Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracbaza

Autorytet

w Hydepark

181piorunów

Byłem na chwilkę w . Pogadałem z kierownikiem który mnie zatrudniał. Mówi mi, "chłopie jak masz taką okazję to nawet się nie zastanawiaj. Musimy podejść do szefostwa i oni Ci będą złote góry obiecywać. Nie daj się. Powiedzą ze jutro zapłacą, jutro powiedzą, że pojutrze i tak dalej. Mi wiszą już 2 wypłaty i ja sobie już też nową pracę znalazłem ".

I tak było. Dostałem obietnicę dopłaty do dojazdów i przebili ofertę firmy gdzie chce pracować xD

Jutro rozwiązuje umowę na podstawie art55 (kierownik doradził), zdaję laptopa i od środy zaczynam nową pracę :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

13piorunów

W tych rekrutacjach w korpo to chyba uzywaja za duzo sztucznej inteligencji,ale po kolei.

Z pol roku temu( albo i lepiej) wyslalem cv i list motywacyjny( xd) do firmy X w sprawie oferty o prace- praca zdalna, sprzedaz ubezpieczen- nie powiem,spoko opcja,chetnie do niej wroce,bo kasa potrafi byc naprawde spoko w stosunku do zaangazowania.

Z dwa tygodnie temu w godzinach pracy dzwoni do mnie nieznany numer,odbieram i tu zaczyna sie:

Etap 1:
Zadzwonil chlop( szok!) z hr: taka typowa gadka-szmatka, typu czy aplikacja dalej aktualna,dlaczego chce pracowac w tej firmie i troche opisu stanowiska, czy dojazd raz na dwa tygodnie to dla mnie problem( z Pulaw pociagiem jade lekko ponad godzine na centralny- wiele osob mieszkajac w Wawie tyle czasu potrzebuje,zeby dojechac z jednego konca miasta na drugi,ale mniejsza), oczywiscie potwierdzilismy ze taki dojazd to jest pryszcz- rozmowa trwala maks. z 5 minut.

Na koniec poinformowal,ze jak wypadne ok,to emailowo zaprosza na drugi etap( tez zdalnie).
No i jak powiedzial,tak zrobil- dwa dni pozniej zaproszenie na kolejna rozmowe.

Etap 2:
Tym razem bylo ich dwoch- hrowiec i bezposredni przelozony.
Ten etap byl dluzszy- troche rozmowy o produktach,zdalnego testowania czy znam systemy sprzedazowe, troche pytan o przepisy ubezpieczeniowe,ponowny opis stanowiska itede.
Akurat zagiac im sie mnie nie udalo, przyszly szefo mial pod koniec rozmowy oczy jak 5 zlotych,na zarobki sie zgodzili( zaproponowalem kwote wyzsza od minimalnej+ prowizje),w ogole cud miod, jak beda chcieli mnie zatrudnic to zadzwonia.

Pod koniec poprzedniego tygodnia( czwartek) telefon z nieznanego numeru- odbieram,dzwoni hrowiec- ze dziekuje za wziecie udzialu w rekrutacji,ale wybrali innego kandydata. No ok,spoko,zdarza sie,to sie pytam dlaczego- okazalo sie,ze w pracy zdalnej najwieksza bolaczka bylo dla nich to,ze ja musze az z Pulaw dojezdzac na te pojedyncze dni w centrali i oni jedna wola kogos z okolic...
Chlop byl wczesniej w c⁎⁎j asertywny i konkretny,a przy tej odpowiedzi kluczyl i mialem wrazenie,ze sam nie wie co gada...
No ja pi⁎⁎⁎⁎le- ai im to wymyslilo- najpierw zachecalo,a na koncu powiedzialo,ze jednak nie? A moze tez odrzucalo hurtowo kandydatow,ze az pol roku potrzebowali,zeby sie odezwac?

W tym wszystkim na plus,ze dali o wszystkim znac co i jak- powinienem to byc standard,ale kto szukal pracy ten wie,ze wiekszosc firm nawet nie napisze email,zebys dal se spokoj.

A ja dalej szukam nowej pracy...

Lider1piorunów

W korpo zarzadza sie slupkami. Jest taki slupek jak etatyzacja. Mozliwe, ze ogloszenie dali z zapotrzebowania ale wbrew etatyzacji i musieli czekac az sie zwolni jakies stanowisko.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hydepark

337piorunów

W kryzys. Od miesiąca zalegają z wypłatami i zwolnili ponad 2/3 ludzi.

A mnie od jakiegoś czasu korciło zobaczyć co to za jebitną halę wybudowali z kilometr od miejsca gdzie mieszkam.

I wczoraj wracając z pracy tam zajechałem. Okazało się, że to firma z obróbka metali, maszynami cnc itp.

Zgadnijcie kto w poniedziałek składa wypowiedzenie i zaczyna nową pracę xD

Po chwili rozmowy z szefem dostałem ofertę pracy na laserze (nówki sztuki) jako operator (w obecnej pracy jestem operatorem lasera i brygadzistą działu cnc) z możliwością awansu i co najlepsze:

Do nowej roboty będę miał kawałek (nawet rowerem podjade), a nie jak do tej pory 40km w jedną stronę i na okresie próbnym dostanę prawie tysiaka więcej niż zarabiam teraz.

Takie małe

Osobistość3piorunów

@SST82 Gratki!!!!

Pokaż więcej komentarzy (38)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Dostaje maila z UPS, że idzie do mnie przesyłka, a nic nie zamawiałem, więc zakładam, że to scam i chcą, żebym kliknął w link, albo dopłacił do paczki.

Ale coś mnie podkusiło przepisać numer paczki do śledzenia na ich stronie i okazuje się, że idzie do mnie książka. Zdziwko jeszcze większe, bo dawno nie zamawiałem książek, a już tym bardziej w przedsprzedaży, a ostatnią szczotkę dostałem rok temu, więc to też nic do przeczytania i recenzji. Do tego zaadresowana na mój stary kołchoz ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Przekierowuje paczkę do punktu, odbieram i jeszcze większe zdziwienie, bo to reklama usług firmy od wsparcia/doradztwa IT z książką ;)

Podziwiam rozeznanie klienta i pomysł, ale jest to pierwsza paczka tego typu w życiu, a ja już i tak nie pracuje w firmie, w której moglibyśmy współpracować.

Lider

w Pracbaza

165piorunów

Pijcie ze mną kompot, kawkę, herbatkę, czy inne napoje wyskokowe :)

W nawiązaniu do TEGO wpisu - Dostałem pracę i zaczynam od 1 czerwca


Miałem 2 oferty na stole i wybrałem tę, która wydaje się być bardziej rozwojowa, z ciekawszymi projektami i w firmie, w której, jak się okazało, pracuje kilku moich znajomych z dawnych lat, więc nie będę anonimowy już na starcie. Warunki finansowe i benefity też całkiem przyjemne, więc nie mogę narzekać ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Udało się uniknąć bezrobocia, zanim się właściwie zaczęło, bo w czerwcu dalej będę na wypowiedzeniu w poprzednim kołchozie.


Dziękuję wszystkim, którzy trzymali kciuki, płetwy, raciczki i inne kończyny, bardzo mi to pomogło i bez Was by się nie udało ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Fenomen2piorunów

@WujekAlien a co Ci przeszkadzało na bezrobociu? 😅😅

Kosmonauta2piorunów

@WujekAlien Gratulacje :smiley: najważniejszy spokój ducha, że nie zostaje się bez źródła dochodu :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (48)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Kontynuując ten temat.

Podjąłem decyzję, pójdę do psychiatry, nie po L4, bo to lekarz decyduje. Jeśli da, to super, będę bardzo wdzięczny. Jeśli nie da, to w sumie nie wiem. Nie będę zastanawiał się nad tym teraz żeby się nie zamartwiać.

Na początek spróbuję na NFZ, ale jeśli terminy będą odległe, to mam lekarza z polecenia. Nie będzie tanio, ale oby było skytecznie.

W trakcie opowiadania ludziom co dzieje się u mnie w pracy zaczyna mnie telepać, dosłownie. Czuję, że emocjonalnie wędruję rok do tyłu, gdy byłem po epizodzie depresyjnym spowodowanym lekiem i mobbingiem. Tyle dobrze, że teraz widzę to wcześniej.

Fanatyk21piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Pracbaza

75piorunów

Do tej pory myślałem, że to żarty, ale dostałem domowe zadanie rekrutacyjne xD
Rekrutacja, w której aplikację wypełniłem blisko 3 miesiące temu i już dawno o niej zapomniałem.

Szybki telefon rekruterki bez zapowiedzi i pytanie w trakcie , czym mam 5 minut na szybki screening. Okazało się, że nie miała pojęcia o roli, którą rekrutuje i nie umiała odpowiedzieć na żadne poważne pytanie. Ale chyba wypadłem nienajgorzej, bo za chwilę dostaję maila z potwierdzeniem przejścia do kolejnego etapu i zadanko do zrobienia:

Mamy w firmie rozwiązanie A, ale nie spełnia ono w pełni naszych oczekiwań i powoduje przestoje systemów produkcyjnych, co by pan/pani zrobił/zrobiła w tej sytuacji? Jakich vendorów by pan/pani rozważył/rozważyła i dlaczego?

Kto się rekrutuje w tym roku, to się chyba już w cyrku nie smieje :grinning:

Fenomen17piorunów

Odpowiedź: zrobił bym tak żeby było dobrze. Po więcej szczegółów zapraszam po podpisaniu umowy.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Hydepark

45piorunów

Negocjacje związkowe w tym roku to jakiś żart. Obiecywali złote góry a wyszło jak zawsze. I jeszcze mi maila przysyłają aby głosować na tak.

Walić ich.

Kosmonauta1piorunów

A nie lepiej dogadywac się indywidualnie z pracodawcą? Nie wiem jak to jest w Norwegii ale to jest jakąś taka tradycja że podwyżki zalatwiaja związki czy co

Fenomen1piorunów

@AdelbertVonBimberstein abstrahując od tego jak to działa i czy się opłaca, używanie takiego języka w mailach to żenada.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

Pamiętam jak kiedyś się mówiło, że dobrze że zarządzający projektem/zespołem jest np z Niemiec bo Polacy nie potrafią zarządzać. Tak z 10 lat temu.

I fakt, w januszeksach jest dramat ale w korpo to się zmieniło bardzo mocno od jakiegoś czasu w mojej opinii. Uważam że Polacy zdecydowanie lepiej radzą sobie z zarządzaniem projektem, tworzą dobre wymagania i faktycznie chcą spinać procesy i relacje z innymi produktami/zespołami.

Ja już nie wspomnę ile razy miałem w różnych firmach sytuację gdzie pytamy zespołem o wymagania, bo były na zasadzie "to tu żeby działało" albo "A czy to nie wpłynie regresywnie na pracę X zespołu" (a nie wiem bo to nie mój zespół). O tym że jakaś część systemu na którą czekaliśmy jest gotowa ale zapomnieli powiedzieć zespołowi implementacyjnemu co my potrzebujemy to nie wspomnę xD

Tymczasem u Polaków zawsze dostawałem praktycznie gotowe a jak czegoś brakowało to był naprawdę jakiś przypadek z kosmosu którego nikt się nie spodziewał.

Jakie macie zdanie/doświadczenie w temacie?

Mistrz7piorunów

@Czokowoko nie ma nic gorszego niż PM Azjata. Nic. Nawet Szwedzi są odrobinę lepsi.

Fanatyk4piorunów

@Czokowoko nie mam porównania, ale nie myślę, że to jakaś cecha narodowa. Jedni lepiej sobie radzą z zarządzaniem i się do tego nadają, inni wcale. W dużych firmach jest pewnie większe prawdopodobieństwo, że zarządzanie jest ubrane w jakieś sformalizowane procesy, ale bym nie brał tego za pewnik.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Pracbaza

30piorunów

Ale miałem po⁎⁎⁎⁎ny sen.

Otóż śniło mi się że nagle dostałem maila od babki z HR że moja umowa o pracę zostaje rozwiązana w trybie natychmiastowym z mojej winy. W pierwszej chwili ciut się przyjąłem, ale po 5 sek. mi przeszło i zacząłem zgłębiać co jest grane.

O co poszło: HRka umieściła ogłoszenie o rekrutacji na jakieś tam stanowisko w firmie, a ja je wyśmiałem anonimowo w mediach społecznościowych, oczywiście usuwając wszelkie dane pozwalające na identyfikację firmy.

Ale ona to jakoś zobaczyła, i i urażona duma młodej korposzczurki.

Więc mnie "zwolniła", tylko że szefostwo nic o tym nie wiedziało, poza tym nie są to ludzie którzy bawią się w takie pierdolety.

Gdy się dowiedzieli to się gówniarze zaczęło palić pod d⁎⁎ą.

Więc zaczęła do mnie smażyć typowo korposzczurze pierdolety, pełne umizgów i jednocześnie pasywnej agresji, jak to u korposzczurek bywa:

"Mamy tu poważny problem, musimy wspólnie zastanowić się jak go rozwiązać aby wszystkie strony były usatysfakcjonowane, dla dobra zespołu i sprawnego funkcjonowania firmy ble ble linkedin speak.."

Ja to czytałem z bananem na ryju..

i wtedy się obudziłem.

I wstałem.

Tak, tak, i zesrałem się (wiem że spytacie).

Ale w kiblu, nie w łóżku.

I nawet nie pracuję w korpo! 😛 (nigdy więcej, nigdy więcej...)

Fanatyk7piorunów

Też miałem

Że dookoła wanny były stoły i Anglicy jedli coś . A ja w wannie nago szorowałem ją

Dawno tak zjebanego snu nie miałem

Co dodawają do tego piwa to nie wiem

GURU5piorunów

@Opornik Spokojnie, to tylko flaszbaki z wietnamu :smiling_imp:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

50piorunów

Ta robota niszczy mnie psychicznie, a jednocześnie boję się pójść do psychiatry, bo pewnie będzie dłuższe L4. L4, którego potrzebuję i wiem, ze byłoby mi dużo lepiej (tak jak było w ubiegłym tygodniu, gdy byłem na chorobowym z powodu przeziębienia).

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

174piorunów

Dziś był mój drugi dzień w nowej

Jestem mile zaskoczony organizacją działu kadr, IT i innych. Pierwszy dzień zaplanowany co do minuty, od razu dostałem cały sprzęt i telefon (w końcu nówka ThinkPad zamiast 8 letniego della). Sprzęt działał od razu, jedynie na identyfikator czekałem dzień dłużej.

Jestem po wdrożeniu, poznałem panią dyrektor działu a rekruterka przedstawiła mnie we wszystkich działach firmy, łącznie poznałem z 70 osób.

Dział compliance jest mały, jestem tylko ja i moja managerka która pracuje 99% zdalnie (jest z innego województwa i do centrali jeździ 1-2 w miesiącu).

Pracę będę miał hybrydową, managerka zawnioskowała też o zadaniowy tryb pracy dla mnie, nie muszę się codziennie odbijać kartą w firmie.

Ogólnie praca jest 8h i tego się będę trzymał, mogę zacząć między 7 a 9 godziną.

Na ten moment się wdrażam, poznaje strukturę firmy i styl pracy na stanowisku więc trochę czasu minie aż będę w 100% wydajny.

Ogólnie jestem pozytywnie nastawiony, firma na ten moment mi się podoba, ludzie też są spoko.

Fanatyk4piorunów

Ahh świeży narybek korpo. 😉

Kosmonauta3piorunów

„Ogólnie jestem pozytywnie nastawiony, firma na ten moment mi się podoba, ludzie też są spoko.”

Nie przejmuj się.Przejdzie Ci.

( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Pracbaza

97piorunów

Trzymajcie kciuki, udało się przejść do kolejnego etapu i w czwartek ostatnia rozmowa rekrutacyjna, jak nie wyjdę na psychopatę, to jest szansa na koniec z bezrobociem jeszcze w maju ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

(no dobra, technicznie, to nie bezrobocie, bo jestem jeszcze niemal 3 miechy na wypowiedzeniu, ale mentalnie już tak)

Gruba ryba3piorunów

@WujekAlien kto jak nie ty? Chyba że rekruterka czyta twoje wypociny na hejto 😅

Osobistość1piorunów

Trzymam kciuki, mojej pioruny pomogły.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Koneser

w Hydepark

33piorunów

Czy ktoś miał kiedyś doczynienia z wypadkiem w pracy? Bo niestety mi się przydarzyło i nie wiem czego się spodziewać jak wrócę z L4.

Maszyna złapała mnie za koszulkę termoaktywną, oczywiście że przylegającą do ciała. Efektem czego na szczęście termoaktywkę zerwało ze mnie i skończyło się na stłuczeniu i głębokich obtarciach.

Niestety proces technologiczny(który jak mniemam nie jest opisany w BHP ani w żadnych dokumentach przez technologa) wymaga ode mnie że muszę ręce w maszynę wkładać, w celu regulacji podtrzymki podczas nacinania gwintów trapezowych. Bez regulacji detal wpadnie w drgania, powierzchnia nie będzie się do niczego nadawać ogólnie tylko pociąć i wysłać braki do huty, no i jeszcze złamane płytki wieloostrzowe ale to najmniejszy problem.

Z tego co powierzchownie przeczytałem(nt. Wypadków w pracy) pracodawca najpewniej winę za wypadek będzie chciał zrzucić na mnie bo w końcu wkładałem ręce do środka. Moim jedynym kontrargumentem jaki jestem na tą chwilę w stanie wymyślić to że moja tokarka nie jest przystosowana do pracy że tak ujme "na blisko" z elementami/detalami i częściami ruchomymi. Tokarka na jakiej pracuje to FAT TUR 630mn, wyłącznik awaryjny znajduje się na ruchomym pulpicie który nie zawsze jest przesunięty blisko mnie(w sumie też ile trzeba żeby go przypadkiem tyłkiem odsunąć). Sądzę że do pracy z podtrzymką powinni przynajmniej zadbać o wyłącznik awaryjny w formie pedału.

Podczas zdarzenia zabrakło mi z około metra żeby nacisnąć wyłącznik. Gdyby koszulki nie zerwało to bym już raczej pytania tutaj nie zadawał. A jakbym miał pedał byłbym w stanie zareagować.

Czego spodziewać się po powrocie do pracy? Jak to rozegrać? w końcu nikt nie jest gotowy na to co robić po wypadku w pracy.


GURU38piorunów

W świetle tego co piszesz to spodziewałbym się czerwonego dywanu i mega głaskania, bo gnoju jaki możesz narobić za brak odpowiedniej organizacji BHP jest co niemiara. Zakładam że byłeś na chorobowym 100% w związku z wypadkiem w pracy, który był oficjalnie zgłoszony. Generalnie nic nie podpisuj jeśli będą próbowali Cię zmusić - prawnik.

Gruba ryba17piorunów

@MohammeT

skończyło się na stłuczeniu i głębokich obtarciach.

(...) pracodawca najpewniej winę za wypadek będzie chciał zrzucić na mnie bo w końcu wkładałem ręce do środka

jeśli tak zrobi to już nigdy więcej rąk tam nie wkładaj. janusz nie zdąży bigosu gotować widząc ile odpadu idzie do huty :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (11)