Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#odchudzanie

Fanatyk

w Hydepark

22piorunów

Mały update do mojego

Dzień 14/30, ssanie na słodkie/słone ustabilizowało się, nie potrzebuję już egzorcysty kiedy widzę ulubione słodycze. Pierwszy tydzień był najgorszy, teraz już da się wytrzymać.

Złamałem chyba też trochę cżelendż bo w niedzielę nazbierałem z żoną jagód i zamiast obiadu wcinaliśmy domowej roboty jagodzianki. Ciasto drożdżowe, więc siłą rzeczy trochę cukru tam poszło, ale za miesiąc jagód już nie będzie, więc zero wyrzutów sumienia.

Jeśli zaś chodzi o to waga od początku "czelendżu"-2,3kg.

Fanatyk3piorunów

@Stashqo Eee jak domowe to nie żadne łamanie czelendzu, bo to samo zdrowie, jeszcze frajda przy tym z robienia jagodzianek 😉

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

I ja dołączam do walki. Wrzucam jako wpis, żeby czuć presję przed randomowymi ludźmi z internetu :grinning:
Zaczynam z bariery 101.3kg, cel to 83kg. Zdecydowałem się w końcu na dietę pudełkową, bo inaczej ciężko z kontrolowaniem tego, ile żrę, a i tak zawsze obiady z żoną zamawialiśmy.
Pierwszy tydzień za mną, jest spoko. Dieta 2000kcal + dwie kawy i oczywiście woda. Dietetyczka wyliczyła mi, że 2300-2400 to powinien być mój dzienny cel (mam ponadprzeciętną masę mięśniową poza bebzonem),wiec powinienem się spokojnie zamykać, nawet licząc mleko w kawie.
Głodny przez ten tydzień nie chodziłem, ewentualnie jakiś pojedynczy owoc na przekąskę zjadłem, jako dodatek.
Do tego absolutnie żadnego piweczka na wieczór, chyba że gdzieś idę w gości, czy wychodzę na miasto, ale to drugie stało się praktycznie nierealne po narodzinach drugiego gżdyla.
Trzymajcie kciuki Tomki i Kasie.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

270piorunów

Jestem z siebie dumny, bo są efekty, więc się pochwalę.
To dopiero początek drogi.

Fanatyk3piorunów

@AdelbertVonBimberstein zdrowy był elegancki chłop a teraz wróci jakaś chudzina. Powiedz tym Norwegom że mają oddać całego Polaka a nie 3/4! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

No a tak serio to gratki, ile kg zeszło?

Pokaż więcej komentarzy (46)

Fanatyk

w Hydepark

27piorunów

Jeśli kogoś interesuje jak mi idzie to odpowiadam, że mamy dzień 7/30 i wciąż się trzymam. Na tygodniu jest prosto bo mam sporo zajęć, ale w weekend żona jadła lody a potem otworzyła sobie jakieś czipsy a ja prawie po ścianach chodziłem xD
Jedliśmy też na mieście ze znajomymi i odmówienie sobie deseru kiedy wszyscy wzięli i namawiali było naprawdę trudne ( ‾ʖ̫‾)

Są też pozytywy, -1,7kg od początku czelendzu, więc jedziem dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Medycyna

15piorunów

Semaglutyd. Co Polacy myślą o farmakologicznym wspomaganiu odchudzania?

Centrum Badawczo-Rozwojowe Biostat przeprowadziło kolejny sondaż z cyklu „Zdrowie Polaków”, w którym zapytano Polaków o stosunek do semaglutydu i farmakologicznego wspomagania odchudzania. W ostatnich miesiącach mamy na świecie do czynienia z ogromnym wzrostem popularności leków na

Fanatyk

w Hydepark

199piorunów

Kolega namówił mnie na "czelendż" - 30 dni bez słodyczy, przekąsek i fastfoodowego chujstwa.
Myślę sobie, co za problem, odżywiam się w miarę zdrowo, codziennie gotuję, tylko raz na dzień lub dwa jakiegoś cukierka czy loda zjem, no big deal. No, ale że waga ostatnio podskoczyła to się zgodziłem.

No to mamy dzień 4/30 a mi w nocy już się śniło, że zlamałem post i ojebałem paczkę wafelków xD

BTW czy wspominałem, ze pracuję w miejscu gdzie mam nieograniczony dostęp do lodów i czipsów? Życzcie mi powodzenia xD

- zapraszam do uczestnictwa :upside_down_face:

Sum0piorunów

Jeśli chcesz bezkarnie jeść słodycze zacznij jeździć na rowerze. W miarę żwawe tempo to spalanie ok Marsa na pół godziny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (55)

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

a więc jedynym sposobem na chudnięcie jest mż...

https://www.youtube.com/watch?v=lPrjP4A_X4s

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Nauka

6piorunów

Naukowcy odkryli, jak zamienić zwykłe komórki tłuszczowe w komórki, które spalają kalorie

Naukowcy znaleźli sposób na przekształcenie białej tkanki tłuszczowej w inny jej rodzaj, który zamiast magazynować energię w organizmie, spala tłuszcz wytwarzając ciepło. Prace te mogą utorować drogę do nowych metod odchudzania. Brunatna tkanka tłuszczowa, znana również jako

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Odchudzam się już jakiś czas i wraz ze zmianą masy tracę trochę perspektywę własnego wyglądu. Osiągam kolejne pułapy minimum, o których (będąc dużo cięższy) myślałem że mi wystarczą. Zastanawiam się jednak gdzie się zatrzymać. Mam 192 cm wzrostu i są dla takich wymiarów różne zalecenia. Najłatwiej wzorem Broca 192 cm – 100 = 92 kg. Gdzieniegdzie widzę że u młodych mężczyzn należy odjąć 5%. Ale nikt nie pisze kto to jest ten "młody" mężczyzna i do ilu lat te 5% odejmować.

Jestem też raczej masywnej budowy, od dzieciaka silny, ostatniego roku ćwiczę - trochę ketla, trochę orbitrek, tyle co w domu. Ale i żaden ze mnie kark i chcę żeby tak pozostało. Zastanawiam się jednak gdzie się z tą masą zatrzymać? Z BMI to mi wychodzi że powinienem ważyć od 69 do 92, stąd przez dłuższy czas myślałem czy nie celować w środek tego zakresu, ale czy warto? Czy BMI jest w ogóle sensowną metodą wyznaczania masy?

Fanatyk2piorunów

@Gracz_Komputerowy Zmierz sobie procent tłuszczu, następnie ustal sobie w co celujesz (picrel), i redukuj aż nie osiągniesz oczekiwanego poziomu. Redukowanie do środka BMI, przy tym wzroście, i ćwiczeniu doprowadzi do utraty mięsni oraz siły.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

51piorunów

Miałem pochwalić się jak zjadę poniżej 100. 😉

No i moje standardowe śniadanie.
384 g (Lidl oszukuje na gramaturze, najpierw było 5g mniej na opakowaniu 200g teraz jest już 7) serka wiejskiego wysokobiałkowego (faktycznie jest twaróg w nim a nie woda).

3 plastry szynki szwarcwaldzkiej bo była w promo za pół ceny.
Rogal maślany po dzieciach 😉 (generalnie jem max. 60-80 g pieczywa dziennie, lub w ogóle).

636 kcal, 74 g białka, 20 g tłuszczy, 39 g węglowodanów

Jednak w redukcji aktywność fizyczna to game changer u mnie akurat bo niestety pięta mi wysiadła jakiś czas temu i biegać nie mogę.
Dodatkowo jak będę w Norwegii to wracam na . (Trzymajcie się sztywniutko tam na tagu.)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Fajnie tak od dawna podjeść sobie dobrze grilla bez wyrzutów sumienia. I tak z 1000 kcal deficytu xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

229 km + 41 km = 270 km
Kolejny wieczorny wyjazd na krótką pętlę. Lubię nią jeździć, bo ma idealne asfalty i jest pozbawiona ruchu ulicznego. Na nic więcej nie mam czasu, a ostatnie deszczowe dni skutecznie powstrzymywały mnie od kręcenia. Co jak co, ale aż tak nie poświęcę się, żeby moknąć na rowerze. Następne dni też będą pozbawione roweru, bo zostaję sam z bąbelkiem i nie będę miał możliwości wyjścia. Dopiero w piątek, o ile będzie pogoda, będzie rower. To wszystko oznacza, że zostało mi 210 km do zrobienia i 9 dni. Będzie trudno, ale postaram się wykonać zadanie. Jedyne co może mi przeszkodzić, to pogoda.

Bardzo fajny jest odczuwalny progres. Dzisiaj pomimo bardzo silnego wiatru jechało się super.

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

188 km + 41 = 229 km
Zwykła wieczorna przejażdżka po mojej ulubionej pętli. Nic szczególnego. Przede mną jeszcze 4 krótkie przejażdżki i jedna setka do zrobienia i uda się wyrobić wypiorunowane 480 km. Oby tylko pogoda dopisała. Nogi niosą coraz lepiej, wreszcie. Dodatkowo na koniec podam wyniki wagowe, powinienem schudnąć.


https://www.hejto.pl/wpis/kochani-potrzebuje-troche-motywacji-xd-ostatnio-zaczalem-podupadac-na-zdrowiu-1

Fanatyk0piorunów

Ale pojechałeś rano? Ja o 12 jechałem po Wrocławiu autem to już dawno tak wielu rowerzystów nie widziałem a piekarnik jak sk⁎⁎⁎⁎syn - chyba jakiś challenge kto pierwszy dostanie udaru.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Okazuje się, że można zjeść niecałe 700 kcal i być najedzonym pod korek. Fajne zaczyna być to ważenie potraw i liczenie kcal.

Gruba ryba2piorunów

@AdelbertVonBimberstein autystycznie wolę jednak glodny chodzić niż się z tym ważeniem pieprzyć, do czego lenistwo prowadzi xD

Lider2piorunów

@DiscoKhan najgorsze pierwsze tygodnie i w sumie to ważne jest po to aby po prostu uświadomić sobie ile dane produkty mogą zawierać kalorii.
Wiem, że są etykiety, ale jak masz do wyboru jednego batonika, albo pół kilo kalafiora i sztukę mięsa- to wolisz nie być głodny a słodyczom powiedzieć "dziękuję".

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein no ja akurat słodyczy nie jem odkąd jakieś 12 lat skończyłem. Mi smak zbrzydł po prostu ale zdarzyło mi się orzeszkami podtuczyć.

Teraz znowu chyba z serem za dużo to pójdzie pościk.

Ale nieważne jak, byle by ogarnięte było, także bezproblemowego ogarnięcia wagi życzę.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Pompki czy spacer?
Chyba spacer, bo właśnie wyszedłem z sauny (niby zamknięta ale zrobiłem włam przy pomocy klucza od łazienki) a i napracowałem się dzisiaj trochę.
Za to jutro chyba zaatakuję znowu 300 pompek.
I 300 kcal deficytu mam to spacer będzie spoko.

Osobistość0piorunów

@AdelbertVonBimberstein a to już co kto lubi ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja jak widzę że mam +1/2kg <nie daj boże więcej...> to cyk głodóweczka i "żryj mniej". Zero ćwiczeń, ograniczenie piwska, cukru i tłuszczu. Jak na razie 69 / 171. I cały czas oscyluję ważąc się co 1/2 dni. Siłka, pompki... na co to komu, żryj mniej i będzie ok - i jak na razie działa i obrzydliwego bebzona brak. ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ Po co się męczyć, być spoconym, zziajanym jak można na fotelu cały dzień, giereczki, filmy, książki...

Osobistość1piorunów

@AdelbertVonBimberstein
>Głodówki generalnie uważam za niezdrowe.
i być może masz nawet z tym rację ale ja wychodzę z założenia że mam się czuć dobrze we własnym ciele. Obrzydza mnie bebzon i robię tak by go nie mieć. A że ja wolę lekko, przyjemnie, prosto, łatwo to nie znaczy że dla kogoś innego "pompowanie" będzie złe, więc tego... ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Muskuły, siłka i inne cuda? Mnie to niepotrzebne, wolę książkę czy serialik na fotelu przy biurku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość1piorunów

@AdelbertVonBimberstein cóż, każdy z nas ma inne cele, mnie wystarczy być szczęśliwym, SAMEMU. Nie trza kupy kasy, super ciała, drugiej połówki... być szczęśliwym i robić to co sprawia radość, unikać stresu i wkur%iania się na innych. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Lider1piorunów

@gawafe1241 ja chciałbym zacząć w końcu pomagać komuś, jak tylko ogarnę się sam ze sobą to muszę znaleźć jakąś fundację czy coś i zacząć to robić. Generalnie lubię być dla innych, bo dla siebie zawsze byłem i w sumie znam się na wylot (co wkurza moją żonę czasami xD).

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

96 km + 96 km = 188 km

Ehh powiem tak, wyjazd dzisiaj w kierunku Sobótki to był głupi pomysł. Po pierwsze, pamięć mięśniowa to mit w przypadku takiego amatora, który więcej jeździł, ale dwa/trzy lata temu, po drugie od dwóch lat największy podjazd jaki zrobiłem, to wiadukt nad autostradą, a po trzecie dzisiaj jest cholernie gorąco. Ale dałem radę wrócić do domu, co jest ogromnym sukcesem. Nie wiem, czy jutro będę w stanie chodzić po schodach, a co dopiero myśleć o jeździe rowerem. Zobaczymy. Poza tym było przyjemnie, nadrobiłem masę podcastów, ale musiałem robić sporo postojów.

https://www.hejto.pl/wpis/kochani-potrzebuje-troche-motywacji-xd-ostatnio-zaczalem-podupadac-na-zdrowiu-1

Gruba ryba

w Hejtokoksy

19piorunów

Byłam dziś na siłowni na treningu grupowym (stąd też nie ma screena z apki), a przy okazji zrobiłam sobie pomiar składu ciała na Tanicie. No i niniejszym bo wyszły całkiem fajne wyniki. Jasne, wiem, że to nie jest strasznie precyzyjny pomiar, ale jednak pokazuje postępy, jakie udało mi się zrobić dzięki ćwiczeniom i "diecie". No i ogólnie zgadza się z tym, co widzę w lustrze, bo np. górę ciała mam już dość ładnie "wyostrzoną" z dość małą ilością tłuszczu podskórnego, ale nogi np. wyglądają przeciętnie, zawsze zresztą fat mi się na nich najbardziej uparcie trzyma. W każdym razie - jestem już tylko 2 kg od osiągnięcia 57 kg, czyli mojej wagi sprzed roku. Gdy mi się to uda nastąpi najtrudniejsza faza - utrzymanie. Jeszcze nigdy nie udało mi się po redukcji na dłuższy czas utrzymać wagi, mam strasznie słabą psychikę. 😒
Abstrahując: szczególnie cieszy mnie rubryka "Wskaźnik budowy ciała", gdzie zostałam sklasyfikowana jako "bardzo umięśniony". :smiling_face_with_3_hearts: Bo chyba jakieś mięśnie udało mi się zbudować, a przynajmniej nie stracić ich podczas redukowania. No i bardzo ładnie wygląda wynik BMR (nie żebym cieszyła się, że moja bazowa przemiana materii to nikłe 1400 kcal), który jest w rubryczce "powyżej średniej". :smiley:
Dla porównania wklejam też zestawione poprzednie wyniki - z grudnia i z lutego. Gdyby ktoś był ciekawy.

Gruba ryba0piorunów

@rain Zazdroszczę Ci tak szczegółowych statystyk, ale coś tam jest popieprzone. Niby masz 2,5 kg kości a tutaj piszą, że szkielet waży 10 kilogramów. Nie rozumiem tego. Jesteś naukowcem, to mi proszę to wytłumacz.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_kostny_cz%C5%82owieka

Uk%C5%82ad_kostny_cz%C5%82owiekaWikipedia
Gruba ryba1piorunów

@Pan_Buk ogólnie te wszystkie tabelki wyglądają fajnie, ale jak się w nie dobrze wczytać, to widać, że trzeba brać je z przymrużeniem oka. Te 2.5 kg to raczej "zmineralizowana masa kości" http://www.tanitapolska.pl/baza-wiedzy/analiza-wynikow-pomiarowych Zobacz też, że wg tych pomiarów mam aż 46 kg mięśni. Chciałabym XD Po prostu policzyło za mięśnie wszystko (?) co nie jest tłuszczem i tymi minerałami z kości.
W każdym razie - wiem, że Tanita daje bardzo orientacyjne wyniki, ale jak się już ich parę zbierze i można je ze sobą porównać, to jakoś to tak daje satysfakcję. Jasne, Dexa scan byłby lepszy (może zresztą go sobie jeszcze zrobię w tym roku?), ale przecież nie potrzebuję swoich wyników do celów naukowych, tylko tak z ciekawości. :smiley:

Gruba ryba0piorunów

@rain Ja myślę, że te 46 kilogramów obejmuje także flaczki i to, co się w nich znajduje (około 2 kilogramy). Na pewno nie są to same mięśnie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

41 km + 55 km = 96 km
Fajnie się kręciło, pogoda w sam raz dla mnie, bo lubię chłodek. Dystans taki nijaki, bo obowiązki wzywały. Nogi niestety jeszcze z gówna, bo to dopiero 4 czy 5 rower w tym roku, a w zimie nic nie kręciłem na trenarzerze. Patrząc na ubiegłe lata, to wystarczyło mi pokręcić na trenarzerze kilka razy w zimie, żeby nogi wiosną pamiętały stan z jesieni ubiegłego roku. W środę trzeba będzie trzepnąć setkę, a w czwartek zamierzam wyciągnąć żonę na rower. Jak to się uda, to będę prawie w połowie dystansu.

https://www.hejto.pl/wpis/kochani-potrzebuje-troche-motywacji-xd-ostatnio-zaczalem-podupadac-na-zdrowiu-1