30ohmGURU
10piorunówZeszyty spakowane?

@30ohm raz taką znalazłem, na szczęście była dobrze zapakowana i reszta plecaka nie zakwitła.
30ohmGURU
10piorunówZeszyty spakowane?

@30ohm raz taką znalazłem, na szczęście była dobrze zapakowana i reszta plecaka nie zakwitła.
WujekAlienLider
59piorunów
@WujekAlien kusisz, żeby to wysłać
starebabyjebacprademFanatyk
37piorunówNo ja pi⁎⁎⁎⁎le!!
Akurat na koniec fuszki
Edit: na szczęście pod kolana mam poddupnik z woodstocku z 2016 roku i nie będą bolały xD
#gownowpis #zalesie #pracbaza #majsterkowanie #diy #elektryka

@starebabyjebacpradem Napisy Ci prawie przetrwały... Ja mam z 2015, ale wtedy tułałem się jeszcze po akademikach, a więc z łudstoku, jako że ten odbywał się w wakacje, wróciłem prosto do rodziców. Moja mama znalazła brudny poddupnik, i umyła go na tyle skutecznie, że stał się anonimowym, fioletowym prostokątem z uchwytem 😆
@starebabyjebacpradem Po zbieraniu po całej chacie koralików parę razy, jestem już wyczulona na zostawianie otwartych organizerów ktore mozna przypadkowo trąić ręką XD
Ty też już bedziesz XD
boogieLider
9piorunówYes_ManLider
16piorunówNie chce mi się więc liczę na to że coś pójdzie nie tak i kąkuter odmówi posłuszeństwa. Ale, znając życie, jak na złość wszystko pójdzie dobrze

@Yes_Man e tam, chyba z 15 komputerów podniosłem po rodzinie i znajomych, wszystkie przeszły bez problemu 😛
PstronkAutorytet
8piorunów#heheszki #pracbaza
Ostatnio pijąć kawę w pracy kolega przypomniał mi sytuację która wydarzyła się rok temu, związana z kawą.
Mieliśmy zlecenie na demontaż HDSu z auta. Kupił to jakiś irakijczyk a miało jechać podobno do Syrii. A do transportu przysłali Turka. Całe to towarzystwo urzędowało oczywiście w Niemczech. Jak Turek czekał na załadowanie to kolega zaproponował mu kawę. Ten się zgodził. Kolega zrobił mu normalnie kawę z ekspresu i to nie jakąś najtańszą. Turek wziął łyka, wypluł ją i mówi
-Tfu, co to za gówno. To nie jest prawdziwa kawa
I resztę kawy wylał na ziemię xD A nas tak zamurowało że nawet nic mu nikt nie powiedział xD
@Pstronk taa, a po powrocie do swojej klitki zalewa wrzątkiem najtańszą rozpuszczalną kawę kupioną w jakimś Aldim czy Lidlu xD Ale przed innymi to się musi pokazać jaki to z niego rodowity turek mistrz kawy w tym kwadrancie wszechświata, który nawet w domu każdą swoją kawę robi z tygla xD
FoxAutorytet
7piorunówKiedy jesteś w pracy od 5 minut

TaxidriverGURU
18piorunów14 h w pracy. #pracbaza
@Taxidriver cóż tak długo?
Widze uczysz sie ode mnie jak sie zajechac
Lopez_Fenomen
17piorunówZiomeczki, po życiowych zawirowaniach w ostatnich latach, jestem 2 miesiące w nowej robocie i mówię WTF, TAK SIĘ DA? Fajny hajs, fajna atmosfera, fajna praca, możliwości samorozwoju, ludzie z otwartymi głowami, ciągłe ulepszanie procesów, do tego wszystko zdalnie.
Zachlałem wczoraj w urodziny ziomka i dziś wstaję, co prawda bez kaca, ale nie mam co robić i myślę k⁎⁎wa popracowałbym se XD
Dla ADHDowca dodatkowy plus to non stop dopaminowy booster w postaci 10 % prowizji za każdą sprzedaż bez targetów. Przecież to aż chce się napierdalać te spotkania i umowy.
Firma stabilna, bardzo duże przychody i sprzedaż stale rośnie.
Gdzie haczyk? Firmę tworzą osoby w wieku 23-32 lat. Więc zero korpotoksyków, boomerów, wypaleńców, anetek, grazynek, januszy i facetów w kryzysie wieku średniego. Co najwazniejsze - otwarte głowy, inny mental, inne pokolenie. Czyli coś o czym czesto piszę na hejto.
Zauwazylem, że jak zmieniłem robotę to mi się nawet nie chce w weekend pobalować i teraz jak 1 raz od urlopu (ok, tam była super atmosfera, więc tu piwko, tam piwko to co innego) napiłem się w weekend to mówię k⁎⁎wa, nie potrzebuję tego, nie mam już czego leczyć tym alkoholem, w dodatku widzę jak super bawię się bez.
Pracka, pieniążki i zdrowie to tak w c⁎⁎j istotne rzeczy, że nie zdawałem sobie z tego sprawy jak miałem 25 lat (dziś mam 5 więcej)
#pracbaza #praca #chwalesie #zycie
Gratki, też taką miałem, póki smutny pan Niemiec nie przyszedł i nie przejął firmy. Od razu założyciele (członkowie zarządu) polecieli na ryj a warunki pracy zmieniły się drastycznie.
Odszedłem, jestem bezrobotny i patrzę w przyszłośc z lekkim niepokojem.
Zachlałem wczoraj w urodziny ziomka i dziś wstaję, co prawda bez kaca
Jakbym słuchał (na szczęście tylko okazjonalnego) pierdolenia mojego ojca - on też nigdy nie ma kaca - nawet po tym jak dzień wcześniej koledzy musieli wnosić go do domu bo 3 schodki były dla niego nie do pokonania :rolling_on_the_floor_laughing:
WujekAlienLider
75piorunów
Najgorszym w pracy z ludźmi są ludzie
@WujekAlien Mam pracę na izolowanym stanowisku. Bywają dni, że jeśli nie muszę zadzwonić do przełożonego to poza kilkoma "cześć" rano, nie wypowiadam do nikogo żadnego słowa aż do wieczora kiedy żona wraca do domu. Początkowo to lubiłem ale po kilku latach to szczerze mówiąc trochę "zdziczałem". Innymi słowy - wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
szatkus-7Osobistość
14piorunówOstatnio w #pracbaza góra postanowiła zbadać na ile #ai podniosło naszą wydajność. Zaczęli zadawać głupie pytania i jakoś tak się okazało, że nie stosujemy się do korporacyjnych wytycznych. Plan jest taki, żeby się dopasować.
Jak się dostosujemy to nasza wydajność najpewniej trochę spadnie.
@szatkus-7 to niech mają co chcą ¯\\(ツ)/¯
EgonInspirator
70piorunówDziś odebrałem telefon od swojego szefa który przekazał mi że po 11 latach pracy dla firmy moje zadania przejmą koledzy z Filipin. Na usta ciśnie mi się wiele słów, lecz tu zostawię tylko część. Chowając wielki wstyd chciałbym zapytać:
* znacie kogoś (lub sami nim jesteście) kto szuka analityka AML?
* znacie kogoś kto przyjmie do pracy osobę analityka AML który podejmie każde zadanie pod warunkiem że zatrudnienie będzie na umową o pracę?
PS. Tak, szukam pracy na linkedinie, pracuj.pl etc
PS2. Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Te śmieszne jak i pomocne
@Egon AML - Aston Martin Lagonda?
@Egon łap pioruna na otuchę i dla zasięgu. Trzymaj się kolega.
Gepard_z_LibiiFanatyk
32piorunów
@Gepard_z_Libii fajny ten obciążnik do drewna :heart_eyes:
jajkosadzoneGURU
17piorunówJenyyy,koniec miesiaca,a ja jeszcze wyplaty nie mam.
Co za banda c⁎⁎ja
#pracbaza
koniec miesiąca jest w poniedziałek
PstronkAutorytet
61piorunówKurła fachura z doświadczeniem to wystarczy że się pojawi i samym słowem sprzęt naprawia. Zajeżdżam wczoraj na warsztat. Kolega mówi że jest podest do zrobienia (model jak na zdjęciu). Klient narzeka że jeździ odwrotnie. Dajesz manetkę do przodu a ten jedzie do tyłu. Dajesz skręt w lewo a ten skręca w prawo. Coś po⁎⁎⁎⁎ne z elektryką. Ja żartuje że może maszt jest odwrócony w drugą stroną. Kolega , no co ty. Poszedłem, popatrzyłem, obróciłem się o 180 stopni, naprawione xD
Na usprawiedliwienie powiem że oś skrętne to tylna więc komuś mogło się pojebac. Ale z drugiej strony na podwoziu jest wielka zielona strzałka w którą stronę jest kierunek jazdy xD
#heheszki #pracbaza

XDDDDD
DudleusFenomen
5piorunówChyba pierwszy raz nie wypadłem tragicznie na rozmowie rekrutacyjnej.
Nikt mi nie powiedział żebym się nie stresował. Była dziewczyna w moim wieku, ładne oczy miała to w miarę trzymałem kontakt wzrokowy to chyba też dobrze. Sporo śmiechu było. Nie było pytań twardych.
Do końca przyszłego tygodnia będzie informacja zwrotna to pewnie się nie dostanę.
@Dudleus - trzymam kciuki :crossed_fingers:
@koszotorobur nie ma co. Jak mówią że dadzą znać to nie dają lub że nie
NatenczasWojskiGruba ryba
110piorunówCałe życie marzyłem żeby mieć duża firmę. Nie wiem skąd mi sie to wzięło ale zawsze jak zaczynałem jakiś biznes (kto pamięta ten wie ze miałem ich wiele) to kombinowałem jak go skalować, delegowac obowiązki i oczami wyobraźni juz widziałem wieżowiec z moim logo na dachu. Ale co dziwne nigdy nie marzyłem o wielkich pieniądzach, wręcz wstyd mi czasami było jak rodzina czy znajomi widzieli ze kupiłem sobie coś drogiego.
Bywało z tymi biznesami lepiej lub gorzej (w tym bankructwo), ale zawsze ten rozwój mnie jakos motywował. Nowe kursy, nowe kwalifikacje, nowe jeszcze większe kontrakty.
Od wkręcenia żarówki za 50zl (oh jak sie wtedy cieszyłem ze coś zarobiłem, pierwsza klientka w Polsce jak wróciłem z Anglii, bałem sie iść do obcej osoby do mieszkania) doszedlem w 7 lat do kontraktu gdzie sama robocizna była za prawie milion złotych.
Doszedłem, rozejrzałem sie i... tu nic nie ma. A właściwie jest ale sama ch⁎⁎⁎ia. Duże ryzyko, nerwy, problemy, wieczny stres a na końcu kasa... która tego w ogóle nie wynagradzala. Na tym kontrakcie zarobiłem jakieś 80 000zl. Ale trwał pół roku i stwierdziłem ze nie było warto, jak policzyć miesięczny zysk biorąc pod uwagę problemy i ryzyko.
Tyle mozna zarobić bez problemu sobie kręcąc małe robótki bez stresu, ryzyka i nieprzespanych nocy czy tygodnia sraczki nerwowej.
Kolejny kontrakt pod wodą. Jakieś 40-50 tys zł w plecy...
I coś we mnie pękło, może juz za stary jestem? Na ten stres i problemy. Marzylo mi sie tylko zeby wszyscy mi dali swiety spokoj. A może juz nie potrzebuje udowadniać swojej wartości co to ja nie osiągnąłem, jakie to kontrakty nie robiłem.
Zresztą juz widzę ze duży biznes to trzeba mieć do tego charakter. Trochę sie tego zacząłem uczyć ale nie wiem czy podobało mi sie w jakim kierunku to szło. Zawsze chciałem aby moje kontakty z ludźmi były mile, żeby obie strony były zadowolone i biznes był win-win. To się sprawdzało w małych prywatkach ale zupełnie nie jak pojawiała sie większa kasa i każdy każdego próbuje mniej lub bardziej wyruchac.
No i co dalej?
Zamykam spolki, rezygnuje z większości pracowników, zamykam biuro, zostawiam cześć biznesu która przynosi mi najwięcej zysku przy minimalnej pracy i postanowiłem iść na etat plus robić jakieś małe zlecenia...
Zawsze największy przeciwnik etatów a teraz sam idę. Chyba to życie zawsze chce udowodnić ze cokolwiek uważamy to będzie inaczej...
Idę na etat szeregowego pracownika technicznego, jak zobaczyli moje CV to pani aż sie jakala jakie to mają cudne benefity w tym korpo i jak wspaniale sie tam pracuje. Za 8000 zł brutto hehe. To ja swoim pracownikom lepiej place :smiley:
Ale zapłacą mi ZUS, odejdzie mi sporo kosztów a robota taka ze w nocy to sie śpi, a w dzień mozna jakieś prywatne rzeczy na kompie porobić.
W przyszłym tygodniu idę na rozmowę, oni to mnie chcą na pewno ale spróbuję przynajmniej na te 9000-9500 brutto wynegocjować.
Marnie ale co zrobić... życie... na starość w korpo skończę..
Madre podejscie- nie patrz na pieniadze robiac swoje,tylko patrz na to,zeby bylo zrobione dobrze- pieniadze same sie znajda.
Czy pieniadze sa warte nerwow,stresow,utraty zdrowia i braku wolnego czasu?
Uwazam,ze nie
@jajkosadzone najśmieszniejsze ze generalnie to wszystko co zarobilem i odłożyłem, to było z małych zlecen, tu kilkaset złotych zarobione, tam kilka tysięcy i tak miesiąc po miesiącu sie zbierało.
Ale ja nie. Ja musiałem cos dużego zeby moc się pochwalić, zeby było grubo, zeby byly emocje. Zeby byl rozwoj.
Gdzieś w głębi duszy czuje ze to było motywowane brakami poczucia wartości....
@NatenczasWojski
bo tak to zazwyczaj jest.
Wazne,ze zdrowie dopisuje i nie musisz glodowac,bo pieniadze sa,pieniedzy nie ma- na ludzi tez nie licz,bo nikt nie pomoze,kazdy interesowny...
Rob swoje,nie patrz na innych,zyj po swojemu- bedzie niebo lepiej niz z milionami na koncie,ale bez zdrowia i wolnego czasu :)
Trzymaj sie i zdrowka :)
@jajkosadzone w ogole zauwazylem ze traumy i kompleksy o ile zwykle dzialaja niszczaco na ludzi, to dla niektorych sa zrodlem sukcesow zawodowych. Nie wierze ze najlepsi sportowcy czy biznesmeni, albo politycy - maja zdrowo pod kopula. Normalny czlowiek bez demonow, nie chce i nie potrzebuje byc najlepszy. Ma wywalone, zamiast spedzac wiele godzin na to aby wszystkim pokazac swoja wartosc, moze isc na spacer albo polozyc sie na lezaczku, pic piwo i ogladac memy, majac na wszystko wyjebane bo jego potrzeby sa spelnione.
No bo co jeszcze moze motywowac do tego aby poswiecic swoje zycie, zdrowie, rodzine, znajomych itp aby w jednej waskiej dziedzinie byc wsrod najlepszych, z ktorych kazdy poswiecil tyle samo albo i wiecej aby sie tam znalezc?
@NatenczasWojski
cos w tym jest niestety
@NatenczasWojski za 70, max 100lat nie będzie na ziemi nikogo kto mógłby pamiętać twoje sukcesy. :smiley: Nie wiem czy to ulga czy wręcz odwrotnie. Jako urodzony etatowiec i przeciwieństwo twoich ambicji, przyznaję, że doceniam swoje spokojne życie. Mimo wszystko powodzenia.
@jajkosadzone muszę się nie zgodzić. Absolutnie tak nie jest. Oczywiście, w pracy trzeba się starać i pracować możliwie najlepiej, z tą częścią się zgodzę. Natomiast to nie oznacza że pieniądze będą. Będą ale takie jakie aktualny szef zgodzi się akurat zapłacić czyli zazwyczaj niewielkie. Starać się trzeba z wielu powodów. Natomiast trzeba dążyć do zwiększania przychodów. Np przez uporczywe dopominanie się, i szukanie pracy w której zapłacą więcej. Jeśli pracujesz w jednej pracy, jednocześnie możesz szukać innej w której ktoś zapłaci więcej.
Po prawie 25latach na rynku pracy, w naprawdę różnych firmach od januszexów, przez rodzinne spółki, po dzisiejszą, całkiem porządną firmę (tylko o korpo nigdy nie zahaczyłem), oraz próbach jakichś tam maluczkich własnych biznesów, już dawno doszedłem do wniosku że żeby zrobić naprawdę duże pieniądze to trzeba spełniać jeden warunek: trzeba umieć być poprostu h⁎⁎em który bez mrugnięcia okiem będzie potrafił wydymać każdego na hajs. czy to bezpośrednio jak to mówiłeś kradnąc w białych rękawiczkach czy to pośrednio np. płacąc ludziom frytki i wyzyskując. Jak dla mnie nie ma innej drogi (no poza dziedzicieczniem ale to sie nie liczy).
BjordhallenAutorytet
42piorunów#pracbaza
Oho! CD wczorajszego wpisu czyli buldupy o mój urlop.
Szef produkcji i mój szef są oburzeni ze idę na urlop i jak szef mojego szefa mógł podpisać wniosek urlopowy lutym 2026 na wrzesień 2026
XD
Nie ze mna te numery!
Dzisiaj chciałbym wyjść tak 1 h szybciej
Myślicie ze mogę się zapytac? XD
@Bjordhallen niech spierdalają, że tak brzydko powiem xd
Jak najbardziej zapytaj!
@Czokowoko mam zgodę xD
Elo! Wychodze!
@Bjordhallen ❤️ No to udanego urlopu byczku
@Czokowoko zaczynam ! Dzięx!
AirbagGruba ryba
57piorunówMinęło trochę czasu od ostatniego wydawania drewna.
Dlaczego? Gdyż trzeba robić ,,plany" na następny rok.
Co to ma wspólnego? Już tłumaczę.
Leśniczy robi wszystko, by nie robić planów.
W normalnej sytuacji musiałbym go chyba Ursusem na składnice przyciągnąć. Nie twierdzę, że leśniczy nie wydaje drewna. Wydaje, ale preferuje kłodę i papierówkę. Dlaczego? Bo wystarczy spisać kilka numerów i po robocie. Wydawanie drewna posztucznie (każda sztuka ma numer) jest jedną z rzeczy, których bardzo nie lubi. Zwłaszcza jak składnica jest 40 km od leśniczówki.
No chyba że trzeba robić plany, wtedy to by nawet poszedł trzebież znaczyć. Są leśniczowie, którzy znaczą trzebieże, mój do nich nie należy.
Wiecie kiedy najlepiej się robi plany? W ostatnim tygodniu. A najlepiej to pójść na urlop i robić plany z konta podleśniczego.

@Airbag leniwe buły 😆
vrkrGruba ryba
10piorunów