Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#palenie

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Widze, że mamy temat palenia na hejto.

Według mnie nie trzeba wprowadzać zakazu,

Zwiększyć akcyze o 300%. Samo się skończy. I nie wierze w żadne zwożenie ruskich fajek. Nikt nie ma takich mocy przerobowych :p

Gruba ryba2piorunów

>I nie wierze w żadne zwożenie ruskich fajek. Nikt nie ma takich mocy przerobowych 😛
@Kredafreda kiedy kolega ostatnio odwiedzał targ przy Ruskiej w Lublinie? 😛

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Luźne Rozmowy

8piorunów

A tak w ogóle, to dzisiaj 2 tygodnie bez peta w gębie. 💪
3 tygodnie temu planowałem przejść na e-papierosy i nawet tutaj się dopytywałem o nie i jeden z komentarzy od @wstreczyciel doradził mi Desmoxan.
No więc 14 dni jadę na Nicorette takim jak na foto i muszę Wam powiedzieć, że jest całkiem nieźle póki co. Mam oprócz patcha jeszcze gumy, ale ani jednej jeszcze nie użyłem, bo kompletnie mnie nie ciągnie.
@mike-litoris

     

Osobistość5piorunów

Nie idź w e-kiepy, to dopiero wciąga, bo masz fajne smaki i się co chwilę zaciągasz.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Dyskusje

2piorunów

Planuję przejść na e-papierosy. Co powinienem wiedzieć przed zakupem pierwszej maszynki, jak ją wybrać i jak dobrać płyn odpowiednio. Ogólnie wszelkie rady mile widziane.

   

Fanatyk1piorunów

@rebe-szunis wybierz dobry vape shop, nie idz do pierwszego lepszego.
Tam wszystko dopasują do ciebie, dadzą ci czas, wytłumaczą powiedzą jak robić liquidy. Będzie pan zadowolony, będzie pan zadowolony.

Kosmonauta1piorunów

@rebe-szunis wybij sobie z głowy że będzie jakkolwiek taniej. Ja siedzę w temacie od przynajmniej 8 lat i niejako siłą rzeczy obserwuję zmiany na rynku. Najpierw zakazno sprzedaży wysyłkowej "bo zdrowie i dzieciaczki", obcięto moc"bo zdrowie", obcięto pojemność "bo zdrowie", dołożono akcyzę "bo to jednak fajki som", zakazano sprzedaży komponentów do samodzielnego miksowania płynów. Ostatnio robiłem zamówienie z mojego sprawdzonego miejsca w Belgii i chłop zadzwonil że nie mają tego i śmego, pytam to kiedy zatowarowanie a ten do mnie rozmawia że wcale, wchodzi taki podatek w UE że musieliby podnieść ceny x10.

Więc, skazany będziesz na kupowanie buteleczek 10ml w cenie paczki fajek, buteleczka wystarcza na dzień z hakiem w zależności od potrzeb, także podbijam wypowiedź @wstreczyciel bo dobrze to już było.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Hydepark

17piorunów

Zainspirowany wczorajszym pisem o psiarzach:
Nie jestem wielkim orędownikiem regulacji prawnych, ale spora część palaczy to tacy debile, że po pierwsze bycie palaczem powinno być rejestrowane, a po drugie wysoko opodatkowane (dodatkowe składki zdrowotne itp.)

Mieszkam w mieszkaniu i regularnie je wietrze. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy z otwartego okna wleciał do mieszkanka smród palonego peta. W ostatnią niedzielę trzy razy ale były to IQOSy. Dzisiaj natomiast prawie się zrzygałem.

Siedząc sobie z córą i się bawiąc, poczułem najpierw delikatnie zapach papierosa. Nie chciałem przerywać zabawy, więc nie zamknąłem okna. Po chwili czuje jak w moje nozdrza uderzył odór palonego peta. Starałem się zachować spokój jednocześnie zmierzając w stronę okna. Córka poczuła zapach i zaczęła płakać. Mi zaczęło robić się słabo. Smród był ogromny. Jakiś ku*as znowu palił na balkonie i to cztery, pięć razy dziennie. Zamknięcie okna nic nie dało, smród był przeogromny.

Jakbym zrobił pranie i wystawił je na balkon (a było 15 stopni) to smród zostałby ze mną przez cały tydzień.

Żeby nie było - wiem ze jest prawo wolność Tomku w swoim domku, ale kiedy Twoje działanie szkodzi innym mieszkańcom powinno być zakazane, a osiedla powinny mieć wyznaczone miejsce do palnika z dala od jakichkolwiek okien. Uważam, że palenie papierosów to największa głupota, jeie Ci z mordy, śmierdzi wszystko wokół, a dodatkowo jest szkodliwe dla Ciebie i otoczenie. Zawsze gdy jestem u znajomych, to dawno już przeszli na palenie IQOSa, bo wiedza ze inaczej bym do nich nie przyszedł.. Jeżeli jakis znajomy by palił to wolę sam decydować kiedy dochodzi do takiej interakcji. Niestety wielu palaczy, bez znaczenia gdzie, nie rozumie tak prostej kwestii, że papierosy jeią i tak samo je*ią po paleniu oni i ich ryje.

 

Kompan0piorunów

@travel_learn_wine Palenie na balkonach zazwyczaj jest nielegalne - balkon nie jest własnością właściciela mieszkania, a jedynie częścią do której ma wyłączny dostęp. Regulaminy zazwyczaj zabraniają palenia tak jak zabraniają np. karmienia gołębi

Pokaż więcej komentarzy (12)

Sum

w Hydepark

19piorunów

ale bym sobie wrócił do palenia
Już ponad rok bez petków, paliłem jakieś 20 lat z czteroletnią przerwą
Nie przeszkadza mi brak nikotyny, ale kurde - te wyjścia na 5 minut co godzinę, chwila spokoju, ciszy, tylko papieros i kawa czy inny napój. Głębokie wdechy, monotonne ruchy, prawdziwy spokój.
Najgorzej niestety, że to niesamowicie śmierdzi. Obrzydliwie. Jeszcze 20 lat temu cały świat walił petami, można było palić w barach, restauracjach, pociągach i innych, to się tak nie zauważało - a obecnie jednak mocno się zeszło z paleniem i jak ktoś dymi to czuć go z 50 metrów. Twoje ciuchy śmierdzą, ręce śmierdzą, oddech jak ze śmietnika pomimo mycia zębów i płukania ile wlezie.
No i jednak jest to strasznie głupie - weź parę liści, podpal i wciągaj dym xD no debilizm.
Co nie zmienia faktu, że sam rytuał jest bardzo uspokajający i jest jedynym, za czym tęsknię.
Myślałem na cyfrowymi, ale ja jestem jednak starej daty - jak palić to na całego.
  

Gruba ryba2piorunów

Rozumiem Cię ziom - nie palę już około 10 lat i dosłownie w tym tygodniu naszła mnie myśl jak wspaniale byłoby sobie zapalić. Usiąść w kawiarni w słoneczny dzień na kawę lub browara, zapalić jakiegoś lekkiego papieroska. No normalnie po latach zaczęło mnie ciągnąć do palenia XD

Gruba ryba3piorunów

Kto raz był palaczem, ten zawsze zostanie palaczem.

Rzucanie jest łatwe, bo rzucałem kilka razy xD.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Koneser

w Hydepark

1piorunów

Spożywanie THC, Czyli np. Palenie Marihuany a Przyjmowanie Leków

Chcieli byśmy poruszyć dzisiaj temat dość znany wszystkim palaczom w życiu codziennym, ale na który nie ma zbyt wiele odpowiedzi w internecie. Czy macie jakiś doświadczenia z paleniem marihuany a przyjmowaniem różnych leków, np. na przeziębienie lub też bardziej zaawansowane na inne gorsze choroby.

Gruba ryba

w Lifehacki

9piorunów

Ostatnio rozkminiam sobie dosyć mocno temat nawyków i ich zmiany, programowania tych pożądanych itd.

Trochę książek przerobiłem na ten temat, przetestowałem kilkanaście metod na sobie i mam takie wnioski, że powszechnie przyjęte kluby AA, terapie alkoholowe, czy rzucanie fajek w oparciu o silną wolę, to najgłupsza możliwa metoda i chyba została wymyślona przez koncerny tytoniowe i alkoholowe, żeby przypadkiem nie były zbyt skuteczne.

Pierwszy przykład z brzegu, przyznaj się, że jesteś alkoholikiem, upodlij się, a potem nie możesz już nigdy w życiu spróbować alkoholu, bo jak się napijesz, to wpadniesz w cug i znowu skończysz na dnie. Jak ciężko byłoby zrezygnować z czegokolwiek mając przy tym świadomość, że już do końca życia nigdy nie będę mógł tego mieć nawet w odrobinie. Przecież nawet gdybym zadeklarował się, że nie zjem nigdy więcej cukierka kukułki (mimo, że mi nie smakują) to byłoby mi smutno, że coś sobie w życiu ograniczam. Czy nie lepiej wyjść z założenia zamiast "nie mogę" to "nie muszę". Mała zmiana ale diametralna.

Jak postanowiłbym nie jeść bananów i wmawiał sobie, że po zjedzeniu nawet gryza spadnę na dno i nie będę mógł przestać obżerać się tymi śmiesznymi owocami, to pewnie też by tak było.

Podobnie z tytoniem, chociaż by się waliło i paliło, to nie mogę zapalić już nigdy i walczę. A może warto byłoby przeanalizować czy w ogóle tytoń coś mi daję, czy muszę go palić i czy z odstawieniem wiążą się, jakieś fizyczne doznania/niedogodności? Przecież palacz nie wybudza się w nocy, żeby zapalić, na zakupach w sklepie, też nie musi jarać w przerwie od wkładania zakupów do koszyka.

Jedzenie? Skoro chce schudnąć, to nie muszę wychodzić założenia, że już nigdy nie zjem pizzy, zjem ją ale póki co zrobie sobie dwa tygodnie detoxu + np post przerywany i deficyt kaloryczny, a tę pizzę zjem po prostu później.

Jaki morał? Nawyki w tym nałogi można zmieniać i chcąc się pozbyć niechcianych wręcz trzeba je zastępować innymi i wbrew pozorom jest to prostsze niż mogłoby się wydawać i mówię to jako były nałogowy palacz oraz niestroniący kiedyś od drineczków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ciągnie cię do alko, zadbaj o zajęcie dające odpowiedni wyrzut dopaminy do mózgu i popracuj nad endorfinami w czasie kiedy normalnie sięgnąłbyś po alko. Chcesz zapalić, nie musisz, a jak masz fiksację oralną i musisz się zaciągać to kup sobie waporyzator i zastąp tytoń suszem CBD. Po tygodniu nie będziesz palić fajek, gwarantuje ci.

Wszystko jednak musi się zacząć od przezwyciężenia strachu przed tym jak nasze życie będzie wyglądało bez nawyku/nałogu i że realnie możemy żyć bez niego i nie będzie się to wiązało z jakąś stratą, bo dziurę po nałogu załatamy innym, pozytywnym nawykiem.

Zapraszam do dyskusji, a jak ktoś będzie chciał jakieś tipy na zmianę nawyków/nałogów, to służę wiedzą teoretyczną i praktyczną 😊

(zdjęcie powiązane o tyle, że to jedno z miejsc w którym najlepiej czyta mi się książki)

  

Osobistość4piorunów

@jaczyliktoo niewątpliwie sięgnę po twoje rady, jak się uzależnię od bananów.

W zakresie rzeczywistych uzależnień i jakie objawy odstawienia powodują, funkcjonowania AA i nawet nałogu tytoniowego dziękuję, pojęcie masz imo mierne.

Gruba ryba1piorunów

@ewa-szy To jakie objawy powoduje odstawienie tytoniu? Chciałbym się dowiedzieć, bo może jakieś po 7 latach palenia przeoczyłem 😉 za każdym nałogiem stoi strach, przed tym jak moje życie będzie wyglądało kiedy stracę tę część siebie jakim jest nałóg. Nic dziwnego, że prostota porzucenia nałogu będzie negowana, strach ukształtował nas jako ludzi, wiele mu zawdzięczamy ale nie do końca powinniśmy mu ufać w dzisiejszych (bezpiecznych) czasach.

Osobistość1piorunów

@jaczyliktoo jeśli nie doszedłeś do etapu, kiedy po godzinie czy dwóch zakupów robisz się nerwowy, bo cię ssie na nikotynę, mało prawdopodobne, żebyś wiedział, o czym tu piszesz.

Strach to nie jest jedyny element uzależnienia, pomijasz kompletnie wszystko inne, w tym objawy fizyczne odstawienia. Zdarzyło mi się kiedyś pomylić liquidy i zalać rano efajka zerówką. W godzinę poziom wk..a był taki, że rodzina chowała się po kątach, nosiło mnie jak żyda po pustym sklepie i nie byłam w stanie dopasować bluzki do spódnicy na wyjście.
Siadłam i zaczęłam kombinować, skąd taki stan umysłu plus drżenie rąk, suchość w ustach, łaknienie nie wiadomo na co. Jak rozkminiłam, powrót do normalności zajął może minutę do dwóch. Pewnie z powodu fiksacji oralnej?

Pogadaj może z jakimś lekarzem. Nawet gin mając do czynienia w wieloletnią palaczką odradza natychmiastowe rzucanie palenia, bo jest groźniejsze dla płodu od stopniowego ograniczania dostaw nikotyny.

Gruba ryba1piorunów

@ewa-szy widzisz ciśniesz po mnie ale nie popierasz swojej tezy w żaden sposób np. aktualnymi badaniami ale własnymi odczuciami, które są spaczone przez powszechne mity. Odstawienie nikotyny nie daje absolutnie żadnych objawów fizycznych (ŻADNYCH są na to setki badań) a jedynie psychiczne, jak ci bardzo zależy to jak będę miał więcej czasu, to podeśle kilka.

Serio myślisz, że paląc przez 7 lat paczkę dziennie, nie doszedłem do momentów kiedy faktycznie mnie trzęsło za zapaleniem albo czekałem żeby wyjść, żeby zapalić. Oczywiście, że tak było ale to jest wkręt, a nie realny problem fizyczny. Poziom nikotyny po zapaleniu spada już po 7 min od zapalenia papierosa, żeby w niecałą godzinę praktycznie zupełnie zniknąć z naszego organizmu, a teraz zastanów się ile razy budziłaś się w nocy co godzinę żeby zapalić. Pomyśl też czy tak samo pożądasz pierwszego jak i ostatniego zaciągnięcia, a przekonasz się, że to co piszę spina się w logiczną całość.

Całkowity brak pożądania nikotyny znika w przedziale 7 - 21 dni, w tym czasie nie dzieje się z człowiekiem nic złego poza tym, że musi uświadomić sobie, że równie dobrze mógłby ssać kciuka niż palić, bo efekt dla mózgu byłby identyczny. Nikotyna nie uspokaja cie gdy jesteś nerwowa, nie ma takich właściwości, wręcz przeciwnie, nikotyna działa stymulująco na nasz układ nerwowy, przyspiesza tętno, rozszerza źrenice i zwiększa ciśnienie krwi. To zaprogramowanie sobie w głowie uspokajania przez palenie powoduje, że w nerwowych sytuacjach domagasz się nikotyny. Tak samo kiedy ma się przerwę w pracy/nauce (przyjemność kojarzy się z paleniem), pali się po dobrym posiłku, seksie (analogiczny mechanizm), pali czekając na autobus (zabijanie nudy) itd. itp.

Jeżeli jakikolwiek lekarz powiedział ci kiedyś, że nie można odstawić od razu nikotyny to na miłość boską, zmień lekarza, bo człowiek nie ma zielonego pojęcia o problemach nikotynowych i opiera się na badaniach z lat 70 czyli prawdopodobnie od studiów nie interesował się tematem w ogóle.

Osobistość0piorunów

@jaczyliktoo dziękuję za poradę w kwestii zmiany lekarza, z pewnością anon z internetu więcej wie na temat ciąży jak on :grinning:
Oczywiście odstawieniowe objawy fizyczne sobie zmyśliłam, bo tak twierdzisz. Powołując się na setki badań, których tu nie linkujesz. Pewnie dlatego, że są dostępne jedynie dla wybranych.

Jak już chcesz rzucać liczbami i nikotyną, polecam nie mylić przynajmniej podstawowych zależności - godzina to okres połowicznego rozpadu dla nikotyny w organizmie, nie zejście do wartości zerowej. Tyle jeszcze pamiętam z publikacji Sobczaka.

Reszta tego wykładu kojarzy mi się z człowiekiem, który jak ja przeszedł ospę w wieku dorosłym, lekko i przyjemnie, w związku z czym twierdzi, że jest w wieku dorosłym niegroźna. A wierz w to sobie. Wiedz tylko, że tej wiary nie podzielają inni.

Gruba ryba1piorunów

@ewa-szy cóż pozostaje mi tylko trzymać kciuki, że wreszcie pozbędziesz się tego wstrętnego przyzwyczajenia, polecam bo uczucie wolności jest cudowne, wszystkiego dobrego!

Mistrz2piorunów

Tak, jak wspomniała Ewa, masz nikłe pojęcie dotyczące uzależnień i ich mechanizmów, zwłaszcza w kwestii ich działania fizycznego na ciało człowieka. Polecam najpierw posłuchać np. podkastu "Niemyte dusze", zwłaszcza odcinków o nikotynie i alkoholu.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Sum

w Pytanie

0piorunów

Czy ktoś z tu obecnych skręca własne papierosy i mógłby doradzić co i jak? Chce podsunąć to mamie jako mniej zabójcza alternatywa dla ruskich festów.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Zawodowiec

w Luźne Rozmowy

0piorunów

Ktoś może testował lek na rzucenie palenia Zyban? Dostałem na recepte, żeby spróbować. W ulotce jest napisane, że okres stosowania to kilkanaście tyogni więc musze kupić 3 paczki lub 1 mała + 1 duża.

Co dziwne, producent pisze, że można palić nawet przez 7 tygodni od rozpoczęcia kuracji (mozna palić i jednocześnie brać tabletki)

  

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Rozkminy

32piorunów

Tomki,

Mija miesiąc odkąd zdecydowałem, że rzucę palenie. Napisałem wtedy post o tym, że chcę to zrobić. Bardzo dziękuję tym wszystkim, którzy wtedy udzielili mi rad i po prostu życzyli powodzenia.

Okazało się, że się udało – nie palę. To oczywiście dopiero jeden miesiąc ale zupełnie przestałem odczuwać chęć do palenia. W ciągu tych 4 tygodni miałem wiele okazji do zapalenia i byłem w wielu sytuacjach, w których zwykle sięgnąłbym po papierosa. Jednak nie zrobiłem tego. Najciekawsze jest to, że obyło się bez dramatycznych chwil, a tego się bałem. Myślałem, że rzucanie palenia to jakaś katorga.

@starebabyjebacpradem miałeś stuprocentową rację co do po⁎⁎⁎⁎nych snów. Po pierwszych wysokich dawkach cytyzyny miałem chore jazdy w nocy. Dobrze, że mi o tym powiedziałeś bo bez tej wiedzy pomyślałbym, że mi odwala….

@senpai dzięki za protip z zieloną herbatą, znowu ją polubiłem dzięki Tobie.

Podsumowując ten miesiąc mogę Wam powiedzieć, że czuję się lepiej. Lepiej śpię. Przestałem mieć bóle głowy i przestałem odczuwać suchość w gardle. Nie mam też tego nieprzyjemnego uczucia suchości w ustach i okropnego zapachu po przebudzeniu. Czuje obrzydzenie kiedy sobie to przypominam. Moim zdaniem poprawiła mi się odrobinę kondycja. Nie męczę się tak szybko. @rith zasugerował żebym pomyślał o diecie bo mogę przytyć. Na szczęście moja waga się nie zmieniła. Jednak mam wrażenie, że miałem, szczególnie na początku, większą ochotę na małe przekąski.

Jak mi się udało? Kupiłem tabletki z cytyzyną i dodatkowo zmotywowałem się dwiema rzeczami. Po pierwsze napisałem o tym na hejto, co spowodowało, że trochę się przed Wami zobowiązałem. Po drugie po poradach @Papini i @mejwen poczytałem trochę o Allenie Carr i jego metodzie na rzucenie palenia.

Postanowiłem podejść do palenia racjonalnie. Jak każdy palacz wiedziałem, że palenie jest bardzo niezdrowe, że przez papierosy śmierdzę i po prostu marnuję pieniądze i czas. Ale mimo to paliłem bo uważałem przede wszystkim, że palenie mnie odpręża i sprawia, że mogę zrobić sobie przerwę od pracy i poprawić koncentrację na kolejnych zadaniach. Byłem też przekonany, że redukuje mój stres, zabija nudę i powoduje, że socjalizuję się z większością palących kolegów. Byłem pewny, że będzie mi bardzo ciężko zrezygnować z tego wszystkiego. Tak naprawdę okazuje się, że palenie nie odpręża tylko wzmaga stres i złe samopoczucie. Dodatkowo palenie nie poprawia koncentracji tyko zaćmiewa, dużo lepiej przewietrzyć się i odrobinę przejść żeby poprawić koncentrację, a nie „zadymiać” się. Co ciekawe kontakt z palącymi kolegami nie pogorszył się, a wręcz przeciwnie. Spotykamy się np. na kawie przy ekspresie i tam możemy porozmawiać. Zaskakujące jest też to, że palący współpracownicy zaczęli wręcz mnie podziwiać. Tak naprawdę każdy palacz chce rzucić choć często próbuje się usprawiedliwiać i racjonalizować zasadność palenia.

Dzięki pozbyciu się obciążenia paleniem czuję, że mam większą kontrolę nad sobą i swoim życiem. Motywuje mnie to do kolejnych pozytywnych zmian.

Jeśli ktoś dotarłeś do końca wpisu i masz jakikolwiek wątpliwości co do podjęcia decyzji o rzuceniu palenia to zapewniam Cię, że warto to zrobić. Nie będziesz żałować! Obiecuję, a musisz wiedzieć, że nie jestem osobą, która łatwo składa obietnice. 😎

Sum3piorunów

@mateoaka Jak nie chcesz palić elektryka to już połowa sukcesu żeby to rzucić. Życzę Ci powodzenia. Nie znam się na tym ale mam wrażenie, że efajki uzależniają psychicznie i wpajają nawyk częstego palenia. Jak dla mnie nawyk to nawyk, a ten też jest szkodliwy więc warto z nim walczyć. Sam mam kilka innych złych nawyków i wiem, że ich też się pozbędę. Powodzenia, jeszcze raz.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Twórca

w Hydepark

1piorunów

Hej.

Pali ktoś tu epapierosy? Możecie polecić jakieś fajne z łatwo dostępnymi wkładami?

Albo może ktoś już tu opatentował iqos albo glo? Jak wrażenia?

Pozdrawiam.

Fanatyk2piorunów

@in2ition co do glo to znajdź przedstawiciela (jakieś wyspy w galerii handlowej itp.) to przy zakupie 6 paczek dostaniesz urządzenie za darmo

Pokaż więcej komentarzy (9)