Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kuchnia

Inspirator

w Hydepark

15piorunów

Od niedawna jestem posiadaczem "najbardziej zbędnego urządzenia kuchennego" - maszynki do popcornu (nie, nie airfryera :grinning: ). I powiem tak - wcale nie jest taka zbędna, jak myślałem. To urządzenie odczarowało dla mnie popcorn, który z jedzenia "od święta", stał się czymś, co regularnie jadam na śniadanie.

Wcześniej robiłem popcorn w garnku z warstewką oleju. Wychodził super, ale garnek bywał potem trudny do domycia, a tłusty smrodek utrzymywał się w mieszkaniu blisko dobę, i trudno było go wywietrzyć. Dlatego robiłem go dośc rzadko.

Z maszynką wszystko sie zmnieniło - nic(!) się nie brudzi, a minimalny zapach sam znika z mieszkania w ciągu 30 minut. Co prawda bezpośrednio po zrobieniu, popcorn smakuje inaczej(gorzej), niż taki z garnka czy mikrofali - gdyż nie ma na nim tłuszczu (maszynka działa beztłuszczowo). Przez to np. kompletnie nie da sie go posolić, bo sól nie trzyma się popcornu, i od razu spada na dno miski... Ale wystarczy silikonowy pędzelek kuchenny zamoczony w oleju, kilka ruchów takowym w misce z gotowym popcornem, i gotowe - mamy praktycznie to samo, co z garnka.

Popcorn "mikrofalowy" pomijam - odkąd otworzyłem torebkę przed przygotowaniem, i zobaczyłem, jak wygląda taki popcorn, to nie mam ochoty go jeść - ziarenka są zatopione w bryle bezimiennego tłuszczu, co nie wygląda zbyt apetycznie.

Popcorn wydaje się być jedzeniem a'la chipsy czy frytki - typowy rozrywkowy fastfood. Ale to nie do końca prawda, rzut oka na tabelkę wartości odżywczych pokazuje, że w zasadzie jest nie gorszy od ryżu czy kaszy gryczanej - 12g białka, 65g węglowodanów, 5g tłuszczu i ~400 kalorii dla 100g popcornu przed przygotowaniem nie brzmi źle. Dla mnie osobiście jest niesamowicie sycący, robię rano jakieś 40g, i jestem najedzony, bez uczucia "zamulenia".

Jeśli ktoś się zastanawia nad zakupem maszynki - polecam. Ja swoją wziąłem za darmo* na "austriackim OLX" (Willhaben), bo byłem pewien, że będzie to sprzęt, który po jednym użyciu trafi do piwnicy, ale pozytywnie się rozczarowałem.

Wybaczcie jakość zdjęcia - żaden ze mnie fotograf, a do tego, urządzenie ma strasznie nijaki kształt.

*- Za maszynkę dałem oddającej ją dziewczynie wino. Dawno nie widziałęm tak szczęśliwego człowieka :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Dyskusje

53piorunów

Przeglądam najnowsze wpisy i powtarzają się hasztagi:

Widać, że temat żywienia Was ciekawi, więc dzisiaj mój pierwszy wpis żywieniowy.

Otóż dzisiaj moja małżonka zauważyła w Lidlu łososia pacyficznego, który o dziwo był tańszy (60 zł/kg) od łososia atlantyckiego (70 zł/kg). Zaskoczyło nas to, bo łosoś pacyficzny jest smaczniejszy i zdrowszy od atlantyckiego, który niemal zawsze pochodzi z hodowli i jest tłustszy. Przez długie lata niechętnie jadłem łososia, bo mi się wydawał taki tłusty, mdły i "maślany" w smaku, a to po prostu był łosoś hodowlany, pasiony mączką rybną, czyli swoimi kolegami. Taki łosoś zawiera też więcej dioksyn i metali ciężkich, chociaż ostatnio kiedy o tym się zrobiło głośno, to próbują coś z tym zrobić.

Mięso łososia pacyficznego jest bardziej zwarte, chudsze, ma intensywny, naturalny smak. Jest to łosoś dziko żyjący, odżywia się skorupiakami i małymi rybami, a nie żadną paszą! Sprawdziłem po kodzie gdzie go złowiono - nieco na południe od Alaski, na pełnym morzu. Jeśli kiedykolwiek spróbujesz łososia pacyficznego, trudno Ci będzie wrócić do hodowlanego.

Pokaż więcej komentarzy (25)

GURU

w Hydepark

95piorunów

Oficjalnie jestem stary. Kupiłem sobie wielki gar na rosół(10l) i jestem z tego powodu szczęśliwy :grinning: Jak przyjdzie, to w długi weekend będzie robiony ramen!

Osobistość8piorunów

@Endrevoir ja mam nierdzewny 21L z pokrywką, nie wolno się ograniczać

Pokaż więcej komentarzy (29)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

No dobra to płaku płaku po zmianie czasu już mamy za sobą, bidulki się wypłakali to możemy teraz zacząć kwik jaki Burger drwala jest ch⁎⁎⁎wy. Od początku października już są spekulacje na temat daty kiedy się pojawi w restauracjach McDonald's więc sezon kwiku wysublimowanych smakoszy amerykańskiej kuchni można uznać za otwarty.

Gruba ryba2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU1piorunów

@Michumi Ja tam wolę pochwalić się na Hejto gołąbkami albo oblizywać się patrząc na wały ziemniaczane upomidora :stuck_out_tongue_winking_eye:.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Szukam inspiracji stąd mam do was prośbę, ma ktoś okno narożne w kuchni?

Jeżeli tak to proszę o zdjęcia. Ciekawa jestem też czy jest to praktyczne w ogóle.

Powiedzcie więc plusy i minusy :smiley:

GURU6piorunów

@Sofie mało oryginalne, co drugi dom takie ma i mało praktyczne - kosztuje dużo wiecej, gorsze parametry termiczne - chodzi o ten słupek, problem ze zrobieniem rolet czy żaluzji fasadowych.

Osobistość1piorunów

@Sofie Mam i nie żałuję - tak sobie sam zaprojektowałem, to nie mogę przyznać się do błędu ;)

A tak serio, to z uwagi na bryłę budynku i usytuowanie względem stron świata okno narożne daje mi dużo światła w kuchni. Ponadto mam dzięki temu widok na ulicę. Konstrukcyjnie to trzeba dać dwa słupy po obu końcach, większej filozofii nie ma, prętów w nadprożu idzie niemal tyle samo jak na standardowe.

Kiedy nie robiłbym okna narożnego: gdy w kuchni jest mało miejsca na szafki wiszące.

Załączam wizkę swojego domu i widok jak jeszcze kuchnia była robiona

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Pytanie do eksperta: jak nazywa się zawias ze zdjęć i gdzie go można dostać? Cechą charakterystyczną jest sprężynka otoczona białym plastikiem znajdująca się w części puszkowej (zdjęcie 4), która umożliwia otworzenie zawiasu o dodatkowe 90° (porównanie zdjęć 2 i 3).

Szukałem po internecie i nic nie mogę znaleźć, tylko zawiasy bez tego dinksa, które przy obecnym ułożeniu szafki nie spełniają swojej roli i nie można zamknąć drzwiczek. W budowlanych nie było, w kilku meblowych mi w ogóle powiedzieli, że takich zawiasów już na rynku nie ma - ale w takim razie co się stosuje w takich szafkach?

Btw, szafka kuchenna narożna Dolna w kształcie litery L, drzwiczki łamane.

Gruba ryba2piorunów

@Piechur Ikea do takich szafek daje zawiasy 153 stopnie. Niedawno robiłem kuchnię od nich i mam taką szafkę. https://www.ikea.com/pl/pl/p/utrusta-zawias-z-amortyzatorem-do-kuchni-10427262/

Attention Required! | CloudflareIkea
Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

Wymień jedną (dokładnie jedną) potrawę, która przychodzi ci do głowy pod hasłem "ulubione danie z młodości", która kojarzy ci się z mama/babcią/tatą/opiekunem etc.

U mnie od razu materializują się "hot dogi" z kapustą jakie rozbiła mama - chyba nawet kiedyś dałem tu przepis. Bułki poznańskie, odcięta góra, wydrążony miękisz, w środek łyżeczka masła na spód, faszerujemy kapustą podduszoną z cebulą i przecierem pomidorowym, solą i pieprzem, na wierzch sera żółtego ile wlezie. EDIT: Oczywiście wszystko do piekarnika

Robię do dziś i tak samo jak za gówniarza parzę sobie podniebienie.

Miękisz i odcięte kawałki można na bułkę tartą ale ja zazwyczaj te odcięte zapiekam na koniec z serem :smiley:


Zawodowiec1piorunów

@Michumi babcia robiła gulasz z cielęciny i nie chciałem tego jeść, bo były "blonki". Siostra to samo. Żeby nie było, do bogoli było nam daleko...

Gruba ryba1piorunów

Grochówka i talerze kanapek na bogato na kolacje

Pokaż więcej komentarzy (82)

Inspirator

w Hydepark

1piorunów

Dzień dobry,

dzisiaj zrobiłem stejki. Tak jak w przepisie: wołowina krzyżowa ("premium" k⁎⁎wa kupiłem, najdroższe), well done, 180C, po 6 minut na każdą stronę, masełko z czosnkiem w ostatniej minucie. I to jest Szanowni Państwo, te całe stejki, ohydztwo. No ludzi kochane, jak można jeść surowe mięso, trochę przysmażone z wierzchu i mówić, że dobre.

Pies zeżarł. Nigdy więcej stejków. Nigdy więcej.

Fanatyk6piorunów

@Ydtski - można nie lubić tego co lubią inni i lubić to czego nie lubią inni 🤷

Poza tym gusta się zmieniają - no chyb żeś pies - bo one to bezgranicznie lubią mięso 😉

Ja jedząc w latach 90. steki z polskiej wołowiny w każdym możliwym stopniu wysmażenia nie rozumiałem zachwytu - podróże to zmieniły - wysokiej jakości steki jedzone w Stanach, Brazylii czy Irlandii zasmakowały mi i znalazłem swój ulubiony stopień wysmażenia.

Rozumiem dzielenie się opinią i doświadczeniami - ale uważaj by nie zacząć przypadkiem ewangelizować na rzecz kościoła "steki to gówno" :face_with_hand_over_mouth:

Gruba ryba0piorunów

Jak można jeść coś tam i mówić, że dobre?

Ostatni raz zadałem takie pytanie jak miałem 12 lat.

Nie smakuje, to nie jedz. Proste.

Pokaż więcej komentarzy (11)