TaxidriverGURU
6piorunówDziś na śniadanie były zapiekane talarki i ćwiarteczki z młodych ziemniaków, winogrona i serek wiejski.
Do tego kawałek żółtego sera i jajko.
Młodym smakowało:)
#rodzicielstwo
TaxidriverGURU
6piorunówDziś na śniadanie były zapiekane talarki i ćwiarteczki z młodych ziemniaków, winogrona i serek wiejski.
Do tego kawałek żółtego sera i jajko.
Młodym smakowało:)
#rodzicielstwo
radziolGURU
7piorunów
PanNiepoprawnyFanatyk
27piorunówAle mnie tiggeruje NNW w szkole. Dobrowolne ubezpieczenie, za które ktoś przytulił hajs, ale szkoła domaga się pisemnej rezygnacji mimo, że nie deklarowałem w tym roku przystąpienia, a ubezpieczenie wygasa automatycznie. I to jeszcze robi rękami rady rodziców które ścigają mnie po jakichś messengerach.
Ehh
WujekAlienLider
169piorunówOd kilku lat namawiam żonę na dzieci, ale temat jej nie interesuje, bo jest zajęta robieniem kariery.
Ale najmłodsi już nie jesteśmy, żona 37, ja 38, więc pomyśleliśmy, że to ostatni dzwonek. Zrobiliśmy wyniki i niestety okazało się, że dla żony to już może być mocno za późno.
NIedziela wieczór humor popsuty i to nie z powodu jutrzejszej pracy, a do tego wkuwiony chłop będzie miał bojowe zadanie pocieszania żony i uśmiechania się, że wszystko będzie ok 😒
@WujekAlien I feel you bro. Pogodziłem się już z brakiem dzieci. Może to i lepiej, może nie, czasami człowiek patrzy i zazdrości. Czasem patrzy i cieszy się gdzie się jest. Są 2 strony tego medalu. Ale jak się bardzo chce to wdaje mi się że opcja adopcyjna jest najlepsza. Ew mało popularna opcja... surogatka, choć sam bym na coś takiego się nie porywał.
Współczuję robienie dzieci w tym wieku, mój syn się urodził jak miałem 23 lata, nie wyobrażam sobie jakbym miał mieć 48 lat i dopiero 10 letniego syna
SpiderGruba ryba
53piorunówMłody chciał sie pochwalic Państwu, państwami :).

@Spider Nie ma rosji czy niedowidzę?
starebabyjebacprademFanatyk
26piorunówCoś w tym jest, w podobnym wieku ujrzałem pociąg i już wiedziałem na jakie tory skieruje się moje życie.
#gownowpis #zainteresowania #dzieci #rodzicielstwo #pracbaza

@starebabyjebacpradem paaanie, a pociągi? Straż pożarna?
Odpowiadam na mema, ale ten jest tragiczny...
Ja w wieku 6 lat oglądałem amerykańskie dramaty ze starymi i miałem pragnienie, żeby moje życie było trudne i ponure so... XD
deafoneLider
64piorunów
Auć! Tak sucho, że aż stawy trzeszczą.
boriLider
87piorunówByle przeczekać wybór trójki klasowej

@bori Chwila, czyli celowo chcesz zostać pominięty? Co do... ლ(ಠ_ಠ ლ)
Kurnia ależ ładna podłoga, co to?
emdetFanatyk
134piorunówMłodemu skończył się żel pod prysznic, no to na zakupach kupiłem taki sam. Prosta sprawa.
Zgadnijcie kto dostał potem pytanie od małżonki, czy od 4 dni myję dziecko balsamem do ciała?
xD
Sensitive, intensive, jeden uj ¯\\(ツ)/¯

@emdet no te hippy to trzeba dokładnie się przyjrzeć co się kupuje, a najgorsze, że to wrzucają wszystko razem zamiast oddzielić na półce
@emdet K⁎⁎wa standard u facetów
na liście zakupów "skrobia kukurydziana" kupił mąkę kukurydzianą, "śmietana" kupił słodką śmietankę, "mąka żytnia" jeszcze dałam dla pewności zdjęcie opakowania (zielone), kupił pszenną (brązowe opakowanie).
Wy to specjalnie robicie, nie? Żeby stara nie wysyłała was po zakupy i jeden obowiązek domowy z głowy.
radziolGURU
11piorunówCórka chciała specjalny kącik, to coś wymyśliliśmy. Jeszcze będzie się dało całość zasłonić kocem.

z kocem to już będzie profesjonalna przymierzalnia
@radziol dziwnie wysoki próg
mannorothLider
86piorunówNojapierdole, wiem że to nie moja sprawa, wiem że teraz są inne czasy, ale nikt mi nie wmówi, że normalnym jest, że dorośli ludzie siedzą przy śniadaniu, w środku dzieciak, i tenże dzieciak scrolluje telefon a rodzice na zmianę podają mu jedzenie do ust :open_mouth: i siedzi takie małe zombie, nie odpowiada na żadne pytania tylko gapi się w telefon i nawet widelca nie dotknie.
#oswiadczeniezdupy #rodzicielstwo #niewiemjaktootagowac #przemyslenia
@mannoroth dawniej było to samo, tylko dziecko trzymało w rękach zabawke zamiast telefonu (° ͜ʖ °)
młody dostałby ode mnie w potylice na ogarnięcie
MaciekGruba ryba
43piorunów- Tata, a czemu on był czerwony?
Jako rodzic prawie-pięciolatka przywykłem już do nagłych pytań, zupełnie wyrwanych z kontekstu. Mózg rodzica dziecka przedszkolnego jest lepszy w rozpoznawaniu wzorców w niezliczonych zbiorach informacji niż ta cała wasza GPT-6 Astra. "A czemu on to tak podnosi, żeby naprawić?" zadane w trakcie grabienia liści w spokojny weekend, kiedy nie ruszaliśmy się z domu? Luzik, wiadomo, że chodzi o to, że jak dwa tygodnie temu wracaliśmy od lekarza, to widział na poboczu, jak kierowca ciężarówki odchylił kabinę i coś tam grzebał. "A czemu ty tam byłeś sam i nie miałeś jak wrócić?" zadane bardzo poważnie o siódmej rano między założeniem jednej i drugiej skarpetki? Proszę bardzo, wiadomo, że przypomniał sobie, jak w lipcu na biwaku opowiadałem mu, jak jako dziecko spóźniłem się na autobus na wycieczce do Golubia-Dobrzynia i grupa odjechała beze mnie.
Ale tu mnie zagiął. Czerwony? I to w trakcie mycia zębów? Coś z dziąsłami może. Nie, raczej zbyt oczywiste. Może coś widział ostatnio u dentysty? Czytaliśmy tam książkę... Było w niej coś czerwonego? Nie. Kurczę, może chodzi o kaski żużlowców? Ale nie, zasady zna lepiej niż niejeden sędzia. No i pytanie w czasie przeszłym, więc to nie jest coś regularnego. Może jakiś robak widziany kiedyś? Nie, ślepa uliczka. Jakieś specjalne malowanie w F1? Spróbujmy. Po 0,06 sekundy rozumowania RodzicGPT postanawia wczytać pytanie sugestię, żeby zawęzić kontekst:
- Pytasz, czemu Ferrari było tym razem całe czerwone na GP Włoch?
- Nie...
- Czemu McLaren był kiedyś czerwony, a nie pomarańczowy?
- Nie... no ten smok
Jest punkt zaczepienia. Ale jaki smok? Skąd to wziął? Ani nie mamy książek ze smokami, ani żadnego lego z tym motywem. Może w przedszkolu coś mieli? Nie, dopiero wrzesień, jeszcze są spokojni z jakimiś grubymi akcjami. Może na dożynkach coś widział? Nie...
- Smok?
- No tak, no ten z oczami
Smok z oczami! No jasne, że z oczami! Wykluczamy bezokie smoki z wyszukiwania i, no kurde, nie pomaga. Próbujemy oczywistości:
- Pytasz, dlaczego ten pluszowy smok wawelski, którego chciałeś sobie kupić w Krakowie, był czerwony?
- ten smok ze Shreka
Mamy to. W ubiegłe święta oglądał u dziadków Shreka - no jasne! Czerwona smoczyca z wyjątkowo dużymi, zielonymi oczami i długimi rzęsami. No jak można było na to nie wpaść od razu?
Po prawie 10 miesiącach chłopu w trakcie mycia zębów wczytał się Shrek i postanowił przetrawić historię Fiony zamkniętej w wieży. Dlaczego tam była, i dlaczego miała złych rodziców, i dlaczego jego nikt nie zamknął w wieży, i dlaczego bronił jej smok, a właściwie to po co on jej bronił skoro musiała i tak być uratowana, a kto miał klucz od drzwi, a jak wyglądał klucz, a co jadła, a kiedy oni ją zamknęli, a czy rodzice ją odwiedzali, a gdzie był ten zamek, a kto tam wpuścił lawę, no i czemu ten smok był czerwony?
Grunt, że przynajmniej usnął w mig, zapewne dużo spokojniejszy po rozwiązaniu zagadki smoka i Fiony.
#rodzicielstwo #dzieci #zyciejestdobre
Nie znam się na dzieciach, ale... nawet jeśli skojarzysz, o co mu chodzi, to nie powinieneś go jednak o to zapytać, by uczył się porozumiewać bardziej składnie?
zuchtomekGURU
43piorunówCo sądzicie o dziennikach elektronicznych?
"Za moich czasów" wprowadzono mi taki dopiero pod koniec technikum, równolegle z dziennikiem fizycznym - ile to było zabawy, żeby go psuć to tylko ówcześni admini wiedzą, ale jako klasa IT udawało nam się psocić czy to na poziomie komputerów, sieci szkolnej czy blokowania kont nauczycieli, ale tym razem nie o tym ;P
Tym razem o tym, że mam tam konto jako rodzic, a nie jako pełnoletni uczeń i muszę powiedzieć, że jest to wygoda, ale głównie dla nauczycieli, pozorna wygoda dla rodziców, a dla dzieci dodatkowy powód do stresu i jednocześnie 'rozleniwiacz'.
Z perspektywy ucznia przede wszystkim lipa, ponieważ wszystkie drobne przewinięcia widać jak na dłoni, ja mam co prawda lvl wczesnoszkolny dopiero, ale pamiętam jeszcze jak sam byłem uczniem i pojedyncze występki jak spóźnienia czy gorsze oceny można było jeszcze uratować, a ewentualne konsekwencje odsunąć w czasie (warto było uciec z lekcji z tą Kaśką z gimnazjum - niczego nie żałuję) - teraz takie dziecko nie zdąży jeszcze do domu wrócić, linii obrony przygotować, a starzy już wiedzą..
Ja mam raczej luźne podejście do oceniania w szkole, ale pamiętam rodziców innych uczniów, którzy za nieobecności czy dosłownie pojedyncze słabe oceny wpadali w furię i na różne sposoby dzieci karali choćby zakazami.
Przecież dzieciak z despotycznymi starymi z takim narzędziem w rękach to ma dopiero przesrane jak coś 'odwali'.
Ale nawet nie to uważam za najgorszą konsekwencję - najgorsze jest to, że pozbawiamy dziecka możliwości kreatywnego pokonania problemu, czyli naszego swojskiego kombinowania i nie mam tu na myśli oszukiwania, a po prostu osobiste interakcje z innymi ludźmi i naukę załatwiania problemów bez udziału rodziców.
Teraz coś się stanie - "trudno, rodzice i tak już wiedzą, i nic na to nie poradzę" ¯\\(ツ)/¯
Drugim problemem jaki zauważam, który ma konsekwencje i dla ucznia i dla rodzica - jest informowanie o wszystkich 'potrzebach' bezpośrednio rodziców, a nie ucznia (pic rel). Na pierwszym zebraniu usłyszałem, że to dlatego, że dzieci nie są odpowiedzialne i po prostu zapominają - no żodyn by się nie spodziewał, ale jak mają się tej odpowiedzialności nauczyć, skoro nauczyciel im nie powie, nie każe zapisać, nie da na karteczce, że mają coś przynieść, tylko napisze wiadomość o losowej porze, a rodzic spakuje to po prostu do plecaka? Przerzucenie odpowidzialności na rodzica i całkowite zdjęcie obowiązku z dziecka.
Dni szkolnych mamy dopiero 10, a ja wiadomości od nauczycieli już 15 (╯°□°)╯︵ ┻━┻ I nie wliczam do tego komunikatów dyrektora i sekretariatu..
Powyższe umiejętności - radzenie sobie z problemami, odpowiedzialności i konsekwencji za własne działania - to moim zdaniem umiejętności, które szkoła powinna rozwijać - równie ważne, a może nawet ważniejsze niż sucha wiedza otrzymywana na lekcjach.
#dziennikelektroniczny #librus #rodzicielstwo #szkola #edukacja #ciekawostki #kiciochpyta #rozkminy #nauczyciele

@zuchtomek Za moich czasów nie było takich wynalazków. Nie mam dzieci ale z obserwacji znajomych, uważam ten system za skrajnie szkodliwy. Kiedyś jak dostałeś pałę, uwagę itd. to zaczynało się kombinowanie jak przed wywiadówką wyprowadzić to na prostą. Czasami się udało, czasami nie - po prostu nauka życia.
Przeraża mnie jak np. w pracy ludzie sprawdzali co chwilę te dzienniki, komentowali i co najgorsze, natychmiast interweniowali. Krzysiu spóźnił się na lekcje? Od razu telefon do dziecka, do wychowawcy. Ania dostała szmatę z matmy - od razu telefon do dziecka, do znajomej od korków z matmy. Paranoja po prostu - jak to dziecko ma się nauczyć życia w społeczeństwie skoro jest pod nadzorem 24/7 i rodzice nie dają mu przestrzeni do nauki znoszenia porażek i radzenia sobie z problemami.
Gdyby takie dzienniki były w moich szkolnych czasach to bym najprawdopodobniej przestał chodzić do szkoły.
Najlepszym, co rodzice mi dali w życiu jest brak nadmiernej kontroli - moje życie to konsekwencja mojego zaangażowania. Gdyby nie to, że uciekałem ile w lezie przez długie lata to nie doszedłbym do najważniejszych wniosków i nie wypracował metod działania z samym sobą. Do tego potrzebowałem relacji z otoczeniem (szkołą) która była pozbawiona dodatkowych oczu. Dzieciaki przechodziły inicjację i przemianę w dorosłego który bierze na siebie to co zrobił i musi światu (rodzicom) przedstawić wyniki kiedy czas nadchodzi.
Szkołę w 80% w takiej formie w jakiej miałem jej okazję doświadczyć (bez traum, ot sam system) z chęcią bym zaorał, a nie dodawał dzieciakowi jeszcze elementu kontroli. Nieludzki system - gdzie jakakolwiek inicjacja młodego człowieka i jego odseparowanie od starych?
aerthevistLider
12piorunówMojemu dziecku zdarza się podczas czytania "zgadywać" tekst. Czasem to wychodzi, a czasem nie. Dziś zamiast "Jacek mówi wszystkim, że mam małego brata" wyszło "Jacek mówi wszystkim, że ma małego bardzo" :rolling_on_the_floor_laughing:
@aerthevist No wiesz, przynajmniej będzie pociskał innym dzieciakom 😉
Przynajmniej nie kłamie.
zomersFanatyk
15piorunówMiał rozkręcać, a teraz coś buduję, słaby ten stażysta, ehh ;)
#dzieci #rodzicielstwo #ogrodnictwo

@zomers Nie każdy ma takie klocki LEGO za dzieciaka 😉
LubiepatrzecGURU
8piorunówWidziałem fajny obrazek. Tata "j⁎⁎ał" małego brzdąca nie za to, że skakał na wszystkich chopach, tylko za to, że robił to w zwykłym kasku a nie pancerzu i wyczynowym kasku a miała być tylko luźna przejażdżka. Słodkie ❤️
Młody wjechał hulajnogą na demolition derby I zdziwiony że stary wkurwion XD
TrismagistGruba ryba
20piorunówWiem Skąd ten piach w domu, i też już wiem dlaczego co sezon muszą dowozić piach do piaskownicy.

@Trismagist jak nic robi przekop jak w Skazani na Shawshank 😉
SpiderGruba ryba
11piorunówA jakby zacząć sprzedwawać obrazy dzieciaków na #olx [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅].
Kurde nie głupie tylko za ile to wystawić.

Za uśmiech bombelka
aerthevistLider
9piorunówRozmawianie z dziećmi od najmłodszych lat, czytanie im książek i rozwijanie ich wypowiedzi pomagają budować podstawy późniejszego rozumienia tekstu. #rodzicielstwo #dzieci #czytanie #islandia

paulusllFanatyk
36piorunówOgólnie rodzicielstwo jest fajne, polecam każdemu!
Młody lvl 8 wracał wczoraj samemu ze szkoły pierwszy raz, trasa 1,5km opanowana do perfekcji, wspólne przechodzenie przez pasy uważanie na samochody wszystko dograne, 10/15min powinno mu to zająć. To by było zbyt piękne wszystko. Młody przedzierał się przez zasieki, kluczył walczył i po godzinie dotarł do domu wyglądając jak dziecko wojny z rozwalonymi spodniami na kolenie, dziurą w skarpecie, bez majtek i z uśmiechem na twarzy! (majtek akurat zapomniał ubrać rano, chyba każdemu się to zdarza... )
Córa lvl 5, mocny dominujący charakter i do tego ładna, ma już dwóch chłopaków i całuje się z nimi na zmianę... Tyle dobrze, że tatusia kocha bardziej i jak jej wytłumaczyłem, że to stanowczo za wcześnie i tata zejdzie na zawał przy takim zachowaniu to odpuściła chłopaków chwilowo.
Nie słuchać!
Rodzicielstwo nie jest fajne i nie dajcie się nabrać 😅