Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#revoltagainstmodernworld

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

15piorunów

Szaleństwo które ogarnęło świat zachodni cz. 1 - Szaleństwo trumpistów kontra szaleństwo progresywistów

Wstęp Dziś w USA ścierają się dwie siły polityczne które zastąpiły klasyczny podział na republikanów i demokratów. Są to trumpiści i progresywni liberałowie. Do tej pory progresywny liberalizm zdawał się dominować od czasów rządów Obamy i nawet w trakcie pierwszej kadencji

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Ogłoszenie parafialne!!!

Jak już pisałem w tym wpisie (który chciałbym polecić do przeczytania) w tym tygodniu lub przyszłym ukaże się dość długi wpis poświęcony westernom, amerykańskiej tożsamości i będzie też trochę filozofowania. Myślę, że będzie on warty przeczytania.

Gruba ryba0piorunów

Czekam, dzisiejszy był bardzo fajny.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

46piorunów

Co jest nie tak ze współczesnym kinem czyli jak postmodernizm zniszczył kulturę

Wstęp Dosyć często spotykam się z krytyką współczesnego kina. Jako, że jestem miłośnikiem filmów i sporo ich obejrzałem to chciałem się lepiej przyjrzeć całej sprawie. Efektem tego jest ten o to artykuł. Mam nadzieje, że będzie się wam go czytać przyjemnie. Ciągłe remaki W

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Jak ktoś uważa, że historycznie tylko od kobiet wymagano zachowania dziewictwa to gada głupoty. Zgodnie z legendami arturiańskimi możliwość ujrzenia Grala dostąpili Bors, Galahad i Parsifal którzy złożyli śluby czystości. Z Borsem była nawet taka historia, że jakaś urodziwa kobieta wraz z służkami groziła, że się zabije jeśli się z nią nie prześpi, ale i tak odmówił. To powinien być wzór mężczyzny.

     

Gruba ryba5piorunów

@Al-3_x Nie ten kontekst. Graal był przedmiotem ze sfery sacrum - czystość tych, którzy w różnego rodzaju opowieściach dostępowali łaski kontaktu z Graalem, nawiązuje do czystości koniecznej do obcowania z tym, co święte i boskie. W takim kontekście była ona wymagana zarówno od mężczyzn, jak i od kobiet, i nie chodziło tu wyłącznie o czystość cielesną.

W średniowiecznych opowieściach wątek czystości, czy to w przypadku kobiet, czy mężczyzn, przewija się w różnych wariantach, zależnie od tego, co chciał przekazać autor. Jednak pomijając opowieści i patrząc ogólnie na obyczajowość epoki w świetle przekazów historycznych, wydaje się, że w wielu regionach utrata dziewictwa nie była aż tak strasznie piętnowana, jak nam współcześnie może się wydawać. Bardziej surowo piętnowano przypadki zdrady, gdzie przynajmniej jedna strona była już w związku małżeńskim, bo uznawano je za bardziej szkodliwe społecznie.

Seks przedmałżeński w średniowieczu był powszechnie uważany za grzech, ale takie sprawy były często traktowane pobłażliwie i były publicznie wyciągane na światło dzienne raczej tylko w określonych, skrajnych przypadkach, kiedy np. pojawiały się konsekwencje w postaci ciąży. Dużo zależało oczywiście od statusu społecznego, poza tym inaczej wyglądały kwestie obyczajowości w środowiskach wiejskich, inaczej w miastach. Do tego dochodzą też różnice regionalne.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że zachowanie dziewictwa było w średniowieczu wymagane przede wszystkim od kobiet, a jego utrata miała dla kobiety (szczególnie wysoko urodzonej) dużo poważniejsze konsekwencje - obyczajowe, religijne, prawne - niż dla mężczyzny.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

Późny kapitalizm, a alienacja społęczna

Największym zagrożeniem dla idei rodziny nie jest żadne LGBT tylko kapitalizm i technologia. Z jednej strony mamy matki i ojców którzy często wolą się skupiać na pracy i robieniu kariery więc nie mają czasu się zajmować swoim potomstwem. Z drugiej dają im często tego przysłowiowego tableta dla własnego spokoju przez co dziecko uzależnia się od mediów społecznościowych i nie nabywa zdolności interakcji twarzą w twarz.

Tworzy to całą rzesze ludzi upośledzonych społecznie którzy w przyszłości będą mieli problem by porozmawiać nawet z własną matką i by oderwać wzrok od telefonu co właściwie już ma częściowo miejsce. Ban TikToka był słusznym posunięciem. Dobrze też postąpiła również Australia chcąc ograniczyć korzystanie z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 roku życia. Tego typu zmiany powinny być powszechne na całym świecie.

       

Inspirator2piorunów

@Al-3_x a jak tacy rodzice próbują zabrać już uzależnionemu dziecku tablet to zaczyna się wycie i ryk, więc dla spokoju mu go oddają i dzieciak gapi się w tablet jeszcze więcej. W kluczowym momencie rozwoju mózg jest orany clickbaitowym gównem podstawionym przez algorytmy. Może zawodem przyszłości będzie rehabilitant, jeśli takie coś da się w ogóle odwrócić.

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

O monarchii słów kilka

Czytam sobie Josepha de Maistre, jednego z klasyków myśli konserwatywnej, a przy okazji masona co zresztą widać bo często nazywa Boga wielkim geometrą/architektem. Nie powinno to dziwić skoro Edmund Burke też był masonem i ojcem konserwatyzmu. Nie wiem więc czemu ich się tak ciągle oskarża o bycie jedynie wywrotowcami. W każdym razie spodobała mi jego jedna, szczególna myśl, że wobec monarchii wszyscy poddani są równi.

W pewnym sensie jest to podobne do założeń chrześcijańskich gdzie to też wobec Boga wszyscy ludzie mieli być tacy sami. Myślę, że jest w tym jakaś racja, że członkowie danej społeczności faktycznie czują się powszechnie zrównani niezależnie od stanu gdy mają nad sobą nadrzędną jednostkę. Król stanowi tu więc swego rodzaju punkt odniesienia dla reszty. Co jednak gdy tego odniesienia nie ma?

Maistre uważa, że każdy człowiek bez wyjątku odczuwa pragnienie władzy. Nawet dziecko w swej niewinności może dusić małe zwierze by odczuć przyjemność doświadczenia, że jest istota słabsza od niej. Może by to przyrównać do teorii Hobbesa, że wszyscy ludzie są egoistami i Nietzschego, że każdym człowiekiem kieruje wola mocy. Hobbes widział w tym konieczność istnienia suwerena który mając monopol na przemoc trzymałby innych w ryzach przed ciągłymi walkami.

Carl Schmitt powtarzał, że to co odróżnia prawice od lewicy to negatywny pogląd na naturę ludzką i jest tu pewna słuszność. Wpis ten ma raczej charakter ciekawostkowy niż propagandowy. W końcu był to filozof żyjący z przełomu 18 i 19 wieku wiele jego poglądów mogło się do tego czasu zestarzeć. Wciąż jednak dla wielu konserw jego dzieła pozostają klasyką.

     

Tytan0piorunów

W której niby monarchii wszyscy poddani byli rowni wobec króla?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

15piorunów

Kilka słów o Trumpie i innych prawicowych populistach

Ten człowiek z pewnością zakończył pewną epokę w polityce. Epokę optymistycznego liberalnego progresywizmu który zapoczątkował Obama po okresie rządów Busha i neokonserwatystów. Podejrzewam, że w przeciągu kolejnych lat prawica umocni się też na starym kontynencie. Potem po kilku latach szybko nastąpi nimi rozczarowanie i wahadło przesunie się w drugą stronę. Może skorzysta na tym lewica, a może wreszcie pojawi się inna opcja polityczna.

Nadzieje na to, że Trump przywróci jakiś mityczny, złoty wiek i sprawi, że USA stanie się znowu wielkie to mrzonki. Nawet co do kwestii pozbycia się wszystkich nielegalnych imigrantów miałbym do niego niskie zaufanie. Na pewno nie obali on deep state bo nie miałby wtedy wroga do zwalczania i mobilizowania swoich zwolenników. Do tego potrzebuje on kogoś o kogo będzie mógł obwinić o swoje przyszłe porażki.

Podobne zdanie mam o prawicowych partiach w innych krajach zachodnich. Oni nie są wstanie uczynić Europy znowu wielkiej ponieważ nie oferują oni żadnej, większej wizji zmian które są obecnie konieczne w 21 wieku. Trump to w końcu populista, a nie wizjoner. Otacza go co prawda Elon Musk który wizjonerem może być, ale on z kolei ma mentalność dorosłego, rozpieszczonego dzieciaka. Zachód faktycznie potrzebuje drastycznych przemian, ale nie ma nikogo kto mógłby je faktycznie przeprowadzić.

Świat się oczywiście zmienia, ale ani urzędnicy, ani politycy ani nawet wielki biznes tego nie kontroluje. Mogą oni jedynie reagować na obecne wydarzenia, ale nie są wstanie ich inicjować, a jedynie udawać, że nad wszystkim panują. Ludzie głosowali na Trumpa bo chcieli to zmienić jednak on też jest jedynie produktem końcowym obecnego systemu. Nie jest on mesjaszem lecz parodią mesjarza, telewizyjnym showmanem i błaznem który przybrał postać zbawcy, chodzącym sumulakrum.

Dlatego rządy Trumpa mnie nie interesują, ale jestem ciekawy co nastanie po Trumpie.

         

Gwiazdor0piorunów

@Al-3_x >Nawet co do kwestii pozbycia się wszystkich nielegalnych imigrantów miałbym do niego niskie zaufanie
Oscentacyjnie wyrzucą kilku Meksykanów, a brudasy na wizach od Elona będą przyjeżdżać jak przyjeżdżali. 2019 był rekordowy w USA pod względem liczby przybyłych imigrantów.

>Nadzieje na to, że Trump przywróci jakiś mityczny, złoty wiek i sprawi, że USA stanie się znowu wielkie to mrzonki.

Bo motłoch musi się jarać wojnami kulturowymi typu woke.

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

Kwestia feminizmu, a liberalizm.

Feminizm choć miewa antykapitalistyczny wydźwięk to pozostaje w moim odczuciu swego rodzaju liberalizmem ukierunkowanym na kobiety. Promowany jest tu bowiem kobiecy hiperindywidualizm w ramach czego każda dziewczyna ma przede wszystkim stawiać swoje potrzeby na pierwszym miejscu i nie szukać aprobaty wśród mężczyzn. Zamiast tego priorytetem staje się często kariera i pieniądze.

Kontakty z płcią męską mają ograniczać się do niezobowiązujących spotkań, posiadanie dzieci przybiera postać niechcianego utrapienia, a zakładanie rodziny to dla wielu feministek w najlepszym razie niepotrzebna fanaberia, a w najgorszym zniewolenie. Wszelkie tradycyjne normy zostają odrzucone jako ograniczające samoekspresje i spełnianie własnych hedonistycznych pragnień.

Do tego normalizuje się sexworking czy zakładanie only fansa przy jednoczesnej krytyce uprzedmiotawiania kobiet. S--s przestaje więc tu być rozumiany jako akt czułości dwojga zakochanych ludzi lecz zostaje sprowadzony do czegoś czysto transakcyjnego co idealnie pasuje do czasów późnego kapitalizmu.

Filozof i psycholog, Erich Fromm uważał, że człowiek poprzez akt miłości czy to braterskiej, rodzinnej czy romantycznej przekracza samego siebie osiągając swego rodzaju transcendencje. Dwoje ludzi nie myśli wtedy w kategorii ja i ty lecz w kategorii my. Żeby to było możliwe to trzeba umieć wyjść poza własny subiektywizm i otworzyć się na drugą osobę. Relacja rodzi się w poczuciu wzajemnej odpowiedzialności. Tymczasem silna i niezależna feministka unika jakichkolwiek form zależności.

Im bardziej kobiety będą przyjmować feministyczną narracje tym mniej mężczyzna powinien oczekiwać, że znajdzie kochającą go kobietę z którą będzie mógł zbudować miłosną relacje.

    

Fenomen0piorunów

Weź idź z tym na wypok.

Fenomen0piorunów

@Wyrocznia co ma mnie boleć, że ktos pisze wysrywy? Napisałem, żebyś poszedł z tym na wykop bo tu raczej nikt ci nie przyklaśnie.

GURU3piorunów

@Al-3_x mija już była żona brała kariere, w 10 lat dziewczyna po zawodówce została kierownikiem rejonowym w biedronce, zaczynając od kasy na 3/4 etatu gdyby w wieku 25 lat zdecydowała się że mną na dzieciaka, nigdy nie przeszła by przez zastępcę kierownika sklepu i dorobiła się conajwyzej garba xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

10piorunów

Katastrofa klimatyczna to nie jest coś co będzie mieć miejsce za jakieś 100 czy 200 lat. To jest stały proces którego efekty już widać. Wzrost liczby tornad, ekstremalnych opad deszczu zamiast śniegu, pożarów czy ogólny wzrost temperatury już jest zauważalny. Z czasem będzie już tylko gorzej. Spodziewam się niedługo całe miliardy ludzi z krajów południa ruszy do Europy już nie w poszukiwaniu dobrobytu lecz chłodniejszego klimatu.

I to prawda, że winne są temu korporacje i elita lecz część odpowiedzialności spoczywa też na zwykłych ludziach. Pewne jest jednak to, że elity będą w najlepszej pozycji by uniknąć konsekwencji tego wszystkiego. To pospólstwo najbardziej ucierpi w przyszłości. Z drugiej strony uważam, że walka z globalnym ociepleniem będzie wymagała zawieszenia liberalnych swobód. To liberalny kapitalizm jest winny tej sytuacji.

         

Autorytet2piorunów

No z miliardami to pan przesadziłeś ;) cóż, płacimy jak zwykle za to, żeby pan miliarder mógł dalej mieszkać z swojej rezydencji i mieć wyj_bane na problemy, poza zielonym wykresem w excelu

Osobistość1piorunów

Fajna zarzutka do rozkręcenia dyskusji

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gwiazdor

w Dyskusje

7piorunów

>większość zwolenników stanowią uzależnieni od internetu 14 latkowie i bezrobotni na garnuszku matki
>celem końcowym jest utopia, która nigdy się nie ziści, droga do niej będzie opłakana cierpieniem 99% społeczeństwa
>zwolennicy twierdzą, że na implementacji zasad w życie zyskają wszyscy, w rzeczywistości zyska garstka stojąca u władzy
>ateistyczny światopogląd
>uniwersalizm i sprzeciw wobec koncepcji narodu
>sekciarsko-rozłamowa mentalność członków i podatność na błędy logiczne jak 'no true Scotsman'
>nigdzie nie udało się jej pomyślnie zaimplementować w życie
>założyciele i ideologowie otaczani są niemalże boskim kultem jednostki
>oparta na myśleniu życzeniowym i logice cyrkularnej
>kładzie spory nacisk na 'wolność', przekształca się w autorytaryzm po przejęciu władzy
>ideologowie wypracowali całe kanony literatury poświęconej tej ideologii, większość zwolenników nawet ich nie czytała

pic unrelated, chodzi o lolbertarianizm xD

Kosmonauta6piorunów

@RobertVanPlitt ktoś tu chyba staremu harnasia podjebał

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

Upadek mężczyzn

Na wykopie dość często panuje narracja, że współczesne kobiety nie mają poczucia własnej godności, są egoistyczne, samolubne, hedonistyczne i unikają wszelkich zobowiązań. To czego się natomiast nie zauważa, że większość tych negatywnych zachowań przejęły one od samych samców. To mężczyźni jako pierwsi się zdegenerowali, wywołali rewolucje seksualną i zaczęli promować hedonistyczny styl życia.

O upadku szeroko pojętej męskości opowiada film Hud, syn farmera z roku 1963. Był to western który powstał okresie przejściowym miedzy epoką klasycznych westernów, a pojawieniem się tak zwanych spaghetti westernów i antywesternów które dokonały dekonstrukcji całego gatunku. Akcja filmu działa się w czasach sobie współczesnych, kiedy dziki zachód przestał już być taki dziki, a głównym bohaterem był Hud, syn właściciela rancza z którym popadł w konflikt.

O ile ojciec był przedstawiony jako człowiek honorowy i kierujący się twardymi zasadami to jego syn był egoistyczny i jak to ujęła sama postać ojca, skupiony wyłącznie na sobie. Nic go nie obchodziło poza własnymi interesami. Cenił pieniądze, łamał prawo i sypiał z zamężnymi kobietami, oraz nie stronił od różnych rozrywek i alkoholu. Ten konflikt pokoleniowy w filmie miał symbolicznie pokazywać faktyczny konflikt miedzy starym i młodym pokoleniem jaki rozegrał się w latach 60.

Zignorowanie tego aspektu i zrzucanie całej odpowiedzialności na kobiety na obecną dekadencje społeczeństwa jest zwyczajnym przejawem hipokryzji. Nawet dziś wielu mężczyzn za swojego idola uznają persony pokroju Andrewa Tate który stale promuje kulturę macho, hazard, materializm i konsumpcjonizm, a do tego jest posądzany o handel ludźmi i gwałt. Idea męskości opartej na osobistym honorze i przestrzeganiu moralnych zasad kompletnie zanikła.

         

Gruba ryba1piorunów

@Al-3_x na wykopie panuje wszelaki piwniczanizm ( ͡° ͜ʖ ͡°). Tak serio to każdy ma w tym swój udział. Kwestia tego, że samo i tak by kiedyś wyszło, jak nie w tamtym czasie to później. Człowiek jest istotą, która lubi luksusy oraz dobry styl życia. Biorąc pod uwagę, że jesteśmy zawistni wobec sąsiada samo pokazuje jacy jesteśmy. Gloryfikowanie zachowań Andrew Tate’a oraz Bilzeriana nie wzieło się znikąd. Kto nie chciałby tak żyć jak oni? Albo mieć takie powodzenie? Żyłka pęka w szczególności jak się uwięziony w stanie bezsilności i samokrytyki to nic nie ruszy lepiej. Jeśli nagle mężczyźni przestali być hedonistyczni i samolubni to kobiety i tak będą XD. Wiele rzeczy ku temu napędza (onety, pudelki i inny syf) przez co żyjemy w kole spierdolenia XD

Autorytet2piorunów

@Tomoe
>Kto nie chciałby tak żyć jak oni?

No ja bym nie chciał.

Jeśli nagle mężczyźni przestali być hedonistyczni i samolubni to kobiety i tak będą XD

Być może tak, a być może nie. Nie miałyby na pewno takich możliwości. Seks working czy OF by nie mógł istnieć bez męskich klientów.

Gruba ryba1piorunów

@Al-3_x a ty dalej tkwisz w tym, że chłopak i dziewczyna normalna rodzina? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autorytet1piorunów

@Tomoe Nie. Ja wyznaje ideał ascetyczny i w ogóle uważam, że uganianie się za kobietami jest dobre dla typu jednostek tellurycznych czyli niższych.

Autorytet3piorunów

@Al-3_x Rozbijanie tego na płci chyba nie ma sensu. My się po prostu degradujemy jako gatunek, każda płeć trochę inaczej, ale obie to robią. Nie jest to chyba wina nikogo konkretnie, ot po prostu nieznany dotąd dobrobyt i możliwości, popychają nas w spiralę bezrozumnego hedonizmu, gdzie wartości i autorytety które pionowały całe pokolenia, przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Liczy się własne ego i własne korzyści i przyjemności, choćby te najbardziej autodestrukcyjne. Cóż, każda, największą nawet cywilizacja miała swój początek, rozkwit i schyłek. Podejrzewam że nasza to już tak bliżej końca...

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Śmieszy mnie ta nagonka na międzynarodową prawicę w mediach. Szczególnie odnośnie tego, co Polaków nie dotyczy. Teraz jest wielki ryk, że na zachodzie odradza się prawica i to jest niebezpieczne. To mi wytłumaczcie czemu.

A no temu, że ludzie już mają po dziurki w nosie polityki multi-kulti, promocji LGBT i transseksualizmu, wpychania propagandy i różnej maści absurdów, a także promowania antynatalizmu i nadmiernej poprawności politycznej. Do tego dochodzi nagonka na jedzenie mięsa, klimatyczne absurdy, walka z instytucją rodziny, ale nie tylko.

Doliczmy jeszcze robienie wody z mózgu babom, zalew feminizmów i promowanie stylu życia, w którym kobieta r⁎⁎ha się z kim popadnie, do niczego się nie zobowiązuje, nie rodzi dzieci, a za całe zło odpowiada ten straszny (fikcyjny) patriarchat.

Również traktowanie białych ludzi jako winnych całemu złu na świecie, to jest coś, co finalnie obciąża psychikę ludzi na zachodzie. Murzyn spali sklep - wina białego ucisku.

Nastały czasy, że powiesz, że czarne jest czarne, a białe jest białe i jesteś faszystą.

Na tle zachodnich liberałów i prawicy to taka Platforma Obywatelska w Polsce to jest wręcz mocna prawica. Wy się cieszcie, że mimo wielu wad, żyjecie w takim kraju w jakim żyjecie i jesteście bezpieczni na ulicach, a wasze dzieci nie są indoktrynowane. Dzięki temu możecie spuszczać się nad takimi absurdami, że raz w roku 11 listopada jakiś baran rzucił racą w policję i jest wielki problem prawicowego radykalizmu XDDDDDDDDDD

Nie popieram AfD, bo w przeciwieństwie do polskiego nacjonalizmu (tradycje niepodległościowe), niemiecki był zawsze imperialistyczny (takowy nie był nacjonalizm polski, grecki, portugalski, ale był niemiecki czy rosyjski). I niemiecki nacjonalizm to zagrożenie dla Polski. Ale prawda jest taka, że absolutnie nie dziwi mnie silne poparcie dla nich u helmutów, bo to jest naturalna reakcja obronna na społeczną degeneracje i trzymanie za mordę wszystkich, którzy sprzeciwiają się rewolucyjnym zmianom w kulturze. To samo Trump w USA i Le Pen we Francji.

W Europie w XX wieku było wielu umiarkowanych konserwatystów, centro-prawicowców, ale to było jak widać za wiele, zbyt radykalnie, zbyt faszystowsko, to zaraz będziecie mieć radykalnych nacjonalistów, bo najlepsza metodą do walki ze skrajnościami jest inna skrajność i taki przekaz się przebije w 100 %.

Jeszcze większa beka ze wszystkich, co mówią "A TAK CIĘ BOLI TA POSTĘPOWA I NOWOCZESNA EUROPA, TO MOŻE WOLISZ RUSKI MIR?". Hehe. Tylko, że jedność europejska została zbudowana przez cywilizację łacińską, a wzrost gospodarczy to efekty rządów konserwatywnych-liberałów, umiarkowanej prawicy (RFN, Wielka Brytania).

Lewica zaś robi co może, żeby tę Europę rozjebać w pył xD Po 1918 roku im się nie udało, bo rewolucyjni socjaliści się nie przedarli, to teraz dopasowali swoje doktryny pod nowoczesne czasy i tak krok po kroku tu wszystko zdycha. Koniec końców nacjonaliści pozabijają się z postępowymi socjalistami i będzie chaos, albo Ameryka odwróci się od Europy, w którą uderzy Rosja i wrócimy do czasów sprzed 1918 roku.

Inspirator0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen5piorunów

Są też inne wyjaśnienia - ludzie chcą zmian i czują się zawiedzeni swoją "klasą polityczną". Czują, że dociska ich inflacja, ceny nieruchomości, a standard życia od lat spada. Piszę o zachodzie, bo w PL sytuacja się znacznie poprawiła od lat 90 i 00. Niemniej, część zachodnich społeczeństw ma poczucie, że ich standard życia będzie niższy niż rodziców. To rodzi frustrację która przybiera formę głosowania na partie "wyklęte przez system". To, że nie oferują one realnych rozwiązań ich problemów finansowych to nie ma znaczenia.

Ludzie ogólnie niezbyt przejmują się zaimkami, LGBT, tym kto z kim sypia itp bzdurami.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gwiazdor

w Dyskusje

8piorunów

Ostatnia zmiana zdania Trumpa, pod wpływem Muska, ws. wiz pracowniczych H1B i zdrada tradycyjnego, populistycznego elektoratu na rzecz techbrosów i miliarderów czerpiących zyski z zatrudniania pajeetów świadczy tylko o jednym - kapitalizm zawsze przetrawi i co-optuje ruch opierający się na klasie pracującej, aby służył jego celom.

8 lat temu, w listopadzie 2016, Trump wygrał głównie głosami rozczarowanego proletariatu z tzw. pasa rdzy, który od czasów reaganomiki oraz wiążącej się z nią outsourcingiem produkcji jak i podpisania umowy NAFTA przez Clintona w 1994 był w permanentnej stagnacji, co poniekąd wiązało się ze śmiercią tzw. amerykańskiego snu, którego wyidealizowanym obrazem były mitologizowane lata '50, gdzie zwykły blue collar worker był w stanie utrzymać kilkuosobową rodzinę z pensji w fabryce. Powodem takiego stanu rzeczy były kilka czynników takich jak G.I Bill, który umożliwił awans społeczny weteranom 2 WŚ po powrocie z frontu (i w zasadzie ustawa ta obowiązuje do dziś i jest powodem wstępowania biedoty do US Army) czy rekordowo wysoka reprezentacja związków zawodowych jak i progresywny podatek CIT, w swoim najwyższym progu sięgający blisko 91%, co i tak jest wynikiem o 20 pkt. proc. większym niż najwyższe progi w większości państw zachodnioeuropejskich. Kryzys naftowy i związany z nim zwrot w stronę neoliberalizmu i wolnego handlu, a zarazem napływu taniej siły roboczej z racji uchwalenia 1965 Immigration Act był budzikiem dla tego snu.

I tak po 30 latach neoliberalizmu wchodzi Trump, który obiecuje zapomnianym ludziom, lumpenproletariatowi i klasie pracującej powrót do tej idylli. I wygrywa. Wygrywa, bo elityzm Clinton i DNC skutecznie alienuje proletariat, który woli zwrócić się ku populizmowi, który obiecuje im realną poprawę własnej sytuacji bytowej zamiast kolejnej dawki pokolorowanego na tęczowo bailoutu dla banksterów i korpopasożytów. Problem w tym, że Trump nie zrealizował swoich obietnic, a przynajmniej na polach takich jak imigracja (rok 2019 był w USA pod tym względem rekordowy). Negatywny elektorat i rozczarowanie niektórych trumpistów poskutkowało, że przez 4 lata w Białym Domu rezydował Biden.

Przez 4 lata rozłąki z prezydenturą Trump zdecydowanie zaostrzył swój kurs, zwłaszcza na polu imigracji, która była jednym z powodów dla których w ogóle wygrał w 2016. Jak przedtem cuckserwatyści nadawali ton powtarzając jak zdarta płyta slogany o "legalnych imigrantach", tak teraz nastąpił zwrot o 180 i motywem przewodnim stały się masowe deportacje i denaturalizacje - niestety ponownie na słowach się skończyło. Wyznaczenie marionetki Petera Thiela, J.D Vance na vice-prezydenta i dolary Muska skutecznie wystarczyły na zwrot kursu, po tym jak płaczliwy dziedzic kopalni szmaragdów zagroził pomarańczowemu i populistom "wojną" na swoim internetowym poletku. Nawet nie trzeba było czekać na inaugurację, aby Trump zmienił kurs pod wpływem możnych tego świata.

I tu dochodzimy do sedna - masowa migracja leży w interesie tego 1%, klasy posiadającej, która zyskuje na wzroście podaży pracowników na rynku, gdyż będzie się to wiązało z cięciem kosztów. Klasyczny przykład prywatyzacji zysków i uspołeczniania strat. Masowa migracja to także świetne narzędzie na deunionizację i ogólne rozbijanie jedności proletariatu, aby zminimalizować prospekt kolektywnego domagania się poprawy sytuacji bytowej. Do tego jest to prawdziwy zastrzyk śmierci dla swobód jednostkowych i siatki zabezpieczeń społecznych, które ugnął się pod niekontrolowanym napływem mas ludzkich. Nativsom zawsze można puścić dystrakcję pt. "czarny gej w grze wideo!" albo zagrać kartą "oni pracujom i płacom podatki!", aby skutecznie odwrócić uwagę większości od tego, że są dymani przez garstkę pasożytów. W interesie klasy pracującej jest to, aby jej pozycja była jak najsilniejsza - napływ taniej siły roboczej ją osłabia.

Podobnie sprawa ma się w Polsce z Konfederacją. Konfederacja cieszyła się i cieszy się głównie poparciem niższych sfer - ludzie bez wykształcenia wyższego, robotnicy niewykwalifikowani, ogólny proletariat. I to Konfederacja ze swoim populizmem miała wybawić zapomniane dzieci III RP spod jarzma PiSowskiej technokracji i platformianego elityzmu (w gruncie rzeczy typowy fajnopolak i typowy konfederata reprezentują podobną metnalność), jednakże plan wybawienia szybko spalił na panewce za sprawą Mentzena. Mentzen to milioner, reprezentant klasy kapitalistycznej, ergo o wiele więcej ma wspólnego z resztą klasy politycznej czy ludźmi takimi jak Petru niżeli z tobą, szarym człowiekiem, który tyra na etacie i jest zadłużony u bankstera na resztę życia. Mentzen, tak jak Tusk, Kaczyński, Morawiecki czy ktokolwiek inny mają cię w d⁎⁎ie. W związku z tym w partii zaszły dokładnie identyczne procesy jak u Republikanów pod wpływem datków Thiela i Muska - partia niegdyś antyimigracyjna zdradziła interes klasy pracującej otwierając się na "legalnych" i "pracujących" imigrantów, bo są tańsi. W systemie kapitalistycznym wartością nadrzędną zawsze jest pieniądz i dla tego pieniądza hydra gotowa jest zdegenerować i przeinaczyć wszystkie świętości.

Gwiazdor

w Dyskusje

5piorunów

Problem z prawicowcami polega na tym, że nie rozumieją, że to ten obóstwiany przez nich kapitalizm jest genezą wielu zjawisk, z którymi walczą i króre dezaprobują - masowa imigracja, wymiana demograficzna, ultraindywidualizm, atomizacja społeczna, rozpad tradycyjnej rodziny, etc. Nawet jeżeli rozumieją to i tak oskarżą o to mityczne "lewactwo". Jeżeli popierasz liberalną agendę, ale zarazem akceptujesz kapitalistyczne mechanizmy eksploatacji i akumulacji kapitału to jesteś progresistą co najwyżej, nie "lewakiem".

Z drugiej strony problemem lewicy jest nadmierny redukcjonizm klasowy i wiara w ponadnarodową solidarność klasy pracującej. Owa solidarność owszem ma sens, ale wyłącznie w obrębie proletariatu w ramach jednej grupy narodowej/etnicznej. Hindusi z Ubera czy Ukraińcy z produkcji nie będą sojusznikami w owej walce klas, bo są pionkami międzynarodowego kapitału i klasy posiadającej mającym na celu wbić klin w rodzimy proletariat i zdewaluować go ekonomicznie i socjopolitycznie.

Zawodowiec1piorunów

Co do tych grup etnicznych - z tego wielu januszy woli sprowadzić migrantów do roboty, najlepiej jeszcze z iluś krajów, żeby się nie dogadali ze sobą.

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

To nie Islam jest wrogiem dla Europy, tylko globaliści, którzy wpuszczają masowo najbardziej niewyedukowaną, dziką hordę uchodźców z krajów trzeciego świata, która miesza się z europejczykami i nie jest w stanie się zasymilować.

Wszystkie kultury na tym świecie są piękne, każdą trzeba szanować, dlatego multi-kulti je niszczy, zabija, prowokuje konflikty, jesteśmy jak w jednym garze, wymieszani do czasu, aż się ugotujemy. Kultura arabska też jest piękna. Nie ma nic złego w Islamie. Kraje arabskie zaznały wiele krzywd ze strony imperialistów, stąd na nizinach społeczeństwa zrodził się zatwardziały radykalizm, który uderza w niewinne osoby.

Winni wszystkiemu są imperialiści i globaliści. Czyli wiadomo kto. Po prostu Ż.

Autorytet2piorunów

@Lopez_ tak, te odłamy islamu gdzie kobieta jest traktowana jak przedmiot, a opozycjonistów ścina się mieczem za czary, są piękne i cudowne. Albo te państwa z plemiennymi zwyczajami, jak Egipt z masowym obrzezaniem kobiet tępymi żyletkami, czy pasztuńskie rejony Afganistanu gdzie stare dziadki gwałcą młodych chłopców, to wspaniała i cudowna kultura.

Osobistość2piorunów

To według mnie nawet nie jest kwestia wyedukowania, w Polsce póki co nie mamy z tym problemów bo przyjeżdżają do nas ludzie którzy wiedza że tu za darmo nie będą żyli i będą musieli pracować. Więc pracują i jest spokój.

Stawiam tezę że to wizja życia za darmo z socjalu ściąga ten typ jednostki który będzie sprawiać problemy. Póki u nas tego nie będzie lub będzie o wiele niższy niż na zachodzie to nie musimy się tym martwić.

Nie neguje tego że różne kraje mają różny poziom przestępczości jak i bariera językowa też odgrywa problem. Dlatego powinniśmy tak jak teraz wpuszczać ludzi w konkretnym celu typu praca lub studia a do tego tych którzy używaja języka albo z grupy słowiańskich - by łatwo przyswoił Polski, albo angielski ze względu na dobra jego znajomość w społeczeństwie

Gruba ryba1piorunów

@pokeminatour I tak i nie. W wielu krajach Gastarbeiterom odmawianie możliwości asymilacji co zrodziło drogą patologię. Potem nie chciano urazić nowoprzybyłych więc tłumaczono takie a nie inne zachowanie różnicami kulturowymi itp.
A powinna być krótka piłka: zapraszamy do siebie, u nas panują takie i takie zasady, proszę ich przestrzegać. Nie podoba się, to zapraszam wypierdalać. Twardo i konsekwentnie je egzekwować i problemu by nie było.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

19piorunów

Na łamach Krytyki Politycznej ukazał się dość ciekawy artykuł słoweńskiego filozofa, Žižka. Porusza on tam temat ostatniej, szybkiej porażki Asada i to z ręki nie świeckiej opozycji, ale muzułmańskich fundamentalistów.

Žižek: Co przeoczyliśmy w Syrii?

Jak większość komentujących, nie znam odpowiedzi na te pytania, dlatego też wolę skupić się na szerszym oglądzie sprawy. Ogólnym rysem całej tej historii, podobnie jak w Afganistanie po wycofaniu się Amerykanów i w Iranie podczas rewolucji w 1979 roku, jest to, że nie doszło tu do żadnej decydującej bitwy. Reżim po prostu złożył się jak domek z kart. Zwycięstwo zaś przypadło stronie, której akurat chciało się walczyć i umierać za sprawę.
To, że reżim był powszechnie znienawidzony, nie wyjaśnia w pełni, co się stało. Dlaczego znikł świecki opór wobec Asada, a ostali się jedynie muzułmańscy fundamentaliści, którzy teraz na tym skorzystali? To samo pytanie można zadać w przypadku Afganistanu. Dlaczego tysiące ludzi ryzykowało życiem, żeby załapać się na wylot z Kabulu, ale nie, by zwalczać talibów? Siły zbrojne starego afgańskiego reżimu były może lepiej uzbrojone, ale po prostu nie miały woli walki.

Žižek słusznie zauważa, że współczesne, świeckie i liberalne ideę nie mają już zdolności do mobilizowania mas.

Pozytywistyczna koncepcja wiedzy jako „obiektywnego” wyrazu rzeczywistości – co Foucault scharakteryzował jako pacyfikujące, neutralizujące i normalizujące formy współczesnej zachodniej władzy – jest ideologią „końca ideologii”. Z jednej strony mamy rzekomo niezideologizowaną wiedzę ekspercką, z drugiej zaś rozproszone jednostki, z których każda skupia się na własnej, idiosynkratycznej trosce o siebie (w ujęciu Foucaulta) – na drobnych przyjemnościach życia. Z punktu widzenia liberalnego indywidualizmu jakiekolwiek powszechne zobowiązanie, zwłaszcza takie, które niesie ze sobą narażenie życia i zdrowia, jest podejrzane i „irracjonalne”.

Religia jest dziś natomiast jedyną ideą zdolną angażować jednostki w akcie kompletnego poświęcenia.

To, dlaczego religia wydaje się mieć obecnie monopol na zbiorowe zaangażowanie i samopoświęcenie, najlepiej wyjaśnia Boris Buden, który twierdzi, że religia jako siła polityczna odzwierciedla postpolityczną dezintegrację społeczeństwa – rozpad tradycyjnych mechanizmów, gwarantujących niegdyś stabilność wspólnotowych więzi. Religia fundamentalistyczna jest nie tylko polityczna – to w istocie polityka. Dla wyznawców nie jest już zaledwie zjawiskiem społecznym, ale samą fakturą społeczeństwa.

Jeśli miałbym przewidywać jakąś przyszłościową porażkę zachodu względem innych cywilizacji to właśnie w tym. Nikt nie będzie miał motywacji do obrony zachodniego stylu życia i statystyki to potwierdzają. W krajach zachodnich tylko mały procent populacji jest gotowy walczyć za swój kraj.

Autorytet2piorunów

@Al-3_x zawsze jak czytam tych filozofów współczesnych to jestem przytłoczony. Pamiętam tak samo byłem przytłoczony, gdy za dzieciaka oglądałem w TV głodne dzieci w Afryce i to że trzeba tam dawać kasę. Po latach dowiedziałem się, że kasa ta trafia tylko do złodziejskich organizacji, które nie pomagają, a żyją z organizowania pomocy. A jak pomoc trafia to do lokalnych oligarchów a nie biednych. Czy powinniśmy się przejmować upadkiem Europy? Nie, bo nie mamy na to wpływu, a są organizacje które mają i to od ich interesu zależy nasze przetrwanie.

Autorytet7piorunów

1. Assad ma Syrię
2. Walczą z nim Kurdowie, fundamentaliści, ludy z południa i ISIS, które jest blisko fundamentalistów.
3. Przez lata trzyma wszystkich za mordę bo ma armię a inni nie mają koordynacji i sprzętu
4. Budżet Syrii się sypie, oligarchowie są odsuwani od koryta, liczebność armii spada o połowę, jest problem z wypłatami
5. Fundamentaliści wspierani przez Turcję rozpoczynają rewoltę. Mają drony i wyszkolenie a rząd przegapił moment.
6. Armia nie ma motywacji i nie wie jak walczyć przeciwko dronom.
7. Kurdowie i południe przyłącza się do rewolty, prawdopodobnie byli dogadani z fundamentalistami
8. Otwarcie kolejnych frontów daje dowódców do zrozumienia że to nie ma szans, następuje upadek obrony mimo posiadania sprzętu.
9. Ruscy nie pomagają bo są uwiązani w Ukrainie, zamykają się w bazach i obserwują.
10. Assad ucieka do Moskwy, Putin ma problem bo traci bazę wypadową na Afrykę a Erdogan poszerza strefę wpływów na Syrię i aktywnie działa w Azji środkowej bo marzy mu się Imperium Osmańskie a jeszcze Kurdów może niszczyć. Realizacja strategii militarnej w celu politycznym
11. Słowacki Filozof: tylko religia może motywować tłumy.

Autorytet0piorunów

@L4RU55O Žižek tak nie upraszcza i zdaje sobie sprawę, że przyczyn upadku Asada było wiele. To co było zaskoczeniem dla wielu to szybkość samej rewolty i porównał tą sytuacje do tej z Afganistanu i Iranu.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Autorytet

w Hydepark

13piorunów

Dlaczego Trump wygrał? - Analiza z punktu widzenia interesów klasowych.

Wstęp Mam trochę dość narracji, że Trump wygrał bo zdołał omamić biednych lub przez głupotę klasy robotniczej. Przez taką retorykę lewica tylko bardziej zniechęca do siebie tych których miałaby w założeniu reprezentować. I zdaje sobie sprawę jak najbardziej z tego, że Trump i

Autorytet

w Hydepark

15piorunów

Pisałem już kilka lat temu na wykopie, ze kapitalizm produkuje psychopatów. Wczoraj znalazłem dość ciekawy artykuł na Krytyce Politycznej w tym temacie.

Osobowość naszych czasów i pandemia funkcjonalnej psychopatii

Osobowość naszych czasów jest elastyczna i jednocześnie pokawałkowana. Dokładnie taka, jakiej wymaga neoliberalny świat: indywidualistyczna do granic możliwości, nastawiona na konsumpcję i zbieranie wrażeń, bez stałego miejsca, tworząca liczne, ale powierzchowne relacje i kruche więzi.

Autor artykuły przytacza tutaj coraz bardziej powszechne zjawisko dysocjacji i rozszczepienia osobowości.

Dysocjacja jest unikiem, pozwalającym szybko i bez problemów zdystansować się, oddzielić od konfliktu, wyjść z relacji i nie odczuwać niepokoju z powodu sprzeczności we własnych działaniach i postawach. Mówiąc krótko: przystosować się do wszystkiego, a przede wszystkim do rynku. Osobowość naszych czasów jest elastyczna i jednocześnie pokawałkowana. Dokładnie taka, jakiej wymaga neoliberalny świat: indywidualistyczna do granic możliwości, nastawiona na konsumpcję i zbieranie wrażeń, bez stałego miejsca, tworząca liczne, ale powierzchowne relacje i kruche więzi.
López Mondéjar, mówiąc o „kręgosłupie”, ma na myśli zasadę integrującą ja, wyobrażenie o sobie idealnym, które może stać w sprzeczności z tym, co rzeczywiście robimy, i ze światem, w którym żyjemy. Pozwala porównywać aspiracje i pragnienia z oferowanymi przez społeczeństwo możliwościami ich realizacji. Prowadzi to do konfliktów, co nie jest wygodne, ale pozostaje warunkiem kontaktu z rzeczywistością. Inaczej fragmenty ja współistnieją obok siebie, nie sprawiając problemów i nie wywołując poczucia winy.

W pewnym sensie to zjawisko opisał już Jung w swoich książkach gdzie jego zdaniem psychika współczesnego człowieka jest poddawana ciągłej fragmentaryzacji. Człowiek współczesny szufladkuje różne aspekty jego jaźni oddzielając je od siebie. Zdaniem Junga jednak tego typu rozczłonkowanie jest typowe dla schizofreników.

Problem polega na tym, że tego rodzaju unik nie prowadzi do rozwiązania problemów. Więcej: uniemożliwia skonfrontowanie się z nimi. Wydaje się, że nie dosięgnie nas żadne niebezpieczeństwo, ale żeby w ogóle móc coś realnie zmienić, trzeba najpierw poczuć zagrożenie. Tymczasem osobowość naszych czasów skuteczne przed tym chroni. López Mondéjar jest zdania, że mechanizm ten jest generowany przez system społeczno-ekonomiczny i jednocześnie go wzmacnia. Fantazjujemy, że oto staliśmy się niezwyciężonym Achillesem, którego nie można zranić.

Człowiek alienuje się od rzeczywistości w imię własnych fantazji na temat sprawczości. Problemy jednak przez to nie znikają tylko się pogarszają. Autor przytacza problem otyłości i tego jak współczesne społeczeństwa sobie z tym "radzą",

Kiedy otyłość zaczyna być traktowana tylko jako przejaw różnorodności, realny problem znika, a mówienie o nim okazuje się cezurą i przejawem dyskryminacji. López Mondéjar widzi w krytyce fatfobii także (choć nie tylko) gest odmowy uznawania granic stawianych przez rzeczywistość. Otyłość jest niezdrowa i to nie wszystko jedno, jak wyglądamy. Nie ze względów estetycznych, ale z powodu problemów, które się za nią kryją i z którymi należałoby się skonfrontować.

Końcowo unikanie myślenia o własnych wadach, skrajny indywidualizm, narcystyczne przekonanie o własnej wyjątkowości i rywalizacja promowana przez kapitalizm sprawiają, że obecny system dziś produkuje samych psychopatów.

Wartości współczesnego kapitalizmu i mechanizmy związane z wytwarzanym przez nie typem osobowości popychają w stronę agresji. W akcie przemocy sprawca odzyskuje zachwiane poczucie panowania nad innymi i nad sytuacją. Gwałtowne działanie sprawia, że czuje się potężny, a nie bezbronny, zależny i podatny na zranienie. Oddala w ten sposób poczucie bezsiły i w zarodku dusi budzącą się w nim frustrację. Bardzo łatwo zaprzeczyć jej istnieniu, bo naprawa obrazu ja jest natychmiastowa. Trudne emocje nie przedostają się do świadomości, za to przyjemność związana z rozładowaniem jest bardzo silna.
Towarzyszy temu zjawisko, które López Mondéjar określa pandemią funkcjonalnej psychopatii. W apokaliptycznym kapitalizmie psychopata czuje się jak ryba w wodzie, a szefowie go tylko chwalą. Twarda skóra, brak wrażliwości na ból własny i innych, instrumentalne traktowanie ludzi i relacji oraz wyobcowanie pozwalają nie przejmować się żadnymi granicami.

Ja bym powiedział, że oprócz psychopatów kapitalizm produkuje też autystów których nagły wzrost był mocno zauważalny w ostatnich latach, ludzi z depresją, paranoików i nawiązując też do francuskiego filozofa, Deleuzego, schizofreników.

Kosmonauta8piorunów

@Al-3_x Artykuł bardzo ciekawy, jednak chyba autor nie do końca rozumie czym jest psychopatia. W społeczeństwie rodzi się 1-2% psychopatów, tyle jest "korzystne ewolucyjnie", wiecej nie. Psychopaci maja fizycznie inne mózgi niż przeciętny człowiek, i nie, mózg nie zmienia się w ten sposób, bo ktoś coś zdysocjował. Twierdzenie, że tak jest, jest nadużyciem. Tak samo jak popularne jest teraz diagnozowanie u wszystkich narcyzmu, a to przecież jest poważne zaburzenie osobowości, i nie występuje u co drugiej osoby.

Autorytet2piorunów

@koniecswiata Autor używa terminu psychopatia funkcjonalna. Znaczy to tyle, że nie chodzi o bycie dosłownym psychopatą co wyrabianie sobie pewnych zachowań typowych dla psychopatii. A narcyzm jak najbardziej można sobie wyrobić i wzmacniać.

Kosmonauta2piorunów

@Al-3_x No tak, wymyślił sobie jakiś termin, który jednak jest bardzo sugestywny i sugeruje, że większość ludzi w kapitalistycznym społeczeństwie posiada cechy psychopatów. Nie podoba mi się to.

GURU1piorunów

@koniecswiata To samo mnie uderzyło, ale zabrakło podstawowej konkluzji: wyprodukować ich się nie da - rodzą się tacy. Wyprodukować można socjopatów.
W partyjnym systemie autorytarnym, czy w aparatach przymusu, psychopaci radzą sobie równie dobrze, jak w opisanych artykułem sytuacjach.

GURU2piorunów

A moim zdaniem ludzie byli zawsze tacy sami- lasi na awanse,pieniadze,atencje,lekki styl zycia,podli i zlosliwi.

Teraz po prostu jest wiecej mozliwosci przekazu- dzieki social mediom i internetowi wszystko trafia na caly swiat w czasie rzeczywistym,a jeszcze 15-20 lat temu tyle tego nie bylo: internet nie byl taki powszechny,ale juz sie rodzily te problemy,ktore sa tutaj opisywane. Ile ludzi wrzuca w internet falszywy obraz swojego zycia- bardzo duzo,nie tylko w wieku maturalno-studenckim,ale glownie ludzie 40+lat!

A dlaczego rodzi sie mniej dzieci? Bo im bogatsze spoleczenstwa tym mniej sie dzieci rodzi- to nie dzieje sie od wczoraj. Ktos powie,ze w Niemczech czy Francji rodzi sie wiecej dzieci niz w kraju- tylko jak sie czlowiek zaglebi to wyjdzie na to,ze najwiecej rodzin wielodzietnych jest wsrod rodzin islamskich,a ich w Polsce jest ekstremalnie malo.

W Polsce duzo problemow rodzi sie od patologii szkolnictwa na kazdym poziomie- szkola ma placone od ilosci dzieci,a jako ze jest niz to nie ma nadmiaru chetnych! Wiec trzeba pielegnowac rozne patologie,przepuszczac z klasy do klasy roznych gamoni,wmawiac rodzicom( glownie im sie wpaja rozne pierdy odnosnie dzieci,bo rywalizacja miedzy rodzicami jest ogromna) o wyjatkowosci dzieci,bo jeszcze przepisze do innej szkoly...
Gdzies na hejto smigal artykul,ze rektor uczelni narzekal,ze niewiele ponad polowa maturzystow chce isc na studia- tak,powszechnosc edukacji wyzszej obnizyla poziom,wiec dyplom jest coraz mniej warty.A co jest dla uczelni najwiekszym problemem- spadek prestiżu czy spadek studentow( pieniedzy?).
Niestety zawala sie system i wszystko idzie w dol- nikt nie ma pomyslu co zrobic,zeby bylo lepiej!
Tylko czy nadmiar magistrow niczego cokolwiek pozytywnego wnosi do spoleczenstwa...
Co do chorob psychicznych- psychiatria sie rozwija,wiec sila rzeczy aktualnie za patologie uwaza sie rowniez zachowania,ktore kiedys byly mniej lub bardziej akceptowane.

Pokaż więcej komentarzy (7)