Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Gruba ryba

w Książki

10piorunów

W 2025 roku w Europie sprzedano ponad 50 mln książek polecanych przez społeczność BookToka, co przełożyło się na 800 mln euro przychodów dla branży wydawniczej

Z badań Media Control przeprowadzonych w Niemczech wynika, że TikTok () staje się coraz istotniejszym źródłem inspiracji dla młodych czytelników – ponad jedna trzecia osób w wieku 16-39 lat odkrywa tam nowe książki.

W czasie, gdy część globalnego rynku wydawniczego mierzy się z wyzwaniami, dane wskazują, że to właśnie młodsze pokolenia napędzają jego ponowny wzrost, a platformy cyfrowe odgrywają w tym procesie coraz większą rolę.

W księgarniach książki z listy Bestsellers są oznaczane oficjalnymi naklejkami , co ułatwia czytelnikom odnalezienie najpopularniejszych tytułów zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online.

Społeczność dynamicznie się rozwija. Na całym świecie powstało już ponad 75 milionów materiałów oznaczonych tym hashtagiem, co czyni ją jedną z najbardziej aktywnych społeczności czytelniczych w internecie.

https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/tiktok-wplywa-na-sprzedaz-milionow-ksiazek-w-europie-i-tworzy-listy-bestsellerow/

Gruba ryba5piorunów

@JapyczStasiek

Nie przemawia do mnie forma TikToka, jednakże trudno nie zauważyć ogromnego potencjału tejże platformy w reklamie własnych tekstów.

Pewnie znajdą się malkontenci, że BookTokerzy polecają książki marne, pisane dla BookTokerów właśnie - co obecnie ma miejsce chociażby w nowych szatach graficznych, które ładnie wyglądają na filmikach. Ale niech czytają, co chcą.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

18piorunów

500 + 1 = 501

Tytuł: Czarne ptaki

Autor: Bartosz Szczygielski

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Muza

Format: audiobook

Liczba stron: 352

Ocena: 7/10

Długo zastanawiałem się, czy wrzucać recenzję audiobooka tej książki, a dlaczego, dowiecie się poniżej 😉

Czarne ptaki to książka, która już na poziomie formy próbuje zrobić coś więcej niż klasyczny thriller. Mamy tu do czynienia z tetbeszką - historią zaprojektowaną tak, by można ją było czytać w różnej kolejności, zestawiając ze sobą wątki i wydarzenia w nieoczywisty sposób. Sama fabuła krąży wokół tajemnicy, przeszłości i relacji między bohaterami, które stopniowo odsłaniają swoje prawdziwe znaczenie. To opowieść o tym, jak pozornie podobne zdarzenia i ludzie mogą kryć zupełnie inne motywacje i konsekwencje.

Najciekawszy jest właśnie ten zabieg zestawiania - książka bardzo świadomie operuje kontrastem. Dwa wydarzenia mogą wyglądać niemal identycznie, ale ich sens okazuje się zupełnie inny. Podobnie z bohaterami - ktoś, kto na pierwszy rzut oka wydaje się "taki sam", z czasem odsłania zupełnie inną stronę. To działa i sprawia, że historia ma w sobie coś więcej niż tylko standardową intrygę kryminalną.

Problem w tym, że w wersji audiobookowej trudno w pełni docenić tę formę. Słuchając książki w domyślnej kolejności, właściwie traci się największy atut tetbeszki – możliwość świadomego składania historii i odkrywania jej na własnych zasadach. W efekcie dostajemy raczej „zwykły” thriller, który momentami sprawia wrażenie nieco poszatkowanego, zamiast w pełni wykorzystać swój eksperymentalny potencjał.

To dobra i momentami bardzo ciekawa książka, ale taka, która wyraźnie zyskuje przy odpowiednim sposobie czytania i właśnie dlatego czuć, że przez formę jaką przyjąłem (z powodów czysto technicznych - czasowych, nie mogłem wybrać innej), nie dane mi było w pełni poznać wszystkich jej zalet, a szkoda. Może później w ciągu roku, podejdę do niej drugi raz, w innej formule i sprawdzę jak w niej wypadnie.

A z drugiej strony, czy jest coś w tym złego, że wybrałem akurat jej najbardziej "podstawowe" oblicze? Zakładam, że nie

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider3piorunów

Tym razem totalnie olałem fabułę, ale jeśli kogoś jednak interesuje to proszę:\ Dwóch chłopaków świętujących maturę wyjeżdża na wyjazd klasowy, w trakcie którego odkrywają zwłoki. Ta zbrodnia będzie się za nimi ciągnąć przez długi czas, a nie tak łatwo im będzie od niej uciec. Druga para to kobiety, obie piękne, obie na imprezie dla bogaczy, na której ma dojść do aukcji drogiego przedmiotu i wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że wszystko pójdzie nie tak. Aukcję przerwie odcięcie systemów bezpieczeństwa, włamanie i wzięcie gości na zakładników. Obie historie mają sporo zaskoczeń i trudno im odmówić oryginalności i poplątania.

GURU

w Bazar

57piorunów

499 + 1 = 500

*

Tytuł: Przegryw: mężczyźni w pułapce gniewu i samotności

Autor: Aleksandra Herzyk, Wieczorkiewicz Patrycja

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.

Format: audiobook

Długość: 9h 23min

Liczba stron: 320?

Ocena: 7.5/10

*

Powiem szczerze, że patrząc na to, jak spolaryzowane były opinie o tej książce, spodziewałem się jakiejś ostrej jazdy z incelami i przegrywami. Tymczasem dostałem całkiem ciekawą, momentami wręcz życzliwą opowieść. Widać, że autorkom zależało na ludziach, których opisują, i że zbudowały z nimi fajne relacje - przynajmniej z tymi, którzy byli na to otwarci.

Warto jasno powiedzieć: to nie jest książka, która "wyjaśnia" całe zjawisko inceli czy przegrywów.

Dla porządku - chodzi o środowiska skupione wokół mężczyzn, którzy czują się wykluczeni z relacji romantycznych i społecznych. "Incel" (involuntary celibate) to ktoś, kto postrzega swoją samotność jako przymusową, często tłumacząc ją wyglądem, statusem czy "genetyką". "Przegryw" to szersze określenie - obejmujące ludzi przekonanych, że przegrali życie na wielu poziomach, nie tylko relacji.

Ta książka to raczej zbiór historii - konkretnych ludzi, którzy opowiadają o swoim życiu, przekonaniach i o tym, skąd one się wzięły. Całość jest uzupełniona o kontekst: wyjaśnienia terminologii, historii środowiska, internetowych memów, a także komentarze specjalistów. Dzięki temu dostajemy obraz grupy, którą łączy etykietka "przegrywa" i "incela", ale poza tym różni właściwie wszystko. I to chyba jest najważniejszy przekaz tej książki - że nie każdy incel to mizogin czy radykał z jednego, przewidywalnego nurtu politycznego.

Spektrum historii jest naprawdę szerokie: od ludzi funkcjonujących w miarę normalnie, po osoby ewidentnie toksyczne czy agresywne. Pojawia się też epizod z użytkownikiem znanym na hejto - i nie jest to jakieś niewinne cameo.

Autorki zbierały materiał przez około półtora roku. Zaczęły od Wykopu, a później zostały zaproszone na serwer Discorda, który miał być bezpieczną przystanią dla osób faktycznie identyfikujących się jako przegrywy. Na Wykopie często pojawia się trolling i przez to panuje mniejsza otwartość, a samo pojęcie "prawdziwego przegrywa" bywa tam przedmiotem sporów i wojen. Zwłaszcza między różnymi pillami.

Na początku kobiety były traktowane wrogo, ale z czasem zdobyły zaufanie rozmówców. Doszło do rozmów głosowych, spotkań, a nawet kontaktów z rodzinami bohaterów. Od samego początku czuć przy tym dużą życzliwość autorek - nawet wobec osób, które na starcie próbowały je odstraszyć kreatywnymi inwektywami. Każdy z bohaterów miał wgląd w gotowy tekst i wiedział dobrze na co się pisze. Zwyczajnie większość z nich uznała, że ktoś musi o tym opowiedzieć, bo inaczej zrobi to za nich ktoś inny.

Język to jedna z rzeczy, które najbardziej wyróżniają tę książkę. Nie ma tu pudrowania ani ugrzeczniania - jak powoli dostajemy nowe terminy, to potem one po prostu funkcjonują w tekście. Bywa ostro i ofensywnie, choć niektóre określenia potrafią też rozbawić swoją absurdalną kreatywnością. Przy "wbijaniu magika" parsknąłem lekko śmiechem - nie dlatego, że śmieszy mnie czyjaś negatywna sytuacja, tylko przez to, jak bardzo przypomina to system osiągnięć z gier, a i jaka kreatywna nazwa. Na końcu jest słowniczek, więc łatwo się odnaleźć, jeśli ktoś się pogubi.

Komentarz autorek jest obecny, ale zupełnie nie w takiej formie, jakiej się spodziewałem po opiniach. Nie ośmieszają, nie szydzą, nie wbijają szpilek (poza jednym skrajnym przypadkiem gościa grożącego jednej śmiercią). Ich rola polega głównie na dawaniu kontekstu - sprawdzaniu tez, zestawianiu ich ze statystykami, opiniami ekspertów i szerszym obrazem zjawiska, także poza Polską (chany, Reddit itd.).

Moim zdaniem to nie tylko dobra książka, ale przede wszystkim potrzebna - również dla samych ludzi, którzy określają się jako przegrywy czy incele. Może być punktem wyjścia do tego, żeby ktoś na serio pochylił się nad tym zjawiskiem.

Daję DZIWEŃSKI ZNAK JAKOŚCI. Warto.

*

>

Gruba ryba1piorunów

@Dziwen Krąży legenda potwierdzona obserwacjami, że incele przekraczający 30 rok życia, który nie tknęli żadna częścią swego ciała innej kobiety niż matka i babka stają się magami, i zyskują moc rzucania zaklęć.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 20.03.2026

Dominik Broniek przygotowuje projekt okładki pierwszego tomu Rise and Fall. "Nolyn" Michaela J. Sullivana jest planowany na maj 2026 roku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

    

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

8piorunów

Ukraina ma ciekawy program wsparcia czytelnictwa u 18-latków:
_

434 808 książek za blisko 140 mln hrywien (12 mln zł) zakupili 18-letni obywatele Ukrainy dzięki programowi Єкнига (e-Book).

To program wsparcia państwowego, w ramach którego młodzi Ukraińcy, którzy ukończyli 18 lat, mogą przez rok otrzymywać pomoc od państwa na zakup książek. Program wprowadzono w Ukrainie w grudniu 2024 roku.

Od 1 stycznia 2026 roku kwota dofinansowania na jedną osobę wynosi 998,4 hrywien (90 zł), podczas gdy rok wcześniej było to 904,4 hrywien (82 zł). Środki można wykorzystać wyłącznie na zakup książek papierowych, e-booków lub audiobooków opublikowanych w języku ukraińskim i dostępnych w księgarniach i wydawnictwach uczestniczących w programie.

W programie obecnie bierze udział 300 stacjonarnych księgarni i 35 księgarni internetowych.

https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/panstwowy-impuls-dla-ukrainskiego-rynku/?

Lider3piorunów

@JapyczStasiek bezsensu chomika nie mają? :grinning:

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@Vampiress ze starszych rzeczy tak, ale wydaje mi się, że wcześniej było kilka profili, które wrzucały dużo świeżych książek, teraz jest ich mniej

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Książki

12piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Prószyński i S-ka kontynuuje wznawianie dzieł Stephena Kinga. "Sztorm stulecia" wyląduje w księgarniach 12 maja, a "Buick 8" 14 maja 2026 roku. Wydania w twardej oprawie mają kolejno 448 i 360 stron, w cenie detalicznej po 59,99 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Sztorm stulecia"

Little Tall, mała wyspa u wybrzeży stanu Maine, przygotowuje się do nadejścia zimowej burzy, którą meteorologowie zapowiadają jako sztorm stulecia. Wraz z pierwszymi płatkami śniegu na wyspie zjawia się Andre Linoge i morduje jedną z najstarszych mieszkanek, Marthę Clarendon. Potem spokojnie zasiada w jej fotelu, trzymając zakrwawioną laskę ze srebrną głową wilka… Po aresztowaniu szaleńca horror nie ustaje – śmierć pochłania kolejne ofiary; więzień steruje nią z celi, odgrywając morderczą pantomimę. „Dajcie mi to, czego chcę, a odejdę” – informuje społeczność Little Tall.

"Buick 8"

Ojciec Neda Wilcoxa zginął gwałtowną śmiercią. Ned podejmuje pracę w jego macierzystej Jednostce D, by jeszcze przez jakiś czas obcować chociaż ze wspomnieniami o nim. Wśród funkcjonariuszy policji stanowej panują stosunki jak w rodzinie. Ale, jak wiadomo, każda rodzina ma swoje tajemnice, niekoniecznie przyjemne. Także Jednostka D od lat pilnie strzeże tajemnicy, która może mieć coś wspólnego z makabryczną śmiercią ojca Neda. Tajemnicy nieludzkiej i nigdy niewyjaśnionej, a przez to jeszcze bardziej fascynującej.

Czy Ned zdoła rozwiązać zagadkę Buicka Roadmastera 8, stojącego od dwudziestu lat w Baraku B?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

   

Gruba ryba

w Książki

40piorunów

Do sprzedaży trafiła książka Michała Gulczyńskiego "Mężczyźni. O nierówności płci". 528 stron, ok. 35 zł.

---

Wcześniej zaczynają pracę, ale później przechodzą na emeryturę. Wcześniej kończą edukację. Wcześniej umierają. Częściej ulegają wypadkom i wykonują najcięższe, najmniej bezpieczne zawody. Pięciokrotnie częściej odbierają sobie życie. Częściej są bezdomni. Nie mówią o swoich problemach, bo boją się oskarżeń: o mizoginię, słabość albo „brak męskości”.

Żyjemy w czasie, gdy tradycyjne role płciowe tracą swoją jednoznaczność. Kobiecość i męskość przestają być z góry określonymi zestawami oczekiwań. To moment, w którym – obok dyskusji o emancypacji kobiet – warto zobaczyć również te nierówności, które dotyczą mężczyzn. Nierówności często tak oczywiste, że wydają się naturalne lub niewidzialne.

Dr Michał Gulczyński, współzałożyciel Stowarzyszenia na Rzecz Chłopców i Mężczyzn i autor głośnego raportu Przemilczane nierówności. O problemach mężczyzn w Polsce, pokazuje społeczeństwo z innej perspektywy. Pisze o nierównościach w edukacji, dostępie do opieki zdrowotnej i wymiarze sprawiedliwości, o alienacji rodzicielskiej i stereotypach męskości utrwalanych przez media.

To książka, która nie szuka winnych, lecz zrozumienia. I odwagi, by mówić o tym, o czym dotąd milczano.

GURU2piorunów

@JapyczStasiek

Ilość cywilizacji, religii, kultur, narodów, krajów, założonych przez mężczyzn: wszystkie

Ilość cywilizacji, religii, kultur, narodów, krajów, założonych przez kobiety: 0

4... 3... 2... 1...

Gruba ryba26piorunów

@Opornik kobiety są też słabe w rodzeniu dzieci, bo stanowią zaledwie połowę liczby wszystkich rodziców.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

39piorunów

496 + 1 = 497

Tytuł: Inwazja uzdrawiaczy ciał

Autor: Matthew Hongoltz-Hetling

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 978-83-8396-024-1

Liczba stron: 360

Ocena: 7/10

Książka opowiada o medycynie alternatywnej i kilku twórcach najbardziej odjechanych teorii.

Była żona mojego wujka po rozwodzie związała się z mężczyzną, który wierzył, że pochodzi z Andromedy i potrafi uzdrawiać używając mocy Andromedan przekazywanej mu telepatycznie, stąd też gdy czytałam tę książkę pewne rzeczy były mi jakby znajome :melting_face:

Autor pokazuje historie osób odrzucających medycynę konwencjonalną na rzecz terapii takich jak leczenie wybielaczem (lekarstwo wprost z kosmosu), modlitwą czy pijawkami.

Opowiadając o altmedzie, stara się dowiedzieć co doprowadziło Amerykanów do tak powszechnego odrzucenia tradycyjnej medycyny i zwrócenia się w stronę uniwersalnych remediów.

To książka napisana lekko i zabawnie, przez co kontrast z tym co opisuje wywołuje ciarki na plecach.

Polecam!

Sum5piorunów

@KatieWee

Tylko deparchator Turbo XXL. Usuwa z nerek miliony igieł, chroni przed strzałami że smartfonów w odbyt.

Fanatyk9piorunów

Pamiętam, jak w latach 90. był w Polsce wybuch fascynacji new age, UFO i podobnymi rzeczami. Wtedy też pojawiały się różne publikacje o leczeniu energią itd. Mój ojciec miał księgarnię i pamiętam książkę, która z tyłu okładki nadrukowaną miała dłoń. Jak się przyłożyło swoją dłoń do tej wydrukowanej, to wydzielać się miała lecznicza energia. Niezły mindfuck. Znam też dziewczynę, która wierzy, że księżyc i słońce wydzielają energię i mają realny wpływ na nasze życie. Generalnie do czasu, gdy taka osoba nie szkodzi innym i ni próbuje im wmawiać, ze to w co wierzy jest prawdą, to nie mam z tym żadnego problemu. Ot, dziwactwo, Gorzej, gdy ktoś taki np. nie podje lekarstw swoim dzieciom albo nie pozwala na chemioterapię, gdy ktoś z rodziny ma nowotwór.

Fanatyk3piorunów

@WatluszPierwszy w tej książce jest historia dziewczynki, która zmarła, bo rodzice modlili się zamiast zabrać ją do lekarza 😒

Fanatyk2piorunów

@KatieWee i to jest właśnie, to o czym mówię. Przerażają mnie tacy ludzie, bo mają realny wpływ na zdrowie bliskich.

Gruba ryba8piorunów

@WatluszPierwszy stary ale słońce literalnie wytwarza energię, która ma wpływ na nasze życie xD (i na całe życie na ziemi)

Fanatyk4piorunów

@FriendGatherArena tak i wiem o tym, ale nie o tym mówię. Ona podejmuje decyzje życiowe na podstawie tych "ustawień" i uważa, że kogoś np. dziś spotkała tylko dlatego, że księżyc się tam jakoś ustawił.

Osobistość2piorunów

@WatluszPierwszy

słońce wydziela energię i ma realny wpływ na nasze życie

no racja, niezły bullshit xD

Osobistość5piorunów

@WatluszPierwszy

Znam też dziewczynę, która wierzy, że księżyc i słońce wydzielają energię i mają realny wpływ na nasze życie

To akurat prawda, bo słońce daje energię i ciepełko, a księżyc steruje pływami morskimi xd

Fanatyk8piorunów

@Ten_typ_sie_patrzy Kurde, jak tak się zastanowić, to ja np. częściej wychodzę na dwór, gdy jest słońce. Ma więc realny wpływ na moje życie i decyzje.

Gruba ryba0piorunów

@FriendGatherArena grawitacja to tam pikuś - Słońce daje nam energię do życia a do tego paliwa kopalne z których korzystamy nie powstały by bez Słońca - nie ma życia bez Słońca, Księżyc za to odbija promieniowanie słoneczne co daje światło w nocy i kiedyś jak jeszcze nie było prądu na pewno pozwalało to nawigować w ciemnościach (podczas romantycznych spacerów wieczorem). Także oba te ciała kosmiczne mają, miały i będą miały bardzo duży wpływ na nasze życie.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Bazar

36piorunów

494 + 1 = 495

*

Tytuł: Sensacyjne życie ptaków

Autor: Adam Zbyryt

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: audiobook

Długość: 10h

Liczba stron: 320?

Ocena: 7/10

*

Mam problem z tą książką. Z jednej strony daje masę ciekawostek o życiu ptaków i to dużo bardziej zróżnicowanych niż poprzednio, ale… dygresje. Pełno dygresji. Już na starcie autor zaznacza, że to nie jest tytuł wyłącznie o ptakach i faktycznie to czuć.

"Sensacyjne życie ptaków" to coś w rodzaju przeglądu popcornowych tematów z ptasiego świata - od ptaków pijących krew, przez trujące przepiórki, ptasią masturbację, jedzenie odchodów, "kosmetyki", samoleczenie, kończąc na ptasim homoseksualizmie. Jakiś bori mógł zostać pominięty. Z pozoru clickbejt, w praktyce dość naukowa opowieść, choć autor ucieka od tego stwierdzenia. Każde zagadnienie tak, jak w poprzednio recenzowanej przeze mnie książce jest analizowane z wielu perspektyw, a autor nie skacze na hipotezy, jak jurny królik i jasno zaznacza kiedy czegoś nie wiemy.

Gdzie problem? Cóż. Czasem autor leci do ciepłych krajów próbując zarysować pewien koncept, a jak już wraca, to się okazuje, że powiązanie między dygresją, a tematem przewodnim bywa luźne, a w sporadycznych przypadkach, nie ma go w ogóle. Nie jest aż tak tragicznie, jak w "Rzeczy o ptakach" innego autora, ale bywa to lekko dezorientujące. Zwłaszcza w połączeniu z okazjonalnym chaosem. Nie raz musiałem się cofnąć, żeby sprawdzić czy coś przeoczyłem, by odkryć, że nie, po prostu autor musiał zastosować jakiś skrót myślowy i mnie zgubił. Mam też wrażenie, że dużo więcej jest tu prywatnych przemyśleń, czasem za dużo.

Ogólnie uważam, że tym co najmocniej ciągnie ten tytuł w dół, jest brak odpowiedniej korekty, a sama treść jest fajna. Trochę jak dobry schabowy, ale dostajemy go na tekturowym talerzu i mamy kroić plastikowym nożykiem. Adam Zbyryt ma bardzo fajny sposób przekazywania wiedzy o ptakach, ale chyba przydałby się ktoś, kto by przy nim stał z dmuchanym, balonowym kijem bejsbolowym i robił boink za każdym razem jak wlatuje za gruba dygresja. XD

Nadal uważam, że to dobra książka. Po prostu trzeba być gotowym na to, że tego schabowego będziecie jedli łapkami.

*

:bird: To już trzecia książka ornitologiczna jaką zrecenzowałem. Nie wiem czy będę kontynuował, zobaczymy. Inne recenzje znajdziecie tutaj:

:small_orange_diamond: 9/10 - **Czego się boją ptaki?** - Adam Zbyryt

:small_orange_diamond: 5/10 - **Rzecz o ptakach** - Noah Strycker

*

>

Mistrz1piorunów

@Dziwen dlatego Zbyryta się znakomicie słucha w poniedziałkowe przedpołudnia w Radiu 357, ale do książki podchodzę z lekkim dystansem 😛

Fanatyk3piorunów

Dziwna tematyka

GURU1piorunów

@TyGrySSek typowo ciekawostkowa. Dla przykładu w temacie o masturbacji okazuje się, że na wolności nikt tego nigdy nie zaobserwował, a taka reakcja u niedzikich ptaków najczęściej jest spowodowana stresem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Książki

20piorunów

493 + 1 = 494

Tytuł: Cień w ukryciu

Autor: Glen Cook

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Parlando

Format: audiobook

Ocena: 8/10

Czas trwania: 11h 27m

Czytał: Robert Jarociński

"Wierzę, że istnieją dwie strony: nasza i ich, a o tym kto jest dobry, a kto zły decydują po fakcie ci, którzy przeżyją."

Część druga cyklu Czarna Kompania wciągnęła mnie od buta. @Cerber108 dobrze gadał, że będzie lepiej. Wydaje mi się, że przede wszystkim warsztat Cooka ewoluował. Stylistyka pozostała wciąż surowa, ale wejście w drugą część opowieści było łatwiejsze, gdyż fabuła była mniej chaotyczna i niedopowiedziana, a rozdziały krótsze i podzielone pomiędzy dwiema różnymi perspektywami. W efekcie lektura okazała się znacznie bardziej angażująca. Ponadto autor zaczął za pośrednictwem komentarzy kronikarza wyjaśniać pewne wydarzenia historyczne i ponownie doprawił całość czarnym humorem.

Pierwszy wątek, napisany w pierwszej osobie, podobnie jak w poprzedniej części, przedstawiał punkt widzenia Konowała i opisywał losy Czarnej Kompanii. Wyraźniej zostały naszkicowane więzi pomiędzy poszczególnymi członkami zawiązane przez lata wspólnych wojen i trudności. Lepiej dało się wyczuć panujące wśród nich nastroje: zmęczenie, upadek morale i wątpliwości dotyczące ich udziału w całym przedsięwzięciu.

Drugi wątek, przedstawiony z perspektywy trzecioosobowej, dotyczył dalszych losów Kruka i przede wszystkim oberżysty-przegrywa - Marona Szopy. Historia tego drugiego okazała się najmocniejszym elementem książki i w wielu aspektach przypominała tragiczne, mroczne i moralnie szare motywy typowe dla Wiedźmina.

Wracając zaś do Kruka i mojego skojarzenia z postacią z Gothica o tym samym imieniu, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie tylko ta postać, ale ogólna bezwzględność uniwersum Czarnej Kompanii mogła być inspiracją dla świata gry.

"Ktoś przynajmniej umarł tak jak chciał."

Osobistość1piorunów

@saradonin_redux niesamowicie mi się ta część podobała, serio. Postać Marona była za⁎⁎⁎⁎sta, no i w ogóle fakt, jak to wszystko się świetnie uzupełniało również robił robotę. Na podobnym poziomie jest jeszcze wg mnie część czwarta, później tylko lanie wody.

Lider

w Książki

29piorunów

492 + 1 = 493

Tytuł: Tak właśnie przegrywasz Wojnę Czasu

Autor: Amal El-Mohtar, Max Gladstone

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Uroboros

Format: e-book

Liczba stron: 192

Ocena: 5/10

To bardzo nietypowa historia osadzona w realiach wojny toczącej się pomiędzy dwiema frakcjami manipulującymi liniami czasu. Główne bohaterki - Red i Blue - są agentkami stojącymi po przeciwnych stronach konfliktu, które ingerują w historię, zmieniają wydarzenia i walczą o dominację swoich cywilizacji. W trakcie kolejnych misji zaczynają zostawiać sobie wiadomości ukryte w czasie: w listach, znakach, fragmentach rzeczywistości. Z czasem ta korespondencja przeradza się w coś znacznie bardziej osobistego.

To książka, która zdecydowanie stawia na formę. Język jest bardzo poetycki, momentami wręcz przesycony metaforami i obrazami. W wielu recenzjach pojawia się zachwyt nad stylem, że to właściwie bardziej poemat niż klasyczna powieść science fiction, że każde zdanie jest dopracowane i "smakuje się je powoli". I rzeczywiście, pod tym względem trudno tej książce coś zarzucić - stylistycznie jest bardzo charakterystyczna i wyróżnia się na tle gatunku.

Problem w tym, że za tą formą nie zawsze idzie treść. Sama koncepcja romansu rozgrywającego się pomiędzy warstwami czasu brzmi świetnie, ale w moim odczuciu nie została w pełni wykorzystana. Relacja między bohaterkami rozwija się głównie poprzez listy i emocje, a mniej przez konkretne wydarzenia czy decyzje, które pozwoliłyby ją naprawdę poczuć. Nie jest to też pełnoprawne Sci-fi, choć gatunkowo chciałoby nim być.

Pojawiają się głosy, że to jedna z najbardziej oryginalnych historii miłosnych w science fiction, bardzo intymna i nietypowa. Dlatego postanowiłem to sam sprawdzić, ale dla mnie jednak zabrakło tu zarówno pełnoprawnego sci-fi, jak i pełnoprawnego romansu, który miałby odpowiedni ciężar i rozwinięcie, szczególnie biorąc pod uwagę skalę pomysłu.

To ciekawy eksperyment literacki i bardzo nietypowa książka, ale bardziej do podziwiania niż do przeżywania.

Książka zalicza wyzwanie Goodreads - Swoony Stories.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU2piorunów

Jedyna prawilna Wojna Czasu to ta z Doktora Who.

Fanatyk

w Książki

38piorunów

@GazelkaFarelka zachwala vinted, to i ja się pochwalę. Takie cuda za dwie dyszki - cały komplet.

Dobrze, że niebieski tego nie widzi, bo by mnie z parafii wypisał ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Lider10piorunów

@Kaligula_Minus jeszcze tego pana polecam do kolekcji

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Książki

30piorunów

490 + 1 = 491

Tytuł: Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: e-book

ISBN: 9788364384240

Liczba stron: 0

Ocena: 10/10

O ile pierwsze tomy to po prostu fantasy z magią i światem duchów, o tyle teraz coraz bardziej poznajemy świat bogów, pojawia się coraz więcej retrospekcji z dawnych czasów. Nie podejmę się decydować który z tomów jest moim bardziej ulubionym 😉 bo się nie da. Każdy z nich, w tym ten, przykuwa do siebie niczym łańcuch.

Nie ma tu zbyt wielu spodziewanych zwrotów akcji, co zawsze sobie ceniłem. Każdy z nich jest sięgnięciem poza oczekiwania czytelnika i idzie w zupełnie inną stronę, wyciąga z rękawa trzecie rozwiązanie w sytuacji, gdy widzimy tylko dwa dostępne.

Na uwagę zasługuje to, że świat jest (nadal) spójny, mitologia i historia trzyma się kupy, chociaż jeśli ktoś czyta pierwszy raz, to niekoniecznie wszystko mu się od razu sklei (dlatego też po pierwszym przeczytaniu dawno temu zabrałem się za ponowne przeczytanie, żeby wątki się ze sobą spięły).

Autorytet4piorunów

Ah! Ilebym dał by znów mieć możliwość przeczytać po raz pierwszy…

Żartuje, przeczytam ponownie i będzie za⁎⁎⁎⁎scie

Lider4piorunów

@Bjordhallen aż tak dobra jest ta seria? Pytam, bo jeszcze przede mną :smiley:

Autorytet3piorunów

@WujekAlien
Moje prywatne zdanie:
Żaden świat mnie tak nie wciągnął jak ten: porównując do lotr, pan lodowego ogrodu, wiedźmin, Harry Potter, achaja, drizzt, mordimer, necroskop, world of warcraft etc

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak zapowiada czterdziesty ósmy tom Czarnej Serii, poświęconej historii II Wojny Światowej. "Bitwa na Morzu Koralowym. Japońska ofensywa i pierwsza w dziejach bitwa lotniskowców" Michała A. Piegzika w sprzedaży od 6 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmie 448 stron, w cenie detalicznej 119,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Pierwsza w dziejach bitwa lotniskowców z unikalnej japońskiej perspektywy

Początek maja 1942 roku. Zaledwie 1000 mil od wybrzeży Australii ponad 50 okrętów i 270 samolotów pokładowych bierze udział w jednym z najważniejszych starć na Pacyfiku. Siły japońskie i amerykańskie spotykają się na Morzu Koralowym, by stoczyć pierwszą w historii bitwę lotniskowców. Okaże się ona kluczowa dla losów wojny. Pomimo taktycznego zwycięstwa Japonia ponosi strategiczną klęskę, która zadecyduje o losach bitwy o Midway.

Michał A. Piegzik sięga do japońskich źródeł i podważa znaną do tej pory na Zachodzie narrację na temat starcia na Morzu Koralowym. Ukazuje zdarzenia w zupełnie nowym świetle, oddając głos niewysłuchanej dotąd stronie. Na podstawie archiwalnych dokumentów przedstawia i analizuje decyzje stojące za działaniami Japończyków. Dopuszcza też do głosu naocznych świadków, ocalałych członków załóg lotniskowców, których świadectwa na lata pozostały zamknięte w japońskich tekstach.

Dzięki uwzględnieniu perspektyw obu stron otrzymujemy kompleksowe przedstawienie bitwy na Morzu Koralowym. Ukazane okoliczności i rzeczywiste przyczyny porażki Japończyków oraz wgląd w pełne konsekwencje tego pyrrusowego zwycięstwa pozwalają lepiej zrozumieć przebieg konfliktu na Pacyfiku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Tytan1piorunów

Okładka przypomina mi pudełko zapałek.

Gruba ryba3piorunów

Ciekawa sprawa z tym Piegzikiem, bo to najpierw wyszło w Ameryce i chyba bardzo dobrze się sprzedało

Fanatyk4piorunów

@JapyczStasiek Piegzik to jest dość fajny zawodnik do czytania na X - jeśli akurat nie ma się spiny z prywatnymi poglądami, które bezceremonialnie wrzuca, kiedykolwiek uważa za stosowne. Kupa wiedzy historycznej właśnie z zakresu drugiej wojny światowej na pacyfiku, mimo że zawodowo/naukowo zajmuje się chyba głównie prawem rodzinnym. Japońskim. xD

https://x.com/Piegziu

Pokaż więcej komentarzy (4)