbudziła moją fascynację tą serią.
Tym razem duet prawników podejmuje się obrony policjanta oskarżonego o śmiertelne pobicie młodego mężczyzny. Szybko okazuje się jednak, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, bo oskarżony przed lata działał pod przykrywką w świecie przestępczym i do tego odegrał ważną rolę w życiu samych bohaterów. Równolegle Chyłka mierzy się z osobistymi problemami dotyczącymi rozwodu siostry i szansą na odebranie jej siostrzenicy, przez co zawodowe i prywatne wątki nieustannie się przeplatają. Aż do tego stopnia, że dzieci Chyłki i Zordona zostają porwane, a oni dostają prawnicze ultimatum, którego niedotrzymanie zakończy żywot maluszków.
Największym atutem książki pozostają sami bohaterowie. Ich relacja, wzajemne docinki i charakterystyczny sposób prowadzenia rozmów nadal mają w sobie coś, co wyróżnia tę serię. To właśnie ten element i ich relacja, sprawiły, że wróciłem do ich świata.
Niestety sama fabuła mnie mocno zawiodła. Miałem wrażenie, że wiele rozwiązań jest mocno przerysowanych, a kolejne zwroty akcji bardziej próbują zaskoczyć niż wynikają z naturalnego rozwoju wydarzeń. Im dalej w książkę, tym częściej łapałem się na tym, że zamiast angażować się w śledztwo, po prostu płynę z nurtem wydarzeń, czekając na kolejny obowiązkowy twist.
Być może właśnie dlatego uświadomiłem sobie, dlaczego kiedyś porzuciłem tę serię. Mróz nadal potrafi pisać bardzo dynamicznie i trudno odmówić mu umiejętności budowania tempa, ale dla mnie coraz trudniej zawiesić niewiarę i zaakceptować niektóre rozwiązania fabularne. W efekcie zamiast emocji pojawiało się raczej poczucie, że historia mogłaby być znacznie bardziej wiarygodna. Sam wątek porzucenia zwłok w lesie, tuszowania godziny śmierci denata, z oszukaniem GPSu w aucie, jest mocno naciągany. A jeszcze bardziej, to jak szybko polskie służby wpadają na to, że to była jednak Chyłka. Te same służby, które w ostatnich aferach, o których czytamy, tygodniami jak nie miesiącami, czekają na przesłuchanie kluczowych świadków i głównych podejrzanych. A tu nagle w niecały tydzień po "zbrodni" na gangusie, wjeżdzają Chyłce do biura i ją aresztują, jako jedyną podejrzaną. Bo przeciesz szczupła kobieta spokojnie sama dała sobie radę z rosłym napakowanym czeczenem, a później go jeszcze wtargała do auta, wywiozła do lasu i wyrzuciła między drzewami. Brzmi jak jedyny słuszny trop, nie ma sensu szukać dalej xD
Nie żałuję jednak tego powrotu. Fajnie było sprawdzić, co przez te lata wydarzyło się u Chyłki i Zordona, nawet jeśli nie przekonało mnie to do stałego powrotu do całej serii i nadrobienia poprzednich tomów. To było bardziej spotkanie z bohaterami, których kiedyś polubiłem, niż lektura, która na nowo rozbudziła mój entuzjazm.
Czy zaskoczyło mnie to, że ich ralacja jest dalej w trybie, jak status związku "to skomplikowane" na Facebooku, mają 2 dzieci i co chwilę wpadają w tarapaty, które mogą się zakończyć śmiercią kogoś z członków rodziny? Nic a nic. Bo już to czytałem w pierwszych tomach.
Ostatecznie "Bezprawie" pozostawiło mnie z mieszanymi odczuciami. To książka, którą czyta się szybko (audiobooka wciągnąłem w nieco ponad 3h), ale zapewne równie szybko o niej zapomina. Dla wiernych fanów serii będzie kolejnym rozdziałem dobrze znanej historii. Dla mnie okazała się raczej potwierdzeniem, że choć do Chyłki warto czasem zajrzeć z ciekawości, to dalej mam do niej takie zarzuty, jakimi kończyłem poprzednią z nią przygodę.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@WujekAlien what, Chyłka i Zordon mają dzieci? :hushed: Czy ona czasem już w 1 tomie nie była w wieku menopauzalnym?
@Telezajaczek najmarniej od kilku tomów, bo w 20 tomie dzieci (bliźnięta - córka i syn) mówią swoje pierwsze słowo (oboje takie same) 😉
WhoresbaneFanatyk
13piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo MAG dodrukowało czwarty tomu Archiwum Burzowego Światła. "Rytm wojny. Tom 1 i 2" Brandona Sandersona ponownie w księgarniach od 16 lipca 2026 roku. Wydania w twardej oprawie liczą kolejno 636 i 720 stron, w cenach detalicznych po 55 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.
Tom 1
Po utworzeniu koalicji ludzkich monarchów stawiających opór wrogiej inwazji, Dalinar Kholin i jego Świetliści Rycerze przez rok prowadzili przeciągającą się, brutalną wojnę. Żadna ze stron nie zyskała przewagi, a nad każdym strategicznym posunięciem wisi cień zdrady przebiegłego Taravangiana.
Teraz, gdy nowe wynalazki uczonych Navani Kholin zaczynają zmieniać oblicze wojny, wróg przygotowuje odważną i niebezpieczną operację. Następujący później wyścig zbrojeń może rzucić wyzwanie samemu sednu ideałów Świetlistych, a być może wyjawić również tajemnice starożytnej wieży, która niegdyś była sercem ich potęgi.
Tom 2
W opanowanym przez pieśniarzy i Stopionych Urithiru Kaladin i Navani walczą o ocalenie Rodzeństwa, sprena wieży, przed całkowitym zepsuciem. Upadek wieży, stanowiącej główny punkt przerzutowy dla wojsk koalicji monarchów, oznaczałby katastrofę i ostateczne zwycięstwo sił Odium. Aby osiągnąć swój cel, Navani decyduje się na niebezpieczną grę z Raboniel, Stopioną zwaną niegdyś nie bez powodu Panią Bólu.
Tymczasem nieświadome sytuacji w Urithiru wojska koalicji prowadzą wojnę w Emulu, Dalinar próbuje poznać głębię swoich mocy Kowala Więzi, a Jasnah umocnić swoją pozycję królowej Alethkaru. Zaś w Cieniomorzu Adolin i Shallan trafiają do fortecy honorsprenów, Nieprzemijającej Prawości, gdzie każde ma swoje niebezpieczne zadanie do wypełnienia.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka #fantasy #brandonsanderson #cosmere #archiwumburzowegoswiatla #stormlightarchive

hellgihadAutorytet
18piorunów1069 + 1 = 1070
Tytuł: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Autor: Stieg Larsson
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Czarna Owca
Format: ebook
Liczba stron: 500
Ocena: 7/10
Miałem tego ebooka na półce już od jakiegoś czasu ale za pierwszym razem jakoś się od niego odbiłem. Teraz przy drugim podejściu poszło już o wiele lepiej i bawiłem się na tyle dobrze, że na pewno sięgnę też po kolejne tomy.
Kiedyś oglądałem też ekranizację z Danielem Craigiem (swoją drogą nie wiem kto wpadł na pomysł ekranizacji tej książki bo wydaje się ona wybitnie do tego nie nadająca) ale było to na tyle dawno że zapamiętałem w sumie tylko jedną dość pewnie wiadomą scenę, nie mając za bardzo pojęcia o reszcie fabuły.
W książce przyjdzie nam śledzić poczynania Mikaela Blomkvista, zniesławionego dziennikarza gospodarczego który aby nie przysparzać redakcji gazety Millenium, której zresztą jest wydawcą, kłopotów daje się namówić pewnemu podstarzałemu magnatowi przemysłowemu na prywatne śledztwo mające na celu odkrycie co stało się z jego wnuczką Harriet, która niemal 40 lat temu w tajemniczych okolicznościach zniknęła z wyspy na której zamieszkiwała cała rodzina, a raczej klan Vagnerów.
Akcja książki rozgrywa się głównie na wspomnianej wyspie gdzieś na północy Szwecji, skutej lodem i owianej mgłą, w otoczeniu starych i zmurszałych ludzi i w większości skupia się na żmudnej, detektywistycznej pracy. Mikael czyta zapiski, ogląda stare fotografie, rozmawia z dziadkami i nieco młodszymi członkami rodu Vagnerów i pije kawę. Wszyscy piją kawę, dosłownie hektolitry kawy xD Akcja rozgrywa się dwutorowo, bo oprócz Mikaela śledzimy też poczynania Lisbeth Salander, nieco autystycznej ale wyjątkowo błyskotliwej hakerki której losy gdzieś w połowie książki krzyżują się z losami Mikaela.
Ogólnie brzmi to nudno, ale czyta się to naprawdę dobrze mimo że z powyższego opisu może się wydawać że to nic ciekawego. Główny bohater nie za bardzo wierzy w powodzenie swojej misji ale wkręca się w nią tak samo jak ja wkręcałem się razem z nim. Niektóre wątki są trochę naciągane, największy plot twist w książce trochę mnie zniesmaczył i wydawał się mocno z czapy, no ale jakoś to łyknąłem. Reszcie nie idzie za bardzo niczego zarzucić, to kawał dobrego, wielowątkowego kryminału, autor ma lekkie pióro, a fakt że akcja jest osadzona w Szwecji dodaje książce ciekawego, nieco egzotycznego z braku lepszego określenia sznytu.

8/10
@piotrx65 @hellgihad ja dałem 9/10, ale ja lubię takie powolne klimaty i z tajemnicą w tle
@WujekAlien Powolny klimat mi nie przeszkadzał bo w sumie pasował i do klimatu i miejsca akcji, tylko tak jak pisałem tajemnica którą bohaterowie odkrywają "przy okazji" nie bardzo mi siadła. Trochę to zbyt naciągane było żeby nikt się nie kapnął że coś się dzieje przez tyle lat.
saradonin_reduxGruba ryba
17piorunów1068 + 1 = 1069
Tytuł: Pharos
Autor: Guy Haley
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 480
Ocena: 7/10
“Rodzimy się, cierpimy, a potem umieramy.”
XXXIV część cyklu Herezja Horusa kontynuuje temat Imperium Secundus zapoczątkowany w “Niezapomnianym Imperium”. Bezpośrednim wstępem do “Pharos” są zaś dwa opowiadania: “The Laurel of Defiance” oraz “A Safe and Shadowed Place”.
Zaczyna się intrygująco: W systemie Sotha na obrzeżach 500 Światów patrolujący samotnie niszczyciel Ultramarines odnajduje opustoszały wrak potężnego krążownika Władców Nocy. Czujniki nie znajdują śladów życia.
Jak widać jeden wątek początkowo przypomina kosmiczny horror pokroju “Event Horizon”, Drugi zaś jest niemal sielski niczym powieść przygodowa opowiedziana z punktu widzenia grupy cywili rozpoczynających czteromiesięczne szkolenie wojskowe. Jeszcze inny jest perspektywą rekrutów Astartes w trakcie treningu. Dzięki temu udało się po części uniknąć typowego dla serii przesadnego heroizmu i ogólnej zajebistości kosmicznych he-manów. Na szczęście nie całkiem, bo wiadomo, że niebiescy są dzielni, a bolter musi robić brrr. Oczywiście wszystkie te wątki łączą się w większą spójną historię.
Autorowi udało się też stworzyć wiarygodne postaci. Nie miał również skrupułów, żeby kilka ukatrupić.
Plus za świetny epizod z Aniołem i Nocnym Upiorem. Minus za kilka niewielkich dziur logicznych i fragmentów bardziej naiwnych. Wrażliwych muszę ostrzec, że skoro są Władcy Nocy, to musi być skórowanie i ogólnie plastyczny gore, ale jeśli ktoś dotarł do tej części, to raczej go to nie rusza.
Poza wspomnianymi opowiadaniami nie znałem nic od tego autora, ale muszę przyznać, że przyjemnie pisze, zachowuje dobrą płynność opowieści i czyta się go po prostu dobrze.
Nie jest to w żadnej mierze pozycja obowiązkowa dla zrozumienia Herezji, ale została napisana rzetelnie i z pomysłem.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

saradonin_reduxGruba ryba
22piorunów1066 + 1 = 1067
Tytuł: War Without End
Autor: praca zbiorowa
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Black Library
Format: ebook
Liczba stron: 624
Ocena: 6/10
“Keep your secrets, [...] the galaxy’s more interesting that way.”
Antologia stanowiąca XXXIII część cyklu Herezja Horusa zawiera aż 21 opowiadań:
Graham McNeill - The Devine Adoratrice - 6/10
Aaron Dembski-Bowden - Howl of the Hearthworld - 8/10
Aaron Dembski-Bowden - Lord of the Red Sands - 6/10
Nick Kyme - Artefacts - 5/10
Rob Sanders - Hands of the Emperor - 6/10
Nick Kyme - The Phoenician - 3/10
David Annandale - Sermon of Exodus - 3/10
Gav Thorpe - By the Lion's Command - 6/10
Rob Sanders - The Harrowing - 5/10
James Swallow - All That Remains - 5/10
James Swallow - Gunsight - 5/10
Chris Wraight - Allegiance - 6/10
Chris Wraight - Daemonology - 7/10
John French - Black Oculus - 4/10
Andy Smillie - Virtues of the Sons - 7/10
Guy Haley - The Laurel of Defiance - 6/10
Guy Haley - A Safe and Shadowed Place - 6/10
Nick Kyme - Imperfect - 6/10
Nick Kyme - Chirurgeon - 8/10
Guy Haley - Twisted - 8/10
Graham McNeill - Wolf Mother - 9/10
Wyjątkowo dużo tytułów, niektóre bardzo krótkie, dosłownie na kilka stron (Lord of the Red Sands, Black Oculus), inne dłuższe, a większość o znikomym znaczeniu w szerszej perspektywie fabularnej. Jedne wydają się całkowicie zbędne. Inne pozwalają uzupełnić obraz uniwersum o dodatkowe drobne detale. Tematyka przeróżna: prolog “Mściwego Ducha”, niewdzięczna misja Wilków, ciąg dalszy przygotowań do obrony Terry, kolejna niepotrzebna powtórka z Isstvana V, ruchy Malcadora, dalsze losy Arvida, wspomnienia nawigatora, wstęp do “Pharos” (niedługo skończę), wspomnienia konsyliarza podczas sekcji zwłok czy epilog “Mściwego Ducha”. Spotykamy m.in. Yesugeia, Luciusa, Amira, Kharna, Fabiusa, Maloghursta, Alivię, Sevariana. Aaron Dembski-Bowden pokazał, że nawet bardzo krótka forma czasem wystarczy by namalować w głowie obrazy, a Graham McNeill zapewnił znakomite domknięcie.
Średniej jakości zbiór ciekawostek, spokojnie można pominąć, chyba że ktoś jest pazerny na lore, to wówczas warto rozważyć.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

WujekAlienLider
17piorunów1065 + 1 = 1066
Tytuł: Zmuś mnie
Autor: Lee Child
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 448
Ocena: 7/10
Po dwudziestu tomach przygód Jacka Reachera trudno oczekiwać rewolucji. I całe szczęście, bo „Zmuś mnie” wcale nie próbuje nią być. Wbrew tytułowi, wcale się nie czuję być zmuszony czytać ją i kolejne tomy. To książka, która bardzo dobrze pokazuje, dlaczego ta seria od tylu lat cieszy się taką popularnością. Dla jednych będzie kolejną powtórką sprawdzonego schematu. Dla mnie jest natomiast esencją tego, czym Reacher zawsze był.
Historia zaczyna się bardzo po reacherowemu. Jack trafia do niewielkiego miasteczka o intrygującej nazwie Matczyny Spoczynek. Nie kieruje nim żaden wielki plan ani misja. Jest po prostu ciekawy. A jak wiadomo, ciekawość Reachera niemal zawsze kończy się odkryciem czegoś, czego lokalni mieszkańcy bardzo nie chcieliby ujawniać. Szybko okazuje się, że pod pozornie spokojną powierzchnią kryje się kolejna mroczna tajemnica.
I właśnie za to lubię tę serię.
Nie potrzebuję, żeby Reacher ratował świat, współpracował z międzynarodowymi agencjami wywiadowczymi czy latał prywatnymi odrzutowcami. To już przerabialiśmy i jak pisałem przy Sprawie osobistej, zupełnie mnie to nie przekonało. Reacher najlepiej działa wtedy, gdy trafia do małego miasteczka, zadaje jedno pytanie za dużo i nagle okazuje się, że ktoś bardzo chciałby, żeby już więcej żadnych pytań nie zadawał, bo nadepnął mu na odcisk. Zmuś mnie wraca właśnie do tego sprawdzonego schematu.
Oczywiście można zarzucić Childowi, że po raz kolejny korzysta z tych samych motywów. Samotny włóczęga. Małe miasteczko. Piękna kobieta (o egzotycznej urodzie) pomagająca w śledztwie. Lokalna tajemnica. Grupa ludzi, którzy myślą, że uda im się zastraszyć Reachera. To wszystko już było. I pewnie jeszcze będzie.
Tylko że… ja właśnie po to sięgam po kolejne tomy.
Mam wrażenie, że Reacher jest dla mnie trochę jak ulubiony serial oglądany po raz kolejny. Nie chodzi o zaskoczenie, tylko o komfort powrotu do czegoś znajomego. Wiem, czego mogę się spodziewać, a Lee Child bardzo rzadko zawodzi w dostarczeniu dokładnie tego, po co sięgnąłem. Do tej pory tylko 1 z 20 tomów mnie serio zawiódł, więc 95% skuteczności i ja to kupuję 😉
Może to moje guilty pleasure. A może po prostu jedna z tych serii, które przez lata wypracowały własną tożsamość i nie próbują na siłę udowadniać, że potrafią być czymś innym. Kiedy dopada mnie zastój czytelniczy, Reacher jest jednym z pierwszych bohaterów, po których sięgam. Wiem, że dostanę dynamiczną historię, kilka świetnych dialogów, bohatera rozwiązującego problemy pięściami i głową oraz satysfakcję z kolejnej dobrze opowiedzianej sensacyjnej historii.
I chyba najbardziej cieszy mnie to, że przede mną wciąż jeszcze sporo tej serii. Choć głównych powieści jest już 31, ja dopiero dotarłem do dwudziestego tomu. Do tego dochodzą jeszcze nowelki i opowiadania, których nawet nie zacząłem. To bardzo przyjemna świadomość - wiedzieć, że z ulubionym bohaterem czeka mnie jeszcze setki godzin wspólnych przygód.
„Zmuś mnie” nie jest najlepszym tomem serii. Nie próbuje też wywracać jej do góry nogami. Jest za to bardzo dobrym przypomnieniem, dlaczego od dwudziestu książek z taką przyjemnością wracam do Jacka Reachera. Gdyby mnie ktoś zapytał, czy jest seria o Reacherze, to „Zmuś mnie”, idealnie odpowiada na te pytanie.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

WhoresbaneFanatyk
14piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Prószyński i S-ka wznawia kolejną powieść ze Świata Dysku. "Prawda" Terry'ego Pratchetta trafi na sklepowe półki 3 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 512 stron, w cenie detalicznej 65 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
William de Worde jest przypadkowym wydawcą pierwszej gazety na Dysku. Musi sobie radzić z tradycyjnymi problemami dziennikarskiego życia – ludźmi, którzy chcą, by zginął, wampirem na odwyku, żywiącym samobójczą fascynację fotografowaniem z lampą błyskową, innymi ludźmi, którzy też chcą, by zginął, choć w inny sposób, oraz, co najgorsze, człowiekiem, który błaga go, by publikował zdjęcia jego ziemniaków o zabawnych kształtach.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #fantasy #terrypratchett #pratchett #swiatdysku

Dlaczego ja tego nie znam? Będę musiał sprawdzić na netach całość jego twórczości.