Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#randkujzhejto

Fanatyk

w Hydepark

73piorunów

Stwierdziłem że spróbuje wejść znowu na rynek matrymonialny. Poprosiłem o pomoc koleżanki i umówiłem kilka randek

Podsumowanie po kilku tygodniach: Mam nawroty myśli S i przypomniałem sobie dlaczego nie rozmawiam z niektórymi znajomymi na pewne tematy. Pi⁎⁎⁎⁎le wole walić konia i zdechnąć w samotności.

Dziękuje za uwagę

Lider14piorunów

Zycie mozna sobie zmarnowac w duzo przyjemniejszy sposob niz przy boku jakiejs wariatki. W pewnym wieku innych sie juz nie spotyka. Nigdy tez nie wiadomo jak sie z wiekiem przeobrazi.
Moj tesc znalazl druga zone w wieku 60 lat, wzial slub i jest szczesliwy. Wniosek? Szukaj takiej bez hormonow. No albo chlopa xD

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)"Co szuwary mają wspólnego z moimi preferencjami"

Jestem bezdzietnym wdowcem i to dwudziesty trzeci z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„To wina gwiazd, czy ciepłego słońca?"

To nie jest wina tylko ciąg przyczynowo skutkowy, ale od początku. Od pewnego czasu przeglądam tylko Tindera i zacząłem zauważać, że prawie połowa lasek, które przejrzałem w ciągu ostatniego miesiąca, nie ma ustawionego znaku zodiaku, co nie dziwi bo napisanie prostego opisu przerasta sporo kobiet ale 1/3, która mi się podoba ze zdjęć czy opisu, ma ustawionego wodnika, jest też sporo rybek w tym gronie. Zacząłem się zastanawiać czemu tak jest, że podobają mi się osoby z tym samym znakiem zodiaku, co ciekawe, one podobały mi się znacznie bardziej, niż inne.

Chyba potrzebowałem sobie to wytłumaczyć, niekoniecznie w trafiony sposób, i wyszło mi, że w sumie bardziej od gwiazd, na to jak wyglądam i jak się zachowuję, wpływ na to mieli moi rodzice, którzy kiedyś poczuli wiosenne ciepełko i beztrosko oddali się sobie, nie patrząc na to, że przyjdę na świat jak będzie zimno. Odkąd pamiętam lubię jak jest ciepło, myślę o innych i lubię być przygotowany do wszystkiego, to samo potrafię wyczuć w innych. I właśnie to poczułem, gdy dziś zobaczyłem profil takiej dziewczyny, właśnie wodnika, i jak nigdy nie zwariowałem na punkcie żadnej laski, tak oglądając jej profil, wiedziałem, że właśnie z taką dziewczyną chciałbym spędzić resztę życia. Nigdy tak mocno nie zareagowałem na żadną dziewczynę w tych apkach. Totalnie w moim typie, w krótkim opisie zawarła tyle podobieństw do mnie i kilka różnic z którymi można pracować... Miałem ogromną nadzieję, że to ona mnie polubiła wcześniej, bo miałem polubienie od kogoś w jej wieku, z podobną kolorystyką zdjęcia głównego... ale to niestety nie była ona, bo wtedy było by za pięknie. Może kiedyś polubi mnie, a może od razu Tinder wyświetlił jej mój profil (czasem tak robi) i już dała w lewo, nie ważne, bo co ma być to będzie, a ja jedynie mogę to przyjąć, bo zamartwianie się na zapas i pisanie czarnych scenariuszy nie poprawi mojej sytuacji. To tyle.

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:

„Wychodzenie ze strefy komfortu”

Gruba ryba1piorunów

@aarahon


Heh, ja mam znak zodiaku RAK, nawet nie wyobrażasz sobie ile straciłem randek przez to. Niektóre dziewczyny wprost mówią, że są X i nie mogą spotykać się z rakami bo no na grenlandii wtedy wybuchają wulkany albo inne równie niedorzeczne wytłumaczenie.

Przegryw bo rodzice zajęli się produkcją mojej osoby późną jesienią xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Sytuacja na rynku świń taka beznadziejna, że napisałem do mojej jedynej ukraińskiej, krótkiej fwb sprzed 2 lat

Plusy: śliczna z twarzy, piękne,.długie włosy, zielone oczy, pełne usta, taka blond Angelina Jolie, tyle że 25 letnia

Minusy: chuda, z przodu plecy, z tyłu plecy (stanik jej niepotrzebny), polski może poziom b1, totalnie nieciekawa z charakteru i mało pociągająca

Jak ją pukałem to za 1 razem ciężko było by strażak stanął w gotowości, bo sylwetka wybitnie mało.kobieca, a moje wcześniejsze partnerki (choć dużo ich nie było. Nie jestem bolcem.na.telefon) miały fajne kształty. Za 2 razem już bez problemu, Ale czułem jakbym.walił konia byle zwalić XDQ

Zaprosiła mnie na weekend. Napisałem, że każdy prócz tego, Bo mam plany, zgodziła sie.

Tak se siedzę, palę szluga i pytam sam siebie czy już nic innego się nie da zdziałać na rynku XD

W sumie mam obawę, że mnie totalnie nie podnieci

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Ostatnio aktywniej wróciłem na rynek matrymonialny jak pozbierałem się po toksycznym situantionshipie, który mnie przeorał dobry rok. Od 2,5 roku jestem singlem, a więc moje wnioski


Widzę, że kobiety dają same sygnały zainteresowania i często sam wówczas podbijam. Podziałałem nawet na tinderze, moje ostatnie doświadczenia

1.Laska, z którą się super gadało, po wymienieniu się instagramem okazało się, że przy +/- 100 zdjęciach większość jest półnaga lub z d⁎⁎ą na wierzchu. Kontakt się urwał z czapy, po prostu przestała wyświetlać wiadomośći, choć vibe aż do samego końca super.

2.Laska z zaburzeniami psychicznymi, w trakcie rozmowy wychodziły różne kwiatki, typu niekumanie sarkazmu, żartu, bardzo duża wrażliwość i czutka na odrzucenie, branie wszystkiego na serio, a nawet robienie dram, gdzie jeszcze się dobrze nie zapoznaliśmy.

3.Laska, która okazała się ok 15 kg większa niż na zdjęciach xD Jeden spacer, który odbębniłem dla zasady, potem koniec znajomości.

4.Laska, którą poznałem i fajnie się gadało i mieliśmy umówić się na kawę i jezioro, po tygodniu poinformowała mnie, że ma dziecko i szuka partnera, z którym stworzą rodzinę.

5.Laska poznana tego weekendu, zagadałem ją, bo miałem wrażenie, że łapiemy się wzrokiem, przed pubem jej koleżanka sama zasugerowała, że wpadłem jej w oko, pogadaliśmy, mega tajemnicza, nie chce poruszać wątków z życia. Popisaliśmy 1 dzień i podobnie - mocno zamknięta w sobie. Mówi, że ma ciężkie życie. Poszperałem na fb - samotna matka niepełnosprawnego dziecka, które musi być rehabilitowane non stop.

Mi to się nawet już nie chce XD Wiecie co? Prawda jest taka, że jak normalna dziewczyna jest wolna, to jest na "rynku" dosłownie chwilę i trzeba się idealnie wstrzelić, bo krótko będzie singielką. Reszta to po prostu jest sama, bo ma problemy.


Autorytet1piorunów

PRZEZ LIMIT ZNAKÓW ODPOWIADAM W 2 WIADOMOŚCIACH: 1/2

Ja też nie do końca pojmuję twój system wartości.

1.Laska (...) choć vibe aż do samego końca super.

Czyli pociągała cię wizualnie i miała tą pewność siebie, której szukasz? Ale ta pewność siebie objawiała się pokazywaniem tyłka na insta? To czego w końcu oczekujesz, aby była wysportowaną i piekną szarą myszką, która jest bardzo inteligentna i pewna siebie? Takie połączenie chyba nie jest możliwe, jeżeli ma nie mieć żadnych zobowiązań. Ja nie wiem jak jeszcze wiekowo to się rozkładało, ale każdy ma jakieś "błędy młodości" i niejednej błędem było świecenie dupskiem. To nie przesądza o niczym, chociaż też czułbym się z tym bardzo źle i musiał bym zweryfikować, czy dla swojego ewentualnego partnera jest w stanie zmienić swoje podejście do zaznaczania swojej obecności na portalach społecznościowych.

Urwała kontakt? Możliwe, że nie byłeś w jej typie i tyle... nic więcej, każdy ma swoje preferencje, a masz na przykład je bardzo rygorystyczne. Dla ciebie vibe super, dla niej nie.

2.Laska z zaburzeniami (...) zapoznaliśmy.

No tutaj rozumiem, ciężko byłoby coś tworzyć z kobietą, która już ma pretensje, chociaż nic was nie łączy xD. Ciężko trafiłeś!

3.Laska, która okazała się ok 15 kg większa (...) potem koniec znajomości.

Tutaj totalnie nie rozumiem. Aby utrzymywać jakąś sylwetkę i sportowy tryb życia to trzeba mieć motywację. Sam zaznaczyłeś, że znałeś jedną, która się "wyrobiła". Okresowa waga nie może jednoznacznie wskazywać czy to typ kanapowca, czy zrezygnowanie z samotnej drogi do bycia fit. Jeżeli to był jedyny problem, to masz coś nie tak z system wartości. Jeżeli był vibe i okazałoby się, że babka uwielbia ruch, świeże powietrze i aktywne spędzanie czasu to straciłeś jakąś tam okazję. Chciałbyś tworzyć jakiś zalążek rodziny z wspierającą kobietą, czy zależy Ci tylko na tym żeby na zdjęciu wyglądać OK?

4.Laska, którą poznałem (...) stworzą rodzinę.

Tutaj nie rozumiem gdzie problem. Jeżeli jesteś w wieku 30+, a kobiety powinny rodzić w wieku 22-28 lat, to znalezienie takiej w twoim wieku bez dzieci może być trudne. Poza tym, próbujesz wskoczyć w tzw. "ostatni wagon". Nie do końca wiem, czy rozumiesz swoją sytuację, gdzie próbujesz odnaleźć drugiego człowieka z którym będziesz mógł się związać i każda z tych osób ma za sobą jakiś bagaż doświadczeń. Dziecko to nie jest przedmiot, który można wy⁎⁎⁎ać do śmieci, a błędy popełnia w żyćku każdy. Tak już lekko prześmiewczo: Ty pewnie jesteś prawiczkiem z takimi wymaganiami :grinning: ? Wiem, że mocno spłycam temat, ale w poszukiwaniu partnerki nie chodzi o jej bagaż doświadczeń ani cyferki na insta, ewentualnie ilość zbędnych kg - Ty musisz szukać kogoś z osobowością, która do ciebie przypasuje - RESZTA TO SĄ PIERDOŁY, które aktualnie rozdmuchujesz do niewyobrażalnych rozmiarów.

5.Laska (...) rehabilitowane non stop.

Tutaj mocno współczuję tej babce. Bardzo ciężka sytuacja i rozumiem, że taka skala "bagażu" nie jest łatwa do przeskoczenia. Tylko zadaj sobie to jedno małe pytanie: "Czy jeżeli to jest ta idealna babka dla ciebie, to wszystko rzucisz w piach z powodu niepełnosprawnego dziecka?" Ja może jestem jakimś zjebem, ale jeżeli byłaby to moja "bratnia dusza", to reszta jest do zaakceptowania. Spróbować można zawsze, najwyżej przerośnie mnie temat to jej (po ludzku) o tym powiem. Jak nie dam rady po próbie, to nikt nie powinien mieć żalu.

Mi to się nawet już nie chce XD Wiecie co? Prawda jest taka, że jak normalna dziewczyna jest wolna, to jest na "rynku" dosłownie chwilę i trzeba się idealnie wstrzelić, bo krótko będzie singielką. Reszta to po prostu jest sama, bo ma problemy.

Wszyscy ludzie mają problemy. Jedna będzie miała jebniętych rodziców, inna będzie miała dzieciaka, inna okaże się że ma dziwne przyzwyczajenia, jeszcze inna będzie za stara albo za młoda. Jakby tego było mało to inna może być brzydka, albo mieć za sobą bardzo duże problemy z domu rodzinnego. W sumie może być bez rodziny, bo się wychowywała w domu dziecka, albo pod mostem. Każdy ma jakieś swoje problemy, a ty wydaje się szukasz kogoś "idealnego".

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Heheszki

74piorunów

.

Gruba ryba40piorunów

W szkole zarywałem do jednej dziewczyny

Usłyszałem finalnie uber argument "jak trochę pordośniesz to pogadamy"

Dziwnym trafem chciała wrócić do rozmowy jak na jedno spotkanie klasowe po zakończeniu szkoły przyjechałem Mercedesem 😅 (z wypożyczalni ale ona tego nie wiedziała)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)"Wygląd czy charakter i dlaczego"

Jestem bezdzietnym wdowcem i to dwudziesty drugi z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„Niepopularna opinia"

Zacznę od tego, że nie chcecie ze mną rozmawiać. Czasem komentarz, dwa, czasem trzy czy cztery, a nawet i więcej pojawiało się pod moimi wpisami z tej serii, ale gdy was o coś pytałem, szczególnie o to czy wiecie kogo szukacie, to nie dostałem żadnego komentarza xD Pewnie jakbym zapytał o poradę sercową dla siebie, to wpis byłby najbardziej komentowanym wpisem w tym tygodniu (no może w następnym, bo w tym pewna kobieta już o to zapytała i jej nie przebiję xD), ale dziś nie pytam o poradę, bo w tym temacie wiem co mam robić.

Czy ważniejszy jest wygląd czy charakter i odpowiedź, jak się dobrze domyślacie, to... to zależy. Dla kobiet, i mam tu na myśli wszystkie kobiety szukające stałego związku, najważniejszy powinien być charakter, jak się ktoś zapyta o uzasadnienie, to oczywiście odpowiem logicznie, ale dla mnie, to przede wszystkim wygląd.

To jest moja opinia, potwierdzona moim doświadczeniem życiowym i obserwacjami, które czynię od kilku miesięcy. Nie mam absolutnie żadnego pociągu do kobiet, w ogóle mnie nie kręcą, laga nie dyga. Zanim zaczniecie wklejać pewnego mema z Azjatą (możecie teraz go wrzucić, lubię go xD), to doprecyzuję, kręcą mnie dziewczyny, nie że młode, tylko w moim wieku. Ciężko mi to wyjaśnić, po prostu widzę twarz i wiem, czy to kobieta czy dziewczyna. Inaczej dojrzewają, inaczej starzeją się, inaczej wygląda i zachowuje się trzydziestoletnia kobieta i trzydziestosześcioletnia dziewczyna, wolę tę drugą. I za tym wyglądem idzie też zupełnie inne podejście do życia w parze. Do brzegu, pogadałem z kilkoma kobietami i widzę, że faktycznie mam takie podejście jakie mam i nie ma sensu tego zmieniać, bo w końcu i tak okaże się, że kobieta chciałaby w pewnych sprawach męskiego podejścia, którego nie mam, a jej frustracja przełoży się na moją, a dwie sfrustrowane osoby nigdy się nie dogadają. Moje okazywanie miłości jest zupełnie inne niż u dorosłej kobiety. Lubię tak znienacka tyknąć po nosku i powiedzieć "jeden - zero". I lubię takie zawody od czasu do czasu. Lubię przynieść tę czekoladę w kartoniku, podzieloną na kostki, i powiedzieć, że kupiłem kostki do zmywarki a następnie schylić się, przed lecącą gąbką do mycia naczyń. Lubię razem robić pranie, uczyć się nowych rzeczy, robić sobie zdjęcia w tych ramkach dla dzieci co w zoo stoją, ale nie jest tak, że nie potrafię wspomóc, gdy trzeba ogarniać sprawy prawne, podatkowe, pogrzebowe, czy zwyczajnie pocieszyć po ciężkim dniu. Takie rzeczy też ogarniam, ale przestawiam się w inny tryb, jakbym nie był sobą, kosztuje mnie to dużo uwagi i silnej woli, ale potrafię., tylko potrzebuję psychicznie od tego odpocząć. I gdy wtedy spojrzy na mnie z góry kobieta, to... no nie odpocznę. Cały odpoczynek będę musiał zaczynać od nowa. Dlatego uważam, że każdy facet powinien wybrać taką kobietę, która gdy spojrzy na niego oceniającym wzrokiem, pomyśli sobie, że przynajmniej mu się podoba.

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:
"Co szuwary mają wspólnego z moimi preferencjami"

„Wychodzenie ze strefy komfortu”

Kosmonauta0piorunów

@aarahon wygląd czy charakter to bardzo spłycone pytanie, bo ogranicza się do tylko dwóch rzeczy, które decydują o tym czy związek jest/będzie udany. Nawet nie wiem ile by ich było, na szybko na pewno dopasowanie potrzeb seksualnych i kwestia dzieci. W każdym razie po przemyśleniach raczej bym zebrał z 10 cech minimum i z tego robił punktację, a nie tylko 0/1 za wygląd i charakter

Osobistość0piorunów

@dzek bo patrzysz na całość, a to w ogóle o nie chodzi. Nic nie zmusi mnie, żeby być z brązowooką kobietą, nawet jeśli pod resztą względów, byłaby 9/10, a to oznacza, że nie byłoby tej iskry, która zaczęłaby związek.

Fanatyk4piorunów

@aarahon odrzucił byś kobietę dopasowaną do ciebie w skali 9/10 ze względu na kolor oczu?
To ja nie czaje kogo szukasz. Ideału? Jak z kreatora budowania postaci?

Osobistość1piorunów

@POMIDORES tak, i nawet bym nie wiedział, że jest 9/10, bo nie miałbym ochoty jej poznawać w celach romantycznych. Brązowe oczy odrzucają mnie tak, jak tatuaże na dłoniach, nie dyskryminuję w żaden sposób takich osób, ale w moją przestrzeń osobistą ich nie wpuszczę.

Osobistość2piorunów

Może masz tak mało odpowiedzi, bo dużo wody lejesz,ale mało treści przekazujesz. Wpis długo,a nie wynika z niego nic więcej niż "wygląd!"

Pokaż więcej komentarzy (24)

Osobistość

w Hydepark

17piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)„Nie z mojego punktu widzenia”

Jestem bezdzietnym wdowcem i to dwudziesty pierwszy z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„Może chcesz się uzewnętrznić?"

Ciągle odwlekam zrealizowanie wpisu o wychodzeniu ze strefy komfortu, ale to w większej części problem tego, że nie mam na to czasu, niż ochoty na opuszczenie jej, ale obiecuję, że o ile w między czasie kogoś nie poznam, to do końca listopada wybiorę się na jakieś szybkie randki albo coś podobnego i opiszę swoje odczucia.

A dziś, będzie trochę dłużej i nie ode mnie, bo poprosiłem pewną kobietę o jej przemyślenia w celu przedstawienia ich tutaj, zgodziła się i przesłała mi tak fajny materiał, że jego fragmenty o samych mężczyznach zdecydowałem się zacytować w całości:

Przechodząc do mężczyzn na takich portalach, odnosi się wrażenie, że niezwykle ciężko jest po prostu zacząć od zwykłej, miłej rozmowy. Takiej, która naturalnie poprowadzi do wzajemnego poznania się, zamiast od razu projektować na drugą osobę całą wizję idealnego życia. Jasne, wiem, że to aplikacja randkowa, ale to przecież nie casting na spełnienie czyjejś sztywnej listy wymagań. Czasem faceci są tak pochłonięci chęcią zaimponowania, że zapominają o zadawaniu pytań i pokazaniu, że kobieta też ich autentycznie ciekawi. Przecież każda strona chce poczuć prawdziwe zainteresowanie.

Zdarzały się też hity, gdy ktoś już trzeciego dnia pisania wprost planował, jaki on chce ślub, gdzie on chce wspólnie zamieszkać i że on chce konkretnie 2-3 dzieci. Co ciekawe, często byli to faceci, którzy wcześniej nie mieli na koncie dłuższego związku. Z moich obserwacji wynika zresztą, że ci z doświadczeniem w solidnej, dłuższą i udanej relacji wykazują się o wiele większym zrozumieniem i tolerancją. Szukają równej sobie partnerki, a nie kogoś, kto ma po prostu odgrywać z góry narzuconą rolę w ich życiu.

To jest naprawdę pięknie opisane i zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Kiedyś miałem wizję, jak powinno to wyglądać i tą wizją, próbowałem przekonać do siebie kobiety. No zgadliście, nie działało. Nawet z perspektywy czasu nie wiem co miałem w głowie robiąc to. Po co miałbym na siłę imponować kobiecie, skoro to ten "prężący się ja" z pomysłem na swoje (i tylko swoje) życie, to nie byłem prawdziwy ja? Na szczęście trochę wydoroślałem i to się zmieniło, ale niesmak pozostał. Teraz wiem kogo szukam, że posiadanie dzieci to nie temat do kompromisu, że lepiej szybko się spotkać i zwyczajnie, bez spiny pogadać, niż tygodniami pisać. No właśnie, czas wyjść z domu, będę wieczorem i chętnie bym poczytał wasze opinie, czy ważniejszy jest wygląd czy charakter, bo o tym napiszę następnym razem._
_

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:
"Wygląd czy charakter i dlaczego"

„Wychodzenie ze strefy komfortu”

Gruba ryba2piorunów

Problem z imponowaniem jest taki, że już jako dzieci dostajemy sygnały i wzorce z hasłem "masz zaimponować kobiecie, inaczej wybierze lepszego". Bajki, gdzie jest wielu rywali, samo wychowanie przez rodziców, wyścigi w szkole, a później zaczynają się aplikacje "randkowe" i poradniki "jak poderwać kobietę marzeń". Musisz to, tamto, siamto i owamto, musisz wpisać się w klucz, musisz wyglądać, pachnieć, posiadać.

Tylko po drodze nie ma miejsca na tego zwykłego człowieka, którym każdy z nas jest. W ciągłej walce o uznanie potrafimy zatracić siebie, byle zaimponować.

A drugiej stronie, kobietom, też często nakłada się takie obrazki. Ma przyjechać rycerz na białym koniu (lub koń na białym rycerzu ), wyrwać ją, samotną, z najwyższej komnaty, bla, bla, bla, karocą pod ołtarz, płatki róż, kryształowe szpilki...

Obsesyjnie gonimy za tym, co ktoś nam narzucił, a swoje zdanie chowamy nawet przed sobą. Patrzymy na siebie oczami wyobraźni "mojego wymarzonego związku", a nie widzimy ani rzeczywistego siebie, ani tym bardziej rzeczywistej jej.

Osobistość1piorunów

@macgajster

Obsesyjnie gonimy za tym, co ktoś nam narzucił, a swoje zdanie chowamy nawet przed sobą. Patrzymy na siebie oczami wyobraźni "mojego wymarzonego związku", a nie widzimy ani rzeczywistego siebie, ani tym bardziej rzeczywistej jej.

Dokładnie, stąd największe branie mają faceci, którzy mają to w dupie, ale w w grupie, są tymi najmilej wyróżniającymi się. Najmilej, bo dupek zawsze będzie najgłośniejszy, ale to liderzy, rzemieślnicy i mediatorzy wyróżniają się charakterem i sprawczością, więc kobiety właśnie im okazują zainteresowanie, gdy patrzą na grupę mężczyzn. Co innego gdy mężczyzna jest sam, wtedy ważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa, ale że jesteśmy istotami społecznymi, to w końcu jej facet znajdzie się grupie mężczyzn i zostanie zweryfikowany.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Pytanie do singli


Też macie taki problem, że widzicie ładną dziewczynę i macie takie "meh, ok" i nie macie motywacji i jednocześnie zdarza wam się raz na ruski rok zobaczyć taką, gdzie "k⁎⁎wa musze wymyśleć jak podejść i zagadać" ?

Ja przez ostatnie 2 lata miałem 2 takie sytuacje, gdzie no mówię jezu szukam sposobu. Raz izi bo na weselu u ziomka, drugi raz w klubie, ale otoczona znajomymi płeć mieszana.

A tak to zazwyczaj widzę nawet ładną dziewczynę i nie ma na mnie wrażenia. Co ciekawe - dwie wyżej wymienione tylko jedna była dość wow, druga średnia, ale przyciągnęło mnie...nie wiem. Maniera, mimika twarzy, sposób poruszania się, totalnie tego nie umiem wyjaśnić. Jakaś oryginalność.

Jestem taki zero-jedynkowy, że 90 % lasek to brak chemii u mnie, a 10 % to dałbym się pokroić i zatopić moje szczątki byle zdobyć. I tak całe życie. Poznałem w życiu sporo kobiet i może 3 razy się zauroczyłem w ciągu 30 lat XD Co prawda byłem w związku ponad 6 lat, ale właśnie zupełnie bez chemii emocjonalnej tak w sumie.

Może to wynika z mojego ADHD, nie wiem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)„Kilka dni bez apek”

Jestem bezdzietnym wdowcem i to dwudziesty z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„Bez tych apek jest jakby... lżej"

Miało być co innego, ale w międzyczasie wyskoczyła mi delegacja na szkolenie, więc żeby sobie nie robić polubień, których pewnie nigdy bym nie odkrył, odstawiłem apki randkowe na te kilka dni i w sumie... jakoś mi tak lżej w ciągu dnia xD Może to kwestia codziennych spacerów, dobrego jedzenia i czegoś nowego w pracy, a może po prostu sam się stresowałem i zbytnio martwiłem tym, że nie mam par, albo co gorsza, pary były, ale bez odzewu ze strony tej piękniejszej płci. W każdym razie, dziwnie było pierwszego dnia, teraz jest spoko. Może faktycznie trzeba zacząć się socjalizować, zamiast maczować? No nic, trzeba będzie prześledzić ostatni wpis, potem facebooka i iść w końcu na jakiś spęd, zobaczyć jak tam jest i zdać wam relację, czy warto w tym uczestniczyć. Mi się wydaje, że jednak warto, obym się nie rozczarował.

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:
„Wychodzenie ze strefy komfortu”

Mistrz4piorunów

@aarahon na pewno pewność siebie nie spada po każdym zajrzeniu do aplikacji, to zdecydowanie na plus

Osobistość0piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk introwertycy też mogą wychodzić. Wiąże się to tylko z większym dyskomfortem (na początku) i większym planowaniem przed.

Większość arachnofobii da się przerobić przez ekspozycję. A co dopiero lęk przed ludźmi czy wyjściami.

Nie mówię, że to łatwe, czy że się na początku kilka razy nie zbłaźnisz. Ale akceptując i wybaczając sobie z góry błędy można daleko zajść po kilku próbach.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Koneser

w Hydepark

5piorunów

Jadę jutro do Krakowa. Gdzie są tam jakieś szaremyszki?

Xd

Pokaż więcej komentarzy (7)

Twórca

w Hydepark

27piorunów

Jakby ktoś chciał skorzystać z zupełnie darmowego biura matrymonialnego, to serdecznie zapraszam na priv!

Równie dobrze można pominąć mnie jako pośrednika i samodzielnie opublikować post w społeczności: https://www.hejto.pl/spolecznosc/szukamludzia

W kuluarach mówi się, że w ten sposób powstała już jedna para, więc zdecydowanie warto spróbować.

z lepszy

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)„Coś na tym Tinderze mi nie pasuje”

Jestem bezdzietnym wdowcem i to dziewiętnasty z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„Te apki są fajne, ale to nie TikTok"

Przewinąłem już wszystkie profile na Randkach, Bado, Boo, Sympatii, Fotce, zostało mi Bumble i Tinder. Bumble nie było w moim kręgu zainteresowań, głównie przez to, że jak nie miałem polubień w apce, to na nią nie wchodziłem. Za to Tindera przeglądam regularnie od kliku tygodni i coraz więcej profili widzę kolejny raz xD Pojawiają się też profile z minimalną ilością informacji, chyba zbliżam się do końca, ale tych sześciu lajków jeszcze nie odnalazłem, za to codziennie w powiadomieniach mam ofertę zakupu konta premium (pisząc ten wpis dostałem właśnie kolejne powiadomienie o super ofercie xD), nie skuszę się jednak, bo takie było założenie mojego eksperymentu. No nic, jak przewinę już wszystko, to z apek przerzucę się na poznawanie dziewczyn w realu i zamiast biernie obserwować otoczenie, wezmę udział w jakiejś aktywnej formie szukania drugiej połówki i tutaj zwracam się z prośbą do was, żebyście podsunęli mi jakieś pomysły, może szybkie randki albo jakaś grupa randkowa na FB? Może są jakieś kawiarnie/kluby w wawie które organizują coś dla singli? A może chcecie żebym coś opisał? Dajcie znać ;)

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:
„Wychodzenie ze strefy komfortu”

Gruba ryba1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎le, klękajta narody XD

Wolałbym chyba już przejebać na alkohol i hazard pieniądze, niż na cudze dziecko z kobietą, która wybrała mnie dlatego, że pali jej się d⁎⁎a i potrzebuje większego komfortu życiowego i betabankomatu dla jej kaszojada

Typ się przedstawił jako definicja samca beta.


Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Z moich dotychczasowych doświadczeń na tinderze wychodzi tak, że matchuje mnie z laskami 9/10 topka z ciała i urody i jest możliwość wspólnej kawy, a czar pryska kiedy dowiadują się, że nie mieszkam w wojewódzkim (Poznań/Bydgoszcz/Gdańsk) tylko w średnim mieście i nie chcą się spotykać na odległość, zaś u mnie na tej apce i w okolicy są albo same karyńska albo brak dupek XD Opcjonalnie wymieniamy się insta i jestem na ławce rezerwowych i kontakt się wycisza, bo nie jestem blisko w kolejce, a nie chcę orbitować

W sumie ta apka potrafi ryć ostro banie mężczyznom, ale u mnie dała mi jakiegoś tam boosta, że jednak muszę być jako-tako atrakcyjny na 1 rzuzt oka, bo sporo tego się zbiera z wysokiej półki, tylko problem jest taki, że nie jestem pod ręką + standardzik w postaci 15 stulejarzy na 1 księżniczkę, z tego 14 jest w odległości do 15 km XD A ja wolałbym kogoś, gdzie zainteresowanie jest równe z obu stron.

no c⁎⁎j, życie, przynajmniej da to jakiegoś kopa żeby więcej na żywo zagadywać. Nie umiem schować ego do kieszeni, nie mam na to ochoty, mimo że w sumie jak sobie podliczyłem w okresie po rozstaniu, to na ok 15 razy chyba 13 razy wyhaczyłem namiary (insta/tel), więc w sumie c⁎⁎j wie dlaczego jestem zniechęcony. Chyba przez 2 toksyczne situationshipy, które zrobiły ze mnie mizogina.

mam już tak poryty beret mimo względnej atrkacyjności i dobrego statusu majątkowego i wysokiego social skilla, że:

1.uśmiecha się do mnie barmanka/kelnerka/ekspedientka albo zawstydzi przy pytaniu albo coś -> jest miła bo musi, jej praca

2.uśmiechnie się losowa laska ->

a) to nie było do mnie

b) atencjuszka i szuka orbtiera do kolekcji, bo jest niedowartościowana

a może krzywdę to robię sobie chyba sam? już k⁎⁎wa sam nie wiem XD

jest jeszcze taka rzecz, że średnio umiem zdobywać, bo moje 2 dotychczasowe partnerki (rok i prawie 7 lat) to same mocno naciskały i dawały bardzo jasne zainteresowanie i deklaracje i tak się przyzwyczaiłem, więc dla mnie trochę przeciągania liny = odpuszczam, bo boję się zrobić z siebie simpa lub zaczynam "dopinać sprzedaż" i się pod presją wycofują, bo nie chcę tracić czasu.

Powiedzcie mi, ziomeczki, co jest nie tak? Dzisiejsze baby czy moja bania poryta doświadczeniami?

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)„A może trafi się lepszy”

Jestem bezdzietnym wdowcem i to osiemnasty z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„W poszukiwaniu lepszej opcji"

nie przesuwam w lewo nikogo, bo wydaje mi się, że mogę lepiej trafić. Owszem, apki wysyłają mi powiadomienia o tym, że nie są do podbijania mojego ego, o tym żebym się otworzył na innych, o tym że miłość jest prostsza gdy jest ślepa... Ale ja nikogo nie odrzucam z powodu zbytniej brzydoty, niepełnosprawności, czy wręcz przeciwnie, bo to nie moja liga. Są rzeczy, których nie potrafię zaakceptować, są takie, które akurat mi nie przeszkadzają. Od zawsze miałem tak, że nie wiedziałem czego bym chciał, ale jak to zobaczyłem, to wiedziałem, że to właśnie to. Tak samo mam z ludźmi. Tylko kilka razy zdarzyło mi się zobaczyć dziewczynę, która tak mega mi się spodobała, ale nie marzyłem o tym, żeby ona też mnie polubiła, tylko od razu pisałem, żeby jakoś tę relację zacząć. I szczerze... nie żałuję, że mimo żadnych randek, nie obniżyłem swoich standardów, teraz mogę powiedzieć, że wiem kim jestem, i wiem kogo szukam. A wy wiecie kogo szukacie?

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:
„Coś na tym Tinderze mi nie pasuje”

Osobistość

w Hydepark

14piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)„To strach mnie skomplikował”

Jestem bezdzietnym wdowcem i to siedemnasty z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„Czy wiem czego chcę?"

I tak, i nie. Niestety, wiem dokładnie czego nie chcę. Nie chcę ślubu kościelnego, nie chcę dzieci i psa. Na tego ostatniego jestem uczulony, no i mam jednego na podwórku, po żonie. Ale czego ja chcę? Chciałbym zakupić mieszkanie, żeby w tygodniu mieszkać blisko pracy. Nie bardzo na nie odkładam, bo... w sumie nie wiem. Teraz poszła podwyżka, zaraz będzie kolejna, niby stać mnie na kredyt, ale jak coś w moim zasięgu się pojawia, to albo z łazienką na korytarzu, albo tak samo daleko, jak mam teraz. Więc nie działam w tym kierunku, co innego z prawkiem na motocykl, już przed drugim egzaminem jestem, ale nie wykupiłem tam jazd, także zamiast zmaksymalizować swoje szanse, to marnuję je, na spełnienie tego marzenia. Tylko obawiam się, że będzie tak jak z wycieczkami na skuterze 125, kupiłem maszynę, zrobiłem z 10000 km w sezon, w drugim sezonie zrobiłem... 1000 km... w trzecim 200 km i sprzedałem. Niby sobie tłumaczę, że to dlatego, iż dalsze wycieczki po autostradach w weekedny są wręcz niebezpieczne, stąd potrzebuję większego motocykla, ale wraz kupiłem na pierwsze moto dwucylindrową trzysetkę xD
To samo mam z kobietami, na fotce są statystyki i mam niższy wskaźnik polubień/odrzuceń niż większość kobiet, które tam są xD Wiem czego nie chcę, bo się tego boję, ale dalej nie wiem kogo tam szukam. A wy wiecie kogo szukacie?

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:
„A może trafi się lepszy”

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)„Randki w metaversum"

Jestem bezdzietnym wdowcem i to szesnasty z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„Czy to działa?"

I tak, i nie. Niestety, randki na FB dają mało opcji filtrowania, profile zwykle nic nie mówią, a ilość zdjęć też nie powala. Ktoś, kto ma konkretne wymagania, nie będzie czuł się tam dobrze. Miałem tam dwa sprawoania, z jedną dziewczyną udało mi się pogadać, ale chyba nie szukała nikogo, bo nie była zbyt zaangażowana w poznawanie się. No i to tyle po kilku miesiącach spędzonych w tej aplikacji. Dużo łatwiej z kimś się zapoznać, zwyczajnie przeglądając FB. Na szczęście w tej apce nie ma dużo przewijania, jest sporo normalnych dziewczyn, powiadomienia działają jakby chciały a nie mogły. Nie ma żadnych płatnych opcji, więc nie czujesz, że ktoś chce Cię naciągnąć, ale skuteczność samej apki nie jest duża.

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:

„To strach mnie skomplikował”
„A może trafi się lepszy”

Pokaż więcej komentarzy (3)