Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#motoryzacja

Gruba ryba

w Hydepark

58piorunów

Błagam was ludzie, nie zakładajcie żadnych aluminiowych kapturków na wentyle, jak piękne by nie były. Aluminium, zwłaszcza tanie, szybko się utlenia i totalnie przyrasta do gwintu. Nie dopompujecie sobie wtedy koła, sytuacja awaryjna robi się podwójnie skomplikowana, u wulkaniorza zapłacicie pieniądze, bo złożyliście coś, na co tylko ja patrzę przy wymianie opon xD

Fanatyk1piorunów

@Giban raz miałem takie prosto z aliexpress i też mi sie nieco zespawały z wentylem. Na szczęście udalo się odkręcić. No ale, że stare plastiki wyrzuciłem to amelinowe posmarowałem smarem i założyłem z powrotem. Banglało przez 2 lata a potem szrota sprzedałem więc nie wiem ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość4piorunów

A lata około 2010 roku, gdy wszyscy nieogarnięci pompowali koła azotem i dawali wtedy zielone kapturki wentyli?

Jaki to był szał gwizdka wtedy.

Byli i tacy co zwykłym powietrzem pompowali, ale na allegro kupili zielone, powtarzam ZIELONE kapturki i szpanował.

Miliony artykułów w internecie, że to żadnej różnicy, ale na wymianie opon zawsze szukali frajerów, że to tylko 10 zł za koło za czysty CZYSTY azot. Lotnictwo, formuła 1, rajdy mają azot w kołach.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Piękne Mitsubishi Lancer, znaczy COLT

znaczy Lancolt znaczy Colter.

Gruba ryba5piorunów

@RACO rozczaruje cię jako mitsumaniak.

To jedna z odmian Colt-a WRC

W Australii sprzedawali to bydle jako Mirage Evo.

Wersji przodow i lamp dla Mirage/Colt było chyba z 5 zależnie od rynku.

Były tez sedany i coupe

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wiadomości Polska

35piorunów

Toyota bije na alarm. Nadchodzi walka o przetrwanie w branży motoryzacyjnej

Największy producent aut świata mówi wprost: obecny model działania już nie wystarczy. Prezes Toyota Motor Corp. ostrzega przez całkowitą zmianą paradygmatu w branży motoryzacyjnej. W tle są ambicje Chin, kwestia oprogramowania i napięcia geopolityczne. Stawką jest przyszłość całego

Osobistość

w Hydepark

45piorunów

Jestę blacharzem-lakiernikiem vol. 2.

Jakieś półtora roku temu @Man_of_Gx użyczył mi garażu do pomalowania zbiornika w harlejku. Zajęło to łącznie kilka dni, głównie z uwagi na konieczne poprawki po każdym z etapów (jak się uczyć, to na żywca) ale efekt końcowy był całkiem znośny. W międzyczasie miałem to szczęście, że kolejne motocykle nie wymagały integencji blacharsko-lakierniczych. Przynajmniej w pewnym sensie, bo od roku w garażu mam rozkręconego harlejka który czeka na skończenie. A do skończenia brakuje pomalowania obu błotników i baku z czym właśnie jakoś nie bardzo było mi po drodze. Bo najpierw trzeba było wszystko zdemontować, potem wysłać zbiornik do blacharza, potem wysłać jeszcze raz bo kurier uszkodził go ponownie, potem dać do wypiaskowania elementy... Ja nie miałem ciśnienia, bo harlejek mi się nie podobał, tak więc w międzyczasie wiosna zmieniła się w lato, lato w jesień, jesień z kolei ze złotej zrobiła się zimna - a zimno i malowanie outdoorowe niespecjalnie idą ze sobą w parze. Zostało czekać na cieplejsze dni, a gdy wreszcie przyszły - a ja nie chciałem już też nachodzić bogu ducha winnych ludzi w ich garażach - skompletować jakiś prosty zestaw do malowania, co też trochę trwało.

W końcu wszystko udało mi się zebrać do kupy wszystkie elementy - kupić kompresor, wąż i filtry (pistolety już miałem), zamówić farbę, zaplanować z grubsza cały proces. Dodatkowym motywatorem był zbliżający się przegląd techniczny - no a jak tu pojechać na przegląd motocyklem bez baku, błotników i siedzenia? Doszedł też jeszcze element komplikujący cały proces - konieczność załatania dziur w zbiorniku. Nie wiem, czy to przez korozję czy może zbyt mocne piaskowanie w jednym miejscu, ale zbiornik miał kilka małych otworów, za które też trzeba było się wziąć. I tak oto miniony weekend okazał się być TYM terminem - miało być w miarę ciepło, jednocześnie przegląd mam do środy więc trzeba było się pospieszyć bo kolejna szansa będzie dopiero za jakieś 2 tygodnie. Trzeba działać.

Swoją getto-lakiernię zbudowałem z wieszaków z Ikei jako stojaków, folii malarskiej jako podłogi i namiotu-szklarni z allegro jako pomieszczenia. Chiński, dwutłokowy kompresor dostarczać miał powietrza, zamówiłem też wąż i dodatkowy filtr-odwadniacz-odolejacz. Całość zamknęła się w nieco ponad tysiaku, za tyle nie wiem, czy znalazłbym kogoś, kto pomalowałby mi bak nie mówiąc o reszcie elementów, więc wydaje mi się znośnie. No, i dodatkowo większość tych elementów zostanie po robocie.

Na pierwszy ogień poszło cynowanie. Byłem pełen obaw co do tego procesu, niepotrzebnie. Całość wręcz dziecinnie wręcz prosta, największym problemem jest sensowne uformowanie płynnej cyny w sensowny kształt tak, żeby oszczędzić sobie roboty ze szlifowaniem. 20 minut roboty i dziury były załatane a zbiornik wstępnie wyszlifowany. Następnym etapem był podkład epoksydowy i tutaj było widać sporą poprawę w porównaniu do mojego poprzedniego podejścia - warstwa wyszła gładka i siadła duuuużo lepiej niż przy moim pierwszym w życiu malowaniu. I tutaj dzień pierwszy się zakończył, bo słońce zaczęło zachodzić, temperatura spadać a wg. instrukcji producenta chemii minimalna temperatura do pracy to 15 stopni. Sam podkład też potrzebuje kilku godzin na przeschnięcia, więc było innej opcji jak poczekać do następnego dnia.

Na następny dzień zaplanowałem sobie dwa cele - ambitny, czyli skończyć całą robotę do końca dnia, łącznie z klarem oraz cel minimum - czyli przygotować powierzchnię a zakończenie malowania zostawić sobie na któryś kolejny weekend. Okno czasowe, w którym mogłem pracować nie było długie a moim głównym ograniczeniem była temperatura: według prognozy pogody miałem maksymalnie 7 godzin pracy, od około godziny 12:00 (temperatura powinna osiągnąć już 15 stopni) do około godziny 19:00 (zachód słońca, wzrost wilgotności, spadek temperatury), stąd też presja czasowa była silna. Etap kolejny - podkład poliestrowy i szpachla oraz szlifowanie - poszedł sprawnie, największym problemem był czas oczekiwania na utwardzenie. Etap trzeci - podkład akrylowy, również tutaj wyszło duuuuuużo lepiej niż przy moim pierwszym malowaniu, podkład siadł prawie wszędzie gładko i było potrzebne tylko drobne przeszlifowanie przed kolorem. Problemem był czas konieczny na utwardzenie kolejnych warstw - gdy byłem gotów na położenie koloru bazowego, było już mocno po 17:00 a słońce zaczynało się pomału chylić ku zachodowi. No, ale stwierdziłem, że nie ma co, ogień i lecimy.

Kolor okazał się sporo ciemniejszy niż się spodziewałem, siadł przyzwoicie POZA JEDNYM MIEJSCEM gdzie zrobił mi się zaciek i które przez kolejne pół godziny probowałem ratować. Czas się kończył, a został jeszcze klar. Położyłem go już totalnie na wariata, kończąc pracę w połmroku i świecąc czołówką, więc z jednej strony nie spodziewam się szału, z drugiej nie widziałem też, żebym jakoś ewidentnie coś zepsuł (poza wtrąceniami, które klar jakoś tak ma, że przyciąga je jak wściekły). Zostawiłem elementy do wyschnięcia na noc i dziś pojadę je odebrać, zobaczyć co z tego wyszło.

Garść spostrzeżeń po robocie:

- chiński kompresor 2.2kw mocy daje radę przy malowaniu elementów motocyklowych, na malowanie auta byłby chyba trochę za słaby z uwagi na potrzebę ciągłem pracy - ale tak to jest git

- getto-lakiernia z folii zdała egzamin, aczkolwiek przydałoby się w niej jakieś dorobić oświetlenie i prowizoryczny wyciąg - przy malowaniu klarem w środku była mgła niczym na XVIII wiecznym polu bitwy

- malowanie na powietrzu, zwłaszcza wczesną wiosną to ciągła walka z czasem i temperaturą, lepiej poczekać aż będzie ona regularnie osiągać 20 stopni w ciągu dnia, no ale właśnie - kto ma na to czas?

- nie umiem kłaść klaru, nie wiem czy warunki były złe czy dawałem za cienko, ale w niektórych miejsach zostawał mi taki jakby "pyłek" na powierzchni zamiast gładkiej warstwy a w innych skórka pomarańczy. Chyba po prostu dawałem za cienko, bo położyłem tylko jedną pół-warstwę a na to jedną docelową, która też jakaś za gruba nie była. No ale tak czy siak klar jest jeszcze w miarę łatwo poprawić, najwyżej potraktuję papierem ściernym i dam więcej przy kolejnej okazji

No i to póki co tyle, na pewno nie będzie to ostatnia zabawa w lakiernika w tym sezonie, bo mam jeszcze lekko dwa harlejki, gdzie planuję ingerencję blacharsko-lakierniczą zanim będą skończone:)

Lider12piorunów

@knoor Profeska! I świetny pomysł z tą komorą 😁

Ja mam kompresor z uszkodzonym przekaźnikiem, czeka w kolejce do naprawy i uruchomienia. Mini lakiernia będzie u mnie w warsztacie + odciąg ok. 580m3/h

GURU2piorunów

Już po lakierowaniu? To teraz pomidorki i możesz w komorze wysadzić.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

Użytkowni @TyGrySSek w tym wpisie przypomniał, że dzisiaj urodziny ma Celine Dion - O TUTAJ .I z tej okazji przypomniała mi się ciekawostka motoryzacyjna.

Celine Dion jest mocno skojarzona z jedną marką - Chrysler.

W latach 2002 - 2005 wystąpiła w kilku reklamach produktów Chryslera. Każda z reklam była czarnobiała i okraszona jej przebojem I drove all night. Za te reklamy zarobiła 14 milionów dolarów.

Oprócz reklam w telewizji była też płytka promocyjna Chryslera Crossfire, która zawierała reklamę, making of reklamy, rendery, zdjęcia, specyfikację auta.

Poniżej reklamy a w komentarzu materiały z płytki promocyjnej
https://www.youtube.com/watch?v=uwkJEa-JiOo

Fanatyk1piorunów

O nie wiedziałem . Tyle hajsu z reklam

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Finanse i biznes

17piorunów

Koniec passy BYD? Gigant traci moc, zyski lecą w dół

Chiński gigant BYD znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji! Po latach imponującego wzrostu, firma zmaga się z pierwszym od czterech lat spadkiem zysków. Sprzedaż w Chinach maleje, a konkurencja nie śpi. BYD musi postawić wszystko na jedną kartę i ruszyć na podbój zagranicznych rynków!

Gruba ryba

w Samochody

46piorunów

Nigdy wcześniej nie widziałem na żywo, a dziś proszę. Jedno z ostatnich osiągnięć rosyjskiej myśli W

Ciekawy jestem, czy to Rosjanie, którzy wyjechali do Niemiec na stałe, czy może jakiś lokals ma PTSD i syndrom sztokholmski po NRD i przyjaźni z braćmi sowietami.

Gruba ryba8piorunów

@jarezz

Ciekawy jestem, czy to Rosjanie, którzy wyjechali do Niemiec na stałe, czy może jakiś lokals ma PTSD i syndrom sztokholmski po NRD i przyjaźni z braćmi sowietami.

Rok temu jechałem rowerem wzdłuż granicy po niemieckiej stronie. Patrz jakiego śmiecia wyrzuciło kilkadziesiąt metrów od Polski, dodatkowo tuż obok był wiadukt.

Gruba ryba5piorunów

@jarezz niestety wschodnie Niemcy (np. Marzahn w Berlinie) to siedlisko kacapów udających Niemców. Najechało tego dziadostwa po upadku sojuza, podali się za potomków Niemców mieszkających w ZSRR albo jeńców wojennych i cyk dostali obywatelstwo. Ale co z tego skoro ich serca dalej pompują tę samą kacapską krew.
Poza tym sam kilka razy widziałem te Łady w Berlinie.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Lider

w Heheszki

205piorunów

Autorytet27piorunów

@WujekAlien przeczytane głosem Walaszka :smiley:

Gruba ryba20piorunów

@WujekAlien
"Mam 3 Saaby. Jeden nawet odpala"

Lider7piorunów

@Jarem miałem kolegę z Saabem, pracownicy warszatu „jeździli” nim więcej niż on.

Tytan6piorunów
@WujekAlien pracownicy warszatu „jeździli” nim więcej

"Kolegą" ? Xd

Gruba ryba4piorunów

@WujekAlien @Jarem znajomy miał saaba, jechałem z nim raz oglądać motocykl przed zakupem, w aucie co jakiś czas padała mu turbina, ale wystarczyło wyłączyć i włączyć silnik i działała znowu.

...problem w tym, że padła mu na trasie na autostradzie, a on bez zastanowienia wrzucił luz, zgasił silnik i odpalał ponownie. Jadąc grubo ponad setkę. Nie powiem, gdy rozrusznik kręcił i silnik nie chciał zaskoczyć od razu przeszedł mnie niemały dreszcz.

Nigdy więcej z nim do auta nie wsiadłem.

GURU6piorunów

@WujekAlien mój Tata jeździł 15 lat Saabem. Zepsuł się raz (stabilizatory reflektorów) obecnie jeżdżę nim ja. Auto nie ma nawet grama rdzy.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Kosmonauta

w AutaKrokieta

12piorunów

Witajcie i dobry wieczór : >

Poczyniłem wpis o Landwindzie X6 - chińskiej terenówce przypominającej dobrze znanego starego Opla Fronterę. Pomimo tego że Landwind miał dość krótką "karierę" w Polsce i Europie, to sam model w Chinach klepano z dobrą dekadę.

Cóż mogę rzec - miłego wieczoru i weekendu i do następnego wpisu : >

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

Taka ciekawostka.

Przyszło mi powiadomienie o zbliżającym się ustawowym terminie wniesienia opłaty środowiskowej.

Opłatę taką muszą wnosić firmy i osoby prowadzące z tytułu emisji do środowiska pyłów, gazów i wytwarzania odpadów w związku z tą działalnością. Raz do roku należy sporządzić wykaz oraz wyliczyć opłatę na podstawie tabeli stawek za każdy rodzaj emisji.

I tak - spalanie paliwa w silnikach samochodowych również jest obłożone tym obowiązkiem. Obecna stawka za spalenie 1 tony (!) oleju napędowego to 5,56 zł w przypadku samochodów spełniających normę EURO 5.

Ciekawostka polega na tym, że opłaty nie wnosi się, jeśli wynosi ona mniej niż 800 zł. Trzeba tylko złożyć wykaz w urzędzie marszałkowskim. Jeśli opłata nie przekracza 100 zł nie trzeba nawet składać wykazu.

Co to oznacza dla , w której jest jeden samochód firmowy?

Otóż oznacza ona tyle, że aby mieć obowiązek złożenia wykazu, trzeba spalić ponad 21 000 litrów ON w ciągu roku, co jest równoznaczne z przejechaniem ok. 350 kkm, czyli jakieś 1400 km dziennie (wyłączając soboty i niedziele).

Czyli co tydzień musielibyśmy wymieniać olej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A ile musimy przejechać, żeby trzeba było wnieść opłatę? Oczywiście 8x więcej, czyli dziennie 11 200 km.

Pomijając konieczność codziennej wymiany oleju i innego serwisowania, pokonanie takiego dystansu w ciągu dnia wymagałoby poruszania się cały czas z prędkością ponad 460 km/h ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba2piorunów

Czyli jak urzędnicy skorygują limity do ~rozsądnych~ osiągalnych to będzie wiadomo komu dziękować.

Gruba ryba5piorunów

@MostlyRenegade Myślę, że dla Ryśka Czarneckiego takie przebiegi byłyby osiągalne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Sorry za mieszanie tutaj ale tak mi się nasunęło na myśl ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

27piorunów

Modelka na spoilerze od Lamborghini Countach. Zdjęcie z lat 90tych.

Ej pytanie - czemu tag ladnapani automatycznie dodaje NFSW?

GURU4piorunów

@SzubiDubiDU bo najczęściej jest używany do nsfw, a ci co dodawali pod nim posty zapominali o blurowaniu. Tak samo jest w przypadku dawców krwi. Też automat prewencyjny.

Autorytet15piorunów

Ciekawostką tego lambo jest taka że te spoilery gówno dawały bo Włosi nie mieli technologii by sprawdzić aerodynamikę więc równie dobrze mogli by pierdolnąć na tylna klapę deskę do prasowania

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Dyskusje

40piorunów

Byłem na przeglądzie samochodu, i ten sam zakład świadczy także autonaprawę. Przy biurku był cennik. Roboczogodzina to 344,40 PLN.

Dobrze, że sam sobie serwisuje auto.

Autorytet2piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy Naprawiają i walą przeglądy? Czy to jest legalne xD?

Osobistość4piorunów

@Fen z jednej strony był warsztat, a z drugiej skp. Nie wiem czy formalnie to jest jedna firma, czy dwie.

Osobistość8piorunów

@Fen podkarpacie, mam wrażenie, że tutaj nie ma SKP bez warsztatu w tym samym budynku

Tytan6piorunów

@Fen Co w tym dziwnego? Masa takich miejsc jest.

Autorytet1piorunów

No jest to dziwne, bo w zyciu bym z takiego warsztatu nie skorzystał... chyba że to dwa oddzielne podmioty, ale nadal bym miał obawy że sa "dogadani"...

Autorytet0piorunów

@Fen
Przy jeszcze niedawnych cenach za przegląd nie bylo szans żeby skp utrzymało się z samych przeglądów.

Osobistość1piorunów

@Fen No co Ty, wczoraj się urodziłeś? :grinning:

Może nie wiesz, ale np. PKS-y mają swoje własne stacje diagnostyczne, w których wykonują badania swoich pojazdów i to jest całkowicie legalne.

GURU1piorunów

@Fen w UK to standard.
Po prostu przeglądami zajmują się atestowane warsztaty.

Kosmonauta2piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy dlatego ja naprawiam tylko w ASO. Cena praktycznie ta sama, a wszelkie reklamacje robią od ręki bez dopłaty.

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Hydepark

42piorunów

Nic bardziej po⁎⁎⁎⁎nego, już dziś nie zobaczycie.
Proszę.

https://streamable.com/rsnbba?src=player-page-share

Inspirator2piorunów

Dr. Pajeet ,jak w takich warunkach wstrzyknąć Pavulon?

Mocarz15piorunów

Potężna
Karetka
Łamiąc hindusów
Krową zaledwie tylko kołysze

Uważaj
Uważaj
Uważaj
Uważaj

Pokaż więcej komentarzy (12)