ElvisiakoKosmonauta
0piorunów356 150 + 35 + 8 + 24 + 6 + 13 + 10 + 14 + 13 = 356 273
Pracodomy z tego tygodnia i dwie pojeżdżawki za kwadratami
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
ElvisiakoKosmonauta
0piorunów356 150 + 35 + 8 + 24 + 6 + 13 + 10 + 14 + 13 = 356 273
Pracodomy z tego tygodnia i dwie pojeżdżawki za kwadratami
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
wonszGruba ryba
16piorunówSzybki wypad żeby przepalić kaca i sprawdzić czy gofry babuni w chłopach otwarte i o kurła ścieżka z Mielna do Chłopów to jest mistrzostwo świata - przez środek lasu asfalt szeroki na dwa samochody. Jeśli to tak wygląda dalej na Kołobrzeg to @winiucho wycieczka szykuje się przednia.

@wonsz mam jeszcze takie małe życzenie by odwiedzić przy tej okazji Dunowo, zaraz policzę ile to by wyszlo km
Yes_ManLider
27piorunów356 081 + 69 = 356 150
Dodaję zbiorczy wpis z ostatniego miesiąca. Zwyczajnie nie chce mi się dziubać, stary jestem xD
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zamiast uprościć, policzyłem więcej. Zdobywasz osiągnięcie
Ja nie dam rady?! (60 km)*
Nie mogę rozmawiać bo jadę! (2 000 km)*
Dokumentalista (40 zdjęć)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
FurtoGruba ryba
45piorunów355 810 + 6 + 6 + 259 = 356 081
Wałbrzych - Ardspach - Trutnov - Modre Sedlo - Przełęcz Okraj - Janowice Wielkie - Karpacz - Przełęcz Karkonoska - Rokytnice - Harrachov - Jelenia Góra
Ja zmęczon.
Prawie w rocznicę Wielkiego Wkurwu, podjąłem się powtórzenia wyzwania... nie wkurwu rzecz jasna, tylko trasy jaka miała być wtedy pyknięta.
Pociągiem na Wałbrzych, skalne miasto Ardspach, nawrót na Okraj, Janowice Wielkie, Karpacz, Przełęcz Karkonoska (zdaniem wielu najtrudniejszy szosowy podjazd w PL) nawrót za Szpindlerowym Młynem na Harrachov i na Jelenią. Z racji tego, że w międzyczasie dowiedziałem się o ponoć najtrudniejszym podjeździe w Czechach czyli Pec pod Śnieżką - Modre Sedlo, postanowiłem dorzucić go również do trasy.
Emocje sięgały zenitu, bo naprawdę nie wiedziałem czy dam radę. Mając pociąg chwilę przed 5 rano, musiałem wstać o 4. Czyli położyć się spać ok. 21. Z 21 zrobiła się 22, a potem 23:30, przez problemy z zaśnięciem z emocji xD Za⁎⁎⁎⁎ście.
Same przewyższenia mnie nie zamartwiały, ale te dwa topowe podjazdy już tak. Przecież wypychać nie wypada, a na Karkonoskiej już byłem - mission failed, choć akurat z powodu śniegu leżącego na 1000m+. Pieruński jest to podjazd, bo choć cyfry nie wyglądają jakoś tragicznie (11km, 760m), tak niestety ostatnie 4km, to prawie ciągłe 10%+, z finiszem na ok. 20. Pomiędzy dwoma najtrudniejszymi fragmentami, jest jakiś kilometr "luzu" z 6-8%. Co innego to cholerne Modre Sedlo, istny wysryw szatana. Nawet wiem gdzie gnój mieszka, w samym Pecu, ma talerz satelitarny oznaczony adresem www.satan.cz
Stety, niestety ten właśnie podjazd był tak naprawdę pierwszym ambitniejszym tego dnia.
W samym Pecu wypiłem jedną z najlepszych kaw w życiu, zagryzłem małym ciachem i ruszyłem po przygodę. Początek nie bolał, ale po 1km pojawiły się dwie cyfry i praktycznie nie zniknęły do samego końca. Najcięższy był odcinek za hotelem (?). Chyba z kilometr 16-20% sprawił, że jedyne czego pragnąłem, to aby nogi się poddały xD Dały jednak radę, a po chwili się wypłaszczyło do 11% i jakoś dociągnąłem do rozwidlenia, gdzie odbiłem w stronę schroniska Lucni Bouda. Tam wypiłem smaczne piwerko 0% w ciekawym kubku (pic rel 3) :slightly_smiling_face:
Nadszedł czas się zawinąć i zjechać z tego urwiska diabła. Nie dość, że stromo, to jeszcze niezbyt równo. W połowie zjazdu wyprzedził mnie Czech, do którego dobiłem na krótkim podjeździe. Okazało się, że startuje w gravelowym ultra na krótszym dystansie, 200km/5000 m. W ogóle dosyć zabawne, że ważąc pewnie z 30kg mniej ode mnie, ciągle mi uciekał na zjazdach, a na podjazdach w drugą stronę. Mijaliśmy się tak przez 20 minut, wymieniając zdawkowo po kilka zdań. Ogólnie okazało, ise, że to kumaty typ, bo na moje pytanie czy wyścig startuje solo czy open, odpowiedział "solo, ale pepsi na pewno nie odmówię" xDDD #pdk. W końcu zniknął mi gdzieś z tyłu i ruszyłem na Okraj. Fantastyczny jest to podjazd od strony czeskiej, stałe nachylenie 5-6%, tak można podjeżdżać w nieskończoność :slightly_smiling_face:
Na górze zabawiłem z 2 min i następne 20 minut bawiłem się na super zjeździe. Wtopiłem jednak z napojami i z wyzerowanymi bidonami jechałem prawie godzinę w rejonie Rudaw. Po znalezieniu sklepu litr wypiłem duszkiem, tak bardzo byłem spragniony. Następnym przystankiem miał być Karpacz i zaczęło być poważnie pod kątem czasu. Coś mi nie pykło z obliczeniami i mimo sprawnej jazdy, coraz bardziej gonił mnie rozkład pkp :smiley: W Karpaczu szybko zajechałem na Orlen, wypiłem sok pomidorowy aby zabić smak słodkiego i zaszedłem do sklepu po kabel USB C. Ponownie mój radar się obraził na ładowanie, ale go tym razem rozgrzeszam, bo to przewód okazał się być wrogo nastawiony. Telefon ładował, lampki nie. Zastępstwo pomogło i pogoniłem na Podgórze. Po trudnym podjeździe w Karpaczu (zaczęło pojawiać się zmęczenie), zjazd wydanie mi pomógł i przed przełęczą czułem się dużo lepiej. Zeżarłem jedynie żel z kofeiną, bo zaczęło mi się coś ziewać. Początkowe kilometry poszły gładko, ale w lesie zaczęła się zabawna na dobre. Po dotoczeniu się na ww. wypłaszczenie wjechał kolejny żel, a także ponad 0,5l wody. Tętno dobijało do 180, ale to i tak mniej niż na Modrym Sedle (189 xD). Ostatnie 1300 metrów to totalny rozpierdziel (pic rel 2). Nie dość że ledwo jechałem, to jeszcze przekonałem się o tym, że nawierzchnia w górnej części jest równie zła co nieco niżej. W jednym miejscu musiałem przeprowadzić rower, bo asfalt był przerwany na całej szerokości, a krawędzie całe poszarpane. Tego mi tylko brakowało, przebitej dętki na 15%. Chyba 6 podejść potrzebowałem, aby wpiąć się w bloki, ruszyć i nie wy⁎⁎⁎ać przy tym (wyjebałem się raz).
Udało się ostatecznie wjechać, następnie zjechać i wyżłopać kolejną zerówkę w Szpindlerowym pod samym sklepem. Wyjeżdżając z tego znanego narciarskiego kurortu odbiłem w prawo na kolejne 16%. Tym razem jednak los to wtaczanie wynagrodził, bo trafiłem na fantastyczną drogę w samym środku lasu (pic rel 4), prawie płaską, gładką niczym stół, z za⁎⁎⁎⁎stym zjazdem na końcu. Mamma mia, ja chcę jeszcze raz! Szczęściu jednak nadszedł kres i po kilku km przywaliło kolejnym 14% z końcem na 17. W tym momencie czułem już zmęczenie nóg, a do tego znowu zaczęła mi się kończyć woda i musiałem odliczać czas do zapisanego Tesco w Rokitnicach. 5 minut przerwy i musiałem pognałem dalej, bo zegar coraz szybciej tykał. Pozostały mi 2 podjazdy (z 17 xD), z czego pierwszy krótki, ale klasy skurwol i znany mi ostatni, przez Harrachov do Polski. Pierwszy pokonałem prawie ostatkiem sił (another dwie cyfry), a drugi dłużył mi się okropnie. Zakręt, zakręt, jeszcze jeden zakręt, gdzie ta cholerna granica?! W końcu się jednak pojawiła, a ja mogłem zeżreć nawet 2 hotdogi na stacji i spokojnie dotrzeć na pociąg (całe 5min zapasu).
Wspaniała to była wyrypa, ja już nie chcę górek xD
PS. Rekord przewyższeń (Wrocek - Praga - Jelenia) pobity o jakiś 1000m.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Kozak, potrzebowałbym wolnego tygodnia i dźwiga w zapasie żeby to objechać
muteFenomen
2piorunów
@mute dzieciak spanikował bardzo. Zapewne tyle co się wywrócił, to jeszcze przygrzał gdzieś klatką zatkany. Widzę noga boli, pewnie żebro jakieś mógł złamać, ale na szczęście nic strasznego. Gdyby to nagrywający się tak wywalił, to by dojechał na dół.
Niemniej fajnie szybko przybył gość z pomocą, pewnie jest tam na tych downhillach na stałe.
Tak czy owak, to dziękowanie za pomoc - czuję, że każdy by się zatrzymał. Zwłaszcza jak ktoś prosi, to nie wierzę, że byłby taki skurwol, który pojechałby dalej. Niemniej nadal - bardzo dobrze, że i ratownik to mówi i też dziękuje. Bo to przyjemne uczucie być docenionym i potrafi wyszkolić nawet socjopatycznego psa, żeby się zatrzymał następnym razem 😉
fonfiFanatyk
29piorunów355 746 + 41 + 23 = 355 810
Piątkowe pracdomy z kwadratowym bonusem
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@fonfi To na Wilanowie koło nowego Dino? :grinning:
dzangylGruba ryba
30piorunów355 585 + 161 = 355 746
TDP - Ściana Bukowina. Dużo ludzi - nie lubię jak jest dużo ludzi :)
2000 m. up.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@dzangyl tak grzejesz od początku miesiąca, że pewnie tak wygląda z boku twoje nagrywanie kolarzy :grinning:
@dzangyl który to Ty ? xD
@Gilgamesh ja jestem za kamerą :smiley:
winiuchoGURU
24piorunów355 573 + 12 = 355 585
Dzisiaj skromnie, lecz za to bez wygód.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
vvitchGruba ryba
30piorunów
mirek1512Osobistość
24piorunów355 388 + 83 + 31 + 3 + 6 + 3 + 9 + 25 + 4 = 355 552
Takie tam. To nie prawda że nie można iść na rower jak masz małe dzieci. Możesz ale trzeba rano wstać. Budzik zadzwonił o 4.35 a już o 5.02 byłem na rowerze. Ograniczenia czasowe więc nie mogłem więcej. Trochę jestem zmęczony więc nie wiem czy jutro też wyjdę na rower...a kilometry trzeba robić... zawodnicy się porobili...
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Gilgamesh oczywiście. Nawet w poprzednim miesiącu była drama bo sobie bracia na rower poszli... nie będę wymieniał nicków...
npnptcnOsobistość
29piorunów355 230 + 111 + 47 = 355 388
Wczoraj krócej, a dzisiaj sobie pogravelowałem troszkę dalej ;) Bardzo przyjemnie, tylko nie podumałem i powrót z wmordewindem i więcej pod górkę, ale w sumie i tak spoko xd
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

A po rowerze trzeba coś zjeść xd
@npnptcn a ja dzisiaj cieniutko..., ale też będzie pojedzone:grinning:
@winiucho się jeździ, to można wpierdalac xd smacznego!
@npnptcn a to tylko intro xD
@Furto ło cię gnój, ile? 800 tym razem? :grinning:
@npnptcn dzisiaj trochę inaczej, może za godzinę coś wrzucę na tag
@Furto strach się bać co tym razem wymyśliłeś xD
Niepotrzebnie dodałem warunek. Ale nadal zdobywasz osiągnięcie
Nie mogę rozmawiać bo jadę! (1 000 km)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
KoloaluOsobistość
28piorunów355 040 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 = 355 230
Standardowe dojazdy do pracy. Łańcuch igła ledwo dotarty po przejechaniu ok 700km. Nowa zabawka w trakcie testów, narazie jestem zadowolony.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zadowolony z lampki? Jakieś minusy?
@Dobry pierwsza miała jakiś defekt i zdechła po ostrym deszczu, poleciał zwrot i dałem drugą szansę jak narazie dostała baty ale się trzyma. Widoczna z daleka bateria dobrze trzyma. Funkcja stop jest ekstra. Nie jeździłem jeszcze całkiem po ciemnicy ale już widzę że będę super widoczny bo działa jeszcze oświetlenie drogi pod rowerem.
MahjongFenomen
37piorunów354 983 + 57 = 355 040
Miała być super wyprawa, ale towarzysz się wykrzaczył więc spokojnym tempem po lasach znajomych sobie pojeździłam.
Było mi trochę mało i skręciłam w taki las, co to jeszcze nie skręcałam i tak sobie fajnie jechałam, ale myślę sobie "gdzie mnie droga poprowadzi?". Dobrze by było wrócić na szlak i robić nawrót na chatę (bo w niedzielę celuję w setunię). Ale oczywiście zasięgu nie było, nie było jak sprawdzić. Więc zatrzymywałam się co kilkaset metrów i sprawdzałam, ale zasięgu dalej nic. W końcu myślę sobie - dobra, ostatni zakręt i jak nic nie będzie to zawracam - a tam droga nawrotna!
Dobrze, że się zmusiłam, bo miałabym potem fakap jakbym spojrzała na mapkę XD
I taki napis już w Słupsku pod mostem (na zdjęciu).
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Mahjong Haha rurzowy rower xd pedeł
https://www.youtube.com/watch?v=eTykY2B0kEY
GaaaayAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubepojeździłam [...] skręciłam
@vredo Aha, czyli nie gay
@Mahjong Jest git, rower też fajny 😉
@vredo https://m.youtube.com/watch?v=on_D7-l7GTw&pp=0gcJCWgCo7VqN5tD
Ross Geller - Salmon shirtAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@wonsz Jak prawdziwy facet chodzi w rurzowej koszuli to ona nie jest rurzowa ino łososososiowa (mam taką xd).
Reszta to pedeły.
@vredo coś w stylu:
Masz garnitur od Armaniego? Buty Prady? Rolexa? Nie? To ty zwykły pedał jesteś a nie gej XD
@vredo a nie wyczaiłeś po tym jak rozwlekała i zwodziła słowem, aż się pogubiłeś i przestałeś czytać ze zrozumieniem? xT
@Heheszki Zgubiłem wątek ¯\\(ツ)/¯
Loginus07Gruba ryba
20piorunów354 851 + 9 + 2 + 8 + 12 + 9 + 10 + 9 + 73 = 354 983
Jedna jazda na Wyspę Sobieszewską by przypomnieć sobie czemu nie lubię popularnych tras latem, a tak to same DPD z tygodnia.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

354 741 + 110 = 354 851
Wycieczka do metropolii😉.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

RagnarokkGURU
41piorunówOk, kontynuacja temat Biegu 7 Kebabów - miałem wczoraj czas pomysleć o tym i owym, spisuję poki pamiętam.
Pierwsze i najważniejsze: Jesteście dorośli, robicie to na własną odpowiedzialnosć.
To jest zabawa, ale nie jest zabawa. To też solidne wyzwanie. Licząc mały kebab na 300 gramów to wciąż wychodzi zjedzenie 2kg pokarmu w ciągu dość krótkiego czasu. Oczywiście to od Was zależy jak długi ten czas będzie, ale niezależnie jak długi - to kawał wyzwania. Startując jesteście świadomi tego z czym się to wiąże.
Po drugie: Podejdźcie z głową, bo będzie d⁎⁎a.
Zaplanujcie co, gdzie i jak. Jakie knajpy, jaka kolejności, trasa między nimi, co i gdzie bierzecie. Włączając przerwy na dwójkę - będziecie tego potrzebować. Weźcie chusteczki nawilżane :smiley: Możecie iść w grupkach, możecie na żywioł
Po trzecie: Logistyka kebabów
Nie ma żadnych z góry narzuconcyh ograniczeń - może być w bułce, lawaszu, picie - czymkolwiek co rozsądna osoba uzna za kebsa. Sos, dodatki - nie ma ograniczeń i nakazów. Co ważne - zamawiamy osobiście, zamawiamy dla siebie, zjadamy przynajmniej 4/5 - końcówkę gdzie masz mieszankę naleśnika, sosu, folii i papieru można wywalić i nie trzeba wylizywać (ale można, nie oceniam). Zjadamy kebab na miejscu, dopiero potem ruszamy w drogę.
Jeśli z jakiegoś powodu kebab wypadł (czynnik losowy, kolejka na 115 osób bo Księżulo odwiedził, sanepid wkroczył, mafia turecka kogoś sprzątnęła, nie zdązyliście przed zamknięciem) to macie dwie opcje, ominąć kebab i go nie wliczać i znaleźć inny lub przełnąć 60 min kary czasowej. Dotyczy to przypadku jak byliście fizycznie pod lokalem.
Lista kebabów będzie bliżej terminu zabawy.
Po czwarte: Regarding money, we have no money
Jedyny hajs jaki potrzebujecie, to ten na kebaby. Ja w niczym nie pośredniczę, nie będzie pakietów startowych, numerów, masażu na mecie (nie chcielibyście masażu na mecie). Impreza jest nieoficjalna - rozproszone wyjscie z kolegami na kebsa 😛 Będzie tracking GPS - tak by całe hejto i świat mogło oglądać jak się poniewieramy. Oczywiście dla chętnych. Ale myślę że to też będzie fajne łapanie się na mieście pod punktami, więc polecam :grinning:
Po piąte: Party time
Kebab to może i zwierze nocne, ale takie wyzwanie potrzebuje czasu. Start myślę sobota jakoś 10 lub 11 - część już się otwiera wtedy, trzeba mieć czas by do pierwszych dotrzeć. Noc zdąży nadejść. Ostateczną decyzję podejmę jak juz wybiorę punkty i przeanalizuje dokładniej godziny. Natomiast spotkanie po wyzwaniu proponuję na niedziele - bo każdy tę zabawę skończy o innej godzinie oraz w innym stanie, a na pewno w innym zapachu.
Po szóste: Termin
Start sobota - ale która? Patrząc w mój kalendarz (bo sobota to dzien, że mam najwiecej pracy często) to pasują mi na jesien dwa terminy - 19.09 oraz 10.10. Jeśli nie te, to pewnie wiosna dopiero.
#b7k #bieganie #rower #warszawa (te trzy tagi dodaje po raz ostatni by nie spamować, chcecie być na bieżąco - obserwujcie pierwszy)

Czy ja dobrze rozumiem, że zamierzacie się spotkać w Warszawie, biec przez nią na czas i w tym czasie zjeść 7 kebabów, ruszając z różnych punktów i mając wybór z wielu punktów z kebabem?
7 kebabów biegając?
@RogerThat Start wspolny, bieg opcjonalny
@sireplama Tylko jak każdy kebab bedzie miał ostry sos
@Ragnarokk jak komisja podchodzi do dopingu w postaci substancji psychoaktywnych? Dla kolegi pytam bo się wstydzi.. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
muteFenomen
8piorunówJedna z największych grup rowerowych w Europie znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Holenderski Accell Group, właściciel marek Haibike, Lapierre, Ghost, Raleigh, Winora, Koga, Sparta, Batavus, Babboe i XLC, poinformował o rozpoczęciu postępowania upadłościowego (suspension of payments)

fistiAutorytet
31piorunów354 724 + 17 = 354 741
Dawno nie byłem na Rynku w piątkową wakacyjną noc. Ostatnio, chyba z 17 lat temu, za czasów studenckich. Ruch jak na Krupówkach, głośno. Tłumy większe, niż za dnia. Jednak mi się podobało. Było bezpiecznie, z umiarem alkoholowo. Nikt nie darł mordy, ani nie tłukł butelek. No, bardzo pozytywne doznania. Nie spodziewałem się :)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Na Dunikowskiego idz
winiuchoGURU
37piorunów354 624 + 100 = 354 724
no i pyklo przez @wonsz kolejne 100, mialo byc 60, ale.... c⁎⁎j, nie szkodzi skorzystać.
#rowerowyrownik #rower #gravel
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@winiucho To Koszalin w takim lesie jest położony. 😉
jak oni nie będą razem to nie wierzę w miłość
@winiucho nie chciał 3km górką pojechać na dobrą polską black IPA od gwarka (I nie chodzi o simona mola) no to teraz musi zanęcić dobrą torfowką z ardbega, no nie ma przebacz :stuck_out_tongue_winking_eye:
@wonsz jak ja Cię zanęce, to będziesz 3 dni wracał:upside_down_face:
@winiucho ale z torfową whisky nie chodzi o to żebyś bagno spod karasia skropił spirytusem XD
FurtoGruba ryba
27piorunów354 562 + 7 + 7 + 6 + 6 + 36 = 354 624
Wczoraj miał być basen lub interwały, a dzień się tak poukładał, że wyszedł off. Może to i dobrze, dzisiaj w końcu nie brakowało mocy w nogach. Jeździło się elegancko, głównie tempo, ale ze szczyptą z4.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
