Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#niewiemjaktootagowac

Osobistość

w Hydepark

51piorunów


W ogóle xD
Tak się składa, że od dziecka nie umiałem mówić litery "R" - taka moja wada wymowy, nie mówiłem takiego turbo "francuskiego", dla osób, które mnie znały raczej było to niesłyszalne, jednak dla nieznajomych miałem oczywiście słyszalną wadę wymowy. Za dzieciaka nawet odwiedziłem raz w szkolę logopedę w podbazie, dała mi jakieś ćwiczenia na machanie językiem, kazała ćwiczyć i przyjść za 2 tygodnie na długiej przerwie, ale... no właśnie wtedy akurat był turniej w kapsle Pokemon więc nie mogłem odpuścić turnieju, żeby ćwiczyć jakąś wymowę xD a później to się bałem, że wkurwiona mnie nakrzyczy i w praktyce nigdy więcej się tam nie zjawiłem.
No i tak sobie żyłem z moim "R", które było gdzieś między "w" a "ł".
Aż, któregoś razu po imprezie obudziłem się na kacu i wpadłem na genialny plan, że fajnym zaskoczeniem dla wszystkich znajomych byłoby, gdybym któregoś razu na imprezie przyszedł i powiedział prawdziwe, soczyste kuRRRRRwa.
Wyszukałem więc w Google logopedów w mojej miejscowości, odrzuciłem wszystkich facetów i drogą castingu wybrałem najładniejszą panią xD Dzwonię, że chciałbym umówić na pierwszą wizytę, a ona się pyta ile dziecko ma lat. Mówię, że to chodzi o mnie i mam tych lat 25 xD Wybrnęła z tego, że oczywiście, że zdarzają się również dorośli... nie wiem co o tym sądzić bo jak przyszedłem na pierwszą wizytę to oddała mi swoje krzesło a sama siedziała na takim małym krzesełku dla dzieci no i cały gabinet był raczej taki kolorowy, no typowo pod dzieci xD
No i uwaga, pierwsze spotkanie i od razu praktycznie wyszło, że wybór najładniejszej pani logopedy to był strzał w dziesiątkę, bo ona nagle ubiera różową, lateksową rękawiczkę i pakuje mi rękę do mordy i mi robi masaż podniebienia xD Gdybym trafił na starego dziada to do dzisiaj bym nie mówił "R" xDDDD
Ogólnie po zdiagnozowaniu problemu (bo są różne wady i różnie język może spierdalać przy niektórych głoskach) rozpoczęliśmy ćwiczenia i spotkania co dwa tygodnie. Treningu nie ułatwiał fakt, że robiłem to w całkowitej tajemnicy przed całym światem (lubię tak robić, mogę Wam kiedyś opowiedzieć historię o saksofonie xD ) więc w domu nie ćwiczyłem, w pracy nie ćwiczyłem, właściwie ćwiczyłem tylko na spacerach z psem.
Aż 9 miesięcy tak zleciało, pani Iza już miała chyba ochotę się poddać, aż jednego razu jadę autem z roboty i śpiewam sobie Kękęgo "....ja łobię Rap" - i nagle oczy mam jak pięć złotych bo usłyszałem to R w słowie RAP xD k⁎⁎wa udało się. Praktycznie z automatu zaczęło mi wychodzić jedynie po głoskach T oraz D czyli drewno, tratwa itd. Ten RAP to był wyjątek jakiś chwilowy bo ciężko było mi to potem powtórzyć. W najbliższą środę o 8:00 rano melduje się u pani Izy, oznajmiam radosną nowinę i zaczynamy właściwie skakać razem z radości xD nakierowała mnie co dalej i praktycznie kolejne głoski idą ja burza.
Można powiedzieć, że spełniam swoje marzenie, przy najbliższej okazji na imprezie mówię do wszystkich EJ KURRRRRWA SŁUCHAJCIE xD patrzą na mnie jak na zjeba, wspominałem już, że znajomi nie słyszeli tej wady na codzień więc dalej patrzą jak na debila... to ja mówię NO KUURRRRRRRRWA DRRRREWNO, TRRRRRAWA, DRRRRRRABINA, nagle znajoma rzuca "ej Panda ty mówisz R"
No jak nie mówię jak mówię!

Jak słyszę, że w radio jakiś prezenter nie mówi R to dostaję piany na ustach.
PozdRRRRRo, to moja historia dla Was na dziś!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Ogólnie zdycham od piątku, wcześniej trzech innych znajomych miało żołądkowe problemy od dzieciaków, teraz ziomek który jednemu z nich pomagał przytargał to do pracy i w poniedziałek w pracy nie będzie 3/4 działu xD ale ja nie o tym.
Tydzień temu pierwszy raz rozwaliłem smartfona. Nikt nie mógł uwierzyć, bo od dekady moje smartfony przeżywają piekło, upadają po kilka razy dziennie, ładują w oleju, ten leżał nawet całą noc na deszczu, ale nie udało mi się żadnego ubić. Miałem kiepski dzień i jak już mi wypadł, to słyszałem że to jest ten upadek.
Miałem go 5 lat i był to prezent, więc było mi przykro że się potłukł. No ale że jak będę chciał zmienić to chciałbym coś z fajnym aparatem, to stwierdziłem że trzeba naprawić. Ekrany z zamiennika z reguły są kijowe, więc kupiłem za dwie stówki z hakiem takiego samego w stanie mint. Aż mi było szkoda go otwierać, bo wyglądał jak nówka. Przełożyłem płytkę i baterię (bo wiem że moja nie była katowana quick chargem) i miło wrócić do swojego sprzętu, fits like a glove. Resztę zostawiłem "nową", nawet szkiełka aparatu bez żadnej rysy.
Redmi Note 8 Pro, niektórzy mówią że ostatni naprawdę dobry Xiaomi. Dalej trzyma spokojnie dzień, robi przyzwoite foto, nie zamula. Może zaczaję się na jakiegoś Pixela, albo pójdę po bandzie i wezmę Huaweia.

W sumie nie wiem po co to piszę, nie ma tu żadnej puenty poza tym że pięcioletni smartfon dalej robi to co ma robić i zasłużył na mój szacunek. Ale ostatnio trochę cierpię psychicznie (no i fizycznie), więc dobrze sobie popisać :smiley:


Szkoda że nie da się normalnie usuwać tagów z wpisów, albo wstawić kolejnego pomiędzy dwa, tylko trzeba kombinować ¯\\(ツ)\\/¯ miłego wieczoru!

GURU

w Hydepark

9piorunów

Czasami warto byc spierdoksem.

Wracajac z synem do domu znowu natrafilem na Karoline z wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/k⁎⁎wa-co-sie-niedawno-odjebalo-to-ja-nawet-nie-mozna-pomyslec-ze-to-pasta-tym-ba
Tym razem szla z kolezanka i tak milutko nie bylo: byla agresywna,wulgarna,dodatkowo ubrana w bluzke,ktora odslania brzuch( a na dworze minusowe temperatury),no generalnie troche patologiczny klimat.
Przechodzac obok przywitalem sie,ona tez( o dziwo pamietala moje imie,ja jej zreszta tez) ikazdy poszedl w swoja strone. Cos tam jeszcze glosno komentowala z kolezanka i tyle.

Znajac moje kurewskie szczescie,gdybym bardziej zainteresowal sie ta znajomosc jeszcze bardziej bym sobie nasral w zyciu( jakbym teraz mial malo przejebane).

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

22piorunów

Dzisiaj miałem dziwny sen. Dla wprowadzenia dodam, że lubie od czasu do czasu przejrzeć tag psy.

No i idę sobie w tym śnie blokowiskiem z dzieciństwa z żoną i widzimy siedzi na ławce jakiś ziomek ale pies taki jak od @conradowl.

Żona do mnie mówi - zobacz kto siedzi na ławce to conradowl. Ja mówię, nie to pewnie ktoś inny. Żona nalega abym zagadał. Więc podchodzę, mówię siema jestem inty z hejto a Ty to conradowl bo piesek podobny? Odpowiedź pozytywna i dostałem pozwolenie na pogłaskanie pieska.

Koniec historii xd

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

104piorunów

Hejto to jest jednak wyjątkowe miejsce. Nie dość, że toksyków nie ma, ludzie mają zawsze coś ciekawego do powiedzenia i akceptują każde hobby, zawsze wesprą czy pomogą, na społecznościach o psach nie siedzą antypisarze, TO JESZCZE na tych o anime ostatnio faktycznie jest o anime, a nie jakaś banda wrzucająca animowane d⁎⁎y jak to było kiedyś czy było zawsze na wykopie.

Co za cudowne miejsce w internecie, kocham was k⁎⁎wa prawie wszystkich XD

Lider6piorunów

@Rozpierpapierduchacz Widzę że Kolega zaczyna coraz mocniej wpisywać się w schemat "to dobry chłopak był Panie Antyperspirancie, zawsze dzień dobry na Hejto mówił, zagadywał, o swoim hobby opowiadał"

Pokaż więcej komentarzy (36)

Specjalista

w Hydepark

7piorunów

Właśnie dotarł do mnie czujnik Apollo Air-1. Czujnik mierzy PM < 1 um i większe, ale zainteresowało mnie ilość CO2. W mieszkaniu, w którym mam otwarte wywietrzniki w oknach, czujnik zwraca > 1500 ppm CO2. W sypialni, w której śpi jedna osoba, wyskakuje prawie 2000.
Z tego, co czytam, to w pomieszczeniach CO2 nie powinno przekraczać 1000 ppm, powyżej może powodować zmęczenie, ospałość, bóle głowy itd. Co myślicie? Wszyscy tak żyjemy?

Wirtuoz0piorunów

@Ekci czy te czujniki mają homologację? czy zostały zamontowane zgodnie z deklaracją producenta?
miałeś kominiarza na przeglądzie? czy jest wystarczający cug w przewodzie kominowym? czy zrobił pomiary i wypisał kwit? każde pomieszczenie powinno mieć kratkę wentylacyjną.
domek jednorodzinny 3p.
parter/kotłownia gazu ziemnego- czujnik 230V czadu i gazu ziemnego
dodatkowo na każdej kondygnacji czujniki czadu z zasilaniem bateryjnym
raz w roku przegląd wszystkich instalacji z protokołem odbiorczym na papierze bo chałupa ubezpieczona

Gruba ryba0piorunów

Może chodzi o rośliny, zgaduję..

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Hydepark

12piorunów

Dzisiaj po raz pierwszy zostałem wymoderowany przez POTĘŻNĄ owcę!
Częstujcie się, można po dwa XD

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Przykro to pisać ale aplikacja hejto chodzi jak gówno :'(
Szczególnie jak próbuje kliknąć powiadomienie. Trwa to tyle, że szybciej wyłączę wszystko i załączę ponownie apke.

GURU2piorunów

@sleep-devir To nie aplikacja, to API. Na przeglądarce powiadomienia też nie działają.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Hydepark

28piorunów

Walczę z tym cholerstwem już dobre 1.5 miesiąca. Nie wiem, poddaję się.

Tło sprawy:
Gdzieś w połowie grudnia, gdy zima zaczynała już mocniej akcentować swoją obecność musiałem zmienić koła na zimówki. Pech chciał, że jedno koło było położone na białych płytkach na pół dnia bez pokrowca.
Początkowo myślałem że to zwyczajnie kurz lub błoto z opon, jednak za żadne skarby nie może zejść ten
szarawy okrąg. CIFy, odtłuszczacze, płyny do płytek…

NIC - NIE - POMAGA

Pomyślicie „no debil, płytek w przedpokoju umyć nie może”. Problem w tym, że reszta podłogi lśniła jak jajo Fabergé. Perfekcyjna Pani Domu już dzwoni gdzie jej zabrałem płytki….

Spotkał się ktoś z czymś takim? Uporczywy syf scalony w jedno z płytką?
Zastanawiałem się chwilę co to może być za zanieczyszenie i obstawiam pył z klocków co osiadł na bokach opony….

Wszelkie sugestie mile widziane, bo rzygać się chce jak widzę ten okrąg z dna piekieł…

Gwiazdor0piorunów

Dostałem taki psik od szofera zawodowego kiedyś. To z Lidla we Francji. Śmiałem mu się w twarz bo zachwalał jaki to cudowny środek na bazie szarego mydła. Później zrobiło mi się głupio bo umyłem tym brud z sadzy na dachu samochodu który był wżarty od roku i niemal czarne od klocków felgi alu - z pomocą szczotki na wkrętarkę. Jak jesteś z okolic Zabrza mogę poratować Cię próbką testową ;)

Chyba że zostanie juz Ci samo kucie to mogę do paczkomatu wrzucić :d

Kompan0piorunów

Zdarza się że opony, a raczej materiał z ktorego są zrobione, wchodzi w reakcję z podłożem na ktorym się znajduje przez dłuższy czas. Nie twierdze że tak jest na 100% ale spotkałem sie z podobnymi historiami na posadzkach żywicznych z racji wykonywanej pracy. Niestety może być bardzo trudno znaleźć środek aby to wyczyścić nie uszkadzając płytki.

Pokaż więcej komentarzy (50)

Autorytet

w Hydepark

46piorunów

Lubię więc z ciekawości zamówiłem prawdziwe kakao (tzw. ceremonialne które nie jest odtłuszczone oraz przetworzone tylko lekko sfermentowane). Chciałem sprawdzić czy jest różnica względem zwykłego sklepowaego kakao a jeśli tak to jak duża. Może kogoś zaciekawi ten temat.
Zamówiłem trzy różne rodzaje plus dostałem dwie próbki dodatkowo w gratisie. Każde kakao przygotowałem na zasadzie 20 gramów kakao i 250-300 mililitrów mleka kokosowego z lidla. Nie słodziłem oraz nie używałem żadnych dodatków. Kakao zwykłe do którego porównywałem było z biedry przygotowane w taki sam sposób jak te ceremonialne.

* Kakao zwykłe w smaku bardzo gorzkie w takiej ilości nawet kwaśne niezbyt czekoladowe
* Kakao z Peru, rodzaj ziarna Piura Blanco w smaku kwaśno-wytrawne zapomina się o gorzkim smaku przy końcu bardzo czekoladowe
* Kakao z Ekwadoru, rodzaj ziarna Arriba Nacional w smaku bardzo czekoladowe, delikatne
* Kakao z Wenezueli, rodzaj ziarna Criollo w smaku na początku lekko cierpkie później lekko kwaśne, gorzkie
* Kolejne kakao z Peru, rodzaj ziarna Criollo w smaku czekoladowo-wytrawne
* Kakao z Ugandy, rodzaj ziarna Forastero w smaku bardzo czekoladowe nawet miałem odczucie słodości szczególnie na początku

Kakao wpływa także na organizm, poprawia samopoczucie, odpręża może nawet działać pobudzająco. Zanim spróbowałem wersji nieprzetworzonej odczuwałem lekkie efekty wymienione wcześniej po zwykłym kakao. Po próbach z ceremoialnym zwykłe nie miało prawie żadnego efektu. Co do wersji ceremonialnej to największy efek miałem po pierwszym kakao z Peru. Odprężenie sprawiło, że lekko odpłynąłem plus czułem pojawiający się banan na twarzy. Mógł to być efekt pierwszego kontaktu z tego typu kakao. Także kakao z Ekwadoru zapadło mi w pamięć bo miałem wrażenie przyjemnego pobudzenia. Reszta odmian mniej lub bardziej działała odprężająco.
Pewnie jak skończę posiadane kakao to sparwdzę jescze inne odmiany i wyczuwam nadchodzący nałóg XD

Fanatyk1piorunów

@LeniwaPanda Ciekawe, pisz więcej :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (15)