Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#piechuroglada

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

850 + 1 = 851

Idziemy na krucjatę w :popcorn:

---------

Tytuł: The Kingdom of Heaven

Rok produkcji: 2005

Reżyseria: Ridley Scott

Kategoria:

Czas trwania: 145 min

Moja ocena: 7/10

Będący w żałobie po żonie i synu Kowal wyrusza do Jerozolimy po namowie niespodziewanie spotkanego ojca, rycerza Godfryda.

Dobry spektakl od Scotta, zawierający kilka rozbudowanych scen batalistycznych, osadzonych w realiach średniowiecznych z większością akcji dziejącą się na Bliskim Wschodzie. Ciekawi bohaterowie drugoplanowi, zwłaszcza król Baldwin IV Trędowaty, którego twarz jest praktycznie cały czas zasłonięta maską (swoją drogą szkoda, że nie cały czas), Tyberiasz, Gwidon, czy Saladyn. Na mój gust różne rzeczy z początku filmu działy się zbyt szybko, tak, aby jak najszybciej dostać się do Jerozolimy. Zastanawiałem się też, czemu nie czułem wagi tego, co działo się na ekranie, i porównałem sobie film do innego dzieła Scotta, a mianowicie do Gladiatora. Najważniejszą dla mnie różniącą było przeniesienie środka ciężkości z bohatera na to, co działo się w tle. W Gladiatorze mamy historię człowieka, któremu zostało odebrane wszystko, a mimo to nie udało się go złamać; to człowiek, który musi walczyć o swoją rację, o swój honor, o pamięć o swoich bliskich, i płaci za to cenę krwi. W Królestwie Niebieskim miałem wrażenie, że głównemu bohaterowi, Balianowi, wszystko przychodziło zbyt łatwo, taka trochę Mary Sue. Z tego powodu zastanawiałem się, czy nie dać 6, bo mogło być bardziej angażująco, ale jak wspomniałem, drugi plan w miarę się broni. Poza tym podobało mi się przedstawienie muzułmanów, a szczególnie Saladyna, w sposób złożony i humanistyczny. Polecam fanom produkcji Scotta, czyli rozbudowanych widowisk historycznych.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

29piorunów

849 + 1 = 850

Film tak męski, że aż dziw, że go dwóch chłopów nie robiło. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: 300

Rok produkcji: 2006

Reżyseria: Zack Snyder

Kategoria:

Czas trwania: 117 min

Moja ocena: 8/10

Król Leonidas gromadzi zastęp 300 najlepszych wojowników Sparty, aby odeprzeć nadciągający atak perskiej armii dowodzonej przez Kserksesa.

Film, do którego człowiek nadmiernie wrażliwy mógłby się przyczepić na wielu płaszczyznach: gloryfikacja przemocy, przerysowane przedstawienie ludów bliskiego wschodu, propaganda doskonałych (męskich) sylwetek w kontraście do karykaturalnie wyglądających ciał postaci fizycznie upośledzonych, a także homeopatyczna liczba ról kobiecych (w sumie są tylko dwie, z czego jedna podejmuje jakieś decyzje). Można wybierać garściami i oburzać się w imieniu różnych grup. I wiecie co? Mam to w d⁎⁎ie. Świetne widowisko, fantastyczna zabawa, wiele niesamowicie ciekawych ujęć i scen, które zapadają w pamięć, i z których kilka na stałe zagościło w popkulturze. Snyder dobrze się spisuje, gdy pracuje nad mocno wizualnym materiałem źródłowym, którym w tym przypadku był komiks, z którego różne kadry zostały przeniesione na ekran praktycznie jeden do jednego. Jesteśmy świadkami niesamowitej opowieści mającej zagrzać do walki wojowników przed decydującą bitwą z wrogą armią, i jest to opowieść fantastyczna. Film jest długi, bo Snyder uwielbia spowolnione tempo, ale moim zdaniem pasowało ono tutaj jak ulał i nie sprawiło, żeby seans się dłużył. Polecam do obejrzenia tym, którzy lubią mocno wizualne, stylizowane produkcje w stylu Sin City lub Mad Max: Fury Road.

P.S. Hot take: Fassbender był w tym filmie do bani i sceny z nim psuły mi odbiór.

Osobistość2piorunów

Bardzo mi się podoba to, że widać że film to adaptacja komiksu, bardzo mi się podobał też ten efekt w jednym z moich ulubionych filmów czyli V jak Vendetta

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

803 + 1 = 804

Najnowszy Nolan w :popcorn:

---------

Tytuł: The Odyssey

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Christopher Nolan

Kategoria:

Czas trwania: 173 min

Moja ocena: 7/10

Odyseusz stara się wrócić do domu po zwycięstwie odniesionym nad Troją.

Mogło być lepiej, mogło być też gorzej. Z minusów - jest zbyt długo, początek mocno nudzi, wiele scen jest przeciągniętych. Montaż chaotyczny, nierówny, z wieloma skokami w czasie i nagłymi cięciami, które Nolan uwielbia. Zendaya pasowała jak pięść do nosa, Holland zresztą też, Elliot nie byłem w stanie kupić. Hathaway dość często na granicy przesady, podobnie jak w Interstellar. Nie było w ogóle więzi między poszczególnymi bohaterami, zwłaszcza ludźmi Odyseusza. Teraz do pozytywów: motyw muzyczny robi świetną robotę, siedzi mi jeszcze w głowie. Podobały mi się sceny z Polifemem, w koniu, atak na Troję i rozliczenie się z nim Odyseusza, co było dla głównym tematem filmu: człowiek mierzący się z konsekwencjami swoich czynów. Damon spisał się bardzo fajnie, Pattinson w roli sk⁎⁎⁎⁎syna świetny. Mogło być bardziej subtelnie, myślę, że film miałby wtedy więcej mocy. W ogóle to najbrutalniejszy z filmów Nolana, ale według mnie i tak mógł tę brutalność podkręcić, bo niektóre sceny (zwłaszcza te w Troi) aż się o to prosiły. Raczej polecam, choć dla niektórych może to być film zwyczajnie zbyt długi.

Gruba ryba3piorunów

@Piechur Ciekawi mnie jak by Nolan zrobił z tymi aktorami produkcję godną kapitana bomby to czy hype na kina i tak spowodował by podobne wyniki finansowe.

Tylko Greków szkoda.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Filmy

22piorunów

725 + 1 = 726

No, nareszcie świetna komedia! Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: What We Do in the Shadows

Rok produkcji: 2014

Reżyseria: Jemaine Clement, Taika Waititi

Kategoria:

Czas trwania: 86 min

Moja ocena: 9/10

Ekipa filmowa dokumentuje codzienne życie wampirzych współlokatorów.

O rany, nie pamiętam kiedy ostatni raz śmiałem się na głos podczas oglądania komedii. Pod względem humoru, gagów, żartów sytuacyjnych i słownych oraz ich prezentacji ten film zwyczajnie trafił w moje gusta. Świetnie zmontowany film, niesamowite ile różnych drobnych żartów i powracających większych lub mniejszych motywów zostało wciśniętych w obraz trwający niecałe półtorej godziny. Wszystko się jakoś łączy, wątki się pięknie domykają. Każdy wyświechtany banał i rozpoznawalny motyw z gatunku ma tu swój zabawny twist. No złoto jak dla mnie (mojej żonie się nie podobało, ale ją bawi Kogel Mogel). Polecam gorąco wszystkim.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Filmy

17piorunów

710 + 1 = 711

Diabeł w :popcorn:

---------

Tytuł: Late Night With the Devil

Rok produkcji: 2023

Reżyseria: Cameron Cairnes, Colin Cairnes

Kategoria:

Czas trwania: 92 min

Moja ocena: 7/10

Prowadzący wieczorny talk-show zaprasza do swojego programu gości związanych ze zjawiskami paranormalnymi w celu podbicia tonącej oglądalności.

Fajny, mały film z elementami horroru, ale w żadnym momencie nie wywołujący strachu ani przesadnego napięcia. Pomysł na pomieszanie w obrazie stylów trochę paradokumentu, trochę talk-show z lat 70., trochę zakulisowego życia był całkiem spoko i chociaż nie zawsze trzymało się to kupy, to oglądało się nieźle. Ogólnie na plus zadziałał stosunkowo krótki czas trwania filmu, co sprawiło, że format się nie przejadł. Polecam na szybki, wieczorny seans.

Gruba ryba1piorunów

Fun fact: Postać Carmichaela Haiga (w tej roli Ian Bliss, którego część osób może kojarzyć jako Bane'a z Matrixów Rewolucje i Reaktywacja) była wzorowana na znanym sceptyku aktywnie walczącym z wszelką szarlatanerią, Jamesie Randim, który zmarł w 2020 roku.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

24piorunów

708 + 1 = 709

Sikanie w kosmosie. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: Apollo 13

Rok produkcji: 1995

Reżyseria: Ron Howard

Kategoria:

Czas trwania: 140 min

Moja ocena: 7/10

Kolejna misja księżycowa Amerykanów zyskuje zainteresowanie mediów dopiero, gdy na pokładzie statku dochodzi do groźnej awarii.

Taki sztampowy, pełen patosu i podniosłej muzyki film z Tomem Hanksem z lat 90. Reżyser używa wszystkich możliwych sztuczek, żeby z pracy naukowców i inżynierów, którzy starają się rozwiązać nawarstwiające się problemy, wykrzesać dramatyzm, a nawet trochę akcji. I, kurczę, udaje mu się to. Jest tu masa schematów i wątków przewijających się w innych produkcjach tamtego okresu, ale w dalszym ciągu ogląda się to dobrze. Polecam osobom, które pod koniec ubiegłego wieku dyskutowały o amerykańskich filmach.

Gruba ryba6piorunów

Fun fact: Wiele scen pokazujących stan nieważkości zostało nakręconych dzięki lotom parabolicznym, których na potrzeby filmu wykonano ponad 600. Pojedynczy lot zapewniał ok. 25 sekund stanu nieważkości.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

17piorunów

688 + 1 = 689

:popcorn:

---------

Tytuł: The Northman

Rok produkcji: 2022

Reżyseria: Robert Eggers

Kategoria:

Czas trwania: 140 min

Moja ocena: 7/10

Młody syn wodza Wikingów poprzysięga zemstę na mordercy swojego ojca.

Film, którego głównym motywem jest zemsta oraz nieuchronność losu, który został już każdemu zapisany. Elementy fantastyczne zaczerpnięte z folkloru ludów północy są tu mocno obecne i mają wpływ na rozgrywające się wydarzenia. Obraz jest brutalny i bardzo w tej brutalności dosadny. Jest sporo ciekawych ujęć, kilka fajnych pomysłów, ale ogólnie mogło być chyba lepiej, bo nie byłem w stanie wczuć się tak bardzo, jakbym chciał. Nie wiem, czy to kwestia aktorów, którzy nie do końca pasowali mi do odgrywanych ról, czy też antyklimatyczne miejsce akcji drugiego i trzeciego aktu, ale nie mogłem złapać odpowiedniego rytmu. I tak szanuję Eggersa za to, co robi, więc będę mu dalej kibicować. Polecam tym, którzy lubią nieco odjechane historie i są odporni na duże dawki przemocy.

Gruba ryba7piorunów

Fun fact: Pewnie ze względu na skalę filmu Eggers nie miał decydującego słowa przy końcowym montażu i musiał dodatkowo wprowadzić kilka zmian w trakcie post-produkcji, które zostały wymuszone przez studio filmowe. Mimo to ostatecznie wyraził swoje zadowolenie z ostatecznego kształtu obrazu.

Gruba ryba

w Filmy

21piorunów

672 + 1 = 673

No, Netflix się spisał tym razem, bardzo fajna wersja. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: Faraon

Rok produkcji: 1965

Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz

Kategoria:

Czas trwania: 180 min

Moja ocena: 8/10

Młody następca egipskiego tronu postanawia wypowiedzieć wojnę kapłanom, starając się odzyskać pełnię władzy, jaką w jego mniemaniu powinien mieć faraon.

Pierwszy raz oglądałem ten film i kurczę, muszę przyznać, że całkiem nieźle się broni jak na dzieło mające na karku tyle lat. Jest bardzo ambitny, ma fenomenalnie skomponowane kadry. Podobały mi się także lokalizacje i stroje, a pełna intryg historia wciągnęła i zainteresowała. To co trochę odstaje, to aktorstwo niektórych zaangażowanych (przeszkadzał mi zwłaszcza Andrzej Girtler grający Ramzesa XII), sceny batalistyczne, a także udźwiękowienie i kierunek muzyczny, ale jest to coś, co jednak jestem w stanie zrozumieć biorąc pod uwagę wiek obrazu oraz kraj produkcji (hehe). Ogólne wrażenia na duży plus. Polecam nie tylko fanom polskiego kina ubiegłego wieku.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

8piorunów

647 + 1 = 648

Napalony Lancelot. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: First Knight

Rok produkcji: 1995

Reżyseria: Jerry Zucker

Kategoria:

Czas trwania: 134 min

Moja ocena: 5/10

Wędrowny wojownik imieniem Lancelot zakochuje się w uratowanej przez siebie księżniczce Ginewrze, mającej zawrzeć związek małżeński z samym królem Arturem.

Taki niezbyt porywający Robin Hood, którego klimat unosi się nad produkcją (stroje, makiety, zdjęcia). Fabuła dość naiwna, ale w sumie w jakimś stopniu pasująca do motywów znanych z romansów rycerskich (np. Tristan i Izolda). Końcówka napisana na kolanie. Ogólnie nie jest to jakieś ambitne dzieło, do oglądnięcia i zapomnienia. Polecam jako film do zasypiania, na który od czasu do czasu zerka się okiem.

Sum1piorunów

@Piechur najlepsza ekranizacja legend arturiańskich to miniserial Merlin z Samem Neillem.

Jeszcze Excalibur z '81 jest spoko.

Gruba ryba1piorunów

@Telezajaczek Oh yeah, bardzo lubię. Pamiętam jak zabierał księżyc z nieba i zamieniał w monetę. No i końcówka, gdzie chodzi i opowiada te historie, by nareszcie po latach... Muszę odświeżyć :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

632 + 1 = 633

Niestraszny horror w :popcorn:

----------

Tytuł: The Rite

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Mikael Håfström

Kategoria:

Czas trwania: 114 min

Moja ocena: 6/10

Przeżywający kryzys wiary młody diakon zostaje wysłany do Rzymu, gdzie ma pomóc radykalnemu duchownemu w przeprowadzaniu egzorcyzmów.

Potrzebowałem odmóżdżacza na wieczór i odmóżdżacz dostałem, choć był ambitniejszy, niż się spodziewałem. Bardzo dużo czasu poświęcono na wprowadzenie głównego bohatera, jego przeszłości i rozterek. Wyglądało to wręcz na jakąś próbę rozkręcenia serii filmów, jakby myślano już o sequelach, miało to też trochę przygodowy vibe. W dalszej części obrazu wydarzenia, w których uczestniczy młody diakon, są przez niego racjonalizowane i poddawane w wątpliwość, co było całkiem fajnym zabiegiem, wprowadzającym brak jednoznaczności. To co mi nie pasowało, to aktor grający główną postać - był zbyt nijaki i bylejaki, a cała struktura historii opierała się na nim, więc szkoda, że nie wybrano kogoś z większą ikrą. Mogło być też straszniej, bo jak na horror, to w żadnym momencie nie czułem napięcia. Było też trochę za długo, półtorej godziny zupełnie by wystarczyło. Polecam tym, którzy lubią się bać, ale tylko troszeczkę.

GURU3piorunów

Kolega chojny z tym 6/10 ja to widzialem dekade temu i dalej sie zastanawiam kto i jak wciagnol anthoniego w tego gniota scenariusz bym napisal lepszy w 30 min na telefonie.

Gruba ryba2piorunów

@ErwinoRommelo Nie wiem, wydawało mi się, że miał potencjał na jakiś lekki film przygodowy z egzorcyzmami i innymi diabłami w tle, no ale nie z tym leadem. A Hopkins raczej nie płakał jak dostał wypłatę xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

29piorunów

632 + 1 = 633

Prawdziwa ludzka fasolka w :popcorn:

----------

Tytuł: Drive

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Nicolas Winding Refn

Kategoria:

Czas trwania: 100 min

Moja ocena: 7/10

Bezimienny i tajemniczy kierowca wplątuje się w sytuację, która w krótkim czasie bardzo skomplikuje jego dotychczasowe życie.

Film zestarzał się gorzej, niż przypuszczałem, ale i tak można oglądnąć go z przyjemnością. To, co w dalszym ciągu robi największe wrażenie, to sceny akcji, a przede wszystkim ujęcia przemocy - reżyser wprawnie buduje przed nimi napięcie i rozwiązuje go w eksplozji nagłej i dosadnej brutalności. Synthwave'owy soundtrack dobrze współgra z ładnie skomponowanymi i oświetlonymi kadrami. Przechodząc do tego co nie działa, to niestety jest to poprowadzenie Goslinga. Celowo piszę o poprowadzeniu, bo uważam, że Refn kilkakrotnie przekroczył granicę fajności i wkroczył na terytorium cringu ze stworzoną przez siebie postacią silnego, stoickiego bohatera. Cała historia to trochę fantazje miękiszona na temat tego co wydaje mu się męskie: jest milczący kierowca, który co prawda działa wbrew prawu, ale ma twarde zasady, jest szara myszka, jest i motyw zemsty. Wiem mniej więcej do kogo to trafia, bo widziałem w prawdziwym życiu dwóch gości ubranych jak główny bohater (jeden miał nawet rękawiczki do jazdy, choć jeździł autobusem xD) i jeśli chodzi o prezencję to bliżej im było do reżysera filmu niż do Ryana Goslinga. Tak czy siak, jeśli jakoś przełknie się te nieco zbyt przerysowane elementy oraz przeciągnięte pauzy w dialogach, to można oglądnąć ten obraz z przyjemnością. Mi najbardziej podobał się Albert Brooks w roli lokalnego gangstera. Polecam jako ciekawy miks powolnego kina z elementami Tarantinowskiej przemocy.

Gruba ryba2piorunów

Fun fact: Postać kierowcy i Irene, którą gra Carey Mulligan, praktycznie ze sobą nie rozmawiają w trakcie trwania filmu. Był to celowy zabieg, który miał na celu skupienie się bardziej na nastroju ich wspólnych scen.

Gruba ryba1piorunów

Btw, jestem prawie pewien, że scena w windzie była poniekąd inspiracją dla twórców serialu GOT przy pracy nad walką Góry z Oberynem Martellem, i gdzieś czytałem, że konsultowali się w sprawie realistycznego efektu eksplodującej głowy, ale nigdzie nie jestem w stanie znaleźć na to potwierdzenia.

Gruba ryba1piorunów

@Piechur jaki ten film był nudny, to jacieżpierdole

Gruba ryba1piorunów

@kubex_to_ja Ten gatunek "akcja" to mocno na wyrost 😛 Z tego co kojarzę, to marketingowo był sprzedawany jako coś w stylu Fast and Furious, więc ludzie szli na niego ze złym nastawieniem, nic dziwnego, że się sporo osób rozczarowało. A to taki romans dla beciaka

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

630 + 1 = 631

Pokażcie mi braci, którzy nigdy się ze sobą nie tłukli. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Warrior

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Gavin O'Connor

Kategoria:

Czas trwania: 140 min

Moja ocena: 6/10

Dwóch braci, których poróżniła trudna przeszłość, startuje w tym samym turnieju mieszanych sztuk walki i obydwoje są zdeterminowani, by zdobyć główną nagrodę.

Ten film jest dobrym przykładem, czemu tak ważne jest, by coś pokazać, a nie tylko o tym mówić. Praktycznie każdy detal dotyczący przeszłości bohaterów i różnych związanych z nimi powiązań otrzymujemy z dialogów w formie średnio subtelnej ekspozycji. Wydaje mi się, że głównym mankamentem jest tutaj zbyt duża ilość dramatycznych elementów, które próbowano upchnąć w jeden scenariusz: nie wystarczy, że bracia mieli ciężkie dzieciństwo z ojcem alkoholikiem, dla każdego przewidzianych jest jeszcze kilka dodatkowych ciężarów, które trzeba włożyć na ich barki, aż robi się to coraz bardziej przekombinowane. Sam nie wiem, oglądało mi się to trochę jak telenowelę. Hardy z jednej strony fajnie gra nabuzowanego i wściekłego młodszego brata, ale z drugiej strony za każdym razem, gdy wchodzi do klatki, zaczyna wyglądać komicznie robiąc groźne miny, mające chyba wzbudzić niepokój. Na duży plus Nick Nolte grający ojca alkoholika, który w końcu się stara i próbuje, tylko że jest już zwyczajnie za późno. Jeśli chodzi o przedstawienie samego sportu, to pozwolę się wypowiedzieć eksporterom; według mnie mogło być gorzej, choć czasem chce się parsknąć śmiechem. Polecam twardzielom.

Gruba ryba0piorunów

Fun fact: Rola ojca braci, Paddiego, została napisana właśnie z myślą o Nicku Nolte, z którym scenarzyści (Gavin O'Connor i Anthony Tambakis) sąsiadowali w Malibu. Studio filmowe początkowo było przeciwne obsadzaniu tego aktora, ale scenarzyści się uparli i dobrze, bo pasował jak ulał.

Gruba ryba

w Filmy

27piorunów

628 + 1 = 629

Szalony Maksiu w :popcorn:

----------

Tytuł: Mad Max: Fury Road

Rok produkcji: 2015

Reżyseria: George Miller

Kategoria:

Czas trwania: 120 min

Moja ocena: 7/10

W postapokaliptycznym świecie, gdzie władzę sprawują ci, którzy mają dostęp do wody i paliwa, drogi gnębionego demonami przeszłości Maxa przecinają się ze zbuntowaną podwładną lokalnego watażki.

Trochę mi zajęło zanim załapałem klimat tego filmu, ale ostatecznie oglądałem go z umiarkowanym zainteresowaniem, bo o wsiąknięciu raczej nie było mowy - zwyczajnie nie moja bajka. Zarówno fabuła jak i warstwa wizualna oraz zbudowany świat są celowo przesadzone i wyolbrzymione, ale w jakiś wariacki sposób trzymają się kupy i są w miarę spójne. Scenom pościgu nie można odmówić rozmachu, są zwyczajnie nakręcone z jajem. To, co mnie trochę uwierało, to postać samego Maxa, który w żaden szczególny sposób nie zapadł w pamięć i został wręcz zepchnięty na drugi plan względem Furiosy; Hardy w tej roli się zbyt nie spisał, brak mu wystarczającej charyzmy, żeby z praktycznie milczącego bohatera zrobić kogoś kultowego. Za to Charlize Theron w roli wspomnianej Furiosy była bardzo fajna - zagrała twardą, zdeterminowaną babkę, która jest kowalem własnego losu. Polecam jako film akcji na sobotnie popołudnie.

Gruba ryba7piorunów

Fun fact: Według oficjalnie dostępnych informacji ponad 80% efektów w filmie zostało wykonanych praktycznie, natomiast CGI użyte zostało głównie do rozszerzenia scenografii, usunięcia olinowania kaskaderów, czy też ramienia Charlize Theron, której postać nie ma lewej ręki.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

27piorunów

579 + 1 = 580

Co się obejrzało, to się obejrzało. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Tenet

Rok produkcji: 2020

Reżyseria: Christopher Nolan

Kategoria:

Czas trwania: 150 min

Moja ocena: 5/10

Światu grozi zagłada, bo można odwrócić @entropy_

Unikałem tego obrazu, bo spodziewałem się, że będzie zbieraniną najgorszych reżyserskich nawyków Nolana, ale w końcu postanowiłem dać mu szansę i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że miałem rację. Beznadziejne dialogi, źle poprowadzeni aktorzy, kiepska choreografia, zauważalnie słabi statyści, chaotyczny montaż, przekombinowany prosty pomysł. To nie jest film, który trudno zrozumieć, on zwyczajnie jest beznadziejnie nakręcony. Ładne zdjęcia i kadry? Owszem, jak zazwyczaj u Chrisa, ale poza zwykłym "patrzcie co mogę" nic nie wnoszą, to tylko wydmuszka. Wisienką na torcie jest wręcz tragiczny Washington, prawdziwy charisma void. Dałbym mu niższą ocenę, ale patrząc na lokalizacje podejrzewam, że Nolan wyciągnął kasę od studia, żeby sobie pojeździć po świecie i nie mogę go za to nie szanować. Polecam tylko zatwardziałym, ale to naprawdę mocnym fanboyom Nolana.

Autorytet1piorunów

@Piechur Totalnie się nie zgadzam. Tenet dla mnie to arcydzieło, a ludzie oceniający po statystach i innych rzeczach o których piszesz po prostu przegapili monumentalną historię i scenariusz. Tenet wykręca mózg i to jest to co w filmach Nolana jest najlepsze - wszystkie są ambitne, mają świetne plot twisty i zaskakujące rozwiązania. Jak chcesz oglądać idealnie nakręcone firmy rzemieślnicze, to nie oglądaj Nolana, proste. Jego się ogląda dla historii.

Gruba ryba1piorunów

@Budo Nie uważam, żeby wykręcał mózg, nie miałem jakiegoś specjalnego problemu, żeby nadążyć za tym co się działo. A wszystko, co wymieniłem, niestety składa się na ogólny odbiór filmu, zwłaszcza męczący i chaotyczny montaż. Nolan zresztą sam powiedział, żeby nie próbować filmu zrozumieć, tylko go poczuć, bo wie, że przy skrupulatnej dekonstrukcji nie będzie trzymać się kupy, jak zwykle filmy, w których podróż w czasie jest głównym motywem. Koncept ok, realizacja taka sobie. Nie zmieniam zdania co do filmów Nolana, które jak już napisałem traktuję jako wydmuszki.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

578 + 1 = 579

Wielki gad, czyli Gadzilla. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Godzilla

Rok produkcji: 2014

Reżyseria: Gareth Edwards

Kategoria:

Czas trwania: 123 min

Moja ocena: 5/10

Po katastrofie w japońskiej elektrowni jądrowej pracujący w niej naukowiec próbuje dotrzeć do prawdy na temat jej przyczyny. A był nią duży potwór.

Co za paździerz. Nic w tym filmie nie gra, a zwłaszcza główny bohater, którym nie jest o dziwo Cranston. Scenariusz pisany na kolanie wypełniony po brzegi banałami, sceny nie wywołujące w widzu żadnych emocji, brak jakiegokolwiek napięcia i jedna myśl - po co to właściwie oglądam? Byle jakość bije z tego filmu na kilometr i nie ratują go sceny z olbrzymimi potworami ani pojawiająca się w końcu Godzilla. Aktorsko bardzo słabo. Szkoda czasu ogólnie. Nie polecam, może jako film w tle, na który zerka się co kilkanaście minut się nada.

Gruba ryba1piorunów

Fun fact: Pomysłem naczelnego Japończyka amerykańskich produkcji było wprowadzenie nazwy tytułowego potwora nie jako "Godzilla", ale "Gojira", czyli tak jak w oryginale.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

568 + 1 = 569

Robot Williams w :popcorn:

----------

Tytuł: Bicentennial Man

Rok produkcji: 1999

Reżyseria: Chris Columbus

Kategoria:

Czas trwania: 130 min

Moja ocena: 7/10

Zakupiony przez pewną rodzinę Android zaczyna zachowywać się w dość nieoczekiwany sposób, przejawiając oznaki inteligencji.

Mam słabość do tego filmu. Ja wiem, że jest ckliwy, naiwny, w wielu momentach ociera się o żenadę, ale ma w sobie coś przytulnego, ciepłego, coś co sprawia, że czuję się dobrze. Polecam na wieczór z drugą połówką, najlepiej pod kocem i z kubkiem kakao.

Gruba ryba2piorunów

Fun fact: Naturalnie włochaty Williams musiał zgolić włosy ze swojego ciała, żeby zagrać robota Andrew, gdy ten zaczyna już modyfikować swój wygląd tak, aby być bardziej podobnym do ludzi.

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

565 + 1 = 566

Klasyk w :popcorn:

----------

Tytuł: Jurassic Park

Rok produkcji: 1993

Reżyseria: Steven Spielberg

Kategoria:

Czas trwania: 122 min

Moja ocena: 7/10

Para paleontologów zostaje zaproszona do znajdującego się na wyspie parku tematycznego, którego właścicielowi udało się wskrzesić do życia dinozaury.

Klasyczny Spielberg. W tym obrazie zostały wykorzystane prawdopodobnie wszystkie sztuczki z jego katalogu, które zapewniły mu popularność i rozpoznawalność. Wydaje mi się, że ten styl kręcenia może wydać się współczesnemu widzowi przestarzały, ale jako film familijny, który można oglądnąć z nastolatkami wprowadzając ich w świat thrilleru i trochę horroru, robi robotę. Efekty w niektórych momentach w dalszym ciągu robią wrażenie, w innych natomiast zestarzały się jak mleko. Mimo wszystko, jeśli zna się historię produkcji, tego jak wyglądało modelowanie i animacja komputerowa w tamtych czasach (mowa o filmie sprzed ponad 30 lat!), to nie sposób nie oddać hołdu programistom i artystom zaangażowanym w stworzenie tego dzieła. Polecam jako obowiązkową pozycję przedstawiającą styl przygodówek lat 80. i 90. poprzedniego już wieku.

Gruba ryba4piorunów

@Piechur jeden z pierwszych filmów na których byłem w kinie

Fenomen3piorunów

@PlatynowyBazant Byliśmy w kinie parę klas jednocześnie. Pamiętam jak się zaczynał to jakieś gwizdy, buczenie, itp. Był już hajp na ten film i niektórzy chcieli się wykazać, że oni mają to w dupie. Po pierwszej scenie z klatką, w kinie nastała cisza absolutna 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

513 + 1 = 514

Jeden z pierwszych tytułów w dorobku kontrowersyjnego Vincenta Gallo. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Buffalo '66

Rok produkcji: 1998

Reżyseria: Vincent Gallo

Kategoria:

Czas trwania: 110 min

Moja ocena: 8/10

Opuszczający więzienie mężczyzna próbuje znaleźć toaletę, ale zamiast tego znajduje miłość.

Świetny obraz. Podobały mi się kadry, podobały mi się pomysły na montaż i edycję, podobała mi się niby prosta, ale jednak intrygująca historia. Ten film zabiera nas w podróż, na którą nie do końca jesteśmy gotowi. Jest gęsto od czarnego humoru przeplatanego z wątkami tragicznymi, nie brakuje elementu romantycznego, który jest jednak powykręcany i wywleczony na drugą stronę. Główny bohater jest antypatycznym, samolubnym i egoistycznym kłamcą, samemu będąc przy okazji ofiarą swoich rodziców. Relacje między bohaterami są toksyczne, a wątek miłosny to spełnienie naiwnej męskiej fantazji. No po prostu oczu nie można oderwać. Różne gwiazdy mają tu małe role, można zobaczyć na przykład Mickey'a Rourke, czy Anjelicę Justin. Gallo zdecydowanie miał wizję i nie mogę nie szanować go za odwagę, by zrobić coś innego. Polecam osobom lubiącym kino nietuzinkowe, trochę brudne i wymykające się standardom.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Filmy

49piorunów

512 + 1 = 513

Oglądając ostatnio Project Hail Mary przypomniałem sobie o filmie, który niesamowicie pobudził moją dziecięcą wyobraźnię. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Contact

Rok produkcji: 1997

Reżyseria: Robert Zemeckis

Kategoria:

Czas trwania: 153 min

Moja ocena: 7/10

Po latach bezowocnych poszukiwań dr Ellie Arroway natrafia na sygnał, który pochodzić może od pozaziemskiej cywilizacji.

Ostatni raz oglądałem ten film kilkanaście lat temu, ale pamiętam dobrze, gdy zobaczyłem go po raz pierwszy mając chyba 8 lat - klimat przygody i poszukiwania "skarbu" poprzez rozwiązywanie kolejnych wskazówek pobudziły moją wyobraźnię do tego stopnia, że przez kilka tygodni wysiadywałem wieczorami na balkonie wpatrując się w niebo i szukając latających spodków. Po latach mogę powiedzieć tylko, że niestety obraz trochę się zestarzał, jednak w dalszym ciągu jest to fajne kino, przy którym można bawić się dobrze. Kilka rzeczy możnaby skrócić lub z nich zrezygnować, wątek religijno-naukowy, mimo że kluczowy dla wydarzeń, wydał mi się najsłabszy, choć rozumiem, czemu został dodany. Sam proces rozszyfrowywania sygnału i rozwiązywania kolejnych "zagadek" był świetny, a jeśli mowa o sygnale, to nie można nie wspomnieć o dźwięku, który został wybrany i zwyczajnie robi robotę: jest rytmiczny, mechaniczny, głośny i nieco niepokojący, wwierca się w głowę zagnieżdżają w niej myśl o tym, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Polecam fanom nie tylko filmów w klimacie sci-fi, ale także tym lubującym się w przygodówkach.

Gruba ryba3piorunów

@Piechur właśnie wąrek religijno-filozoficzny to clue tego filmu. Doszedłem do tego po którymśtam z kolei oglądnięciu, że właściwie o to w tym wszystkim chodzi. Sci-fi jest tylko dodatkiem do rozważań nad życiem po życiu 😉

Fanatyk3piorunów

Wkurwia mnie w tym filmie, że jej fagas nazywa się tak jak w książce fanatyk, jej główny wróg i zamachowiec xD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

457 + 1 = 458

Kino średnich lotów w :popcorn:

----------

Tytuł: The Aviator

Rok produkcji: 2004

Reżyseria: Martin Scorsese

Kategoria:

Czas trwania: 170 min

Moja ocena: 6/10

Historia ekscentrycznego wizjonera Howarda Hughes'a i jego drogi od producenta filmowego do konstruktora i właściciela linii lotniczych.

Nie porwał mnie jakoś specjalnie ten obraz - był stanowczo za długi, za mało wciągający, zbyt przekombinowany. DiCaprio raczej mnie drażnił, niż się podobał, a ten film obnaża według mnie główne problemy związane z jego grą: kiepska barwa głosu oraz ciągłe wrażenie, że ogląda się kogoś, kto gra daną postać, a nie "jest" tą postacią. Nie wiem, czy lepiej nie sprawdziłby się tu Clive Owen (z tamtego roku rzecz jasna). Polecam osobom lubiącym filmy biograficzne.

Pokaż więcej komentarzy (4)