Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Się Jerzy postarał –

wytwór o komarach:

*

Elegia wędkarska

Od komarów, Panie, zechciej mnie zachować.

Już mnie pokąsały, nawet wewnątrz dłonie!

To początek lata – tak odległy koniec,

czy gdzie indziej by nie mogły trochę pożerować?

Bo wiesz przecież, Panie, tak lubię wędkować,

tak lubię w sobotę z oczu zniknąć żonie,

wszystko lubię łowić – płotki i okonie,

a raz to złowiłem nawet i węgorza.

Spojrzyj więc łaskawie na sługę swojego,

spraw by tam, nad rzeką, DEETem zapachniało…

Lecz Pan nie wysłuchał głosu pobożnego –

całą noc mnie milion komarów kąsało,

tyle właśnie wyszło z mojej pobożności:

byłem z krwi i kości, teraz tylko z kości.

*

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Tematem miał być epikureizm, a jest, przynajmniej w jakiejś części, stoicyzm. Ale cieszyłem się, kiedy ten wytwór pisałem, więc ja bym go uznał.

*

Śmierć sowy

Z swej sowiej mądrości słynie w świecie sowa,

a kontrargumenty? – zupełnie chybione!

Są dowody na tę mądrość, licznie zgromadzone –

spisał je pan Milne, Brzechwa je notował.

Cóż myślała jednak mądra sowia głowa,

to głupota była czy słabości moment,

że sowiego życia nagły nastał koniec,

gdy wleciała tylko sowa do Krakowa?

Ale tak po prawdzie, co jest w tym głupiego,

że się pełną piersią oddychać zachciało

sowie, po odbyciu lotu cholernie długiego,

lotu tak długiego, że ją zasapało?

I tak biedna sowa, znana z swej mądrości

umarła w Krakowie w wyniku duszności.

*

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

O rety o rety, pora

Mili moi zrymowani mamy poniedziałek więc rozpoczynamy CXXX edycję naszej zabawy. Jako że @Kaligula_Minus mnie wyróżniła, zakasam rękawy i podniosę rękawice!

Generalnie to nie jestem super obeznana i tak od wczoraj myślałam co by tutaj wymyślić. I wpadło mi jedno hasło do głowy dzisiaj i niech będzie! Epikureizm! A żeby jeszcze bardziej tym wszystkim zamieszać tematy niektóre są totalnie nieadekwatne 😅

Utwór na dziś:

O nietrwałej miłości rzeczy świata tego

I _nie miłować ciężko, i miłować
Nędzna pociecha, gdy żądzą zwiedzione
Myśli cukrują nazbyt rzeczy one,
Które i mienić, i muszą się psować.

Komu tak będzie dostatkiem smakować
Złoto, sceptr, sława, rozkosz i stworzone
Piękne oblicze, by tym nasycone
I mógł mieć serce, i trwóg się warować?

Miłość jest własny bieg bycia naszego,
Ale z żywiołów utworzone ciało
To chwaląc, co zna początku równego,
Zawodzi duszę, której wszystko mało,

Gdy Ciebie, wiecznej i prawej piękności
Samej nie widzi, celu swej miłości._

Tematy:

1. Ponieważ dwa razy czytając ten wiersz zamiast trwóg przeczytałam twaróg (i się nieco zdziwiłam) to niech i on będzie!

2. Jako że lato to żrą komary -niech i one mają parę wersów dla siebie

3. Gorąco jest, więc się przyda szklanka z wodą

4. O uczciwej przyjaźni

5. No nie wymyślę nic mądrego - dawać mi tu coś o epikureizmie

6. No i oczywiście freestyle;)

Niech ta edycja toczy się własnym życiem i wierzę że jakoś to wyjdzie 😉

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dobry wieczór Państwu. Półleżąca Kaligula, skropiona perełkami potu ogłasza zakończenie CXXIX

Ten duszny letni już wieczór natchnął mnie i ogłaszam, co następuje:

Łowiłam ja wzrokiem niemal tydzień cały

Autora sonetu, z tych tutaj powstałych

Który byłby twarzą taką jakby nową,

Wzbogacając społeczność tą kawiarenkową

Niechaj tłuszcza zatem swych nadstawi uszu:

Krzyczę - bo dzis mi nie brak animuszu-

Niech żyje sztuka! - wrzaskiem gardło zdarte

gdyż edycję wygrywa... Tak! [@Evivalarte](/uzytkownik/Evivalarte)

Przyjmij laur zwycięstwa od nas symboliczny,

Bo wygrana tu ma wymiar specyficzny.

A ponieważ mamy wszak nasze tradycje -

Teraz ty otwierasz kolejną edycję xD

Koleżanka @Evivalarte w nie udziela się często, zatem teraz niechaj ona zazna tego słodkiego xD smaku prestiżu i blichtru xD

Dziękuję jednocześnie @George_Stark i @fonfi za Wasz nieustający trud, serce i za to, że jesteście, kiedy innych nie ma.

Fenomen5piorunów

Będzie bardzo krzywo bo jestem nowa i nie wiem czy takie coś jak wymyślę już było... A jeszcze nie wiem co wymyślę :face_with_hand_over_mouth:

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jako że jutro będę najprawdopodobniej zajęty opracowywaniem coraz bardziej desperackich metod nieumierania w trzydziestostopniowym upale, a pojutrze (bez względu na skuteczność tych metod) będę sobie już po cichu umierał, to wbrew osobistej tradycji wrzucania sonetów na ostatnią chwilę, jestem zmuszony przystąpić do konkursu już dzisiaj.

Głupie pomysły Fonfiego

Krzyczy wściekła żona, z nerwów prawie siwa,

Że na starość zgłupłem, i że coś wydziwiam,

Że w mym wieku ludzie to już ziółka piją,

I w bamboszach w domu na kanapie ~gniją~ tyją.

Od tygodnia nie chce przestać utyskiwać,

(w domu tylko w nocy jeszcze spokój bywa)

Aż mi w uszach dudni, jakby biły dzwony,

Od tego jojczenia mej kochanej żony.

Choć może kochana moja żona warczy,

Bo jej mych pomysłów "genialnych" wystarczy,

I tak ją rozsierdził ten mój koncept nowy:

By jechać "pięćsetkę" w rajdzie rowerowym?

Lider3piorunów

@fonfi to jutro jedziesz? xd

Lider1piorunów

@fonfi to chociaż do największego upału zdążysz już trzasnąć trochę kilometrów. 😁

Fanatyk7piorunów

@fonfi tylko nie zostań wiertarką xD a tak serio, podziwiam. Upał to dla mnie katorga. Do żabki za róg nie wychodzę, a co dopiero rower

Fanatyk1piorunów

@Kaligula_Minus tej pogody w sumie boję się najbardziej :)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Dziś nie zmarnowałem dnia na myśleniu o pierdołach. Dziś zmarnowałem dzień na zachwycaniu się piosenką.

*

Umarł król

Miarowy stukot się młotka odzywa,

a choćbym próbował oczy odrywać,

to jednak patrzę na to jak biją.

Bo lubię patrzeć na mękę. Czyjąś.

Krew z przebitego nadgarstka spływa

tego, co sam się królem nazywał,

który doczekał na głowie korony

z cierniowych gałązek z sobą splecionych.

Na cóż ci było ze światem walczyć?

Gdzie królu stolec jest twój monarszy?

A mnie, gdy patrzę, przychodzi do głowy:

cóż, że król umarł? Znów przyjdzie nowy.

*

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

No no tak tak, coby @Kaligula_Minus mnie tu nie zaczęła terroryzować, oto występuję z moim chyba sonetem/ wierszem / rymowanką. Jak zwał tak zwał. Posiedział kilka dni w szufladzie i w końcu go wyciągam.

Poszłam jednak w stronę bardziej romantyczną bo mi leżało tak w rytmach

Więc oto i on!

Monolog Telimeny

Spojrzała na Tadeusza kobieta leciwa.

Wszakże taki mezalians w świecie także bywa!

Przygryzła łakomie wargę, lok na palcu zwija,

Przecież mam jeszcze wigor, nie chcę być niczyja

Pokręcą ludzie głowami że siwa, leciwa

Że tylko w starych podaniach taka historia bywa

Lecz widzę że młodzian z przystojny mojej kibici spragniony

Nie westchnę, że muszę odmówić, że będzie odrzucony

I tylko by nie gadali, marze by on był starszy

Kręcąc swój lok na palcu, czekam w weselnych marszy

Że z szafy w końcu wyciągnę mój strój już tak płowy

I spełnię swoje pragnienia w pewien wieczór majowy.

Fanatyk5piorunów

@Evivalarte uuu erotico ( ͡° ͜ʖ ͡°) pimkne, leci piorun.

Fenomen3piorunów

@Kaligula_Minus podobno stary wyciąga kajecik :face_with_hand_over_mouth::smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

No nie moglem sobie odmówić jeszcze jednego, tak wdzięczny jest ten nick kolegi:

*

Co mówią o źródle smogu krakusi najstarsi

Na Zakrzówku ponoć można go widywać,

mówią, że się tam pod ziemią po pieczarach skrywa,

a relacje takie zdają i ci, co nie piją –

może jest w tym prawda? By mnie nie zdziwiło…

Mówią, że już dziewki nudno mu porywać,

choć podobno niezły z niego jest bon vivant

i podobno często bywa też spragniony,

zwłaszcza gdy się kładzie owcą nasycony.

Siedzi tam podobno jak w zamkach monarszych,

a twierdzą niektórzy z krakusów najstarszych,

że smog nad Krakowem nie jest spalinowy!

Poszlaką zaś jaki – aromat czosnkowy.

*

Lider2piorunów

Sam nie wiem czy to byłoby dobrze, jakby smog miał czostkowy zapach. :thinking_face:

Gruba ryba2piorunów

@splash545 Ale jak by się pizzę przyjemnie na ogródkach jadło!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Zastanawiałem się nad żywiołem z jakim mam powiązać Kraków, zastanawiałem się długo i, jak się okazało, zastanawiałem się zupełnie bez sensu. Przecież to oczywiste. A nazwa tego drugiego miasta, tego z ostatniego wersu, zawsze mi się podobała. Choć tam to akurat niczego nie ma.

*

(…) Astma zapomniana w płucach się odzywa

Astma zapomniana w płucach się odzywa

i wtedy się czujesz zupełnie jak ryba,

taka, którą z wody ktoś był nagle wyjął

i zostawił w krzakach – samotną, niczyją.

A oddychać przecież potrzebuje ryba!

Ty też potrzebujesz (tak się zdaje – chyba)

gdy zawitasz jednak w małopolskie strony

to zamiast powietrza masz pył zawieszony.

Nie dziw, że na rynku co drugi tam charczy,

i ty będziesz musiał też o oddech walczyć;

kiedy więc cię ciągnie do stron południowych

może miast Krakowa wybierz Koziegłowy?

*

Fenomen4piorunów

@George_Stark urząd miasta Koziegłowy powinien lecieć już do ciebie z czekiem za taki hit promocyjny 😁

Gruba ryba3piorunów

@pigoku Powinen. Czekam niecierpliwie!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

23piorunów

W to poniedziałkowe przedpołudnie rozważam tematykę CXXIX edycji . Znacie mnie już trochę i wiecie, że często poruszam motywy fizjologiczne, anatomiczne, a także kwestie przemijania.

I w tej edycji nie będzie inaczej. Proponuję zatem utwór Jana Kochanowskiego "Do dziewki". Tęsknota przejrzałego mężczyzny do młodych niewiast, to częsty motyw w poezji. Wiersz ten może stanowić inspirację do podobnych tematycznie, ale Waszego autorstwa. Może też być wzorem do

Możecie dopisać kolejne wersy, wasze dzieła mogą być dłuższe. Ważne, by było ich mnogo.

Zatem czytajcie i się inspirujcie:

"Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,

Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa

Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją,

Że pospolicie sadzą przy różej leliją.

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,

Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa;

Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony,

Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.

Nie uciekaj, ma rada; wszak wiesz: im kot starszy,

Tym, pospolicie mówią, ogon jego twarszy;

I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy,

Przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy"

Edycję zamknę w niedzielę 21 czerwca. Kryteria oceny są mi aktualnie nieznane, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa pójdę na żywioł. POWODZENIA!

Lider5piorunów

A to zbereźnik z tego Kochanowskiego. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk7piorunów

@splash545 jaki tam zbereznik. Mało to teraz starych chłopów z młodymi dupami? Trzeba tylko hajs mieć. Nie trap się dziewczyno, że ma głowa siwa, bo pod starym dębem twardy korzeń bywa xD

Lider3piorunów

@Kaligula_Minus a te rymy i ogólną wartość artystyczną tego utworu oceniam na poziomie pierdolenia najebanego wujka na weselu. xd

Fanatyk3piorunów

@splash545 spłycasz mocium panie. Przecież w tym wierszu pobrzmiewa echo tęsknoty za witalnością i młodością. Odbiorca ma poczuć litość dla przejrzałego mężczyzny, który choć przystojnością nie poraża, to jednak członek jego ma jeszcze możliwości działania

Fanatyk3piorunów

@splash545 z kurtyzaną to każdy może. Tu chodzi by uwieść mlodkę własnymi siłami

Lider1piorunów

@Kaligula_Minus ja wiem, że to inne czasy byli i kot starszy - ogon twarszy mogły robić wrażenie, ale teraz to xd

Fanatyk3piorunów

@splash545 dlatego stworzyłam przestrzeń do reinterpretacji lub polemiki z powyższym. Zapraszam, szanowny kolego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jest niedziela, 14 dzień czerwca, za oknem zimno, mokro a nawet już ciemno. Na domiar złego jeszcze nam się CXXVIII (słownie: 128) edycja kończy. A była to edycja bardzo płodna. I ja te Państwa płody teraz muszę podsumować. No nic, biorę się do roboty.

Otwierając tę edycję, zastanawiałem się (jak zwykle zresztą) jak tu troszkę Państwa rozruszać. Uznałem, że rzucenie Wam na pożarcie kilku gotowych tematów może być całkiem dobrym pomysłem. Nie ukrywam, że wybór niektórych tematów nie był przypadkowy i miał za zadanie skusić do aktywności konkretne osoby. I muszę z dumą przyznać, że mój plan wypalił.

Utworów miało być przynajmniej siedem (słownie: 7), a zgłoszonych ich do konkursu zostało ~dwanaście~ trzynaście (słownie: ~12~ 13). Tuzin plus jeden wytworów napisanych przez pięcioro (słownie: 5) autorów. Przyjrzyjmy się zatem co też nam się uzbierało.

**Po co herbaciarzowi łyżeczka?** by @Endrevoir :zap:️11

Już na samym początku zostałem mile zaskoczony, ponieważ pierwszy do konkursu zgłosił się nie @George_Stark, tylko kolega @Endrevoir wywołany do tablicy za pomocą “łyżeczki do herbaty”. W swoim wierszu autor prowadzi nas przez meandry herbacianej filozofii - bo w jego wydaniu parzenie (herbaty, przyp. red.) nie jest już nawet sztuką, a filozofią właśnie - po czym sprytnie, za pomocą “babci”, wprowadza wątek nostalgiczny dźwięczący nam w głowie słowami “bo sobie oko wykolesz”. Całość kończy się subtelną refleksję nad przemijaniem, zawartą w słowach ostatniej tercyny “Tylko gdzie się ta moja ulubiona ukryła? No tak, przecież ją już wypiłem”. Śpieszmy się rozkoszować herbatą, tak szybko wychodzi...

**Wiersz o rozjechanym jeżu** by @splash545 :zap:️17

Zaraz po traktacie o parzeniu herbaty, dostajemy od kolegi @splash545 zaskakująco bezkompromisowe studium egzystencjalne, które zaczyna się jak raport drogówki, a kończy niczym filozoficzna groźba. Tytułowy rozjechany jeż staje się symbolem kruchości życia. Szczególnie poruszający jest kontrast między wzniosłością (duchowością?) niedzielnych dzwonów, a truchłem przechodzącym w stan kompostowy. Na końcu autor klasycznie, ze stoickim spokojem, przypomina nam, że od refleksji nad sensem istnienia do nagłego spotkania z piorunem lub kiłą, droga potrafi być zaskakująco krótka.

**Chciałbym zarabiać w euro lub w frankach** by @George_Stark :zap:️14

Nieco zaskoczony czasem rozpoczęcia edycji, kolega @George_Stark przedstawia nam przejmującą opowieść o globalizacji marzeń. Romantyczny hymn ku chwale dochodów pasywnych, w którym podmiot liryczny z czułością chciałby oddać się gorącemu uczuciu do dewiz. Jednak ewidentnie jest to miłość platoniczna, której w dodatku na drodze stanęła konieczność wykonywania pracy. No jak pech to pech.

**Wierszyk o baloniku** by @George_Stark :zap:️7

Ten utwór to epicka opowieść o starciu człowieka z siłami natury. Podmiot liryczny, o imieniu Jerzy, przygotowuje się do zadania z godnością na miarę… no z godnością. Higiena, elegancja, perfumy. Autor mistrzowsko buduje napięcie by w finale ukazać bezlitosną mistyfikację. Tak naprawdę, balonik nie Jerzemu, a czytelnikowi "strzela gumą w ryło".

**Wierszyk o prezerwatywie** by @George_Stark :zap:️8

Utwór stanowi interesującą reinterpretację wcześniejszego „Wierszyka o baloniku”. Jednak tym razem autor postanawia porzucić subtelność na rzecz brutalnej dosłowności. Czytelnik, nauczony doświadczeniem poprzedniego tekstu, spodziewa się kolejnego balonika, tymczasem poeta zrzuca maskę alegorii i nazywa rzecz po imieniu. O ile balonik był jedynie niewinnym zwiastunem katastrofy, to prezerwatywa wnosi do utworu dodatkowy wymiar grozy… ekonomicznej? Finałowa puenta „na jakości się oszczędziło” nadaje całemu dziełu charakter społecznego komentarza na temat pozornych oszczędności. O ile w poprzednim wierszu można było powiedzieć, że balonik nie Jerzemu, a czytelnikowi strzelił gumą w ryło, to tutaj autor bez skrępowania strzela obu im naraz.

**Dioda** by @Kaligula_Minus :zap:️13

W kolejnym wytworze, koleżanka @Kaligula_Minus zmusza nas do refleksji nad upływem czasu. Podmiot liryczny spogląda w lustro, spodziewając się kolejnych oznak starzenia, lecz zamiast nich odnajduje zjawisko kojarzone raczej z okresem młodzieńczym. Na pozór obleśny pryszcz staje się niespodziewanym symbolem drugiej młodości. Fakt - nie takim, o jakim marzy większość z nas, ale jednak. Czy koleżanka chce nam powiedzieć, że jest jeszcze dla nas nadzieja? :smiley:

**Dura lex** by @Kaligula_Minus :zap:️14

A to jest, proszę Państwa, majstersztyk. Jest to zaskakująco dydaktyczne dzieło z pogranicza poezji i edukacji zdrowotnej. Już sam tytuł „Dura lex” stanowi przewrotną grę słów, sugerującą, że istnieją prawa twarde i nieubłagane, a jednym z nich jest konieczność rozsądku w sprawach miłosnych. Autorka prowadzi czytelnika przez serię obrazów balansujących między rubasznym humorem a biologicznym realizmem, w roli bohatera utworu obsadzając skromną gumową “strażniczkę porządku”. To rzadki przypadek, gdy wiersz jednocześnie bawi, uczy i mógłby dostać dofinansowanie z programu profilaktyki zdrowotnej.

**Nie tylko niższe ceny** by @George_Stark :zap:️10

W kolejnym wierszu kolega @George_Stark przedstawia nam mistrzowskie studium marketingu relacyjnego. Autor zdaje się sugerować, że bitwy o serca konsumentów niekoniecznie wygrywa się promocjami ale raczej relacjami międzyludzkimi ("Kasjerki w Biedronce milsze od żony – z jedną bym nawet… Jak ogier z kobyłą!") Podmiot liryczny wprawdzie deklaruje przywiązanie do rozsądnych zakupów, lecz szybko okazuje się, że jego lojalność wobec sklepu ma podłoże znacznie bardziej emocjonalne niż ekonomiczne. Finał przypomina jednak, że nawet najlepsza obsługa może przegrać z techniką.

**Tak myślę sobie, że czas o Krakowie** :smiley: by @George_Stark :zap:️8

Tutaj rozwodził się nie będę, ponieważ jest to dla nas oczywiste, że wiersz ten jest zapowiedzią nadchodzącego, nowego cyklu Krakowskiego. Czekamy!

**Oda do prezerwatywy** by @fonfi :zap:️12

Temat prezerwatywy okazał się być najpopularniejszą propozycją. W ślad za koleżanką @Kaligula_Minus i kolegą @George_Stark , kolega @fonfi w wojej "Odzie" przedstawia nam przewrotną pochwałę niedocenianego bohatera drugiego planu. Podczas gdy główni uczestnicy wydarzeń pochłonięci są chwilą uniesienia, podmiot liryczny kieruje reflektor na tego (tę?), który (która?) wykonuje całą odpowiedzialną robotę. Autor z lekką nutą tragikomedii pokazuje, jak krótka (chociaż żona nie narzeka) bywa droga od bycia na szczycie (szczytowania?) do rynsztoka.

**Krótka historia o tym, że poznawanie ludzi może być fajne, jeśli się znajdzie odwagę, by wyjść spod kamienia** by @Kaligula_Minus :zap:️13

Wiersz autobiograficzny. Wiersz o człowieku, który "spod kamienia" postanawia sprawdzić, czy poza nim rzeczywiście istnieją inni ludzie. Podmiot liryczny rozpoczyna wyprawę, maskując nieśmiałość przy pomocy kremu, który – jak sam przyznaje – dokonał czegoś na granicy medycyny i nekromancji. Mimo początkowych trudności okazuje się, że spotkanie nie kończy się katastrofą społeczną ani niezręcznym milczeniem. Autorka dochodzi więc do zaskakującego wniosku, że ludzie nie tylko istnieją, ale potrafią być nawet sympatyczni. Odważna teza jak na introwertyka.

**Niespodziewanka** by @George_Stark :zap:️7

**Niespodziewanka II** by @George_Stark :zap:️7

Powyższe dwa wytwory pozwolę sobie bezczelnie podsumować razem - jako studium sabotażu. W pierwszym utworze autor niewinnie sugeruje, że to już chyba ostatni wiersz, by zaraz dać do zrozumienia, że absolutnie ostatni to on nie jest. W drugim porzuca już wszelkie pozory i otwarcie przyznaje się do działania z premedytacją. Mając na uwadze fakt, że autor jest w pełni świadomy, że jestem w trakcie pisania podsumowania, możemy przyjąć, że jest to rzadki przykład poezji interaktywnej, w której cierpienie adresata stanowi integralną część dzieła.

*

W ten sposób dobrnęliśmy do końca. A przynajmniej mam taką nadzieję, że zaraz jak sprawdzę, to nie znajdę kolejnych wytworów od kolegi @George_Stark.

Przejdźmy zatem do, dla większości z nas najmilszej i dla jednej/jednego z Was niezbyt miłej, części - czyli do wybrania zwycięzcy.

Szczęśliwie się stało, że otwierając edycję zapomniałem napisać jakimi kryteriami będę się w tym procesie kierował, co zostawia mi sporą dowolność. Korzystając zatem z tej dowolności i kierując się tylko i wyłącznie osobistymi przesłankami ogłaszam, że zwyciężczynią obecnej CXXVIII (słownie: 128) edycji w kawiarni zostaje koleżanka @Kaligula_Minus .

Gratulacje. I wyrazy współczucia.

Gruba ryba6piorunów

Ale piękne to podsumowanie! :smiley:

Fanatyk5piorunów

@George_Stark Dziękuję, ale nie tak piękne jak podsumowywane wiersze :smiley:

Fanatyk5piorunów

@fonfi na bogatości. Zinterpretować każdy nasz wytwór, to wyraz najwyższego szacunku. Jako skromny rymoskładacz czuję się zaszczycona

Fanatyk3piorunów

@Kaligula_Minus to ja jestem zaszczycony móc obcować z Waszymi wytworami. Bardzo to lubię :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Cokolwiek napiszesz, może zostać użyte przeciwko Tobie, aż chciałoby się napisać, ale kolega @fonfi chyba o tym wiedział. Mniemam również, że mógł się tej kolejnej niespodziewanki spodziewać. No ale trudno.

*

Niespodziewanka II

Nie wyszła, niestety, mi niespodziewanka,

lecz kolega @fonfi, dość bezrozumnie,

napisał, że siada do podsumowanka –

możesz mi mówić: „O, ty pierunie!”,

możesz być mało zadowolony,

możesz nazywać mnie cholerą zgniłą

(A! Nie zapomnij pozdrowić żony!)

ale złośliwie coś mnie podkusiło

i mam ochotę, nim edycja zgaśnie,

by jeszcze trochę się przedłużyła;

dlatego piszę na szybko właśnie

drugą już dzisiaj niespodziewankę.

Drugą, bo pierwsza nie wypaliła.

*

Fanatyk4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

@George_Stark jeszcze wrzuca to i ja wsunę pod drzwi szybki rymik na okoliczność piątkowego spotkania z @Fafalala

Krótka historia o tym, że poznawanie ludzi może być fajne, jeśli się znajdzie odwagę, by wyjść spod kamienia

Dostałam wiadomość coś koło poranka

Że pewna niewiasta jest w mieście u mnie

Więc muszę zostawić precz mego kochanka

Schować nieśmiałość w swej ciemnej trumnie

Spaćkałam kremem ryj swój spaczony

I żeby jakoś przyjemniej było

Włożyłam koszulę w kolorze zielonym

Spojrzałam w lustro - gówno ożyło!

Było zabawnie a nawet rubasznie

Bo choć niewiasta obca mi była

To jednak jej piękna dusza właśnie

Docenić życie mi pozwoliła

Gruba ryba6piorunów

Do tego dochodzi się w pewnym wieku,

że to nie wygląd jest ważny w człowieku;

ważne co wewnątrz, co w środku ma człowiek -

czy serce ma zdrowe i nerki obie?

Gruba ryba8piorunów

W wiersze nie umiem

Przyznaję pokornie

Lecz poezją wypada swoje uczucia wyrazić

Wdzięczności i radości całe wodospady

Czas miło spędzony godziny w mig zleciały

I by minutkę dłużej przegadać dalej

Swe miejsce pobytu chętnie pokazałam

I twą radosną twarz od teraz każdego dnia widuję

Gdy jak rasowy stalker w oknie mnie wypatrujesz. XD
.
.
.
Dziękuję i tym bardziej się cieszę, że zdecydowałaś się że mną spotkać. 😊

Fanatyk5piorunów

@Fafalala dupsko w krzakach poraniłam a Fafa i tak mnie wypatrzyła. Chyba muszę popracować nad maskowaniem

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Wracając do zapomnianej chyba tradycji pisania wierszy na ostatnią chwilę, pisania i publikowania właśnie wtedy, kiedy można się spodziewać, że organizator już pisze podsumowanie i pisania w zasadzie wyłącznie po to żeby mu kompozycję tego podsumowania zepsuć:

*

Niespodziewanka

Powiedzmy, że to jest niespodziewanka,

ten jeszcze jeden wierszyk ode mnie;

że „tylko jeden?” – to nie jest gwarancja,

za oknem bowiem ciut nieprzyjemnie.

Zaciągam zatem w pokoju zasłony,

i sprawiam żeby „na zewnątrz” nie było –

niech deszcz tam leje, niech wiatr dmie szalony,

zasłony skrzydło mnie przed tym skryło.

I wtedy w pokoju się robi jaśniej,

a i mnie żywiej krew krąży w żyłach;

kartka, długopis, coś tam się machnie –

edycja jeszcze się nie skończyła!

*

Fanatyk1piorunów

@George_Stark jak dobrze, że dopiero do podsumowania zasiadam 😛

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Jak zwykle na ostatnią chwilę przybywam do Państwa z utworem rymowanym, którym to utworem zgłaszam swój akces do konkursu w kawiarni . Z wielu podanych przez organizatora tematów wybrałem sobie chyba ten najpopularniejszy. Zapraszam do lektury.

Oda do prezerwatywy

Zdarzyło się w aucie, pewnego ranka,

Gdy się spotkała z nim potajemnie,

Były całusy, i były mizianka,

Rzec można - było przyjemnie.

A gdy rozszalały się feromony,

Gorąco się nagle zrobiło,

Ty bezpieczeństwa pilnujesz spoconych

Dwóch ciał, złączonych na chwilę,

I nagle już koniec, i nie jest już ciasno,

Zużyta w rynsztoku się zwijasz,

A dzieci miliony powoli gasną -

Leżysz zalana, choć nic nie piłaś.

GURU3piorunów

@fonfi

Oda do prezerwatywy

To dzisiaj tak @pingWIN a? W gumie?

A wcześniej nie narzekał

Fanatyk5piorunów

@fonfi powiedziałabym, że wyszedł ci z tego nawet erotyk. A obsadzenie gumy w roli strażnika to świetny zabieg poetycki

Fanatyk3piorunów

@Kaligula_Minus A dziękuję, no skoro tematem jest prezerwatywa, to ciężko było uciec od erotyki 😉

Fanatyk5piorunów

@fonfi mogłeś napisać o jej wytwarzaniu i nie byłoby w tym nic erotycznego xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Oczywiście że miałem napisać! W najśmielszych marzeniach nie spodziewałem się jednak, że tak mi się sprytnie z dwóch poprzednich Cykli uda przejść do trzeciego, jak mi się to w ostatnim wersie udało:

*

Tak myślę sobie, że czas o Krakowie :)

Co mi tam jakaś ulica Tamka

(a przy Zygmunta mi wisi Kolumnie);

nie tylko Warszawa zresztą ma zamka –

Wawel w Krakowie też stoi dumnie.

Dworzec tak samo jest zatłoczony,

(aż mnie od tego tłoku zemdliło)

i chociaż wróciłem mocno zmęczony,

to spotkać się z Wami było mi miło.

Lecz zapomniałem o czymś! No właśnie!

Więc, gdyby jakaś krakuska przybyła

z pytaniem: – A Cykl Krakowski? – Napiszę! Jasne!

Bo Wisła w Krakowie się jakby paliła.

*

I tylko zastanawiam się, czy wierszyk powyższy napisany jest na temat przyziemny czy raczej absurdalny?

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Wróciwszy z zakupów (no jak to skąd? – z zakupów, przecież mówię) chciałem podzielić się wierszem impresyjnym:

*

Nie tylko niższe ceny

Proszek do prania, makaron kolanka –

pieniądze lubię wydawać rozumnie,

na koniec miesiąca nie lubię mieć manka…

Że Lidl ma taniej?! – to są kalumnie!

Kasjerki w Biedronce milsze od żony –

z jedną bym nawet… Jak ogier z kobyłą!

I wózek po brzegi mam wypełniony!

A! Jeszcze cebula! – tak może z kilo?

I już obiadem zaczyna mi pachnieć,

godzina się całkiem późna zrobiła,

aż nagle dostaję cholery jasnej

bo kasa znowu się zawiesiła!

*

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

No i jeszcze o kondomie

Dura lex

Delikatna jak mydlana bańka

Na członku sterczącym dumnie

Niby we flaku kaszanka

Lecz używana jest tłumnie


Nią wszak to siur jest zdobiony

Nie po to by było miło

Lecz by plemników liczne szwadrony

W łonie nie zagościło


Bo chociaż pindol wygląda rubasznie

To drzemie w nim życiowa siła

A w gumie ejakulaty niestraszne

Grzybica, rzeżączka i kiła

Fanatyk7piorunów

@Kaligula_Minus wiedziałem jak wywołać wilka z lasu. Albo raczej wilczycę... 😁:heart_eyes:

Fanatyk8piorunów

@fonfi jestem prostą kobietą. Widzę rzeczy obleśne, to rymuję xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

No to może i ode mnie kilka wersów. Wybaczcie brzydkie słowa, licentia poetica

Dioda

Spojrzałam w lustro coś koło poranka

Krytycznie, choć niebezrozumnie

W kasie urody spodziewam się manka

Bo nigdy nie było z tym szumnie

Przyjrzałam się bliżej, no znów pierdolony

Pryszczyczol, co świecił aż miło

W środku był biały choć z wierzchu czerwony

Zwyczajnie mnie wzięło zemdliło

Choć człowiek w mym wieku powoli już gaśnie

I dotąd ta myśl mnie karmiła

Lecz może to ta druga młodość właśnie

W tym pryszczu na nowo ożyła

Gruba ryba1piorunów

Oj, jak mi się puenta podoba! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Wierszyk o prezerwatywie

Zabrał się Jerzy raz do dmuchanka,

zabrał się całkiem rozumnie –

od samiuśkiego szykował się ranka,

by ciężar zadania móc unieść.

Umyty był i ogolony –

nawet obuwie mu lśniło!

A i perfumem był wypachniony,

wypachnił się, aż dusiło.

Gdy nadszedł wieczór – jak Jerzy nie zacznie!

Oj – wielka w Jerzym jest siła!

Wtem prezerwatywa – jak mu nie trzaśnie! –

na jakości się oszczędziło!

*

Fanatyk0piorunów

@George_Stark Sprytnie. Myślałem, że coś źle kliknąłem i mi się to samo drugi raz wczytało. (╯°□°)╯︵ ┻━┻