Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#piechuroglada

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

1048 + 1 = 1049

I'm 12 and this is deep. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: Zeitgeist

Rok produkcji: 2007

Reżyseria: Peter Joseph

Kategoria:

Czas trwania: 118 min

Moja ocena: 6/10

Autor filmu przedstawia dowody i opinie różnych osób wskazujących na to, że ludzkość żyje w sieci kłamstw, a światem rządzi spisek.

Ta kategoria "film dokumentalny" to trochę na wyrost. Rozkręca się to topornie, potem widz bombardowany jest szokującymi obrazami, by nareszcie autor przeszedł do sedna, czyli przedstawienia teorii spiskowych. Obraz podzielony jest na trzy części traktujących o religii (głównie skupia się na chrześcijaństwie i osobie Jezusa), zamachach na WTC, oraz Systemie Rezerwy Federalnej w USA. Jako pierwszy film, który kwestionuje mainstream i zachęca do sceptyzmu, działa pewnie ok i może robić wrażenie, ale raczej nie na dzisiejszym widzu, który z podobnymi, albo i jeszcze bardziej odjechanymi teoriami, może mieć do czynienia na co dzień dzięki powszechnemu dostępowi do internetu. Nie jestem w stanie zweryfikować przedstawionych w tym dokumencie "dowodów", ale sposób ich prezentacji i połączenia wzbudził raczej moją czujność: wszystko wydawało się zbyt proste, oczywiste. Gdy coś jest tak pokazywane, to zaczynam podejrzewać wybiórczość i manipulacje. Ale nie powiem, że nie było to w jakiś sposób ekscytujące, zwłaszcza część druga. Pierwsza jest zdecydowanie najsłabsza, taki gimboateizm z kilkoma tezami, z którymi można się zgodzić. Do oglądania przy prasowaniu w sam raz. Polecam jako ciekawostkę, bo ten obraz wydaje się być szkieletem dla wielu z dzisiejszych internetowych produkcji.

Gruba ryba2piorunów

Fun fact: Film początkowo funkcjonował w formie spektaklu, który trwał przez sześć wieczorów. Po jednym z nich autor wrzucił go na Google Video, bez specjalnej akcji marketingowej, i niespodziewanie zyskał on ogromną popularność.

Gruba ryba

w Filmy

22piorunów

1039 + 1 = 1040

Zombie po brytyjsku w :popcorn:

---------

Tytuł: 28 Days Later

Rok produkcji: 2002

Reżyseria: Danny Boyle

Kategoria:

Czas trwania: 113 min

Moja ocena: 6/10

Mężczyzna budzi się na szpitalnym łóżku w opustoszałym świecie opanowanym przez ludzi zarażonych wirusem wywołującym niepohamowaną, zwierzęcą agresję.

Mimo, że kojarzę ten horror już od długiego czasu, to zabrałem się za jego seans dopiero niedawno. Był ok, choć nie porwał mnie jakoś bardzo. Doceniam to, ile dało się zrobić przy bardzo małym budżecie, jakim dysponował Boyle. Reżyser nie bał się eksplorować różnych mroczniejszych aspektów sytuacji, w jakiej znaleźli się bohaterowie, choć też nie wykorzystał w tym konkretnym obrazie wszystkich możliwych tropów (może pojawią się w kolejnych częściach). Ogólnie czuć z tego dzieła klimat telewizyjnej produkcji, począwszy od sprzętu, na którym je nagrywano, przez raczej oszczędną scenografię i bezpieczne lokalizacje, po grę aktorską, która ogólnie nie jest zła, ale nie jest to pierwsza liga, co nie przeszkadzało mi też zbytnio. Mimo wszystko nie byłem w stanie do końca wczuć się w klimat, poczuć jakiś dreszcz emocji, już nie mówiąc o strachu. Jeśli ktoś spodziewa się filmu strasznego, to będzie raczej zawiedziony - dość powiedzieć, że moja żona, która horrorów unika jak ognia, ten łyknęła bez problemu. Polecam fanom filmów analizujących ekstremalne scenariusze.

Gruba ryba4piorunów

Fun fact: Produkcja kosztowała niewiele, bo ok. 8 milionów dolarów, przy czym zarobiła 10 razy więcej. Obniżeniu kosztów sprzyjało wykorzystanie lekkich kamer cyfrowych, a także zatrudnienie mało znanych aktorów, np. Cilliana Murphy'ego, który nie był jeszcze wtedy rozpoznawalną gwiazdą filmową.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

1034 + 1 = 1035

Kryminalne zagadki z Edgarem Allanem Poe. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: The Pale Blue Eye

Rok produkcji: 2022

Reżyseria: Scott Cooper

Kategoria:

Czas trwania: 130 min

Moja ocena: 6/10

Detektyw wraz z pomocą młodego kadeta próbują rozwikłać zagadkę tajemniczych morderstw mających miejsce w XIX wiecznej Akademii Wojskowej.

Film dobrze się zaczyna, ale gorzej kończy. Podobał mi się zimny i mroczny klimat produkcji, a także osadzenie jej w XIX wieku. Nie rozumiem do końca po co w tej historii pojawił się Poe, poza tym, że taki pomysł miał autor książki, na której oparty jest scenariusz. Według mnie równie dobrze mógłby być to jakiś losowy chłopak i nie zmieniłoby to nic w odbiorze filmu. Co do aktora wcielającego się w Poego, czyli Harrego Mellinga (Dudley z Harrego Pottera), niezbyt odpowiadał mi styl jego gry, odstawał zwłaszcza przy wspólnych scenach z Balem, których było sporo. Najbardziej rozczarowały mnie jednak plot twisty, bez których oczywiście nie da się nakręcić kryminalnego filmu... Ekspozycja ciągnęła się niemiłosiernie, część zwrotów akcji wiadomych było od początku, ogólnie były mocno naciągane i niezbyt przekonywujące. Mimo wszystko, do pewnego momentu oglądało mi się ten film całkiem nieźle, nawet biorąc pod uwagę małą ilość detektywistycznej pracy. Polecam na niezobowiązujący nocny seans w tygodniu jako film, przy którym ewentualnie można zasnąć.

Gruba ryba2piorunów

Fun fact: Edgar Allan Poe rzeczywiście uczęszczał do Wojskowej Akademii w West Point w okolicach roku 1830 roku i był już wtedy znany z kilku opublikowanych przez siebie poematów.

Gruba ryba3piorunów

W sumie spoko film, mógłbym oglądnąć jeszcze raz, bo kompletnie nic z niego nie pamiętam. A pewnie oglądałem w roku premiery

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

20piorunów

1031 + 1 = 1032

Męka w kosmosie. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: Mickey 17

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: Joon-ho Bong

Kategoria:

Czas trwania: 137 min

Moja ocena: 5/10

Uciekający przed mafią niezbyt rozgarnięty Mickey decyduje się dołączyć do programu kolonizacji kosmosu w roli klonowanego człowieka od zadań specjalnych.

Dawno nie oglądałem czegoś równie bezdusznego. Dla mnie totalny niewypał, film, który irytował mnie coraz bardziej w trakcie oglądania. Do kogo był skierowany? Nie wiem. Jako czarna komedia w ogóle się nie sprawdził, ani razu nie wywołał u mnie choćby małego uśmiechu. Jako sci fi był jak sądzę ok, ale nic ponadto. Wraz z upływem czasu wyglądało tak, jakby scenarzyście już nie chciało się pisać, a reżyserowi reżyserować. Ja rozumiem wyśmiewanie zapędów dyktatorskich i kultu lidera poprzez przerysowanie, ale tutaj zwyczajnie wyszło to słabo. Pattinson był ok, ale Ruffalo kompletnie mi nie leżał. Nie polecam, chyba że ktoś bardzo, bardzo musi.

Gruba ryba2piorunów

Fun fact: Grający obydwu Mickeych - 17 i 18 - Pattinson wykorzystaj inne akcenty, aby ich wyróżnić, bazując je na postaciach z filmu Fargo.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

1030 + 1 = 1031

Komedia o zegzie w :popcorn:

---------

Tytuł: The 40-Year-Old Virgin

Rok produkcji: 2005

Reżyseria: Judd Apatow

Kategoria:

Czas trwania: 116 min

Moja ocena: 6/10

Współpracownicy czterdziestoletniego Andiego odkrywają, że jest on jeszcze prawiczkiem, i postanawiają pomóc mu w seksualnych podbojach.

Ot, komedia z kategorii "ok" - nic co urywa d⁎⁎ę, ale również nic niesamowicie żenującego. Zagrane w porządku, ma kilka momentów, przy których można się uśmiechnąć i w sumie tyle. Niespecjalnie mój styl. Polecam chyba tym, których bawią komedie z Sethem Roganem.

Gruba ryba3piorunów

Fun fact: Dość znanym faktem jest to, że przy scenie z depilacją Carell dał się ogolić naprawdę. Zarówno jego krzyki, jak i reakcje reszty aktorów, były prawdziwe.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

1006 + 1 = 1007

Seth z kolegami w :popcorn:

---------

Tytuł: Superbad

Rok produkcji: 2007

Reżyseria: Greg Mottola

Kategoria:

Czas trwania: 114 min

Moja ocena: 6/10

Dwójka mało popularnych kumpli stara się zorganizować alkohol na ostatnią wielką imprezę po ukończeniu liceum.

Jakoś nie jestem fanem komedii Setha i ferajny, nigdy do mnie ten humor specjalnie nie trafiał. Ten film ogląda się akurat ok, można się kilka razy uśmiechnąć, ale do wybuchu śmiechu się nigdy nie zbliżyłem. Początek jest nawet spoko, ale gdzieś po pół godzinie straciłem zainteresowanie tym, co się dzieje na ekranie. Rozumiem czemu ten film zdobył status kultowej komedii w USA - bo większość uczniaków musiała się zmagać z misją zdobywania alkoholu na imprezy, niektórzy mogli czuć się wyrzutkami, duża część pewnie miała jakieś przygody związane z pierwszymi miłościami i nieudanymi podbojami seksualnymi. Dla mnie jednak ten klimat amerykańskiego liceum jest dość odległy, więc trochę mi latało co się tam dzieje. Polecam raczej młodszym widzom (sorry staruszki).

Gruba ryba

w Filmy

30piorunów

1003 + 1 = 1004

Roboty napierdzielają się z potworami. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: Pacific Rim

Rok produkcji: 2013

Reżyseria: Guillermo del Toro

Kategoria:

Czas trwania: 131 min

Moja ocena: 7/10

Ludzkość musi bronić się przed potworami wyłaniającymi się z głębin oceanu. Do tego celu używa ogromnych, sterowanych przez ludzi robotów.

Oglądam ten film już któryś raz i chyba za każdym razem podoba mi się trochę bardziej. Dalej uważam, że aktorstwo leży i kwiczy, główny bohater i styl w jakim prowadzi narrację jest boleśnie bezpłciowy, fabuła jest durna, a wszystkie sekwencje wypełniające czas pomiędzy kolejnymi starciami mechów i kaiju wywołują uczucie zażenowania. Ale, na rany koguta, te potyczki! Moim skromnym zdaniem do tej pory jeszcze żaden film nie był w stanie oddać w podobny sposób skali takiego pojedynku oraz sprawić by widz poczuł, jak ogromne muszą być mechy i potwory, jaka niesamowitą moc kryje się za każdym ciosem. Walka w Hongkongu to uczta dla zmysłów, mój wewnętrzny chłopczyk tupał nogami z podekscytowania. Zmarnowany potencjał widzę właściwie w tym, że del Toro mógł jeszcze bardziej pójść w klimat anime, zarówno przy prowadzeniu aktorów jak i kamery, no ale nie można mieć wszystkiego. Polecam na seans dla dużych dzieci.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

1002 + 1 = 1003

Duchowa podróż w :popcorn:

---------

Tytuł: The Darjeeling Limited

Rok produkcji: 2007

Reżyseria: Wes Anderson

Kategoria:

Czas trwania: 91 min

Moja ocena: 7/10

Trójka braci wybiera się w podróż po Indiach, by odnaleźć zarówno się, jak i samych siebie.

Nie jest to według mnie najlepszy film Wesa, ale jak to bywa z jego dziełami i tak jest dobry. Dostajemy wyraźne postaci, absurdalne sytuacje, szczyptę humoru, a wszystko to pływające w Andersonowskim wywarze symetrycznych kadrów, przemyślanej kolorystyki, oraz precyzyjnych i mechanicznych ruchów kamerą - wywar ten będzie coraz bardziej intensywny wraz z upływem lat. Wydaje mi się, że akcja jest tu trochę nierówna i pewne momenty mi się dłużyły, ale widok tych potłuczonych osobowości próbujących mimo wszystko w jakiś sposób posklejać się na nowo wywołał we mnie uczucie melancholii, smutku, ale też nadziei (). Polecam fanom twórczości Wesa, ale też tym, którzy sami są trochę rozbici.

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

850 + 1 = 851

Idziemy na krucjatę w :popcorn:

---------

Tytuł: The Kingdom of Heaven

Rok produkcji: 2005

Reżyseria: Ridley Scott

Kategoria:

Czas trwania: 145 min

Moja ocena: 7/10

Będący w żałobie po żonie i synu Kowal wyrusza do Jerozolimy po namowie niespodziewanie spotkanego ojca, rycerza Godfryda.

Dobry spektakl od Scotta, zawierający kilka rozbudowanych scen batalistycznych, osadzonych w realiach średniowiecznych z większością akcji dziejącą się na Bliskim Wschodzie. Ciekawi bohaterowie drugoplanowi, zwłaszcza król Baldwin IV Trędowaty, którego twarz jest praktycznie cały czas zasłonięta maską (swoją drogą szkoda, że nie cały czas), Tyberiasz, Gwidon, czy Saladyn. Na mój gust różne rzeczy z początku filmu działy się zbyt szybko, tak, aby jak najszybciej dostać się do Jerozolimy. Zastanawiałem się też, czemu nie czułem wagi tego, co działo się na ekranie, i porównałem sobie film do innego dzieła Scotta, a mianowicie do Gladiatora. Najważniejszą dla mnie różniącą było przeniesienie środka ciężkości z bohatera na to, co działo się w tle. W Gladiatorze mamy historię człowieka, któremu zostało odebrane wszystko, a mimo to nie udało się go złamać; to człowiek, który musi walczyć o swoją rację, o swój honor, o pamięć o swoich bliskich, i płaci za to cenę krwi. W Królestwie Niebieskim miałem wrażenie, że głównemu bohaterowi, Balianowi, wszystko przychodziło zbyt łatwo, taka trochę Mary Sue. Z tego powodu zastanawiałem się, czy nie dać 6, bo mogło być bardziej angażująco, ale jak wspomniałem, drugi plan w miarę się broni. Poza tym podobało mi się przedstawienie muzułmanów, a szczególnie Saladyna, w sposób złożony i humanistyczny. Polecam fanom produkcji Scotta, czyli rozbudowanych widowisk historycznych.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

29piorunów

849 + 1 = 850

Film tak męski, że aż dziw, że go dwóch chłopów nie robiło. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: 300

Rok produkcji: 2006

Reżyseria: Zack Snyder

Kategoria:

Czas trwania: 117 min

Moja ocena: 8/10

Król Leonidas gromadzi zastęp 300 najlepszych wojowników Sparty, aby odeprzeć nadciągający atak perskiej armii dowodzonej przez Kserksesa.

Film, do którego człowiek nadmiernie wrażliwy mógłby się przyczepić na wielu płaszczyznach: gloryfikacja przemocy, przerysowane przedstawienie ludów bliskiego wschodu, propaganda doskonałych (męskich) sylwetek w kontraście do karykaturalnie wyglądających ciał postaci fizycznie upośledzonych, a także homeopatyczna liczba ról kobiecych (w sumie są tylko dwie, z czego jedna podejmuje jakieś decyzje). Można wybierać garściami i oburzać się w imieniu różnych grup. I wiecie co? Mam to w d⁎⁎ie. Świetne widowisko, fantastyczna zabawa, wiele niesamowicie ciekawych ujęć i scen, które zapadają w pamięć, i z których kilka na stałe zagościło w popkulturze. Snyder dobrze się spisuje, gdy pracuje nad mocno wizualnym materiałem źródłowym, którym w tym przypadku był komiks, z którego różne kadry zostały przeniesione na ekran praktycznie jeden do jednego. Jesteśmy świadkami niesamowitej opowieści mającej zagrzać do walki wojowników przed decydującą bitwą z wrogą armią, i jest to opowieść fantastyczna. Film jest długi, bo Snyder uwielbia spowolnione tempo, ale moim zdaniem pasowało ono tutaj jak ulał i nie sprawiło, żeby seans się dłużył. Polecam do obejrzenia tym, którzy lubią mocno wizualne, stylizowane produkcje w stylu Sin City lub Mad Max: Fury Road.

P.S. Hot take: Fassbender był w tym filmie do bani i sceny z nim psuły mi odbiór.

Osobistość2piorunów

Bardzo mi się podoba to, że widać że film to adaptacja komiksu, bardzo mi się podobał też ten efekt w jednym z moich ulubionych filmów czyli V jak Vendetta

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

803 + 1 = 804

Najnowszy Nolan w :popcorn:

---------

Tytuł: The Odyssey

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Christopher Nolan

Kategoria:

Czas trwania: 173 min

Moja ocena: 7/10

Odyseusz stara się wrócić do domu po zwycięstwie odniesionym nad Troją.

Mogło być lepiej, mogło być też gorzej. Z minusów - jest zbyt długo, początek mocno nudzi, wiele scen jest przeciągniętych. Montaż chaotyczny, nierówny, z wieloma skokami w czasie i nagłymi cięciami, które Nolan uwielbia. Zendaya pasowała jak pięść do nosa, Holland zresztą też, Elliot nie byłem w stanie kupić. Hathaway dość często na granicy przesady, podobnie jak w Interstellar. Nie było w ogóle więzi między poszczególnymi bohaterami, zwłaszcza ludźmi Odyseusza. Teraz do pozytywów: motyw muzyczny robi świetną robotę, siedzi mi jeszcze w głowie. Podobały mi się sceny z Polifemem, w koniu, atak na Troję i rozliczenie się z nim Odyseusza, co było dla głównym tematem filmu: człowiek mierzący się z konsekwencjami swoich czynów. Damon spisał się bardzo fajnie, Pattinson w roli sk⁎⁎⁎⁎syna świetny. Mogło być bardziej subtelnie, myślę, że film miałby wtedy więcej mocy. W ogóle to najbrutalniejszy z filmów Nolana, ale według mnie i tak mógł tę brutalność podkręcić, bo niektóre sceny (zwłaszcza te w Troi) aż się o to prosiły. Raczej polecam, choć dla niektórych może to być film zwyczajnie zbyt długi.

Gruba ryba3piorunów

@Piechur Ciekawi mnie jak by Nolan zrobił z tymi aktorami produkcję godną kapitana bomby to czy hype na kina i tak spowodował by podobne wyniki finansowe.

Tylko Greków szkoda.

Tytan2piorunów

@Fulleks ale Kapitana Bombę to ty szanuj 😛

A tak serio, Nolan to chyba najbardziej przehype'owany współczesny reżyser. Kręci dobre blockbustery i tyle, a ludzie spuszczają się nad nim, jakby sam własnoręcznie wynalazł kino. Na tym etapie hype to gość równie dobrze mógłby nagrać 1 man 1 jar, a fani i tak by się spuszczali nad "głębokim artyzmem".

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Filmy

22piorunów

725 + 1 = 726

No, nareszcie świetna komedia! Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: What We Do in the Shadows

Rok produkcji: 2014

Reżyseria: Jemaine Clement, Taika Waititi

Kategoria:

Czas trwania: 86 min

Moja ocena: 9/10

Ekipa filmowa dokumentuje codzienne życie wampirzych współlokatorów.

O rany, nie pamiętam kiedy ostatni raz śmiałem się na głos podczas oglądania komedii. Pod względem humoru, gagów, żartów sytuacyjnych i słownych oraz ich prezentacji ten film zwyczajnie trafił w moje gusta. Świetnie zmontowany film, niesamowite ile różnych drobnych żartów i powracających większych lub mniejszych motywów zostało wciśniętych w obraz trwający niecałe półtorej godziny. Wszystko się jakoś łączy, wątki się pięknie domykają. Każdy wyświechtany banał i rozpoznawalny motyw z gatunku ma tu swój zabawny twist. No złoto jak dla mnie (mojej żonie się nie podobało, ale ją bawi Kogel Mogel). Polecam gorąco wszystkim.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Filmy

17piorunów

710 + 1 = 711

Diabeł w :popcorn:

---------

Tytuł: Late Night With the Devil

Rok produkcji: 2023

Reżyseria: Cameron Cairnes, Colin Cairnes

Kategoria:

Czas trwania: 92 min

Moja ocena: 7/10

Prowadzący wieczorny talk-show zaprasza do swojego programu gości związanych ze zjawiskami paranormalnymi w celu podbicia tonącej oglądalności.

Fajny, mały film z elementami horroru, ale w żadnym momencie nie wywołujący strachu ani przesadnego napięcia. Pomysł na pomieszanie w obrazie stylów trochę paradokumentu, trochę talk-show z lat 70., trochę zakulisowego życia był całkiem spoko i chociaż nie zawsze trzymało się to kupy, to oglądało się nieźle. Ogólnie na plus zadziałał stosunkowo krótki czas trwania filmu, co sprawiło, że format się nie przejadł. Polecam na szybki, wieczorny seans.

Gruba ryba1piorunów

Fun fact: Postać Carmichaela Haiga (w tej roli Ian Bliss, którego część osób może kojarzyć jako Bane'a z Matrixów Rewolucje i Reaktywacja) była wzorowana na znanym sceptyku aktywnie walczącym z wszelką szarlatanerią, Jamesie Randim, który zmarł w 2020 roku.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

24piorunów

708 + 1 = 709

Sikanie w kosmosie. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: Apollo 13

Rok produkcji: 1995

Reżyseria: Ron Howard

Kategoria:

Czas trwania: 140 min

Moja ocena: 7/10

Kolejna misja księżycowa Amerykanów zyskuje zainteresowanie mediów dopiero, gdy na pokładzie statku dochodzi do groźnej awarii.

Taki sztampowy, pełen patosu i podniosłej muzyki film z Tomem Hanksem z lat 90. Reżyser używa wszystkich możliwych sztuczek, żeby z pracy naukowców i inżynierów, którzy starają się rozwiązać nawarstwiające się problemy, wykrzesać dramatyzm, a nawet trochę akcji. I, kurczę, udaje mu się to. Jest tu masa schematów i wątków przewijających się w innych produkcjach tamtego okresu, ale w dalszym ciągu ogląda się to dobrze. Polecam osobom, które pod koniec ubiegłego wieku dyskutowały o amerykańskich filmach.

Gruba ryba6piorunów

Fun fact: Wiele scen pokazujących stan nieważkości zostało nakręconych dzięki lotom parabolicznym, których na potrzeby filmu wykonano ponad 600. Pojedynczy lot zapewniał ok. 25 sekund stanu nieważkości.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

17piorunów

688 + 1 = 689

:popcorn:

---------

Tytuł: The Northman

Rok produkcji: 2022

Reżyseria: Robert Eggers

Kategoria:

Czas trwania: 140 min

Moja ocena: 7/10

Młody syn wodza Wikingów poprzysięga zemstę na mordercy swojego ojca.

Film, którego głównym motywem jest zemsta oraz nieuchronność losu, który został już każdemu zapisany. Elementy fantastyczne zaczerpnięte z folkloru ludów północy są tu mocno obecne i mają wpływ na rozgrywające się wydarzenia. Obraz jest brutalny i bardzo w tej brutalności dosadny. Jest sporo ciekawych ujęć, kilka fajnych pomysłów, ale ogólnie mogło być chyba lepiej, bo nie byłem w stanie wczuć się tak bardzo, jakbym chciał. Nie wiem, czy to kwestia aktorów, którzy nie do końca pasowali mi do odgrywanych ról, czy też antyklimatyczne miejsce akcji drugiego i trzeciego aktu, ale nie mogłem złapać odpowiedniego rytmu. I tak szanuję Eggersa za to, co robi, więc będę mu dalej kibicować. Polecam tym, którzy lubią nieco odjechane historie i są odporni na duże dawki przemocy.

Gruba ryba7piorunów

Fun fact: Pewnie ze względu na skalę filmu Eggers nie miał decydującego słowa przy końcowym montażu i musiał dodatkowo wprowadzić kilka zmian w trakcie post-produkcji, które zostały wymuszone przez studio filmowe. Mimo to ostatecznie wyraził swoje zadowolenie z ostatecznego kształtu obrazu.

Gruba ryba

w Filmy

21piorunów

672 + 1 = 673

No, Netflix się spisał tym razem, bardzo fajna wersja. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: Faraon

Rok produkcji: 1965

Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz

Kategoria:

Czas trwania: 180 min

Moja ocena: 8/10

Młody następca egipskiego tronu postanawia wypowiedzieć wojnę kapłanom, starając się odzyskać pełnię władzy, jaką w jego mniemaniu powinien mieć faraon.

Pierwszy raz oglądałem ten film i kurczę, muszę przyznać, że całkiem nieźle się broni jak na dzieło mające na karku tyle lat. Jest bardzo ambitny, ma fenomenalnie skomponowane kadry. Podobały mi się także lokalizacje i stroje, a pełna intryg historia wciągnęła i zainteresowała. To co trochę odstaje, to aktorstwo niektórych zaangażowanych (przeszkadzał mi zwłaszcza Andrzej Girtler grający Ramzesa XII), sceny batalistyczne, a także udźwiękowienie i kierunek muzyczny, ale jest to coś, co jednak jestem w stanie zrozumieć biorąc pod uwagę wiek obrazu oraz kraj produkcji (hehe). Ogólne wrażenia na duży plus. Polecam nie tylko fanom polskiego kina ubiegłego wieku.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

8piorunów

647 + 1 = 648

Napalony Lancelot. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: First Knight

Rok produkcji: 1995

Reżyseria: Jerry Zucker

Kategoria:

Czas trwania: 134 min

Moja ocena: 5/10

Wędrowny wojownik imieniem Lancelot zakochuje się w uratowanej przez siebie księżniczce Ginewrze, mającej zawrzeć związek małżeński z samym królem Arturem.

Taki niezbyt porywający Robin Hood, którego klimat unosi się nad produkcją (stroje, makiety, zdjęcia). Fabuła dość naiwna, ale w sumie w jakimś stopniu pasująca do motywów znanych z romansów rycerskich (np. Tristan i Izolda). Końcówka napisana na kolanie. Ogólnie nie jest to jakieś ambitne dzieło, do oglądnięcia i zapomnienia. Polecam jako film do zasypiania, na który od czasu do czasu zerka się okiem.

Tytan1piorunów

@Piechur najlepsza ekranizacja legend arturiańskich to miniserial Merlin z Samem Neillem.

Jeszcze Excalibur z '81 jest spoko.

Gruba ryba1piorunów

@Telezajaczek Oh yeah, bardzo lubię. Pamiętam jak zabierał księżyc z nieba i zamieniał w monetę. No i końcówka, gdzie chodzi i opowiada te historie, by nareszcie po latach... Muszę odświeżyć :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

632 + 1 = 633

Niestraszny horror w :popcorn:

----------

Tytuł: The Rite

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Mikael Håfström

Kategoria:

Czas trwania: 114 min

Moja ocena: 6/10

Przeżywający kryzys wiary młody diakon zostaje wysłany do Rzymu, gdzie ma pomóc radykalnemu duchownemu w przeprowadzaniu egzorcyzmów.

Potrzebowałem odmóżdżacza na wieczór i odmóżdżacz dostałem, choć był ambitniejszy, niż się spodziewałem. Bardzo dużo czasu poświęcono na wprowadzenie głównego bohatera, jego przeszłości i rozterek. Wyglądało to wręcz na jakąś próbę rozkręcenia serii filmów, jakby myślano już o sequelach, miało to też trochę przygodowy vibe. W dalszej części obrazu wydarzenia, w których uczestniczy młody diakon, są przez niego racjonalizowane i poddawane w wątpliwość, co było całkiem fajnym zabiegiem, wprowadzającym brak jednoznaczności. To co mi nie pasowało, to aktor grający główną postać - był zbyt nijaki i bylejaki, a cała struktura historii opierała się na nim, więc szkoda, że nie wybrano kogoś z większą ikrą. Mogło być też straszniej, bo jak na horror, to w żadnym momencie nie czułem napięcia. Było też trochę za długo, półtorej godziny zupełnie by wystarczyło. Polecam tym, którzy lubią się bać, ale tylko troszeczkę.

GURU3piorunów

Kolega chojny z tym 6/10 ja to widzialem dekade temu i dalej sie zastanawiam kto i jak wciagnol anthoniego w tego gniota scenariusz bym napisal lepszy w 30 min na telefonie.

Gruba ryba2piorunów

@ErwinoRommelo Nie wiem, wydawało mi się, że miał potencjał na jakiś lekki film przygodowy z egzorcyzmami i innymi diabłami w tle, no ale nie z tym leadem. A Hopkins raczej nie płakał jak dostał wypłatę xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

29piorunów

632 + 1 = 633

Prawdziwa ludzka fasolka w :popcorn:

----------

Tytuł: Drive

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Nicolas Winding Refn

Kategoria:

Czas trwania: 100 min

Moja ocena: 7/10

Bezimienny i tajemniczy kierowca wplątuje się w sytuację, która w krótkim czasie bardzo skomplikuje jego dotychczasowe życie.

Film zestarzał się gorzej, niż przypuszczałem, ale i tak można oglądnąć go z przyjemnością. To, co w dalszym ciągu robi największe wrażenie, to sceny akcji, a przede wszystkim ujęcia przemocy - reżyser wprawnie buduje przed nimi napięcie i rozwiązuje go w eksplozji nagłej i dosadnej brutalności. Synthwave'owy soundtrack dobrze współgra z ładnie skomponowanymi i oświetlonymi kadrami. Przechodząc do tego co nie działa, to niestety jest to poprowadzenie Goslinga. Celowo piszę o poprowadzeniu, bo uważam, że Refn kilkakrotnie przekroczył granicę fajności i wkroczył na terytorium cringu ze stworzoną przez siebie postacią silnego, stoickiego bohatera. Cała historia to trochę fantazje miękiszona na temat tego co wydaje mu się męskie: jest milczący kierowca, który co prawda działa wbrew prawu, ale ma twarde zasady, jest szara myszka, jest i motyw zemsty. Wiem mniej więcej do kogo to trafia, bo widziałem w prawdziwym życiu dwóch gości ubranych jak główny bohater (jeden miał nawet rękawiczki do jazdy, choć jeździł autobusem xD) i jeśli chodzi o prezencję to bliżej im było do reżysera filmu niż do Ryana Goslinga. Tak czy siak, jeśli jakoś przełknie się te nieco zbyt przerysowane elementy oraz przeciągnięte pauzy w dialogach, to można oglądnąć ten obraz z przyjemnością. Mi najbardziej podobał się Albert Brooks w roli lokalnego gangstera. Polecam jako ciekawy miks powolnego kina z elementami Tarantinowskiej przemocy.

Gruba ryba2piorunów

Fun fact: Postać kierowcy i Irene, którą gra Carey Mulligan, praktycznie ze sobą nie rozmawiają w trakcie trwania filmu. Był to celowy zabieg, który miał na celu skupienie się bardziej na nastroju ich wspólnych scen.

Gruba ryba1piorunów

Btw, jestem prawie pewien, że scena w windzie była poniekąd inspiracją dla twórców serialu GOT przy pracy nad walką Góry z Oberynem Martellem, i gdzieś czytałem, że konsultowali się w sprawie realistycznego efektu eksplodującej głowy, ale nigdzie nie jestem w stanie znaleźć na to potwierdzenia.

Gruba ryba1piorunów

@Piechur jaki ten film był nudny, to jacieżpierdole

Gruba ryba1piorunów

@kubex_to_ja Ten gatunek "akcja" to mocno na wyrost 😛 Z tego co kojarzę, to marketingowo był sprzedawany jako coś w stylu Fast and Furious, więc ludzie szli na niego ze złym nastawieniem, nic dziwnego, że się sporo osób rozczarowało. A to taki romans dla beciaka

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

630 + 1 = 631

Pokażcie mi braci, którzy nigdy się ze sobą nie tłukli. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Warrior

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Gavin O'Connor

Kategoria:

Czas trwania: 140 min

Moja ocena: 6/10

Dwóch braci, których poróżniła trudna przeszłość, startuje w tym samym turnieju mieszanych sztuk walki i obydwoje są zdeterminowani, by zdobyć główną nagrodę.

Ten film jest dobrym przykładem, czemu tak ważne jest, by coś pokazać, a nie tylko o tym mówić. Praktycznie każdy detal dotyczący przeszłości bohaterów i różnych związanych z nimi powiązań otrzymujemy z dialogów w formie średnio subtelnej ekspozycji. Wydaje mi się, że głównym mankamentem jest tutaj zbyt duża ilość dramatycznych elementów, które próbowano upchnąć w jeden scenariusz: nie wystarczy, że bracia mieli ciężkie dzieciństwo z ojcem alkoholikiem, dla każdego przewidzianych jest jeszcze kilka dodatkowych ciężarów, które trzeba włożyć na ich barki, aż robi się to coraz bardziej przekombinowane. Sam nie wiem, oglądało mi się to trochę jak telenowelę. Hardy z jednej strony fajnie gra nabuzowanego i wściekłego młodszego brata, ale z drugiej strony za każdym razem, gdy wchodzi do klatki, zaczyna wyglądać komicznie robiąc groźne miny, mające chyba wzbudzić niepokój. Na duży plus Nick Nolte grający ojca alkoholika, który w końcu się stara i próbuje, tylko że jest już zwyczajnie za późno. Jeśli chodzi o przedstawienie samego sportu, to pozwolę się wypowiedzieć eksporterom; według mnie mogło być gorzej, choć czasem chce się parsknąć śmiechem. Polecam twardzielom.

Gruba ryba0piorunów

Fun fact: Rola ojca braci, Paddiego, została napisana właśnie z myślą o Nicku Nolte, z którym scenarzyści (Gavin O'Connor i Anthony Tambakis) sąsiadowali w Malibu. Studio filmowe początkowo było przeciwne obsadzaniu tego aktora, ale scenarzyści się uparli i dobrze, bo pasował jak ulał.